Lubie podrozowac light, wiec lekka niewielka walizka, samo jezdzaca.
W srodku -tyle ubran ile potrzeba,zeby isc na sniadanie, kolacje ,wycieczke,poplywac czy potanczyc wieczorem

Kilka lekkich top's,szortow, jakies ze 2 lekkie suKEnki na bale ;-D,
2 kostiumy do plywania.....najwiecej miejsca zabieraja chyba buty...

Wlasnie stoje przy prasowanku kilku koszulek meza

Reszta garderoby raczej "nie mnaca" jest,uffff.
I normalnie robie sie zazdrosna jak widze (forma zamierzona)
ludziska opekaja caly turnus w jednym zielonym Chic'u czy jedynym wygodnym zestawie koszulki i spodenek;-D
A tak musze pamietac kiedy mam wylowic starego w tlumie turystow ,jaka koszulke zalozyl rano ;-D

To jest mysl: widoczne okularki z daleka i Chic ;
i juz nie trzeba pani przewodnik z parasolka ,
tylko "follow her"