m.maska
17.06.20, 18:26
"Karta rodziny" to dokument, w którym urzędujący prezydent przedstawił swój program wyborczy w stosunku do rodzin. Zadeklarował utrzymanie istniejących programów socjalnych i dalsze wprowadzanie rozwiązań poprawiających sytuację rodzin z dziećmi.
***
I kto rozdarl paszczeki? dlaczego nie single? tylko dewianci?
Masz rodzine - masz przywileje...
To chyba normalne?
Masz prawo jazdy - mozesz prowadzic samochod, nie masz prawa jazdy - nie mozesz prowadzic samochodu.
Masz pieniadze? mozesz kupic samochod, jechac na urlop, nie masz pieniedzy - nie mozesz.
Masz wyksztalcenie? mozesz czytac ksiazki i poszerzac swoje horyzonty, nie umiesz czytac - nie mozesz.
Jestes chory - masz przywilej, ze spoleczenstwo finansuje twoje leczenie - niekiedy bardzo kosztowne.
Masz prace? masz przywilej, ze dostajesz kase.
Nieustannie kazdy korzysta z przywilejow... ale tylko jesli zalapuje sie w widelki wewnatrz ktorych te przywileje obowiazuja.
A tu wyskakuja dewianci i twierdza, ze "karta rodziny" odbiera im... co? prawo do niszczenia tego co inni sobie buduja? czyt. rodzine? To tak jakby ktos budowal sobie dom a ktos kogo na to nie stac przyszedl i mu to chcial zniszczyc bo mu sie dach nie podoba.