19.11.09, 09:04
Moje pytanie dotyczy ubezpieczenia Zus
Chłopak ma 19 lat, ofiara przemocy domowej ze strony rodziców, ma zasądzone od
nich alimenty, w wieku 18 lat wyprowadził się z domu, wynajmuje pokój,
utrzymuje się z alimentów, studiuje zaocznie, trochę pracuje (prawnik z
niebieskiej linii poinformował go że zmieniły się w tym roku przepisy
alimentacyjne na niekorzyść, rodzie mogą nie płacić mu alimentów i powinien
wykazywać trochę dochodów oprócz alimentów, bo wtedy ewentualny wniosek o ich
zniesienie może obronić stwierdzeniem "Jestem samodzielny, staram się godzić
szkołę i studia, pracuję, ale nie starcza na wszystko dlatego alimenty" .
Obecnie pracuje bez umowy w sklepie internetowym, ma szansę na umowę zlecenie.
Problem dotyczy ubezpieczenia. Dopóki chodził do liceum nikt go o
ubezpieczenie nie pytał, szedł do przychodni, do tej samej od lat i już. Z
tego co mi wiadomo do ukończenia 26 r.ż student jest ubezpieczony z tytułu
ubezpieczenia rodziców, po ukończeniu 26 lat ubezpiecza niepracującego
studenta uczelnia. Na uczelni mówią - powinni ubezpieczyć rodzice, on z
rodzicami się nie kontaktuje, bardzo prawdopodobne jest że go nie ubezpieczają
bo nie czują takiej potrzeby lub z czystej złośliwości. w ZUS-ie rozkładają
ręce, chyba jakaś luka w przepisach. Chodził po zus-ach, pytał, szukał
znajomości - albo nikt nic nie wie albo zasłania się brakiem czasu. I co z tym
zrobić? Jego nie stać na opłacanie sobie wszystkich składek, żaden pracodawca
się na to nie zgodzi, bo po to zatrudnia studenta, żeby nie musiał tego robić.
Może można by było napisać podanie do dziekana ale jak je umotywować? Na jaki
powołać się przepis?
Nie wiem, czy to pytanie z Pana dziedziny. Bardzo proszę o odpowiedź albo
pokierowanie mnie gdzie dalej szukać informacji. Chłopak mieszka po warszawą.
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • piotr.55 Re: ZUS 19.11.09, 14:16
      Nie wiem czy wiesz, ale każdy prawnik powinien działać "w kierunku" stosowania
      prawa. Jest rzeczą niemoralna udzielanie porad w stylu:
      " jak ominąć prawo", dlatego pewnie, nikt nie chce Ci odpowiedzieć na Twoje
      pytania. Oczywiście robi się tak, i udziela się takich porad, ale na pewno nie w
      necie, i na pewno nie za darmo!!
      Jeśli chłopak pracuje na czarno, to powinien wynegocjować taką stawkę by mógł
      płacić za usługi służby zdrowia. Ubezpieczenie jest towarem jak każdy inny, a
      "zdobywanie" go drogą inną niż legalna jest kradzieżą. To po pierwsze.
      Po drugie piszesz, że : "on z rodzicami się nie kontaktuje".
      To fatalnie! To bardzo źle o nim świadczy. To niech się natychmiast zacznie
      kontaktować!! To są jego rodzice, a nie worek z pieniędzmi, i to jeszcze bez dna.
      A po trzecie, to co z niego za student jak on nie potrafi rozwiązać takiej
      prostej sprawy?
      Reasumując . Przedstawiłaś sylwetkę jakiejś kreatury. Leń, krętacz, wyobcowany
      ze środowiska, zarówno rodzinnego jak i uczelnianego.
      Nie ma żadnego powodu by pomagać mu w naciągnięciu społeczeństwa na nienależne
      świadczenia.
      • asiazych Re: ZUS 19.11.09, 15:31
        nigdy nie było moim celem omijanie ani działanie wbrew prawu, ale może wyraziłam się mało precyzyjnie, za co przepraszam. Nie zgadzam się z pana oceną sytuacji, ale też nie będę tego tematu drążyć i wzbogacać o nowe informacje. Dziękuję za odpowiedź i poświęcenie mi czasu.
        • piotr.55 Re: ZUS 19.11.09, 16:48
          mam na imię Piotrek, "pan" w necie trochę śmiesznie brzmi.
          Oczywiście nie przypisuje sobie patentu na mądrość, zresztą nie sądzę żeby
          ktokolwiek go posiadał. Gdyby było to możliwe niepotrzebne by były sądy i to na
          dokładkę instancyjne :)
          Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka