Dodaj do ulubionych

W sprawie "nudy"...

05.11.07, 15:22
Witam,
Mam oto dość nietypowy problem. Otóż, moja córka często komunikuje
mi, że się nudzi... Humor poprawia jej najczęściej oglądanie bajekwink
Ma sześć lat. Chodzi do przedszkola, oprócz tego dwa razy w tygodniu
ma zajęcia baletowe. Własny pokój też posiada, a w nim "przyzwoitą"
ilość zabawek. Bardzo lubi rysować, wycinać itp. Czytanie książek to
też standard. Mamy dużą bibliotekę, więc jest co robićwinkW soboty i
niedziele, jeździmy na rowerach, chodzimy na place zabaw itp. W
tygodniu zresztą też, jak córka ma na to ochotę. Dlaczego więc
ciągle prosi mnie o włączanie telewizji? I mówi, że jej się nudziwink
Wkurza mnie to, tym bardziej,że ani Ja ani mąż nie jesteśmy
kanapowcami i telewizor włączamy zazwyczaj o godzinie
dziewiętnastej. My wówczas oglądamy programy informacyjne, a córka
dobranockę. A tak wogóle, to jak jest z tą nudą? Tłumaczę córce, że
inteligentny człowiek nigdy się nie nudzi, ale jakoś nie trafia to
do niej.smile) Jak nauczyć dziecko "nudzić się"... Mnie to jakoś nie
wychodzi, a nie zamierzam włączać jej bajeczek za każdym razem, gdy
tylko o to poprosi. Proszę o pomoc w tej sprawie, bo nie chcę
wychować "telewizyjnego warzywa",ani słuchać jęków mojej córy.
Pzdr.
Inguszetia
Obserwuj wątek
    • mat.an Re: W sprawie "nudy"... 08.11.07, 11:53
      A może jej po prostu brakuje zabawy z rówieśnikami? Jest przecież w tym wieku,
      kiedy kontakty z koleżankami są bardzo ważne (z kolegami trochę mniejsmile)). I nie
      chodzi tu o zorganizowane zajęcia w grupie, ale o zwyczajną zabawę w dom, w
      królewny, czy granie w gumę.
    • anna.kosk Re: W sprawie "nudy"... 09.11.07, 00:11
      witam.

      Nuda może być sposobem powiedzenia, że nie wiem, czym się teraz
      zająć, ale też, że jestem zmęczona, że brakuje mi towarzystwa do
      zabawy, że...
      A ponieważ oglądanie bajek jest przyjemne, wiele dzieci wybiera to,
      gdy nic szczególnie ciekawego się nie dzieje.
      Myślę, że można dziecku "pozwolić" na trochę ponudzenia się.
      Zostawiamy wtedy niezbędną przestrzeń, aby dziecko organizowało samo
      sobie aktywności.
      Czasem kiedy dziecko się nudzi, warto zainicjować wspólną zabawę.
      Spróbowałabym też zorientować się, czy w bliskim sąsiedztwie nie ma
      dzieci w podobnym wieku. Wzajemne odwiedziny mają dużo uroku; w
      dodatku w innym domu można pobawić się innymi zabawkami.

      Pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka