bardzo wymagajacy malec

17.06.09, 12:10
Czy dzieci w wieku 5 miesięcy umie samo się bawić chociaż przez
chwilę bo moja córcia nie umie nawet sekundy usiedzieć sama tylko
chce na ręce (wymusza płaczem krzykiem) waży 7 kg. I naprawdę ręce
odlatują a co najgorsze jak wychodzimy na spacer budzi się po 30
min. I nie chce leżeć w wózku tylko na ręce płacze krzyczy a wiec
kończy się to tak że mała na rękach a wózek jest pchany. W domu cały
czas trzeba ja zabawiać a wiec chodzimy po całym domu stukamy i
pukamy po 2 godzinach jest zmęczona i do łóżeczka (w którym są
bieguny przyczepione bo niechciana spać bez kołysania tylko płakała
a wręcz piszczała) bujanie 10 min. A po godzinna pobudka i odnowa
ręce. Czy dziecko z tego wyrośnie i kiedy bardzo proszę o radę
    • lena-2009 Re: bardzo wymagajacy malec 17.06.09, 14:28
      Moja mała też jest strasznie absorbująca i miałam nadzieję, że z wiekiem jej to
      minie - ale niestety. Ja staram się ją jak najczęściej zabawiać na macie - bo
      wtedy ma szansę "ćwiczyć" mięśnie przewracać się na brzuszek i pełzać - nosząc
      ją ciągle na rękach pozbawiłabym ją tej możliwości. Niestety ciągle muszę być
      obok, zabawiać i mówić do małej bo jak zostaje choć na chwilkę sama zaczyna
      marudzić a po chwili jeśli nie reaguję - płacze. Ale być może dlatego, że
      poświęcam jej cały swój czas i wymyślam nowe zabawy, śpiewam wszystkie znane i
      nie bardzo znane mi piosenki jest dzieckiem bardzo żywym, bystrym i troszkę
      wyprzedza rozwojem psycho-ruchowym swoje rówieśniczki:)Więc nie marudź, że
      dziecko absorbujące ale ciesz się i wymyślaj nowe zabawy:) będzie dobrze jakoś
      wytrwasz kolejnych kilka miesięcy :P choć wiem, że to trudne:)
      Pozdrawiam
    • kbern Re: bardzo wymagajacy malec 17.06.09, 14:37
      Każde dziecko potrafi bawić się samodzielnie, niektóre dłużej inne krócej,
      zabawa to naturalna czynność dla dziecka- choćby tylko miała wyglądać jak
      przyglądanie się swoim paluszkom, albo łączenie i rozłączanie rąk.
      Prawdopodobnie przyzwyczailiście małą do noszenia po domu i tego, że cały czas
      się coś dzieje wokół niej. Raczej nie ma co liczyć że wyrośnie, będzie coraz
      cięższa i będzie coraz gorzej.

      Spróbujcie kłaść małą na spacerze na brzuchu w gondoli bez budki- jeśli będzie
      mogła wyglądać z wózka może coś to zmieni.
      Polecam też książkę "Język niemowląt" Myślę, że parę sposobów na malutkich
      terrorystów tego typu można tam znaleźć.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
      • marina26 Re: bardzo wymagajacy malec 18.06.09, 12:20
        nie chce cie martwić ale wydaje mi sie że z tego nie wyrośnie sama,
        ona Ciebie brzydko mówiąc "wyszkoliła" a Ty jej na to pozwoliłaś, i
        nie wiń się o to, ja zrobiłam dokładnie tak samo ale w miare upływu
        czasu przybywało dodatkowych kilo a mi brakło sił i czasu na
        pozostałe obowiązki, zawzięłam sie i przyzwyczaiłam synka do
        brzuszka i on jest teraz szczęśliwy bo morze doturlnąć i dopełznąć
        gdzie chce ale teraz musze mieć oczy dookoła głowy:)) a z wózkiem do
        sobie tak nie pozwól bo ja też nosiłam i pchałam aż sie w końcu
        zrobiła gechenna nie spacer, gdy zaczęlo mu sie już nudzić to
        dostawał do łapki zabawkę później flipsa i tak ciągle go czymś
        zajmowałam, podłóż jej podusie pod główke niech więcej świata
        zobaczy, nam pomagają ruchliwe miejsca, mój bąbel uwielbia
        przyglądać sie ludziom pieskom samochodom itp, powodzenia pozdrawiam
        • patysia00 Re: bardzo wymagajacy malec 18.06.09, 14:59
          moja mała bardzo potrzebowała przytulania po 4 tygodniu życia. Przez
          miesiąc nic innego nie robiłam tylko ją nosiłam. Nie dała się
          odłożyć ani na chwilę. W nocy najpierw spała na mnie (na brzuchu)
          później koło mnie. Po miesiącu jej minęło. Teraz potrafi całymi
          dniami leżeć na podłodze i się bawić:) Owszem, ma czasami gorsze dni
          jak każdy. Na spacerach mam spokój. Mała jeździ w spacerówce i
          wszystko widzi:) Szczerze mówiąc wątpie, żeby takie "duże" dziecko
          samo się odzwyczaiło noszenia na rękach. Przecież dla takich dzieci
          to coś bardzo przyjemnego:)
          • mlodamamaszymka Re: bardzo wymagajacy malec 18.06.09, 19:18
            noszenie na rękach jest bardzo dobrą metodą na poznawanie świata dla
            takiego maluszka ale jak napisała poprzedniczka we wszystkim musi
            być harmonia, leżąc dziecko moze ćwiczyć ciałko, nosząc szkraba też
            może ćwiczyć np. pozycje na brzuszku. Może wlaśnie tak powinnać
            zacząć robić , ponoś dzidzię tak jak by leżała na brzuszku np często
            w ciągu dnia a następnego to samo ale już pare razy odłóz ja na
            brzuszke pokazujac jakas zabawkę. Moj synek zachwycony był świecącym
            światełkiem w pilocie i zapominał że leży na brzuszku nawet do 10
            minut :) A na spacerze proponuję podnosić małą uspokajać i odkładać.
            Mój synek za pare dni kończy 4 miesiące i też od pewnego czasu gdy
            sie przebudzi usilnie probuje trafic na rece, krzyczac piszczac
            wyginajac sie wiec podosze Go, uspokajam, odkładam i wreczam
            zabawke, czesto po kilku takich akcjach odłożony zasypia. Nie
            poddawaj sie i zacznij oduczac Małą tego noszenia.Najlepszym
            sposobem jest odciaganie uwagi maluszka. Pamietam moja siostre która
            15 kg synka lulała do smu godzinami bo nie dawał odłożyc sie do
            łożeczka... alternatywą był wózek ale musiał być bujany CAŁĄ NOC..!
            • mama_klary Re: bardzo wymagajacy malec 20.06.09, 21:39
              A u nas minęło. Do 7 miesięcy nie schodziła z rąk, dni mi się strasznie dłużyły,
              ale potem zaczęła pełzać, raczkować, siedzieć i... bawi się sama, choć trzeba
              być przy niej. Czasami jest tak zajęta, że nie pozwala się wziąć na ręce.Wydaje
              mi się, że im dziecko starsze, tym dłużej bawi się samo.
Pełna wersja