madalenka25
30.09.09, 11:29
Tak jak w temacie:
www.petycje.pl/4457
Po podpisaniu konieczna jest weryfikacja podpisu poprzez kliknięcie linku w
otrzymanym zwrotnym e-mailu. Niekiedy te maile trafiają do spamu, jak długo
nie ma potwierdzenia trzeba tam sprawdzić. Bez weryfikacji podpis jest nieważny.
BARDZO PROSIMY O POMOC W WALCE O OCALENIE SPOŁECZNEGO AZYLU DLA PSÓW I KOTÓW
„CICHY KĄT” W TARNOWSKIECH GÓRACH.
Społeczny Azyl dla Zwierząt „Cichy Kąt” istnieje od 1993 roku. Powstał z
inicjatywy wspaniałego człowieka – Pana Ryszarda Smyły, obecnie Prezesa
Zarządu Stowarzyszenia prowadzącego CK.
Ryśkowi nieobcy był los biednych, bezdomnych zwierząt. Pracował w Parku w
Reptach Śląskich – tam często porzucano i przywiązywano do drzew niechciane
czworonogi. Nie mogąc patrzeć na och tragedię, Rysiek szukał sposobu, aby choć
trochę im pomóc. Na swoją prywatną działkę przynosił coraz więcej wałęsających
się, zabiedzonych i wychudzonych psów i kotów. Po pewnym czasie wraz z kilkoma
innymi, równie zaangażowanymi osobami uznał, że trzeba otworzyć azyl.
Działka, na której powstał, położona jest wśród pól. Bardzo długo w
sąsiedztwie był tylko jeden dom, którego właścicielom nie przeszkadzały
zwierzęta. W ubiegłym roku pola wokół azylu zaczęto przekształcać w działki
budowlane, a ceny gruntów osiągnęły bardzo wysoki pułap. Zaczęto nas także
informować o planach zabudowy, ale do tego roku osoby starające się o nie nie
otrzymywały zezwolenia z powodu ochrony tych terenów programem Natura 2000.
Jednak wiosną tego roku zostało wydane pierwsze zezwolenie. To teren w
bezpośrednim sąsiedztwie azylu – ma tam powstać osiedle domków jednorodzinnych.
Po wydaniu decyzji o zabudowie wokół azylu zaczęły się dziać dziwne rzeczy.
Nagle zintensyfikowało się zainteresowanie (najczęściej nieoficjalne) azylem
ze strony różnych urzędów. Nie wykazywano oczywiście żadnych nieprawidłowości
poza jedną – azyl usytuowany jest w zbyt bliskiej odległości od zabudowań
mieszkalnych (według prawa powinno to być 150 m).NAD AZYLEM ZAWISŁA POWAŻNA
GROŹBA ZAMKNIĘCIA. Wywierana jest na nas nieformalna presja w tym kierunku.
Nieoficjalnie wiemy, że może to być termin ekstremalnie krótki – nawet
grudzień tego roku.
Musimy w jak najkrótszym czasie wyadoptować bądź znaleźć domy tymczasowe dla
jak największej liczby zwierząt przebywających w azylu. Teren azylu w chwili
obecnej zamieszkuje 47 psów i 21 kotów, w tym trudne zwierzaki, które mają
małe szanse na szybką adopcję. To może nie jest dużo, ale nasze domy są już
przepełnione i nie jesteśmy w stanie dać kolejnym zwierzakom schronienia.JEDEN
Z URZĘDNIKÓW SUGEROWAŁ WRĘCZ, ŻE NAJLEPSZYM ROZWIĄZANIEM BYŁOBY UŚPIENIE TYCH
ZWIERZĄT ALBO ODESŁANIE ICH DO INNYCH SCHRONISK – na to przecież nie możemy
się zgodzić! Będziemy bronić naszych podopiecznych do upadłego, ale
potrzebujemy pomocy.
Niestety w związku z tym, niezależnie od sytuacji, nie możemy i nie będziemy
przyjmować nowych zwierząt do azylu. Jest to trudna decyzja, ale jedyna jaką
mogliśmy podjąć.
W tej chwili najbardziej potrzebujemy pomocy w ogłaszaniu naszych zwierząt – w
internecie, poprzez ogłoszenia papierowe i poszukiwanie im nowych domów.
Prosimy także o zbieranie podpisów pod petycją do Burmistrza Tarnowskich Gór o
pomoc w znalezieniu nam nowego miejsca, na które moglibyśmy przenieść azyl.