Dodaj do ulubionych

nowy kotek

21.12.03, 13:20
Wprawdzie po uśpieniu Agenta nie myślałam o kolejnym kocie (a na pewno nie
tak szybko), ale znalazłam w piwnicy strasznie zabiedzonego małego kotka. Był
tak osłabiony, że przelewał się przez ręce i nie miałam serca go tak
zostawić. Już go trochę odkarmiłam, wyleczyliśmy zapalenie płuc i
świerzbowiec. Pozostałe koty od razu go zaakceptowały i tym sposobem chyba
zostanie u nas na stałe.
Pozdrawiam,
Marcsi
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka