Dodaj do ulubionych

interesy z Włochami

03.12.04, 19:28
Mam pytanko-czy ktoś z was robił kiedyś , albo nadal robi interesy z Włochami
mieszkając w Polsce oczywiście.Jakie są wasze doświadczenia? Słyszałam różne
opinie na ten temat( np., że nie są sowni)może to tylko doświadczenie jednego
z moich znajomych?
Jeśli ktoś mógłby podzielić się ze mną spostrzeżeniami, byłoby świetnie.
Obserwuj wątek
    • saavage Re: interesy z Włochami 04.12.04, 22:27
      Moja przyjaciółka pracuje w polskiej firmie, króra sprowadza włoskie meble,
      więc na pewno ma kontakt z Włochami. Szczegółów nie znam, mogę się podpytać.
      • nataz Re: interesy z Włochami 06.12.04, 07:36
        Dziękuję z góry!
        • fiu-fiu Re: interesy z W?ochami 06.12.04, 11:46
          wlosi cale wieki utrzymywali monopol ma handel jedwabiem oraz handel z krajami afrykanskimi.
          W europie za konkurentow mieli zydow i ormian. Wlosi stworzyli pierwsze banki oraz systemy
          finansowania przedsiewziec panstwowych. Wez pod uwage ze zydzi nie mieszkaja w italii (30tys
          na 55 mln italiancow) bo sie nie da prowadzic lukratywnego interesu z wlochami. Historia z
          okresu cesarstwa o rzezi malych dzieci zydowskich jest jak najbardziej prawdziwa. Nie chodzilo
          im o nowego krola tylko o konkurentow w handlu. Wedlug mnie wloch wlocha zawsze popieral i
          bedzie popierac. Bez znajomosci klientow nikt od ciebie nic nie kupi chyba ze to bedzie
          hipermarket z wloska zywnoscia. Dla wlocha nawet krowa co daje mleko musi byc wloska
          (obejrzyj reklamy TV o serach - szwajcarskie francuskie krowy chca emigrowac do wloch ale
          sprytny czujny italiano pilnuje i nie daje im wstepu na wloskie laki).
          Wloch sprzeda wszystko co wyprodukuje ale kupi za granica niewiele. Kupi niemiecki
          samochod, francuskie opony, koniak, szampan, kosmetyk, rosyjska rope, ewentualnie z polski
          ... kijki do uprawy winorosli.
          Sam myslalem o wlasnym sklepie we wloszech z towarami z polski bo przeciez u nas wszystko
          jest 3 razy tansze.... jaki masz pomysl na asortyment?
          pozdrawiam
          • dorrit Re: interesy z Wlochami 06.12.04, 11:59
            Jeden z moich znajomych od lat dla swojej spolki kupuje od Wlochow marmury.
            Chyba interesy ida, bo ciagle je prowadzi...
        • saavage Re: interesy z Włochami 10.12.04, 21:24
          Dostałam odpowiedź od koleżanki, więc szybciutko wklejam,
          Pozdrawiam

          "Praca z Włochami, hmmm. Trzeba ich bardzo dokładnie na każdym kroku sprawdzać
          i wszystko powtarzać kilka razy, bo są bardzo roztrzepani. Rzadko pamiętają, że
          mają coś zmienić w zamówieniu, albo w bazie danych i NOTORYCZNIE POPEŁNIAJĄ
          BŁĘDY (w cenach, rabatach, adresach itd.). Ale idzie się przyzwyczaić, po
          prostu trzeba wejść w ich rolę - kontrolować za nich. Co do znajomości się na
          swojej branży to nie można im nic zarzucić, znają się na rzeczy. Gdyby nie ich
          wrodzony luzacki styl życia, to nazwałabym ich dziobakami, bo są często bardzo
          zasadniczy i trzymają się reguł. Aha, są bardzo leniwi, często długo trzeba
          czekać na odpowiedź od nich. To by było na tyle z moich doświadczeń."
    • pulzara Re: interesy z Włochami 06.12.04, 12:05
      Z Wlochami bardzo milo sie negocjuje, trudniej gdy maja dostarczyc
      towary/uslugi zgodnie z kontraktem: uzgodnione i spisane warunki zawsze dla
      nich maja mniejsza wartosc niz to co wlasnie piec minut temu powiedzieli sobie
      z klientem/kontrahentem przez telefon. Czas dostawy wydluza sie zawsze w
      nieskonczonosc, bo problemy sie pietrza. Wlosi nie sa mistrzami organizacji, sa
      mistrzami improwizacji. W codziennych rutynowych interesach, dostawach ciagle
      cos sie wali, cos nie wychodzi, ktos znowu czegos nie dopatrzyl. Sa natomiast
      mistrzami w wypadkach naglych, potrafia improwizowac i rozwiazywac problemy
      szybko.
      Sa swietnymi sprzedawcami, ale czesto nie dotrzymuja warunkow umow. Trzeba ich
      kontrolowac codziennie, zalewajac telefonami, najskuteczniejszy jest tu
      zawsze 'rompiscatole'. Pracuje dla duzej wloskiej firmy produkcyjnej i wiele
      razy musialam juz swiecic oczami za moich wloskich kolegow ;)))
      Ale pracuje sie milo jak juz czlowiek sie przyzwyczai i ogarnie ten chaos.
      • fiu-fiu Re: interesy z W?ochami 06.12.04, 14:01
        myslalem ze watek jest o interesach obopolnych
        a wyglada na to ze tylko tam kupujemy bo nie mamy im nic do zaoferowania.
        Wloch z Polski nic nie potrzebuje. Mysla o nas tak, jak my o Bialorusi , Lotwie lub Estonii-
        Sprzedac, wziasc kase z gory, a potem negocjowac zmiany ustalonych terminow dostaw...
        ------
        moze ktos wie gdzie ona jest?
        • pulzara Re: interesy z W?ochami 06.12.04, 14:07
          Nie wiem gdzie to wyczytales w moim watku. Pracuje we Wloszech dla wloskiej
          firmy i czesto kupujemy maszyny, zazwyczaj uzywane, w Polsce. Interesy sa
          obopolne, tylko, ze czesto strony umowy inaczej pojmuja zobowiazania.
          • wloski.korki Re: interesy z W?ochami 06.12.04, 14:34
            Włosi są symaptyczni, niesłowni, niepunktualni i okropni, a interesów się z
            nimi robić nie powinno. Włoch kupi niemiecki samochód? A to dziwne, bo
            widziałam, żze większość, przynajmniej na północy, jeździ Fiatami, a nie sądzę,
            żeby mieszkańćów południa było stać na VW. Włoch sprzeda: oliwę, sery, wędliny -
            na eksport niższej jakości. Kupi niewiele. Ale kupi. Tylko co się przy tym
            nerwów naje człowiek, to wie chyba każdy, kto kiedykolwiek robił z Włochami
            interesy, ewentualnie kto próbował coś załatwić we włoskim urzędzie.
            • linn_linn Re: interesy z W?ochami 06.12.04, 15:44
              Nie sadzisz i jestes w bledzie. Po ulicach mojego miasteczka jezdzi duzo
              samochodow lepszych niz VW.
              • fiu-fiu Re: interesy z W?ochami 06.12.04, 18:31
                no no ......
                widocznie mieszkamy w roznych regionach.
                Ja niestety na polnocy. Tu VW sprzedaje wiecej niz fiat fiatow ale duzo jezdzi wszystkiego. Nie
                ma tylko malych fiatow 126. Czesciej niz "malucha" mozna spotkac Ferrari albo Lambo.
                W promieniu 15 km mam 3 serwisy i 3 salony Porshe i nie pisze o Mediolanie tylko o wsiach
                oddalonych o 50 km. Porownujac motoryzacje wloska do Warszawy ... ach, szkoda gadac.
                Do Polski sprzedaje sie:
                -cale linie produkcyjne do wod mineralnych - wszystko co w Polsce jest w butelkach PET.
                -linie paczkowania zywnosci
                -auta -fiat
                -ceramika (terracota, glazura, marmury i inne)
                -produkty chemiczne kleje, farby, silikony ...
                -tkaniny i odziez
                -buty
                -zywnosc i owoce
                -kosmetyki
                a z Polski drewniane kolki do upraw winorosli. Czy moze ktos widzial cos jeszcze?
                sorry - widzialem Wyborowa na polce w markecie....
                • aaniam Re: interesy z W?ochami 07.12.04, 10:07
                  pracuję w firmie współpracującej z ogromna włoska firmą produkcyjna (skali
                  światowej)Opisujac doświadczenia podpisuję się pod tym co napisała pulzara+
                  dodam ogromna biurokrację,zawsze w ostatnim momencie wyskakuje "COŚ", jakiś
                  problem itp, ja przez lata doświadczeń wyrobiłam sobie już pewne metody
                  wspólpracy i jakoś to działa (zajmuję się stroną operacyjną), ale czasami mam
                  wrażenie, że pewnego dnia przy super ważnej dostawie coś się sypnie na dobre.
                  Mam też kontakt z mniejszymi firmami, wręcz kilkuosobowymi, niektóre mnie
                  zadziwiają wspaniałą i sprawną organizacją, nie ma tam nigdy żadnego problemu i
                  wszystko jest na czas w ilościach i jakości zgodniej z zamówieniem
                  A z Włoch do Polski oprócz rzeczy oczywistych importuje się np: etykiety do
                  paszetetów i innych, opakowania plastikowe do żywności (np lody) nakrętki do
                  butelek (np do wódki), kije do pędzli, włosie do pędzli, namioty na targi,
                  filtry do wody, klimatyzatory, jakieś chemiczne płyny do klimatyzatorów itp itd.
                  Z Polski do Włoch jeździ len, bywaja buty, jakieś maszyny

                  Ania
            • dryppl Re: interesy z W?ochami 15.12.04, 09:25
              Potwierdzam Wloski.korki to co przekazałeś. Kilkakrotnie próbowałem z nimi
              robić interesy ale zawsze kończyło się to niepowodzeniem. Mam przykre zdanie o
              Włochach działajacych w Polsce.
              • linn_linn Re: interesy z W?ochami 15.12.04, 12:28
                Znam kilku Wlochow, ktorzy to samo mowia o Polakach.
        • linn_linn Re: interesy z W?ochami 06.12.04, 15:46
          Czasem potrzebuje: jagniecine przed Wielkanoca, konine przez caly rok, Wodke
          Wyborowa w upaly... To najczesciej.
          • julie_bella2001 Re: interesy z W?ochami 07.12.04, 20:46
            linn_linn Ty naprawde jesz konine??
            • linn_linn Re: interesy z W?ochami 08.12.04, 09:21
              Nigdy. Nawet sklepy omijam z daleka / konina sprzedawana jest w osobnych
              sklepach miesnych /. Raz weszlam przez pomylke, rozejrzalam sie... i ucieklam.
              • julie_bella2001 Re: interesy z W?ochami 08.12.04, 13:42
                hej linn_linn :-)to jest wlasnie jedyna rzecz ktorej po prostu,osmiele sie
                powiedziec dosc mocno,nienawidze we wloszech.konskie mieso sprzedawane na
                kazdym rogu-mowie tu o sycyli-po prostu przyprawia mnie o mdlosci.mama mojego
                narzeczonego wmawia mi jeszcze ze konina swietnie robi kobietom w ciazy.ja z
                kolei jezdze konno 0d 10 lat i nie wyobrazam sobie jak mozna jesc konie.
                • linn_linn Re: konina 09.12.04, 09:50
                  Sprzedaz koniny jest rozna w roznych regionach. W mojej miejscowosci sa 2-3
                  sklepy / przeze mnie omijane z daleka /. W pobliskiej Apulii jest ich juz
                  procentowo duzo wiecej. Wlasciwie na kazdym kroku.
    • nataz Re: interesy z Włochami 13.12.04, 13:20
      Dzięki za wszystkie wypowiedzi i sugestie dotyczące interesów z Włochami. nie
      ma dla mnie znaczenia czy więcej się eksportuje czy importuje do Polski
      chodziło mi o współpracę i odpowiedź mam.
      Jeszcze raz -dzięki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka