Dodaj do ulubionych

Dwujezycznosc

06.10.06, 15:38
Sluchajcie mamy polskie we Wloszech...

Jak to u Was bylo z uczeniem dzieci polskiego?
Spotkalam kilka polek, ktore wogole nie nauczyly swoich dzieci polskiego...
Dla mnie to tragedia.
Wiem, ze to ciezka i nie latwa praca.

Czy znacie moze jakies ciekawe strony WLOSKIE gdzie mowi sie o dwujezycznosci
i sposobie postepowania z malymi dziecmi? Chcialabym podsunac cos mojemu
mezowi, ktory uwaza, ze dziecko najpierw powinno nauczyc sie dobrze
wloskiego, a dopiero potem polskiego. Ja uwazam, ze kazde z nas powinno mowic
do dziecka w swoim jezyku.

Jesli podrzucicie jakies ciekawe linki chetnie poczytam.
Obserwuj wątek
    • socka2 Re: Dwujezycznosc 06.10.06, 22:43
      Linkow nie podam, bo nie znam zadnych stron na ten temat.
      Moja coreczka, 3,5 roku mowi w dwoch jezykach. Nie wyobrazam sobie, zebym miala
      jej nie uczyc polskiego!!! Za kazdym razem, jak jestesmy w PL, kupuje jej
      polskie ksiazki (najpierw dla maluszkow, teraz "dluzsze" dla starszych),
      cwiczenia dla 2,3,4 - latkow itp. Mala zmienia jezyk w zaleznosci od tego, z
      kim rozmawia i nie ma z tym problemow.
      Synek (1,5 roku) jeszcze nie mowi, ale pojedyncze slowa zaczyna wymawiac po
      polsku (czesciej bywa ze mna) i tez nie wyobrazam sobie, zeby nie znal
      polskiego.
      • dottoranda Re: Dwujezycznosc 07.10.06, 13:56
        Na forum gazety, gdzieś w 'polonii' jest również poruszana sprawa
        dwujezyczności, ale generalnie, nietylko polsko-włoskiej.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229 Wielojezyczność w rodzinie
        Pozdrawiam:)
    • pulma Re: Dwujezycznosc 07.10.06, 17:49
      Droga Magdo 1306!!!!-Czyżbyście spodziewali się potomstwa?????
      Gratuluję.
      Z dwujęzycznością jest,jak ze wszystkim:ciężko mianowicie.
      Ja oczywiście jako Polka,mówiłam zawsze do córki po polsku a mąż Włoch,po
      włosku.
      Oczywiście,w towarzystwie innych włoskich dzieci zwracałam się do niej po
      włosku abyśmy wszyscy się rozumieli.
      Oczywiście pierwszym językiem,którym się posługuje jest włoski:bo w tym języku
      mówi świat który ją otacza.
      Oczywiście równolegle uczyłam ją polskiego,mówiłam do niej po polsku,czytałam
      książeczki i pokazywałam polskie kasety wideo z bajkami Disneya.
      Jednym słowem była to moja ciężka praca,która odbywała się równolegle z życiem
      po włosku.
      Nie wyobrażam sobie,żeby najpierw dzieci uczyły się włoskiego a potem polskiego.
      Znam mamy ,które nie dały rady:nie miały czasu no i teraz dzieci mówią tylko po
      włosku.
      Dla mnie byłoby tragedią gdyby moja córka nie umiała rozmawiać z moją mamą czy
      siostrą czy ze swoimi kuzynami z Polski.....
      Pozdrowienia.
      Ania
      • leonardino Re: Dwujezycznosc 07.10.06, 18:10
        Chociaż swoich dzieciaczków jeszcze długo mieć nie będę często zwracam uwagę na
        polskie mamy we Włoszech i niestety większość mówi cały czas do dzieci po
        włosku! Wiem, że dwujęzyczność to efekt ciężkiej pracy ale, tak jak
        poprzedniczka, nie mogę sobie wyobrazić, żeby moje dziecko nie mówiło po
        polsku, żeby nie mogło się z dziadkami komunikować :)
      • magda1306 Re: Dwujezycznosc 09.10.06, 16:50
        Dziekuje wszystkim za odpowiedz! :)

        Pulma - czy my sie znamy? :)
        Odpowiadajac na Twoje pytanie - tak, spodziewamy sie potomstwa, a wlasciwie
        wiemy juz tyle, ze bedzie to potomek w liczbie pojedynczej. Termin w polowie
        maja, ale zaczynam juz myslec o sprawach jezykowych.

        kasia.radice - bardzo dziekuje za ksiazke. Poszukam i podsune mezowi.
        • pulma Re: Dwujezycznosc 09.10.06, 21:04
          Znamy się-z forum.
          Pamiętam Twoje wypowiedzi na różne tematy,Twój adres internetowy i.......chy ba
          czytałam Historię Waszej Miłości,chyba oglądałam Wasze Zdjęcia Slubne....
          (Miałaś rude długie włosy?) i w każdym bądz razie :życzę powodzenia!!!
          Ania.
    • kasia.radice Re: Dwujezycznosc 07.10.06, 22:43
      Witam wszystkich,

      Jestem mama 9-miesiecznej dziewczynki, moj maz jest Wlochem, i tez sie
      martwie ,ze nie dam rady nauczyc malej mowienia po polsku, bo przebywa dlugo z
      wloskimi dziadkami i kuzynami, kiedy ja jestem w pracy. Ale wiele juz czytalam
      o dwujezycznosci i slyszalam o osobach, ktore, dzieki swoim staraniom nauczyly
      wlasne dzieciaczki jezyka polskiego. Takze nie trace nadziei i dzien po dniu
      mowie do niej po polsku, spiewam polskie piosenki, zaczelam jej czytac polskie
      ksiazeczki i pokazywac bajki po polsku.
      Stron wloskich o dwujezycznosci nie znam, jedynie rozne polskie forum, gdzie
      wypowiadaja sie mamy emigrantki. Ale za to znam ciekawa ksiazke, ktora mozesz
      podsunac mezowi (ktory absolutnie sie myli, jesli sadzi, ze dziecko najpierw
      powinno sie nauczyc jednego jezyka a potem drugiego!):

      "Come favorire il bilinguismo dei bambini" autorstwa Elisabeth Deshays,
      edizioni red.

      Na pewno przekona twojego meza!

      serdecznie pozdrawiam i powodzenia!

    • mujer82 Re: Dwujezycznosc 07.10.06, 23:51
      Nie znam konkretnego linka-poszukaj w google "bilingual children".
      Badania neurologiczne dowodzą,że jeśli dziecko zaczyna uczyć się języka obcego
      przed 5 rokiem życia-jeśli ktoś w jego otoczeniu mówi w tym języku, to jego mózg
      nie rozdziela tych 2 językó na obcy i macierzysty-nie myśli tłumacząc z jednego
      na drugi.Po prostu swobodnie przechodzi na inny podzbiór informacji, które
      ogólnie traktuje jako jeden język ojczysty-czytałam kiedyś ciekawe badania na
      ten temat dotyczące dzieci baskijskich .W Hiszpanii to częste zjawisko-może
      dodając kryterium kraju coś znajdziesz.W oparciu o doświadczenie z życia muszę
      przestrzec,że czasem może się nie udać-w mojej rodzinie jedno dziecko zaczęło
      mieszać polski z francuskim i psycholog dziecięcy zalecił monojęzyczność.Podobno
      częściej dzieje się tak w wypadku chłopców-ze względu na róznice funkcjonowania
      mózgu.W naszej rodzinie właśnie tak było.Ale mamy też 3 całkowicie dwujęzyczne
      dziewczynki, z którymi nie było żadnych problemów.
      • marafioti Re: Dwujezycznosc 08.10.06, 18:20
        u mnie tak naprawde bedzie trzyjezycznosc. mieszkam poludniowym tyrolu gdzie 2
        obowiazkowym jezykiem jest niemiecki. w bolzano jest to tak rozwiazane ze
        dzieci ktore pochodza z rodzin o j.wl maja dodatkowo j. niemiecki zarowno w
        szkole jak i w zlobku czy tez szkole materna. drugiego jezyka dzieci ucza sie
        przez za bawe. w niektorych szkolach materna juz w wieku 5 lat jest wprowadzany
        jezyk angielski.fakt dzieci na pewno nie naucza sie nim poslugiwac jednakze
        przynajmnie oswoja sie ze slowkami melodyka jezyka.
        wracajac do 2podstawowych jezykow w bz. jezeli rodzina sklada sie z rodzica
        mowiacego wylacznie po wlosku a drugi zas zna niemiecki wtedy dzieci nie maja
        problemow z porozumiewaniem sie w 2 jezykach. gorzej jest gdy dziecko jest
        otoczone ludzmi ktorzy mowia tylko jednym jezykiem.

        u mnie w rodzinie ja mowie ---absolutnie po polsku ... w obecnosci meza, na
        placu zabaw -jesli jestesmy same lub tez jest niewiele osob lub osoby ktore
        wiedza o mojej decyzji co do uzywania jezyka. dziecko rozmawia po wlosku z
        ojcem, z dziecmi i jest w stanie odroznic kto jakim jezykiem mowi (ma 2,5
        roku).
        dla mnie nauczenie dziecka jezyka polskiego nie bylo trudnoscia. wrecz
        przeciwnie przychodzi mi latwiej bawic sie z nia, rozmawiac w jezyku ojczystym.
        podstawa sa ksiazki, kasety, piosenki zwlaszcza te z mojego dziecinstwa. moja
        cora potrafi co niektore sama zaspiewac.zaczyna tez uczyc sie literek.
        mam nadzieje ze jak pojdzie do zlobka bedzie odpowiednio stymolowana do nauki
        jezyka wloskiego i do jego czytania.

        moim zdaniem nie powinno sie ograniczac dziecka tylko do jednego jezyka, jesli
        chodzi o dziecko z rodziny dwujezykowej. moj logopeda podkreslil totalna
        absolutnosc uzywania przeze mnie jezyka polskiego. tylko to jest wazne
        konsekwentnosc.
        i zgadzam sie z opinia ze bbb duzo polakow nie mowi lub tez nie chce mowic do
        dziecka po polsku.dlaczego? bo wloski jest latwiejszy? ale przeciez polski jest
        naszym rodzimy jezykiem i poslugiwanie sie nim powinno byc czyms naturalnym.
    • testardo Re: Dwujezycznosc 08.10.06, 22:06
      U mnie z uczeniem nie bylo, ale dopiero bedzie. Ja napewno bede mowic do dzieci
      po polsku i im nie popuszcze :) Tatus bedzie do nich mowil po wlosku, a babcia
      po angielsku - mam nadzieje, ze od tego nie zdziwaczeja:)
    • marcomarek Re: Dwujezycznosc 10.10.06, 08:58
      u mnie tak bylo ze mama zawsze po wlosku mowila...ale ja i tak i tak nauczylem
      sie polsku i mowie w tym jezyku od kiedy jestem maly.. ale nie umie pisac..:-(

      to fakt ze bardzo czesto bylismy w polse i jak nie bylismy to babcia i dziadek
      byli. no itak mama tez czasami mowila po polsku ale najwiecej po wlosku..

      tak, czasami mam problemy z gramatyka ale moge rozmawiac o wszystko, moge
      czytac bez problemow.
      absolutnie nie przetlumacie jak mowie po polsku to mi przychodzi naturalnie ale
      musie powiedzic ze ciasami wlasnie mi jest trudno przetlumaici cos z pol na wlo
      lub z wlo na pol..nie jest tak latwo..

      ja misle ze jezyk to mamy w "krwi"..
      • daisy123 Re: Dwujezycznosc 11.10.06, 14:53
        Magda: GRATULACJE!!!!!

        Jestem jak najbardziej za dwujezycznoscia chociaz Wlochy nie sa krajem, w
        ktorych dwujezycznosc jest mile widziana jesli chodzi o szkoly itp.

        Jestem mama siedmioletniej dziewczynki, ktora do 3 roku zycia mowila lepiej po
        polsku niz po wlosku pomimo tego,ze jej tata nie zna polskiego i w otoczeniu
        nie ma Polakow. problemy z mowieniem po polsku pojawily sie z chwila pojscia do
        przedszkola , gdzie dzieci nie wiedzialy kto to jest Mis Uszatek, Prosiaczek,
        Puchatek itd.

        Zycze powodzenia i wytrwalosci wszystkim mamom.
        • magda1306 Re: Dwujezycznosc 20.10.06, 11:28
          Dzieki daisy123.

          Tak sie dzis rano zastanawialam...

          Jak jestescie w domu i rozmawiacie miedyz soba np. wy, maz i dziecko - to jak
          rozmawiacie? Po wlosku czy po polsku i wlosku?
    • kasia.radice Re: Dwujezycznosc 20.10.06, 23:06
      Hej Daisy,
      mam pytanko, mam 9-miesieczna coreczke, mowie do niej zawsze po polsku ale od
      miesiaca zaczelam pracowac i nie ma mnie w domu od rana do 17:00-18:00 czyli
      praktycznie caly dzien. Czy moja malutka nauczy sie i tak polskiego, skoro w
      ciagu tygodnia tak malo mnie widzi?tylko w weekendy spedzamy caly dzien razem.
      Prosze napisz, ty masz wiecej doswiadczenia z dwujezycznoscia dzieci niz ja.
      Dziekuje bardzo!
      pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka