14.07.03, 15:41
Niedługo najprawdopodobniej zostanę matka chrzestna dzidziusia urodzonego we
Włoszech (z Matki Polki i ojca Włocha) Czy wiadomo Wam cos na temat tradycji,
jaka jest we Włoszech – jakie są „obowiązki” matki chrzestnej, co robi w
czasie chrztu i potem, jak z prezentem (co i dla kogo). Będę wdzięczna za
wszelkie informacje (może popytacie swoich włoskich znajomych?). Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maggie-c Re: pytanko 14.07.03, 16:56
      Ciao!

      Odpowiem Ci z wlasnego doswiadczenia. Ja tez w zeszlym roku zostalam matka
      chrzestna malego italiano (z matki Polki i ojca Wlocha rowniez). Nie ma jakiejs
      wielkiej tradycji (przynajmniej tu gdzie jestem, bo nie wiem czy to sie zmienia
      w strone poludnia?) ani wielkiej wagi nie przywiazuje sie do ceremonii. To po
      prostu tak jakbys byla kolezanka matki dziecka, nic poza tym. W moim przypadku
      to polska strona zachecala mnie do ubrania chrzesniaka przed msza! Wlosi nic na
      ten temat nie wiedzieli. W kosciele jest duzo luzniej niz w Polsce, a nawet
      Polacy stwierdzili ze ksiadz 'sie bardzo spieszyl' w czasie chrztu (nie udalo
      nawet zlapac aparatem chwili kiedy polewal glowke tak to szybko zrobil).
      Zaznaczam ze nie jestem praktykujaca osoba i raczej nie bywam w kosciele,
      nikomu to nie przeszkadzalo. Prezenty - ja podarowalam zlota bransoletke z
      imieniem dziecka - to typowo wloskie.
      • dorrit Re: pytanko 15.07.03, 12:18
        Co do prezentu, to najlepiej spytac rodzicow, czego potrzebowaliby dla dziecka.
        Mnie chrzestni powiedzieli, ze zamierzaja kupic to i to, czy juz mamy, czy nam
        odpowiada, jaki rodzaj itp. Bez specjalnego certowania sie powiedzielismy im,
        co by sie przydalo.
        U nas ceremonia chrztu byla pelna, ale fakt, ze tu jest "luzniej" w kosciele
        niz w Polsce.
        Natomiast przyjecia bywaja niemal jak przy slubie, w restauracjach, z menu na
        kartonikach i malymi prezencikami (tzw. "bomboniere", nie ma nic wspolnego z
        czekoladkami - ot, jakis drobiazg, bywa, ze np. srebrny). My zrobilismy
        kameralnie, w domu, bez nadymania sie i nie cierpianych (przeze
        mnie) "bombonier".
        Widze w praktyce, ze chrzestni mniej tu sie poczuwaja do bycia obecnymi w zyciu
        chrzesniaka na przestrzeni lat; to zalezy oczywiscie tez od chrzestnych... ale
        rzadko tworza sie takie zwiazki: rodzic chrzestny-chrzesniak, jakie pamietam z
        Polski, w tym z autopsji.
        Pozdrawiam
        Dorota


        ---
        Grunt to sie nie przejmowac i miec wygodne buty
        • bella_ragazza Re: pytanko 15.07.03, 12:43
          Dzieki za szczegolowe opisy. Rozumiem więc, że prezent to tradycyjna
          branzoletka i cos dla dziecka. Ale co? Cos uzytecznego do pokoju dziecka, do
          pielegnacji itp.? Czy bardziej cos dla rodzicow?
          • maggie-c Re: pytanko 15.07.03, 15:17
            bransoletka to optional, nie jakis obowiazek ze strony chrzestnych. I moze z
            powodzeniem zastapic inne prezenty. Poza tym moze tak byc ze ktos inny z
            rodziny juz taki prezent zaplanowal. Najlepiej pojdz za rada Dorrit i spytaj
            rodzicow dziecka czego im brakuje lub co zamierzaja kupic. Dla dziecka, do
            ubrania, do zabawy, do pielegnacji etc.
    • avreska Re: pytanko 17.07.03, 14:29
      Rodzaj prezentów, które daje się chrzesniakom na chrzest zależy również od
      Regionu Włoch, z którego pochodzą rodzice malucha.
      Im bardziej na południe, tym większy musi być złoty łańcuszek, złoty
      pierścionek, złota barnsoletka itd.

      Pozdrawiam.
      • bella_ragazza Re: pytanko 17.07.03, 15:42
        he he , dobre, ja w Neapolu, wiec pewnie musze zbierać kase na kilogram zlota...
    • avreska Re: pytanko 18.07.03, 09:35
      ...zwłaszcza w Neapolu!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka