pszemcio
17.02.04, 11:35
Czy ktos ma pomysl na wytlumaczenie faktu, ze do Brukseli przyjezdza pracowac
znacznie wiecej Polek niz Polakow? W tramwaju czy supermarkecie slysze
polskie rozmowy ale glos niemal zawsze jest kobiecy, jesli jest meski to
zazwyczaj jest to emigracja siemiatycka.
Z danych do ktorych mam dostep w samej Komisji Europejskiej (staz,
auxiliaries) pracuje 43 Polakow i 140 Polek tj.+/- jak 25% do 75%! Na
konkursie w grudniu bylo podobnie.
Any ideas? Czy polskie kobiety sa bardziej ambitne i mobilne od mezczyzn?
Ciekawy fenomen. Czekam na wasze reakcje.