Dodaj do ulubionych

Dostalismy sie! + refleksja

18.04.17, 20:17
Chcialam sie pochwalic ze dostalismy sie do primary nr 1 naszego wyboru, ktora ma przede wszystkim bardzo dobre wyniki na egzaminach i ( i nawet pogardzanego ofsted wynik outstanding). Co oznacza ze moge zaczac oszczedzac na dobra prywatna secondary school i nie musze wydawac ponad tysiac miesiecznie na prywatna. Hurray!!!! Po tej szkole sasiada corka i pare jej kolezanek z klasy dostala sie do LHA, jednej z najlepszych prywatnych w kraju, oraz inne do lokalnej Grammar school

Acz kolega mi mowi " be careful what you wish for" bo jak twierdzi b dobra szkola=presja, czasem niepotrzebna hmm:/
Obserwuj wątek
    • aniaheasley Re: Dostalismy sie! + refleksja 18.04.17, 20:29
      Jeszcze zalezy kto co rozumie pod pojeciem bardzo dobra szkola. Dla mnie bardzo dobra szkola potrafi umiejetnie poprowadzic dziecko, zainteresowac nauka, nauczyc szanowac wyksztalcenie (chociaz moze na etapie primary to troche ott), zaszczepic, rozpalic, zainspirowac, porwac i zachwycic, tak zeby dziecko samo chcialo jak najlepiej, jak najwartosciowiej te kilka lat przezyc., i zeby lubilo sie uczyc, zeby czytalo duzo dobrych ksiazek, zeby potrafilo wyluskac groch z popiolu, czy jakos tak ;)
      Czescia bycia bardzo dobra szkola jest umiejetnosc niewywierania presji, a osiagania super wynikow, nie tylko w postaci imponujacej literki czy cyferki na egzaminie.
      • eraz-lilipop Re: Dostalismy sie! + refleksja 18.04.17, 20:44
        Moja córka chodziła do bardzo dobrej szkoły gdzie nauczyciele wręcz stawali na głowie żeby dzieci chciały uczyć się , odkrywać swoje pasje i osiągać wyniki które wskazują iż się rozwijają na max swoich mozliwosci . Szkoła nie miała super not w ofsted . Moje dziecko nie uczy się super hiper dobrze ani nie jest super inteligentna ( jak kolwiek to brzmi ) . Dostanie się do dobrej szkoły to połowa sukcesu , druga zależy od dziecka i jego możliwości ,o tym nie zapominajmy ;) .
          • eraz-lilipop Re: Dostalismy sie! + refleksja 18.04.17, 21:12
            Mój syn ma autyzm i opoznienie w mowie i rozumieniu . Czyta na poziomie year 2 liczy na poziomie year 1 . Według ocen Reception jest poniżej normy , nie sprzeciwiam się bo tak jest , nie zadaje pytań , nie opowiada o kolorach czy figurach ale zna wszystkie kolory , figury i ich charakterystykę , umię pisać. Oceny są według tabelek co nawet pani przyznała . W Reception wymagają bardzo dużo aż sama jestem zdziwiona ze takie rzeczy musi się uczyć 4-5 latek . Szkoła jest multikulti w Londynie na większość dzieci gdzie angielski jest drugim językiem i cisną bardzo . Az boje się pierwszej klasy .
            • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 18.04.17, 22:38
              moj syn mial opoznienie w mowie przez plyn w uchu. Plyn zszedl w koncu, dzieciak nadrobil i czyta i w przedszkolu ocenili go na Exceeding Expectations. No ale plyn znowu moze sie w uchu zrobic wiec uczymy go na zapas.
              Czyta literujac, odejmuje, dodaje ale musi liczyc na paluszkach ( zadania w obrebie 10ciu) , liczy po kolei do 100. Zna sie na zegarze ale powoli czyli pelne godziny natychmiast a co duza wskazowka robi to musi pomyslec. Wiec to sie utrwala.
              Dziecior jest bilingual i angielski na rowni jest z polskim bo ojciec jest Anglikiem z aspergerem wiec tez autyzm w domu.

              Twoj syn jesli ma lekki autyzm typu asperger moze jeszcze zostac tak jak ojciec mojego dziecka naukowcem wiec bez obaw...


      • panixx Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 00:03
        Gratuluje! Na pewno odetchnelas z ulga i sie cieszysz!
        Moj syn 5 lat temu tez sie dostal do szkoly przeze mnie wybranej, no 1 w okolicy! Po kilku latach inne szkoly pna sie w gore w ratingach i ocenach Ofsted, my stoimy w miejscu, albo lekko spadamy. Moj syn jest bardzo inteligentny i wydaje mi sie, ze wszedzie by sobie swietnie poradzil. Oczywiscie nie wiem, jak by to bylo w innych szkolach - spekuluje. Ale moja mlodsza corka z innej gliny lepiona i zastanawiam sie czy byloby jej lepiej gdzies indziej.
        • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 00:11
          >Moj syn jest bardzo inteligentny i wydaje mi sie, ze wszedzie by sobie swietnie poradzil

          sek ze to nie nie wszystko. Chodzi przede wszystkim o ...srodowisko. W otoczeniu dzieci z rodzin patologicznych ciezko jest o wzrost porownywalny ze srodowiskiem dzieci ktorych rodzice maja jakies ambicje.

          Srodowisko stymuluje. Jesli dzieciaki wokol maja wartosci wg ktorych nauka jest wazna to beda sie starac. Jesli z uczacych sie smieja a wartosciami sa w secondary school: rap i trawka to niestety dobrze to nie wrozy

          wiec w zasadzie chodzi o srodowisko.
          • illegal.alien Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 07:46
            Miałam bardzo podobne podejście. Szczególnie w podstawówce najważniejsze jest to, żeby szkoła nie miała problemow z zachowaniem dzieciaków, a reszta to małe piwo, do nadrobienia w domu ;)
            Z reszta zupełnym fuksem jesteśmy ustawieni do końca szkoły średniej jeżeli chodzi o nasze dzieciaki - podstawówka to wiadomo - córka już w niej jest, to i syn tam pójdzie, a szkoła średnia to albo lokalna grammar, jak będą chcieli i się dostaną, albo mamy świetna państwowa, do której miejsce maja w zasadzie zapewnione, a dodatkowym plusem tej szkoły jest to, ze można w niej robić IB.
            Prywatnej edukacji nie przewidujemy, chyba, ze dzieciaki się w którymś momencie uprą :)
          • aniaheasley Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 09:57
            Popieram princess (nie wierze ze to napisalam ;)
            Srodowisko jest bardzo wazne. Jak syn jest bardzo inteligentny to naprawde szkoda dzieciaka poslac do szkoly, gdzie telewizor jest na cala sciane, nie ma stolu, a jedyna ksiazke wyrzucono dwa lata temu, kiedy sie okazalo, ze z katalogu Argosu latwiej korzystac online.
          • panixx Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 12:08
            A nie! to nie o to mi chodzilo! Srodowisko bdb w wiekszosci szkol dookola nas. Nasza szkola tez bdb - syn dobrze tam sie czuje. Rozmyslalam nad moja corka, poniewaz do prymusow nie nalezy i mam wrazenie, ze ginie w klasie. Wydaje mi sie, ze szkola swietnie pracuje z dobrymi uczniami i slabymi, ale Ci w srodku czasami sa lekko zapominani. Kilka razy poszlam na rozmowe z nauczycielka, zeby przedyskutowac pewne sprawy i widze postepy: corka dstaje wiecej komenatrzy w dzienniczku, czasami pani sama mnie zaczepi i cos powie...itp itd.
              • panixx Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 22:30
                oczywiscie, ze nie! I moze byc w zyciu bardzo szczesliwa w wybranych dziedzinach i pracy.
                Wg mnie nasza szkola bardzo pomaga slabym uczniom i dobrym. Natomiast ciche i grzeczne i srednie dzieci, tej uwagi nie maja. Nie sa zauwazane, albo nie starcza na nie czasu. Wobec tego staram sie dowiadywac co robia w klasie, gdzie moge pomoc corce. Poprosilam kilka razy o spotkanie z pania, zauwazylam, ze nie byla w stanie odpowiedziec na niektore pytania, bo corka dobrze nie znala...
                Co prawda to dopiero Y1 wiec duzo sie moze jeszcze zmienic. Kolejni nauczyciele tez moga miec wiekszy lub mniejszy wplyw.
    • noelka1984 Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 07:44
      A my sie nie dostalismy do zadnej z wybranych :(( polowe nocy przeryczalam. Dali nam najblizej nas, ma bardzo zle opinie, ofsted nie taki zly, ale opinie tragiczne.
      Nie wiem czy jest sens robic appeal. Przez council nie moge tylko bezposrednio do szkoly bo wybralam tylko katolickie. I one nie maja wogole waiting list przez council. Robil z was ktos appeal i sie dostal?

      Duzo z was pisze o prywatnych ze dalo jak sie dziecko nie dostalo. Tez o tym nie myslalam. Ale koszty sa bardzo duze. Skad wy bierzecie na to pieniadze?:) I do prywatnej tez nie jest tak latwo sie dostac? Chyba ze sie myle. Zawsze mi sie kojarzylo ze oni chca dzieci z elity, bogatsze...
      • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 08:16
        > Robil z was ktos appeal i sie dostal?

        podobno z waiting list mozna sie dostac ale musisz pilnowac wrecz drzwi by byc pierwsza na waiting list. Duzo rodzicow zabiera dzieci do prywatnej szkoly bo np chcieli sie dostac do Outstanding, a nie dostali sie i dostali Good a dla nich nie jest to good enough wiec zabieraja dziecko i robia miejsce.

        >kad wy bierzecie na to pieniadze?:) I do prywatnej tez nie jest tak latwo sie dostac?

        pamietaj ze sa tu rozni ludzie i mamy rozne zawody zreszta tak jak w Polsce przeciez nie wszyscy wykonuja jeden zawod i jeden jest sprzataczka a inny lekarzem.

        Do prywatnych nie jest sie trudno dostac na poziomie Infant School. Pozniej jest trudniej tzn do Secondary bo jest konkurs itd
        • noelka1984 Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 13:13
          Wiem ze sa rozni ludzie i roznie zarabiaja. Chodzilo mi bardziej czy ludzie oszczedzaja na szkoly dla dzieci? Jak dlugo itd? Ja np zaluje ze jak kupowalismy dom kilka lat temu to wogole nie myslalam o przyszlosci wtedy niemowlaka , gdzie sa dobre szkoly , ze sa tez prywatne, ze zamiast wycieczwk moglismy odkladac
          pieniazki.... nie mialam pojecia jak wyglada system szkol w UK...
          Madry polak po szkodzie
          • yumemi Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 17:49
            My tez nie oszczędzaliśmy na szkoły - prawie wszystkie prywatne maja opcje ze roczne fees rozkładają na 12 mcy, załatwia się to przez School Payment Plan.
            Teraz jednak staramy się coś odłożyć bo jak drugie dziecko pójdzie do średniej, muszę mieć jakiś back up plan.
            • plain-vanilla Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 18:01
              Możesz napisać, czy prywatna szkoła ma opinię ofsted? Chodzi mi o to, czym w sumie się różnią szkoły państwowa i prywatna, jeśli mają taki sam ofsted rating? U mnie co prawda nie ma ofsted, tylko takie inspekcje ministerstwa edukacji, które są robione co kilka lat. Jesli nie ma różnicy w rankingu, to co takiego specjalnego daje szkoła prywatna (secondary)?Jedynie co jest kompletnie inne, to środowisko rówieśnicze.
              • yumemi Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 19:05
                Szkoły prywatne maja inspekcje ISI, które jest monitorowane przez Ofsted.
                Co daje szkola prywatna? Dużo by pisać :-)) Jakość przede wszystkim, małe klasy, dużo indywidualnego czasu dla uczniów, nauczyciele którzy się super starają, nie mówiąc o dodatkach typu łacina, zorganizowane swietnie careers service etc
                • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 20:42
                  zalezy tez jaka prywatna. Bylismy w kilku ( aby przygotowac sie na wypadek gdyby sie nie dostal). Bylo pare fajnych, ale byla tez szkola St Michael szkola Steinerowska. brrrrr.... w zyciu dzieciaka bym nie dala do tego sekciarstwa. Piekny teren ale gwozdzie wystaja wszedzie, zaniedbane wszystko. BHP rzecz nie znana...
          • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 20:22
            >Chodzilo mi bardziej czy ludzie oszczedzaja na szkoly dla dzieci?

            no my juz oszczedzamy na university fund czyli od urodzin dziecka co miesiac jakies 350 funtow idzie na specjalne w tym celu na osobna ISA dla dzieciora.

            Poza tym jak w yumemi, za przedszkole placi siei 860 funtow na pol kazdy co miesiac placimy. Placilibysmy wiecej ale jest Early Learning program ktory pokrywa 1/3cia mniej wiecej sumy
      • aniaheasley Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 09:52
        Wiele rodzin odmawia sobie 'wszystkiego' przez wiele lat, zeby tylko dziecko poszlo do prywatnej szkoly. Szkoly prywatne daja zupelnie, ale to zupelnie inny start w dorosle zycie. Pisalam o tym wielokrotnie, tutaj nie bede :)
        Z tym, ze na etapie szkoly podstawowej to naprawde nie ma to az takiego znaczenia. Jezeli rodzice trzymaja reke na pulsie i pilnuja zeby dziecko nie dopasowalo sie poziomem do poziomu szkoly typu inadequate, czy requires improvement, czy jakie tam teraz sa kategorie w ofsted, to nie ma potrzeby wedlug mnie wydawac tysiecy funtow na prywatna podstawowke. Egzaminy do szkol prywatnych secondary sa selektywne, w przeciwienstwie do testow w szkolach panstwowych, ktore tylko ustalaja wstepnie poziom klasy. Do tych egzaminow warto dziecko przygotowac w razie czego w Y5, ale nie sa to jakies szalenie trudne egzaminy. Kilkaset testow 11+ powinno zalatwic sprawe ;)
        • noelka1984 Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 13:02
          Szkoda ze Ania nie widzialam twoich wczesniejszych postow na temat szkol. Poszukam pozniej.
          Moze powinnismy sie wlasnie zastanowic nad nast szkola prywatna i zaczac juz zbierac pieniazki orientowac sie gdzie sa najlepsze w nadzej okolicy itd.
          Tak ogolnie to w prywatnych wieksza uwage na uczniow zwracaja? Indywidualnie podchodza czy chodzi o poziom? Czemu sa lepsze niz zwykle czy tez katolickie?
          • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 14:24
            Ja nie Ania, ale moje dziecko cala kariere zlobkowo przedszkolna spedzilo w prywatnej szkole, drugiej najlepszej w okolicy (lepsza jest tylko szkola dla dziewczat, ale moje dziecie plci meskiej). Wielu rodzicow dzieci przedszkolnych mialo rowniez starsze i w primary i w secondary (jestesmy w Szkocji) i musze przyznac ze mam mieszane uczucia co do tej szkoly. Pomijajac juz koszty (placi sie czesne, pietnascie rodzajow uniformow dostepnych tylko i wylacznie w jednym sklepie (marynarka wazy chyba z kilo, drapie i mlodsze dzieci chyba rak w niej zginac nie dadza rady;-), do tego wszystkie podreczniki, inne pomoce naukowe a w secondary school za kazdy egzamin, do tego wycieczki szkolne do USA, Japonii i tym podobne kierunki) presja wywierana na dzieciaki z powodu pozycji w tabelkach jest ogromna. Kilku znajomych rodzicow przenioslo dzieci do panstwowych szkol wlasnie z tego powodu. Egzaminy wstepne sa na kazdym etapie, nawet przechodzac z przedszkola przy szkole trzeba bylo zdawac egzamin.
            Do tego jesli ktos nie spelnia wysokich wymagan w trakcie zostanie grzecznie poproszony o wypisanie sie ze szkoly zeby nie zanizal statystyk. I oczywiscie snobizm, mozna trafic na niezle gagatki w takich szkolach, ale to jak wszedzie;-)Ja moje dziecko poslalam do bardzo dobrej panstwowej szkoly doslownie drzwi obok, nie wydaje mi sie uzasadnione placic 10 tysiecy funtow rocznie za nauke pisania i czytania. Nad secondary sie jeszcze zastanawiam, jak sie do tego czasu dorobie nowego range Rovera zeby sie wtopic w tlum to moze mlodego zapisze;-)
            • espionka Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 15:03
              Po zmianie curiculum w naszej podstawowce cisna ogromnie, duzo pamieciowki i matematyka przypomina zadania z Kumona. Duzo sie teraz zmienia w nauczaniu i ocenianiu w porownaniu z tym co obserwowalam 5 lat temu kiedy starszy syn konczyl podstawowke. W zeszlym roku dziewczyny z szostej klasy plakaly rzewnie bo nie zdazyly z czasem na egzaminie SAT. Syn w year 2 przerabia skracanie ulamkow :) Starszy syn konczy srednia i nauki nie ma konca, do domu wraca przed 18.00 zmeczony z kompletem zadan domowych na nastepny dzien. Obie szkoly sa bardzo dobre ale nie prywatne. Roznica jest taka, ze jak patrzymy na wyniki egzaminow to prywatne bija panstwowe, gdzie 20-30 % dzieci uczy sie bardzo dobrze a w prywatnych ten procent jest o Wiele wyzszy. Wycieczki do USA, Wloch, Austrii tez mamy ale stosunkowo niewiele dzieci z nich korzysta.
                • noelka1984 Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 15:53
                  Boze dziewczyny jak wy to ogarniacie ulamki nie ulamki, ja sie czuje zielona ... nie mam pojecia jak ten system szkolny tu wyglada... troche zal mi mojego dziecka... i tutaj widze ze rodzice zupelnie inaczej zyja... przeraza mnie to... moi rodzice nic nie wiedzieli co mialam zadane ulamki potegi... samemu sie robilo lekcje rodzice nic nie musieli sie przejmowac...wszystko sama robilam ... mi jest zal takie male dziecko posylac do szkoly... jakbym miala wybor to wolalabym system dawny z pl ze idzie w wieku 7 lat..
                        • glasscraft Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 20:57
                          Steady princess, chodzenie do polskiej szkoly w sobote nie jest warunkiem uczestniczenia I pisania na Matkach :-D
                          Nie kazdemu musi pasowac, tak samo jak nikomu nie music pasowac wysylanie dzieci na kung-fu, trzymanie pszczol albo yoga...
                          • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 21:24
                            >Steady princess, chodzenie do polskiej szkoly w sobote nie jest warunkiem uczestniczenia I pisania na Matkach :-D

                            lol

                            nie, ale wiesz... my tez jestesmy takimi samymi Polakami jak ci w szkole bo tam chodzi np moje dziecko.Wiec to ja jestem to "towarzystwo" i mam owa "mentalnosc"

                            Nie lubie jak ludzie sie wywyzszaja bez uzasadnienia. W tych szkolach sa bardzo bardzo rozni ludzie i bardzo rozne sa tez te szkoly polskie. Jedne z naciskiem na honor ojczyzna szable i konie, inne zas to gry i zabawy itd itp
                            • glasscraft Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 21:30
                              Nikt Ci sie chyba tutaj nie wywyzsza. Nie wiesz, jak to jest w szkole autorki postu; plus cokolwiek jest, nie musi jej i jej dziecku/dzieciom pasowac. Mogloby sie okazac, ze Ty jako "towarzystwo" i Twoja "mentalnosc" zderzyla by sie z wiekszoscia i za Chiny bys wlasnego dziecka do takiej szkoly nie poslala.
                            • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 21:43
                              princesswhitewolf napisała:


                              > Nie lubie jak ludzie sie wywyzszaja bez uzasadnienia. W tych szkolach sa bardzo
                              > bardzo rozni ludzie i bardzo rozne sa tez te szkoly polskie. Jedne z naciskiem
                              > na honor ojczyzna szable i konie, inne zas to gry i zabawy itd itp

                              Uzasadnilam, w sobote rano spie, caly tydzien pracuje, mam wymagajaca i odpowiedzialna prace, cale dnie spedzamy poza domem, ja w pracy, dziecko w szkole i klubach, w sobote odpoczywamy. Wole zabrac dziecko na wycieczke czy do muzeum. A ze wszystkie dwie polskie szkoly dostepne w mojej okolicy znajduja sie w najtanszych i watpliwej reputacji okolicach, bo tam mieszka najwiecej Polakow to swoja droga. Balabym sie tam samochod postawic. Nazwij mnie snobem, nie bedziesz pierwsza, ale do polskiego sklepu jak sie czasem wybiore to tylko i wylacznie za dnia a i tak strach sie bac;)
                              • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 22:23
                                wiesz ale ja absolutnie nie uwazam ze masz obowiazek zapisywania dziecka do szkoly. I jak najbardziej masz prawo do wszelakich wyborow. To nie jest tematem ktory poddalam pod watpliwosc i ok calkowicie jestem z kwestia twoich wyborow motywowanych tak a nie inaczej lacznie z bezpieczenstwem okolicy. Albo nawet mozesz miec wybor pt. po co dziecku j polski. I tez masz do tego prawo pelne. Tu nie o to chodzi

                                Raczej mnie zdziwilo to => cyt. nie podoba mi sie ani mentalnosc polskich szkol ani tym bardziej towarzystwo

                                Polskie szkoly w UK nie dziala na zasadach takich jak angielskie szkoly czyli nie ma w nich rejonizacji. Do szkoly w takiej a nie innej dzielnicy ( tani wynajem budynku) chodza dzieci roznych polskich rodzicow ktorym pasuje tam poslac. Ludzie jezdza i po 10-15 mil z dzieciakiem do takich szkol. U nas w klasie matki z ktorymi rozmawiam to pielegniarka, sprzataczka, architekt, kucharka, anastezjolog, matka niepracujaca itd itp Naprawde przekroj zawodow jest rozny, a poziom wyksztalcenia i kultury osobistej tez tylko czesciowo ma korelacje. To srednio 200 dzieciakow w szkole i ludzie tam sa rozni. Kazdy ma swoja historie, nie warto pochopnie oceniac ludzi po pozorach czy guscie. Zycze milego wieczoru. Bez urazy.
                                • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 22:47
                                  Moze w Anglii gdzie polska emigracja jest od lat te szkoly sa lepiej zorganizowane, niestety w mojej okolicy sa tylko dwie, obia zaczynaja zajecia o 9 rano w sobote, w srodku dnia przez 2 godziny jest religia i przygotowanie do polskiej komunii swietej. Moje dziecko do komunii idzie przez katolicka szkole wiec kompletna strata czasu gdybym go musiala po dwoch godzinach odbierac i znowu za dwie zawozic z powrotem. I nie mam zadnych kompleksow. Gdyby ta szkola uczyla tylko i wylacznie jezyka polskiego, literatury i historii to bym sie postarala zeby chodzil, ale te szkoly u mnie sa jakby "przy kosciele" i innych rzeczy ucza jakby na dodatek. Takie mam wrazenie. I daleko mi do oceniania ludzi po pozorach, probowalam sie z tym towarzystwem asymilowac, ale nie jest mi po drodze;) rowniez zycze milego wieczoru i pozdrawiam
                                  • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 22:54
                                    U nas ilosc religii jest znikoma. Raz na miesiac przez pol godziny moze. Jakies kolorowanki glownie aniolkow i Medrcow itd itp. Moje dziecko nie jest dzieckiem katolickim i nie jest ochrzczone bo ja tez sie wychowalam w rodzinie ateistycznej. Pytalam zapisujac dziecko do jakiego stopnia jest konieczne to uczestnictwo w zajeciach z ksiedzem i powiedzieli mi ze ksiadz przychodzi raz na miesiac tylko. W starszych klasach dadza mu cos innego do roboty
                                    • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 23:13
                                      To cytat ze strony szkoly w moim miescie:
                                      Katecheza

                                      W związku z katolickim charakterem szkoły zajęcia te są obowiązkowe dla wszystkich uczniów. W szczególnych przypadkach możliwe jest zapisanie do szkoły dziecka, które wychowywane jest w innej wierze lub rodzice deklarują ateizm, jednak takie dziecko w szkole nie może podważać bądź krytykować zasad wiary katolickiej. Ponadto jego rodzice muszą we własnym zakresie zapewnić mu opiekę w czasie zajęć z religii lub zgodzić się na bierne uczestnictwo dziecka w tych zajęciach.
                  • plain-vanilla Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 16:13
                    Bez przesady, czemu tak pesymistycznie na to patrzysz. Ja nie pomagam synowi w lekcjach. Na początku tak, wspólnie się Phonics uczyliśmy. Nas niestety nie stać na prywatną szkołę dla dwójki dzieci. Mamy dobrą państwowa podstawówkę i z tego względu tu kupiliśmy dom. Na tyle było nas stać.
                    Opcje prywatnych secondary rozwazalam, myśląc, że byśmy się na bursary zalapali. Syn nie chce o tym słyszeć, więc siłą go nie wyśle, pod warunkiem, oczywiście, że by przeszedł selekcję.
                    Mój syn poszedł do pierwszej klasy w wieku 5 lat i 5 miesięcy. Wczesniej przedszkole, z mnóstwem zabawy. Dla mnie to idealny wiek. Wiem, że w Anglii czy NI to wygląda inaczej, bo jest reception.
                    • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 16:18
                      Plain-vanilla poza tym mi sie wydaje, ze u nas w Szkocji nie ma takich problemow z dostaniem sie do lokalnej szkoly jak w Anglii, przynajmniej ja nie slyszalam o tak ekstremalnych przypadkach zeby sie ktos do zadnej z wybranych szkol nie dostal.
                      • plain-vanilla Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 16:25
                        Problemy są w bardzo obleganych miejscach, gdzie każdy chce posłać dziecko. Nie wystarczy, że się mieszka w catchment. To jest akurat mój council, ale inne szkoły, gdzie domy są bardzo drogie właśnie dzięki reputacji szkół.
                        Żeby jakoś rozwiązać sytuację, to od tego roku priorytet do szkół katolickich mają ochrzczone dzieci. Wcześniej nie było to aż tak istotne. Niżej na liście punktów są pozostałe kryteria. Mają nadzieję rozładować napakowane szkoły katolickie i przesunąć te dzieci do świeckich, które mają mały nabór i mało dzieci w klasach.
                        • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 16:40
                          Nasza szkola tez jest wlasnie katolicka i bez swiadectwa chrztu a do tego spoza catchment jest sie ciezko dostac, ale nie jest to niemozliwe. Zazwyczaj sie trafia na liste oczekujacych ale rotacja jest na tyle duza ze wiele osob z waiting list dostaje miejsce. Moze taka okolica specyficzna, pewnie im dalej na polnoc tym latwiej bo zageszczenie ludzi jest mniejsze;)
                  • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 20:38
                    > jak wy to ogarniacie ulamki nie ulamki, ja sie czuje zielona ... nie mam pojecia jak ten system szkolny tu wyglada... troche zal mi mojego dziecka...

                    boze, nie przesadzaj. Przeciez oni sie tego ucza najpierw na obrazkach. Pol jablka i pol jablka daje jedno cale jablko. Cwierc pizzy i cwierc pizzy....

                    >moi rodzice nic nie wiedzieli co mialam zadane ulamki potegi...

                    niemozliwe. Moja matka ma 77 lat i zapewniam cie ze doskonale pamieta co to sa ulamki czy nawet trygonometria.

                    >akbym miala wybor to wolalabym system dawny z pl ze idzie w wieku 7 lat..

                    a moze zabierzesz sie za pomoc w nauce dziecku zamiast dramatyzowac?
                    • noelka1984 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:42
                      nie musze sie zabierac za pomoc bo jesze nie chodzi do szkoly...
                      z rodzicami chodzilo mi ze nie wiedzieli co mam zadane bo nie potrzebowalam pomocy przy lekcjach, anie ze nie umieli...
                      czytaj ze zrozumieniem...
                      skad moge wiedziec jak wyglada system szkolny tutaj... pisalam wczesniej ze nie wiem, dlatego zadawalam pytania...po to jest to forum prawda
              • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 10:45
                espionka napisała:

                Starszy syn konczy srednia i nauki nie ma konca, do domu wraca przed 18.00 zmecz
                > ony z kompletem zadan domowych na nastepny dzien.

                No wlasnie, szkola nie musi byc prywatna zeby byla bardzo dobra, moja corka chodzi do secondary i poprzeczka jest bardzo wysoko, duze wymagania, duza presja ale tez swietni nauczyciele. Zadania domowe sa codziennie, we wszystkie wakacje takze, 1-1.5h musza przeznaczych kazdego dni wakacji (letnich takze) na roznego rodzaju homework. Maja Lacine i Greke , ktora moja corka uwielbia. Mnostwo wolontariatu, juz przeznacza na to sporo czasu, bywa naprawde zmeczona. Syna tez chce tam wyslac ale coraz czescie mam watpliwosci czy to dobre miejsce dla niego, on jest jednak inny niz corka. Jest inteligentny, madry itp ale jednak nie jestem pewna czy tego rodzaju szkola i presja to najlepszy wybor dla niego. Corka twierdzi ze tak, ze duzo sie tam nauczy.


                Prywatna szkola prywatnej nie rowna, tu tez sa roznice. Jest jeszcze kwestia spoleczna, dziecko rodzicow odmawiajacych sobie wszystkiego moze sie czuc w takiej szkole jednak niezbyt komfortowo. Roznice klasowek w uk sa bardzo duze i widoczne.
          • aniaheasley Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 18:16
            Od czegu tu zaczac :)
            Po pierwsze, nastawienie, atmosfera, srodowisko w domu wiekszosci uczniow. Ogromne poszanowanie dla dobrego wyksztalcenia, wyniesione z domu.
            Takie dzieci w wieku lat 11 konczac podstawowke byly w Stratfordzie, w Bletchley Park, w Tower, w Dover Castle, w Chartwell, w domu Darwina, w Szkocji, w Kornwalii, znaja podstawy geografii i historii swojego kraju, potrafia wymienic i znaja tresc kilku sztuk Szekspira, wiedza o jakiej epoce pisal Dickens, to tylko takie wyswiechtane przyklady.
            Nastawienie rodziny lacznie z samym dzieckiem, zalozenie jako oczywistosci, ze dziecko po zdaniu A levels bedzie studiowac jezeli nie na Oxbrigde, to w jakims uniwersytecie Russell Group, ewentualnie w USA. W domach szafki uginajace sie od ksiazek, dzieci siegajace po klasyke, chociazby z ciekawosci, albo pod umiejetnym kierunkiem rodzicow. I jezeli nawet nie przeczyta w calosci Dumy i uprzedzenia w wieku lat 13, to przynajmniej sprobuje.
            Posilki spozywane przy stole cala rodzina, a w czasie tych posilkow rodzice wywolujacy umiejetnie dyskusje na tematy biezace, dzieci wypowiadajace sie na temat szkockiego referendum, czy tego czym zyje kraj, wysluchujace zazartych dyskusji rodzicow i ich znajomych o polityce, ociepleniu klimatu, itp.
            Chodzenie od malego do teatru, do galerii, na wyklady dostosowane do wieku do Royal Institution, wyjazdy po calym swiecie, Afryka, Nowy Jork, Australia, Paryz, Alaska, itp, to nie sa dla tej mlodziezy puste nic nie znaczace slowa, i jezeli nie wszystkie wszedzie, to czesc w czesci tych miejsc byla i kojarzy co w nich widziala. Dzieci maja odnosniki kulturowe do tego co sie w szkole mowi.
            Mlodziez sama siebie nawzajem motywuje.
            Nauczyciele sa zwykle naprawde z prawdziwego zdarzenia.
            Nie ma (pisze ogolnie) problemow z dyscyplina, ze spoznianiem sie, po prostu z domu mlodziez wynosi zasady rzetelnosci, obowiazkowosci, ma ambicje, aspiracje.
            Pewnosc siebie wyniesiona z tych szkol jest bezcenna.
            Takich ludzi poznaje sie natychmiast.
            Umiejetnosc rozmowy z kazdym w kazdej sytuacji. Dopasowanie spoleczne. Rozmowa z takimi mlodymi ludzmi to naprawde przyjemnosc.

            Inny swiat.

            I dlatego tak, wiele rodzicow kupuje ciuchy, kosmetyki, jedzenie w najtanszych sklepach, i jezdzi rozklekotanym renault zeby dziecko moglo pojsc do prywatnej szkoly.

            Co do samochodow, to akurat w szkole mojego syna, prywatnej, moze z powyzszego powodu wiecej bylo starych volswagenow niz w panstwowej katolickiej moich corek.
                • glasscraft Re: Dostalismy sie! + refleksja 19.04.17, 18:48
                  Nie. Placisz za wszystko dodatkowe - zostawanie po szkole, szkolny lunch, egzaminy, itp itd. Jakiekolwiek wycieczki typu muzea w NY, bydowanie szkoly w Afryce, granie w rugby w SA sa dodatkowe I z reguly platne z gory (czasami rozlozone na kilka platnosci).
              • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 11:11
                plain-vanilla napisała:

                > Ale te wojaże po świecie, wyjścia do galerii, teatrów itp. To za co, skoro rodz
                > ice sobie od ust odejmuja, żeby dziecko posłać do prywatnej szkoły?

                I te wspolne posilki przy stole? To kiedy dokladnie i o ktorej? Gdy juz im sie w weekend uda spotkac razem na wspolnym posilku w ciagu dnia?
                O jakiej ty klasie piszesz? Ludzi ktorzy nie musza pracowac? Ja widze rodzicow , ktorzy pracuja duzo,bardzo duzo, wsrod nich sa tez ludzie wysoko wykwalifikowani, ktorzy zatrudniaja nianie i gosposie, bo sami nie maja mozliwosci (czytaj czasu) ogarnac zycia rodzinnego, w ciagu tygodnia nie maja tez czasu zjesc wspolnie posilku przy stole, maja troche czasu zeby napic sie drogiej whisky wieczorem, ale to nie z dziecmi.
                Inna grupa to harujacy i odmawiajacy sobie wszystkiego zeby czesne za ta prywatna szkole zaplacic, oni tez z wiadomych przyczyn nie maja ani czasu ani mozliwosci wspolnie przy stole tych posilkow zjadac, o dyskusjach o ocieplaniu klimatu czy referendum w Szkocji nie wspominajac. Zostaje wiec arystokracja,ktora pracowac nie musi i bardzo bogaci (nieliczni) CEO itp ktorich kierowcy limuzynami na ten wspolny posilek chociaz raz na dzien przywoza.
                Widze, ze niektorzy odplywaja w swiat fantazji😀
                • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 11:18
                  yamilca, Normalny dzien pracy to 8 godzin. No max 9. Dzieci tez chodza do szkoly i na zajecie pozalekcyjne. Ja pracuje 8 godzin 7-15ta czyli 40 godz tygodniowo. Dzieci z zajeciami poszkolnymi koncza tu zajecia o 16:15. Obiady ( lunch) jada sie w szkole a nie z rodzina. Kolacje ( dinner) jada sie w domu ok 18tej.

                  Spokojnie da sie ogarnac.

                  >aja troche czasu zeby napic sie drogiej whisky wieczorem, ale to nie z dziecmi.

                  jesli robia to systematycznie to mowisz o patolach.
                  • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 11:23
                    to sie zdecyduj, albo sie trzeba rozwijac i sie starac zarabiac wiecej bo inaczej jestes len, albo pracowac tylko 8 godzin, max 9, bo te dwie opcje sie wykluczaja. I zapominasz o rozmaitych zajeciach pozalekcyjnych, wolontariatach i innych rozrywkach. Dzieci z prywatnych szkol (i nie tylko) nie wracaja do domu prosto po szkole tylko ida na basen, tenis, jazde konna, judo czy inne szachy.
                    • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 11:33
                      >bo sie trzeba rozwijac i sie starac zarabiac wiecej bo inaczej jestes len, albo pracowac tylko 8 godzin, max 9, bo te dwie opcje sie wykluczaja.

                      powaznie? Hmm dyrektora dzialu w ktorym pracuje nie wysiaduje dluzej niz 9 godzin a zarabia ok 100 tys rocznie. Ja zarabiam ok 60% tego co ona i nie wysiaduje dluzej niz srednio 8.5 godz.

                      > zapominasz o rozmaitych zajeciach pozalekcyjnych, wolontariatach i innych rozrywkach.

                      przeciez pisalam o zajeciach pozalekcyjnych. Lekcje tu gdzie mieszkam koncza sie w szkolach o 3:15. Zajecia pozalekcyjne sa do 4:15. Jesli chcesz wiecej zajec to masz je juz poza szkola i np dziecior moj chodzi na karate pozniej we wt na 17ta do karate klubu.

                      Plywanie jest podczas zajec w curiculum panstwowych szkol ( mowie tu gdzie mieszkam).
                  • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 11:41
                    princesswhitewolf napisała:

                    . Ja pracuje 8 godzin 7-15ta czyli 40 godz tygodniowo.

                    Nie masz lunchu?

                    Dzieci z zajeciami poszkolnymi koncza tu zajecia o 16:15. Obiady ( lunch) ja
                    > da sie w szkole a nie z rodzina. Kolacje ( dinner) jada sie w domu ok 18tej.

                    Nie musisz mi pisac o ktorej konczy sie szkola w Anglii, nie mowiac o tym ze to tez roznie wyglada w zaleznosci od szkoly, nie wszystkie codzinnie oferuja zajecia pozalekcyne. Inna sprawa to nie kazdy pracuje w godzinach 7-15, wielu ludzi pracuje w zupelnie innych ,to zreszta ty nie tak dawno pisalas ze przecietne to sie pracuje od 9-17 a w praktyce to 17.30 -18 bo pol godziny lub godzina to standardowo lunch. Zmienily ci sie godziny wiec uwazasz ze innym tez?
                    Dolicz do tego dojazd i na 18 to wielu w domu nie ma, o tej godzinie to sa w pociagiem albo z pracy wychodza. Sa tez ludzie ktorzy pracuja populadniami, w nocy itd. Nie zawsze rodzina moze zjesc posilek wspolnie,w komplecie.

                    > Spokojnie da sie ogarnac.

                    😉


                    > jesli robia to systematycznie to mowisz o patolach.

                    Jasne😁
                    • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 11:48
                      oczywiscie ze jest 30 min lunch break ale ty znowu o szczegolach... W wiekszosci biur nikt z zegarkiem nie mierzy ci ile jesz lunch. Umowy masz na 37.5 lub 40 godzin. Zostaje sie srednio 30 min dluzej bo zawsze jakies spotkania sie przedluzaja

                      >nie mowiac o tym ze to tez roznie wyglada w zaleznosci od szkoly, nie wszystkie codzinnie oferuja zajecia pozalekcyne
                      dlatego podkreslam ze to TU.

                      >nna sprawa to nie kazdy pracuje w godzinach 7-15, wielu ludzi pracuje w zupelnie innych ,to zreszta ty nie tak dawno pisalas ze przecietne to sie pracuje od 9-17 a w praktyce to 17.30 -18 bo pol godziny lub godzina to standardowo lunch

                      www.gov.uk/flexible-working/overview Kazdy moze o takie cos wystapic bo to jest prawo jesli nie pracuje w fabryce itd gdzie wazne sa zmiany i konkretne godzinowki.

                      Poza tym mowilas o ludziach zarabiajacych duzo, a ci ludzie najczesciej pracuja w flexi system czyli nikt nie ocenia godzin pracy i co robisz tylko wyniki. czyli pracujesz nad projektem a nie pyta ci sie kiedy przychodzisz wychodzisz i kiedy co jesz. Moje kolezanki siedza w biurze i 6 godz i leca na zakupy a wieczorem jak dziecko spi pracuja z 2 godz
                      • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 12:01
                        princesswhitewolf napisała:

                        > oczywiscie ze jest 30 min lunch break ale ty znowu o szczegolach... W wiekszos
                        > ci biur nikt z zegarkiem nie mierzy ci ile jesz lunch. Umowy masz na 37.5 lub 4
                        > 0 godzin. Zostaje sie srednio 30 min dluzej bo zawsze jakies spotkania sie prze
                        > dluzaja
                        >
                        😀Aha,czyli juz sie nieco zmienia wersja.

                        > >nie mowiac o tym ze to tez roznie wyglada w zaleznosci od szkoly, nie wszy
                        > stkie codzinnie oferuja zajecia pozalekcyne
                        > dlatego podkreslam ze to TU.

                        A wszyscy mieszkaja w twoim TU?

                        Kazdy moze o takie cos wystapic bo to jest prawo jesli nie pracuje w fabryce itd gdzie wazne sa zmiany i konkretne godzinowki.

                        Kazdy moze nie oznacza ze kazdy to co wnioskowal dostanie. A flexible hours oznacza czesto mniej godzin co oznacza mniej kasy. W wielu profesjach to nie jest mozliwe i nie ma znaczenia czy to praca w fabryce czy w biurze (uogolniajac)

                        > Poza tym mowilas o ludziach zarabiajacych duzo, a ci ludzie najczesciej pracuja
                        > w flexi system czyli nikt nie ocenia godzin pracy i co robisz tylko wyniki.

                        To nie ma znaczenia, wykonac trzeba, a doba ma tylko 24h z czego kilka trzeba spac. Poza tym praca wymaga spokoju,wiec tak czy siak nawet pracujac z domu nie ma sie czasu ma pogawedki z dziecmi.
                        inna sprawa to tych naprawde bogatych i swietnie zarabiajacych jest niewielu i zazwyczaj ich praca nie polega na siedzeniu w biurze 8h.
                        Ja wiem, ze wielu tu ponosi fantazja, w koncu zakazu nie ma, ale jednak zejdzmy na ziemie.
                        • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 12:18
                          >😀Aha,czyli juz sie nieco zmienia wersja.

                          nie. Ja opuszczam biuro miedzy 15ta a 15 20 dokladnie. Wchodze o 7dmej. 8 godzin i 20 min max. Nikogo ine obchodzi kiedy i o ktorej jesz lunch. Czesto masz klientow i jesz lunch podczas spotkania z nimi.

                          >Kazdy moze nie oznacza ze kazdy to co wnioskowal dostanie.

                          nie, ale rynek pracy jest w b dobrej kondycji w UK i spokojnie mozna zmienic prace. Jak mi sie cos nie podoba to sie wynosze. To nie Polska gdzie ciezko znalezc prace.

                          >to tych naprawde bogatych i swietnie zarabiajacych jest niewielu i zazwyczaj ich praca nie polega na siedzeniu w biurze 8h.

                          tak ale to sa ludzie zarabiajacy powyzej 100tys rocznie. Ponizej sa to zwykli przecietni managerowie na pensjach 40-70 tys a jesli masz 2 takie pensje w domu to stac cie na prywatna szkole bo po podatku, pensions etc. Masz jakies 6000-7000 tys miesiecznie obu pensji po podatku i wydanie 3000 na szkoly prywatne miesiecznie nie powoduje ze zaraz ludzie beda glodowac. Z 3000 spokojnie 4 osobowa rodzina zaplaci i mortgage i wyzyje.

                          >Ja wiem, ze wielu tu ponosi fantazja, w koncu zakazu nie ma, ale jednak zejdzmy na ziemie.

                          mysle ze to nie tak. Ty po prostu nie masz doswiadczenia i wgladu w prace korporacji gdzie scisle przestrzegany jest tzw work life balance ze wzgledow na corporate responsibility i dlatego tez masz wizje pracy z 19 tego wieku gdzie wyzysk godzinny byl na max i jesli ktos pracuje w biurze gdzies jako sredni manager to znaczy ze zaiwania 12 godz dziennie.
                          Tylko raz sie spotkalam z takimi oczekiwaniami w Canon. Mialam wtedy 9 miesieczne dziecko wiec sie wynioslam do Phillips
                          • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 12:40
                            princesswhitewolf napisała:


                            > Czesto masz kl ientow i jesz lunch podczas spotkania z nimi.

                            😊 albo jesz nad klawiatura komputera. Ale nie ma problemu princesswhitewolf nie ty jedna odpuszcza lunch zeby byc wczesniej w domu, wielu rodzicow tak robi jesli moze,bo problem w tym ze wielu nie moze, bo ich charakter pracy na to nie pozwala.

                            > nie, ale rynek pracy jest w b dobrej kondycji w UK i spokojnie mozna zmienic pr
                            > ace. Jak mi sie cos nie podoba to sie wynosze.

                            Tiaaa😊

                            > a jesli masz 2 takie pensje w domu to stac cie na prywatna szkole bo po podatku, pensions etc.


                            I pisze to osoba ktora lata po forach m.in emama i placze jakie to przedszkola drogie i sprowadza schorowana leciwa matke do opieki nad dzieciorem plus angazuje druga babcie zeby zaoszczedzic.
                            • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 12:55
                              Kiedys przeczytalam ksiazke opisujaca wspolczesne zycie w Londynie pary z 2 dzieci (wiek przedszkolny, wczesnoszkolny) , oboje pracujacy w korporacjach, calkiem dobrze zarabiajacych jak na warunki tego miasta. Wychowanie dzieci w zasadzie nie istnialo, tzn wychowywaly nianie, rodzice dzieci widywali w weekendy. Logistyka byla trudna, nianie tez sie zmienialy, ciagle koszmarne zmeczenie... chcialabym zapytac bohaterow czy mogliby wziac pol dnia wolnego na marsz EU 😁
                              • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:08
                                > opisujaca wspolczesne zycie w Londynie pary z 2 dzieci (wiek przedszkolny, wczesnoszkolny) , oboje pracujacy w korporacjach, calkiem dobrze zarabiajacych jak na warunki tego miasta. Wychowanie dzieci w zasadzie nie istnialo, tzn wychowywaly nianie, rodzice dzieci widywali w weekendy.

                                Nudna bylaby ksiazka gdyby opisywali powrot do domu z pracy po 8 godzinach wiec trzeba bylo dodac dramatu/
                                Dlugie godziny wysiadywania to nie korporacje tylko London City, banking It itd.

                                W Korporacjach masz ( powtarzam) worklife balance wymog i nikt nie ma prawa trzymac nikogo na ponadgodziny. A ze oceniaj cie po projektach to ludzie siedza dluzej jesli zawalili z czyms wczesniej.

                                Jak mowilam w 1 korpo byly wrecz oczekiwania dlugich godzin i presja ( japonce). Nigdzie indziej tego nie widzialam. NIGDZIE. Tyle ze ja nie pracuje w City bo nie jestem w branzy finance ale electronics i raczej w headoffices poza centrum Londynu, na pd zach.
                                • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:13
                                  princesswhitewolf napisała:

                                  >
                                  > Nudna bylaby ksiazka gdyby opisywali powrot do domu z pracy po 8 godzinach wiec
                                  > trzeba bylo dodac dramatu/

                                  To ze ty masz nudne zycie nie oznacza,ze kazdy.
                                  Twoje nagle 7-15 8h brzmi dosc paradokslanie w porownaniu z tym co.jeszcze nie tak dawno pisalas. ☺
                                  • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:23
                                    Yamilca, czy dziala twoj email bo na ja naprawde chetnie sie przedstawie i mozesz co chcesz sprawdzac. Jestem tez na linkedin. Wtedy porozmawiamy o paradoksach vs rozumienie swiata przez osobe nie majaca pojecia o temacie jak pracuje sie gdzie indziej niz w secondary schools
                                    • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:32
                                      A co ty tak sie chetnie nieznanym siebie ludziom z internetu chcesz przedstawiac? I co mi da ze ktos tam napisze na moj email, nawet jesli porozmawiam z kims przez np skype to nadal nie mam pewnosci ze to ta osoba z forum.
                                      A ja wiem sporo o pracy w innych miejscach niz secondary school, tak jak mam pojecie ze isnieje tez Anglia poza Londynem i ze ludzie wykonuja rozne prace, w roznych godzinach i roznie zarabiaja, ze nie kazdy moze z roznych powodow zmienic pracy i ze flexible hours nie sa zawsze mozliwe. Wiem ze moje TU to nie jest kogos tam TU. Wiem tez sporo o szkolach i systemie edukacji 😊
                            • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:04
                              > albo jesz nad klawiatura komputera

                              czasami tak choc w wielu firmach jest prikaz odgorny ze nie wolno bo z dziwnego powodu herbata niby jest bezpieczniejsza dla klawiatury niz kanapka...

                              >Tiaaa😊

                              tu na pd- wsch tak.

                              >I pisze to osoba ktora lata po forach m.in emama i placze jakie to przedszkola drogie i sprowadza schorowana leciwa matke do opieki nad dzieciorem plus angazuje druga babcie zeby zaoszczedzic.

                              czytasz co chcesz przeczytac. Moja mama nie byla od razu chora to raz. Dwa, ja nie jestem wyznawca zlobkow ponizej 18 miesiecy i uwazam ze NIKT ale to nikt poza matka babka czy bliska siostra do tego wieku nie bedzie sprawowal dobrej opieki. Powyzej tak 18 miesiecy i 2 lat moje dziecko codziennie chodzi do nursery.

                              O kosztach pisze bo naleze do ludzi ktorzy nie szastaja na prawo i lewo pieniedzmi i nie rozkladam mortgage na 20 lat.
                              Poza tym mowa byla o tym w kontekscie innych mam a ty ciagle zjezdzasz na tematy ksobne ( juz ci mowilam ze chetnie ci sie przedstawie ale nie chcesz, ja nie mam nic do ukrycia i choc moge sie mylic to nigdy na forum nie klamie). Tak druga babcia powinna widywac wnuka tez. Aaa nie powiedzialam ze dziadek tez jest zaangazowany? Mamy tez dziadka.
                              No widzisz, nie jest to angielska patologia nie interesujaca sie wnukiem i co ciekawe tez systematycznie wsadzaja grube banknoty do Piggy Bank dziecka..

                              Kontekst innych mam dotyczyl, ze jesli ma 2je dzieci wysylac do nursery to jej sie nie oplaca pracowac bo srednia pensja w UK to jakies 2000 po podatku a tyle zaplaci za 2je dzieci w nursery. Nie jeden kolega w pracy mowil mi ze z tego wzgledu zony nie pracuja do czasu az dziecko pojdzie do szkoly.


                                • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:31
                                  Yamilca, twoj problem polega na tym ze ty oceniasz kazda forumke wobec swojej miary. Zakladasz ze kazda Polka przyjechala tu tak jak ty po 2003 r. Zakladasz ze kazda wywodzi sie z miasta/wsi/miasteczka tak jak ty.Zakladasz ze kazda skonczyla ogolniak czy jakies tam studia ( jesli) w Polsce. Zakladasz ze kazda wywodzi sie z takiej a nie innej rodziny w Polsce gdzie jakos tam klecili koniec z koncem. Zakladasz ze kazda jesli ma meza to jest to Polak robotnik czy cos a jesli ona pracuje to jako sprzataczka, TA za12 k rocznie czy jako pomywaczka.

                                  Sek w tym ze tak nie jest. Ludzie wykonuja rozne zawody i mialy rozny start. black_halo ktora znam osobiscie jest dobrze sytuowanym inzynierem w Belgii. Moi rodzice byli lekarzami i wyslali mnie na studia do USA, a podczas nich ja pracowalam fizycznie by sie utrzymac. Ludzie maja rozne wartosci i dzieje. Kiedy ty konczylas ogolniak w Polsce ja juz dawno w Uk pracowalam w product marketing bo jestem dobre 10 lat starsza niz ty. Ania H zas juz dawno prowadzila firme jako tlumacz.

                                  Nie mierz wszystkich swoja miara tylko dlatego ze sa na tym samym forum. Ludzie nie sa lepsi czy gorsi przez to ile zarabiaja i w jakim zawodzie pracuja, ale zrozum ze maja inne dzieje i inne priorytety. Z pewnoscia ty cieszylas sie duzo wiekszym luzem w zyciu niz ja ze scisnietym tylkiem zakuwajac cale lata. Nic nie przychodzi za darmo. Twoje dzieci w wieku 4 lat nie uczyly sie jeszcze czytac a moje dziecko juz tak bo taka ja jestem i taka byla moja matka i takowe mamy wartosci.
                                  Kazdy wybiera co chce i w tym kierunku podaza. Nie przymierzaj do swojej miary wszystko a wyda ci sie wszystko wiarygodniejsze kobieto.
                                    • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:45
                                      princesswhitewolf napisała:

                                      > dalej mi sie nie chce kontynulowac bo nie chcesz by ktos ci sie przedstawil, a
                                      > wierzyc w nic nie chcesz. Zreszta... po co mi to?

                                      A ty sie jeszcze nie przedstawialas wystarczajaco? Co ty tak desperacko zabiegasz o to mozliwosc prywatnego przedstawienia sie?
                                      MI jest obojetne czy mi ktos na forum wierzy czy tez nie, traktuje to jak forum, nie real, I mam prosta zasade nie mieszania realu z forami.
                                  • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 13:40
                                    Alez princesswhitewolf na forum juz chyba wszyscy wiedza jakie ty prestizowe studia skonczylas w Polsce, USA i uk, jak ty swietnie zarabiasz wykonujac swoja prestizowa prace, ze masz mortgage na dwa domy w londynskiej jest bogatej dzielnicy, ze twoja mama to emerytowana lekarz, a siostra to farmaceutka, ze ty nie jestes z tej emigracji po 2003 r itd i nawet gdyby ktos chcial zapomniec na chwile to mu nie pozwolisz .
                                    Problem w tym princesswhitewolf ze pisac to mozna wszystko i na szczescie wiele osob to pisanie zdradza, co nie zmieni zadna prywatna wymiana emails.
                                  • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 17:35
                                    Czekaj bo juz sie pogubilam. Ty najpierw skonczylas studia w Polsce podobno, historie sztuki, to daje jakies 5 lat, potem rodzice cie wyslali na studia do usa? Twoj ojciec jesli dobrze pamietam zmarl gdy mialas 17 lat, wiec to chyba matka cie wyslala? A moze sama sie wyslalas skoro mialas juz 25lat po studiach w Polsce? Twierdzisz, ze spedzilas w usa 5 lat,wiec do uk przyjechalas w wieku lat 30,cos ok 2003r? To jakis rok przed przystapieniem Polski do unii. Pomylilam cos w timeline?
                                    A ty nie jestes starsza ode mnie 10 lat, a Ani corka jest chyba w wieku mojej.

                                    • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 17:42
                                      yamilca twoja fascynacja moim zyciem mnie urzekla.

                                      Kiedy napisalam "wyslali" mialam na mysli w sensie pomocy finansowej bo semestr tamze to 10000 dolarow a ja tylko na 50% mialam tution fees covered przez scholarship . masz jakiegos emaila? chcesz linka na linkedin.com tam masz cale CV timeline? Serio daj chocby anonimowego emaila to zobaczysz cala timeline.:) i ci sie sprawa wyklaruje. Mowie zupelnie powaznie. NIe musisz mi sie przedstawiac

                                      Jestem 1972 rocznik. Studia ukonczylam w USA w 2002
                                      • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 17:52
                                        bo mam wrazenie ze rozmawiam z osoba ktora jakos nie chce po prostu blizej sprawe poznac ( jest publiczna info na linked in ale przeciez nie bede imienia i nazwiska tu wklejac) i zobaczysz wszystko po kolei i sie ulozy w spojna calosc i wiarygodnosc przez referencje osob z linked in ponizej i znajomych z tych firm czy uczelni itd.

                                        Meczy mnie po prostu jakas taka szczegolowa analiza mojego zycia, a tak zerkniesz i wszystko wiadomo. Poza tym ja sie nie wypytuje kiedy przyjechalas do Uk, jaki ogolniak skonczylas i co studiowalas, a co robilas zanim bylas TA, a dlaczego wlasnie TA, a dlaczego mieszkasz gdzie mieszkasz i placisz ile palcisz itd itp... a mama twoja, siostra, brat, kuzyn ojciec ,no bo boziu... po co mi to? Ale jesli cos sie komus z malych wtretow czy odpowiedzi na pytania nie zgadza, nie wierzy to moge pokazac na emaila i bedzie jasne.

                                        Kiedys jeden facet mi nie wierzyl ze studiuje na takiej i takiej uczelni. Jakos niemozliwe mu sie wydawalo ze Polka w Kalifornii cos studiuje ( he he... tam sa setki o ile nie tysiace zwyklych Polakow, nie milionerow bynajmniej) wiec mu na kamerce prawo jazdy z Kalifornii pokazalam. Meczyl mnie dlugo...
                                        • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 18:07
                                          Ty nie robisz malych wtretow,ty opisujesz szczegolowo przy kazdej mozliwej okazji i bez niej swoj stan posiadania, zarobki, ilosc pomieszczen, nazwy drzew w ogrodku,zawod rodzicow,siostry, jak dlugo i gdzie studiowalas, jak dlugo mieszkasz w uk, ile zarabiasz, ile placisz morgage i ile masz do zaplacenie itp rzeczy, problem w tym ze po pierwsze nikt sie nie dopytuje,ty nawet w tym watku przypominialas wszystkich kto ty jestes i co masz, a po drugie to gubisz sie i czasem piszesz tak a czasem troche inaczej. Wiesz co, ja nie chce zadnych twoich danych, zadnych emails itp , napisalabym co ja o tym mysle ale sobie daruje.
                              • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 16:06
                                princesswhitewolf napisała:

                                ja nie jestem wyznawca zlobkow ponizej 18 miesiecy i uwazam ze NIKT ale to nikt po za matka babka czy bliska siostra do tego wieku nie bedzie sprawowal dobrej opieki.

                                Zwlaszca u dziecka kilkumiesiecznego, bo ty z tego co pamietam bardzo wczesnie po porodzie do pracy wracalas ubolewajac strasznie ze zasilek macierzynski taki niski wiec mus. Pamietam ze cie zapytalam o oszczednosci, bo w koncu mocno dojrzala bylas majac pierwsze dziecko wiec oszczednosci na taka (i nie tylko )okolicznosc mozna sie bylo spodziewac. Nie bylo cie jednak stac na to zeby pierwszy rok z dzieckiem zostac albo chociaz 9 m-cy.
                                Co ty bys zrobila gdyby babki ani siostry nie bylo.
                            • yamilca197 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 14:29
                              alannda napisała:

                              > £3000 wystarczy na mortgage i utrzymanie 4 osobowej rodziny w Londynie? Prawie
                              > sie zakrztusilam lunchem jedzonym nad klawiatura;-)

                              Tez sie zdziwilam,ale juz mi sie nie chce komentowac. Okaze sie ze 3000 to kazdemu z nich zostaje a nie razem, albo inne wylumaczenie. 😉
                              • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 14:51
                                yamilca, jesli ktos zarabia 57 tys rocznie to po podatku dostaje na miesiac ok 3400 funtow miesiecznie minus personal pension contribution. Zalozmy ze wydaje 400 na pension

                                No i teraz sa to 2 osoby zarabiajace podobnie. Wiec dochod w domu masz na reke 6000. Prywatna szkola to koszt jakies 1500 funtow miesiecznie. Zalozmy ze dzieci jest dwoje ( nie, nie mowie o sobie ja mam 1 dziecko). Z 6000 tysiecy wydadza na dzieci na szkoly 3000 wiec zostanie im 3000 na zycie.

                                Ja nie wiem ile wynosi twoj mortgage ale moj to 750 funtow. ( moze ludzie maja wieksze te mortgages... errands) Dodaj rachunki. Po odjeciu rachunkow zostanie 1800 funtow. Naprawde nie wystarczy tyle na jedzenie, dojazdy dla 4 osob ? Zjecie i przejedziecie wiecej? No to macie nastoletnie chlopaki w domu

                                Ja mam rodzine 3 osobowa i nie wydaje wiecej niz 1000 funtow na jedzenie i benzyne ciuchy itd.
                            • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 14:53
                              >£3000 wystarczy na mortgage i utrzymanie 4 osobowej rodziny w Londynie?

                              zywnosc kosztuje tyle samo w kazdym miejscu w UK. Tesco, Sainsbury itd ma te same ceny. Zalezy ile kto dojezdza. Ja wydaje na benzyne 200 funtow miesiecznie.
                              Moj mortgage to £750 funtow.

                              Poza tym nie mowie o sobie, bo my mamy 1 dziecko i ojciec dziecka ma drugi dom bez mortgage.
                              • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 15:10
                                princesswhitewolf napisała:

                                > >£3000 wystarczy na mortgage i utrzymanie 4 osobowej rodziny w Londynie?
                                >
                                > zywnosc kosztuje tyle samo w kazdym miejscu w UK. Tesco, Sainsbury itd ma te sa
                                > me ceny. Zalezy ile kto dojezdza. Ja wydaje na benzyne 200 funtow miesiecznie.
                                > Moj mortgage to £750 funtow.

                                > Poza tym nie mowie o sobie, bo my mamy 1 dziecko i ojciec dziecka ma drugi dom
                                > bez mortgage.

                                Ty chyba naprawde zyjesz w jakims swiecie fantazji...Jaki procent ludzi w Londynie ma morgage rzedu £750?? I to jak wspomnialass wczesniej nie rozkladasz go na 20 lat. Kiedys liczylam ile musialabym zarabiac zeby sobie pozwolic na wolnostojacy dom z czterema sypialniami i duzym ogrodem jaki mam tu w Szkocji i mi wyszlo ze jakies pol miliona rocznie, bo takie domy w Londynie zaczynaja sie od 4-5 milionow.
                                I do glowy by mi nawet nie przyszlo wydawac polowe dochodu netto na szkole dla dziecka.
                                • princesswhitewolf Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 15:27
                                  >jaki procent ludzi w Londynie ma morgage rzedu £750??? I to jak wspomnialass wczesniej nie rozkladasz go na 20 lat.

                                  Jest rozlozony na 18 lat ale moge co roku doplacic 10 tys by skrocic ten okres. Dom kupilam w 2008 w London Borough of Richmond za sume 265 tys z czego depozyt byl 90tys po sprzedazy mojego mieszkania w centrum Poznania ktore wynajmowalam cale lata i zbieralam pieniadze tak tez. Aktualny moj dlug do splacenia to 119 tys.

                                  Nie duzo doplacalam wczesniej bo zbudowalismy loft conversion, consevatory, porch, summer house. Dom ma 5 pokoi 2 kuchnie 2 lazienki i 1 toalete. Aktualna wartosc domu to ok 500 tys funtow. Ogrod ma 80 stop i szerokosc domu ( terraced) 7 metrow. Dom ojca mojego dziecka jest maly wartosc 190tys

                                  >bo takie domy w Londynie zaczynaja sie od 4-5 milionow.

                                  w centrum. Londyn zwaz to duze miejsce. Cennik miedzy Westminster a jakims.... Croydon sie rozni dramatycznie.

                                  • alannda Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 19:25
                                    princesswhitewolf napisała
                                    >
                                    > Nie duzo doplacalam wczesniej bo zbudowalismy loft conversion, consevatory, por
                                    > ch, summer house. Dom ma 5 pokoi 2 kuchnie 2 lazienki i 1 toalete. Aktualna war
                                    > tosc domu to ok 500 tys funtow. Ogrod ma 80 stop i szerokosc domu ( terraced) 7
                                    > metrow. Dom ojca mojego dziecka jest maly wartosc 190tys
                                    >
                                    > >bo takie domy w Londynie zaczynaja sie od 4-5 milionow.
                                    >
                                    > w centrum. Londyn zwaz to duze miejsce. Cennik miedzy Westminster a jakims....
                                    > Croydon sie rozni dramatycznie.
                                    >

                                    Nadal nie rozumiesz ze rozmawiamy o zupelnie roznych domach/stylach mieszkania. Ja lubie prywatnosc i tylko wolnostojacy dom z duzym ogrodem mnie urzadza. Takiego nawet w twojej okolicy raczej nie kupie za mniej niz napisalam. Dlatego mieszkam w Szkocji.
                            • steph13 Re: Dostalismy sie! + refleksja 20.04.17, 15:02
                              Ja tez! £3k na sam mortgage w Londynie moze byc za mało. Mówię o ludziach, którzy kupują domy teraz lub w ostatnich latach. Domy rzędu £1.8 milion. Żadna ekstrawagancja, 4 beds, 4 baths, zone 2. Bez basenów, kortów tenisowych, garażu czy olbrzymich ogrodów. Acha, maja piwnice.
                              Prywatne primary school w okolicy £18k rocznie, nursery £24K. Zeby to wszystko
                              oplacic rodzice musza zarabiac krocie. A wiec zarabiaja ale nie ma ich w domu od 6 rano do 7 wieczorem, kiedy wracają z dzieckiem.Quality time z synkiem, konkretnie moim wnuczkiem, tylko w weekendy. Jako niepracująca niegdyś matka przyglądam sie z przerażeniem no ale you can't have it all.