Dodaj do ulubionych

dobry zawod

26.05.04, 22:28
witam.Jak myslicie jaki zawod jest dobrym zawodem w Belgii i w Europie?Piszac
dobrym mam na mysli taki ktory da dobre pienaidze no i tez chyba wazne
satysfakcje.I drugie pytanie podobne:jaki zawod moze byc dobrym zawodem dla
Polaka bedacego w Belgii?Tak poprostu sobie o tym mysle.Bo ja na przyklad
wiem ze co innego robil bym w Polsce i co innego robilem za granica(w
Holandii)i teraz w Belgii.Pozatym przeciez jest tez duzo Polakow,nie tylko tu
ktorzy sa np.z zawodu nauczycielami a pracuja jako budowlancy lub cos jeszcze
innego.Mysle tez,co nie jest zadnym odkryciem,ze zycie Polaka za granica jest
dziwne i trudne,bo przeciez nie mamy takich samych szans a napewno nie mamy
juz takiego samego startu jak Belgowie.Chociazby spojrzmy na jezyk,my musimy
sie go uczyc oni go znaja zeer goe :)
Obserwuj wątek
    • paw_dady Re: dobry zawod 26.05.04, 22:45
      maciek0019 napisał:

      > Holandii)i teraz w Belgii.Pozatym przeciez jest tez duzo Polakow,nie tylko tu
      > ktorzy sa np.z zawodu nauczycielami a pracuja jako budowlancy lub cos jeszcze
      > innego.

      bo
      a) sa kiepskimi nauczycielami
      b) wola iluzje zachodnich pieniedzy


      > Mysle tez,co nie jest zadnym odkryciem,ze zycie Polaka za granica jest
      > dziwne i trudne,bo przeciez nie mamy takich samych szans a napewno nie mamy
      > juz takiego samego startu jak Belgowie.
      u mnie pracuja:

      Anglicy, Arabowie, Wlosi, Belgowie, Polacy Rumuni, Finowie i Slowak (sztuk 1 ;).
      Najmniej zarabiaja Belgowie. widocznie im tyle starcza.
      to tyle a propos szans i ich standardu zyciowego.


      > Chociazby spojrzmy na jezyk,my musimy
      > sie go uczyc oni go znaja zeer goe :)
      he he zalezy kto. poza tym nie wszyscy musza sie uczyc jezykow niszowych jak i
      afrykanskich. choc to mile hobby.

      BTW a ilu expatow w Pl mowi po polsku? to czemu ja sie musze uczyc ich jezyka?!
      moge a i owsze z GRZECZNOSCI ale nie MUSZE.
    • piemeltje Re: dobry zawod 27.05.04, 06:40
      Dobry zawod to taki, na ktory jest zapotrzebowanie w danym miejscu. Ni mniej, ni
      wiecej.

      > Poza tym przeciez jest tez duzo Polakow,nie tylko tu
      > ktorzy sa np.z zawodu nauczycielami a pracuja jako budowlancy lub cos jeszcze
      > innego.

      Widocznie nie potrzebuja tu nauczycieli.

      > ze zycie Polaka za granica jest dziwne i trudne

      Nie sadze, zeby dziwnosc i trudnosc zycia miala cos wspolnego z narodowoscia w
      tym konkretnym przypadku, ktory omawiamy. Ona ma o wiele wiecej wspolnego z
      "zyjacym podmiotem".

      > bo przeciez nie mamy takich samych szans a napewno nie mamy
      > juz takiego samego startu jak Belgowie

      I co z tego? Jedna czesc odpowiedzi pokazal Ci paw_dady, a ja dodam od siebie,
      ze NIE MAM POJECIA co to znaczy rowny start. Jak wyrownac start, skoro ludzie
      nie sa rowni (z definicji)?

      > Chociazby spojrzmy na jezyk,my musimy sie go uczyc oni go znaja zeer goe :)

      No widzisz, 'k kan oek zeer goe klappe. Ciekawe dlaczego?

      Maciek, nie poddawaj sie. Moze zebralo ci sie na marudzenie przez te przeboje z
      interimem, ale latwosc czy trudnosc zycia to przede wszystkim subiektywna
      percepcja. Marudom ciezko wszedzie. Optymisci wszedzie sobie radza.
      • kasiabru do Piemelka 27.05.04, 09:43
        (a propos, skad zes wytrzasnal takiego nicka).
        Optymizm to jedno a prawa rynku to drugie. Wiadomo, ze latwiej znalezc prace
        jak sie ma duzo do zaoferowania, np. nietypowy zestaw umiejetnosci (taki
        interdyscyplinarny). U nas w dyrekcji polityki regionalnej pracuje
        pielegniarka, ktora robi studia turystyczne. Maciek ma troche racji. Sam pewnie
        zreszta wiesz. Popieram idee nie poddawania sie.
        PS wczoraj mialam pierwsze interwju.
        • piemeltje Re: do Piemelka 27.05.04, 10:41
          > (a propos, skad zes wytrzasnal takiego nicka)

          Nie znosze logowania sie. Ale kiedys tam jakis temat tak mnie wkurzyl, ze
          MUSIALEM sie wtracic, wybralem nick adekwatny do stanu ducha i tak juz zostalo.

          > U nas w dyrekcji polityki regionalnej pracuje
          > pielegniarka, ktora robi studia turystyczne.

          No! I to jest to, o czym mowie. Przeciez bez problemu dostalaby prace jako
          pielegniarka (choc byloby z tym troche papierkowej roboty). Jednak mimo ze etaty
          sa wolne, spoleczenstwo pielegniarek nie potrzebuje. Gdyby potrzebowalo, toby im
          godziwie placilo. Wiec ta pielegniarka wybrala inna kariere, ktora najwyrazniej
          jest bardziej potrzebna.

          > Optymizm to jedno a prawa rynku to drugie.

          Nieporownywalne rzeczy. Prawa rynku sa obiektywne. Nawet Bog podlega prawom
          rynku (cuda kosztuja...). Antynomia optymizmu jest realizm, nie rynek.
    • paw_dady Macej: praca w kanjpie 27.05.04, 17:47
      dzis widzialem w Namurze: ogloszenie szukaja do knajpy szukali do graow, baru i
      kelnerow.

      jak sie domyslam przez lato bedzie tka wszedzie. to jest wlasnie dobry zawod na
      lato. GG podalem namiary na ta w Namurze jesli chcesz zapytaj go mailem ;)


      co do Belgow u mnie w pracy -> to nei ze oni sa zli czy krzywdzeni -> po prostu
      mieli slabsza motywacje do wiekszych zarobkow. tak jest jak sie wtopisz w
      socjalizm. a rnek funkcjonuje tu takze..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka