kenezmajnas
05.09.10, 09:40
Kiedyś czczono Boga Słońca
Lecz to było nie skuteczne
Więc powstała elektryczna błyskawica
Odzwierciedlić światło wieczne
Sposób poprawienia niedoskonałości
Starając się o lepszy model życia
Poszukując wielu prawidłowości
Z nadzieją do ich odkrycia
Dzieje świata na pobyt człowieka
Nie znając czasu, ta część niezmienna
Znowelizowana eureka
Choć słów przybywa, wciąż okiełznana
Lustrzane odbicie o zrozumieniu
Lecz trzeba serca by było pojęte
Mózg co jak duch w oka mgnieniu
Przypomina złudzenie - jako święte
Nurt pomyślności co będzie jutro
Się doskonali niczym wieszcz
Uznając takie prawidłowości
Biorę parasol bo będzie deszcz
W niemalowane, niema gdzie pukać
A i też sercu nie o to chodzi
Bo przecież ducha, nie da się oszukać
Jemu inwencja w ogóle nie szkodzi
Przenika wszechświat serce człowieka
Przestrzeń - którą miłość nazywa
Jest wszechobecna nigdy nie zwleka
Wcale się nie męcząc, wciąż odpoczywa
Co to bezmyślność, ta wszechobecna
A my życzymy pomyślności
Jak rozmazana ta droga mleczna
Nie władna pojęcia o serdeczności
kenezmajnas