magduusia
01.09.10, 12:22
Właśnie wróciłam ze szkoły...bardzo niezadowolona i zła!
No więc: W wakacje często widywałam się z Karoliną i Sandrą. Sandra
przeprowadziła się i musi zmienić szkołę. Wiadomo, będzie jej trudno, ale nie
myślałam, że mi - w 6 klasie też. Karolina obiecała mi, że ze mną usiądzie.
Dzisiaj na sali gimnastyczne cała moja klasa stanęła przy nauczycielce, tylko
ja z Dominiką nie. Widziałam Karolinę i tylko czekałam czy Magda też
przyjdzie. No i cóż - przyszła. Byłam wściekła widząc je oby dwie. Niby
nauczyciel stał przy nich, a one i tak gadały. Kiedy w kończy wychowawczyni
zaprowadzła nas pod klasę i poszła po klucz - zapytałam się Karoliny czy ze
mną usiądzie. Wzięła mnie na bok i wytłumaczyła, że Magda też chce z nią
usiąść. I na nic tłumaczenia, że ona chce, ale to mi obiecała ''wspólne
kredki''. Myślałam, że zdecydowała się usiąść z Magdą, ale nie...usłyszałam:
''Usiądę sama, a Ty sobie kogoś znajdź''. Ale kogo? Dookoła same 2, dziewczyny
już znalazły sobie parę. A z chłopakiem - za nic - nie usiądę! W końcu poszłam
na koniec sali, usiadłam w 4 ławce, za mną już chłopaki ściągali krzesła,
pomyślałam, że samotna nie będę, ale zdecydowali się na 1. Obok mnie
siadła...(UWAGA!)... Magda! Byłam w szoku! Nie chce z nią siedzieć, po 1 -
zabiera mi Karolinę, po 2 - jest złą uczennicą, spisuje podczas sprawdzianów,
po 3 - uważa siebie za lepszą...
Czy powinnam siedzieć z Magdą, a może mam się przesiąść do 5 ławki i siedzieć
sama?
Karolina mnie oszukała twierdząc (w wakacje), że z Magdą koniec, bo nawet jej
rodzice uważają, że ma na nią zły wpływ? A może po wakacjach uważa, że Magda
się zmieniła i chce dalej ciągnąć tą przyjaźń?
Pomóżcie Kotkowiczki, liczę na Was!!! ;]