ta
10.09.08, 01:19
To ja wam sprawozdam. Nie żebym się przynajmniej znała, ale byłam i mówię.
Chudzieńki z czubkiem, bardzo grzeczny, piskał na kijku. Miał dużo papieru
przed sobą, to i długo piskał, bidulek. Potem chłopak i dziewuszka brzdąkali
na dwie ręce, każdy jeden na jedną i szło to tak:
biały-czarny-biały-czarny-biały-czarny i od nowa. Papierów mieli jeszcze
więcej od chudzieńkiego, więc trwało. Ruda, prawda, że piękna, z tego
wszystkiego ( no bo ile można !?) wyklepała się po głowie i wszystkim innym,
za co dostała Grąpri. Kazek mówi, że dobrze jej tak, bo jeszcze czegoś takiego
nie widział, chyba żeby Stach, jak mu fajek zabraknie. Następnie Ruskie
mydlili wszystkim oczy, uszy kierując na Argentynę i nawet im poszło.
Nie będę narzekać, bo fajnie się siedziało i w ciepłym. Tak więc polecam w
przyszłym roku. Każdemu.
Ta_