Dodaj do ulubionych

Rynek wtórny...

25.09.09, 21:32
Proszę wyjaśnijcie mi jedną sprawę... Wiele osób na tym forum pomstuje na
deweloperów (moim zdaniem słusznie), ze windują ceny, że mają ogromne marże
itp. Co powiecie jednak o włascicielach mieszkań wystawianych na rynku wtórnym
z cenami baaaardzo wysokimi. Apartament w Ursusie prawie po 11000 za metr.
(link w jednym z wcześniejszych wątków). Dzisiaj dzwoniłam w sprawie
mieszkania, dzielnica przeciętna, 2002 rok, wykończone, ale bez rarytasów,
powiedziałbym przeciętne, 2 pok, bez garażu, bez komórki lokatorskiej, aneks
kuchenny - 10500 za metr. Blok z ytonga. CZY TO JEST NORMALNE? Najgorsze jest
to, ze znajdują się chętni na te nieruchomości. Może mi to ktoś wytłumaczyć,
dlaczego?
Obserwuj wątek
    • Gość: templariusz Re: Rynek wtórny... IP: *.chello.pl 25.09.09, 21:48
      Sprawa jest prosta. Nie kupiłeś - przegrałeś życie.
      Lepiej kupuj teraz zamiast narzekać bo trend wzrostowy nabiera siły
      • Gość: jjb Re: Rynek wtórny... IP: *.aster.pl 25.09.09, 21:57
        Brak nasycenia rynku. Ludzie biorą co jest i co mogą.
        Jak rynek mieszkań się nasyci, to ludzie zaczną zwracać uwagę na jakość tego co
        kupują.
    • Gość: kłapouchy Re: Rynek wtórny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 23:21
      kasiolin - nie wiem czy raczej na kupujących mieszkania nie powinniśmy pomstować. Okazuje się, że w Polsce nie istnieje poprzeczka, która wyznaczałaby granice możliwości finansowych Polaków. Nie widzę powodu dla którego ceny mieszkań miałyby się zatrzymać. Jeśli mieszkanie w Ursusie po cenie 11000 za metr znajdzie kupca (a pewnie znajdzie, cóż to jest 11tys. za metr! wystarczy wziąć kredyt na 42 lata i już można sobie kupić) to co miałoby skłonić właścicieli i deweloperów do tego aby sprzedawać taniej? Kupujemy wszystko i za każdą cenę. Dlatego sytuacja na rynku nieruchomości NIE JEST NORMALNA. Jak sama zauważyłaś nie jest najgorsze to, że sprzedający windują ceny, tylko to że kupujący je akceptują. Dopóki będą akceptować, dopóty ceny będą rosły. I nie kupuj teraz, bo jak kupisz to przyłożysz rękę do wzrostowego trendu. To właśnie przez nas, kupujących, nie widać końca tego absurdu.
      • Gość: KASIOLIN Re: Rynek wtórny... IP: 85.222.87.* 26.09.09, 22:34
        Zgadzam się z Tobą. Przecież tak łatwo płaci się cudzymi pieniędzmi, wręcz
        wirtualnymi. Niektórzy nigdy nie widzieli i zapewne nie zobaczą takich
        pieniędzy. Zapewne dla nich 50 ty. w tą czy tamtą stronę to w zasadzie wszystko
        jedno.... Tylko niech spróbują oszczędzić takie kwoty to wtedy porozmawiamy. Dla
        mnie jednak jest to nie do pojęcia- jak można tak przepłacać za te betonowe
        komórki. Czy ludzie naprawdę uważająm ze te warszawskie klitki są tyle warte? i
        co więcej bedą jeszcze więcej warte w przyszłości. Co do jakości wykonania to
        zgadzam się w 100%. Sama mieszkam w jednym z takich nabytków z 2003 roku.
        masakra. Po 5 latach trzeba było remontować elewację, bo tynk odpadał
        płatami....Tylko kiedy Ci ludzie zmądrzeją? Czy jest szansa abyśmy kupowali
        mieszknai w dobrym stanie za rozsądne ceny...?
    • lesher Re: Rynek wtórny... 25.09.09, 23:55
      Bo ciekawych mieszkań, nie mających takich czy innych wad jest naprawdę mało. W latach hossy budowano byle jak i gdziekolwiek, "bo i tak się sprzeda". I powstawały "kwiatki" w rodzaju inwestycji z widokiem na autostradę, skomunikowane z centrum jak Białołęka, czy też z czasem dojazdu jak Piaseczno. Powstawały inwestycje gdzie można sąsiadowi do garnka zaglądnąć, betonowe pustynie w rodzaju Wilanowa, mordory JWC, mieszkania o "nowatorskich" rozkładach i wiele, wiele innych porażek.

      I teraz większość oferty (czy to od deweloperów, czy to od "inwestorów" na rynku wtórnym) ma mniejsze lub większe wady, a sensowne mieszkanie naprawdę nie jest łatwo znaleźć w morzu syfu. Stąd te sensowne staniały niewiele.. albo wcale. Właściciele/deweloperzy to wykorzystują...
    • Gość: a Re: Rynek wtórny... IP: *.acn.waw.pl 26.09.09, 11:53
      Takie oferty maja na celu jedynie zawyzanie sredniej w statystykach.
      To konkretne mieszkanie nie jest na sprzedaz a jego wlasciciel wystawia oferte
      bo go to prawie nic nie kosztuje, robi to aby podniesc srednia cene
      nieruchomosci w swojej dzielnicy, jest zwolennikiem wzrostow i w ten sposob
      'zaklina' te wzrosty a przynajmniej tak mu sie wydaje :-).



      • Gość: doris Re: Rynek wtórny... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.09.09, 13:31
        Gość portalu: a napisał(a):

        > Takie oferty maja na celu jedynie zawyzanie sredniej w
        statystykach.
        > To konkretne mieszkanie nie jest na sprzedaz a jego wlasciciel
        wystawia oferte
        > bo go to prawie nic nie kosztuje, robi to aby podniesc srednia cene
        > nieruchomosci w swojej dzielnicy, jest zwolennikiem wzrostow i w
        ten sposob
        > 'zaklina' te wzrosty a przynajmniej tak mu sie wydaje :-).
        >
        myślałam, że ja jestem mistrzem w tworzeniu spiskowej teorii
        dziejów. ale jednak przy Tobie ja to pikuś.
        • Gość: a Re: Rynek wtórny... IP: *.acn.waw.pl 26.09.09, 15:13
          To nie jest teoria spiskowa tylko marketing, kreowanie ceny.
          Jan napisal to samo co ja tylko obszerniej i dokladniej wytlumaczyl na czym ten
          proces polega.
          • Gość: doris Re: Rynek wtórny... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.09.09, 16:41
            wiesz co? gdybym nie była zainteresowana sprzedażą (a odpowiadałam
            na posta mającego takie włąśnie założenie) miałabym w nosie cały ten-
            jak to nazwałeś-marketing.
            powiem raz jeszcze - to spiskowa teoria dziejów. ci lubie po prostu
            uważają, że ich mieszkania to tyle warte skarby.
            • Gość: frant szwajcarski Re: Rynek wtórny... IP: *.chello.pl 27.09.09, 01:45
              Zgadza się. Właścicielom trudno zaakceptować fakt, że nie sprzedadzą za tyle za
              ile ich sąsiad 'sprzedał'. Jeszcze trudniej taki fakt zaakceptować
              'właścicielom'. Tak naprawdę niższe ceny potrzebne są tylko potencjalnym
              nabywcom. Nie są one potrzebne ani deweloperom, ani bankom, ani ubezpieczycielom
              itp., nawet nie dziennikarzom, politykom czy innym właścicielom lub 'właścicielom'.
              Czy obecnie kupuje się 'apartamenty w Ursusie' w cenie m2 około 10000PLN? Jeśli
              już to tylko za gotówkę. Jak wielu jest półgłówków z większą gotówką?

              • Gość: dólar kanadyjski Re: Rynek wtórny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 10:20
                frant szwajcarski napisał
                Tak naprawdę niższe ceny potrzebne są tylko potencjalnym
                nabywcom. Nie są one potrzebne ani deweloperom, ani bankom, ani ubezpieczycielom


                To nieprawda
                Niższe ceny są potrzebne nam wszystkim:

                - Pracodawcom którzy muszą zapłacić pracownikom tyle żeby mogli z pensji wyżyć i gdzieś mieszkać.

                - Producentom że by ludziom starczyło pieniędzy na ich wyroby po spłaceniu raty kredytu za mieszkanie.

                - Przyszłym emerytom żeby nie doszło do katastrofy demograficznej, na skutek ograniczenia liczby dzieci przez obecnych kredytobiorców przeznaczających coraz większą część dochodu na spłatę kredytu.

                Krótko mówiąc stoimy nad przepaścią i zdecydowanie poruszamy się naprzód.
                • Gość: frant szwajcarski Re: Rynek wtórny... IP: *.chello.pl 27.09.09, 12:25
                  Takiej troski o przyszłość nie przypisywałbym zbyt wielu ludziom czy grupom ludzi.
                  • Gość: dólar kanadyjski Re: Rynek wtórny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 13:18
                    Społeczeństwa/narody które nie wykazują takiej troski skazują się na rychły niebyt.
                • Gość: czesiu Re: Rynek wtórny... IP: 85.222.87.* 27.09.09, 18:05
                  Szkoda, że tak niewielu te proste zalezności rozumie
    • Gość: zzz Re: Rynek wtórny... IP: 85.222.87.* 26.09.09, 12:01
      Czy Ty interesujesz się rynkiem czy zobaczyłaś pierwsze lepsze ogłoszenie
      życzeniowe czy może sama sprzedajesz.
      Przytoczone oferty nie mają szans sprzedać się
      • Gość: kasiolin Re: Rynek wtórny... IP: 85.222.87.* 26.09.09, 22:41
        W zasadzie odp na Twoje pytanie zamieściłam poniżej. Potrzebuję zmienić
        mieskzanie. Z kawalerki na 2 pokoje i śledze rynek...Ceny przez mnie podane są
        sprawdzone i pochodza bezpośrednio od włascicieli. Zapraszam do przewertowania
        ogłoszeń nowych(nowszych) mieszkań na Woli i Bemowie.... Oczywiście mówię tu o
        rozsądnych lokalizacjach w tych dzielnicach, nie z oknami na trasę S8.
    • Gość: jan Re: Rynek wtórny... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.09.09, 13:51
      W ekonomii nazywa się to przepowiednią samorealizującą. Koleś wstawia ogłoszenie
      po absurdalnej cenie, takich kolesi jest kilku więc i ogłoszeń jest sporo. Na
      początku to oburza, potem ludzie to akceptują, kolejni którzy będą wystawiać
      zrobią to po podobnych cenach, pomogą im w tym pośrednicy, przecież oni znają
      ceny najlepiej. I tak ze 'sporo' robi się 'cała masa' ogłoszeń po absurdalnych
      cenach. Wszyscy trąbią że ceny pną się w górę, bo do średniej wchodzi coraz
      więcej absurdalnych cen. I po jakimś czasie to co do tej pory było ceną absurdu,
      staje się średnią.
      Niestety mechanizm ten nie ma żadnego zastosowania przy ruchu cen w dół.
      Przez ostatni rok tych cen z sufitu było coraz mniej, bo albo ktoś żeby sprzedać
      schodził z nich radykalnie (stąd rozdźwięk miedzy ceną ofertową a transakcyjną)
      albo po prostu przestawał wystawiać swój skarb. To co ostatnio zauważyłem że
      znów fantazja bierze górę i jest coraz więcej ogłoszeń tego typu. Za parę
      miesięcy pewnie zaczną trąbić że ceny ostro pną się w górę i że najlepszą
      inwestycją są nieruchomości. Będzie to bardzo komiczne w porównaniu z sytuacją
      gospodarczą w kraju, ale tu nie po raz pierwszy dzieją się rzeczy o których się
      ekonomistom nie śniło :).
      • Gość: kłapouchy Re: Rynek wtórny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 19:56
        Myślę, że sporo racji może być w tym co napisał jan.
        Poza tym cena 11 tys. za metr na Ursusie jest oczywiście absurdalna, ale czy cena 11 tys. za metr na Mokotowie jest ceną normalną? Ileż jest takich ofert! Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że za jakiś czas 30-metrowa kawalerka na Mokotowie będzie wyceniana na 350 tys. to bym się nawet nie silił na komentarz. Tymczasem dziś takie ceny nikogo nie dziwią - stały się normą. Akceptujemy je i płacimy, płacimy...
      • Gość: kasiolin Re: Rynek wtórny... IP: 85.222.87.* 26.09.09, 22:38
        Ja też zauważyłam ostatnio wysyp po wakacjach ogłoszeń z cenami wziętymi (moim
        zdaniem) z sufitu. Szukam większego mieszknaia (2pok), śledze oferty i po
        prostu ceny mnie porażją. W mojej okolicy (Bemowo) nowe budownictwo wykończone
        10000 i więcej.... I to ogłoszenia bezpośrednie, u pośredników zwykle wychodzi
        drożej...
    • Gość: azzurrina Re: Rynek wtórny... IP: *.chello.pl 27.09.09, 14:46
      Odpowiem i jako szukająca i jako sprzedająca ;-)
      Ja za 10 tys/metr nie mogę sprzedać w centrum cichego mieszkania z garażem (i
      widokiem na panoramę miasta). Od pół roku jest wystawiane i pies z kulawą nogą
      nawet obejrzeć go nie chciał :-/ nie mówiąc o jakichkolwiek ofertach.
      Jak zejdę z ceny to sama nic nie kupię...(oczywiście za dodatkowe metry mam
      zamiar dopłacić) bo nawet na Ursynowie czy Bemowie gdzie przy autostradzie
      mieszkania chodzą po 10 tys/metr! Miesiące mijają, możemy jeszcze oczywiście
      poczekać i rok, ale to nienormalne.
      Sytuacja jest kompletnie niezdrowa dla zwykłych ludzi :-(
      Z jednej strony u developerów ceny absurdalne, niezależnie od lokalizacji a z
      drugiej coraz mniejsza ilość ludzi, których strać na większy kredyt.
      • placek358 Re: Rynek wtórny... 27.09.09, 17:52
        Gość portalu: azzurrina napisał(a):

        > Odpowiem i jako szukająca i jako sprzedająca ;-)
        > Ja za 10 tys/metr nie mogę sprzedać w centrum cichego mieszkania z
        garażem (i
        > widokiem na panoramę miasta). Od pół roku jest wystawiane i pies z
        kulawą nogą
        > nawet obejrzeć go nie chciał :-/ nie mówiąc o jakichkolwiek
        ofertach.
        > Jak zejdę z ceny to sama nic nie kupię...(oczywiście za dodatkowe
        metry mam
        > zamiar dopłacić) bo nawet na Ursynowie czy Bemowie gdzie przy
        autostradzie
        > mieszkania chodzą po 10 tys/metr! Miesiące mijają, możemy jeszcze
        oczywiście
        > poczekać i rok, ale to nienormalne.
        > Sytuacja jest kompletnie niezdrowa dla zwykłych ludzi :-(
        > Z jednej strony u developerów ceny absurdalne, niezależnie od
        lokalizacji a z
        > drugiej coraz mniejsza ilość ludzi, których strać na większy
        kredyt.
        Skontaktujmy się mailowo. Chętnie obejrzę mieszkanie. Chcę kupić już
        odprawie roku...
        • azzurrina Re: Rynek wtórny... 27.09.09, 21:00
          placek358 napisał:
          > Skontaktujmy się mailowo. Chętnie obejrzę mieszkanie. Chcę kupić już
          > odprawie roku...
          >
          No ale przecież nie wiesz czy sprzedaję 160 czy 28 metrów ;-))
          Daj spokój, nie piszę tu aby sprzedać mieszkanie tylko aby podyskutować o
          sytuacji na rynku.
          • placek358 Re: Rynek wtórny... 28.09.09, 15:57
            azzurrina napisała:

            > placek358 napisał:
            > > Skontaktujmy się mailowo. Chętnie obejrzę mieszkanie. Chcę kupić
            już
            > > odprawie roku...
            > >
            > No ale przecież nie wiesz czy sprzedaję 160 czy 28 metrów ;-))

            Skoro szukasz "od 80 metrów" zakładam, że Twoje jest mniejsze.
            Zakładam również, że nie jest mniejsze niż 44 m2. Ergo:
            hipotetycznie pozostaje w swerze moich poszukiwań. I tyle.
            ( Ale obowiązku nie ma... ;-))
            > Daj spokój, nie piszę tu aby sprzedać mieszkanie tylko aby
            podyskutować o
            > sytuacji na rynku.
            >
            >
      • Gość: czesiu Re: Rynek wtórny... IP: 85.222.87.* 27.09.09, 18:10
        Jeśli opuścisz 5% poniżej średniej w Twoim rejonie, standardzie, wielkości etc
        to znajdziesz kupca.
        Lepiej teraz to zrobić bo lepiej nie będzie.
        Spokojnie kupisz też za tzw. okazyjną cenę bo takie się pojawiają. Są to
        ogłoszenia tych, co nie chce im się dłużej czekać ze sprzedaż albo wręcz muszą
      • rumun_navigator Re: Rynek wtórny... 28.09.09, 08:51
        Nowe budownictwo? I czy naprawdę jest to Śródmieście a nie Wola lub Praga? Bo
        wiesz, ciągle wielu ludziom się wydaje, że za wielką płytę można wziąć nie
        wiadomo jakie pieniądze. Inni myślą, że Młynów to Śródmieście :) Poza tym na
        Bemowie te przy autostradzie chodzą po 7k, więc nie ma tak źle. Spokojnie możesz
        więc obniżyć cenę o 2k. No chyba, że jesteś jeszcze innym typem sprzedającego,
        czyli kimś, kto chce sprzedaż 70m i odkupić za to 120m :)
        • azzurrina Re: Rynek wtórny... 28.09.09, 16:48
          A wyobraź sobie, ze administracyjnie nawet Śródmieście. I naprawdę ciche, z
          widokiem i garażem. A płyty są granitowe - na elewacji ;-)
          Wiec po co te zjadliwości, hmmm?
          A to, że są przy autostradzie po 7 k to wiem. Ale ja szukam podobnego standardu
          jak moje tylko dalej od centrum...
    • Gość: czesiu Re: Rynek wtórny... IP: *.tpnet.pl 28.09.09, 10:50
      Na Ursynowie przy metrze znajomy sprzedaje 56 metrów. Pół roku temu chciał 9tys. i już miał jakiegoś frajera, który chciał tyle zapłacić
      ale niestety chętny po paru dniach ochłonął i się wycofał.
      Teraz wsytawia za 8500 i pomimo, że sprzedaż jak twierdzą niektórzy szaleje, on bidula nie ma nawet ogladających.
      • rumun_navigator Re: Rynek wtórny... 28.09.09, 11:16
        Niech zgadnę. Chce 8500 za płytę?
        • Gość: czesiu Re: Rynek wtórny... IP: *.tpnet.pl 28.09.09, 11:24
          Nie zgadłeś.
          Jest to wykończone w dobrym standardzie mieszkanie z 2001r. Ogrodzone, ochrona ale bez garażu
          • rumun_navigator Re: Rynek wtórny... 28.09.09, 11:37
            No to jest niezła oferta. Na rynku nie ma takich za wiele:

            dom.gratka.pl/tresc/397-28881603-mazowieckie-warszawa-ursynow-roentgena-46-m-35.html#9d2c58fcc811d8bf,1
            To na wypadek jakby ktoś jeszcze uważał, że oferta na rynku wtórnym jest
            nieporównywalnie bogatsza niż ta na pierwotnym.
            • rumun_navigator Re: Rynek wtórny... 28.09.09, 11:40
              Ops. Zły link:

              dom.gratka.pl/mieszkania-sprzedam/lista/,warszawa,ursynow,60,8500,7,3,7,dz,md,cmd,od,lpo,rbo.html
              Całe dwa mieszkania w nowym budownictwie do 60m w cenie do 8500/metr! Zaiste,
              jest w czym wybierać.
              • Gość: czesiu Re: Rynek wtórny... IP: *.tpnet.pl 28.09.09, 12:26
                Sprzedają się tylko najciekawsze oferty. Reszta zalega.
                Akurat mojego znajomego ogłoszenia tu nie ma, wg Ciebie go nie ma wogóle?
                Kolejny raz manipulujesz płatny naganiaczu.
                Wziąłeś wyłącznie ogłoszenia bezpośrednie, to nie są wszystkie oferty.
                dom.gratka.pl/mieszkania-sprzedam/lista/,warszawa,ursynow,70,8500,14,7,dz,md,cmd,od,rbo.html
                • rumun_navigator Re: Rynek wtórny... 28.09.09, 13:47
                  A ja widzę, że poszerzyłeś kryteria do 14dni, 70m2 i mimo tego uzyskałeś marne
                  38 wyników. Z czego pewnie trzy czwarte to duble, późna płyta i poddasza ze
                  ścianami nachylonymi pod kątem 45 stopni. Rzeczywistość boli. Znowu.
                  • Gość: czesiu Re: Rynek wtórny... IP: 217.98.20.* 28.09.09, 13:54
                    Rynkiem mieszkaniowym, co pewien czas interesuję się od dość dawna i powiem że w porównaniu z latami 2004-2007 wybór teraz jest kosmiczny.

                    Mieszkania sprzedają się w tempie paru miesięcy (przy dobrej ofercie, przy wygurowanej wcale) więc zawężenie poszukiwań do 14 dni nie jest żadnym ograniczeniem. Równie dobrze można patrzeć na oferty 2 miesięczne i starsze i dużo będzie z nich aktualne.
                    Ty natomiast możesz szukać bezpośrednie od wczoraj i udawadniać, że na rynku wtórnym mieszkań nie ma i tylko devy zostały.
                    EOT , szkoda mi już czasu na Ciebie płatny naganiaczu
                    • rumun_navigator Re: Rynek wtórny... 28.09.09, 14:06
                      > 14 dni nie jest żadnym ograniczeniem.

                      Ale zapewnia wielokrotne powtarzanie tych samych ofert. I o to Ci pewnie
                      chodziło. Jest dużo ofert, ale większość ciągle w astronomicznych cenach lub
                      stare budownictwo. A nowe za 8500 na Ursynowie to dało się kupić nawet w
                      osławionym "szczycie bańki"
                • Gość: inny ja Re: Rynek wtórny... IP: *.aster.pl 29.09.09, 00:51
                  po usunięciu duplikatów z 39 zostaje 17, w tym:
                  - partery
                  - cena bez VAT dla lokalu użytkowego
                  - tzw. Zielony Ursynów, czyli Pyry
                  - ostatnie budynki w starej technologii (formalnie lata 90-te)
                  • Gość: czesiu Re: Rynek wtórny... IP: *.tpnet.pl 29.09.09, 08:43
                    A co Ty byś chciał 100 ofert nowych mieszkań na Ursynowie do 8500zł/m2, metraż do 60m2 na jdenym portalu zamieszczonych w przeciągu 2 tygodni?.
                    Na gratce, na Ursynowie, mieszkań nowych (od 1990), dodanych w 2 tyg. jest w sumie 700 sztuk, bez powtórzeń ze 100?, w całej Warszawie 5200, bez powtórzen pewnie z 700.
                    Do tego dodaj mieszkania starsze niż lata 90 6100sztuk bez powtórzeń 900.
                    Mieszkania to nie bułeczki, że w jednym sklepie dziennie schodzi ich 100 czy 200 czy więcej.
                    W okresie szczytu górki w ofercie było kilka parę sztuk za jakąkolwiek cenę.
                    Jedynie mieszkania w dobrej cenie - tj parę % poniżej średniej w danym rejonie, segmencie się sprzedają,
                    reszta czeka na swoją szansę, nabędzie ją dopiero po obniżeniu ceny
                    • Gość: Juzek Krótko mówiąc, kto nie kupił przegrał życie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 08:50
                    • rumun_navigator Re: Rynek wtórny... 29.09.09, 09:19
                      > A co Ty byś chciał 100 ofert nowych mieszkań na Ursynowie do 8500zł/m2, metraż
                      do 60m2 na jdenym portalu zamieszczonych w przeciągu 2 tygodni?.

                      A zmiana kryteriów na "wszystkie" coś zmieni? Tak naprawdę aktualne ogłoszenia
                      na Gratce są raz w tygodniu odświeżane, więc dając 7 lub 14dni masz obraz całego
                      rynku.

                      > W okresie szczytu górki w ofercie było kilka parę sztuk za jakąkolwiek cenę.

                      Nie za jakąkolwiek. Nowe budownictwo na Ursynowie kupowało się za 8k z
                      kawałkiem. Tak ja teraz.
                      • Gość: Zenek Re: Rynek wtórny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 09:32
                        rumun_navigator napisał:
                        A zmiana kryteriów na "wszystkie" coś zmieni? Tak naprawdę aktualne ogłoszenia
                        na Gratce są raz w tygodniu odświeżane, więc dając 7 lub 14dni masz obraz całego
                        rynku.


                        I po co to tak kłamać ?
                        Nie wstyd ci ?
                  • Gość: Zenek Re: Rynek wtórny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 08:56
                    Mieszkania sprzedają się teraz miesiącami.
                    Aktualne są również wiszące na portalach oferty sprzed pół roku.
                    Branie pod uwagę tylko ofert z ostatnich dwóch tygodni i tylko z jednego portalu
                    jest typowym przykładem manipulacji danymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka