Gość: impala
IP: *.146.132.8.nat.umts.dynamic.eranet.pl
27.01.10, 21:29
"...Tysiące spośród tych, którzy odważyli się planować, gorzko dziś
tego żałują. Padli ofiarą konsumpcji i łatwych kredytów. Hiszpanie,
nie tylko młodzi, są – po Amerykanach – najbardziej zadłużonym
narodem świata. Według Banco de Espana same kredyty hipoteczne
sięgają prawie 700 mld euro.
Gdy nadszedł kryzys, banki nagle przestały być hojne, a młodzi
zarabiają coraz mniej. Na spłatę kredytu mieszkaniowego młoda para
musi przeznaczyć teraz 89 procent zarobków. Pod warunkiem że jej
roczne dochody nie są niższe niż 41 tys. euro. Tymczasem średnie
roczne dochody młodych Hiszpanów nie przekraczają 15 tys. euro.
Najczęściej wybieranym rozwiązaniem jest powrót do domu rodzinnego.
Z raportu Rady ds. Młodzieży wynika, że z rodzicami mieszka prawie
połowa młodych, a dwie trzecie osób między 25. a 34. rokiem życia
spłaca kredyt. Z pomocą przyszedł rząd – dopłaca Hiszpanom do 30.
roku życia 210 euro miesięcznie do wynajmu mieszkania. Z zapomogi
skorzystało już 167 tys. osób. Jednak ci, którzy kupili mieszkanie i
teraz nie mają na spłatę kredytu, muszą radzić sobie sami.
– Myślę, że w Hiszpanii nie ma pomysłu na skierowanie młodych na
pewniejsze ścieżki. Wszyscy się zgodzili, że jedynym rozwiązaniem
jest pomoc mamy i taty. A co się stanie, kiedy rodzice przejdą na
emeryturę? Na błędach tego pokolenia trzeba wychowywać kolejne. Taka
sytuacja nie może się powtórzyć – mówi Moreiro."
cały tekst:
www.rp.pl/artykul/424746_Trzydziestolatki_bez_planow_na_jutro.
html
89 procent zarobków!!!
co to za żywot...
koszmar jakiś