rumun_navigator
23.06.10, 19:00
Zainteresowani kredytami walutowymi nie muszą mieć żadnego sposobu na
rekomendację T. Nawet dla osób poszukujących finansowania na ponad
100 proc. wartości nieruchomości nie powinno się nic
zmienić.[...]18 rekomendacja w pkt. 5 mówi, że w kalkulacji LTV
bank powinien przyjąć bufor na zależność od zmiany kursu waluty min.
10 proc. przy terminie spłat kredytu do 5 lat i 20 proc. dla kredytów
trwających powyżej 5 lat. Jak w takim razie z zapisem tym zamierzają
sobie poradzić banki? Nadwyżka ponad 80 proc. LTV będzie przez
klienta ubezpieczana. Tak zresztą dzieje się już obecnie.
- Ryzyko kredytowania ponad 80 proc. ceny nieruchomości bierze na
siebie ubezpieczyciel - tłumaczy przedstawiciel jednego z banków.
Co na to nadzór? Oto fragmenty oficjalnej interpretacji Komisji
Nadzoru Finansowego, jaką otrzymał Gold Finance: Każdy bank
określa, dla danego rodzaju kredytu maksymalny akceptowalny poziom
wskaźnika LTV. Uwzględniając 20 proc. bufor bezpieczeństwa bank może
zmniejszyć kwotę udzielonego kredytu lub zwiększyć wartość
zabezpieczenia. Elementem zabezpieczania i ograniczania ryzyka z
tytułu detalicznych ekspozycji kredytowych może być przeniesienie
przez bank skutków ryzyka kredytowego na ubezpieczyciela. Jest to
jedna z możliwych do zastosowania przez bank metod.
biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/rekomendacja-t-nie-ograniczy-kredytow-walutowych,1494415,4206
Czyli wygląda na to, że po kilku niejednoznacznych wypowiedziach
członków KNF sprawę interpretacji zapisów mamy za sobą. Zapewne
wypowiedzi i poglądy nowego Przewodniczącego miały na to jakiś wpływ.
Czy to oznacza, że kryzys przyszedł w porę, bo nie zdążyliśmy
nabrać za dużo kredytów?
- Myśli pani, że stałoby się coś gorszego, gdyby kryzys przyszedł
później?
Boom na kredyty walutowe trwał w najlepsze.
- My, Polacy, tak naprawdę nie wiemy, co to znaczy boom.
wyborcza.biz/biznes/1,100896,8029657,M__Belka_dla__Gazety___Nie
_bedzie_zadnych_awantur.html
Jak można wnosić - Pan Prezes jest zdecydowany podpompować jeszcze
banieczkę :) W samą porę, bo RnS ma się niby kończyć. W sumie to nie
mają szczęścia tutejsi spadkowicze. Jak stopy zaczęły rosnąć na
początku 2008r to wszyscy przerzucili się na CHFy. Jak się CHFy
skończyły, to RnS się uatrakcyjnił. Jak mają RnS przymknąć, to
spuszczają Euro ze smyczy. Trudno powiedzieć jak się to wszystko
skończy, ale wygląda na to, że tanio-dostępne kredyty znowu staną się
w niedługim czasie równie dostępne co w okresie hossy.