Dodaj do ulubionych

ceny za 10 lat

IP: *.aster.pl 02.09.10, 19:20
Wiem że to wróżenie z fusów, ale zastanawiam się jak to będzie z cenami Warszawskimi za 10 lat.Jakie
będą wtedy zarobki, oraz czy mieszaknia nadal będą takie drogie w stosunku do zarobków...Zdaje się
że wtedy 10 tys nie będzie miało takiej wartości jak dzisiejsze 10 tys.
Obserwuj wątek
    • Gość: GoldBlog Re: ceny za 10 lat IP: *.spray.net.pl 02.09.10, 20:08
      inflacja już za 3-4 lata może sprawić że ceny wyrazone w cyferkach PLN/EUR nie
      będą się miały jakkolwiek do rzeczywistości

      obstawiam 1 metr za 0,8-1 uncji złota

      złoto jest w miarę stabilne cenowo przed drugą wojną światową za uncję można
      było kupić garnitur wysokiej klasy (w zasięgu zamożniejszej klasy średniej),
      dziś też za uncję kupimy garnitur wysokiej klasy

      a to że rosną jego ceny.... cóż powiedziałbym, że papierowy pieniądz jest wart
      co raz mniej w stosunku do złota

      GoldBlog
      • Gość: www.apartamenty Re: ceny za 10 lat IP: *.aster.pl 02.09.10, 20:53
        wooooooooooooooooon!!!!!!!!!!!!!! SP.....Z FORUM!
      • Gość: ikker76 Re: ceny za 10 lat IP: 188.33.160.* 02.09.10, 20:55
        jedną z klas aktywów w które będzie można się schronić przez nieuchronnym totalnym zeszmaceniem
        pieniądza są też nieruchomości . oczywiście trzeba kupować z głową - ale to się dotyczy wszystkich
        decyzji biznesowych.

        ale kzsowicze oczywiscie trzymają na lokatach po 600tys zł, za odsetki wynajmują apartamenty, kupują
        i tankują samochody no i jezdza na nurki i narty
        • Gość: :] Re: ceny za 10 lat IP: *.acn.waw.pl 02.09.10, 22:23
          Wydawanei - przywilej bogatych o pewnej pozycji finansowej .
          Wydawanie ponad stan - w tym również branie kredytów ponad możliwości ( i nie mam tu na myśli
          pseudo- zdolności z openfajans ) musi skończyć się katastrofą .
          • Gość: my też? Re: ceny za 10 lat IP: *.aster.pl 02.09.10, 23:56
            a co powiesz jeśli rodzina zarabia 8 tys 2 os+ dziecko , kredyt 1500 zł, dom pod WARSZAWĄ ZA 1
            mln , kredyt 350 tys w chf, (wypłata kredytu wczoraj). Też jesteśmy w dupie?
            • Gość: chór_wujów Re: ceny za 10 lat IP: 80.48.195.* 03.09.10, 00:27
              sśeta pałę?
              • Gość: r Re: ceny za 10 lat IP: *.aster.pl 03.09.10, 09:35
                piękna riposta
            • Gość: czesiu Re: ceny za 10 lat IP: 217.98.20.* 03.09.10, 09:50
              Wyłozyliście 650tys złotych i zadłużyliście się na 350tys z ratą po 1500zł przez 30lat na coś, co będzie kosztować około 600tys.
              Przy 8tys netto na rodzinę 3 osobową, jeśli pracujecie w Wawie będziecie praktycznie wegetować.
              Wasze koszty stałe (dom, kredyt, dojazdy, ubezpieczenia, szkoła) to okolo 3-4tys.
              Na życie zostaje wam około 1300zł na osobę - wegetacja, sorry takie moje zdanie.
            • Gość: gonzo Re: ceny za 10 lat IP: *.ip.netia.com.pl 03.09.10, 09:53
              Wy nie jesteście w dupie

              wartość waszego domu może co najwyżej spaść, jeśli utrzymacie zatrudnienie i
              dochody nie ma się o co martwić

              Jedyne realne zagrożenia to atak spekulacyjny na PLN (skoro teraz wzięliście
              kredyt to jest znikome prawdopodobieństwo, aby normalne wahania PLN Wam
              zaszkodziły), utrata pracy oraz znacząca utrata wartości przez nieruchomości -
              tylko wtedy jeśli bank zażądałby dodatkowych zabezpieczeń.

              W stosunku do standardowego kredytobiorcy hipotecznego jesteście w bardzo dobrej
              sytuacji. Zwłaszcza dzięk niskiemu poziomowi raty w stosunku do dochodów.
              Pozdrawiam
    • Gość: czesiu Re: ceny za 10 lat IP: 217.98.20.* 03.09.10, 09:58
      Patrząc na rosnące w szybkim tempie zagrożone zadłużenie hipoteczne społeczeństwa, ograniczanie wydatków przez państwo, spadek wartości złotówki, taniejący wynajem i wchodzenie na rynek niżu demograficznego (i parę innych czynników) ceny w najbliższych 3-5 latach nadal będą spadać realnie i nominalnie (łączny spadek realny ok. 30%), potem nastąpi parę lat stabilizacji cen realnych.
      Za 8-10 lat kiedy skończy się dopłata do RnS branego w 2009-2010 nastąpią kolejne spadki cen. Sądzę, że w tym okresie średnia cena metra mieszkania będzie niższa niż 1 średnia pensja w rejonie.
      • Gość: my też? Re: ceny za 10 lat IP: *.aster.pl 03.09.10, 14:29
        Dlaczego dom który kupujemy od developera za 870 tys, (cena wyjściowa to 1 mln), ma kosztować
        600 tys? Spradziliśmy że wybudowanie takiego domu w stanie developerskim kosztuje 400 tys., ceny
        działek w tej okolicy to ok 400 tys za 1000m, wychodzi że przepłaciliśmy 70 tys. ale ok. bio mamy
        gotowy produkt i nie trzeba czekać dwa lata.
        My sprzedaliśmy czteropojowe mieszkanie w tej cenie. Też uważam że ceny mieszakń realnie spadną,
        a domów...nie wszędzie.
        Kredyt wzieliśmy w chf (po kursie 3,03 SPRED 6%, CZY TO DOBRA DECYZJA, TO SIĘ OKAŻE...
        • Gość: e Re: ceny za 10 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 10:54
          > działek w tej okolicy to ok 400 tys za 1000m,

          przeszacowane o 25-50%
    • Gość: c.esio Re: ceny za 10 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 14:26
      To w ogóle ciekawa dyskusja, co utrzyma wartość naszych oszczędności w czasie
      (oczywiście mówię do tych co mają jakieś oszczędności).

      Także tym co pyka pół bańki na koncie i jeżdżą już audi A8 4.2 w gazie,
      wynajmują dwu poziomowe apartamenty za 1.2tys/ miesiąc też włosy siwieją, czy
      kasa jaką mają, obojętnie w jakiej walucie będzie coś warta za np 10 lat.



      • Gość: czesiu Re: ceny za 10 lat IP: 217.98.20.* 06.09.10, 09:00
        Z całą pewnością mieszkania po 3 średnie pensje za metr kwadratowy w kraju, z którego ludzie uciekają ochronią oszczędności przed stratą.

        Ciekaw ile zyskali ci co czekają ze sprzedażą od 2008r. na lepsze czasy? Inflacja po 3-4% i nominalne spadki cen to historia ostatnich 2 lat
    • Gość: www Re: ceny za 10 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 09:47
      za 10 lat ceny będą na 100% niższe, a potem nadal będą spadać, żeby maksymalny dół osiągnąć za ok. 21-22 lata.
      w związku tym należy teraz jeszcze chwilę pomieszkać tam gdzie się aktualnie mieszka, poczekać jakieś 2-3 lata na maksymalną obniżkę cen wynajmu (najem również spada na pysk) i wtedy podpisać długoterminową umowę najmu, ze stałą stawką czynszu. tak przemieszkać do 2031-32 i wtedy kupić swoje wymarzone M za najniższą cenę.
      nie wstawiam emotikonów, bo to poważna rekomendacja.


      • Gość: niż demograficzny niż demograficzny - i pozamiatane :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 10:56
        niż demograficzny - i pozamiatane :-)))
      • Gość: czesiu Re: ceny za 10 lat IP: 217.98.20.* 06.09.10, 11:54
        Żaden problem pomieszkać na dwa razy tańszym najmie nawet i 10 lat a potem kupić np 30% taniej. "Inwestorów" natomiast czas goni, jak widać.
    • Gość: BigBoj Re: ceny za 10 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 15:37
      O matko, ile ciągle tych dyskusji na temat wygórowanych cen mieszkań.
      Ok., też chciałbym aby było taniej, chciałbym jednak też zwrócić uwagę początkującym w świecie dużych pieniędzy, że jest jeszcze pewien istotny element w tej układance, który należy wziąć uwagę przy włączaniu marzeń co do przyszłych cen.
      Chodzi mianowicie o banki. Banki, które przecież dały pożyczyły pieniądze na spora część inwestycji i nie uśmiecha im się drastyczna przecen nieruchomości gdyż po prostu ich zabezpieczenia - tak bardzo wytanione - będą dla nich kulą u nogi. To, że mogą w takiej sytuacji (już robią, choć przecena z tyt. ostatniego kryzysu była w Polsce znikoma - ujmę to inaczej - była jakoś do przełknięcia przez banki) żądać dod. zabezpieczeń nie zmieni faktu, że instytucje te popadłyby wtedy w spore kłopoty. W Stanach czy Europie Zach. falę kryzysu (mającego przecież swoje źródło w przeszacowanych nieruchomościach) jakoś powstrzymała gigantyczna pomoc rządowa. Ale czy nasz budżet staż na taki gest w przypadku podobnego rozwoju sytuacji. Oczywiście, że kryzys w Stanach miał też sporo innych przyczyn, jednak ważne jest też to, że sam fakt, że kiedyś pompowano ceny nieruchomości bez umiaru, nie świadczy o tym, że one mogą wrócić od tak po prostu to racjonalnego (każdy ma swój obraz racjonalności tych cen), czy duuużo niższego niż poziomu.
      Chociaż napiszę coś jeszcze, jasne że ceny mogą jednak jeszcze mocno pójść w dół, pamiętajcie jednak, że kiedy ten moment nastąpiłby, mogłoby się okazać, że wielu ma wyłącznie gorzką satysfakcję, ponieważ byłby to czas prawdziwego, naprawdę bolesnego kryzysu gospodarczego (to co jest teraz/było niedawno traktowalibyśmy jako miłe wspomnienie) i fakt bardzo niskich cen mieszkań na niewiele by się zdał, ponieważ niewielu byłoby stać na ich kupno.
      Moim skromnym zdaniem czeka nas raczej stan wieloletniej stabilizacji cen. Po prostu ceny będą stać w miejscu a powolutku będzie rosła (mówię o horyzoncie minimum 5-10 lat) siła nabywcza naszych pieniędzy, czyli w jakimś sensie mieszkania dalej będą tanieć. Mówiąc o rynku warszawskim (bo w nim się troszeczkę orientuję) przewiduję - mówię o obecnym i przyszłym roku - jeszcze jakiś niewielki spadek ceny metra. Do 5 tys. w dzielnicach słabszych i przy inwestycjach o obniżonym standardzie, do gdzieś 6,5-7 tys. w lepszych. Oczywiście te przytoczone przykłady prognozowanych dalszych przecen nie dotyczą apartamentów i mieszkań w prestiżowych lokalizacjach lub(i) w budynkach o znacząco wyższym standardzie (np. kamienne elewacje i klatki, kameralna architektura, etc.).
      Przestrzegam tych, którzy liczą, że już niebawem będą kupować piękne mieszkania za mniej niż 5 tys. metrów. To się niestety nie wydarzy. Rozpoczynane w tej chwili w Wawie inwestycje, których ceny transakcyjne, rzeczywiście - pod pewnymi względami - mogą osiągać ceny zbliżone do 5 tys. są projektowane w zdecydowanie i realizowane w zdecydowanie niższym standardzie. Kto choć trochę pojeździł po deweloperskich budowach to wie o czym mówię.
      • Gość: rek Re: ceny za 10 lat IP: *.aster.pl 06.09.10, 18:14

        i to jest konstruktywna odpowiedź. Ja też tak myślę, to chyba logiczne
      • Gość: czesiu Re: ceny za 10 lat IP: 85.222.87.* 06.09.10, 20:14
        Gdyby Twoja teoria była prawdziwa to krach na rynku nieruchomości (np w USA) nigdy by się nie zdarzył.
        Dodatkowo nie zapominaj, że w Polsce banki są w znacznie lepszej sytuacji - ich zabezpieczeniem jest nie tylko nieruchomość ale i kredytobiorca do końca jego żywota (ryzyko mniejsze niż w USA)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka