Gość: zainteresowany
IP: *.ur.ru
24.10.12, 22:47
Dzwoniłem do sPlace, pomimo kryzysu ta firma za dwupiętrowe mieszkanie na Przasnyskiej, grubo ponad 100 mkw. chce sobie zainkasować 14-16 tys. za metr w zależności od lokalu. Pani z rozbrajającym uśmiechem twierdzi, że jest szansa znaleźć mieszkanie za 9 tys./m2 ale nie będzie to z tych największych, "najcenniejszych" apartamentów. Wszędzie gdzie dotąd dzwoniłem/pisałem, cena za metr spadała proporcjonalnie do wielkości mieszkania, tu jest z goła odwrotnie. Czy te "klitki" po 40-50 mkw. za 9 tys/m2 upchano w najgorszych częściach?
Dziękuję za taką ofertę i zaproszenie do biura sprzedaży.
Czy w kryzysie są ludzie gotowi płacić tak niebotyczne moim skromnym zdaniem stawki? Bo jeśli nie, to osoby, które zapłaciły za tą wciąż zdaje się niewykopaną dziurę w ziemi mogą zacząć mieć obawy co do terminowości inwestycji.
Bardzo proszę o wszelkie opinie osób, które coś więcej kontaktowały się, a może i kupowały w tej inwestycji. Mieszkań jest mało, więc proszę tu nie robić szeptanego PR-u deweloperskiego, to szybko zostanie wyczute.