Gość: poeta_kupiec
IP: *.dynamic.chello.pl
16.01.14, 08:26
Jak długo mam tu stać na ulicy
pod oknem Franki, tej cholernicy?
Stoję od rana pod jej lombardem
Czy coś jej sprzedam? – nadzieje marne…
I ja tu stoję, i kumple stoją,
od tego stania już nogi bolą.
We frankach, frankach, był kredyt brany
Któż się przejmował kursami walut.
We frankach, frankach, był kredyt brany,
nikt nie wie z czego ma być spłacany.