Dodaj do ulubionych

Spółdzielnia SAM- 81

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 13:59
Zamierzam kupic mieszkanie i przechodze przez jakis koszmar! Znalazlam nowe,
budujace sie osiedle na ul. Bluszczanskiej w wawie i kobieta w
Miedzyzakladowej Spoldzielni SAM - 81 oznajmila mi, ze u nich nie ma umow
przedwstepnych, podpisuje sie od razu umowe. Trzeba wplacic 30 proc. sumy na
ich konto, przyjsc do spoldzielni z kwitkiem i oni wtedy podpisza z Toba
umowe. Czy ja jestem nienormalna czy to jest jakis debilizm? mam zrobic
darowizne na rzecz spoldzielni, wplacic w ciemno kupe kasy i leciec z tym
kwitem w zebach, liczac, ze mi pani w spoldzielni nie powie "A ku ku,
dziekujemy za pieniadze, do widzenia". Przeciez najpierw spisuje sie umowe!
Kobieta oznajmila spokojnie "u nas jest tak juz od 20 lat". dwadziescias lat
temu to byl stan wojenny, ale jak widac niewiele sie zmienilo. Najgorsze jest
to, ze ludzie akceptuja takie dzikie zwyczaje. Ja powiedzialam im do
wiedzenia. I mam nadzieje, ze inni tez tak zrobia.
Obserwuj wątek
    • Gość: M.J. Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: 7.2.* / 10.211.210.* 01.08.02, 15:09
      Witam !

      Gość portalu: nina napisał(a):

      > Zamierzam kupic mieszkanie i przechodze przez jakis koszmar! Znalazlam nowe,
      > budujace sie osiedle na ul. Bluszczanskiej w wawie i kobieta w
      > Miedzyzakladowej Spoldzielni SAM - 81 oznajmila mi, ze u nich nie ma umow
      > przedwstepnych, podpisuje sie od razu umowe. Trzeba wplacic 30 proc. sumy na
      > ich konto, przyjsc do spoldzielni z kwitkiem i oni wtedy podpisza z Toba
      > umowe. Czy ja jestem nienormalna czy to jest jakis debilizm? [...]

      Dlaczego debilizm ? Tylko tam zadzwoniłaś ? Może jednak się do nich
      pofatygowałaś ? Zobaczyłaś ofertę mieszkań ? Wybrałaś sobię jakieś
      interesujące ? Tak to działa - żeby "zaklepać" sobie konkretne "M" musisz
      wpłacić wstępną kwotę (bez tego masz do wynegocjowania tydzień rezwerwacji).
      W moim przypadku była umowa wstępna. Jeśli od razu zaproponowali Ci umowę
      zasadniczą, oznacza to że już budują ten blok (albo zaczynają - generalnie mają
      pozwolenie na budowę). Moja umowa wstępna formalizowała to że wpłaciłem tą
      zaliczkę.
      A co do normalności... Chciałbym zwrócić uwagę na to że jest to _spółdzielnia_
      a nie deweloper. Przystępujesz do spółdzielni, wpłacasz wpisowe, początkowy
      wkład mieszkaniowy (tu akurat jest 30%) i czekasz...
      Nie twierdze że nie jest to dzisiaj ryzykowne ale - tak to już bywa ze
      spółdzielniami.

      > [...] mam zrobic
      > darowizne na rzecz spoldzielni, wplacic w ciemno kupe kasy i leciec z tym
      > kwitem w zebach, liczac, ze mi pani w spoldzielni nie powie "A ku ku,
      > dziekujemy za pieniadze, do widzenia". Przeciez najpierw spisuje sie umowe!

      Troszkę racji masz. Teraz patrzę wstecz i widzę że zrobiłem tak samo. ;)
      Jak widać uśmiecham się - bo SAM81 wybudował moje mieszkanie i - póki co -
      buduje co planuje wybudować.
      W przypadku spółdzielni praktycznie nie masz szans na zmianę treści umowy.

      > Kobieta oznajmila spokojnie "u nas jest tak juz od 20 lat". dwadziescias lat
      > temu to byl stan wojenny, ale jak widac niewiele sie zmienilo. Najgorsze jest
      > to, ze ludzie akceptuja takie dzikie zwyczaje. Ja powiedzialam im do
      > wiedzenia. I mam nadzieje, ze inni tez tak zrobia.

      Każdy zrobi jak będzie chciał.
      A teraz klika uwag - wypunktuję je.

      1. Zaakceptowałem te "dzikie zwyczaje". Skończyło się to tym że miesiąc temu
      odebrałem klucz do mieszkania (po 18 miesiącach od wpłaty pierwszej raty czyli
      w zasadzie w terminie). SAM'a znam jako mieszkaniec od trzech lat, właściciel
      wynajmowanego mieszkania proponował tą spółdzielnie jako rzetelną i taką, która
      mimo wszystko buduje, w dodatku buduje tanio. Polecił mi ją. Teraz - jestem mu
      wdzięczny. ;) Uwaga: facet nie jest z Warszawy i z SAM'em nie ma nic wspólnego.
      2. Jak już napisałem - SAM "stara się" być tańszy niż okolica. W moim
      przypadku skończyło się to na 3000PLN za metr (nie uwzględniając 5%
      za "współczynnik atrakcyjności lokalu") - tyle ile miało być. Myślę że to
      istotne - te 18 miesięcy temu konkurencja _zaczynała_ od 3600 (plus GUS czego w
      SAM'ie nie ma).
      3. Spółdzielnia z "naleciałościami" poprzedniego okresu. W biurze ciężko jest
      znaleźć osobę uśmiechniętą z powodu pojawienia się klienta (acz są wyjątki ;).
      Raczej widzisz na twarzach pytanie "Czego !?". Ale generalnie - można wszystko
      załatwić. Ważna sprawa: mało ludzi zatrudnionych w administracji czyli niskie
      koszty utrzymania spółdzielni.
      4. Trzeba uważać na SAM'a ! Tak - chodzi o to że obiecują rozpoczęcie
      budowy "za miesiąc" wtedy gdy jeszcze muszą walczyć z protestem Metra (mówię o
      Kabatach). Generalnie - jeśli proponują mieszkanie w rozpoczetym bloku, z
      całego serca radzę w to wejść (tak, tak, wpłacić 30% przed podpisaniem
      umowy ;). Jeśli natomiast obiecują że za miesiąc dostaną pozwolenie na
      konkretny blok - lepiej chyba poczekać ten miesiąc - może mieszkanie jeszcze
      będzie dostepne. Wybudują, SAM chyba sobie radzi nieźle ale - opóźnienie może
      być trudne do przewidzenia.
      5. Generalnie - w tej chwili lepiej poszukać mieszkania na rynku wtórnym,
      zdecydowanie mniej się ryzykuje.
      6. Jak już sie pochwaliłem - mieszkanie juz odebrałem; nie piszę tego jako
      reklama tej spółdzielni (proszę, nie róbcie takich uwag ;) - nie zależy mi na
      tym aż tak - żeby spółdzielnia łapała coraz to nowych członków. Chcę tylko
      przedstawić obiektywny obraz tej spółdzielni, moim zdaniem wyglądający ok.
      7. Jeszcze jedna sprawa - SAM ma swój zakład budowlany - nie jest zależny od
      jakiegokolwiek dewelopera...

      A sprawa "wpłaty w ciemno" ? Cóż... Nie myślałem o tym "wtedy"... ;) Założyłem
      ten "podstawowy" poziom uczciwości. I - nie straciłem na tym.

      Pozdrawiam i życzę wspaniałych mieszkań (w SAM'ie bądź też gdzie indziej)... M.

      Mariusz

      • Gość: nina Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 16:15

        Czesc Mariusz,
        Dzieki za odp. Juz Ci wyjasniam

        > Dlaczego debilizm ? Tylko tam zadzwoniłaś ? Może jednak się do nich
        > pofatygowałaś ? Zobaczyłaś ofertę mieszkań ? Wybrałaś sobię jakieś
        > interesujące ?

        Pofatygowalam sie tam osobiscie, wybralam mieszkanie, konsultowalam sie ze
        znajomymi, ktorzy mieszkaja na Bluszczanskiej w juz wybudowanym osiedlu.
        Wszystko wygladalo w miare o.k i nie mam pretensji do nich o te 3o proc., ktore
        i tak obnizyli do 20. Mam tylko pretensje, ze nie robia jak inne spoldzielnie,
        tzn. podpisuja umowe, w ktorej jest napisane, ze w ciagu np. 7 dni zobowiazuje
        sie wplacic te 20 proc. I wtedy dla mnie jest jasne, ze ide i wplacam. ja wiem,
        ze oni pewnie i tak podpisaliby ze man ta umowe, ale kiedy dzielilam sie ze
        znajomymi ich zwyczajami, wszyscy otwierali szeroko oczy ze zdumienia.


        > wpłacić wstępną kwotę (bez tego masz do wynegocjowania tydzień rezwerwacji).
        > W moim przypadku była umowa wstępna. Jeśli od razu zaproponowali Ci umowę
        > zasadniczą, oznacza to że już budują ten blok (albo zaczynają - generalnie
        mają

        No tak, buduja, ogladalm te fundamenty :) Mialam na prawde wielka chrapke na to
        mieszkanie, ale jestem unieruchomiona do listopada w kasie Mieszkaniowej PKO,
        gdzie leza moje wszystkie pieniadze i przez to, ze oni nie moga mi dac zadnego
        oswiadczenia inwestora lub innego papierka (bo umow przedwstepnych nie ma) , ja
        nie moge wziac kredytu pomostowego na te 1 rate. Kolo sie zamyka. Gdyby byli
        bardziej elastyczni wilk bylby syty i owca cala. Oni mieliby za 3 tyg. moje
        pieniadze ode mnie, a ja cieszylabym sie (czytaj:umierala ze strachu czy
        spoldzielni szlag nie trafi) z budujacego sie m. :))

        > 2. Jak już napisałem - SAM "stara się" być tańszy niż okolica. W moim
        > przypadku skończyło się to na 3000PLN za metr (nie uwzględniając 5%
        > za "współczynnik atrakcyjności lokalu") - tyle ile miało być.

        Mozesz mi napisac jak bylo po rozliczeniu kosztow budowy? Bo powiedziano mi, ze
        moze sie okazac, ze trzeba bedzie doplacic 10 proc., a kiedy o to samo zapytala
        moja mama przez tel.(spryciulki chcialysmy spr. co powiedza komu innemu ;)) to
        powiedzieli, ze to moze byc 20 proc. Wie, ze Ci znajomi z Bluszczanskiej (a Ty
        gdzie mieszkasz?) nic nie doplacali, ale...

        > znaleźć osobę uśmiechniętą z powodu pojawienia się klienta (acz są
        wyjątki ;).

        OKROPNE SA TE BABOLE!!!!! ;)) Ble, moze do faceta odzywaja sie inaczej, ale ze
        mna jedna w ogole nie chciala rozmawiac kiedy wytoczylam pomysl zaplacenia 1
        raty z kredytu i tlumaczylam jej, ze do listopada jestem zablokowana. (no teraz
        jestem juz madra i nie wsadzilabym calej kasy do Kasy ;)) , ale to wszystko
        wychodzi niestety dopiero w praniu.


        > 5. Generalnie - w tej chwili lepiej poszukać mieszkania na rynku wtórnym,
        > zdecydowanie mniej się ryzykuje.


        No wlasnie. szukam rownolegle, ale ciagle jest cos nie tak... Zobacze, moze w
        listopadzie bedzie jeszcze to mieszkanie w Samie, to sie przeprosimy (o ile
        panie babolki nie dostana zawalu serca na moj widok), teraz chyba te mieszkania
        nie ida tak na pniu..


        > 6. Jak już sie pochwaliłem - mieszkanie juz odebrałem; nie piszę tego jako
        > reklama tej spółdzielni

        No to gratuluje :)))

        Pozdrawiam rowniez,
        maalgo@o2.pl
        • Gość: marko Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.dmz.basf / *.basf-ag.de 02.08.02, 15:15
          wplacici 30% bez umowy to debilizm. Ale ja tak wlasnie zrobilem Wplacilem w
          SAmie te 30%. Pocieszam sie , ze nie ja jestem debilem, a debilny jest moze
          system, spoldzielnia, przepisy. Szukalem dlugo mieszkania, odwiedzilem wielu
          deweloperow, ale tak jak w twoim pruzypadku cos bylo nie tak: albo cena albo
          lokalizacja. Wybralem Bluszcanska bo rozmawialem z wieloma klientami Sama,
          podoba mi sie okolica, blisko do centrum, ale tez niedaleko do Wilanowa, mostem
          do Mazowieckiego Parku, a na Siekierkach nad Wisla czas sie zatrzymal za
          poznego Gomulki.
          Jezdze regularnie na budowe i sledze jej postepy. Tak jak napisal Mariusz
          zaleta ich jest posiadania wlasnej ekipy. Pracuja po 16 co wcale nie jest
          regula nawet w tej ponoc recesji. Rozmawialem z kierownikiem budowy. Wrazenia
          pozytywne.
          Radze sprobowac ponegocjowac rezerwacje mieszkania do listopada. Zawsze mozna
          napisac podanie do pana prezesa kochanego. Wiem, cierpnie skora na mysl ze
          placisz niemala kase , nie mam absolutnej pewnosci co i kiedy dostaniesz i
          jeszcze musiz prosic. Paranoja, ale taki to jest nasz bolszewicki kapitalizm
          kolesiow. Moje podanie o zmiane terminow kojelnych rat rozpatrzyli pozytywnie
          Powodzenia
          • Gość: nina Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 19:19

            Caly czas mysle nad tym mieszkaniem jeszcze (mimo ze na fali negatywnych emocji
            zrezygnowalam z rezerwacji) i byc moze wymysle jeszcze jakies rozwiazanie
            zwiazane z ta spoldzielnia.

            debilny jest moze
            > system, spoldzielnia, przepisy.

            System z cala pewnoscia!!! Nie wiem ile lat musi jescze uplynac, zeby
            cywilizowane standardy dotarly do Polski...

            Pozdrawiam (byc moze ) sasiada ;))


            nina
            • Gość: Pablito Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.jobcenter.pl / *.gazeta.pl 06.08.02, 11:02
              Jak wiecie z innego topiku, ja też jestem jednym z oczekujących na mieszkanie w
              SAM-81 na Kabatach (poddasze bud. 5). Zaczerpnąwszy garści informacji o
              spółdzielni, wpłaciłem pieniądze na rezerwację lokalu w ostatniej chwili
              ostatni dzień przed końcem roku). Chyba dlatego nie miałem czasu się specjalnie
              zastanawiać. 40 tys. pożyczone u rodziny poszło na pierwszą opłatę (oczywiście
              Klient musi najpierw przelać je w ciemno SAM-owi zanim dostanie jakiekolwiek
              potwierdzenie) i w zamian dostałem świstek, którym z prawnego punktu widzenia
              można się podetrzeć. To było chyba najdziwniejsze uczucie w moim życiu.

              Osobiście nie obawiam się o to, czy SAM wybuduje, jestem przekonany że tak
              będzie. Niestety przekonanie to dotyczy także dalszych opóźnień w budowie.
              Wątpię, żeby 5-tka i inne bloki ruszyły już we wrześniu, jak zapewnia
              spółdzielnia. Szlag mnie trafia z powodu organizacji (bo oczywiście wpłacając
              40 tys. tracimy jakies 4,5% odsetek bankowych w ciągu 1/2 roku, czyli jest to
              prawie 2 tys. PLN - średnia miesięczna pensja w Polsce x ilość mieszkańców =
              kilkaset tys. dla spółdzielni z samych odsetek (i to jest, KURWA, skandal
              polskiego prawa budowlanego).

              Można się denerwować, można się obrazić, ale gdy w Polsce pójdzie się do
              konkurencji, trafi się na to samo. Dopóki rynek nie dopuści zachodnich firm z
              UE, każdy kupujący będzie kopany w tyłek. Chce się wyć, ale nic na to nie
              poradzimy.

              Ogólnie tak jak koledzy - polecam SAM-81, i trzymam się tego co mówi MJ, kiedy
              koparka się pojawi, można odliczać 18 mies. Tempo budowy rozpoczętych bloków na
              Kabatach jest imponujące, ale co z tego, kiedy mieszkanie, którego 1/3 już
              kupiłem i spłacam kredyt nie ma nawet właściwego projektu architektonicznego
              (tylko koncepcyjny) i cała ziemia pod budynek nie jest wykupiona. Powtarzam -
              można zbierać chętnych i zaliczki na przyszłe mieszkania, ale na Boga, nie w
              wysokości 30% i to bez oprocentowania w przypadku opóźnienia rozpoczęcia
              budowy.

              • Gość: M.J. Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: 7.2.* / 10.211.210.* 07.08.02, 11:03
                Hejka !

                Gość portalu: Pablito napisał(a):

                > Jak wiecie z innego topiku, ja też jestem jednym z oczekujących na mieszkanie
                w
                >
                > SAM-81 na Kabatach (poddasze bud. 5).

                Wow ! Kolega sie zalapal na fajowe mieszkanko... ;)

                > Zaczerpnąwszy garści informacji o
                > spółdzielni, wpłaciłem pieniądze na rezerwację lokalu w ostatniej chwili
                > ostatni dzień przed końcem roku). Chyba dlatego nie miałem czasu się
                specjalnie
                >
                > zastanawiać. 40 tys. pożyczone u rodziny poszło na pierwszą opłatę
                (oczywiście
                > Klient musi najpierw przelać je w ciemno SAM-owi zanim dostanie jakiekolwiek
                > potwierdzenie) i w zamian dostałem świstek, którym z prawnego punktu widzenia
                > można się podetrzeć. To było chyba najdziwniejsze uczucie w moim życiu.

                A ja - jak juz to napisalem - nie zastanawialem sie. Tzn. mialem kopie
                przelewu i wlasnie ten papierek traktowalem jako cos bardzo cennego...

                > Wątpię, żeby 5-tka i inne bloki ruszyły już we wrześniu, jak zapewnia
                > spółdzielnia.

                Za te ich zapewnienia nalezaloby im chyba zrobic darmowe golenie glow. Na zero.

                Szlag mnie trafia z powodu organizacji (bo oczywiście wpłacając > kilkaset tys.
                dla spółdzielni z samych odsetek (i to jest, KURWA, skandal
                > polskiego prawa budowlanego).

                To prawda - bo nie jestesmy w stanie skontrolowac tych pieniedzy. Ale - z
                drugiej strony - moze nie wszystko trafia do czyjejs kieszeni ? Chociaz z
                drugiej strony - to niesprawiedliwosc jak jasna cholera...

                > Można się denerwować, można się obrazić, ale gdy w Polsce pójdzie się do
                > konkurencji, trafi się na to samo.

                I to jest wlasnie to co stanowi plus SAM'a - _w_porownaniu_ wypadaja lepiej...

                Co nie oznacza ze sa idealni...

                > Ogólnie tak jak koledzy - polecam SAM-81, i trzymam się tego co mówi MJ,
                kiedy
                > koparka się pojawi, można odliczać 18 mies. Tempo budowy rozpoczętych bloków
                na
                >
                > Kabatach jest imponujące, ale co z tego, kiedy mieszkanie, którego 1/3 już
                > kupiłem i spłacam kredyt nie ma nawet właściwego projektu architektonicznego
                > (tylko koncepcyjny) i cała ziemia pod budynek nie jest wykupiona. Powtarzam -
                > można zbierać chętnych i zaliczki na przyszłe mieszkania, ale na Boga, nie w
                > wysokości 30% i to bez oprocentowania w przypadku opóźnienia rozpoczęcia
                > budowy.

                Boli jedno - jak juz widzisz rozpoczeta budowe, przewaznie nie ma juz co
                wybrac. Do SAM'a trzeba sie zapisac wczesniej zeby np. dostac mieszkanko
                dwupoziomowe (bo rozumiem ze na takie czekasz ?).
                Co oznacza ze moim zdaniem nina ma bardzo komfortowa sytuacje... Tylko jeszcze
                jedynie musi zalatwic sobie (tzn. spoldzielni :/) troche kasy...

                To tyle - back to work - M.

                Mariusz J.
                • Gość: Pablito Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.jobcenter.pl / *.gazeta.pl 09.08.02, 19:06
                  Racja, mieszkanko 50 m2, jak mi powiedzieli, że spuszczą je za 70 % ceny (czyli
                  równo 2100/m2 bez indeksacji za mieszkanie na Kabatach !!!), to od razu
                  powiedziałem BIORĘ !!! i zapłaciłem. Zastanawiać zacząłem się później :)

                  Z tego co udało mi się ustalić, dostali właśnie zielone światło jeśli chodzi o
                  wykup ziemi, zaliczki PONOĆ popłacone, do końca sierpnia mają PONOĆ wszystko
                  łyknąć i budowa ma się PONOĆ zacząć od końca września.

                  Pożyjemy zobaczymy...pozdrawiam wszystkich.

                  P.









                  • Gość: mikes Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.acn.pl / 10.128.129.* 11.08.02, 18:44
                    Gość portalu: Pablito napisał(a):

                    > Z tego co udało mi się ustalić, dostali właśnie zielone światło jeśli chodzi
                    o
                    > wykup ziemi, zaliczki PONOĆ popłacone, do końca sierpnia mają PONOĆ wszystko
                    > łyknąć i budowa ma się PONOĆ zacząć od końca września.
                    >
                    Mam pytanie:
                    Czy to znaczy, że coś się ruszyło teraz z wykupem gruntów pod budynek nr 5?
                    Też mam tam mieć mieszkanko i będę wdzięczny za info bo nie chce mi się ciągle
                    dzwonić do spółdzielni.
                    Pozdrowka.
                    M.
                    • Gość: Pablito Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.jobcenter.pl / *.gazeta.pl 12.08.02, 13:01
                      Podobno jest już decyzja wojewody, która pozwala na wykup gruntu. Zaliczki są
                      już zapłacone i do końca sierpnia mają wykupić wszystkie grunty oraz złożyć
                      wniosek o pozwolenie na budowę. Taka jest wersja spółdzielni. Pożyjemy,
                      zobaczymy...

                      P.
                      • Gość: mikes Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.acn.pl / 10.128.129.* 12.08.02, 22:44
                        Wielkie dzięki, Pablito!
                        Może rzeczywiście coś się ruszy!
    • Gość: Jo Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 10.08.02, 21:26
      Byłam zainteresowana Bluszczańską ze względu na bliski jak na nich termin
      oddania. Okazało się jednak, że w przypadku tej budowy należy wpłacić 30%
      wartości mieszkania i 30% wartości garażu na dzień dobry, natomiast w ciągu
      miesiąca dołacić do 70% ceny. Czy ktoś zdecydował się na ten budynek, a jeśli
      tak czy też zaśpiewali mu takie warunki?
      • Gość: nina Re: Spółdzielnia SAM- 81 - do jo IP: *.edipresse.pl 12.08.02, 13:43
        Czesc,

        Spoldzielnia proponuje takie warunki, liczac na to, ze klient, kt. zalezy na
        mieszkaniu zgodzi sie bezwarunkowo na wszystko. W rzeczywistosci cena pierwszej
        raty na Bluszczanskiej spadla juz do 20 proc. (ja proponowalam 20 i sie
        zgodzili, a potem uslyszalam jak "jedna pani drugiej pani" mowi w spoldzielni,
        ze na Bluszczanskiej rata spadla do 20 proc.) Co do kolejnych rat - ja
        proponowalam, ze reszte moge doplacic w styczniu. I tez sie zgodzili. Trwalo to
        wprawdzie ze dwa tygodnie az pani zapytala prezesa i musialam dzwonic i
        dowiadywac sie, bo one same raczej nie oddzwaniaja.

        Tyle, ze u mnie sprawa rozbila sie i tak o pierwsza rate, kt. chcialam zaplacic
        z kredytu, a od nich nie mozna wyciagnac zadnego swistka do banku zanim sie nie
        podpisze umowy czyli nie wplaci tych 20 - 30 proc. Nie moglam wydobyc
        zaswiadczenia o pozwoleniu na budowe ani kopii wyciagu z Krajowego Rejestru....
        Ogolnie strasznie mnie wymeczyli.
        • Gość: Jo Re: Spółdzielnia SAM- 81 - do Niny IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 18:39
          Dzięki za informacje. Czy mimo tych problemów jeszce z nich nie zrezygnowałaś?
          Może faktycznie jeśli się z nimi potarguje można wywalczyć indywidualne
          warunki. Masz zmiar dalej negocjować?
          • Gość: nina Re: Spółdzielnia SAM- 81 - do jo IP: *.edipresse.pl 13.08.02, 11:52
            Czesc,

            Mysle, ze spokojnie mozesz im zaoferowac swoje warunki. na 20 proc. na pewno
            powinni sie zgodzic. Ja na razie sie wstrzymalam, bo (jak wspominalam) mam
            problem z zaplaceniem 1 raty bez kredytu, a jestem do listopada unierychomiona
            w kasie Mieszkaniowej PKO SA, gdzie lezy cala moja gotowka. Jak wynika z
            roznych opinii spoldzielnia raczej (w naszym kraju nic nie jest pewne;) buduje
            w terminie i raczej nie bedzie trzeba doplacac do ceny jakiejs astronomicznej
            kwoty, aczkolwiek nigdy nie wiadomo czy cena pozostanie bez zmian czy bedzie to
            10 proc. wiecej czy 20... Lepiej przygotowac sie na te 20 i milo rozczarowac.
            Robilam wstepne rozpoznanie z ta spoldzielnia, ale nie sprawdzalam
            wiarygodnosci tego co mowia tzn.
            a. nie pokazywali mi zezwolenia na budowe
            b. wypisu z KRS - u (moze i maja dobra kondycje finansowa, ale to tylko slowa)\
            c. nie spr. czy tak jak mowia, hipoteka nie jest obciazona
            d. nie spr. w gminie jakie przeznaczenie ma ten teren.

            Wiem, ze to jest dmuchanie na zimne, ale interesowalam sie ostatnio roznymi
            budowami w wawie i glowa peka od tego co sie tam dzieje, wiec - jesli chodzi o
            moja opinie - to ostroznosci nigdy dosc.

            Jesli chodzi o mankamenty to moja kol. mieszka na wybudowanej juz
            Bluszczanskiej i do tej pory nie ma tam telefonow, moze do konca przyszlego
            roku ten problem sie wyjasni na "naszej" Bluszczanskiej.

            Reasumujac: ja do konca nie zrezygnowalam (w sensie myslenia o tym mieszkaniu),
            aczkolwiek zrezygnowalam z rezerwacji m., bo okazalo sie, ze nie mozemy sie
            dogadac i nie moge zaciagnac kredytu na te 1 rate.

            Jesli masz jeszcze jakies pyt., to podaje swojego maila: maalgo@02.pl

            pozdrawiam,
            n.
          • Gość: nina Re: Spółdzielnia SAM- 81 - do jo! IP: *.edipresse.pl 21.08.02, 15:36
            Ciekawa jestem czy sie zdecydowalas? I jak Ci poszlo w spoldzielni?
            pozdr.
            m.
    • Gość: AgaAga Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.speed.planet.nl 14.08.02, 19:39
      Czesc Nina! Ja natknelam sie na ten komunistyczny relikt zwany "SAM-81" jakies
      trzy lata temu i bylam w takim samym szoku jak Ty. Fakt, ze to cos przetrwalo i
      funkcjonuje w absolutnie niezmieniony sposob od lat 20 to jest fenomen
      socjologiczny i gospodarczy(moze ktos prace doktorska o tym napisze?) Stosunek
      do klienta jako zywo przypominal mi to, co znam z filmu "Alternatywy 4" i z
      opowiadan rodzicow pt. "jak to drzewiej bywalo". Co mogloby byc nawet smieszne,
      gdyby nie chodzilo o oszczednosci mojego zycia. Pamietam jak dzis, ze
      ODMOWIONO mi wydania umowy (jak cywilizowany czlowiek, chcialam ja na spokojnie
      w domu przeczytac), pozwolenia na budowe nie bylo (ale to nie byla zadna
      przeszkoda, zeby sprzedawac mieszkania). Pani w koncu z laski dala mi jakis
      obrzepolony egzemplarz napisany na maszynie (zlej jakosci) i powiedziala, ze
      sobie moge na KORYTARZU przeczytac a potem oddac !!!!!!. Wlasnym oczom i uszom
      nie wierzylam. Szukalam mieszkania naprawde dlugo i odwiedzilam mnostwo firm i
      budow, ale nigdzie mnie nie potraktowano tak zle jak tam. Juz nie te czasy,
      zeby dac sie tak traktowac. W koncu wybralam mala firme deweloperska, ktora
      udostepnila mi WSZYSTKIE informacje, zaswiadczenia, wypisy, umowy, akt
      notarialne, pozwolenia na budowe. Platnosci rozlozyli tak jak chcialam,
      mieszkanie oddali w terminie, poprawek nie ma prawie zadnych. Nachodzilam sie,
      naogladalam, ale oplacalo sie: zero traumy budowlanej :)))))Czego i Tobie zycze.
      PS. Musisz sama sie zastanowic - jezeli to mieszkanie tak bardzo Ci sie podoba,
      ze bedziesz w stanie kontakt z SAMem przezyc, to OK. Ja stwierdzilam, ze to
      ponad moje sily.
      • Gość: Ela Re: Spółdzielnia SAM- 81 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.08.02, 11:55
        Agnieszko, czy mozesz zareklamowac tego developera, tzn. wyjawic jak sie
        nazywa? Bo do SAMa i innych nie mam juz sily... Bede wdzieczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka