Dodaj do ulubionych

Wartico - umowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 12:51
Szanowni Państwo, pojawiały się głosy, że Wartico ma normalną umowę, ale
patrząc na nią, nie mogę w to uwierzyć. Co więcej, jak na mój gust, jest ona
kompletnie niekorzystna dla nabywcy. Nie jestem prawnikiem i chciałem się do
niego zgłosić, ale patrząc na umowę zastanawiam się, czy jest jakiś w tym
sens, bo z tego co wiem gruntownych zmian w umowie deweloperzy nie są skłonni
robić. Przechodząc do konkretów: z umowy wynika, że „ustanowienie na rzecz
Nabywcy odrębnej własności lokalu i jego sprzedaży oraz powierzchni wspólnych
budynku, nastąpi w terminie sześciu miesięcy od dnia uzyskania przez inwestora:
a. ostatecznej (prawomocnej) decyzji o pozwoleniu na użytkowanie budynku,
wydanej przez właściwy organ administracyjny.

Uruchamiam proces myślowy i co widzę? Wpłaciłem wszystkie pieniądze, mieszkam,
ale z winy dewelopera właściwy organ nie wydaje decyzji i wtedy jestem
upupiony. Nie ma decyzji, nie ma aktu notarialnego, nie jestem właścicielem
czegoś, za co zapłaciłem co do grosza. Mogę sobie czekać latami.
Czy deweloper ponosi jakieś koszty? Nie więcej niż 5% wartości umowy! Nie mamy
jednak możliwości odstąpienia od umowy bez ponoszenie kosztu 10%. Co ciekawe,
w umowie punktem odniesienia jest tzw. wybudowanie. Ale co to u licha jest?
Moim zdaniem termin ten nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
W moim odczuciu jest tak, że mogę nagwizdać deweloperowi, jeśli nie odda mi
mieszkania. Nawet wtedy, jeśli nie odda w stanie umożliwiającym mieszkanie
chociażby bez aktu notarialnego.
Może ktoś widzi to inaczej, proszę o swoje zdanie, bo jestem trochę podłamany.
Obserwuj wątek
    • Gość: krystian_kk Re: Wartico - umowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 19:59
      hej,
      ja jestem już po podpisaniu umowy z Developerem Wartico.
      Rzeczywiście punkt na który wskazujesz nie jest korzystny dla Nabywcy.
      Odnośnie aktu notarialnego pozostałe punkty też nie są zbyt "łaskawe" (wskazanie
      notariusza przez Dev, itp, itd ...)
      Jak negocjowałem umowę, to też "uczepiłem" się tych punktów.
      I co się dowiedziałem: Pani Prezes poinformowała mnie, że Developer wprowadził
      sobie taki zapis do umowy, gdyż z przeszłości mocno stracił na tym, że w
      Warszawie zmienił się samorząd i przy wymianie władzy i urzędników, wydanie
      jakiś tam pozwoleń administracyjnych opóźniło się o 3 miesiące ... na czym
      Developer stracił. I dlatego teraz wprowadzili ten punkt, tylko dlatego aby
      uniknąć kar, które nie byłyby z nich winy (zostawili sobie furtkę). Niestety nie
      chcą zgodzić się na negocjacje odnośnie tych punktów.

      Moje spotrzeżenia
      1. Nie było jeszcze takiej sytuacji, aby Developer oddał komuś mieszkanie, a
      później zwlekał z podpisaniem aktu notarialnego. Prędzej nie odbierzesz mieszkania.
      2. Ja tego nie zrobiłem, ale możesz postarać się wprowadzić taki dopis do puntku
      "...nastąpi w terminie sześciu miesięcy od dnia uzyskania przez Inwestora, nie
      później niż xx.xx.xxxxr ... ". Nie wiem, czy Ci się uda, ale możesz spróbować.

      Jeszcze reasumując mogę powiedzieć, że jest to niestety umowa kupna mieszkania
      od Developera. I wierz mi, nie tylko te punkty są dla Nabywcy niekorzystne. Ale
      niestety popyt na mieszkania jest tak duży, że jeszcze długo Developerzy będą
      podpisywać umowy korzystne dla nich. Kupno mieszkania nie jest łatwe i gdzie byś
      go nie kupił, to jednak będziesz musiał "przełknąć" mniej lub bardziej
      niewygodne punkty dla Siebie. Taka niestety rzeczywistość.
      Warte uwagi jest jednak to, że Wartico nie ma tej swojej umowy jakiejś
      "niezwykle" niekorzystnej i tyle.
      Wiem co przeżywasz, ale nie tylko Ty przez to przechodzisz/przechodziłeś ... :)

      pzdr, krystian
      " niekorzyst
      • Gość: wiktor Re: Wartico - umowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 22:41
        Problem polega na tym, że rozmawiałem z prawnikiem zajmującym się przypadkami
        nie wywiązywania się dewelopera ze swoich zobowiązań i przytaczał przykłady,
        gdzie ludzie czekali po kilka lat na odbiór budynku a tym samym na akty
        notarialne (jeden z przypadków ciągnie się już czwarty rok) stąd moje obawy.
        Rozumiem, że takie historie są rzadkie, ale nie chciałbym, aby akurat padło na
        mnie. Wygląda na to, że praktycznie całe ryzyko przerzucone jest na kupującego.
        Porozmawiam z tą całą Panią prezes - zobaczę co powie, a jak powie coś
        sensownego to może zostaniemy sąsiadami. Jednak marnie to widzę. Ciekawy jestem,
        jak inni do tego problemu podchodzą. Dzięki za odpwiedź. Może ktoś jeszcze
        podzieli się swoimi uwagami.
        • Gość: gościu Re: Wartico - umowa IP: *.mofnet.gov.pl 15.12.05, 14:34
          Ja dodałem taki punkt do umowy: 8. Za datę wybudowania lokalu, o którym mowa
          w § 3, przyjmuje się datę skutecznego zgłoszenia budynku do Powiatowego
          Inspektora Nadzoru Budowlanego dla m. st. Warszawy w celu wydania decyzji
          zezwalającej na jego użytkowanie.
          I w pkt.2 § 4 - 6 miesięcy zamieniłem na 3

          Pozdrawiam
    • Gość: Wiktor Re: Wartico - umowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 13:46
      Poczytałem dokładnie umowy z innymi developarami i pod tym względem Wartico
      wypada bardzo słabo (chociaż Pani w biurze powiada, że umowa jest taka jak u
      innych - prosze porównać sobie z umową z EBEJOT). Ale rzeczywiście może się da
      te istotne punkty zmienić.
    • Gość: marzena Re: Wartico - umowa IP: *.acn.waw.pl 19.12.05, 22:30
      Podpisalismy dzis umowę..dało sie cos-nie-cos wynegocjowac i z ceny tez zeszli.
      w tym spornym paragrafie 4 punkt 2 zmienilismy z 6 miesiecy na 3. wykreslili
      całkowicie dwa punkty dotyczace odbioru mieszkania. I w jescze kilku punktach
      dokonalismy korekt.Szczerze mowiąc byliśmy zaskoceni bo sporo dało sie
      pozmieniać w umowie. A teraz czekamy. Mam nadzieję ze nie będzie opóźnień.
      Pozdrawiam sąsiadów zatem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka