Dodaj do ulubionych

UWAGA NA AGENTÓW

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 20:18
Szanowni Państwo W lipcu bieżącego roku rozpocząłem poszukiwanie mieszkania w
Warszawie celem jego zakupu. Po przeanalizowaniu rynku zdecydowałem się na
zakup mieszkania "gotowego" - nowego, od osoby fizycznej. Zdecydowałem tak po
przeanalizowaniu kilku umów od Spółdzielni mieszkaniowych lub developerów -
były one niezupełnie jasne. Aby uniknąć wszelkich niejasności i nieporozumień
zdecydowałem sie na zakup za pośrednictwem agencji nieruchomości - licząc na
jej fachowość w tej dziedzinie. Na początku września znalazłem mieszkanie ,
które odpowiadało wszelkim moim kryteriom.Upewniłem sie co do własności
mieszkania - Agent zapewnił mnie , że jest to własność hipoteczna. Kiedy
doszło do spotkania pomiędzy właścicielem a mną w siedzibie Agencji
nieruchomośi agent stwierdził , że jest w tej całej sytuacji "drobna
nieścisłość" ponieważ mieszkanie oczywiście jest własnością osoby prywatnej -
wykupionej od developera Aktem Notarialnm ale brak wyodrębnionej Księgi
Wieczystej dla przedmiotowego lokalu (wniosek o wyodrębnienie Ksiegi został
złożony w sierpniu 2002). Agent zapewnił mnie ,że dla niego nie będzie
stanowiło problemu załatwienie w sądzie wspomnianej Księgi Wieczystej i
ustalił termin podpisania Aktu Notarialnego zakupu na dzień 18 listopada
(zawarł ten termin w umowie przedwstępnej pomiędzy mną a właścicielem),
zastrzegł sobie , że sprawa może się "nieco wydłużyć " więc zostawi sobie
miesieczny zapas i spisaliśmy dodatkowo aneks z terminem do 18 grudnia 2002.
Dla uprawomocnienia naszej umowy przedwstępnej i ponaglenia sprawy w sądzie
(tak twierdził Agent)spisaliśmy umowę przyżeczenia sprzedaży w obecności
Notariusza (akt notarialny). Oczywiście żaden z tych absurdalnych terminów
nie został dotrzymany (o terminie 18 grudnia narazie mogę prognozować ,
jednak nie wierzę w jego dotrzymanie ponieważ agent nie informuje mnie o
żadnym postępie w sprawie). Dopiero po terminie 18 listopada Notariusz
poinformował mnie , że tak szybkie załatwienie tej sprawy jest kompletnie
niemożliwe. w całej sprawie najbardziej irytuje mnie postawa Agenta . Cały
czas próbuje mi wmówić , że załatwienie Ksiegi Wieczystej leży już poza jego
kompetencjami (wierzę w to, szkoda tylko , że dowiedziałem się o tym dopiero
w tym mowmencie) wpłaciłem oczywiście Agentowi częśc jego prowizji w dobrej
wierze załatwienia sprawy - sądziłem , że jest profesjonalistą , że jasno
mnie informuje o wszelkich skutkach jego działalności. Przed jakimkolwiek
działaniem sprawdziłem Agenta jak tylko mogłem : sprawdziłem Nr jego
licencji wydanej przez Prezesa Urzędu mieszkalnictwa i rozwoju miast, to czy
jest członkiem lokalnego stowarzyszenia pośredników w obrocie
nieruchomościami , oraz jego ubezpieczenie OC odpowiednie dla prowadzenia
działalności pośrednictwa w zakupie nieruchomościami. Zależało mi na zakupie
mieszkania przed końcem roku ze względu na możliwość skorzystania z ulgi
remontowo- budowlanej tytułem wykonania robót wykończeniowych. W dodatku
zamroziłem 10% wartości mieszkania na rzecz właściciela tytułem zadatku.
Jeszcze JEDNA WAŻNA INFORMACJA - część środków na zakup mieszkania ma
pochodzić z kredytu bankowego - kredyt został mi przyznany we wrześniu - ale
termin ważności jego przyznania upływa z dniem 27 grudnia 2002 (oczywiście
poniosłem koszty : prowizja 1,2% wartości kredytu oraz jego ubezpieczenie)
Proszę mi poradzić , czy mogę jakoś wyegzekwować częśc prowizji , którą
wpłaciłem Agentowi ??? Czy istnieje jakaś komisja , która mogłaby ukarać tak
postępujących Agentów , czy ktoś wogóle kontroluje działalność Agencji
pośredniczących w handlu nieruchomościami ??? Gdzie można złożyć skargę na
takiego Agenta celem weryfikacji słuszności przyznania mu licencji na
prowadzenie takiej działalności ???? Liczę na odpowiedź na adres
wiltord@wp.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: ddz Re: UWAGA NA AGENTÓW IP: *.mcnet.pl / 10.10.30.* 17.12.02, 09:29
      witam,

      serdecznie wspolczuje... ja dalem sobie spokoj z agencjami nieruchomosci po
      kilku miesiacach i kilkudziesieciu calkiem nietrafionych wizjach mieszkan...
      stracilem kupe czasu i kasy na paliwo zjezdzilem cala wawe i ogladalem same
      nieporozumienia z kilkunastu agecji... wnioski jakie mi sie nasunely... agencje
      to banda cwaniakow ktora chce sie szybko wzbogacic nic nie robiac... problemem
      byly telefony na komorke wiec agent wysylal mi smsa z netu z prosba abym do
      niego zadzwonil (paranoja) lub spoznial sie 45 min na spotkanie bez telefonu ze
      sie spozni... do dzis mam dreszcze na mysl o wspolpracy z agencja...

      moim zdaniem nic nie zrobisz agentowi gdyz zapewne umowa ktora z nim zawarles
      byla na posrednictwo i pomoc w zakupie nieruchomosci i on sie z tego
      wywiazal... aplaciles mu kase i juz... trzeba bylo podzielic prowizje agenta na
      raty: 1 przy umowie przedwstepnej z zastrzezeniem do jakiego czasu ma byc
      ksiega pod rygorem rozwiazania umowy oraz 2 po akcie sprzedazy jesli by na to
      nie poszedl to juz bys wiedzial ze chodzi mu tylko o prowizje i nic wiecej bo
      przeciez o to IM WSZYSTKIM CHODZI... LUDZIE TO JEST POLSKA NA CO WIEC
      LICZYCIE???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka