Dodaj do ulubionych

Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świat

IP: *.eds.net 02.06.06, 10:28
Czy możecie podać mi jakies ciekawe miejsca, w których są wiarygodne
zestawienia, informacje o cenach nieruchomosci na Świecie ?
Wtedy można by zrobić jakieś sensowne zestawienie, porównanie, ujmujące
dodatkowo np. również średnie zarobki, podaż nowych mieszkań na mieszkańca,
etc...
Może to pozwoli nam uzyskać jakiś obrac tego co się dzieje teraz w Polsce na
tle reszty świata.
Obserwuj wątek
    • goxtrim Takie zestawienia robią... 02.06.06, 11:31
      fundusze inwestycyjne i trzymają to w tajemnicy.
      Oczywiście nie zestawienia samych cen (bo to jest mało wartościowe) ale analizy
      z uwzględnieniem pełnej specyfiki danego rynku (nie tylko lokalnych zarobków,
      ale też udziału inwestorów zagranicznych lub kapitału spekulacyjnego).
      Pewien obraz tej specyfiki zawsze można znaleźć w lokalnych mediach (reporterzy
      zawsze się dokopią do pewnych informacji) ale zestawienia tych informacji nie
      znajdziesz nawet w PL nie mówiąc o porównywaniu z "resztą" Świata.
    • Gość: Maciek Wielka Brytania IP: *.bas.roche.com 02.06.06, 12:03
      W maju 2006 średnia cena domu w UK wyniosła £164632 (ok. 950 tys. zł) - jak
      rozumiem to dotyczy domów i mieszkań - choć nie jestem pewny.

      Stanowi to 6-krotność przeciętnych zarobków w UK (nie jest napisane ale rozumiem
      że chodzi o roczne zarobki, co oznacza że przeciętna płaca w UK to ok 13 tys. zł
      miesięcznie).
      Stopa procentowa Bank of England wynosi 4,5%.

      Średnia płaca w Polsce wynosi 2400zł miesięcznie.
      Stopa procentowa w Polsce wynosi 4%.

      Wnioski:

      Aby Polak pracował i oszczędzał na mieszkanie tak jak Brytyjczyk, czyli 6 lat -
      to średnia cena mieszkania w Polsce powinna wynosić ok. 173 tys. zł
      Nie wiem ile wynosi - jeśli powyżej 173 tysiące to znaczy że mieszkania w Polsce
      są droższe niż w UK.

      Jeśli Polak i Brytyjczyk analogicznie kupują na kredyt, cena nie różni się zbyt
      wiele bo stopy są zbliżone.

      Analiza taka jest oczywiście bardzo uproszczona. Nie uwzględnia masy dodatkowych
      czynników, na które powołują sie zwolennicy wzrostu/spadku cen, ale nie jesteśmy
      w stanie tu na forum dokładnie ich wałkować.

      Źródła danych: o UK - Nationwide, o Polsce GUS i NBP.

      Dobra, zrobiłem dla Was rekonesans, teraz ja proszę aby ktoś zobaczył jak jest w
      innych krajach (szczególnie tam gdzie nie było takiej wielkiej hossy jak w UK).
      • Gość: decker Re: Wielka Brytania IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.06.06, 13:42
        > Aby Polak pracował i oszczędzał na mieszkanie tak jak Brytyjczyk, czyli 6 lat -
        > to średnia cena mieszkania w Polsce powinna wynosić ok. 173 tys. zł
        > Nie wiem ile wynosi - jeśli powyżej 173 tysiące to znaczy że mieszkania w Polsc
        > e
        > są droższe niż w UK.

        Znalazłem jedynie średnią cenę mieszkania oddanego w IV kwartale 2005 do użytku
        (2388zł/m), 173 000/2 388 = 72,4m wielkość mieszkania na które statystyczny
        Polak musi pracować 6 lat.

        Coś mi się wydaje, ze ceny jeszcze bedą rosły

        Tym co piszą, że w Warszawie średnio mieszkanie kosztuje 6000/m powiem tylko, że
        w lodyńskim City (śródmieście) za milion funtów to conajwyżej kawalerkę można kupić
        • poszi Re: Wielka Brytania 02.06.06, 14:01
          > Znalazłem jedynie średnią cenę mieszkania oddanego w IV kwartale 2005 do użytku
          > (2388zł/m), 173 000/2 388 = 72,4m wielkość mieszkania na które statystyczny
          > Polak musi pracować 6 lat.

          Postaram się znaleźć jakiś link, ale w UK średnia wielkość mieszkania i domu
          jest na pewno grubo ponad 100m2. A UK to jeden z najbardziej napompowanych
          obecnie rynków w Europie. Polak na takie lokum jak w UK to musi pracować co
          najmniej 10 lat. Poza tym Polak wydaje 30% dochodów na żywność, Anglik 15%,
          koszty utrzymania mieszkania w proporcji do zarobków też sa niższe.
          • poszi Średnia powierzchnia mieszkalna w UK 103,8 m2 02.06.06, 17:38
            Znalazłem link:

            www.home.co.uk/guides/news/tmc.htm?9627
            Średnia cena za m2 to zatem w UK 1586 GBP za m2 = 2300 euro/m2. W Londynie cena
            za m2 to 3,582 GBP = 5190 euro/m2.

            Przeciętna roczna pensja w UK starcza na 17,3 m2. Przeciętna polska pensja
            brutto starcza na 12 m2 (w cenie 2388/m2).

            Swoją drogą interesujące jest to, że ceny w Warszawie osiagają właśnie ceny
            Londynu z 1996 roku. To zaledwie 10 lat temu. Faktem jest, że to był wtedy
            dołek, ale obecne ceny są rekordowe:

            upload.wikimedia.org/wikipedia/en/b/b0/Graph-house-prices-1975-2006.gif
    • poszi Zestawienie z The Economist 02.06.06, 14:08
      Cen 100m2 apartamentów w centrach miast

      www.economist.com/images/20020330/CSF598.gif
      Dane sa z 2002 roku i niektóre ceny wzrosły, ale zdecydowanie mniej niż w Polsce
      od tego czasu.

      Warszawa nie byłaby na końcu tego zestawienia, bynajmniej.
    • poszi Ceny w USA 02.06.06, 14:35
      Co można kupić za $300 000:

      moneycentral.msn.com/content/Banking/Homebuyingguide/P134365.asp?Printer
      10.8 stóp kwadratowych (sq ft) to 1 m2. BR - to sypialnia. Mieszkanie 1BR to na
      polskie warunki dwupokojowe, 2BR to trzypokojowe, itd. Studio to kawalerka. BA =
      łazienka.

      Ceny w niektórych amerykańskich miastach wg kodu pocztowego. Np Chicago:

      www.dqnews.com/ZIPIL.shtm
      Najdroższa dzielnica w Chicago ma ceny $4400/m2.

      Zestawienia cen i zarobków w miastach amerykańskich wg CNN

      money.cnn.com/best/bpretire/statelist.html
      Aktualne ceny domów:

      www.census.gov/const/www/constpriceindex.html
      Średni dochód:

      www.census.gov/hhes/income/histinc/h05.html
      • poszi Aktualna sytuacja w Waszyngtonie 26.07.06, 19:59
        www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2006/07/25/AR2006072501513.html
        Pierwsze spadki cen. Niebywały wzrost liczby ofert i spadek liczby transakcji.
        Można na żywo zobaczyć, jak pęka bańka. Ekonomiści cytowani w tym artykule
        przewidują spadki o 10-20% nawet gdy gospodarka będzie w świetnej formie.
        Zobaczymy, co będzie za parę miesięcy.

        Następna w kolejce jest moim zdaniem Hiszpania. Najbliższe 12 miesięcy będą
        bardzo interesujące.
    • poszi Ceny w Austrii 02.06.06, 14:40
      www.business-location-austria.com/content_main.html?issue=1&page=65
      Np. Wiedeń 2283 EUR/m2.
    • poszi Ceny w Bułgarii 07.06.06, 05:09
      I kw 2006
      www.nsi.bg/Homes_e/Homes1q06.htm
      Średnia cena 411 euro/m2. Sofia 670 euro/m2.

      Porównanie 2005 do 2004 roku. To dopiero rynek. Wzrost o 37%. W niektórych
      miastach wzrost w ciagu roku o 86% (!). Kurs lewy jest bardzo stabilny 1 euro =
      1.96 BLV:

      www.nsi.bg/Homes_e/Homes2005.htm
      Co ciekawe ta strona podaje, że mimo takiego wzrostu cen nowych mieszkań,
      mieszkania w socjalistycznych blokach staniały o 10-15% i przewidują dalszy
      spadek o 15%:

      www.investing-in-bulgaria.com/modules.php?name=News&file=article&sid=351
      Średnia płaca (netto) 170 euro/mc, wzrost w ciagu roku o 10%:

      www.nsi.bg/Labour_e/Labour_e.htm
    • poszi Ceny w Czechach 07.06.06, 07:18
      www.czso.cz/eng/csu.nsf/informace/abyt051206analyza06.doc
      Średnia cena w budynkach wielorodzinnych w nowym budownictwie 2005 roku: 1100
      euro/m2. Wzrost cen od 1997 roku 33%. Ceny w Pradze o 7% wyższe niż srednia =
      1175 euro/m2. Różnica między Praga a prowincja się zmniejsza. W 1997 roku ceny w
      Pradze były wyższe o 40% od średniej.

      Niestety nie mogę zrozumieć z opisu, czy to są ceny detaliczne, czy koszty budowy.

      Znalazłem np takie nowe u dewelopera, 1 km od metra w dzielnicy Praha 4
      (planowana linia ma być 300m) 1500-2000 euro/m2, ale pod klucz:

      www.byty-hudeckova.cz/
      Ale tu inny deweloper 1130 euro/m2 dalej od centrum, 12 minut autobusem do
      metra, ale też pod klucz:

      www.ekospol.cz/ekospol.php?nid=14
      Średnia płaca brutto w całych Czechach 668 euro/mc:

      www.czso.cz/eng/csu.nsf/informace/apmz060506.doc
    • poszi Apartamenty w Unii 25.07.06, 05:44
      Artykuł w Rzeczpospolitej:

      "Cenom apartamentów w Warszawie daleko jeszcze do Paryża czy Londynu, ale ze
      stolicą Hiszpanii możemy się już porównywać. W innych krajach naszego regionu
      jest taniej."

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_060724/nieruchomosci_a_2.html
      Podane jest kilka krajów Nowej Unii oraz Paryż, Berlin, Madryt i Londyn.

      • herox Re: Apartamenty w Unii 25.07.06, 10:12
        To zestawienie będzie wykorzystywane przez wszystkich piewców
        dalszej prosperity, bo przecież do Paryża i Londynu nam daleko a wiadomo,
        że docelowo ceny muszą się wyrównać.
        hehe
      • Gość: Est-ymator Re: Apartamenty w Unii IP: *.chello.pl 26.07.06, 21:08
        Ale tego, że apartamenty w Pradze i w Budapeszcie są tańsze niż zwykłe
        mieszkania w Warszawie (szczególnie dotyczy to czeskiej Pragi) to tego się nie
        spodziewałem.
        • poszi Re: Apartamenty w Unii 26.07.06, 22:10
          > Ale tego, że apartamenty w Pradze i w Budapeszcie są tańsze niż zwykłe
          > mieszkania w Warszawie (szczególnie dotyczy to czeskiej Pragi) to tego się nie
          > spodziewałem.

          To trochę pewnie arbitralne, co to jest apartament. Na korzyść Pragi przemawia
          to, że tam wszystkie chyba nowe mieszkania są oddawane pod klucz (w standardzie
          są m.in. podłogi, kafelki w łazience i biały montaż o ile dobrze rozumiem ten
          opis po czesku :) ) i cena to uwzględnia. Powyżej podawałem link do cen z
          Pragi, które znalazłem na stronach deweloperów i moim zdaniem to są sądząc po
          wizualizacjach to takie lepsze mieszkania (a nie apartamenty, chociaż te droższe
          za 2000 euro/m2 mają ponadstandardowe wyposażenie i pewnie za apartament mogłyby
          uchodzić), ale w porównaniu z tym, co oferowana jest w Warszawie jako
          mieszkania, to pewnie jest rewelacja.

          A czemu są tańsze? Bo Warszawa jest piękniejsza i się ceni ;) W dodatku w
          Warszawie jest tylko 1 linia metra i wszyscy chcą mieszkać wzdłuż niej, a Czesi
          mają do wyboru trzy. A poza tym Czesi chłodzą się zimnym piwem i nie gorączkują
          się tak, jak Polacy. Aż musze sprawdzić, czy tam też cukier wykupywano przez
          wejściem do Unii "bo podrożeje", ale wątpie, żeby na to wpadli. :)

          Trzeba jednak przyznać już na poważnie, że tam też kupują dość intenstywnie.
          Półtora miesiąca temu było więcej pustych mieszkań u tych dwóch deweloperów.
          Teraz zostały już końcówki, aczkolwiek te droższe jeszcze są w stosunkowo dużym
          wyborze. Ceny jednak utrzymano. W Warszawie to już pewnie by podnieśli.

          Gdybym był jednak tym inwestorem, który liczy na to, że ceny "dogonią Europe"
          (cokolwiek by to miało znaczyć), to chyba wolałbym kupić mieszkania tam, gdzie
          im jeszcze do Warszawy brakuje. Zawsze to jedna stolica do gonienia więcej :)
          • Gość: r. Re: Apartamenty w Unii IP: 62.50.195.* 26.07.06, 23:14
            Warszawa osiągnęła a nawet przegoniła już poziom cen w EU.
            Przykładem może być inwestycja na Bruna - DomDevelopment z cenami za metr
            11-16kPLN, czyli około 3-4kEUR/m.
            To znacznie więcej niż w większości innych stolic europejskich, nie licząc
            chyba Moskwy, która ma rekord ceny - chodzi o mieszkania w pobliżu Kremla.

            Dla porównania - ceny w Brukseli - to 1-2 tys. EUR/m zależnie od dzielnicy.
            Cena dużego domu na przedmieściach lub okolicznych miasteczkach to około
            300.000EUR.

            Ceny mieszkań w Hamburgu około 2kEUR/m w dobrej dzielnicy.
            Mniejsze miasteczka w Niemczech - około 1000EUR/m, z tym że trzeba pamiętać, że
            kasjerka w ALDIm dostaje 2850EUR/miesiąc brutto, w tymże małym miasteczku.

            Biorąc pod uwagę stosunek zarobki/cena mieszkań - Polska jest ekstremalnie
            drogim krajem jeśli chodzi o koszty życia i mieszkań.
            Dlaczego mieszkania w PL drożeją? Jest to ewidentnie skutkiem zwiększonej
            dostępności tanich kredytów - rodzina 3 osobowe, z łącznym dochodem 5000pln
            brutto bez problemu dostanie kredyt na 300.000 pln. W Warszawie jest to z
            reguły więcej, więc dopóki rata kredytu nie wzrośnie powyżej miesięcznych
            możliwości spłaty, ceny mieszkań będą rosły, bo większość Polaków wychodzi z
            założenia, że lepiej płacić za swoje niż za wynajem.
            Ceny mieszkań w Warszawie nie spadną do poziomu 2000 pln/m, chyba że dojdzie do
            jakiegoś ataku zbrojnego na Polskę, mam nadzieję że nie...
            Pozdrawiam
            • poszi Re: Apartamenty w Unii 26.07.06, 23:58
              > Warszawa osiągnęła a nawet przegoniła już poziom cen w EU.

              Zgadza się, chociaż dobrałeś akurat 2 najtańsze kraje starej Unii (Belgię i
              Niemcy), ale te kraje róznią sie od tych drogich (UK czy Hiszpania), że w nich
              nw ostanich latach następował w najlepszym wypadku łagodny, a nie szaleńsczy
              wzrost cen.

              > Dlaczego mieszkania w PL drożeją? Jest to ewidentnie skutkiem zwiększonej
              > dostępności tanich kredytów

              Jak najbardziej.

              > więc dopóki rata kredytu nie wzrośnie powyżej miesięcznych
              > możliwości spłaty, ceny mieszkań będą rosły, bo większość Polaków wychodzi z
              > założenia, że lepiej płacić za swoje niż za wynajem.

              No to trzeba tylko poczekać z założonymi rękami aż się przekonają, że wynajem
              już jest istotnie tańszy od samych odsetek od kredytu.

              > Ceny mieszkań w Warszawie nie spadną do poziomu 2000 pln/m, chyba że dojdzie
              do jakiegoś ataku zbrojnego na Polskę,

              O, nie. Nawet ja (które pewnie uważany tutaj jest prze niektórych za totalnego
              piewcę krachu :) ) nie wierzę, że ceny spadną do poziomu 2000 zł/m2
              (przynajmniej nowych, co do "gomułkowców" gdzieś w dalszych dzielnicach nie
              byłbym taki pewien). Do tego może nie trzeba by było wojny, tylko czegoś na
              miarę Wielkiego Kryzysu, tym niemniej takie cuda nam raczej nie grożą. Jednak
              uważam, że ceny z roku 2004/początek 2005 są możliwe, jeśli tylko bańka
              spekulacyjna na świecie pęknie, bo w tamtym czasie ceny w Warszawie, moim
              zdaniem, oderwały się definitywnie od fundamentów.
              • Gość: Est-ymator Re: Apartamenty w Unii IP: *.chello.pl 27.07.06, 00:30
                Przy obecnym udziale kredytów hipotecznych w PKB, strukturze tych kredytów i
                apekulaycjnej strukturze popytu nie potrzeba jakies wielkiej katastrofy
                gospodarczej do spadku cen do poziomu z przełomu 2004/2005 czyli ok 6000 PLN w
                centrum czy na Mokotowie, 4500 na Ursynowie. Wystarczy tylko zwykły cykliczny
                wzrost stóp procentowych.
                • poszi Re: Apartamenty w Unii 27.07.06, 00:43
                  > apekulaycjnej strukturze popytu nie potrzeba jakies wielkiej katastrofy
                  > gospodarczej do spadku cen do poziomu z przełomu 2004/2005 czyli ok 6000 PLN w
                  > centrum czy na Mokotowie, 4500 na Ursynowie. Wystarczy tylko zwykły cykliczny
                  > wzrost stóp procentowych.

                  No proszę. To ktoś jest większym "niedźwiedziem" ode mnie? :).

                  Wydaje mi się, że to za mało. Ludzie w Polsce nie są jeszcze aż tak zadłużeni po
                  uszy, żeby powolne przykręcanie śruby kredytowej spowodowało aż taką reakcję.

                  Moim zdaniem konieczny jest spadek w Hiszpanii i Irlandii, żeby to podziałało
                  jak prysznic na te rozpalone głowy. Co zresztą jedno z drugim jest do pewnego
                  stopnia związane, bo cykliczny wzrost stóp procentowych ma szanse na wywołanie
                  spadku w tamtych krajach.
          • Gość: Est-ymator Re: Apartamenty w Unii IP: *.chello.pl 26.07.06, 23:56
            Z tym piwem było dobre..
            Sprawdziłem jedną z tych lokalizacji, oddanie pod klucz, blok około 5-cio
            pietrowy, trochę daleko od centrum (jak na warunki Praskie;) ale blisko linii
            metra. I cena taka jak na Targówku (gdzie metra nie ma i co najmnije 10 lat nie
            będzie).
            Oprócz tego że mieszkania są tam tańsze, to Praga z wiadomych wzgledów cieszy
            się i cieszyc się będzie o wiele większym zainteresowaniem cudzoziemcow niz
            Warszawa.
    • Gość: dix Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 195.205.147.* 25.07.06, 16:26
      boso ale w ostrogach, z gołymi dupami ale w unii europejskiej itd.
      • Gość: duff Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 192.193.221.* 27.07.06, 09:16
        posi - mam do ciebie wielką prośbę - napisz na tym forum kiedy już stwierdzisz
        że jednak się myliłeś i wierzysz że ceny bedą rosnąć - to będzie dla mnie znak
        że jesteśmy w szczycie trendu i czas już sprzedać kupione przeze mnie parę
        miesięcy temu mieszkania (na szczęście postąpiłem wbrew twoim radom) - jak do
        tej pory wykazujesz wybitną ujemną korelację z trendem - co wbrew pozorem jest
        ogromną zaletą (dla kogoś kto umie to umiejętnie zinterpretować) :)))
        • Gość: hektor01 Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 217.153.224.* 27.07.06, 10:43
          Moim zdaniem całe to szaleństwo cen mieszkań to wina
          głównie "analityków" "expertów" i mediów. Ludzie nie kupuja dlatego, że nagle
          tak bardzo potrzebują tylko dlatego, że będzie drożej. Każdy chciałby mieć
          wieksze mieszkanie i w sytuacji kiedy "na pewno będzie drożej" stara się kupić
          jak najszybciej. Godząc się na coraz wyższe ceny. Nie rozumiem jak ludzie mogą
          godzić się na takie ryzyko. Kredyt na powiedzmy 200.000 pln na 20-30 lat to
          wielkie zobowiązanie. Nie wiem czy wszyscy sobie zdaja sprawę jaka to kwota. Ci
          co mieli kredyty hipoteczne wiedzą (w tym ja). Strasznie frustrująca jest
          comiesięczna notka z banku, ile ci pozostało do spłacania. Lata lecą a ta
          cholerna cyfra prawie sie nie zmienia bo spłacasz głownie odsetki! W tej chwili
          może są one stosunkowo niskie, ale przecież kredytu udzielane są na zmienną
          stopę. Osobiście przeżyłem wzrost stóp procentowych do kilkunastu procent kiedy
          Balcerowicz schładzał gospodarkę. W tej chwili są najnizsze w histori i
          zaczynają rosnąć, a kto jest w stanie przewidzieć jakie będą za lat kilka czy
          kilkanaście? Że mieszkań brakuje? Może, ale nie wszyscy musza mieć odrazu
          mieszkanie na własnosć! Na swiecie bardzo znacząca część społeczeństwa po
          prostu wynajmuje, a w Polsce jest coraz większy wybór za relatywnie stałe
          stawki. Poza tym mobilność. Młodzi coraz czesciej zmieniaja miejsce pracy
          zamieszkania. Łatwiej zmienić mieszkanie wynajmowane niż sprzedać własne ale
          obciążone hipoteką. Swietne to porównanie cen do Budapesztu i Pragi. Miasta
          sporo ładniejsze od Wawy a ludzie nie oszaleli. Widocznie tylko my Polacy mamy
          taką żałosna potrzebę "dorabiania się".
        • poszi Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa 27.07.06, 14:05
          > posi - mam do ciebie wielką prośbę - napisz na tym forum kiedy już stwierdzisz
          > że jednak się myliłeś i wierzysz że ceny bedą rosnąć
          > że jesteśmy w szczycie trendu i czas już sprzedać kupione przeze mnie parę

          Nie ma obaw. Ale to jakiś zabobon, że sprzedać należy, gdy wszyscy uważają, że
          będzie rosnąć. W czasie bańki internetowej głosy, że to jest nienormalne można
          było usłyszeć bez trudu. Tylko jeśli ktoś miał klapki na oczach, to widział
          tylko "w góre, w górę".

          > miesięcy temu mieszkania (na szczęście postąpiłem wbrew twoim radom)

          Nie jestem żadnym doradcą i nie udzielam tutaj żadnych rad. Odradzam komukolwiek
          podejmowanie decyzji na podstawie głosów na forum, w szczególności moich. Na
          pewno jednak nie zaszkodzi zastanowienie się nad tym i podejmowanie
          racjonalnych, a nie emocjonalnych decyzji.

          Poza tym jakoś chyba nieuważnie czytałeś, bo nigdy nie pisałem, że w krótkim
          terminie nie będzie wzrostów, bo rynek nieruchomości ma bezwładność i zmiana
          trendu zajmuje sporo czasu. Ale to się dopiero okaże, czy kupno parę miesięcy
          temu będzie za 5 lat takim świetnym interesem. A już na pewno kupno z każdym
          dniem rosnących cen, to coraz większe ryzyko.
          • Gość: duff Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 199.67.140.* 27.07.06, 17:12
            > Nie jestem żadnym doradcą i nie udzielam tutaj żadnych rad. Odradzam
            komukolwie
            > k
            > podejmowanie decyzji na podstawie głosów na forum, w szczególności moich


            ja też odradzam podejmowanie decyzji na podstawie rad - szczególnie twoich :)
            • Gość: Lukas Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 217.153.150.* 27.07.06, 17:30
              Skad ta agresja? Facet przedstawia swoj punkt widzenia, posluguje sie
              rzeczowymi argumentami i to wszystko. Wada jest tylko to, ze w amoku nikt nie
              patrzy na rzeczowe argumenty, bo taka jest psychologia tlumu. A Twoja
              inwestycja sprzed kilku miesiecy moze okazac sie niewypalem za rok wiec nie
              badz taki wszystkowiedzacy.... Ja kupilem mieszkanie rok temu, ale choc mam
              srodki to poczawszy od stycznia tego roku nie wchodze w nieruchomosci... bo
              troche sie na tym znam.
              • Gość: duff Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 192.193.221.* 28.07.06, 09:47
                jaka agresja?
                ja tylko twierdzę że on nie ma racji - jak do tej pory - czy jak kto woli w
                krótkim terminie,
                natomiast w długim terminie to ....wszyscy jesteśmy martwi

                ps. nie sądze że moja inwestycja okaże się niewypałem za rok bo ceny musiałyby
                się przepołowić - choć poszi powiedziałby że rok temu było za drogo a teraz
                jest to inwestycja niebezpieczna bo np. mieszkania w murzyńskiej dzielnicy
                Philadelphi spadły o tyle a tyle...
                • wegorkie2 Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa 28.07.06, 11:44
                  > ps. nie sądze że moja inwestycja okaże się niewypałem za rok bo ceny musiałyby
                  > się przepołowić

                  W kilka miesięcy cena mieszkania wzrosła o 100%? Pochwal się, co to za
                  inwestycja :-)
                  • Gość: duff Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 199.67.140.* 28.07.06, 13:51
                    nie w kilka miesięcy tylko rok (i 2 miesiące)
                    a inwestycja to mieszkanie na bliskiej ochocie w bloku z cegły z lat 50-tych,
                    cena 2700/m2 - było do totalnego remontu - w chwil obecnej są chętni żeby
                    płacić ponad 6tyś (więc nawet po odlliczeniu kosztów remontu wychodzi mi około
                    100%)- i jak myslisz jest szansa żeby za rok chodziło poniżej 3000/m2?
                    • Gość: Lukas Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 217.153.150.* 28.07.06, 15:00
                      Ceny mieszkan na Ochocie po 2700/m2 (nawet do remontu) ostatnio byly gdzies w
                      polowie lat 90-tych. Moj znajomy w 2000 r. kupil przy Opaczewskiej po 3300/m2 -
                      do totalnego remontu. Wlasciwie wiec rownie dobrze mozesz napisac, ze kupiles
                      po 1000/m2 i zyskales 6-ciokrotnie.... albo sie ma fantazje albo nie!!!!
                      • poszi Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa 28.07.06, 17:47
                        Jestem też ciekaw, jak duff mógł nie posłuchać mojej "rady" rok i 2 miesiące
                        temu (to zresztą spora różnica niż kilka mięsięcy nawet jeśli chodzi o ceny),
                        kiedy mój pierwszy post na tym Forum był w lutym 2006 roku. Chyba jest tylko
                        jedno możliwe wyjaśnienie tego i ceny, którą zapłacił: :)

                        W maju 2005 roku duff wyjął z szafy zakurzoną szklaną kulę i zabaczył na niej
                        zamglone posty posziego z przyszłości, w których argumentuje, że mieszkania
                        "oderwały się od fundamentów". "Ha, nic bardziej mylnego", pomyślał wyjmując z
                        szafy zakurzony wehikuł czasu. Nastawił go na rok circa 1995 i kupił mieszkanie
                        do remontu na Ochocie za 2700 zł/m2 (alternatywne wyjaśnienie: używając hipnozy
                        wmówił sprzedającemu, że jest rok 1995).

                        Jeśli to jest prawda, to pozostaje mi tylko skapitulować. Bowiem, jeśli ta
                        szklana kula potrafi przewidzieć moje posty z przyszłości, to duff zapewne
                        sprawdził jakie będą ceny za parę lat. Chyba że ta kula tylko widzi w przyszłość
                        na kilka mięsięcy, co wyjaśniałoby jego optymizm i jeszcze nie wszystko stracone :)

                        P.S Wybacz ten sarkazm, ale o ile moje rozważania mogą się okazać błędne lub nie
                        (z przyjemnościa zresztą podyskutowałbym o ich słabych stronach), to to co
                        piszesz "nie trzyma się kupy".
                        • Gość: x do Posziego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 20:02
                          Poszi - jestem ogromnie ciekawa skad u ciebie taka chec dyskutowania o
                          nieuchronnym spadku cen mieszkan? bo wlaczasz sie do kazdej tego typu dyskusji

                          piszesz jakas prace na ten temat?:-))
                          czy moze chcialbys kupic wlasne mieszkanie tylko ze jest, z czym sie mimo
                          wszystko zgadzam, drogo i coraz drozej, i sam zalujesz ze nie kupiles rok czy 2
                          lata temu?
                        • Gość: duff Re: Porownanie cen nieruchomosci - Polska VS Świa IP: 192.193.221.* 31.07.06, 09:18
                          prawda jest taka że tyle własnie zapłaciłem - choć nie ukrywam że była to wtedy
                          okazja - będąc tak wielkim expertem rynku mieszkaniowego jak ty poszi,
                          powinieneś wiedzieć że zdarzają się sytuacje gdy kupuje się ponizej średnich
                          cen - szczególnie gdy mieszkanie na pierwszy rzut oka wygląda napradę źle.

                          a wracając do twoich słabości to są to 3 najwazniejsze według mnie to:
                          - zupełnie nieadekwatne przenoszenie analiz z najdalszy zakątków świata na
                          rynek warszawski
                          - nieudolene porównania z giełdą (o której nie masz pojęcia)
                          - fakt że jesteś wszchobecny na forum (przy tym tę właśnie słabość uważam za
                          najbardzie męczącą)- przy okazji nie pracujesz przypadkiem w jakimś urzędzie
                          skoro masz tyle czasu na swoje wybitne analizy :))
    • est-ymator Ceny ze stolic europejskich 11.08.06, 18:04
      Srednie ceny 3 pokojowego mieszkania w centrum europejskich stolic wg. Reas
      Konsulting:
      źródło: biznes.onet.pl/0,1369965,wiadomosci.html

      Bruksela - 200k EUR -> 780k PLN (PKB Belgii - 31,4k USD pc PPP)
      Berlin - 250k EUR -> 975k PLN (PKB Niemiec - 30,4k USD pc PPP)
      Ateny - 170k EUR -> 663k PLN (PKB Grecji - 22,2k USD pc PPP)
      Madrid - 400k EUR ->1520k PLN (PKB Hiszpanii - 25,5k USD pc PPP)
      Londyn - 750k EUR ->2850k PLN (PKB UK - 30,3k USD pc PPP)

      Warszawa - średnia cena w Centrum to 8,5k PLN za metr, ostrożnie przyjmując, że
      średnie mieszkanie 3 pokojowe to 70m2 (w rzeczywistości na zachodzie jest to
      więcej) wychodzi 595k PLN (PKB Polski wynosi 13,3k USD pc PPP). Zatem tylko w
      porównaniu z Londynem i Madrytem (12 mln mieszkańców i 5 mln mieszkańców) w
      Warszawie jest relatywnie taniej, a pod względem ceny bezwględnej znajdujemy
      się na poziomie Aten czy Brukseli.
      • poszi Re: Ceny ze stolic europejskich 11.08.06, 19:24
        > Warszawa - średnia cena w Centrum to 8,5k PLN za metr, ostrożnie przyjmując, że
        >
        > średnie mieszkanie 3 pokojowe to 70m2 (w rzeczywistości na zachodzie jest to
        > więcej)

        Przyjąłeś bardzo ostrożnie. 3-pokojowe mieszkanie na Zachodzie to ma
        przynajmniej 90m2, a typowe to 100m2. To by się zgadzało z innymi zestawieniami,
        z których wynikało, że ceny w Berlinie to 2000-2500 euro/m2, w Brukseli 2000
        euro/m2, a w Madrycie 4000-5000 euro/m2. Poza tym tylko w Warszawie za
        mieszkanie przyjmuje się stan niemal surowy. Biorąc pod uwagę róznice w jakości,
        to jeszcze prosiłoby się o dodanie dobrych kilkuset zł/m2 za wykończenie.

        Mieszkanie warszawskie wtedy wychodzi (bez wykończenia) 850 kzł i to jest więcej
        niż w Atenach i Brukseli, niemal tyle, co w Berlinie. A biorąc pod uwagę różnice
        PKB (Dlaczego taka miara, a nie zarobki? I dlaczego PPP? Powinno się brać
        nominalne różnice, w końcu porównujemy nominalne ceny), to już nawet Madryt
        staje się tańszy i tylko Londyn pozostaje droższy. Gdyby uwzględnić rożnicę w
        zarobkach (dla Londynu ona jest zdecydowanie większa niż różnica w PKB), to
        wydaje mi się, że w żadnym mieście na zachód od Wisły (nie biorę pod uwagę
        Moskwy) jedna wypłata nie kupuje tak małą część mieszkania, jak w Warszawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka