Dodaj do ulubionych

Poszkodowani przez SBM "Ziemi Mazowieckiej"

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 14:21
Rozpoczynamy nowy wątek dla osob, które uczestniczyły w spotkaniu w dniu
27.10.01. Niech będzie to miejsce dla wymiany informacji dotyczących tego, co
dzieje się w SBM "Ziemi Mazowieckiej".
UWAGA !!!
Nie zmieniajcie głównego tematu - bo zginiemy różnych wątkach.
Mamy nadzieje, że w ten sposób uda nam się obronić przed nieuczciwością i
zamieszkać w swoich mieszkaniach.
Obserwuj wątek
    • marzena.dob Re: Poszkodowani przez SBM 27.10.01, 20:39
      Cieszę się, że nie jesteśmy sami, aczkolwiek ludzi z drugiego etapu budowy było
      mniej na zebraniu, niż mieszkających już na Kondratowicza. Jesteśmy w
      mniejszości ze względu na brak kontaktu. Może uda się na przyszłe zebranie
      zwołać ich więcej? Byłam w swoim mieszkaniu i jestem załamana. Przecież tam nic
      nie wskazuje, że w niedługim czasie odbierzemy swoje lokale!
      • Gość: lokator Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 23:43
        Witaj,
        Reczywiście trzeba znaleźć jak najwiecej ludzi z drugiego etapu. Niestety -
        strasznie to wyglada już od roku - szkoda, ze tak pozno sie zabralismy do
        roboty. Nie poddawajmy sie, niedlugo bedzie strona www i wtedy latwiej bedzie
        sie porozumiewac.
        Badzmy w kontakcie!
        Trzymaj sie
    • Gość: WWW Re: Poszkodowani przez SBM - UWAGA!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 21:30
      Jest strona o SBM www.republika.pl/lokatorzm/
    • Gość: Izabela Re: Poszkodowani - musimy nawiązać kontakt! IP: 157.25.130.* 29.10.01, 14:04
      Lokatorzy pierwszego etapu są już zorganizowani - mieszkają tam, łatwiej mogą
      się odnaleźć! My jesteśmy rozproszeni i łatwiej nami manipulować. Proszę,
      zapoznajcie się uważnie z treścią strony www.republika.pl/lokatorzm, bo nasza
      sytuacja jest tragiczna - grozi nam utrata mieszkań w przypadku ogłoszenia
      upadłości Spółdzielnilub w najlepszym razie ogromne dopłaty - co najmniej
      tysiac zł na kazdy metr kwadratowy mieszkania, co czyni te mieszkania droższymi
      niż w centrum Warszawy. Potrzebujemy prawnika, który będzie nas reprezentował -
      musi się specjalizować w prawie spółdzielczym (właśnie go szukam), ale muszę
      też odnaleźć Was - przyszłych niedoszłych lokatorów. Proszę, odzywajcie się na
      forum, musimy się porozumieć.
      • Gość: aga Re: Poszkodowani - musimy nawiązać kontakt! IP: 195.94.222.* 30.10.01, 18:06
        Mialam podobna sytuacje jak Wy bo moja SBM tez upada. Radze Wam jak najszybciej
        podpisac akty notarialne na to co jest (jezeli macie cokolwiek wybudowane) na
        mocy art. 21 ustawy o spoldzielniach mieszkaniowych z 15 grudnia 2000. Wtedy
        zabezpieczycie to co macie. Upadlosc Wam nic nie da bo bedziecie na szrym koncu
        do zabezpieczenia roszczen czyli z Waszych mieszkan beda najpierw zabezpieczani
        inni wierzyciele (np. bank).
        • Gość: anka Re: Poszkodowani - musimy nawiązać kontakt! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.10.01, 18:10
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > Mialam podobna sytuacje jak Wy bo moja SBM tez upada. Radze Wam jak najszybciej
          >
          > podpisac akty notarialne na to co jest (jezeli macie cokolwiek wybudowane) na
          > mocy art. 21 ustawy o spoldzielniach mieszkaniowych z 15 grudnia 2000. Wtedy
          > zabezpieczycie to co macie. Upadlosc Wam nic nie da bo bedziecie na szrym koncu
          >
          > do zabezpieczenia roszczen czyli z Waszych mieszkan beda najpierw zabezpieczani
          >
          > inni wierzyciele (np. bank).

          pytanie czy możemy podpisać akty notarialne gdy spółdzielnia wzięła kredyty i
          mieszkania są obciążone hipoteką?
          • Gość: aga Re: Poszkodowani - musimy nawiązać kontakt! IP: 195.94.222.* 31.10.01, 08:47
            To znacznie pogarsza Waszą sytuacje bo nawet po podpisaniu aktow notarialnych
            bedziecie zobowiazani względem banku skoro wtedy juz Wasze mieszkania będą
            miały obciążona hipotekę. Ewentualnie możecie sprawdzić jaka jest wartość długu
            zabezpieczonego tą hipoteką i podpisać akt jeżeli uznacie że wartość zadłuzenia
            jest dużo mniejsza niż ewentualna strata całego mieszkania.
            Kolejnym sposobem jest rozpoczecie w sądzie postepowania układowego z
            wierzycielami, ale wtedy gdy się to postępowanie nie powiedzie i w ciągu 3
            miesięcy ie zostanie zawarta ugoda, sąd ogłasza upadlość spółdzielni i nietety
            syndyk może sprzedać Wasze mieszkania na wolnym rynku aby spłacić innych
            wierzycieli.
      • Gość: Marta Re: Poszkodowani - musimy nawiązać kontakt! IP: *.unresolved.mcnet.pl 06.11.01, 11:27
        Witam Was wszystkich,
        właśnie w czwartek miałam podpisac umowe ze spółdzielnią na 2 pokojowe
        mieszkanko przy Kondratowicza, papiery wyglądały ok, budowa też, ale zajrzałam
        na tę stronę i proszę jakie kwiatki. Zastanawiała mnie jedna rzecz, a
        mianowicie zaproponowano mi udziały jednego z wymienionego już przez Was
        członka zarządu, czyżby grunt im się palił pod nogami? Do tego po cenie
        promocyjnej, może niższej dla członka zarządu. Poinformowana rónież zostałam iż
        spółdzielnia ma kredyt ( 1!!!) ale w styczniu juz go spłaci i wtedy też będzie
        możliwość przeniesienia własności na członków. Wnioskując z Waszych wypowiedzi
        KŁAMSTWO.
        Pozdrawiam,
        Marta
        • Gość: pieskuba Re: Poszkodowani - prośba do Marty!!! IP: 157.25.130.* 06.11.01, 14:29
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          zaproponowano mi udziały jednego z wymienionego już przez Was
          > członka zarządu

          Marto, jeśli możesz, podaj nam to nazwisko, bo w tej chwili nie wiem, o którą
          osobę chodzi! To bardzo ważne!!! Jeśli nie chcesz pisać tego na forum napisz na
          pieskuba@poczta.gazeta.pl.
    • Gość: lokator Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 30.10.01, 10:52
      Halo, jest tak ktos - czy nikomu nic sie nie stalo?
      Dochpdzenie od Czlonkow Zarzadu odzskodowan zajmie wg prawnikow ok. 3-4 lat...
      Najpierw trzeba doprowadzic do upadlosci spoldzielni
      • Gość: anka Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.10.01, 16:56
        Gość portalu: lokator napisał(a):

        > Halo, jest tak ktos - czy nikomu nic sie nie stalo?
        > Dochpdzenie od Czlonkow Zarzadu odzskodowan zajmie wg prawnikow ok. 3-4 lat...
        > Najpierw trzeba doprowadzic do upadlosci spoldzielni

        co nam da doprowadzenie do upadłości spółdzielni?

        • Gość: Izabela Re: Poszkodowani przez SBM - przeczytaj koniecznie IP: 157.25.130.* 30.10.01, 17:06
          Anka,

          Jesli możesz, odezwij sie e-mailem na adres (przepraszam, że dziwny)
          pieskuba@poczta.gazeta.pl

          Ta prośba dotyczy oczywiście wszystkich dotkniętych boleśnie przez SBM Ziemi
          Mazowieckiej, a często jeszcze tego nieświadomych.
        • Gość: lokator Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 30.10.01, 17:17
          SBM nie ma nic, upadnie predzej czy pozniej - przeciez juz sa niewyplacalni.
          Jedyne co mozna robic, to sciagac kase z prywatnego majatku bylego Zarzadu.
          Udowadniac, ze powinni oglosic upadlosc wczesniej, ze dzialali na szkode SBM.
          Ale nie miejmy zludzen - to podobno prawie niewykonalne, bo oni pewnie nic nie
          maja (tylko ich rodziny) i podobne sprawy trwa ok. 3-4 lata, czyli majatek
          trzeba by wydac na prawnikow.
          Moze jeszcze ktos sie wypowie, co daje upadlosc?

          • Gość: anka Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.10.01, 17:52
            z tego co napisałeś wynika, że jedyne co możemy zrobić to doprowadzić do
            upadłości spółdzielni, ale nic z tego nie będziemy mieli bo nie jesteśmy w
            stanie wyegzekwować niczego od winnych zaistniałej sytuacji?
            • Gość: lokator Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 31.10.01, 09:44
              Niestety - wyglada na to, ze sytuacja jest rzeczywiscie patowa. Jesli nie uda
              sie opcja dzialan obecnego prezesa - Banki zajma nasze mieszkania, zupelnie
              niezaleznie od tego ile kto zaplacil SBM. Wtedy odzyskanie naszych pieniedzy
              polegac bedzie tylko na wejsciu na majatek bylego/obecnego Zarzadu i Rady
              Nadzorczej, co oczywiscie bedzie trudne, potrwa ok. 3-4 lat jak powiedzial mi
              prawnik i nie ma zadnych gwarancji, ze uda sie cos odzyskac (oni po prostu
              rozdadza majatek rodzinie, zrobia sobie rozdzielnosc majatkowa, itd.)
              Wszystko byloby prostsze, gdyby to byly tylko "nasze" dlugi, a teraz
              oproczwlasnych zaleglosci mamy jeszcze 10 mln kredytow (nie wiemy nawet ile z
              tego zostalo juz splacone). Banki w koncu upomna sie o swoje, a wtedy prezes
              powie, ze nic nie ma (oprocz "naszych" mieszkan - bo wlascicielem nie jestesmy
              MY - tylko SBM) i pewnie wtedy Banki wystapia o upadlosc...
              Zajrzyj na www.republika.pl/lokatorzm/
              Tam jest troche wiadomosci o sytuacji Spoldzielni - ale tak naprawde ciagle
              potrzebna nam ekspertyza prawnika, dotyczaca tego co moze sie stac ze
              spoldzielnia, co mozemy zrobic, czy sytaucja ludzi z obudwoch etapow jest
              identyczna, jak scigac byly Zarzad...
              Jesli ktos moze odpowiedziec na te pytania - niech pisze.
              • Gość: anka Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 31.10.01, 09:49
                Co do prawnika to rzeczywiście tylko on może nam powiedzieć na co rzeczywiście
                możemy liczyć bo jak na razie to każdy ma swoją wersję tego co się może zdarzyć.
                Co do zadłużenia spółdzielni to ostatnia wersja jaka do mnie dotarła mówiła o
                kwocie 17 mln!!!
                • Gość: lokator Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 31.10.01, 10:07
                  Dzieki za wiesci!
                  Pewnie rzeczywiscie wersji zdarzen moze byc co najmniej kilka - teraz tylko
                  potrzebne nam informacje o mozliwych scenariuszach biegu zdarzen, by moc wybrac
                  ten, ktory bedzie dla nas najlepszy (jesli w ogole istnieje) - bo przeciez
                  druga strona przeprowadzila cala akcje planujac, ze w koncu wszystko zostanie
                  ujawnione. Maja przewage w czasie, srodkach i tym, iz jest ich mniej. Boje sie,
                  ze oprocz tego, ze moze dojscc do konfliktu miedzy I-szym i II-gim etapem.
                  Wtedy wszelkie plany o stowarzyszeniach wezma w leb, a ludzie, ktorzy nas
                  okradli beda mieli niezla zabawe.
                  Wrzucajcie wszystkie wiadomosci, oczywiscie mamy swiadomosc, ze to miejsce
                  widoczne rowniez dla drugiej strony - ale niech wiedza, ze uwaznie zbieramy
                  informacje. Na razie wlasnie wlasnie diagnozy stanu obecnego najbardziej nam
                  brakuje.
                  Suma 17 mln przeraza. Ciekawe dlaczego prezes tego nie powiedzial?
                  • Gość: anka Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 31.10.01, 10:15
                    obawiam się, że Prezes nie tylko tego nie powiedział
                    chociaż oczywiście nie mam gwarancji 100% że informacja o 17 mln jest prawdziwa
                    to osoba, która mi ją przekazała twierdziła że usłyszała to od prezesa w
                    poniedziałek
                    • Gość: lokator Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 31.10.01, 10:30
                      Wrzucaj wszystko czego sie dowiesz na forum.
                      Zastanawiam sie tylko co mozemy zrobic, by spotkanie w poniedzialek o 20 znowu
                      nie zamienilo sie w wiec. Mam wrazenie, ze w sobote ludzie nie byli w ogole
                      swiadomi grozy sytaucji - wyrzucali z siebie deklararacje, ze niczego nie beda
                      doplacac i chca mieszkan, aktow, itp.
                      Dopiero teraz zacznie do nich docierac to, ze moga stracic wszystko i nikt nie
                      bedzie za to odpowiadal. Niestety - czynienie ustalen na parkingu, klatce
                      schodowej nie moze skonczyc sie dobrze. Ktos musi tym kierowac, ludzie musza
                      siedziec, musi byc widno i cieplo i przestronnie.
                      Czyli potrzebna nam jakas sala, ktora moze pomiesci nawet i 100 osob.
                      • Gość: lokator Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 31.10.01, 11:01
                        Wrzucam list od AGI - jest wazny, a ukryl sie wyzej ze wzgledu na temat!
                        Dzieki AGO!

                        AGA napisala> Mialam podobna sytuacje jak Wy bo moja SBM tez upada. Radze Wam
                        jak najszybciej podpisac akty notarialne na to co jest (jezeli macie cokolwiek
                        wybudowane) na mocy art. 21 ustawy o spoldzielniach mieszkaniowych z 15 grudnia
                        2000. Wtedy zabezpieczycie to co macie. Upadlosc Wam nic nie da bo bedziecie na
                        szrym koncu do zabezpieczenia roszczen czyli z Waszych mieszkan beda najpierw
                        zabezpieczani inni wierzyciele (np. bank).
                        ANNA: pytanie czy możemy podpisać akty notarialne gdy spółdzielnia wzięła
                        kredyty i mieszkania są obciążone hipoteką?
                        AGA: To znacznie pogarsza Waszą sytuacje bo nawet po podpisaniu aktow
                        notarialnych bedziecie zobowiazani względem banku skoro wtedy juz Wasze
                        mieszkania będą miały obciążona hipotekę. Ewentualnie możecie sprawdzić jaka
                        jest wartość długu zabezpieczonego tą hipoteką i podpisać akt jeżeli uznacie że
                        wartość zadłuzenia jest dużo mniejsza niż ewentualna strata całego mieszkania.
                        Kolejnym sposobem jest rozpoczecie w sądzie postepowania układowego z
                        wierzycielami, ale wtedy gdy się to postępowanie nie powiedzie i w ciągu 3
                        miesięcy ie zostanie zawarta ugoda, sąd ogłasza upadlość spółdzielni i nietety
                        syndyk może sprzedać Wasze mieszkania na wolnym rynku aby spłacić innych
                        wierzycieli.

                        I tu moga byc problemy - jedni maja mieszkania i moga dazyc do podpisania aktow
                        a inni nie maja mieszkan, w wiekszosci nie wiedza nawet o dzialaniach juz
                        mieszkajacych i co wobec tego z ich prawami!!!! Czy zostana oszukani przez SBM
                        i osoby juz mieszkajace!
                        • Gość: anka Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 31.10.01, 11:26
                          ja jestem już osobą mieszkającą ale nie wiem nic o działaniach mieszkańców poza
                          tym co się działo na spotkaniu,
                          najbardziej się obawiam osób, które mieszkają mimo że nie zapłaciły za
                          mieszkania - jeżeli udało im się dostać klucze bezprawnie to może i inne sprawy
                          są w stanie załatwic w ten sposób
                        • Gość: aga Re: Poszkodowani przez SBM IP: 195.94.222.* 31.10.01, 11:41
                          Na pytanie odnosnie nie wybudowanych jeszcze mieszkan zamieszczam odpowiedni
                          przepis ustawy o sp. mieszkaniowych:

                          Art. 21. 1. Spó³dzielnia ustanawia na rzecz cz³onka odrêbn¹ w³asnoœæ lokalu
                          najpóŸniej w terminie 3 miesiêcy po jego wybudowaniu, a je¿eli na podstawie
                          odrêbnych przepisów jest wymagane pozwolenie na u¿ytkowanie - najpóŸniej w
                          terminie 3 miesiêcy od uzyskania takiego pozwolenia. Na ¿¹danie cz³onka
                          spó³dzielnia ustanawia takie prawo w chwili, gdy ze wzglêdu na stan realizacji
                          inwestycji mo¿liwe jest przestrzenne oznaczenie lokalu.

                          Ważne jest wiec aby bylo wybudowane cokolwiek tzn budynek i glowne sciany bo
                          wtedy mozna przestrzennie oznaczyc lokal (i na żądanie członka ustanowic
                          odrebną własnośc).

                          Co do pytania czy osoby ktore juz maja mieszkania moga Was oszukac. Otoz moga
                          (nawet nie majac takiego zamiaru), bo po podpisaniu aktow notarialnych osoby te
                          odpowiadaja za dlugi spoldzielni tylko do wysokosci wkladow (w mojej
                          spoldzielni wklad czlonkowski wynosi 500 zl) a reszta dlugow spadnie na Was.
                          Czyli egzekucja bedzie z Waszych mieszkań. Radze sprawdzic w ksiegach
                          wieczystych jaka jest wartosc dlugu ciazacego na Waszej inwestycji. Wtedy mozna
                          rozwazac co robic dalej (np czy podpisywac akty przejmujac na siebie to
                          zadluzenie). Acha i jeszcze jedno - wazne jest czy hipoteke ustanowil bank czy
                          wykonawca. Jak wykonawca to mozna sie z nim dogadywac np. wykonawca ten moglby
                          przejac za dlugi nie sprzedane mieszkania na Waszej inwestycji i przejac na
                          siebie dokonczenie (za pewne doplaty oczywiscie). Jest to jednak droga
                          wybrniecia z sytuacji.. przecwiczylam to w mojej spoldzielni.
                          Trzymam kciuki.
                        • Gość: adam Re: Poszkodowani przez SBM IP: 194.121.59.* 31.10.01, 11:47
                          Jeśli będziecie sie organizować, to koniecznie od razu rozdzielcie zadania na
                          jak największą ilość zainteresowanych osób. U nas (na stryjenskich) bylo
                          identycznie - wiece na ulicy, spotkania przed budynkiem, wszyscy byli
                          gotowi "prawie zabic" zarzad spoldzielni. Niestety jak sie okazalo - nikt nie
                          mial czasu podejsc do gminy, do adwokata itd. udalo mi sie zorganizowac grupę 5-
                          6 osob - ale i to sie tez rozmylo.
                          Jeśli moge cos doradzić - zdaje sie, ze na Panskiej znajduje sie słynny budynek
                          tzw. "pod orłami" - na ostatnim piętrze znajduje się biuro Stowarzyszenia
                          spoldzielni Polskich (lub cos takiego) - maja tam adwokatów, namiary na pomoc -
                          więc warto się do nich zwrocic z pytaniami - jesli nie pomoga za darmo - to
                          napewno da sie ich wynając.
                          Adam
                          • Gość: lokator Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 31.10.01, 12:20
                            Dzieki Adamie!
                            Tego o czym piszesz wlasnie sie obawiam.
                            • Gość: adam Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 02.11.01, 12:11
                              I jeszcze jedno - w statucie SBM Ziemi MAz. na ostatniej stronie są
                              wyszczegolnione osoby - zalozyciele spoldzielni - i jak się okazuje polowa z
                              nich to pracownicy spoldzielni Optima 2000 (tej ktora budowala razem z Ziemia
                              budynek na stryjenskich) ktora w chwili obecnej przemianowala nazwe na Optima i
                              szuka "jeleni" (przepraszam za to slowo) do osiedla w Konstancinie (patrz
                              ostatni środowy dodatek nieruchomości - jedno z kolorowych ogloszen)
                          • Gość: adam Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.unregistered.formus.pl 02.11.01, 12:04
                            poprawka, na ulicy Jasnej - tam gdzie jest BANK "Pod orłami" - słynny z tego,
                            że kiedyś go obrabowano :-)
                        • Gość: robert Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.dial.plusgsm.pl 02.11.01, 12:10
                          NIE ŻYCZĘ SOBIE ABY MNIE WYZYWAĆ OD OSZUSTÓW! NALEŻĘ DO GRUPY, KTÓRA JUŻ
                          MIESZKA NA TYM OSIEDLU. ROZUMIEM OSOBY, KTÓRE WPŁACIŁY PIENIĄDZE I NIE MOGĄ
                          ZAMIESZKAĆ WE WŁASNYM DOMU. ALE TO NIE POWÓD BY NAS MIESZKAJĄCYCH WYZYWAĆ OD
                          OSZUSTÓW. TAK JAK WY MY TEŻ JESTEŚMY OSZUKIWANI OD PONAD PÓŁ ROKU ( MIESZKAM W
                          CZĘŚCI F OD IV/2001 - W JAKICH WARUNKACH NIE MUSZĘ CHYBA MÓWIĆ ).
                          W PRZYPADKU GDY MY MIESZKAŃCY I CI OBECNI I PRZYSZLI BĘDZIEMY NA SIEBIE KRZYWO
                          PATRZEĆ TO WIADOMO KTO WYGRA - TEN TRZECI.

                          • pieskuba Re: Poszkodowani przez SBM 02.11.01, 13:11
                            Robercie,

                            Nie denerwuj się, nikt nie nazywa Ciebie oszustem! Wspomniano tu fakt, że
                            istnieją osoby, które nie wpłaciwszy pełnego wkładu budowlanego mieszkają już
                            sobie wygodnie, a po zapłaconych mieszkaniach innych ludzi hula wiatr. (Po moim
                            hula, więc Ci nie płacący to według mnie ludzie nieuczciwi). Nie wolno nam się
                            kłócić między sobą, bo dojdzie do rozłamów między lokatorami właśnie wtedy, gdy
                            jedność i porozumienie sią nam jak najbardziej potrzebne. Inaczej skorzysta
                            właśnie ktoś trzeci, a tego byśmy nie chcieli. Pozdrawiam serdecznie, odezwij
                            się jeszcze.
                            • Gość: robert Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.dial.plusgsm.pl 02.11.01, 14:35
                              Właśnie dokładnie o to mi chodziło.
                              Niestety nie mogę za często tu wchodzić. W pracy brak Internetu, w domu wiadomo.
                              Mam połączenie przez komórkę - więc sami rozumiecie. Prowadzę firmę księgową -
                              oferuję pomoc w kwestiach finansowych.

    • pieskuba Dzisiejsze spotkanie 05.11.01, 10:29
      Mam pytanie - czy wiadomo, w jakim konkretnie celu? Co się będzie działo?
      • Gość: anka Re: Dzisiejsze spotkanie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 05.11.01, 10:33
        z tego co jest napisane na kartce wynika, że ma być prawnik na tym spotkaniu
        • Gość: Lokator Po spotkaniu IP: *.unregistered.formus.pl 06.11.01, 11:16
          Jedna z omawianych na wczorajszym spotkaniu kwestii bylo zlozenie doniesienia
          do prokuratury - czy ktos wie jaki moga byc konsekwencje takiego kroku - czy
          np. budowa nie zostanie przerwana? Moze wiecie tez kogo chca scigac - mam
          nadzieje, ze POPRZEDNI Zarzad, Rade Nadzorcza?
          • Gość: anka Re: Po spotkaniu IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 06.11.01, 11:20
            z tego co wiem to chcą ścigać poprzedni zarząd, ale mają się wstrzymać z
            podjęciem tego kroku do momentu kiedy prawnik przedstawi nam swoją opinię na
            temat naszej sytuacji
            • Gość: Lokator Re: Po spotkaniu IP: *.unregistered.formus.pl 06.11.01, 14:58
              Czy ktos z Was probowal dotrzec ostatnio do Ksiegi Wieczystej, aby zobaczyc co
              sie dzieje z nasz dzialka. Jesli tak - ile jest aktualnie wpisow i czego
              dotycza?
            • Gość: lokator Powiazania SBM"ZM" i "Optimy 2000" IP: *.unregistered.formus.pl 06.11.01, 16:20
              Ten watek dotyczy Spółdzielni Optima 2000 - "nasza" SBM "ZM" miala z nimi
              powiazania - warto zainteresowac sie ta sprawa!!!:

              "Budynek teoretycznie miał być budowany przez dwie spoldzielnie - Ziemię i
              Optimę. Każda z nich miała mieć osobnych wykonawców którzy wykonywac będą tylko
              częśc danej społdzielni ( po 6 klatek). Ostatecznie wyszło , że roboty
              wykonywala ta sama ekipa budowlana( co akurat nijak ma się do faktu, że w tym
              samym budynku, sa zupelnie inne ceny mieszkan w jednej spoldzielni i w drugiej)
              Dziwniejszy wydaje sie fakt, ze u notariusza okazalo sie, ze wlascicielem
              CAŁEGO budynku, gruntu itd jest Optima, a nie kazda ze spoldzielni po polowie.
              POza tym wystarczy spojrzec do statutu spoldzielni Ziemi aby na wlasne oczy
              zobaczyc ze czlonkami zalozycielami Ziemi sa osoby z zarzadu i kierownictwa
              Optimy 2000. Czyli mamy tu do czynienia ze spoldzielniami typu matka i córka -
              a po co sie robi takie firmy to chyba nie musze wyjasniac.

              CZY WIECIE COS O TYM NA CZYM TE POWIAZANIA POLEGALY I CO MOGA DLA NAS OZNACZAC?!
              • Gość: WWW Nowe informacje na WWW IP: *.unregistered.formus.pl 07.11.01, 13:49
                Zajrzyjcie na strone: www.republika.pl/lokatorzm/
                Wrzucilem nowe wypisy z Forum.
                Jesli znacie adresy stron, na ktorych sa informacje mogace sie nam przydac -
                wyslijcie je na Forum!
                Pozdrawiam
              • Gość: aaa Re: Powiazania SBM IP: *.unresolved.mcnet.pl 07.11.01, 14:53
                poszperajcie trochę w prasie (GW - przełom 1997/1998 - dodatek dom) na temat
                Optimy (wtedy chyba jeszcze Piaseczno) i Ziemi Maz (ZM). ZM reklamowała się
                jako spółka kapitałowa (lub cos takiego) holdigu Agros. S.A. w w-skim oddziale
                agrosu na chalubinskiego nawet potwierdzili mi ten fakt --> tylko
                telefonicznie!! niestety nie pamietam tam numeru telefonu. na ul. Drewnianej
                tez nie kryli wtedy tych powiązań. pani strzelecka podawała ten fakt jako
                gwarant inwestycji an stryjenskich zachecajac do podpisania umowy. jesli jest
                ktoś ze stryjenskich na forum - czy pamieta taka sytuacje?
                moze rozdmuchanie medialne coś Wam da, moze dziennikarze pojda sladem Waszych
                informacji. może Wam uda sie rozwiazac zagadke ZM/Agros/kancelaria/optima/itd..
                zycze Wam tego bardzo goraco.
                Powodzenia.
                • Gość: lokator Re: Powiazania SBM - do AAA IP: *.unregistered.formus.pl 07.11.01, 15:17
                  Dzieki za informacje,
                  Czy możesz podac o jakiej Knacelarii pisaleś? Czy może wiesz coś więcej o
                  osobach, które zakładały Optimę, SBM "ZM"? Co się dzieje z poprzednim Zarządem
                  SBM "ZM"? Z kim w Agrosie można o tym rozmwiać?
                  Staramy się powoli poskładać całą układankę - ale ciągle mamy za mało
                  informacji!
                  • Gość: AAA Re: Powiazania SBM - do AAA IP: *.unresolved.mcnet.pl 07.11.01, 15:34
                    kancelaria na tej samej ulicy na ktorej miescila sie ZM ->ul. drewniana - nawet
                    w tym samym budynku. z tego co ja wiem kancelaria ta obslugiwala ZM w sprawach
                    umow itp. z tego co ja pamietam podpis tej osoby widnial pod statutem
                    spoldzielni lub na dokumencie zalozycielskim sp-nii ZM. byla to chluba pani
                    strzeleckiej.
                    • Gość: lokator Re: Powiazania SBM - do AAA IP: *.unregistered.formus.pl 07.11.01, 15:38
                      Kim jest pani Strzelecka, kim jest pan Gawlik? Czy cos wiesz o tych osobach? Co
                      sie dzieje z nimi dzisiaj?
                      • Gość: AAA Re: Powiazania SBM - do AAA IP: *.unresolved.mcnet.pl 07.11.01, 15:49
                        pania strzelecka i pana gawlika wiedzialem kilka razy w zyciu. kto to i skad
                        nie wiem - nie mam pojecia co sie moze z nimi dziac.
                        • Gość: lokator Re: Powiazania SBM IP: *.unregistered.formus.pl 07.11.01, 16:03
                          I tak miales wiele szczescia - my bardzo bysmy chcieli ich zobaczyc i
                          dowiedziec sie dlaczego jeszcze nie mieszkamy, co sie stalo z pieniedzmi
                          wplaconymi przez nas i wzietymi od bankow. Lista pytan i niewiadomych w tej
                          sprawie ciagle jest bardzo dluga.
                          Tylko, ze poprzedni Zarzad rozplynal sie we mgle, uzyskal blogoslawienstwo
                          Walnego Zebrania Czlonkow (ilu ich bylo?), oczywiscie nie informujac o tym
                          nikogo z osob, ktore powierzyly im swoje pieniadze.
                  • Gość: AAA Re: Powiazania SBM - do AAA IP: *.unresolved.mcnet.pl 07.11.01, 15:42
                    nie wiem nic o zalozycielach spnii ZM i Optimy. od was wiem wiele. po prosto
                    przyszło mi to na mysl po przeczytaniu waszych publikacji. jak pamietam kontakt
                    był do agrosu na chalubinskiego a tam przełączali mnie do do osob właściwych. z
                    kim rozmawiałem i jaki tam byl numer nie pamietam. po prostu telefon na
                    zasadzie sprzawdzenia reklamy w prasie aby upewnić sie czy ZM nie sciemnia
                    podpierajac sie spolka gieldowa.
                    • Gość: lokator Re: Powiazania SBM - do AAA IP: *.unregistered.formus.pl 07.11.01, 15:46
                      Dzieki za te wiesci! Moze ktoś wie wiecej!?
                      • Gość: AAA Re: Powiazania SBM - do Lokator IP: *.unresolved.mcnet.pl 07.11.01, 17:08
                        moze ta informacja bedzie dla WAS : sp-nia Baszta --> ul Gawota - to jest
                        Grabów miedzy wyścigami w kierunku piaseczna za stacja neste pod kladka w
                        prawo. moze to tylko zbieg okolicznosci (albo rodzina) ale prezesem jest tam
                        Pan Gawlik.
                        • Gość: lokator Re: Powiazania SBM IP: *.unregistered.formus.pl 08.11.01, 09:52
                          Gość portalu: AAA napisał(a):

                          > moze ta informacja bedzie dla WAS : sp-nia Baszta --> ul Gawota - to jest
                          > Grabów miedzy wyścigami w kierunku piaseczna za stacja neste pod kladka w
                          > prawo. moze to tylko zbieg okolicznosci (albo rodzina) ale prezesem jest tam
                          > Pan Gawlik.

                          Dziekujemy,
                          Właśnie o takie ślady nam chodzi, w końcu wszystko ułoży się w jakąś całość i
                          będziemy przynajmniej n apoczątek wiedzieć KTO i W JAKI sposób nam to zrobił.

                          • Gość: K Re: Nie dajmy się podzielić-do Lokator IP: *.siemens.pl 08.11.01, 12:50
                            Nie byłem na poprzednim spotkaniu z prezesem, więc nie wiedziałem o zamiarach
                            wydzielenia się I etapu.W ostatniej wypowiedzi ( autor Lokator ) padło trochę
                            przykrych słów pod adresem lokatorów pierwszego etapu. Sytuacja jest jednak tak
                            beznadziejna, że każdy szuka jakiegokolwiek wyjścia, chce ratować zainwestowane
                            pieniądze ( często wszytkie oszczędności i środki z kredytu). Dlatego też
                            trochę rozumiem pojawianie się pomysłów wydzielenia się pierwszego etapu
                            (ludzie chcą się ratować za wszelką cenę). Trzeba więc opanować emocje, bo
                            przyniosą one korzyści tylko nieuczciwej spółdzielni.
                            • Gość: lokator Nie dajmy się podzielić c.d. IP: *.unregistered.formus.pl 08.11.01, 13:19
                              Gość portalu: K napisał(a):

                              > Nie byłem na poprzednim spotkaniu z prezesem, więc nie wiedziałem o zamiarach
                              > wydzielenia się I etapu.W ostatniej wypowiedzi ( autor Lokator ) padło trochę
                              > przykrych słów pod adresem lokatorów pierwszego etapu. Sytuacja jest jednak tak
                              > beznadziejna, że każdy szuka jakiegokolwiek wyjścia, chce ratować zainwestowane
                              > pieniądze ( często wszytkie oszczędności i środki z kredytu). Dlatego też
                              > trochę rozumiem pojawianie się pomysłów wydzielenia się pierwszego etapu
                              > (ludzie chcą się ratować za wszelką cenę). Trzeba więc opanować emocje, bo
                              > przyniosą one korzyści tylko nieuczciwej spółdzielni.

                              Myślę dokładnie tak samo, nie jestem wcale nastawiony konfrontacyjnie, a te "przykre słowa" wynikają z
                              konstatacji faktów i oby nie było ich już więcej. Najpierw musimy nabrać do siebie zaufania i ustalić, że
                              działamy razem. Wszystko o czym piszesz doskonale rozumiem, wszyscy czują się podle i mam
                              wrażenie, że nie dociera do nich powaga sytuacji. Obawiam się też, że mądre słowa nikną w atmosferze
                              wiecu podczas spotkań i będzie trudno temu przeciwdziałać.
                              Tylko wspólne działanie może przynieść nam efekty - po prostu będzie nas więcej. Koszty obsługi
                              prawnej będą mniejsze, a w innej sytaucji obydwa etapy będą szukały pomocy w dwóch kancelaraich i
                              ostatecznie wydatki na prawników będą podwójne (a są niemałe - rozmawiałem o tym - koszt pracy
                              prawnika to ok. 100$ za godzinę!!!).
                              Postrzeganie nas z zewnątrz też będzie fatalne w sytuacji podziału - oto ludzie zamiast jednoczyć się
                              przeciw złodziejom biorą się za głowy - kto będzie chciał pomagać, angażować się w taki "trójstronny"
                              konflikt? Wszystko skomplikuje się jeszcze bardziej!
                              Dlatego warto spokojnie rozmawiać o tym tutaj. Nie tracimy czasu i razem możemy wypracowywać jakieś
                              pomysły, sprawdzać kolejne sprawy (dziś ktoś napisał o spółdzielni "Baszta" na Gawota - warto
                              sprawdzić kto tam rządzi).
                              Czy możecie powiesić kartki z adresem Forum na klatkach - pewnie zrobi się tu nas więcej???
                              Trzymajmy się :)
                        • Gość: K Re: Powiazania SBM - do Lokator IP: *.siemens.pl 08.11.01, 10:11
                          Jestem lokatorem I etapu inwestycji. Dochodzą do mnie informacje, że lokatorzy
                          II etapu są w spółdzielni informowani, że inwestycja nie może być zakończona,
                          gdyż lokatorzy I etapu przeszkadzają spółdzielni. Moim zdaniem jest to wyraźna
                          próba skłócenia lokatorów I i II etapu. Powiniśmy się zorganizować wszyscy
                          razem. Są jednak problemy z dotarciem do lokatorów II etapu (ogłoszenia o
                          spotkaniach wywieszane na wejściach do klatek są czytane głównie przez osoby
                          mieszkające już w budynku). Nikt oprócz prezesa spóldzielni nie dysponuje pełną
                          listą kontaktów do wszytkich lokatorów. Dzisiaj i jutro w aptece w godz. 18-20(
                          w naszym budynku) odbywa się akcja zbierania kopii umów ze społdzienią oraz
                          pieniędzy na wynajęcie prawnika, który po zapoznaniu się ze sprawą ma nam
                          wskazać drogę dalszego postępowania w walce z nieuczciwą społdzielnią. W aptece
                          można się również dowiedzieć czegoś więcej o naszej sytuacji. Na dzisiaj na
                          godz 17 prezes zwołał podobno zebranie lokatorów drugiego etapu inwestycji.
                          Radzę się tam pojawić i skonfrontować brednie które będzie mówił z tym czego
                          będzie się można dowiedzieć na spotkaniu z prezesem i prawdopodobnie członkami
                          rady nadzorczej, które odbędzie się w sobotę o godzinie 15 i w którym będą już
                          uczestniczyć lokatorzy obu etapów inwestycji. Jeszcze raz apeluję nie pozwólmy
                          prezesowi na skłócenie lokatorów pierwszego i drugiego etapu inwestycji.
                          Działając razem zdecydowanie zwiększamy nasze szanse.
                          • Gość: Lokator Nie dajmy się podzielić - do K i wszystkich!!! IP: *.unregistered.formus.pl 08.11.01, 11:48
                            Rzeczywiście, to bardzo ważne byśmy nie dali się podzielić!!!
                            Najpierw kilka faktów: na pierwszym zebraniu (27.10) osób z II-ego etapu było
                            kilka i to tylko dzięki temu Forum (dzieki Kasiu za informacje o zebraniu!).
                            Niestety, już tam pojawiły się głosy lokatorów dotyczące wydzielania się
                            pierwszego etapu z całej inwestycji (np. wlaścicielka Apteki). Mimo tego, że w
                            kilku oknach mieszkan II-ego etapu wisiały numery telefonów - nikt z
                            inicjatorów spotkania w Aptece nie zadzwonił do współtowarzyszy niedoli, nie
                            konsultował pisma, jakie zostało wystosowane do Prezesa. Gdy teraz rozmawiamy
                            ze sobą - oni są zaskoczeni, że coś jest nie tak, nie wiedzą że w ogóle I-szy
                            etap coś robi. Jeśli nie były podejmowane żadne próby dotarcia do pozostałych
                            osób, to niestety niezbyt dobrze świadczy o inicjatorach spotkania 27.10.
                            To zrozumiałe, że ludzie, którzy od wiosny mieszkają chcą wreszcie mieć akty
                            własności i zakończyć tę smutną historię. Ale wydzielenie się I-ego etapu przed
                            zakończeniem całej budowy łączy się również z tym, że II-gi etap ponieść może
                            większe koszty całkowitego rozliczenia i spłaty kredytów. Taka groźba jest
                            realna. Wiemy też, że nie było dobrego sposobu dotarcia do osób z II-ego etapu -
                            ale nie można wypracowywać żadnych rozwiązań jakby tych osób nie było.
                            Na spotkaniu okazało się też, że kilka osób z pierwszego etapu mieszka - choć
                            nie wpłacili pełnego wkładu. To rażąca niesprawiedliwość w stosunku do
                            wszystkich. Mam nadzieje, że to zostanie wyjaśnione w sobotę.
                            Na szczęście KILKA osób z II-ego etapu było na wcześniejszym spotkaniu - i te
                            osoby powiedzą zapewne dzisiaj reszcie, co się działo, będą starały się by nie
                            doszło do manipulacji informacjmi i podziału, postarają się stworzyć listę
                            adresową. O groźbie powstania rozłamu była mowa już na pierwszym spotkaniu i
                            ten temat pojawił się na stronie www.republika.pl/lokatorzm/

                            WSZYSCY zostaliśmy oszukani, dlatego też powinniśmy starać się doprowadzić do
                            zakończenia całej budowy, by WSZYSCY mogli zamieszkać. I wszyscy powinniśmy
                            ponieść RÓWNE koszta tego całego bałaganu (jeśli taka będzie wyższa
                            konieczność). A tego bardzo boją się ludzie z drugiego etapu - że to oni
                            poniosą większe koszty, budowa stanie, że zapłacili a mieszkają tacy, co nie
                            zapłacicli, itp.
                            Inaczej zyskaja na tym Ci, którzy nas oszukali. Obecnie największym zagrożeniem
                            jest chęć wydzielenie się I-szego etapu i rozpoczęcie na tym tle wewnętrzego
                            sporu między obydwoma etapami. Wtedy zamiast solidarnego działania mającego
                            wyjaśnić doprowadzić do pociągnięcia do odpowiedzialności winnych okradzenia nas
                            (poprzedni Zarząd?) - zaczniemy walczyć ze sobą. Jeśli tak się stanie,
                            przegramy podwójnie - bo winni unikną kary, a my zostaniemy ze śladami tego
                            sporu na długo.
                            Musimy spokojnie porozmawiać w sobotę, po spotkaniu z Prezesem i Radą Nadzorczą
                            i ustalić czy SĄ w ogóle jakieś rozbieżności i zaplanować działania mające
                            pogodzić interesy mieszkańców obydwu etapów. I tyle - chodzi tu o działania,
                            które muszą gwarantować ochronę praw wszystkich, a nie tylko o deklaracje
                            równości.
                            Trzeba pamiętać, że będzie nas jeszcze więcej, pogoda jest "pod psem" i nawet
                            garaż nie będzie odpowiednim miejscem do rozmów - po prostu będzie zimno, nie
                            da się usiąść i spokojnie porozmawiać. A dla wielu osób z II-ego etapu to
                            będzie dopiero chwila pierwszego zetknięcia z tymi niepomyślnymi wieściami.
                            Sorry, że tak dużo i może trochę chaotycznie - ale w słusznej sprawie.
                            Nie dzielmy się, budujmy do końca, zamieszkajmy wszyscy i ścigajmy winnych!!!!

                            Pewnie więcej osób tu zagląda po informacje niż decyduje się coś napisać - ale
                            ten dzisiejszy post K jest b.ważny i mam nadzieje, że wiecej osób powie co o
                            tym myśli :))
    • Gość: marek Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 12:20
      Kondratowicze wiecie cos o spotkaniu dzisiejszym które organizuje spółdzielnia?
      Nie wszyscy otrzymali od sp-ni informacje o tym spotkaniu (godz.17)...
      • Gość: lokator Spotkanie II etap IP: *.unregistered.formus.pl 08.11.01, 12:40
        Dziś o 17.00 na Kondratowicza w siedzibie SBM "ZM" - drugi etap ma się spotkać.
        Zaczeli dzwonic we wtorek - działąją z zaskoczenia i pewnie dużo osób nie
        dotrze, bo nie uda się im przełożyć innych zajęć!
        Spotkanie wszystkich z Radą Nadzorczą i Zarządem ma być w sobotę o 15.00, tez
        na Kondratowicza (klatka F).

        Do zobaczenia:)
        • Gość: lokator Prośba do mieszkańców IP: *.unregistered.formus.pl 08.11.01, 13:49
          Czy możecie powiesić na klatkach adresy internetowe Forum Gazety i strony www:
          www.republika.pl/lokatorzm/
          Moze wtedy wiecej osób będzie miało szanse porozmawiać?
    • Gość: K Re: Pytanie o wczorajsze spotkanie z prezesem IP: *.siemens.pl 09.11.01, 10:31
      Jestem mieszkańcem I etapu. Mam pytanie o wczorajsze spotkanie mieszkanców II
      etapu z prezesem. Czy na spotkaniu powiedziano coś ciekawego, czy była to
      jedynie próba uspokojenia ludzi?
      • pieskuba Re: Pytanie o wczorajsze spotkanie z prezesem 09.11.01, 11:14
        Gość portalu: K napisał(a):

        Czy na spotkaniu powiedziano coś ciekawego, czy była to
        > jedynie próba uspokojenia ludzi?

        Niestety, tylko to, co już powiedziano na spotkaniach z pierwszym etapem plus
        obietnice rozpoczęcia oddawania kluczy. Zwróć uwagę na fakt, że przyszli tam
        ludzie zupełnie nieświadomi sytuacji.

        pies

      • pio63 Re: Pytanie o wczorajsze spotkanie z prezesem 09.11.01, 16:53
        Nalezę do grupy tych osób z 2-go etapu, którzy wpłacili 100% wkładu i powiem
        szczerze, że nie byłem świadomy tego w jakiej sytuacji znajduje się "moja
        inwestycja". Nie tylko ja byłem nieświadomy, ale chyba większość z przybyłych.
        Opóźnienie tak mnie nie przeraża jak fakt, iż są zastawy hipoteczne i kredyty
        bankowe 10 mln zł, o czym dowiedziałem się własnie na tym spotkaniu - które
        było z założenia tylko propagandowe, skoro pan prezes zaprosił nas na 10
        piętro, w międzyczasie popsuła się winda ? i całe szczęscie dla prezesa bo
        ciekawe gdzie by przyjął te kilkadziesiąt osób które przybyły na to spotkanie.
        W końcu spotkanie odbyło sie w garażu.
        Obietnice, które składał prezes o terminie zamkięcia inwestycji są żenujące :
        wszystkie umowy na realizację prac dla 2-go etapu są podpisane, od 1 grudnia
        rozpocznie wydawanie kluczy lokatorom dla realizacji własnych prac - zakończy
        do końca 2001 roku. Warunkiem tego wszystego jest wg. niego wpłata zaległości
        przez przyszłych lokatorów - oczywiście mogę się spodziewać, że jak nie
        dotrzyma terminu to zrzuci na to winę.
        Bez odpowiedzi natomiast pozostanie pytanie jak spłacić zaciagniete kredyty?
        • Gość: pieskuba Re: Pytanie o wczorajsze spotkanie z prezesem IP: 157.25.130.* 09.11.01, 17:07
          pio63 napisał(a):

          .
          > Opóźnienie tak mnie nie przeraża jak fakt, iż są zastawy hipoteczne i kredyty
          > bankowe 10 mln zł ....
          > Bez odpowiedzi natomiast pozostanie pytanie jak spłacić zaciagniete kredyty?

          Nie martw się. Od wczorajszego spotkania jest nas więcej - mamy na siebie
          namiary. Zorganizujemy się, mamy już namiary na dobrych prawników od prawa
          spółdzielczego - zrobimy zrzutkę, on nam doradzi, co zrobić, lub też które z
          naszych pomysłów są dobre, a które nie. A pomysły już są. Zaglądaj na forum,
          będziemy się informować o wszystkim tutaj. Jeśli nie podałeś wczoraj swojego
          numeru telefonu, prześlij go na e-mail pieskuba@poczta.gazeta.pl

          pieskuba
          • Gość: jeruba Re: Pytanie o wczorajsze spotkanie z prezesem IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 09.11.01, 18:46
            Moze przeniesmy forum w bardziej dyskreten miejsce
            w koncu GW widzi co sie dzieje i moze sie im przyda to do jakiegos durnego
            artykułu a nam moze popsuć szyki w zamieszkaniu. Bo jak sie zrobi tumult to
            najpierw Banki i Firmy zlecą sie po kase a my jak wiadomo obywatel w naszym
            pieknym kraju ma małe prawa a przez to i szanse:(
            • Gość: Lokator Spotkanie z prezesem IP: *.unregistered.formus.pl 12.11.01, 14:08
              Czy ktoś próbował ustalić dlaczego prezes nie pojawił się na sobotnim spotkaniu?
              • Gość: J Re: Spotkanie z prezesem IP: *.waw.cdp.pl 12.11.01, 14:38
                Czy ktoś byłby tak miły i napisał co się działo na spotkaniu w sobotę 10.11. Z
                góry dziękuję.
                • Gość: Lokator Co się działo 10.11. IP: *.unregistered.formus.pl 12.11.01, 15:05
                  Działo się mniej niż powinno:
                  - prezes i rada nadzorcza mieli ciekawsze zajęcia niż spotykanie się z nami
                  - wybrano reprezentację lokatorów obydwu etapów
                  - zaapelowano o wpłacanie pieniędzy przez osoby mające zobowiązania wobec SBM
                  - zdecydowano, że w aptece można podpisywać upoważnienia dla osób z wybranej
                  reprezentacji, tak by mogły działać w imieniu reszty osób
                  - w aptece można składać kopie umów i wpłacać po 100PLN (pieniądze na
                  ekspertyzę prawną umowy + koszty obsługi prawnej - konsultacje z prawnikami)
                  - odczytano list do przezesa, w którym zaproponowano dwa warianty dalszych
                  działań, które b. ogólnie można podsumować w taki sposób (1)współdziałanie z
                  Zarządem w wyjaśnieniu sytuacji, deklaracja SBM o niezaciąganiu nowych kredytó
                  (2)występowanie na drogę prawną przeciw SBM.
                  - kolejne spotkania mają się odbywać w wynajętej sali (pobliska Szkoła),
                  ogłoszenia pojawią się na klatkach + powiadomienie telefoniczne (przy okazji -
                  jak będzie coś wiadomo - wrzućcie info na Forum, dla drugiego etapu to
                  podstawowe źródło informacji)

                  Jeśli coś pominąłem - poprawcie.

            • Gość: Andrzej Re: Pytanie o wczorajsze spotkanie z prezesem IP: 194.9.223.* 12.11.01, 15:01
              Zdecydowanie popieram pomysł przeniesienia miejsca wyrażania opinii
              przyszłych/obecnych lokatorów budynku SBM i wywieszenia informacji o nim w
              okolicy spółdzielni. Szczerze pragnę dokopać winowajcom (czyt. sprawcom)
              obecnej sytuacji inwestycji i wszystkich jej udziałowców. Jednocześnie uważam,
              że zbytni rozgłos nie leży (podkreślam, w każdym razie do czasu przeniesienia
              własności na lokatorów) w interesie ludzi, którzy włożyli w ten interes (?)
              niemałe pieniądze. A to między innymi dlatego, że uratować nas może dalsza
              sprzedaż mieszkań przez spółdzielnie (które to pieniądze mogły by posłużyć na
              spłatę przynajmniej części kredytu hipotecznego). Należałoby jedynie dopilnować
              żeby mieszkaniami sprzedawanymi w pierwszej kolejności nie były mieszkania
              przeznaczone dla zarządu, który nagle nie chce już z nami mieszkać.... Myślę,
              że to + przeniesienie hipoteki na garaż wielopoziomowy + zapłata 100% przez
              tych którzy jeszcze tego nie zrobili mogą stanowić jedyne światełko w tym jakże
              ciemnym tunelu....
              Należało by tylko przypilnować spółdzielnię by pieniądze te trafiły tam gdzie
              trzeba...
              Dla poparcia powyższej teori wystarczy sobie wyobrazić, że próby zaszkodzenia
              spółdzielni przez przeniesieniem praw własności do lokali na lokatorów (jeżeli
              można nas tak nazywać) prowadzą np. do jej upadłości, a wtedy to bank zabierze
              nasze mieszkania, nie zważając bynajmniej kto za nie zapłacił. Pozdrawiam
              wszystkich lokatorów.
              Trzymajmy się razem a może w końcu zamieszkamy. ;o)
              • Gość: Lokator Do Andrzeja i innych IP: *.unregistered.formus.pl 12.11.01, 15:32
                Witaj,
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                Szczerze pragnę dokopać winowajcom (czyt. sprawcom)
                > obecnej sytuacji inwestycji i wszystkich jej udziałowców.
                Chyba wszyscy tego chcemy - szukajmy Gawlika, Strzeleckiej i Lubowickiej.

                > Jednocześnie uważam, że zbytni rozgłos nie leży (podkreślam, w każdym razie do
                czasu przeniesienia własności na lokatorów) w interesie ludzi, którzy włożyli w
                ten interes (?) niemałe pieniądze. A to między innymi dlatego, że uratować nas
                może dalsza sprzedaż mieszkań przez spółdzielnie (które to pieniądze mogły by
                posłużyć na spłatę przynajmniej części kredytu hipotecznego).
                - Spłaty mają się zacząć dopiero w maju i czerwcu 2002 - jaką masz gwarancje, co
                stanie się z tymi pieniędzmi do tego czasu? Obecne działanie pokazują, żę raczej
                tez wpadną w studnie, a nie pomoga. Poza tym ludzie, którzy kupuja dzis
                mieszkania po 3030 nie wiedza, ze beda musieli doplacic duuuuzo po rozliczeniu
                kosztow budowy. To wpuszczanie ludzi "w maliny" w których juz siedzimy sami.

                Należałoby jedynie dopilnować żeby mieszkaniami sprzedawanymi w pierwszej
                kolejności nie były mieszkania przeznaczone dla zarządu, który nagle nie chce już
                z nami mieszkać....
                - Tylko jak to zrobić???? Oni teraz stają na głowie, by zabrać swoje pieniądze i
                zniknąć.
                Myślę, że to + przeniesienie hipoteki na garaż wielopoziomowy + zapłata 100%
                przez tych którzy jeszcze tego nie zrobili mogą stanowić jedyne światełko w tym
                jakże ciemnym tunelu....
                - Tylko, że mniej uczciwi współtowarzysze niedoli nie zapłacili i tak naprawdę
                nasze prośby na nic się tu zdadzą. Tak naprawdę, Ci co mieszkają choć nie
                zapłacili są nie do ruszenia - komornik, eksmisja, itd. Są bezkarni, niestety.
                > Należało by tylko przypilnować spółdzielnię by pieniądze te trafiły tam gdzie
                > trzeba...
                - Jak to zrobić, gdy Prezes nie pojawia się na spotkaniach a Vice- sprzedaje
                swoje mieszknie???
                > Dla poparcia powyższej teori wystarczy sobie wyobrazić, że próby zaszkodzenia
                > spółdzielni przez przeniesieniem praw własności do lokali na lokatorów (jeżeli
                > można nas tak nazywać) prowadzą np. do jej upadłości, a wtedy to bank zabierze
                > nasze mieszkania, nie zważając bynajmniej kto za nie zapłacił.
                - Na szczęście żaden Bank nie pozwoli sobie na eksmisje - to nie my bralismy
                kredyty, nie mamy tego w umowach. Co nam grozi - mieszkanie bez prawa wlasnosci,
                dopóki SBM "ZM" nie spłaci kredytów. Nie powinnismy w ogóle godzic sie na
                ponoszenie kosztów tych kredytów - one nie sa nasze. Splata samych kredytow
                podnosi koszt metra o ok. 550 pln, bez odsetek i realnych innych kosztow!!!
                Pozdrawiam wszystkich lokatorów.
                > Trzymajmy się razem a może w końcu zamieszkamy. ;o)
                Tak jest! :)))
                • Gość: adam Re: Do Andrzeja i innych IP: 194.121.59.* 13.11.01, 09:45
                  > Chyba wszyscy tego chcemy - szukajmy Gawlika, Strzeleckiej i Lubowickiej.
                  Jeżeli chcecie ich szukać to może pomoże wam to - adresy domowe Gawlika i
                  Strzeleckiej zamieszczone były w aktach notarialnych podpisywanych dla mieszkań
                  na stryjeńskich. a zdbyc treśc aktu już nie jest trudno.
                  • pieskuba Re: Do Adama! 14.11.01, 10:18
                    Adamie, odezwij się do mnie na e-mail pieskuba@poczta.gazeta.pl.
    • Gość: Liza Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.acn.waw.pl 18.11.01, 19:32
      Witam wszystkich. Chcę powrócić do wątku poruszonego na
      www.republika.pl/lokatorzm, dotyczącego powiązań obecnego Prezesa Zarządu SBM
      ZM ze starą ekipą oraz z fimą KAR-TECH Sp. z o.o. i WIR-PRIM Sp. z o.o. Obecny
      Prezes - p. Grzegorz Muśko jest człowiekiem byłych struktur, wiec nie
      oczekujcie od niego, iż będzie ścigał p.Gawlika, p.Strzelecką lub p. Lubowicką.
      Ale do rzeczy ... Otóż p.Gawlik jest bliskim przyjacielem (także w interesach )
      niejakiego p.Andrzeja Bieleckiego-prezesa firmy WIR-PRIM, którego małżonką jest
      p.Lubowicka. Prawdopodobnie obaj Panowie są wspówłaścicielami WIR-PRIMU (można
      to sprawdzić w KRS-sie) Jak już zapewne wiadomo WIR-PRim( który miał siedzibę
      również na Drewnianej) był głównym wykonawcą na waszej inwestycji. Ta z kolei
      niewielka firemka zleciłą wykonanie części robót firmie KAR-TECH, w której
      większość udziałów posiada(ł) ... WIR-PRIM. Ładnie nie? Nie jestm pewna ale w
      Zarzadzie tej spółki "plątał" się swojego czasu p. Bielieck oraz p. Ptasiński.
      W chwili przejmowania KAR-TECHu przez WIPRIM, Prezesem tej pierwszej spóki był
      nie kto inny jak p. MUŚKO !! Ale odsuneli go od tej największej władzy, bo był
      za miękki . Zostawili go na cięższe czasy- jak widać przydał się. I tak kółko
      się zamyka. Zastrzegam, iż podane przeze mnie informacje były aktualne jakiś
      czas temu, więc mogły się już lekko zdezaktualizować, ale mniej więcej oddają
      powiązania pomiędzy ZM a wykonawcami. Jak mi się coś jeszcze przypomni, to
      napiszę . Liza
      • Gość: anka Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.11.01, 08:55
        czy ktoś wie jaki jest efekt złożenia przez naszych przedstawicieli na ręce
        pana Prezesa pisma opisującego dwa możliwe wyjścia z sytuacji?
      • Gość: adam Re: Poszkodowani przez SBM IP: 194.121.59.* 19.11.01, 10:16
        A to teraz juz wiem skąd nazwiska Bieleckich pośród 10 załozycieli spłdzielni
        ZM.
        • Gość: Liza Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.acn.waw.pl 19.11.01, 20:20
          Gość portalu: adam napisał(a):

          > A to teraz juz wiem skąd nazwiska Bieleckich pośród 10 załozycieli spłdzielni
          > ZM.
          No właśnie, zapomniałam dodać że zarówno p.Andrzej Bielecki,jego syn - Maciej
          Bielecki oraz chyba p.Lubowicka Bielecka są jednymi z założycieli SBM ZM. Jak
          widać kasa z naszych wkładów krążyła pomiędzy tą samą grupą ludzi. SBM ZM-
          WIRPRIM-KARTECH, to ci sami ludzie działający tylko pod innymi szyldami. Czy to
          nieładnie pachnie czy to tylko moja wyobraźnia?
          Nadmienię jeszcze, że Miaciej Bielicki zakupił mieszkanie na Kondratowicza -
          ciekawe tylko czy uregulował wszystkie swoje zobowiązania wobec ZM ? A taka pani
          Gawlik - właścicielka lokalu ( b.dużego zresztą ) przy Stryjeńskich. Założę się,
          iż do chwili obecnej nie wpłaciła całego wkładu (do zeszlego roku nie wniosla ani
          złotówki, a mieszkania jeszcze nie sprzedała) Ale co tam, znaleźli sie frajerzy
          (czyt. mieszkancy przy Stryjeńskich -w tym ja), którzy sfinansowali budowę jej
          mieszkania. I gdzie tu sprawiedliwośc ?
          pozdrawiam
          Liza
          • Gość: adam Re: Poszkodowani przez SBM IP: 194.121.59.* 20.11.01, 09:14
            czesc Liza
            Jak miło, że Ty tez ze Stryjeńskich, nie wiem jak Tobie, ale mi znudziła się
            sytuacja na naszym osiedlu i powoli zacząłem walczyć zarówno z ZM jak i Optimą
            2000, może dołączysz?
            moj adres pawelm70@hotmail.com
            Pozdrawiam
            Adam
            • Gość: WWW Re: Poszkodowani - zablokowanie strony WWW IP: 157.25.130.* 07.12.01, 16:50
              SBM "ZM" lub inni "Życzliwi" sprawili, ze strona www zostala zablokowana.
              Napiszcie, co o tym sadzicie. Zostalismy oszukani, a teraz okazuje sie, ze
              nawet nie mozemy o tym napisac. Co wy na to? Czy warto publikowac strone na
              innym serwerze? (Tak sie sklada, ze oficjalna strona SBM"ZM" tez obslugiwana
              jest przez Onet.)

              Oto list z onetu:

              "Redakcja Republiki WWW informuje, że w związku z nadesłaną do Onet.pl
              skargą podjęliśmy decyzję o CZASOWYM zamknięciu konta WWW o adresie:
              republika.pl/lokatorzm

              Onet.pl nie czuje się powołany do oceny wiarygodności materiałów
              publikowanych na wskazanej stronie, ale naszym obowiązkiem jest zwrócić
              uwagę, że materiały tam publikowane budzą sprzeciw innych osób.

              Zgodnie z art. 43 w zw. z art. 23 Kodeksu cywilnego dobra osobiste osoby
              prawnej, w szczególności dobre imię (cześć) i wizerunek pozostają po
              ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych
              przepisach. Zgodnie z art. 43 w zw. z art. 24 par. 1 Kodesu cywilnego ten,
              czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać
              zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne.
              Zgodnie z art. 13. ust. 1 ustawy o znakach towarowych, przedsiębiorstwo, na
              rzecz którego został zarejestrowany znak towarowy, nabywa wyłączne prawo
              używania tego znaku w obrocie gospodarczym na całym terytorium państwa dla
              towarów objętych rejestracją. W rozumieniu tej ustawy towarami są także
              usługi (art. 5 pkt 2).
              (...)"

              Adres onetu, z ktorego wyslano powyzszy post:
              admin@poczta.onet.pl
              • Gość: WWW Nowa Strona WWW IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 22:46
                Pod tym adresem znajdziecie nową stronę lokatorów SBM "Ziemi Mazowieckiej"
                strony.wp.pl/wp/lokatorzy_zm/
                • Gość: WWW strony.wp.pl/wp/lokatorzy_zm IP: *.unregistered.formus.pl 13.12.01, 13:25
                  Jeszcze raz wrzucam adres nowej strony, bo w poprzednim poscie pojawila sie kreska od linku i
                  moga byc problemy z "recznym" wstukiwaniem adresu.
                  Otóż nowy adres jest następujący:

                  strony.wp.pl/wp/lokatorzy_zm

                  Czy może ktoś wie kiedy będzie jakieś spotkanie i co się dzieje w związku z naszymi sprawami???
                  • Gość: nabrana Re: strony.wp.pl/wp/lokatorzy_zm IP: *.chello.pl 13.12.01, 21:56
                    Niepokojąca jest ta cisza wokół naszej sprawy. Miało być zebranie po wejściu
                    naszych ludzi do zarządu i co? I tylko mróz coraz większy i brak wiadomości ze
                    spółdzielni lub od lokatorów. Może ktoś napisze coś optymistycznego? Bo jak
                    jeżdżę na budowę to nie mogę powstrzymać się od komentarza, że .... tam nocuje.
                    • Gość: pieskuba Re: do "nabranej" IP: 157.25.130.* 14.12.01, 12:21
                      Gość portalu: nabrana napisał(a):

                      Może ktoś napisze coś optymistycznego?
                      Eee, nie martw się, nie jest tak źle. Odezwij się na emil pieskuba@poczta.
                      gazeta.pl
                      • Gość: Lokator Spotkanie przed Świętami? IP: *.unregistered.formus.pl 14.12.01, 14:22
                        Może jednak byśmy się spotkali jeszcze przed Świętami?
                        Pozdrowienia dla wszystkich Nabranych!!!
                        • Gość: nabrana Życzenia IP: *.chello.pl 15.12.01, 20:10
                          Dla wszystkich teraźniejszych i przyszłych lokatorów naszego pięknego osiedla
                          życzę z okazji Świąt Bożego Narodzenia rzeczy następujących: cierpliwości,
                          samych pozytywnych myśli, pieniędzy na dołożenie na inwestycję i następnych
                          Świąt, najlepiej Wielkanocnych, w naszych mieszkaniach. Może bądźmy
                          wspaniałomyślni i niech każdy w te Święta życzy po cichutku, wszystkim tym,
                          którzy mają nas na sumieniu, żeby kiedyś los dał im szansę na odkupienie win.
                          Ale na ich miejscu uważałabym na ości karpia, bo się mogą ....... Nabrana
                          • Gość: Lokator Re: Życzenia IP: *.unregistered.formus.pl 19.12.01, 10:32
                            Gość portalu: nabrana napisał(a):

                            > Dla wszystkich teraźniejszych i przyszłych lokatorów naszego pięknego osiedla
                            > życzę z okazji Świąt Bożego Narodzenia rzeczy następujących: cierpliwości,
                            > samych pozytywnych myśli, pieniędzy na dołożenie na inwestycję i następnych
                            > Świąt, najlepiej Wielkanocnych, w naszych mieszkaniach. Może bądźmy
                            > wspaniałomyślni i niech każdy w te Święta życzy po cichutku, wszystkim tym,
                            > którzy mają nas na sumieniu, żeby kiedyś los dał im szansę na odkupienie win.
                            > Ale na ich miejscu uważałabym na ości karpia, bo się mogą ....... Nabrana

                            Ja bym życzył Nam wszystkim, by ONI po cichutku zaczęli oddawać co nie ich...
                            Tylko takie odkupienie win wchodzi w grę! Oby święta Wielkanocne zastały NAS już
                            u siebie.
                            I życzenia dla Wszystkich!!!
                            • Gość: Lokator Co nowego?! IP: *.unregistered.formus.pl 27.12.01, 10:36
                              Czy ktoś ma jakieś nowe wiadomości o tym, co dzieje się na budowie? Minął kolejny
                              miesiąc - obiecanych kluczy nie widać, windy topią się na placu budowy, bałagan
                              jak był - tak jest, wszędzie jakaś prowizorka i partacka robota. Co dalej? Kiedy
                              będzie jakieś spotkanie?
                              • Gość: rozczaro Działalność nowego zarządu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 17:43
                                Z wielką ufnością powierzyliśmy naszym przedstawicielom rolę nowych członków
                                zarzadu SBM ZM i co??? Do tej pory nie mamy żadnych pocieszających wiadomości na
                                temat obecnego stanu budowy ani też żadnych obiecujących perspektyw na szybkie
                                otrzymanie naszych mieszkań. Jedno co da się zauważyć bez konieczności wnikliwego
                                wgłębiania się w obecną sytuację, to fakt, iż nowy Zarząd nie ma "zielonego
                                pojęcia" o pracy jaką wykonuje i kontakty ze Spółdzielnią stały się jeszcze
                                bardziej uciążliwe i mniej efektywne. Co z deklaracjami "naszych" ludzi, którzy
                                od początku zapewniali nas, iż zamierzają pracować w czynie społecznym??? Wygląda
                                na to, że zapewnili sobie ciepłe posadki za niezłe (nasze!!!) pieniądze. Zwróćmy
                                na to uwagę... Przypuszczam, iż praca w Społdzielni nie jest ich jedynym źrodłem
                                dochodów. Nowy V-ce Prezes Zarządu - Pan W. Grodzki, pracuje wyłącznie w
                                godzinach poza urzędowych tzn. że jest praktycznie niedostępny dla lokatorów -
                                ciekawe jaką ma pensję? Może odpowie nam na to pytanie na najbliższym spotkaniu.
                                Wygląda na to, iż w tej trudnej sytuacji finansowej Spółdzielni pozwoliliśmy
                                sobie na zatrudnienie dwóch członków Zarządu na miejsce jednego. Nie wiedziałam,
                                że stać nas na taką rozrzutność. Warto też wyjaśnić pogłoski dotyczące nowego
                                kredytu jaki chce zaciągnąć Społdzielnia, wszyscy byliśmy zbulwersowani
                                poprzednimi - okazuje się jednak, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                                Dla nas jak zwykle oznacza to tylko jeszcze większą dopłatę do końcowego
                                rozliczenia - A CO OZNACZA DLA NOWEGO ZARZĄDU??? Przyjrzyjmy się uważniej obecnej
                                sytuacji, bo historia lubi się powtarzać!!!
                                • Gość: Lokator Re: Działalność nowego zarządu IP: *.unregistered.formus.pl 27.12.01, 18:53
                                  Czy wiadomości o pensjach członków zarządów są pewne - słyszałem, że ludzie
                                  pracują społecznie. Zaciąganie nowego kredytu to samobójstwo - co wiesz na ten
                                  temat!? Czy wiesz coś o terminie spotkania?
                                  Cieszę się, że ktoś się wreszcie odezwał! Przez blisko miesiąc wszyscy schowali
                                  głowy w piasek. Czekamy na wiadomości - CO DALEJ?!
                                • Gość: Zonk Re: Działalność nowego zarządu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 23:27
                                  Witam,
                                  Tak się składa, że w tej (mocno drażniącej mnie) materii wiem dosyć dużo,
                                  Nowy zarząd (pracujący społecznie) zarabia 5.000 / szt.!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  - społeczeństwo chojnie wynagradza swoich przedstawicieli - za co (się pytam)
                                  Za to że od miesiąca nie jestem w stanie porozmawiać z dwoma na raz - a jeden
                                  odsyła mnie do drugiego itd. A ZUS ????????????????????
                                  (10.000 /m-c to jest conajmniej po 60 - 70 zł od każdego z nas miesięcznie za
                                  ich działalność "wywrotową" - czyt. na naszą rzecz....
                                  A jak ktoś przyjdzie (nowy) żeby coś kupić - to wychodzi conajmniej
                                  zszokowany "ich" nieznajomością tematu i buractwem - czyt. "profesjonalną
                                  obsługą"
                                  A może byśmy tak zatrudnili kogoś z ulicy?
                                  Myślę że porządny wykształcony człowiek za 3000 (a nie 5000 jako praca po
                                  godzinach) będzie siedział tam 10 h dziennie i starał się dla nas
                                  B A R D Z I E J !!!!!!!!!!!!!!!!

                                  Liczę że podzielicie się swoimi odczuciami,
                                  Jak nie macie zdania to spróbujcie się z którymś umówić....

                                  Pozdrawiam "przyszły lokator"
                                  • Gość: jeruba Re: Działalność nowego zarządu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.12.01, 15:01
                                    Chłopie:)

                                    Mam propozycję sam się może zgłoś. Na zebraniu ostatnim nikt jakoś się nie
                                    palił do zaryzykowania pracą. A co do ogłady Panów jest jak jest i starają się
                                    jak umieją. Albo mam drugą propozycję znajdź lepszych fachowców, może dadzą
                                    radę lepiej to zrobić a na dodatek przestań pianę bić i zrób coś
                                    konstruktywnego w tej materi.
                                    Ps. Mamy jeszcze jedno wyjście nie robić nic. Jeśli cię na to stać może to i
                                    dobre rozwiązanie. Mnie nie stać na stratę 200 tys. PLN. Tyle zapłaciłem za
                                    mieszkanie z klatkami nie skończonymi i do tego zapaskudzonymi fekaliami.
                                    Zatem niestety musiumy się z kosztami dodatkowymi liczyć aby uratować to co
                                    zainwestowaliśmy. A jak już chcesz dokopać spoko poczekaj na zakończenie budowy
                                    a wtedy posadzimy złodziei za to, że nas okradli. Po prostu chłopie pomyśl
                                    racjonalnie.
                                    • Gość: Lokator Re: Działalność nowego zarządu IP: 172.16.3.* 28.12.01, 15:24
                                      Wiesz, nie chodzi tylko o bicie piany, a o konkrety:
                                      - pewnie, gdyby się na zebraniu okazało, że ta praca "społeczna" to 5k PLN + ZUS - to chętni by się też znaleźli,
                                      - ciągle brak nam informacji CO ZROBIONO do tej pory i jak sprawy się mają obecnie (czyli komunikacja jak za
                                      czasów Gawlika),
                                      - jak wysokie dopłaty jestes w stanie zaakceptować, by ratować to, co zainwestowałes? 100/m czy 1000/m? nie
                                      jest chyba tak, że łykniesz każdą sumę, by wkońcu te fekalia pozbierali... Dlaczego nie wychodzisz z założenia,
                                      że już zapłaciłes za to mieszkanie, nic nie musisz ratować - mamy to raczej wyegzekwować od tych ludzi.
                                      Jesli powiemy sobie, że znieslismy już rok upokorzeń - to zniesiemy wszystko - byle litosciwie dali nam te klucze -
                                      to dalej będziemy manipulowani.
                                      Co do wsadzania winnych - to jak dotąd nikt nie pali się do tego. Tylko byle zbyt dużego szumu nie było, lepiej
                                      nic nie mówić, bo się mieszkania nie sprzedadzą. A mieszkania Muski i Popek jakos sie sprzedaly... I kolejnych
                                      5 osób, które zrezygnowały też. Tylko tych dla nas ważnych jakos nie udaje się sprzedać...
                                      Lepszego roku :-(
                                      • Gość: jeruba DO Lokatora IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.01.02, 14:11
                                        Gość portalu: Lokator napisał(a):
                                        Chlopie oto moj prywatny adres marekz@hot.pl
                                        napisz do mnie umowimy sie na pogadanie telefoniczne [moze byc ze to ja zadzwonie
                                        aby cie nie rujnowac finansowo:)]
                                        wnerwia mnie dyskusja na tym forum a ma kilka pytan
                                        pozdrawiam
                                        jeruba




                                        > Wiesz, nie chodzi tylko o bicie piany, a o konkrety:
                                        > - pewnie, gdyby się na zebraniu okazało, że ta praca "społeczna" to 5k PLN + ZU
                                        > S - to chętni by się też znaleźli,
                                        > - ciągle brak nam informacji CO ZROBIONO do tej pory i jak sprawy się mają obec
                                        > nie (czyli komunikacja jak za
                                        > czasów Gawlika),
                                        > - jak wysokie dopłaty jestes w stanie zaakceptować, by ratować to, co zainwesto
                                        > wałes? 100/m czy 1000/m? nie
                                        > jest chyba tak, że łykniesz każdą sumę, by wkońcu te fekalia pozbierali... Dlac
                                        > zego nie wychodzisz z założenia,
                                        > że już zapłaciłes za to mieszkanie, nic nie musisz ratować - mamy to raczej wye
                                        > gzekwować od tych ludzi.
                                        > Jesli powiemy sobie, że znieslismy już rok upokorzeń - to zniesiemy wszystko -
                                        > byle litosciwie dali nam te klucze -
                                        > to dalej będziemy manipulowani.
                                        > Co do wsadzania winnych - to jak dotąd nikt nie pali się do tego. Tylko byle zb
                                        > yt dużego szumu nie było, lepiej
                                        > nic nie mówić, bo się mieszkania nie sprzedadzą. A mieszkania Muski i Popek jak
                                        > os sie sprzedaly... I kolejnych
                                        > 5 osób, które zrezygnowały też. Tylko tych dla nas ważnych jakos nie udaje się
                                        > sprzedać...
                                        > Lepszego roku :-(

          • Gość: Maciej B [...] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 23:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Zonk Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 23:53
              Cóż za wspaniałomyślność,
              sądząc jednak po wcześniej zawartych informacjach....
              ciekawe skąd były te pieniążki ?
            • Gość: Lokator Do Macieja B. IP: 172.16.3.* 28.12.01, 14:00
              Do Macieja B.:

              Jesli brak jednej litery w nazwisku jest tylko zwykłą literówką i jestes osobą, której dotyczą słowa jednego z
              poprzednich postów - dla przypomnienia:" No właśnie, zapomniałam dodać że zarówno p.Andrzej Bielecki, jego
              syn - Maciej Bielecki oraz chyba p.Lubowicka Bielecka są jednymi z założycieli SBM ZM. Jak widać kasa z
              naszych wkładów krążyła pomiędzy tą samą grupą ludzi. SBM ZM-WIRPRIM-KARTECH, to ci sami ludzie
              działający tylko pod innymi szyldami. Czy to nieładnie pachnie czy to tylko moja wyobraźnia?"
              Jesli jestes "bohaterem" tej smutnej historii - to chętnie posłuchamy innych wyjasnień niż tylko to, o czym
              napisałes. Tak się składa, że my również wpłacilismy w dobrej wierze nasze pieniadze. I ciągle nie mamy gdzie
              mieszkać - a Gawlik, Virprim i pewnie jeszcze kilka osób obraca nimi. No to jak było z tą zabawą w budowę i
              "niby-spółdzielnię"? Czy to tylko zabawy rodziców, o których dzieciom nic się nie mówi??? Napisz - jak to było -
              jesli masz odwage. Chcemy tylko zrozumiec. A Ty chyba dobrze masz wiadomosci z pierwszej ręki. Jesli
              wpłaciłes kasę - to straciles jak MY. Opowiedz nam o tym. Co wiesz o Virprimie, czy zakladales SBM "ZM", itd.

              Do ZONK-a:
              Masz rację. Sprawa pensji "Naszego" Zarządu jest bulwersująca!!! Sytuacja finansowa Spółdzielni jest
              dramatyczna, bo ciagle nie sprzedano 24 mieszkan, a klika osób zrezygnowało (ich mieszkania sprzedane
              zostały i chyba moga czuć się szczęsliwi, że udało im się uciec), a tu wydatki ok. 10 tys. na jedną osobę!
              Całkowicie zgadzam się z Tobą! To nadużycie naszego zaufania, bo zgadzając się na ich działania nie
              zgadzalismy się na ich pensje. Tym bardziej, że żadnych efektów ich pracy nie widać (a jak są - to i nich nie
              wiemy). Tak ja dawniej - nikt o niczym nie informuje, kolejne terminy nie są dotrzymywane, bałagan na budowie
              straszny, jakosć prac - lepiej nie mówić... Po drugiej stronie ulicy powstał w ciągu roku całkiem ładny budynek...

              - Podobno ma być wzięty nowy kredyt - czy jego spłata też ma być przerzucona na Skarb Państwa, zgodnie z
              polityką finasową lansowaną przez Muskę??? Czy pensje Zarządu i nowy kredyt spowodują, że będziemy mniej
              dopłacać?
              - Na jakich zasadach będą wyliczane dopłaty - na Stryjeńskich było to załatwione jednym zdaniem -
              bez podania żadnych wyliczeń. Nie możemy zgodzić się na podobne akcje u nas. Ze spółdzielni wyszło już tyle
              kasy - a my mamy dołożyć jeszcze więcej? Jesli związki SBM ZM - VIRPRIM, KARTECH są bliskie - niech p.
              Musko szuka pieniedzy u kolegów - nie u nas. Ceny wokół nie rosną - nasze mieszkania będą kosztować tyle ile
              w Centrum!!! Nie może być tak, że jestesmy okradani, nikt tego nie nadzoruje i jeszcze pozwalamy sięgać sobie
              do
              II-iej kieszeni.
              - Co z ludźmi, którzy dostali klucze bez wpłaceni całej kwoty? Czy się dowiemy jak do tego doszło? Czy wpłacili
              karne odsetki?
              - Co z mieszkaniami na Stryjeńskich - ponoć SBM miała tam jeszcze dwa niesprzedane mieszkania?
              - Czy dowiemy się ile osób ciągle zalega z wpłatami i jakie są to sumy? Co udało się sciagnąc od 15.11?
              - Czy p.Popek uregulowała karne odsetki za roczne zaległosci - zanim sprzedała swoje mieszkanie; czy p. Musko
              nie miał podobnych zobowiązań - i czy się z nich wywiązał?
              - Czy podczas Walnego Zebrania dowiemy się jak wyglądała historia tego przekrętu - kto? kiedy? z kim? itd. Jakie
              dowody tego ocalały w Biurze?
              - Czy "nasz" prawnik pracuje nad przygotowaniem wniosku do prokuratury o sciganie "ekipy Gawlika"? Czy
              poznamy jego roboczą wersję? Jakie było wynagrodzenie tych ludzi do chwili zniknięcia? Co się z nimi stało?
              Dlaczego Musko nie scigał ich od początku swego " panowania"? Co SBM wrzucala w koszty działalnosci?
              - Czy ktos w końcu przedstawi listę Członków-Założycieli tej "niby-spółdzielni"? Czy to ciągle jest "tajne/poufne"?
              - przecież "nasi" ludzie mają do tego dostęp. Jakie są powiązania z VIRPRIMEM i Kartechem???
              - Jak wyglądają negocjacje z Bankami w sprawie spłaty kredytów? W umowach wyraźnie zapisano, że budowa
              finanswowana jest ze srodków Nabywców - czy ktos nam wyjasni, czy na tej podstawie można odmówić
              dopłaty mającej pokryćspłatę nie naszych kredytów???
              - Jak wygląda obecnie Księga - czy nie ma noowych wpisów?

              Podobno 8 stycznia ma być Walne Zebranie - ale na nim prawo głosu będą mieli tylko członkowie. Pamiętam jak
              27.10 p. Stryjczyk mówił, że nie chce być członkiem tej spółdzielni... A większosć z nasciągle nie jest członkami
              -
              i np. ja wcale nim nie chcę zostać. Po tym wszystkim? Ponoć miały zostać sporządzone ekspertyzy prawne
              umów - i każdy, kto wpłacił 100pln miał dostać kopię. Co z tymi obietnicami???

              To tyle - pytań możn stawiać duuużo więcej - tylko jakos ciągle nikt nie chce na nie odpowiadać - choć pieniądze
              brało się chętnie i łatwo!!! Czy Zatrząd odpowie nam na te pytania podczas zebrania?
              Czy zobaczymy wrszcie Radę Nadzorczą - czyli p. Elżbietę Wardak, p. Tadeusza Sobańskiego? Zapewne
              przygotują nam wyjasnienia co stalo się z poprzednikami.
              Gorzkie będzie dla nas to wejscie w następny rok - i tyle...
              CZEKAMY

              • Gość: Zonk ORWEL? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 15:00
                Czy ta cała sytuacja z nowym Zarządem nie przypomina trochę "Folwarku
                Zwierzęcego"?
                Tak, gdyby na zebraniu padło hasło "ile" będzie za "posługę" w spółdzielni, to
                napewno kandydatów byłoby więcej...

                Czy macie trochę więcej informacji o walnym zgromadzeniu?
                Bo to, że będzie 8.01 to chyba troszkę za mało,
                czy nie-członkowie też mogą być
                Czy ktoś na tym zebraniu będzie posiadał listę członków??

                Czy zarząd "obecnie nam panujący" będzie łaskaw poinformować nas o swoich
                doniosłych czynach od kiedy panuje - bo skutki widzimy sami...
                • Gość: mamoń Re: brak wiary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 10:05
                  czytam was od dłuższego czasu i nadziwić się nie mogę waszej głupocie.
                  wszystkich dyskunantów. chcecie poznać efekty działalności nowego zarządu?
                  tylko nie wiem czy jest to dla was do przełknięcia. swoją roztropną i
                  nadzwyczaj sensowną polityką spowodowali wypowiedzenie umów sprzedaży lokali
                  użytkowych na kwotę blisko 11mln PLN (nowych złotych dla niezorientowanych).
                  plus minus 1mln. policzcie sobie ile dopłacimy do metra bo pieniądze trzeba
                  oddać. dobre, nie? ich pensje? to małe piwko.o telefonach komórkowych nie
                  wspomnę. trzeba było zobaczyć co się działo przed świętami przy wypłacie
                  należnych pieniędzy podwykonacom. sceny dantejskie. słowem brak pieniędzy. cos
                  mi mówi, że nie wszystko można zwalić na poprzednią ekipę. mamy swoich
                  przedstawicieli i to samo. nawet gorzej... acha. dziwnym zrządzeniem losu (o
                  boska opatrzności!!) nowi członkowie zarządu zaraz po objęciu funkcji mieli
                  nadpłaty na kontach. to jest żenujące. dopłat nie unikniemy, możemy tylko
                  poszczekać a karawana jedzie dalej.
                  • Gość: Izabela Re: brak wiary - do Mamonia IP: 157.25.130.* 02.01.02, 10:47
                    Wszystko ślicznie, tylko nie mogę zrozumieć, czemu nam ubliżasz?

                    Izabela
                    • Gość: mamoń izabela IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 14:11
                      nie ubliżam. po prostu cała ta sytuacja jest żenująca i niesmaczna. jak nazwać
                      działalność ludzi, którzy zostali (całe sczęście, że nie brałem w tym udziału)
                      wybrani z "ludu". niestety, to ich przerasta.
                  • Gość: Lokator Re: brak wiary - do Mamonia IP: *.unregistered.formus.pl 02.01.02, 11:15
                    Możesz napisać coś więcej? Przełknęliśmy już dużo. Jesteśmy bardziej bezradni, niż "głupi" - zresztą, co znaczy
                    to słowo wobec tego co nam zrobiono? Jak tu być mądrym? Tak naprawdę to zbyt wiele dzieje się ponad
                    naszymi głowami. Potrzebne nam rzetelne informacje. Dlatego jeśli możesz coś więcej napisać jak to bylo z tymi
                    wypowiedzeniami umów lokali, i nadpłatami na kontach ludzi z nowego zarządu i wszystkich innych ważnych dla
                    nas sprawach - napisz proszę!
                    Nie ma innej drogi niż mówić o wszelkich nieprawidłowościach. Ciągle jest tak, że "dobrze poinformowani" są
                    grupą nieliczną i tak jak to było wcześniej - dochodzi do kolejnych nadużyć - bo brak dostępu do informacji i brak
                    spotkań pozwala działać bez naszych pełnomocnictw. Niestety, łatwiej się czyta - niż pisze - tak łatwo dochodzi
                    do rozproszenia odpowiedzialności. Niech "Oni" się martwią, zajmują, co będę się odzywał. A zresztą - to tylko
                    głupoty, co piszą i nie przystoi mi dołączać do nich. Tylko nieliczni chcą zabierać konstruktywnie głos w tej
                    dyskusji, a szkoda. Walne zebranie 8.01. zamieni się więc zapewne w jaktkę - zamiast oprzeć się na konkretnej
                    dyskusji. Do wielu informacje tu zawarte (niezbyt miłe przecież) dotrą dopiero wtedy. Więc jeśli możesz - "nie
                    patrz w prawo, lewo - i nie wychodź..." Napisz (cie) coś więcej.
                    • Gość: G Ważne informacje dla wszystkich zainteresowanych IP: *.siemens.pl 03.01.02, 09:50
                      W ostatnich wypowiedziach na forum pojawiło się wiele pytań i wątpliwości. W
                      związku z tym pozwalam sobie zamieścić poniższe informacje:
                      1.Pan Maciej Bielicki zalega z wpłatami na wkład budowlany swojego lokalu w
                      części D na kwotę ponad 140 tys. zł. Co do jego rzekomej wpłaty to chciał jej
                      dokonać za pomocą umowy pożyczki od Spółki Remin, od której Spółdzielnia
                      dochodzi kwot gwarancyjnych z tytułu wadliwego wykonania instalacji gazowej i
                      konieczności jej przeróbki, na koszt spółdzielni, na kwotę około 300 tys. zł.
                      2.Fakt zaistnienia rzekomych nadpłat nie dotyczył tylko członków Zarządu i
                      został ujawniony przez nowy Zarząd, po udostępnieniu odpowiednich dokumentów.
                      Na polecenie Zarządu dokonano przeglądu wszystkich wpłat i skorygowano błędy
                      w programie komputerowym.
                      3.Umowy ze spółkami Wir Prim i Kartech zostały wypowiedziane przed wejściem w
                      skład Zarządu przedstawicieli mieszkańców. Wir Prim wypowiedział umowę 22
                      listopada a Kartechowi wypowiedziano umowę w dniu 22 października z powodu
                      zaległości we wpłatach wkładu budowlanego. Umowy zawarte były z punktem
                      obowiązującym Zarząd do wypłaty środków z wkładu budowlanego w 30 od
                      rozwiązania umowy, niezależnie od znalezienia nowego nabywcy.
                      4.Prowadzone są rozmowy z KredytBankiem, który kredytował spółki wykonawcze, na
                      obecnym etapie bank zgodził się na przekazanie środków po sprzedaży lokali do
                      wysokości kwoty głównej kredytu tj. 7,84 mln złotych, z ogólnej wartości lokali
                      11 mln złotych.
                      5.Nieprawdą jest iż nowy Zarząd zarabia 5000 zł. Jest to ustalona kwota brutto.
                      6.Jeżeli osoby, które uważają, iż praca Zarządu powinna nadal być charytatywna,
                      to może mogłyby się zgłosić do tej pracy. Czasu spędzonego przez Zarząd w
                      Spółdzielni łącznie z niedzielami i nocami nikt nie liczy i brak chętnych do
                      pomocy. Całą pracę wspomagają społecznie dwie osoby.
                      7.Nowy kredyt służyć będzie sfinansowaniu budowy do końca - wynika z zaległości
                      we wpłatach od lokatorów. Będzie zabezpieczony wpływami z nowych mieszkań.
                      Jeżeli chcecie uniknąć kredytu to zapłaćcie zaległości.
                      • Gość: a Re: Ważne informacje dla wszystkich zainteresowanych IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.01.02, 10:13
                        też jestem za tym żeby osoby, którym nie podoba się ze nowy zarzad pobiera
                        pensję zgłosiły się do pracy społecznej,
                        ja byłam na zabraniu kiedy te osoby były wybierane i nie było chetnych i watpię
                        zeby informacja że będzie z tego tytułu wypłacana pensja zachęciła większą
                        liczbę osób,
                        ile osób zwolni się z pracy i zatrudni na niepewną posadę lub będzie pracować
                        po godzinach i w weekendy?
                        • Gość: Izabela Re: Ważne informacje dla wszystkich zainteresowanych IP: 157.25.130.* 03.01.02, 10:48
                          A - nie obrażaj się tak od razu. Uważam, że praca powinna być wynagradzana, ale
                          sądzę, że wspomniane wyżej pięciotysięczne pensje to w naszej sytuacji skandal.
                          Mam nadzieję, że to plotka i w rzeczywistości nie są one aż tak wysokie. Piszę to
                          z pozycji osoby pracującej w firmie, która przynosi dochód i nie zarabiającej
                          tyle. A Twój post, to nie "ważne informacje" tylko Twój indywidualny pogląd na tę
                          sprawę.
                          • Gość: a Re: IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.01.02, 10:55
                            po pierwsze się nie obrażam tylko jak słusznie na końcu zauważyłaś wyrażam
                            swoją opinię i przepraszam że tak samo jak Ty nie zmieniłam tematu wiadomości
                            odpowiadając po prostu na poprzednią
                            • Gość: Izabela do A IP: 157.25.130.* 03.01.02, 11:19
                              Powiedz - tak zupełnie szczerze - czy w sytuacji totalnej zapaści 5 tys.
                              brutto, czyli 3.351 netto to nie za hojna wypłata? Jeśli jest opłacona składka
                              ZUS, to będzie to miesięcznie 6.025 PLN na osobę. Sześć tysięcy dwadzieścia
                              pięć złotych czterdzieści groszy, dla ścisłości. Zarabiasz tyle? Ja nie. A
                              koniec końców to ja i Ty i jeszcze wielu naiwnych będzie musiało spłacić kredyt.
                              Pozdrawiam,
                        • Gość: Izabela post G z ważnymi informacjami dla nas wszystkich IP: 157.25.130.* 03.01.02, 11:02
                          dotarł do mnie z niejakim opóźnieniem, stąd poprzednia wypowiedź nieco nie na
                          temat. Ale - czy pięć tysięcy brutto to nie przesada? Przeciez to netto ponad
                          trzy tysiące złotych!!! O ZUS już nawet nie wspomnę. Czy naprawdę nas na to
                          stać? Poza tym - już dawno (na poprzednim zebraniu) słyszeliśmy o tym, że
                          wypowiedziano umowy osobom zalegającym z wpłatami - jak to więc możliwe, że
                          ktoś nie zapłacił 140 tysięcy?! Przecież takie mieszkanie powinno być włączone
                          do puli niesprzedanych i czekać na nowego klienta. A teraz będzie jeszcze nowy
                          kredyt. Powiedz, G, skoro masz tak znakomity dostęp do informacji, co stało
                          się z poprzednimi kredytami?
                          • Gość: nabrana Co z zebraniem? IP: *.chello.pl 03.01.02, 22:44
                            Napiszcie co z tym zebraniem? Czy dostaliście zawiadomienia do domu czy wiecie
                            z poczty pantoflowej? Może ktoś zna dokłady termin i miejsce? Ilu ludzi od
                            czasu poprzedniego zebrania zostało członkami spóldzielni i co nimi kierowało.
                            No gdzie to zaufanie do Nowego Zarządu? Tak szybcuitko im zaufaliśmy i i już
                            odwrót?
                            • Gość: Ksawery Re: Co z zebraniem? IP: 172.17.5.* 04.01.02, 08:46
                              Uwaga wszyscy piszący i czytający!

                              Walne Zebranie jest 8 stycznia o godz. 17. w szkole podstawowej. o ile mi wiadomo, czlonkow
                              spoldzielni jest ok 80 osob. Chcialby jeszcze dodac o pensjach to prawda , ze otrzymali po 5 tys.
                              brutto i to ze zarzad chce wziac nastepna pozyczke, ktora bedziemy musieli splacic. Za poprzednie
                              kredyty ( 6 mln i 4 mln) placimy tylko odsetki w wysokosci 130 tys. zl , natomiast kapitalu nie splacamy
                              . Od stycznia 2002 zgodnie z zobowiazaniem w stosunku do banku spoldzielnia powinna zaczac
                              splacac takze raty kapitalowe wynoszace jeden milion miecznie ( dotyczy to pozyczki 6 mln.)
                              Zaciagniecie kolejnej pozyczki w wysokosci kilku milionow . jedynym rozsadnym rozwiazaniem wydaje
                              sie byc przeznaczenie czesci nowej pozyczki np. przez dwa lub trzy miesiace na splaty rat kapitalowych
                              z i odsetek z wczesniejszych pozyczek. Pozostala czesc nowej pozyczki przeznaczona by zostala na
                              biezace finansowanie budowy. Nalezy takze rygorystycznie egzekwowac naleznosci od wszystkich
                              wierzycieli.
                              napiszcie jesli ktos sie zna na bankowosci co o tym myslicie
                      • Gość: Zonk Do G !!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 19:03
                        Szanowny panie wiceprezesie G. (czyt. Grodzki W.)
                        Czy dysponuje Pan informacjami nt. zadłużenia wszystkich?
                        Oczywiście że tak, może więc się Pan z nami nimi podzieli
                        Opublikujmy listę wszystkich zadłużonych - nie musimy się ujawniać - bo to by
                        naruszyło ustawę, ale czemu mają pozostawać w ukryciu, skoro są współtwórcami
                        zaistniałej sytuacji - i konieczności brania kredytu, którego koszty wszyscy
                        poniesiemy (dopłaty)

                        Ps. Zgłaszam swoją kandydaturę do pracy charytatywnej w soboty, niedziele i
                        noce w lokalu spółdzielni (nr.45) za 5.000 zł/ miesiąc - przyzwyczaję się w ten
                        sposób do mieszkania przy tej malowniczej ulicy zanim ...... kiedyś :) dostanę
                        swoje M 3 (już opłacone)


                        • Gość: G Re: Do G !!!!!!! IP: *.siemens.pl 07.01.02, 14:05
                          Drogi Zonk
                          Wykazałeś się niesamowitą przebiegłością (przynajmniej tak Ci się wydaje) ale
                          niestety nie masz racji. "G" nie oznacza W. Grodzki. Podzieliłem się na forum
                          informacjami, które każdy z gości forum może uzyskać w spółdzielni. Wystarczy
                          tam pójść i zapytać. I wcale warunkiem nie jest tu zadziwiająca zdolność
                          rozszyfrowywania skrótów.
                          Bez urazy.
                          G
    • Gość: Izabela Wiecie, dlaczego się tak denerwujemy? IP: 157.25.130.* 04.01.02, 16:11
      Bo brakuje nam informacji. To forum jest takim miejscem, w którym można wylać
      swoje żale, niektórzy też wyrażają swe zaniepokojenie a nawet nieco panikują.
      Po konkretnej wypowiedzi G, parę postów wyżej, wiemy już, że obecni
      przedstawiciele naszej spółdzielni też czytają informacje z forum i dlatego
      proszę - wyślijcie czasem trochę konkretnych informacji tym, którzy do
      spółdzielni chodzić za często nie mogą. Napiszcie, co się dzieje. Ja wczoraj
      wykonałam parę telefonów do osób, które wpadają do biura spółdzielni dość
      często i dowiedziałam się, że zostało zrobione dużo dobrego - negocjacje z
      bankami, dokładna kontrola finansów, na budowie dzieje się nieźle itd. A na
      forum o tym nie ma, jest natomiast wieść o zarobkach członków zarządu. Jeśli
      czyta się ją i nie wie nic pozytywnego, to można się przestraszyć - no tak,
      znów nowa ekipa dorwała się do żłobu. Tymczasem to nie jest dokładnie tak -
      nadal będę uważała, że pensje są za wysokie, ale wiem też, że ktoś naprawdę się
      stara, żeby to wszystko doprowadzić do szczęśliwego końca. Dlatego proszę
      jeszcze raz - piszcie na forum o dobrych skutkach pracy nowych ludzi w
      spółdzielni.
      Właściwie można by też założych nowy wątek, bo ten robi się już przyciężki i za
      trudno się otwiera.
      • Gość: Zonk 5000/szt. dla zarządu ! ! ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 18:41
        Jak wam napisałem pare dni temu o pieniążkach jakie łożymy na zarząd toście mi
        nie uwierzyli, a teraz to wszyscy już traktują to za oczywiste...

        LUDZIE to nie jest 1500 ani 2000 tylko 5000 + Z U S na łepka....!!!
        • Gość: jeruba Re: 5000/szt. dla zarządu ! ! ! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.01.02, 15:35
          Gość portalu: Zonk napisał(a):

          > Jak wam napisałem pare dni temu o pieniążkach jakie łożymy na zarząd toście mi
          > nie uwierzyli, a teraz to wszyscy już traktują to za oczywiste...

          Człowieku nie panikuj jest info jutro jest zebranie i się sprawdzi czy to prawda?
          W takich sytucjach bicie piany nic nie da trzeba działać racjonalnie a krzycząc
          za dużo można z siebie idiotę zrobić.

          > LUDZIE to nie jest 1500 ani 2000 tylko 5000 + Z U S na łepka....!!!


          Zatem nie krzycz przybądź na zebranie zapytamy się Panów i na pewno coś z tym
          zrobimy.
          Już problem został zasygnalizowany teraz należy go rozwiązać.

    • Gość: Nob. ?????????? Poszkodowani ??????????????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 19:30
      Opowiem Wam bajkę...

      Dawno, dawno temu było sobie mieszknie w klatce "F" o powierzchni 87,8 m2, na
      pozór niczym nie odróżniające się od innych... jednakże bardzo szybko okazało
      się, że było ono niezwykle wyjątkowe i C E N N E!!! (dwa razy cenniejsze niż
      inne.

      Mieszknie znalazło szczęśliwie nabywcę a nawet dwóch,
      ale żaden chyba nie jest szczęśliwy -
      Jeden kupił, przestało mu się podobać - bywa,
      rozwiązał umowę...
      Drugi kupił, zapłacił, mieszka - a pierwszy pieniędzy nie widzi ???????????
      I wcale nie jest ślepy..............

      A po tym co tu piszecie (inne posty) to myślę że teraz spać nie może i jeść też.
      Ciekawe, czy On też będzie dopłacał z powodu kredytu, czy może odliczą mu to z
      przeznaczonych do zwrotu (od pół roku) pieniędzy.!!!!!!!!!!!!!! >>:>

      Morał: sami sobie powiedzcie...
      • Gość: A Uwaga! - Zebranie IP: *.unregistered.formus.pl 08.01.02, 15:59
        Zebranie jest dzisiaj o 18.00 - a nie 17.00 - jak ktoś napisał wyżej...
        • Gość: Lokator Zebranie - Komentarze IP: *.unregistered.formus.pl 09.01.02, 14:36
          Jakie są Wasze komentarze po zebraniu!!!
          • Gość: jeruba Re: Zebranie - Komentarze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.02, 16:03
            napisz do mnie marekz@hot.pl

            to sie dowiesz
            • Gość: Lokator Re: Zebranie - Komentarze IP: *.unregistered.formus.pl 09.01.02, 17:04
              Bez urazy, wolę jednak rozmawiać tutaj. Widziałem jak "Klan B." scigał wczoraj
              faceta, który im się stawiał (zresztą całkiem zgrabnie, brawo :-).
              Nie wyglądało to najlepiej. Nie chcę być następny. To pokazuje, do czego są
              zdolni i co nam grozi.
              Mam powoli tego wszystkiego dość i chyba na jakiś czas wolę popatrzeć "z boku"
              i posłuchać, co inni mają do powiedzenia. Chyba dość się już nagadałem.
              Zresztą - nie mam zamiaru się narzucać, ani "bić piany". Uważnie poczytałem
              sobie, co wcześniej tu się pojawiło i jeśli większość uznaje, że nie ma sensu
              wykorzystywać tej formy porozumiewania - to może rzeczywiście warto poczekać.
              Ale myślę, że warto podziękować wszystkim "bezimiennnym" i znanym z imienia
              ludziom poświęcającym swój czas "wspólnej sprawie" - co niniejszym czynię,
              mając nadzieję, że wszystko zakończy się dla nas pomyślnie.
              • Gość: Lokator Re: Zebranie - Komentarze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.02, 17:22
                czyzbys to osobnik z jasna grzywka stanal u mego boku zapial kurtke i
                dyskretnie mnie asekurowal acz stanowczo.( jak widziales cale zajscie to sie
                chyba kapniesz) Zatem chyba powinies sie domyslec ze mozna do mnie pisac
                bezpiecznie:) A co do rozmawiania dziwisz mnie ty naprawde jestes cykor a moze
                to ja jestem nie odpowiedzielny i narazam swoje jak i cudze zdrowie.
                A co do podziekowan no jest paru gosci z jajami co sie nie boja i tu im hołd.
                • Gość: jeruba Re: Zebranie - Komentarze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.02, 17:24
                  czyzbys to TY osobnik z jasna grzywka stanal u mego boku zapial kurtke i
                  dyskretnie mnie asekurowal acz stanowczo.( jak widziales cale zajscie to sie
                  chyba kapniesz) Zatem chyba powinies sie domyslec ze mozna do mnie pisac
                  bezpiecznie:) A co do rozmawiania dziwisz mnie ty naprawde jestes cykor a moze
                  to ja jestem nie odpowiedzielny i narazam swoje jak i cudze zdrowie.
                  A co do podziekowan no jest paru gosci z jajami co sie nie boja i tu im hołd.
                  • Gość: Lokator Re: Zebranie - Komentarze IP: *.unregistered.formus.pl 09.01.02, 17:30
                    To nie ja - widzialem tylko jak najpierw namierzali kto sobie z nich robi jaja, a potem zgrabnie wypadli z sali.
                    Co do bania się - myślę, że tak naprawdę to oni mają stracha koło dupy i w takich momentach nie waidomo, co
                    zaczną robić.
                    Tym bardziej przychylam się do tego, co piszesz o wdzięczności.
                    • Gość: jeruba Re: Zebranie - Komentarze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.02, 17:33
                      Oki to moze napiszesz emalie do mnie. A kogo podejrzewasz ze jest z klanu B? z
                      wybiegających za gostkiem w gajerku.
                      • Gość: Lokator Re: Zebranie - Komentarze IP: *.unregistered.formus.pl 09.01.02, 17:37
                        Z tego, co wiem - jeden to szef Virprimu i chyba jego syn, który wyżej nawet coś chyba o sobie pisał... Ale był
                        chyba jeszcze jeden.
                        To tyle na dzisiaj.
                        • Gość: jeruba Re: Zebranie - Komentarze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.02, 17:41
                          HHHEHEHEH to moze kolejny etap gry w kotka i myszke wolisz czat na GADU - GADU,
                          czy moze jakis kanal Ircowy. CO ty na to rozmowa on line?
                          Hej już cię mam geniuszu komputerowy:)))))
                          • Gość: zenon po zebraniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 09:06
                            Gdzie te wnioski do prokuratury? Widziałem tylko "sprawnie" przeprowadzone
                            głosowanie, odwołania rady itd. Za co płacimy nowemu zarządowi tak duże
                            wynagrodzenia? Mieli nam pokazać mechanizmy wyprowadzania pieniędzy ze
                            spółdzielni i co? Nadal nie wiem gdzie podziały sie moje pieniądze. Punkt
                            widzenia zależy od punktu siedzenia (za godziwe pieniążki). Jednak spotkania
                            kształcą. Dowiedziałem się na spotkaniu paru ciekawych rzeczy. Poradzono mi
                            abym (o ile to możliwe) sprawdził przepływ pieniędzy ze spóldzielni do
                            generalnego wykonawcy. Podobno pasjonująca lektura. Za cienki jestem by to
                            sprawdzić ale może ktoś ma lepsze dojścia do nowego zarządu. Wezwano biegłego
                            księgowego by szukał haka na "klan" lecz nic. Stryjczyk nie zapłacił biegłemu
                            ponieważ stwierdził (być może zostało to już uregulowane), że nie spełnił jego
                            wymagań bo nic nie znalazł. No to jak to jest? Zostaliśmy wydojeni czy też jest
                            to tylko jałowe pustosłowie by dorwać się do żłoba. Po co te zebrania, płacenie
                            za członkowsto itd. Ręce opadają. Nie chcę mącić lecz nie podoba mi się to. To
                            wszytko.
                            • Gość: jeruba Re: po zebraniu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.01.02, 10:17
                              To jak Pan był to słuchał Pan, że wniosków nie będzie. A to wszystko ma służyć
                              temu aby dokończyć budowę. Chyba już z 1000 razy mówiłem tutaj cel podstawowy
                              dokonczyć budowe i nie stracić kasy. A budowe skonczymy spokojnie i faceci
                              trafią do pierdla no chyba że będą mieli lepszych adwokatow. A mówienie jak
                              wypłynęła kasa nie ma sensu teraz. Zresztą wyraźnie zostało powiedziane, że
                              faktury były zawyżane. To ma Pan odpowiedź. A podkreślam jeszcze raz dziś
                              składanie wniosków do prokuratury spowoduje, że budowa stanie a my stracimy
                              pieniądze. Pozatym dobieranie się do żłobu to przesada, żeby chociaż było do
                              czego. Trzeba być idiotą aby w sytuacji, że ma się na karku ponad 200 osób
                              porywać się na ich pieniądze. Lepiej niech Pan coś podpowiej jak sprzedać
                              brakujące to będzie bardziej konstruktywne.
                              • Gość: caller Re: po zebraniu IP: 156.24.231.* 10.01.02, 10:59
                                Jakis czas temu czytalem, ze gmina Targowek probuje wybudowac mieszkania
                                komunalne. Nie idzie to im zbyt dobrze, chociaz niekoniecznie z powodow
                                finansowych. Zastanawialem sie nad tym, czy zamiast budowac nowe mieszkania od
                                zera gmina nie moglaby kupic gotowe i dlaczego nie od naszej spoldzielni. Nie
                                wiem jak to wyglada od strony prawnej i czy jest to w ogole mozliwe, ale gdbyby
                                posmarowac komu trzeba, to moze cos daloby sie zrobic.
                                • Gość: zigi Re: po zebraniu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.01.02, 12:29
                                  O to moze i dobry pomysl:))))))00
                                  • pieskuba Re: po zebraniu i tak ogólnie 10.01.02, 15:59
                                    Moi drodzy,

                                    Jeśli mogę znów wyrazić swoje zdanie, to najbardziej misie podoba to, co nam
                                    proponuje Jeruba - nie ma co lamentować, zostało już zdiagnozowane w jakiej
                                    siedzimy kupie i mniej więcej dokąd nam ta kupa sięga. Nasi ludzie pracują i
                                    pilnują, żeby poziom kupy się nie podniósł, więc nie będzie gorzej - może być
                                    tylko lepiej. I mam nadzieję, że będzie, a dopiero, gdy wszyscy lokatorzy
                                    dostaną swoje klucze, możemy się zacząć rozglądać za winnymi tej sytuacji. I
                                    teraz nie ma sensu marudzenie i narzekanie, bo pewnych rzeczy nie da się cofnąć
                                    i marudzenie nic nie da! Jeśli ktoś ma jakieś pomysły, propozycje, jak
                                    polepszyć naszą sytuację, niech je podsunie tu, na forum, lub bezpośrednio w
                                    spółdzielni. A jeśli przeczyta to ktoś ze spółdzielni, to chciałabym poprosić,
                                    by spotkania lokatorów odbywały się nieco częściej - n.p. raz w miesiącu. Może
                                    dlatego tak się martwimy i denerwujemy, że za mało jest informacji o tym, co
                                    się dzieje. I wspierajmy się, zamiast się nawzajem dołować.
                                    • Gość: jeruba Re: po zebraniu i tak ogólnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.01.02, 11:17
                                      To dobry pomysl na wspieranie sie i szukanie dobrych rozwiązań. Aha co do
                                      propozycji jesli cos jest kontrowersyjne miejcie na uwadze, ze to forum
                                      najwiekszej gazety w kraju. I pomysly ktore zachaczaja o jakby to powiedziec
                                      kontrowersje prawne może nie na forum publicznym. A tak wogóle to ja nie jestem
                                      zwolennikiem rozmawiania na tym forum dlatego, że interes dziennikarza może być
                                      sprzeczny z moim interesem - interesem nabywcy (lokatora). Ja po prostu
                                      zapaciłem za mieszaknie 200 tys. i naprawde nie chcę tego stracić zwłaszcza ze
                                      dużo z tego kupiłem na kredyt który spłacam. A moja obawa bierze się z tego, że
                                      niepotrzebny rozgłos dziennikarski może zaszkodzić nam w zakączeniu inwestycji
                                      i nie straceniu tych pieniędzy.
                                      Zatem to jest mój ostatni głos w publicznej dyskusji po prostu apeluję o
                                      przekazywanie konstruktywnych pomysłow do naszych ludzi, których jednak
                                      obdażyliśmy zaufaniem aby pomogli nam dokoczyć budowę. I tyle. Wszyscy myślę,
                                      że wiedzą kto nas reprezentuje w spółdzilni. Pomóżmy tym ludziom i sobie
                                      nawzajem. I naprawdę jesteśmy ludźmi dorosłymi i jeśli ktoś potrzebuje
                                      informacji proszę pyta bezpośrednio w spółdzielni. Dla tych co nie wiem jak to
                                      nazwać nie chcą dzwonić do spółdzielni nie mają czasu mogę chętnie udzielić
                                      odpowiedzi. Myślę, że nie powinno być kłopotu ze zdobyciem telefonu do mnie. A
                                      dla tych którzy będą mieli kłopot proszę pisać na mail: marekz@hot.pl
                                      BARDZO chętnie podzielę się wszelkimi informacjami TYLKO już nie na FORUM
                                      PUBLICZNYM bo to nie ma sensu teraz.
                                      Serdeczne dzięki za wszelkie rozsądne głosy w tej dyskusji.
                                      I wierzę, że uda nam się wspólnie sprzątnąć tą kupę o której napisał "pieskuba".
                                      Ps. Nie mam nic wspólnego z klanem B paradoksalnie jestem związany z rynkiem
                                      mediów to dla zainteresowanych.
    • Gość: Marek Re: Poszkodowani przez SBM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 09:02
      Co się dzieje? Czy ktoś ma jakieś wieści jakie były decyzje po zebraniu? Kiedy
      będą akty własności?
      • Gość: ???!!! Co dalej? IP: 217.153.90.* 27.02.02, 16:38
        Jeśli jeszcze tu zaglądacie - wazne:
        W piątek 01.03. o 18.00 (spotkanie w garazu), a 15.03 w Ratuszu Walne. Nie ma
        kredytu - nie ma pieniędzy - ekipy schodza z budowy. Aktów nie ma i nie będzie
        do czasu spłaty kredytów. Spłaty nie będzie - bo nie ma pieniędzy.
        Pomysł Zarządu na wyjście z kłopotów: mamy doplacić kasę, by dokończyc budowę
        (bez żadnych gwarancji, że dostaniemy akty) i z dużą szansą, że będą dalsze
        dopłaty. Bez komentarza.
        Sprawy przybrały tak zły obrót, ze dalsze zwalanie winy na to, iż publiczne
        wypowiadanie się na Forum może nam zaszkodzić nie ma chyba sensu. Nic bardziej
        nam już zaszkodzić nie może. Ci co to zrobili mają się za to dobrze.
        Jeśli nie chcecie tu rozmawiać - po prostu zignorujcie ten list... Jeśli macie
        inne zdanie i jakieś inne wieści - piszcie.
        • Gość: lokator2 Re: Co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 19:29
          • Gość: lokator2 Komunikat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 21:15
            Z moich prywatnych obserwacji wynika, iż na rozwiązanie problemów naszej
            spółdzielni nie ma pomysłów Zarząd oraz obecna Rada Nadzorcza, której
            poczynania wskazują na wręcz szkodliwe jej działanie. Nie wiem czy wszyscy się
            orientują, że obecny Prezes spółdzielni został odwołany.
            Co się z tym wiąże ??? Odejście kilku następnych osób, które jeszcze
            potrafią przekonać podwykonawców do pracy na budowie . Niestety z obecnym v-ce
            prezesem Sryjczykiem (a może Stryjczykiem?) wykonawcy dogadać się nie potrafią.
            Z drugim v-ce prezesem również- ponieważ go nigdy nie ma !!!
            Powiedzenie " gdzie kończy się rozum, tam zaczyna wojsko " znalazło
            odzwierciedlenie w naszej spółdzielni (w szczególności w osobie pana
            Jabłońskiego z RN). Dlaczego?
            Ostatnio wpadł na pomysł, aby nabywcy II etapu wykańczali część budynku i
            swoje mieszkania we własnym zakresie. On jest tym szczęśliwcem, który już
            mieszka. Reszta lokatorów widać nie bardzo go obchodzi.
            Drugi pomysł- wprowadzenie do spółdzielni prokuratora. Nie mniej idiotyczny
            niż pierwszy (w pełni godny pana Jabłońskiego)- opóźni bardzo budowę, albo
            wręcz ją zatrzyma. Prokurator może zaplombować mieszkania i pozbawić nas szans
            na otrzymanie upragnionych aktów własności. Nie znajdzie w spółdzielni
            pieniędzy, bo nikt ich tam nie zgubił! Nawet jak znajdzie winnych braku kasy to
            i tak nikt nam jej nie odda.
            Trzecim jego " genialnym " pomysłem jest obwołanie się prezesem spółdzielni.
            Nie wiem czy jego chory umysł jest w stanie pojąć, iż tak jak został powołany
            może zostać ODWOŁANY?!!! Na pewno byłoby to najlepsze rozwiązanie.
            SPRAWA KREDYTU !!! Jeśli jest ktoś, kto może go załatwić- to tylko były(?)
            Prezes, bo niestety reszta władzy jest zajęta, ale czym innym. Napewno nie
            budową naszego osiedla. Dlaczego? W grudniu mieliśmy do sprzedaży 24 mieszkania
            teraz mamy 29 ( rozmnożyły się?). NIE!!! "Starania" nowej wladzy doprowadziły
            do tego , że nabywcy zrezygnowali z mieszkań.
            LUDZIE !!!!
            Przyjdźcie koniecznie na zebranie 1.03.2002 . Spróbujmy uratować tę budowę.
            Jest do skończenia !...ale nie z tymi oszołomami. Aby mieć akty notarialne cała
            inwestycja musi być zakończona. A przecież o to w tym wszystkim chodzi !
            Odsuńmy od władzy tych, którzy przeszkadzają, w szczególności p. Jabłońskiego,
            który dezorganizuje prace na budowie i chce skłócić członków spółdzielni.
            • Gość: jeruba Re: Komunikat IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.02.02, 10:51
              To ja krótko.
              1. Nie dajmy się skłócić
              2. Pomysły chore w stylu postulatów Pana Jabłońskiego myślę , że odrzucimy.
              3. Co do pracy nowego zarządu. To mam taką uwagę. Kto w sobotę wieczorem
              poswieci kilka godzin na usunięcie usterki i na dodatek nie weźmie złotówki za
              pracę. Jeden członków zarządu jak mu tylko ochroniarz powiedział przyszedł i
              sam naprawił. Moja uwaga ilu jest nas mieszkańców którzy mogą innym pomóc
              bezinteresownie?
              4. Spadek sprzedaży mieszkań. Kto jest w stanie sprzedać wolne mieszkania
              potencjalnemu nabywcy jeśli wie, że stan prawny jest taki jaki jest. A osoba,
              która kupi takie mieszkanie jak się zorientuje co jej wciśnięto może sprzedawcę
              wsadzić do więzienia i puścić go z torbami. Można jeszcze sprzedawać i tak
              nakazywałaby etyka sprzedawać informując o wszystkich niedogodnościach. Wyjście
              uczciwe tylko kto znajdzie kogoś z nadpłynnością finansową i sprzeda mieszkanie
              na rozbabranej budowie i na dodatek wartość lokalu może rosnąć w nieskończoność.

              A TERAZ MOJE OBAWY.
              1. Kto się zgłosi i naprawi ten cały bajzel.
              a) społecznie
              b) za pieniądze
              Moim zdaniem w wariancie a i b jest mała szansa aby ktos się zgłosił.
              A gadanie, że ktoś się pcha do władzy i chce sie nachapać TYLKO mnie śmieszy.
              TRZEBA być debilem, żeby dybać na kasę ludzi, którzy czują się oszukani i
              okradzeni a na dodatek jest się sąsiadem. A może ja jestem NAIWNY.

              Konkluzja mimo powagi sytuacji proszę o aktywne uczestnictwo w zebraniu w
              piątek i proszę bardzo o zajmowanie się zagadnieniami konstrukrywnymi a nie
              rzucaniem błota i machanie BUMAGĄ.

              Pozdrawiam,
              jeruba
            • Gość: jeruba ETAP II IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.02.02, 11:12
              WITAM,

              Proszę oosby z tego etapu o kontakt,
              proszę pisać na adres marekz@hot.pl

              Pozdrawiam,
              jeruba
              • Gość: . Konstruktywnie - ale jak? IP: 217.153.90.* 28.02.02, 16:18
                W imię konstruktywności warto wskazać na kilka rzeczy:
                - spotkanie w garażu nie będzie konstruktywne, bo nie jest dobrze przygotowane: ludzie czekali na
                cud, ten się nie zdarzył. Będą w szoku, tak jak w październiku, nikt nad tym nie zapanuje - bo oprócz
                sięgania do naszych kieszeni nie ma innych pomysłów na zdobycie kasy. Nie będzie można usiaść i
                spokojnie porozmawiać - conajwyżej wykrzyczeć swe żale - co to zmieni? Ma być wstępem do
                Walnego 15.03 - ale tam znowu wiele osób będzie bez prawa głosu.

                Stan posiadania I i II etapu nie jest taki sam. Dlaczego?
                - Ludzie z I etapu mieszkają (choć niektórzy ciągle nie zapłacili) - u nas pojedyncze osoby, choć
                przecież II etap sfinansował też ich mieszkania.
                - Nikt z I etapu nie czekał tak długo jak my na mieszkanie - czy mieszkania I etapu oddano w rok po
                terminie?
                - poprawianie niezliczonej ilości usterek było możliwe dla mieszkających przez cały rok - w sytuacji,
                gdy nie da sie dokonczyć budowy co można mówić o poprawkach w mieszkaniach II etapu - kto je
                zrobi i za nie zapłaci?
                - NIKOGO z reprezentantów II etapu nie ma w Zarządzie i Radzie. Upadłość w tej sytuacji niczego nie
                rozwiąże - a najważniejsze, że budowa stanie i nie będzie już szansy zdobycia kredytu.
                - członków spółdzielni z odebranymi lokalami jest więcej niż tych, którzy czekają (mają mniejszy wpływ
                na głosowanie na Walnym Zebraniu)
                - dla I etapu administrowanie tym co jest zbudowane nie zmienia sytaucji, gdy i tak nie ma szansy na
                akty - dla II etapu DOKOŃCZENIE budowy jest najważniejsze (ok. 25% robót nie zostało jeszcze
                wykonane w II etapie)
                CZYLI: tylko pozornie na tym samym wózku jedziemy - bo mówiąc obrazowo, jeszcze do niego nie
                wskoczyliśmy. Rzeczywiście - to co nas łączy - to rosnąca lawinowo cena metra i brak szansy na akty.

                Konstruktywnie - kogo chwalić - kogo ganić?
                Chyba nie jest tak, iż jednakowo wszyscy się starają z nowych władz. Tym, co pracując z
                poswieceniem czasu, sił - warto dziękować. Ale jak w sytuacji zakończenia fiaskiem rozmów w
                sprawie kredytu wygląda sprawa zdecydowanie WYGÓROWANYCH wypłat za grudzień? Jeśli ktoś ma
                honor - to wobec przegranej powinien zwrócić choćby część kasy, która mu się nie należy. Bo czy
                mamy kredyt?, czy ściągnieto odsetki? Patrząc realnie na skutki nie widać zbyt wielu zmian na lepsze.
                Dobrymi chęciami... itd.

                Konstruktywnie - co robić? Nie wiadomo...
                Chyba nikt nie podejmie się w tej sytuacji wyprowadzenia tego na prostą - bez uzyskania ugody z
                Bankami i wierzycielami i odebrania kasy - nie ma chyba na to szansy, po prostu to niemożliwe przy
                takich zobowiązaniach kredytowych. Żadne zrzutki też na niewiele się zdadzą - nie wpłacali wcześniej -
                czy teraz wpłacą??? Wątpię.

                Kilka pytań (konstruktywnych):
                1. Czy nie można ścigać winnych bez ogłaszania upadłości i plombowania SBM? Pozwy nie przeciw
                SBM - ale Virprimowi (A.B), A.G., H.B.-L., K.S. i innym?
                2. Jak wyjaśnić powiązania prezesa G.M. z Bankiem Pekao SA w Łowiczu? Może zainteresować
                Centralę, czemu Bank tak się troszczy o zachowanie stołka przez prezesa. ( Na pytanie skąd pochodzi
                prezes G.M. odpowiedzcie sobie sami...)
                3. Jak ściągnąć ok. 0,8 mln od grupy 20 lokatorów (czyli 10% wszystkich) zalegających z opłatami -
                część z nich mieszka sobie mając w głębokim poważaniu to, iż inni ZAPŁACILI ZA ICH MIESZKANIA, A
                SAMI NIE MAJĄ GDZIE MIESZKAĆ!!!
                4. Jak doprowadzić do zrównania praw i możliwości podejmowania decyzji przez lokatorów z I i II
                etapu, by dokończyć - nie wstrzymać budowę?
                5. Jak doprowadzić do tego, by ważne dla wszystkich informacje były przekazywane częściej niż raz na
                kwartał?
                6. Czy poznamy w końcu listę osób, które zakładały SBM i były jej członkami do czerwca 2001?
                7. Czy poznamy relacje, jakie łączyły SBM z Virprimem, Kartechem, Optimą2000?
                8. Czy dowiemy się jak to się stało, iż obecny prezes i była Vice odzyskali swe pieniądze z wkładów?
                Czy zapłacili należne SBM odsetki?
                9. Czy poznamy relacje jakie łączyły członków Rady N. z wykonawcami?
                10. Jakie były dochody poprzednich ekip?

                Pytań podobnych do tych jest mnóstwo - tylko, czy spotkanie w piątek da szanse na poznanie
                na nie odpowiedzi? Czekamy.




                • Gość: lokator3 Re: Konstruktywnie - ale jak? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 10:23
                • Gość: lokator3 Re: Konstruktywnie - ale jak?- na wznak! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 10:35
                  Mam mieszkanie w budynku A. I co dalej? Wybieraliśmy nowych członków Zarządu
                  oraz Rady pod hasłem walki z ze "zorganizowaną przestępczością", i co? Jeszcze
                  większy burdel, niekompetencja oraz indolencja umysłowa "reprezentantów ludu".
                  Stryjczyk - cham, nie umie rozmawiać z podwykonawcami, w ogóle z ludźmi. Tylko
                  szczeka na ile to nas okradziono, bełkoce coś o rozliczeniu poprzednich władz
                  itd. Debil. Tyle czasu i nie zrobiono nic. Przepraszam, zrobiono - 2 mln nowego
                  zadłużenia. Brawo. Tak trzymać!! To się nazywa zarządzanie. Prokurator? Dla
                  kogo? Myślę, że w obecnej sytuacji prawno-finansowej spóldzielni miałby dużo do
                  roboty z obecnym zarządem i Radą Nadzorczą. Kozaki. Myslałem, że coś sie
                  zmieni, przecież społecznicy doszli do władzy, "nasi przedstawiciele". Teraz
                  czytam, że załatwić mają sobie akty własności a reszta niech się buja. No
                  dobra, niech i tak bedzie ale ja bedę pierwszym, który samodzielnie zgłosi ten
                  bajzel do prokuratury i niech zainteresuje się ona byłymi oraz (przede
                  wszystkim) obecnymi złodziejami i oszustami. Rzekłem
                  • Gość: . Prokurator IP: 217.153.90.* 01.03.02, 10:47
                    Po pierwsze - trzeba dokończyć budowę. Po drugie i po trzecie - to samo.
                    Skąd wziąć pieniądze? Bo na odzyskanie czekokolwiek nie ma szans.
                    Zgłaszanie do prokuratora - i owszem, tylko tak by budowa mogła być dalej prowadzona.
                    Chyba, że znasz prokuratora, który zechce machać łopatą na naszej budowie ;-))
                    Spokojnie można zająć miejsce po Stryjczyku - tylko, czy ktoś zechce bawić się dalej w te klocki?
                    • Gość: lencel Re: Prokurator IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.14, 18:33
                      www.prokurator.com.pl
    • Gość: X-man Zebranie w garażu... 01.03.2002r. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 15:13
      Ja tak sobie patrzę, czytam, i obserwuję...
      I doszedłem do wniosków, do których inni też zapewne doszli:

      1. Awantury na budowie rozpoczęły się po zmianie ustawy o spółdzielczości
      w kwietniu'2001 - ustawa ta pozwala wyłączać lokale bez spłacania
      obciążeń hipotecznych.
      2. Grupa niezadowolonych (cwanych)pod wyzwaniem B.S. w towarzystwie
      innych z I etapu używając obelg i wulgaryzmów (byłem świadkiem)
      chciała wymusić na I zarządzie jak najszybsze przepisanie
      notarialne lokali (ich lokali !!), aby oderwać się od późniejszych
      kosztów kosztów i końcowego rozliczenia.
      3. Rezygnacja I Zrządu. (W rozmowach prywatnych mówili, że nie będą
      rozmawiać z nienormalnymi, i nie będą szkodzili reszcie lokatorów
      spełniając chore żądania)
      4. Pod naciskiem tej samej grupy ludzi nowy (II) zarząd i rada nadzorcza
      zgodziła się na zmianę wykonawców. Jednocześnie rada podała się do
      dymisji.
      5. Dotychczas wykonawcy rozliczali się ze spółdzielnią - z powodu niskiej
      i rozłożonej w czasie sprzedaży - częściowo pieniężnie, a częściowo
      w lokalach (zamiast przelewu - zapłaty, księgowanie na wkład budowl.)
      6. Jedna osoba z II zarządu podała się do dymisji.
      7. Na podstawie petycji pod hasłem "Rozliczyć Złodziei" wprowadzono do
      zarządu nowych członków - "z ludu" - reprezentantów naszych interesów.
      8. Działalność tychże można przedstawić w kilku punktach...
      A) Zaprzestano rozmów z bankami i wierzycielami
      (tzw. Sprawdzanie legalności)
      B) To miało doprowadzić do upadłości spółdzielni - a w zamiarach
      tej grupy ludzi było rozpoczęcie indywidualnych negocjacji lokatorów
      (posiadających lokale) z bankami. - Tak by mało dopłacić do banków
      i otrzymać prawo własności swoich lokali.
      A LOSY RESZTY (CAŁEGO II ETAPU I TYCH CO NIEODEBRALI LOKALI W I ETAPIE)
      TEJ GRUPY NIE INTERESOWAŁA.

      9. Chciano to osiągnąć poprzez manipulowanie posiadanymi informacjami o
      kosztach budowy.
      10. PRAWDA...
      PRAWDA wygląda tak: (tak jest w umowie)Generalny Wykonawca miał umowę
      ryczałtową, i bez względu na wzrost kosztów spowodowanych brakiem
      środków i kosztami finansowymi ich pozyskania NIE MÓGŁ PODNIEŚĆ
      UZGODNIONEJ CENY.
      Nie przedłużono z nim terminu wykonania i podpisano umowy
      wykonawcze z kilkoma drobnymi wykonawcami - bez potencjału,
      co od razu podrożyło budowę, a fakt, że środków nie było nadal
      spowodował, że Ci wykonawcy stanęli... (z braku środków)
      11. Wybranie Rady nadzorczej w osobie J.J. T i K.W. miało być gwarantem
      powodzenia tej akcji.
      NOWA RADA - ZABLOKOWAŁA wszystkie rozliczenia, i wypływ środków
      (ponownie w celu... "badania legalności")
      12. W tej grze zorientowali się ... lepiej późno niż wcale panowie:
      K.W., G.M. i W.G. i doprowadzili do spotkania wyjaśniającego
      sytuację
      13. UWAŻAM, ŻE WALNE ZGROMADZENIE POWINNO PILNIE I BEZWARUNKOWO
      ODSUNĄĆ OSZOŁOMÓW OD WŁADZY W SPÓŁDZIELNI, i pilnie zatrudnić
      DYREKTORA FINANSOWEGO - z poza spółdzielni, który przygotuje
      plan restrukturyzacji SBM Z.M., przystąpi do ugody z bankami
      i wierzycielami - ale nie na warunkach banków, tylko naszych
      14. Ta inwestycja to poważnie przedsięwzięcie gospodarcze i AMATORZY
      jak to mieliśmy okazję się przekonać narobili więcej problemów
      niż dobra.
      15. Skutkiem działalności tychże jest rezygnacja wielu osób z lokali,
      roszczenia zwrotu środków, niepewne zachowanie się banków,
      i innych wierzycieli, wstrzymywanych do tej pory przed
      działaniami windykacyjnymi przez "rozsądnych"...
      - rozsądnych związanych ze spółdzielnią.

      A TAK NA DODATEK... (DO WIADOMOŚCI ZAINTERESOWANYCH...)
      Około 1/3 inwestycji została rozliczona lokalami...
      bo pieniędzy nie było.
      Działalność obecnej 1/2 rady (Dalsze opluwanie firm i ludzi
      i banków oraz) może doprowadzić do rezygnacji opłaconych
      lokalami ludzi (wykonawców) z tych lokali
      - już są takie przypadki
      A CO BĘDZIE JAK ONI (wykonawcy) zarządają swojego???




      LUDZIE POMÓŻCIE SOBIE I INNYM ZDEJMIJMY WARIATÓW i weźmy kogoś na kontrakt.
      • Gość: . Re: Zebranie w garażu... 01.03.2002r. IP: 217.153.90.* 03.03.02, 18:43
        "...A LOSY RESZTY (CAŁEGO II ETAPU I TYCH CO NIE ODEBRALI LOKALI W I ETAPIE)
        TEJ GRUPY NIE INTERESOWAŁA..." - takie może być motto tej historii, która
        zaczęła się w październiku - oby nie przyświecało nikomu w dalszym ciągu.
        Warto przypomnieć, że pierwsze "apteczne" spotkanie nie dotyczyło wcale
        zakończenia inwestycji, a obecni dziś we władzach krzyczeli wtedy całkiem
        wyraźnie - chcemy jak najszybciej stanąć do aktów, nie chcemy być członkami
        spółdzielni, bo mamy zwykłe umowy cywilno-prawne, chcemy wyodrębnienia
        własności lokali, nie interesuje nas zakończenie budowy, bo to problem
        spółdzielni, itd.
        Zwołujący to spotkanie w ogóle NIE STARALI SIĘ NA NIE ZAPROSIĆ NIKOGO Z II
        ETAPU!!! Tylko dzieki temu forum kilka osób z drugiego etapu tam było.
        Dziś najważniejsze jest jak sensownie opracować plan zakończenia budowy, jak
        rozliczyć się z czekającycmi na pieniądze wykonawcami,jak obliczyć potrzebne na
        ten cel dopłaty i jak zagwarantować, by pieniądze znowu gdzieś nie wyciekły.
        Czy ktokolwiek z lokatorów w obecnej sytaucji się tego podejmie? To smutne, że
        po kolejnych kilku miesiącach doszło do rozłamu wśród ludzi, którzy mieli nas
        wyciągnąć z kłopotów. Zmarnowano czas - teraz o chętnych do dalszej pracy
        będzie jeszcze trudniej, a jeśli nowi się pojawią - będą musieli uczyć się
        wszystkiego od nowa, mając poprzedników za wrogów. Czy zamiast kolejnych zmian
        nie warto pomyśleć o opracowaniu strategii działania, aby płacić jak najmniej.
        Po co nam toczenie wojen personalnych, tworzenie frakcji, koterii - czyli
        uprawianie polityki w najgorszym wydaniu? Przecież nie cała praca tych osób
        była pozbawiona sensu - źle się stało, że zamiast współdziałać zaczęli walczyć
        między sobą. A może rzeczywiście pomysł o kimś z zewnątrz jest najlepszy?
        Chyba wszyscy się zgodzą z tym, że najgorsza możliwość - to przejęcie tego
        całego bałaganu przez Banki.
      • Gość: sceptyk Re: Zebranie w garażu... 01.03.2002r. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.03.02, 10:31
        Na kontrakt. HM poważnie mówiąc to taka osoba jest poza naszym zasięgiem
        finansowym. A jak znam życie to każdy poważny manager zarządca będzie chciał
        zrobić bilans zamknięcia i otwarcia i szczerze powiem po zrobieniu bilansu
        zrezygnuje bo nie zobaczy szansy. Bilans taki oczywiśce wstrzyma działania a
        budowie. Albo jeszcze lepiej nikt rozsądny nie podpisze kontraktu na
        wyciągniecie nas z tego szamba jak mu nawet zapłacimy 100 tys. za miesiąc.
        No chyba że się mylę. A co do rozmów z bankami na naszych warunkach. Jesteśmy
        za krótcy może jakbyśmy mieli z 100 mln nowych złotych na koncie to by ktoś z
        nami rozmawiał. A z dziadami (niestyety dla instytucji finansowych takowymi
        jesteśmy) to mało kto zechce rozmawiać wogóle.
        Jestem realistą i małe widze szanse aby ktoś z nami zechciał rozmawiać na
        naszych warunkach. A wszelcy sprawiedliwi co do prokuratora chcą pędzić, hm mam
        jedną radę. Jak budowe skończymy to możemy próbować. Ale szanse widzę małe.
        Niestety jesteśmy za krótcy. Smutne to co mówię ale jedyne co nam zostaje to
        posprzatać. Chyba, ze troche pomachamy szabelkami ale na to nie wiem czy mnie
        stać w koncu kupilem tu mieszkanei i jakoś nie wyobrazam sobie straty tych
        pieniedzy.:((((((((((((
        • Gość: . Re: Zebranie w garażu... do sceptyka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 11:49
          Co jeszcze radzisz, poza machaniem szabelkami? Jak duza Twoim zdaniem jest realna szansa utraty
          lokali i przejecia ich przez Bank? Nikt nie wyobraza sobie takich strat - przeciez uczciwe zarobienie
          takich pieniedzy w tym kraju zajmuje wiecej czasu niz Gawlikowi, Bielickim i calej reszcie. Nie kazdy
          moze zarobic 10k na miesiac i jeszcze nakrasc drugie tyle, prawda?
          • Gość: sceptyk Re: Zebranie w garażu... do sceptyka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.03.02, 12:44
            Zarobić fakt może nie każdy tak samo jak nakraść.Ale i wielu może zarobić taka
            kase legalnie. A na poważnie to ja osobiście widzę dużą szansę przejęcia przez
            bank. Moim zdaniem powinniśmy delikatnie i z pokorą dogadać się z bankiem,
            nawet jak ktoś z banku jest winien i kredyt poszedł na lewo. Po prostu
            straceniec zawsze może kogos jeszcze za sobą pociągnąć. A przyjmowanie postawy
            ze dogadamy sie z bankiem na naszych warunkach i wykrzykiwanie tego publicznie
            uważam, za głupotę. Po prostu musimy pokornei schylić głowę i zdecydowanie i
            konsekwentnie acz powoli bez głupich zagrań osiągnąć swój cel. Zatem do
            negocjacji powinni przystąpić ludzie, którzy mają kontakty w bankach a jeśli
            nie mają to niech to bedą w miarę najlepsi negocjatorzy jakich możemy znaleźć.
            A nie osoby, którym się wydaje, że mogą stawiać warunki. My nie możemy żadać my
            możemy to wynegocjować. A to, że jesteśmy pokrzywdzenie to bank guzik obchodzi
            bo to nasza głupota a nie banku. Zatem negocjować z bankami i wykonawcami.
            Niestety musimy dopłacić pytanie ile? I też nie stawiać sprawy tak ja
            zapłaciłem to już więcej nie zapłace. Jeśli przyjmiemy takie rozwiązanie hm
            daję małe szanse na pozyskanie tych lokali na własność i zakończenie budowy.
            Skoro wiadomo kto nas okradł to nie wieszajmy złodziei dopóki nie oddadzą nam
            tego co nasze lub nie pomogą tego odzyskać. Może za złagodzenie kary lub
            obietnicę jej złagodzenia będą w stanie do czegoś się przyczynić. Chociaż
            sprawa jest trudna bo oni mają przewagę. Wymiksowali sie z bałaganu a my jak te
            barany zabijamy własne owce. (to dygresja do piątkowego spotkania). Pamiętajmy,
            że są to ludzie w pewnym sensie dobrzy w tym co robią bo nas wykiwali. Może za
            dużo w mej wypowiedzi teori ale z moich obserwacji wynika, że gramy tak jak ONI
            chcą. Konkluzja musimy zagrać tak jak oni czyli spokuj, opanowanie i ziman
            krew. Emocje są tym co nas gubi oraz złe ustawienie priorytetów. I użyję
            magicznego sformułowania grajmy jak zawodowcy, a zawodowiec najpierw odzyskałby
            pieniadze a potem zrobił z złodziejem to co uzna za stosowne.
    • pieskuba Banki 05.03.02, 14:35
      Spróbujmy się może dowiedzieć, co należy zrobić, żeby banki zechciały rozmawiać
      i układać się nie ze spółdzielnią, ale bezpośrednio z lokatorami. Mam wpłacony
      pełny wkład budowlany, indeksację, nie zalegam spółdzielni ani złotówki, ale
      gdy SBM ZM upadnie, to moje mieszkanie, które właśnie zaczęłam wykańczać,
      weźmie sobie bank. Zrobię wszystko, zapożyczę się po uszy i zapłacę każdą
      złotówkę, która w tej chwili obciąża moje mieszkanie z tytułu kredytów lub
      niezapłaconych faktur dla wykonawców, ale co z tego, jeśli zapłacę spółdzielni,
      takich jak ja nie będzie wielu albo i wcale i w ten sposób uzyskam tylko to, że
      następne moje pieniądze zostaną wtopione w część raty za odsetki od któregoś z
      kredytów. Jeśli bank zgodziłby się na układ z lokatorami, moglibyśmy spłacać
      dług dotyczący konkretnego lokalu - "własną" część kredytu.
      Czy to jest wogóle możliwe?
      Jeśli tak - jak to można zrobić?
      • Gość: lolo Re: Banki IP: *.citicorp.com 05.03.02, 15:01
        zaden bank nie rozklada kredytu
        na 'czynniki pierwsze' zalezne od 'czegos'
        czyli na pewno nie bedzie interesowal sie
        poszczegolnymi mieszkaniami tylko caloscia
        zobowiazan spoldzielni ...
        bank to instytucja niestety finansowa
        a nie dobroczynna ...
        • pieskuba Re: Banki 05.03.02, 15:30
          Gość portalu: lolo napisał(a):

          > bank to instytucja niestety finansowa
          > a nie dobroczynna ...

          Spółdzielnia zapłaci albo i nie. Ja zapłacę swoją część na pewno. Nie wiem, co
          lepsze dla banku. Dla mnie na pewno oddłużenie mieszkania i akt notarialny.

          Pies
    • Gość: nabrana Bez tematu IP: *.chello.pl 07.03.02, 22:14
      Nie jest to pocieszające ale w głównym katalogu developerzy, pełno takich
      poszkodowanych jak my. Głośno było kiedyś o sp. Kwadrat, tam ludzie podobno
      dogadywali się bezpośredno z bankiem. Może skorzystać z ich doświadczeń, ale
      nie chcę tego nagłaśniać w innych wątkach. Można puścić wici do innych, moźe by
      nam pomogli, ale wiem że nie wszyscy chcą nagłosnienia sprawy. Negocjacje z
      baniem to jest moim zdaniem jedyna droga wyjścia, ja pieniędzy do spółdzielni
      nie wpłacę bez gwarancji aktu. Bank to nie Janosik, zgadzam się, ale przy
      właściwych negocjacjach może nam by się udało. Mam jeszce pomysł zwrócenia się
      do gminy z prośbą o pomoc, może burmistrz majac budowę widmo pod bokiem
      pomógłby nam pozyskać kredyt. Może poparłby w banku, lub udostępnił nam swoich
      ekspertów. Ewentualnie odrobina nagłośnienia w prasie ustrzegłaby nas przed
      następnymi oszustami i łapówkowiczami. Super Express z 6 marca pisze o
      spółdzielni z Chełmna. Przeczytajcie.
      • Gość: . Wykonawcy IP: 217.153.90.* 08.03.02, 18:01
        Powinniśmy mocniej zainteresować się kwestią powiązań wykonawców i SBM. Tak się składa, że interesy
        zwykłych lokatorów i wykonawców nie są jednakowe. Ktoś zauważył wyżej, że 1/3 wykonawców została
        spłacona lokalami. Właśnie dowiedzieliśmy się, że na naszej klatce, w części mieszkalnej będzie BIURO jakiejś
        spółki. Taka sytuacja pewnie będzie się powtarzać - spółdzielnia nie będzie miała kontroli nad tym, co się będzie
        działo z lokalami oddanymi zamiast pieniędzy (któe ukradziono). Czy chcemy mieszkać w biurowcu, czy teren nie
        miał być zamknięty, a część użytkowa specjalnie wydzielona???
        Jeden z poprzednich członków Rady N. przedstawił się nam jako lokator, zapomniał tylko dodać, że jednocześnie
        odpowiada za instalację pewnych elementów wykończenia ... i pewnie jeszcze dlatego nie wszyscy uciekli z tej
        budowy - bo widzą swą jedyną szansę na odzyskanie pieniędzy właśnie w sprzedaży lokali.
        Tekst w Super Expresie daje do myślenia - nie tylko nam, wierzycielom też.
        • Gość: jeruba Re: Wykonawcy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 10:15
          Witam,

          Panie anonimowy a może tak konkretniej bo nei bardzo rozumiem. Jesli am Pan
          jakąś myśl proszę ją wyrazić pełnym zdaniem,

          Pozdrawiam,
          jeruba
          • Gość: . Walne IP: 217.153.90.* 11.03.02, 18:34
            Otóż,
            Virprim spłacał wierzycieli wkładem budowlanym - i tak zamiast lokować biura w cześci użytkowej (za którą
            zapłacimy my) będziemy mieć biura w klatkach mieszkalnych. Niby nic - wobec ogromu innych kłopotów, ale
            chyba nie tak się umawialiśmy?
            Czy są jakieś pomysły KOGO wybrać zamiast obecnego Zarządu, Rady w najbliższy piątek - kto podejmie się
            opracowania harmonogramu prac do zamknięcia budowy i oszacowania kosztów, tak byśmy mogli dopłacić i
            układać się bankiem, a dopiero potem ścigać tego kto ścigany być winien.
    • Gość: X-Man Propaganda? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 22:39
      Nie lubię jak mną ktoś próbuje manipulować.

      Gazetka Pana Jabłońskiego i Pana Truchla jest dowodem próby manipulacji nami
      wszystkimi.
      Trochę cyfr które otrzymałem bez kłopotu w spółdzielni i od wykonawców:
      - w momencie rezygnacji I zarządu mieliśmy ok. 20 mieszkań do sprzedaży i 10
      miejsc parkingowych i określona była suma końcowa budowy. Posiadaliśmy ok.11
      mln zł długu w bankach i 3,5 mln zł należności.
      - po kilku miesiącach działalności grupy niezadowolonych pod światłym
      przywództwem Pana Stryjczyka i Pana Jabłońskiego posiadamy:
      ok. 30 mieszkań do sprzedaży + 1200 m kw. powierzchni usługowych i około 200
      miejsc parkingowych. Posiadamy także 10 mln zł długu bankowego i około 15 mln
      zł innych zobowiązań.
      Ponadto jak można łatwo sprawdzić pan Jabłoński cytuje nam część umów
      unikając skrzętnie stwierdzeń nie pasujących do jego teorii.
      Po sprawdzeniu umów z wykonawcami oświadczam państwu że te niby dodatkowe
      sumy naliczone spółdzielni przez wykonawców to nic innego jak indeksacja, która
      była umieszczona w umowie. Aneksy dotyczą zmiany zakresów ( miało być 200
      mieszkań jest 240 i.t.d.) Licząc pobierznie 41 + 1 + 7(indeksacja)+ 2,5 daje
      nam to sumę końcowego aneksu. Ostatni aneks był dobrym pociągnięciem
      poprzedniego zarządu gdyż zablokował możliwość dalszych zmian ceny (indeksacja,
      kary za zwłokę w regulowaniu należności, roboty dodatkowe i.t.p.).

      Jestem przekonany iż grupa kierująca obecnie spółdzielnią, działa na jej szkodę.
      O ile najbliższe walne zgromadzenie nie powoła fachowców do władz spółdzielni,
      skieruję do sądu wniosek o działanie na moją szkodę obecnych jej władz. Nie
      pracują za darmo mam prawo wymagać od nich działań gospodarczych a nie bełkotu.

      Dowiedziałem się także że z inicjatywy firmy Wir-prim odbyło się spotkanie
      obecnej rady nadzorczej z przedstawicielem zarządu wir-primu oraz
      przedstawicielem dawnego zarządu spółdzielni. Jak mi powiedziano, deklarowali
      oni chęć pomocy spółdzielni w negocjacjach z wykonawcami i bankami a takrze
      pomoc w sprzedaży lokali. Odbyło się to w pierwszych dniach działalności
      obecnej rady. I co ...... opluto ich. A może warto by ich posłuchać.
      Dziwie się biegłemu księgowemu który jest w radzie że podpisuje się pod takimi
      takim stekiem bzdur. Mam nadzieje że się z tego szybko wycofa, żle to świadczy
      o jego kwalifikacjach zawodowych. Mam skromną nadzieje że został wmanewrowany w
      tę sytuację jak my wszyscy.

      • Gość: lokatorA wiejskie głupki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 10:28
        jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy głosowali za Nowym Zarządem, Radą
        Nadzorczą. zamiast roboty mamy pisaninę, radosną twórczość Pana Jabłońskiego
        oraz Truchela, o Stryjczyku nie wspominając. Tego pierwszego będe nazywał Złotą
        Renetą (każdy literat powinien mieć artystyczny pseudonim), tego drugiego
        Trutniem (tęgi fachowiec księgowy) a trzeciego, no cóż - gdyby jeszcze się mył
        i wyglądał na ludzi, godnie reprezentował nasze interesy...a tak niech będzie
        Dziad (nie mylić z wołomińskim bo ten ma klasę). proszę wybaczyć mi te metafory
        lecz próbuję dostosować się możliwości intelektualnych Złotej Renety. dostałem
        część II odcinka przygóg kapitana Żbika pt. łap złodzieja. ja się pytam gdzie
        dowody? to są dowody zebrane od listopada przez delegowanych przez nas do
        Zarządu naszych przedstawicieli? (cytuję za Złotą Renetą). czyli od samego
        początku było założenie, że owi "nasi obrńcy" szukają możliwości
        zaprezentowania się na szerokim forum, zarobienia niezłego grosza, a nie zależy
        im na załatwieniu dla nas najważniejszej sprawy - dokończenia budowy. rozumiem,
        że walne za pasem i trzeba ratować posadki ale żeby pisać takie rzeczy. te
        karły z Rady plują na wszystkich: na ludzi, którzy byli, są, a w przyszłości -
        będą. piszą teksty, które sieją ferment, tylko po to aby po walnym pozostać na
        stołku. żenujące i prymitywne zarazem. nikt nie kupi tu nic gdy takie pisma
        chodzą po ludziach. sam zbieram je skrzętnie by na walnym zadać parę pytań
        Trutniowi i Złotej Renecie. przy tych "profesjonalistach" nie zobaczymy aktów
        notarialnych w tym dzieięcioleciu. możemy wspólnie podziękować tym panom. przy
        okazji czy wiecie państwo coś na temat sprzedaży lokali użytkowych po dwa razy?
        jeśli nie to zainteresujcie się SKOKiem. to jest m.in. owoc działalności nowego
        zarządu. brawo. po prostu bagno. niech nie zrzucają własnej nieudolności na
        poprzednią ekipę. miało być lepiej - jest... każdy widzi.
        • Gość: jeruba Re: wiejskie głupki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.03.02, 14:12
          Bingo zawsze broniłem się przed ostrymi osądami bo balem się, że zostane
          posądzony o konszachty. Ale ten post mnie rozśmieszył. Dzięki bo w tej trudnej
          sytuacji troche humoru może nawet pomóc. A tak na poważnie to nie możemy się
          dać wplatac na walnym w bezsensowną dyskusję.

          pozdrawiam,
          jeruba
          • Gość: Nowy Re: wiejskie głupki IP: 172.17.5.* 18.03.02, 14:24
            Będąc na zebraniu odniosłem wrażenie, że ponownie zebrało się kilku cwaniaków, którzy albo się skumali z
            poprzednikami albo uznali, że mogą zrobić kasę.
            Co niektórzy to zrezygnowali z intratnych posad, aby ratować spółdzielnie, czy aby na pewno. A może co
            niektórzy stwierdzili, że mogą bezkarnie co nieco przerzucić na swoje konto.
            Ja nie chciałbym osądzać ludzi pochopnie, ale jeśli sprzedaje się mieszkanie na Stryjeńskich naszym nabywcom z
            Kondratowicza a nie ludziom z zewnątrz to widać, że zarząd robi na szkodę spółdzielców.
            Pieniądze które by wpłynęły za mieszkanie ze Stryjeńskich ok. 600 tys. wpłynęłyby korzystnie na działania na
            budowie. Rozumiem, że są lepsi i gorsi ale jeśłi wpadliśmy w to bagno to nie róbmy wyjątków. Nie wiem czy
            możemy wierzyć zarządowi (G.M i W.G) trudno przewidzieć co Ci panowie mogą jeszcze zrobić. Ich intencją nie
            jest myślenie o minimalnych kosztach tej budowy, lecz jak zebrać od ludzi pieniądze. Nie wiem, czy wszyscy
            Państwo pamietacie jakie miały byc dopłaty aby zakończyć budowę i otrzymać akt notarialny. - ok. 400 zł. Teraz
            jest mowa, że na dokończenie budowy 350 zł. A gdzie kredyty, które musimy spłacic. A racja przecież są
            mieszkania? Tylko ciągle nie wiemy ile ich jest i jak jest ich wartość. jeśli kredytu nie spłacimy do końca roku to
            ubędzie nam z mieszkań na odsetki 1 mln 450 tys. zł
            • Gość: nowy2 Po Walnym IP: *.provider.pl 18.03.02, 15:55
              Niestety, mam całkiem podobne zdanie, co do czystości intencji działań osób,
              które doprowadziły do zmiany Rady. Nie mniej interesujące od samych obrad sa
              przerwy. Warto popatrzec kto z kim rozmawia. Tak się składa, że Pan
              Przewodniczący obrad doskonale bawił się w towarzystwie klanu B. i reszty
              wykonawców, a Pani sekretarz dostała od WirPrimu mieszkanie zamiast zaległej
              kasy.
              Sprawa mieszkania na Stryjenskich bylaby czysta, gdyby ostateczny koszt metra
              tamtego mieszkania nie różniłby się od naszych ostatecznych rozliczeń. A tak
              nie jest - i nie będzie.
              Ciekawa jest także sprawa odsetek, które w niektórych przypadkach tak jakoś się
              dziwnie skurczyły... wcale nie na skutek wpłat.
              Co do możliwości siegania do kieszeni - nie ma się co łudzić, że to się uda.
              Wystarczy spojrzeć jak wyglada sprawa zaległych wpłat za drzwi - nie dość, że
              ludzie z I-ego etapu mają droższe i lepsze drzwi, to nic ich nie obchodzi to,
              że powinni za nie zapłacić - zobowiązania te to ok. 80 tys. wg danych podanych
              na zebraniu. Jak tu mówić o szacunku do tych, któzy od roku nie mogą mieszkać i
              muszą pokornie płacić, bo nikt z II-ego etapu nie zamieszka, jeśli nie wniesie
              opłat za drzwi i odsetek...).
              Są optymistyczne ślady - miejmy nadzieje, że mecenas Urbańska jest zbyt
              doświadczonym prawnikiem, by wchodzić w podejrzane układy. I co 5 osób to nie
              trzy. Miejmy nadzieje, ze stara ekipa nie obrazi się i nie zabierze swoich
              zabawek a przekaże nowym swą wiedzę (może to naiwne - ale jak może być inaczej?)
            • Gość: jeruba NOWY IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.03.02, 16:09
              Witam,

              Nie chce byc brutalny. Ale chłopie załóż spodnie i zrób cos miałeś jak widze
              szanse bo byłeś na zebraniu. Jak mniemam jesteś dorosły zatem mogłeś kandydować
              do rady nadzorczej. A tak wogóle to może się sam zgłosisz i pomożesz. Ja po
              prostu nie rozumiem takiej postawy. A pozatym możesz iść do tych Panów i
              powiedzieć wprost co o tym myslisz i że żadasz wyjaśnienń. Na tym polega
              dorosłość, że jak człowieka coś dręczy to bierze d.. w troki i załatwia sprawe
              a nie biadoli.

              Pozdrawiam,
              jeruba
              ps. przepraszam za uniesienie głosu ale po prostu ja mam taki charakter, że jak
              mi coś nie pasuje to załatwiam a jak mi się nie chce ruszyc mojej d..... to
              wiem, że moge dostać kopa z powodu mojego lenistwa:))))))
      • Gość: Mr. T NOWY, NOWY2....... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 04:22
        DO: N O W E G O
        Tak Czytam, i sobie myślę.

        > Gość portalu: Nowy 18-03-2002 14:24 napisał/a:
        > Będąc na zebraniu odniosłem wrażenie, że ponownie zebrało się
        > kilku cwaniaków, którzy albo się skumali z poprzednikami albo
        > uznali, że mogą zrobić kasę...

        Czy ty naprawdę uważasz, że "większość", która podejmowała decyzję
        przez unoszenie rączek była w zmowie - dzieciak jesteś, czy pomarudzić
        przyszedłeś

        > (...) Państwo pamietacie jakie miały byc dopłaty aby zakończyć budowę
        > i otrzymać akt notarialny. - ok. 400 zł. Teraz jest mowa,
        > że na dokończenie budowy 350 zł. A gdzie kredyty, które musimy spłacic.
        > A racja przecież są mieszkania? Tylko ciągle nie wiemy ile ich jest
        > i jaka jest ich wartość...

        No nie wygłupiej się są różne wersje, ale wszystkie były omówione
        na zebraniu - mieszkań wystarczy na kredyty, pod warunkiem, że szybko
        dokończymy budowę (za własne)i podzielimy własności, tak, by banki
        wpisały się na hipoteki nie sprzedanych powierzchni.

        DO: N O W Y 2:

        > Gość portalu: nowy2 18-03-2002 15:55 napisał/a
        > Niestety, mam całkiem podobne zdanie, co do czystości intencji
        > działań osób,które doprowadziły do zmiany Rady...

        Następny paranoik ......... Czy nie lepiej spędzić czas na myśleniu o
        dokończeniu budowy?

        > (...) Nie mniej interesujące od samych obrad sa przerwy.
        > Warto popatrzec kto z kim rozmawia. Tak się składa,
        > że Pan Przewodniczący obrad doskonale bawił się w towarzystwie
        > klanu B. i reszty wykonawców, a Pani sekretarz dostała od
        > WirPrimu mieszkanie zamiast zaległej kasy...

        1. Stary, ale jesteś rozgoryczony... tylko czy na pewno chodzi
        Ci o to zebranie? A może razi Cię w oczy w ogóle jak ktoś z kimś
        rozmawia a Ciebie nie zauważa? (Tak się składa, że podczas jednej
        z przerw stałem sobie "na górze" i jakoś nie słyszałem, żadnych
        konspiracyjnych knowań [chyba, że mówili szyfrem])

        2. A poza tym, jak się tak udzielasz teraz, to może to Ty,
        na zebraniu, podczas wyboru przewodniczącego i sekretaża
        odpytywałeś Ich z powiązań??? Ja słyszałem jak mówili N I E !!!

        > (...) ludzie z I-ego etapu mają droższe i lepsze drzwi,
        > to nic ich nie obchodzi to, że powinni za nie zapłacić...

        ??? A toś mnie zbił z tropu ???

        > (...) Są optymistyczne ślady - miejmy nadzieje, że mecenas Urbańska
        > jest zbyt doświadczonym prawnikiem, by wchodzić w podejrzane układy.
        > I co 5 osób to nie trzy.

        A podobno każdy ma swoją cenę? Osobiście myślę, że 5 osób, to przesada
        Czy oni będą w normalnym czasie w stanie podejmować uchwały?
        (ja głosowałem za 3)


        > (...) Miejmy nadzieje, ze stara ekipa nie obrazi się i nie zabierze
        > swoich zabawek a przekaże nowym swą wiedzę...

        Kogo w tym przypadku masz na myśli??
        Czy chodzi Ci o tą samą Starą ekipę Co Jabłońskiemu,
        bo widzę że trochę z nim sympatyzujesz????
        Poza tym, jak ty jesteś na portalu nowy, to ja jestem papież.

        DO: J E R U B Y:

        > Gość portalu: jeruba 18-03-2002 16:09 napisał/a
        > Nie chce byc brutalny. Ale chłopie załóż spodnie i zrób cos miałeś
        > jak widze szanse bo byłeś na zebraniu. Jak mniemam jesteś dorosły
        > zatem mogłeś kandydować do rady nadzorczej. A tak wogóle to może
        > się sam zgłosisz i pomożesz. (...) A pozatym możesz iść do tych (...)

        Jak wcześniej byłem innego zdania, tak teraz widzę Jeruba,
        że zbliżamy się celami... Obaj chcemy w spokoju mieszkać

        Ps. LUDZIE JUŻ 7 MIESIĘCY PAPLACIE - STARCZY KÓRWA, WEŹCIE SIĘ DO ROBOTY,
        A NIE JAK TE BARANY STOICIE I BeeeeeCZYCIE !!!
        • Gość: jeruba Re: NOWY, NOWY2....... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.03.02, 11:24
          Mr. T
          oj tak mamy chyba wspólny cel w spokoju mieszkać:)
          O ja też głosowałem za radą nadzorczą 3 osobową.

          A tak na poważnie to podniosł mnie ten post troszku na duchu. I podziele się
          refleksją z ostatniego zebrania.

          Widze, że my lokatorzy to lubimy sobie ponarzekać, ale jak na początku zebrania
          zobaczyłem, że nikomu nie chce się nawet do głupiej komisji zgłosić a takie są
          wymogi formalne, walnych zgromadzeń to pomyślałem, że może to nie ma sensu i
          nie warto się interesować tym bajzlem. I NAWET BYŁEM W STANIE ZAŁOŻYĆ STRATĘ NA
          TEJ INWESTYCJI:)))))). Ale jakoś poszło parę osób zrozumiało, że są chyba
          dorośli i zgłosili sie do pracy w komisjach. ZATEM pomyślałem da się uratowac
          inwestycje. I tak sobie rozumuje, że my lokatorzy za bardzo mamy myslenie
          roszczeniowe, że się nam nalezy bo nas okradli. Jest to słuszne rozumowanie bo
          nas okradziono ale jak zwykle diabeł tkwi w szegołach. To, że nas okradziono
          nie zwlania nas od racjonalnego myślenia i dążenia do odzyskania naszej
          własnosci. TYLKO prawda jest taka, że jest to trudna sprawa i nie łatwa A
          powiem tak NIE da się naszego kłopotu podzielić na CZARNE i Białe a niestety
          spora część z nas tak chciałaby to załatwić. I żeby mi nikt nie zarzucał, że
          się może dorobiłem na krzywdzie lokatorów odpowiem, że to mieszkanie jakie mam
          na Kondratowicza to dorobek mojego skromnego życia i na pewno i na poważnie nie
          stać mnie na jego stratę.
          A wracając do zebrania to niestety tylko mecenas zaproponował jakieś
          rozwiązanie merytoryczne. Nie wiem, czy jest jedynie słuszne ale wiem, że jako
          jedyne zakładało logiczne rozwiązanie naszego problemu.(chociaz nie jest tanie).
          Jeden z czlonków rady nadzorczej proponował kończenie budowy systemem
          gospodarczym. Wszystko fajnie, mala dopłata, sami zakasamy rekawy i robimy.
          Jest tylko jeden szkopuł jak w takim systemie zdjąć hipoteke z naszych mieszkań
          i w jakim sposob spłacimy banki. Oponeci powiedzą scigać i ściągnąć od tych co
          nas okradli tylko, że jak większośc wie odsetki za jeden miesiąc wynoszą mniej
          wiecej jedno mieszkanie, zatem ściganie i sądzenie oj to przyjemność dla
          bogatych a nasza spółdzielnai to chyba za bogata nie jest.

          Na koniec mych dywagacji proponuje przyjąć takie założenia w dyskusji na tym
          forum. Jeśli rozmawiamy to merytorycznie i na temat, czyli skupmy sie na
          przedkładaniu propozycji jak zakończyć budowę. I żebym nie był gołosłowny
          sprobuje sam przedstawic przykładowy plan.

          1. Zakladam dopłate 300 PLN z metra.
          Daje to możliwość kontunuowania budowy, możemy negocjować z bankami o
          restrukturyzacji kredytu bo jakieś tam pieniadze mamy.
          Negocjacje prowadzi zarząd zatem skoro mamy radę nadzorczą to musimy wybrać
          najsprawniejszy zarzad. Optuje za tym, że może to byc nawet zarząd najemny za
          pieniądze. Placimy wymagamy. Pytanie jak długo trwa zakontraktowanie takowego
          zarządu i ile to kosztuje.
          Zarząd powinien też negocjować z gmina w celu przyspieszenia oddania budynku.
          Oddanie budynku wymaga zgody konkretnych firmy (wodociagi, gaz i coś tam
          jeszcze - nie do końca sie na tym znam)
          Dalej zarząd jak będzie kontraktował nowe ekipy lub stare musi tak prowadzić
          rozmowy aby przy naszej ograniczonej wiarygodności finansowej (dość długie
          terminy płatności) firmy chciały pracować i robily to wedle sztuki budowalnej.
          Jednocześnie zarząd powiniene z bankiem negocjować forme redukcji zadłużenia
          kredytu i sposób zdjęcia hipoteki z budynku.
          My lokatorzy być może mamy mozliwosć pomocy zarzadowi przy negocjacjach bo może
          mamy dojscia do firm wykonawczych, bankow, gminy albo np ktos może załatwić
          dużą ilość zaprawy elewacyjnej. itp itd.

          Moze to nie idelany plan bo ja sie niestety na prowadzeniu inwestycji
          budowlanych nie znam.
          A mam jeszcze jeden pomysl możemy podejsc do tego an zasadzie burzy mozgow:
          OTO temat:
          JAK spółdzielnia może pozyskac dodatkowe pieniądze?
          tematy do burzy mozgow moga byc tez inne. Chodzi o to ABY przestać BIADOLIC i
          skupic się na myśleniu konstruktywnym

          POSTARAM sie juz nie udzielac na tym forum, chyba że mnie jakis malkontent
          znowu wkurzy.


          pozdrawiam,
          jeruba

    • Gość: C Internet IP: 213.17.165.* 20.03.02, 21:26
      Witam,
      Kto w naszym bloku ma dostęp do internetu. Chętnie nawiążę korespondencję.

      Pozdrawiam,
      C
      • Gość: Mr. T Re: Internet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.02, 11:46
        To chyba widać (na górze każdej wiadomości jest nazwa autora)
        Ps. Mój adres: bmac@friko2.onet.pl
        Pozdrawiam
        • Gość: Kmieć [...] IP: *.siemens.pl 22.03.02, 13:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: nowy3 [...] IP: 10.202.8.* 22.03.02, 21:31
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: monky Re: miejskie głupki IP: 213.17.165.* 23.03.02, 06:37
              kazdy reaguje jak potrafi na stes. Może chciał być zabawny aby stres rozładować.

              Pozdrawiam,
              monky
            • Gość: n [...] IP: *.siemens.pl 25.03.02, 10:17
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Mr. T K, G, Kmieć czy jak Ci tam... IP: *.asi.pl 25.03.02, 14:44
                Śmieszny jesteś ludzik,
                Ty klniesz, ty masz w dupie wszystkich, wprowadzasz zament,
                Idź sobie ma mecz Legii, albo coś...
                A jak masz takie niespożyte siły, to posprzątaj na budowie....
                • Gość: do Mr T Re: K, G, Kmieć czy jak Ci tam... IP: *.siemens.pl 25.03.02, 16:05
                  Broń dalej wytrwale swoich kolegów. Już Ci nie będę przeszkadzał. Kończę
                  wszelką aktywność na forum śmieszny ludziku.
                • Gość: Ferdek Re: K, G, Kmieć czy jak Ci tam... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 01.04.02, 23:58
                  Śmieszny jesteś ludzik Mr T.
                  Tchórz. Śmierdzi od Ciebie.
          • Gość: ZYgfryd [...] IP: 213.17.165.* 23.03.02, 06:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Młody B. Samochód... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 02:52
      Dzień dobry, po raz drugi na tej stronie,

      Pierwszy raz wypowiedziałem się gdy zarzucono mi że nie płacę za swoje
      mieszkanie - bzdura, mam dokumenty, zresztą zarząd i RN w SBM potwierdzi.

      Muszę się wypowiedzieć po raz drugi...
      W noc zebrania jakiś wsiowy głupek porysował samochód... Szkoda,
      muszę jednak rozczarować, bo samochód nie jest mój...

      Obecnie nie posiadam żadnego, ale poinformuję jak tylko będę jakiś miał...
      Zastanawia mnie tylko jaki w tym jest cel, żeby komuś (mi) popsuć auto,

      Czy autor takiego pomysłu ma do mnie jakiś osobisty żal?,
      Czy może to taka wsiowa odwaga (jak nikt nie patrzy)...

      A może mi pod drzwi nasracie? Wszyscy wiedzą który lokal jest mój.

      Tylko co jak WAM K U R W A Zrobiłem.

      Wszystkich, którzy mają jakieś do mnie sprawy serdecznie zapraszam do dyskusji,
      Na zebraniu widzieliśmy się 9 godzin - mało żeby się odezwać.

      A może nie możecie nic........ nic mi zrobić, bo nie macie za co więc mi
      dokuczacie.
      A ja to pierdolę i nie zwracam uwagi,
      Jeszcze raz dziękuję za uwagę.

      Ps. Tego typu korespondencja na pewno nie przysporzy nam klientów...
      A może spowodować, że ktoś więcej zrezygnuje.

      Ps2. Ale to dobrze jest się tak wykrzyczeć publicznie, jak nikt nie patrzy, tak
      jak pokrzyczeć na zebraniu w garażu, a może pomalować coś w windach, albo
      sprayem na elewacji, podpalić coś, nasrać w piwnicy.... Chołota...

      Ps3. Czy na tej stronie koresponduje jeszcze ktoś o innych poglądach?
      • Gość: n Re: Samochód...do młody B. IP: *.siemens.pl 25.03.02, 11:47
        Panie B
        W jednym przyznam Ci rację pomysł z samochodem był niepotrzebny. Ale jeżeli
        ktoś ma związek z machlojami, które odbierają ludziom ciężko zarobione
        pieniądze należy liczyć się z nerwowymi reakcjami tych ludzi. Piszesz kolego,
        że nie możemy Ci nic...nic zrobić. Pewnie masz rację bo mieliście czas na
        pozbycie się dokumentów, które mogłyby dostarczyć wielu informacji na temat
        współpracy spółdzielni z głównym wykonawcom. Masz tą przewagę, że to ty wiesz
        co naprawdę działo się w spóldzielni. Dla mnie oczywiste jest w każdym razie,
        że nasze pieniądze nie wyparowały i znalazły się w prywatnych kieszeniach. Nie
        rozśmieszaj więc mnie deklaracjami,że zapłaciłeś za swoje mieszkanie swoimi
        pieniędzmi i tym, że może potwierdzić to zarząd spółdzielni z którym jak
        widziałem na walnym jesteś w bardzo dobrych układach. Jak już powiedziałem
        pewnie masz rację, że nie możemy Ci nic zrobić. A swoją drogą to bezczelność,
        że w ten sposób wypowiadasz się na forum. Pytasz się co "nam KURWA zrobiłeś".
        Chętnie Ci odpowiem na to pytanie. Mimo, że pozacieraliście za sobą ślady,
        każdy z lokatorów wie, że milionowe długi są skutkiem nieuzasadninych
        przepływów wielkich kwot z konta spółdzieni na konto głownego wykonawcy. Czy mi
        się wydaje czy masz jakieś powiązania z tym wykonawcą. Chyba każdy z
        poszkodowanych wie o powiązaniach byłej pani księgowej spółdzielni (chyba ma
        takie samo nazwiski jaki i ty)z głownym wykonawcom. Dlaczego ta pani
        podpisywała bez zastrzeżeń wszystkie faktury na rzecz głównego wykonawcy. A
        może powiesz mi co główny wykonawca zrobił z kredytami których zabezpieczeniem
        były mieszkania na Kondratowicza i które to kredyty obciążają naszą wspólną
        hipotekę.Gdzie są te wszytkie pieniądze, który otrzymał główny wykonawca za
        realizację pod klucz całej inwestycji, czyli zadania, z którego się nigdy nie
        wywiązał. Pisałeś,że zapraszasz do dyskusji wszystkich, którzy mają do Ciebie
        jakieś sprawy. Do czego prowadzić ma taka dyskusja. Czy czujesz,że jesteś
        wporządku? Oburzają Cię nerwowe reakcje oszukanych ludzi? Czujesz się urażony?
        Zarzucasz innym brak odwagi. Więc dlaczego nie masz odwagi powiedzieć prawdy?
        Jeżeli przy realizacji inwestycji wszytko było w porządku to skąd te wielkie
        długi? Życzę wytrwałości, bo chociaż ludzie, którzy będą twoimi sąsiadami
        napewno nic Ci nie zrobią to jednak każdy z nich będzie miał świadomość, że
        zostali oszukani i ty będziesz musiał patrzeć im w oczy. Ale jak napisałeś ty
        to pierdolisz i nie zwracasz uwagi. Moje gratulacje ; tak trzymaj. Ciesz się
        kolego tym co masz bo wielu z tych którzy zaiwestowali swoje pieniądze w
        inwestycje na Kondratowicza są beznadziejnej sytaucji i nie mają się z czego
        cieszyć.
        Z poważaniem
        Przedstawiciel oszukanych nazwanych przez Ciebie chołotą.
        • Gość: Leoś dyskutant IP: *.asi.pl 25.03.02, 15:11
          Nie wdaję się z Tobą w dyskusję,
          Bo wszystkie argyumenty wykorzystujesz na swoję korzyść

          Ale chętnie porozmawiam, poza forum,
          podaj jakieś propozycje...
          • Gość: do Leoś Re: dyskutant IP: *.siemens.pl 25.03.02, 15:53
            Myślę, że propozycja dyskusji została skierowana do mnie. Z związku z tym,że
            zostały wobec mnie użyte najgorsz epitetye ( w związku z wypowiedzią, która nie
            powinna być traktowana poważnie) natomiast ludzie, którzy przyczynili się do
            zaistnienia naszej tragicznej sytuacji znajdują na forum wiernych obrońców nie
            zamierzam już z nikim dyskutować zarówno na forum jaki i poza forum.
            • Gość: Ferdek [...] IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 01.04.02, 23:47
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: ponury Re: dyskutant IP: 172.17.5.* 02.04.02, 15:44
                Szanowni Państwo,
                Dowiedziałem sie o tej dyskusji na stronie internetowej na Walnym Zgromadzeniu. postanowiłem poczytać
                troszeczkę. Jak sie okazuje jest tu wiele ciekawych wiadomości, jak i wiele głupot. Nie dziwię sie, ponieważ
                ludziom puszczają nerwy. z tego co sie dowiedziałem na WZ i miałem możliwośc zerknięcia do niektórych
                dokumentów to rzeczywiście sprawa powinna trafić do prokuratora. Przecież my zapłacić za coś co poprzednia
                firma głowny wykonawca "WIR-PRIm już dostała pieniądze. Ja rozumiem, że niektórych spraw sie nie da odkręcić.
                Ale jak spółdzielnia mogła zapłacic za uporządkowanie budowy oraz trawniki i zieleń. Proszę Państwa czy
                widzieliście gdzieś trawniki na osiedlu albo plac zabaw dla dzieci. Jeśli nie wierzycie to poproście Zarząd
                spóldzieli o pokazanie tej umiowy z załącznikami. Na walnym zgromadzeniu Pan K.W.( OBECNY PREZES
                SPÓŁDZIELNIi) bronił WIR-PRIM , że jeśli sprzedamy wszystkie lokale to te pieniądze odbierzemy z tych lokali. A co
                będzie jeśli nie sprzedamy to czy Pan Prezes nam odda nam ze swojej kieszeni.

                Z pozdrowieniami
                lokator już mieszkający

                Ps. Nie zazroszczę tym, którzy jeszcze nie mieszkają i nie wiadomo kiedy sie wprowadzą na dobre.
                • Gość: Zonk Matrix czy co? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 01:05
                  Czy żyjemy we śnie?, Czy nikt tego nie widzi?

                  Wydaje mi się, że zaślepieni żądzą zemsty i znalezienia sobie "winowajcy",
                  i "chłopca do bicia", niektórzy (bo nie wszyscy są takiego zdania - Ci, co
                  czytali dokumenty - nawet jak krzyczeli wcześniej - teraz nie krzyczą) za zło
                  tego świata obwiniają Generalnego Wykonawcę i "jego ludzi", a tym czasem, jak
                  się na WALNYM ZGROMADZENIU dało usłyszeć z ust pana B. Str. i pana K. Woj. -
                  Wydłużony czas realizacji umowy przez Generalnego Wykonawcę wynikał GŁÓWNIE !!!
                  z powodu opóźnień w regulowaniu należności. A W dniu rozwiązania umowy PRZEZ
                  SBM (z powodu opóźnień) SBM nie uiściła 3,2 mln, które to były należne do końca
                  umowy Generalnego Wykonawcy.
                  Jak wynika z szacunków tamtego kierownika ta kwota wystarczyłaby do zakończenia
                  budowy........ może i by za tyle skończyli, ale politycznie było zerwać umowę -
                  tak populistycznie (nowy zarząd działa "dla ludzi")- NIE?

                  A co jeszcze się dało usłyszeć - ALE Wszystkie te informacje były mówione
                  niedość donośie dla całej sali i tak jakby mimo-chodem:
                  Kwota o jaką podwyższono umowę - to nic innego jak indeksacja....!!!!!!!!!!
                  Skoro 7/8 ceny tej budowy realizował Generalny Wykonawca to dlaczego mimo umowy
                  z SBM nie miałby dostać 7/8 z 9 mln indeksacji - jakie SBM zainkasowała???/

                  A tak na marginesie - ja uważam, że winna jest zła polityka, a raczej BRAK
                  POLITYKI SPRZEDAŻY i równie bardzo ludzi, którzy zwlekali z wpłatami
                  A te zwłoki w płatnościach to GŁÓWNA PRZYCZYNA OPÓŹNIENIA BUDOWY NASZEGO
                  BUDYNKU!!!!
                  - każda zwłoka kosztowała (Np. 100.000 wpłacone miesiąc później - stanowiły
                  już 1,5 - 2% mniej - bo taki był koszt pozyskania środków stępczych!!!!!!!!)
                  A te koszty finansowe to GŁÓWNA PRZYCZYNA PODROŻENIA BUDOWY NASZEGO BUDYNKU!!!!

                  Zastanówcie się może więc kogo winić .....................................!!!
                  (Ps. A ja Wcale nie bronię Generalnego Wykonawcy - siedziałem z przodu na
                  Walnym i czasami zadawałem trudne pytania).

                  Poza tym !!!!!!!!!!!!!! Jak można (o tym też było) bez oceny stanu
                  zaawansowania robót (mowa o III zarządzie (Tym naszym)) podpisywać umowy
                  wykonawcze z podwykonawcami na dokończenie czegoś, co wymaga jedynie odbioru....
                  Ale żeby dostać odbiór to trzebaby zapłacić, - lepiej wziąć nowego wykonawce, -
                  I zapłacić podwójnie NIE?

                  A uzdrowienie sytuacji już następuje (Ale dopiero w IV Zarządzie) i to w sposób
                  jaki został już omówiony dawno - na I Walnym w Styczniu..... A ci co wtedy
                  takie rozwiązania proponowali - dopiero teraz doszli do władzy - rozsądkiem,
                  planem a nie chorym krzyczeniem i machaniem ruzgą na jakieś KLANY czy MAFIE.

                  Co o Tym Myślicie?

                  Pozdrawiam. "Przytomny"
                  • Gość: ponury Re: Matrix czy co? IP: 172.17.5.* 09.04.02, 09:38
                    Jeśli chodzi o tą przytomnośc, to chyba nie tak. jeśli chodzi o ten IV Zarząd to przecież obecny prezes
                    był od samego początku w poprzedniej Radzie Nadzorczej (obecnie jest w RN a chwilowo
                    oddelegowanydo Zarządu) Wynika z tego że chodziło mu o to aby znaleśc sie na stołku Prezesa.
                    Ponieważ będąc w od stycznia w RN nic nie zrobił aby taka uchwałe o dopłatach uchwalic, jeśli
                    jednak nie mógł przegłosować, to czy przynajmniej poddał taką myśl pod głosowanie. Proszę
                    Państwa nie dajmy się oszukiwać, Zarząd i Rada zamiast pracować to przegląda głownie forum i
                    zastanawia się kto pisze i kto może być pod tym pseudonimem. W końcu to Ci Państwo za pracę w
                    Zarządzie biora sporą kasę. Nie może być tak, że po dwóch miesiącach lub trzech osoba jest
                    zwalniana lub rezygnuje sama a za decyzje błędne płaca nabywcy.

                    Z pozdrowieniami
                    ponury
                    PS. Bardzo rzadko tu zaglądam ale wydaje mi sie, że wszyscy tylko biadolą a nie trzymaja sie faktów.
                    Nie dajmy sie zwariować. Proponuje, żeby ludzie więcej sie zangażowali. wiekszośc już odebrała
                    mieszkania, więc mamy możliwośc zrobienia zebrania na poszczególnych klatkach. Nie możemy
                    pozwolić na ciągłe mamieni lub dostarczanie nam informacji, które są wygodne dla Zarządu.
                    • Gość: jeruba DO PONURY IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.04.02, 10:38
                      Witam,

                      SZANOWNY PANIE, prosiłem o rozmowy konstruktywne. A tu widze Szanowny Pan
                      dochodzi kto i po co znalazł się na stołku. I mam propozycję jeśli Pan jest w
                      stanie zająć się pracą w spółdzielni to niech się Pan zgłosi a ja np. ufunduje
                      dodatkowo Panu stypendium na czas pracy 2000 PLN miesięcznie. Może się jeszcze
                      ktoś dorzuci i będzie fajna jak dla Pana pensyjka. Jest tylko jeden warunk, że
                      zostanie Pan po jakimś czasie rozliczony z efeków pracy. Bo założyłem, że ten
                      zarząd też po odpowiednim czasie rozliczę.

                      I proszę bardzo mieć na uwadze, że prowadznie budowy i wyciągnięcie nas z tego
                      kłopotu wymaga czasu. A Pańskie dywagacje nic merytorycznego nie wnoszą.
                      NO CHYBA, ŻE JA JESTEM KOSMITĄ I NIE WIEM, ŻE COŚ MOŻNA ZAŁATWIĆ W TYDZIEŃ np
                      ZRESTRUKTURYZOWAĆ DŁUG, W DWA DNI ODEBRANIE BUDYNKU OD GMINY GDY BUDOWA NIE
                      JEST SKOŃCZONA, ALBO w 1 DZIEŃ ZAŁATWIĆ PODPISANIE AKTÓW NOTARIALNYCH lub w dwa
                      tygodnie wygrać sprawę w sądzie (łącznie z jej założenie itp itd) i jeszce parę
                      innych rzeczy. JEŚLI ZNA PAN KOGOŚ TAKIEGO TO CHĘTNIE GO ZATRUDNIĘ W SWOJEJ
                      FIRMIE NAWETA ZA 30 tys. a może nawet za 50 tys. miesięcznie:)))))))) +
                      oczywiście premie kwartalne jako wielokrotność zarobków

                      Pozdrawiam,
                      jeruba
        • Gość: . Re: Samochód...do młody B. IP: 217.153.90.* 26.03.02, 13:38
          B R A W O!
          • Gość: Mr. T Brawo? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 01:27
            Dla kogo?
            Za Co?

            Pozdrawiam Wszystkich, i życzę spokojnych, wesołych i "rodzinnych" świąt,
            Żebyście choć na chwilę zapomnieli o problemach dnia codziennego!
    • Gość: ZONK !!! WAŻNE !!! WAŻNE !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 01:22
      Przeczytajcie uważnie, Tak brzmiała pierwsza informacja na tym forum,
      (tak jakby instrukcja obsługi):


      Gość portalu: Lokator napisał(a):
      > Rozpoczynamy nowy wątek dla osob, które uczestniczyły w spotkaniu w dniu
      > 27.10.01. Niech będzie to miejsce dla wymiany informacji dotyczących tego, co
      > dzieje się w SBM "Ziemi Mazowieckiej".
      (...)

      Czy nie Uważacie, że tym właśnie powinniśmy się zajmować?
      Wymianą informacji, a tu jak widzę latają bluzgi, konkursy, osobiste porachunki,
      Takie żeczy to się załatwia smemu, a nie opowiada się znajomym i nieznajomym i
      potencjalnym kupującym nasze wolne lokale.........
      Czy ktoś po przeczytaniu takiego forum będzie zastanawiał się nad lokalem u
      nas ... Ja bym się nie zastanawiał ...

      Pozdrawiam, i Proszę traktujmy to forum jak "Tablicę ogłoszeń" i KORZYSTAJMY Z
      NIEGO jak DOROŚLI...
      • Gość: nn Do ZONK IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 23:53
        "Nie chciało się dzwigać teczki - trzeba nosić dzić woreczki" (nalepiej w
        Wirprimie :)))
        Weź facet słownik ortograficzny i naucz się pisać poprawną polszczyzną, to może
        ktoś kupi te mieszkania, co nie przez "Klany" a przez lokatorów stoją puste i
        będą kosztować o dużo za dużo.
        • Gość: Zonk DO nn IP: *.asi.pl 08.04.02, 14:09
          O Co Ci chodzi, tak se piszesz bo nie masz nic ciekawego do napisania?
    • lukullus Kto próbuje wynająć parter Telekom.Polskiej ? 08.04.02, 14:47
      Która spółdzielnia chce wynająć parter od strony Wincentego Telekomunikacji
      Polskiej ? TP nie chce tego lokalu kupić, bo ponoć ich prawnik podważył umowę
      sprzedaży i chcą tylko to wynająć.
      • Gość: . Kolejne Walne IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 19:53
        Czy ktos tu jeszcze zaglada? Minelo kilka miesiecy. Znowu jest Walne. Moze ktos
        wrzuci kilka informacji o tym, o co chodzi z tym wydzielaniem wlasnosci? I jak
        sprawy stoja z placeniem czynszu i innymi waznymi sprawami? Czy rzeczywiscie
        jest tak, ze wiele osob ma w nosie oplaty?
        Moze uda sie wykorzystac ten watek do rzeczowej wymiany informacji i nie wraca
        juz do opluwania sie?
        • Gość: Z Re: Kolejne Walne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 01:53
          Myslę że trzeba założyć nowy wątek... a ten zostawić w spokoju. za dużo tu już
          się "wydaryzło"
          - A co do walnego to mam nadzieję, że zwyczajowo zarząd nie poda się do
          dymisji, rada nie powie że nie zdążyła się zapoznać, ale że przedstawione nam
          zostanie rzeczowe sprawozdanie z dokonań i plany.

          Do zobaczenia na zebraniu.
          • Gość: lokatorka Re: Kolejne Walne IP: *.bakernet.com.pl 17.07.02, 14:00
            Z duza uwaga (i przyznam z mieszanymi uczuciami)przeczytalam cala wymiane zdan
            i pogladow. Ale wracajac do ostatniego Walnego, na ktorym z przyczyn
            obiektywnych niestety nie moglam byc, chcialam sie dowiedziec, czy zostaly
            powiedziane jakies konkretne rzeczy (i chociaz troche rokujace nadzieje). I czy
            wiedza cos Panstwo na temat decyzji banku w sprawie hipoteki czastkowej.
            Generalnie, prawde powiedziawszy, czuje sie troche niedoinformowana w
            dzialaniach naszej spoldzielni. Informacje sa przekazywane w sposob lakoniczny
            i to tez dopiero jezeli zostanie postawione wszczesniej pytanie. A co jezeli
            nie zna sie odpowiedniego pytania? Wszystkich pozdrawiam.
            • Gość: ! Co dalej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 17:05
              Jak tu nie miec "mieszanych" uczuc??? Ciagle brakuje wiadomosci co z nami bedzie. Ciagle trudno pogodzic sie z
              doplatami, ktore siegna 700PLN/metr. I niewiele wiadomo o tym czy ktos bedzie chcial scigac KARTECH i VIRPRIM - a
              raczej wlascicieli tych firm - choc lustaracja wykazala, ze sa ku temu podstawy. Co zreszta i tak sami wiemy...
              Czy wiecie jak jest z wywiazywaniem sie przez ludzi z platnosci wobec spoldzielni - bylo przeciez takie grozne pismo
              - i chyba na nim sie skonczylo. Czesc ludzi nie placi czynszu, nie mowiac o doplatach wyliczonych w kwietniu. Z tego
              co wiem - poprzedni Zarzad nie kwapil sie do placenia - choc kase za grudzien chetnie wzial. Bez komentarza.
              • Gość: Naiwny Zaległości w opłatach IP: 217.153.90.* 05.09.02, 18:37
                Dziś o 12 SPEC odciął ciepłą wodę. Zaległości w opłatach eksploatacyjnych
                sięgają 98 tys. PLN! Około 50% osób nie płaci czynszu, np. Apteka ma zaległości
                na 18 tys...
                Zostaliśmy oszukani, co nie znaczy, że wolno nam oszukiwać siebie nawzajem. Czy
                dopiero jak wyłączą zimną wodę, gaz i prąd zalegający z czynszem pofatygują się
                zapłacić za to co z czego korzystali? Czy to fair po raz kolejny (wcześniej nie
                zapłacili za drzwi, nie zrobili dopłat) być kredytowanym przez uczciwie
                płacących czynsz?
                Ciekawe tylko czy od tych zalegających z opłatami ktoś wyciągnie karne
                odsetki???
                Do następnego wyłączenia.
                • Gość: lokatorka Re: Zaległości w opłatach IP: *.bakernet.com.pl 10.09.02, 09:36
                  W nawiazaniu do poprzedniej wypowiedzi chcialam sie tylko dowiedziec
                  (najchetniej od tych, ktorzy maja zaleglosci w oplatach) na co licza tacy
                  ludzie i czy nie zastanawiaja sie, ze nie robia nikomu na zlosc poza soba?
                  Domyslam sie, ze maja satysfakcje z tego jacy sa cwani i madrzy nie placac
                  czynszu, tylko ciekawe kiedy zrzednie im mina? Moze jak pewnego zimowego dnia
                  obudza sie w wyziebionym mieszkaniu i po ciemku beda sobie chcieli zrobic
                  goracej herbaty, ale niestety nie bedzie z czego? I ile wydadza na lekarzy?
                  Moze powinni zrobic wstepna kalkulacje co im sie bardziej oplaca - wykupowanie
                  lekarstw czy zwyczajne cieplo i swiatlo w domu?
                  • Gość: Naiwny Re: Zaległości w opłatach IP: 217.153.90.* 10.09.02, 19:25
                    Mam nadzieję, że zapowiedzi Zarządu o pozbawieniu niepłacących lokatorów
                    wszystkich mediów spełnią się (mimo tego, że ciepła woda ma do wrócić jeszcze
                    dziś). Nie mogę zrozumieć, jak można korzystać z wody, prądu, wywożenia śmieci,
                    ochrony - i mieć w nosie płacenie czynszu. I mieć w nosie wszystkich, którzy
                    mimo tych cholernych dopłat, które nas czekają płacą czynsz, bo chcą spokojnie
                    mieszkać i nie muszą liczyć na to, że inni naiwni za nich dopłacą. Chętnie
                    dowiem się komu nie warto mówić "Dzień Dobry" - bo na to nie zasługuje i
                    zachowuje się dokładnie tak jak "ekipa Gawlika i Bielickich."
                    Tak samo sprawa wygląda z Apteką i niepłacącymi właścicielami lokali - czy nie
                    zarabiają na swej działalności, także na nas - dzięki którym mogą korzystać z
                    dostępu do mediów???
    • Gość: Lokator A w spółdzielni historia kołem się toczy... IP: *.waw.cdp.pl 12.09.02, 10:27
      Na walnym było pięknie, Zarząd pracuje za grosze, Rada nie bierze nic,
      a tym czasem w lipcu były podwyżki dla zarządu,
      rada bierze stałe comiesięczne,
      wprowadzono ryczałty samochodowe,
      zwrociki za delegacje służbowe,
      Urbańska (Rada Nadzorcza) wciągnęła swojego męża na doradcę prawnego
      spółdzielni (odpłatnie oczywiście)
      Zmysłowska podobno pije,
      A jak trzeba do SPEC zapłacić to nie ma z czego...
      Dopłacić trzeba, bo wam wszystko wyłączymy (ciekawe czy prąd też - ja mam umowę
      ze STOEN a nie z SBM)

      A w dodatku dowiedziałem się, że już nie 350 zł/m2 do PKO S.A. w Łowiczu ale
      jeszcze 250zł/m2 do PKO BP w Warszawie - (600 ZŁ dopłaty za każdy m2 dopłaty) -
      a wszystko to jeszcze zanim przystąpimy do aktu.

      Skoro wpłacimy TYLE PIENIĘDZY to spółdzielnia będzie miała czyste konto.
      A czy lokale nie sprzedane będą naszą własnością????????????????????????

      Czy widzieliście ostatnio jakieś ogłoszenia?
      Czy ktoś wie że mamy wolne lokale?
      Czy wiecie ile tych lokali?
      I po jakiej cenie są oferowane?

      Ja już nie mam skąd brać, zapożyczyłem się w całej rodzinie i u znajomych, żeby
      być "na bieżąco" a oni do mnie że jeszcze 600 zł/ m2

      Czy nie można sprzedać tych wolnych powierzchni?????

      Czy oprócz ciągle nowych sensacji na temat byłego zarządu, wykonawców, są
      prowadzone inne działania?

      Ale sami sobie wybraliśmy... co nie.
      • sloggi Re: A w spółdzielni historia kołem się toczy... 12.09.02, 11:01
        Otóż wiem, że ogłoszeń o najmie lokali użytkowych nigdzie nie było.
        Czy coś wiadomo, na poruszony wyżej temat o Telekomunikacji ?
        Czy w przypadku apteki istnieje termin windykacja ?
        Kiedy cały blok zostanie dokończony i zasiedlony ?
        • Gość: Lokator Do: Sloggi IP: *.waw.cdp.pl 12.09.02, 12:04
          Popieram kolegę/koleżankę...
          - jeżeli SBM nie radzi sobie z apteką, to może czas na zmiany...
          - a jak ogłoszeń nie ma, może to być oznaką świadomego działania...
          nie sprzedawać lokali, ściągnąć pieniądze od ludzi,
          a lokale na koniec sprzedać ze zniżką...

          Moim zdaniem:
          Do tej pory nieudolne działania SBM miały wytłumaczenie w "złych" poprzednikach
          i "złodziejskich" wykonawcach, Ciekawe jakież to tym razem będą tłumaczenia
          nieudolności SBM wobec członków.

          • Gość: Wściekła Re:Drodzy Sąsiedzi IP: *.pzuzycie.pl 13.09.02, 15:28
            Ludzie, czy Wy nie zdajecie sobie sprawy, że obecne władze spółdzielni (tak jak
            poprzednicy), dążą do tego aby wzbogacić się naszym kosztem. Sprzedaż lokali
            jak doskonale wiemy nie jest prowadzona. Spółdzielnia dąży do tego aby obecni
            lokatorzy sfinansowali całą inwestycję (wpłacając na konta banków u których
            zaciągnięto kredyty). W momencie podpisania aktu notarialnego, przestaniemy być
            członkami spółdzielni. W takiej sytuacji do pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży
            pozostałych mieszkań, żaden z mieszkańców (będący już właścicielem swojego
            mieszkania)nie będzie miał prawa, choć pieniądze te powinny być rozdzielone na
            pomiędzy Nas, według metrów kwadratowych, aby zwrócić część kosztów
            poniesionych podczas wpłacania wszystkich uchwalanych dopłat do metra.
            Ciekawa jestem, jakie więc plany mają władze spółdzielni w związku z tą
            kwestią. Bo dla mnie tłumaczenie zarządu, że może stworzymy Fundusz remontowy
            (w nowym budynku!?) na kwotę kilku milionów złotych, jest totalną pomyłką i
            wręcz paranoją.
            Przed kilkoma dniami zasięgnęłam porady prawnika, przedstawiłam mu całą
            sytuację, i zostałam oświecona, że terazniejsze działania spółdzielni to
            ewidentne złodziejstwo. A żądanie od nas wpłat na poczet banków(warunek
            przystąpienia spółdzielni do aktu), które udzieliły kredytów jest niezgodne z
            prawem, i w każdej chwili może zostać zaskarżone do sądu z powództwa cywilnego
            przeciwko Spółdzielni i Bankom. Sprawa taka jest w 100 % wygrana.

            Nawiązując do ciepłej wody, to członkowie zarządu muszą być kompletnymi
            kretynami, aby chociaż 1/10 wpływu z czynszów nie wpłacać systematycznie do
            STOENU, wtedy nikomu nie przyszłoby do głowy aby odłączać wodę.
            • Gość: Lokatorka Re:Drodzy Sąsiedzi IP: *.daewoo.com.pl / 172.17.7.* 16.09.02, 10:35
              Droga koleżanko
              Podpisanie aktu notarialnego wcale nie pozbawia nas członkostwa w spółdzielni. Aby przestać byc
              członkiem należy złożyć pisemną rezygnację z członkowstwa. Istnieje oczywiście niebezpieczeństwo, że
              takie sformułowanie znajdzie sie w akcie notarialnym (o ile jest to możliwe?) jednak jego treść
              przygotowuje zarząd z radą nadzorczą, na którą mamy chba jednak jakiś wpływ (zawsze możemy zwołać
              kolejne walne i ich odwołać).
              Jeśli chodzi o pieniądze uzyskane z ewentualnej sprzedaży pozostałych mieszkań po podpisaniu aktów,
              to kwestię tą również można rozwiązać odpowiednimi zapisami w akcie notarialnym. Rozwiazań może
              być kilka: tak jak napisałaś np rozdzielenie uzyskanych pieniędzy pomiędzy nabywców według metrów
              kwadratowych, lub zostawienie spółdzielni tych mieszkań i pieniędzy z ich sprzedaży a nabywcy spłaciliby
              tylko różnicę pomiędzy kredytami zaciągniętymi przez spółdzielnię (10 mln) a wartością tych mieszkań
              (trudno powiedzieć ile dokładnie mieszkań jest niesprzedanych: 25 - 29 po cenie 2,5 - 2,9 tys. zł mkw co
              daje kwotę między 3,5 - 5 mln zł).
              Nawiązując do poruszonej przez Ciebie sprawy nielegalności żądania przez spółdzielnię od nabywców
              dokonywania dopłat na rzecz banków, to jeżeli uzyskana przez ciebie informacja jest naprawdę pewna, to
              czy prawnik przekazał Ci informację jak powinien taki wniosek wyglądać a jeśli tak to nie pozostaje nam
              nic innego jak takie wnioski złożyć w sądzie i czekać na ich rozstrzygnięcie (w naszej sytuacji nie
              zaszkodzi to niczemu a może nam pomóc).
              • Gość: ROZGORYCZONA Re:Drodzy Sąsiedzi IP: 217.96.48.* 05.11.02, 20:35
                Nie rozumiem jednej rzeczy. skoro wszyscy wiedzą, że Zarząd to banda złodzieji
                i robi nas w piękne jajo, skubiąc jak grupę frajerów, to pytanie - na co my
                jeszcze czekamy ????? po co to całe bicie piany ????!!!! co pomoże takie
                babskie ględzenie na stronie ????? skoro wszyscy sa tacy odważni i fair w
                stosunku do innych lokatorów, to pytanie gdzie są ci nieuczciwi ??? ci co nie
                płaca czynszu etc ???? no gdzie ??? ludzie, czego sie boicie ???!!! sprawa jest
                oczywista i trzeba jak najszybciej ZŁOŻYĆ DONIESIENIE O POPEŁNIENIU
                PRZESTĘPSTWA DO PROKURATURY !!!!!!!!!!! NAJWYŻSZY CZAS, ŻEBY KTOŚ ZA TO
                WSZYSTKO BEKNĄŁ !!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Tomasz Działania zarządu ? IP: 62.29.211.* 17.09.02, 02:09
      Czy komuś wiadomo o jakichkolwiek konstruktywnych działaniach zarządu?

      Z informacji jakie mam jedyne działania to wyrywanie pieniędzy od członków,
      a nikt się nie zajmie pozyskiwaniem (jeszcze może nie) utraconych przychodów,

      Czytając ostatnie wypowiedzi, zgadzam się - ani zarząd ani rada nie podjęły
      żadnych działań w celu sprzedania czegokolwiek.
      Ale rada np. zobowiązała zarząd do "egzekwowania" zaległości etc.
      A o "skandalach" naszego bloku słyszy się nawet na wakacjach (nad morzem)
      rozmawiając z obcymi ludźmi (z Warszawy, ale z obcymi).

      A poza tym jak zauważyłem zmieniła się trochę kadra, nie ma miłej pani
      z "obsługi klienta" ani z pani księgowości, po prostu nie ma z kim tam
      porozmawiać, tylko: "Pan w jakiej sprawie - zapłacić czynsz, to ja przyjmę",
      przedtem, to poznawano mnie - jak zresztą 90% ludzi po imieniu i nazwisku,

      Jedyne co mi się nasuwa, to wniosek, że teraz to już nikt się nie łapie w tym
      wszystkim, a jak to już przerabialiśmy za poprzednich zarządów (i w naszym
      rządzie RP też) - najpierw trzeba zrobić wrażenie, dorwać się do "władzy" czyt.
      kasy, a potem dzielić, rządzić, i wciągać swoich.

      Ps. Czy ktoś może potwierdzić info. o pieniążkach łożonych na koszty działania
      spółdzielni - czy MY członkowe mamy w to prawo wglądu???
      Ja w Spółdzielni poczułem się na tyle chłodno przyjęty (przeszkadzałem w
      pogawędce w zamkniętym pokoju na końcu korytarza), że łyso już mi było
      przeszkadzać ponownie i się zapytać o te koszta.
      Pozdrawiam T.


      • Gość: Naiwny Re: Działania zarządu ? IP: 217.153.90.* 18.09.02, 14:46
        Konstruktywne jest chyba jedynie to, że wizja wstrzymania budowy, jaką przecież
        miała poprzednia ekipa nie została wprowadzona w życie (pamietam z Walnego w
        marcu absurdalne mówienie o kończeniu budowy w systemie gospodarczym...).

        Cała reszta nie jest niestety konstruktywna, bo jak można sprzedać lokale,
        których cena nie jest ustalona przekracza wartość rynkową o sporą kwotę.
        Przecież żadne próby sprzedaży powierzchni o nieuregulowanym statusie prawnym
        nie mogą zakończyć się sukcesem, no chyba, że Zarząd powie - sprzedajemy taniej
        niż chce rynek i gwarantujemy stałą cenę. Tylko to wiąże się z tym, że wszyscy
        ufundujemy nabywcom powierzchni użytkowej i wolnych mieszkań spory prezent -
        mnie osobiście nie podoba się ten wariant, bo niby dlaczego mamy sami ponosić
        koszty niegospodarności Gawlika, Bielickich i innych.

        A co do konstruktywności - to myślę, że warto zastanowić się nad:
        - zwołaniem Walnego i uzyskaniem informacji od Zarządu o obecnej sytuacji,
        inaczej plotki tylko nas straszą (może Walne warto zwoływać raz na kwartał?),
        - zamówienie wreszcie jakiejś wiarygodnej ekspertyzy prawnej dotyczącej dopłat
        i aktów not. (a tak właściwie nie wiadomo, co stało się z kasą zbieraną w
        listopadzie na ten cel - czy ktoś się z tego rozliczył?),
        - opracowaniem wzoru aktu, by nikt nie był zaskoczony, jak co do czego
        przyjdzie,
        - zdecydowaniem jak ma być z tymi wolnymi lokalami,
        - wyegzekwowaniem długów od niepłacących lokatorów i najemców lokali u. (to
        czyst anarchia, że można bezkarnie nie płacić przez 16 miesięcy czynszu i
        mieszkać sobie)
        - uprzątnieciem do końca tego, co jeszcze zostało z bałaganu,
        - usprawnieniem systemu ochrony - tak naprawdę śpiący w nocy strażnicy, brak
        szlabanu w garażu i możliwość swobodnego poruszania się po terenie o każdej
        porze tylko skłania do dokładania nam problemów z powodu włamań do samochodów
        czy ich kradzieży (odpukać) - tak naprawdę nie wymaga to wielkich nakładów -
        tylko nadzoru nad PORTOSEM i wyraźnego określenia tego, co mają robić a czego
        robić im nie wolno (np. spać i opuszczać wjazdu na parking - po co te wszytskie
        przepustki, jak i tak nikt tego nie sprawdza?),
        - opracowaniem jakiegoś przejrzystego planu działania na przyszłość oraz opisu
        tego co tak naprawdę się wydarzyło od 1998 roku na tej cholernej budowie i kto
        to zrobił (teraz jest tak, że wszyscy wiedzą wszystko - ale dokładnych
        informacji z datami, sumami, osobami ciągle nie ma),
        - pomyślenia o tym, kiedy złożyć wniosek do prokuratora i jak powinien być
        sformułowany - to co dziwi, to, że tak naprawde dotąd bierność wygrywa, i to
        dziwne, że prawie dwieście osób godzi się na to, by nie dobrać się winnym do
        skóry (bo na odzyskanie pieniędzy od nich to nie ma co liczyć),
        - ustaleniem jakiegoś pomysłu na normalne funkcjonowanie SBM, tak by chociaż
        administrowaniem tym całym bałaganem pozwalało nam być bezpiecznym, że w zimie
        będzie ciepła woda i kaloryfery, nie utoniemy w śmieciach i bedzie dobra
        ochrona (np. w Zielonym Z. jest ciepło, ochrona dba o parking, itd.), może
        warto spisać jakieś zasady funkcjonowania "życia wewnętrznego" i powiesić je na
        tablicach?
        - ...
        Czemu ktoś z Zarządu spokojnie z nami nie porozmawia - choćby TU?
        • Gość: Lokator Re: Działania zarządu ? IP: *.waw.cdp.pl 19.09.02, 12:33
          Witam ponownie,

          > Gość portalu: Naiwny napisał):
          (...)
          > Cała reszta nie jest niestety konstruktywna, bo jak można sprzedać lokale,
          > których cena nie jest ustalona przekracza wartość rynkową o sporą kwotę.

          No właśnie, Dlaczego by nie sprzedać tych lokali - trochę taniej - to mogłoby
          spowodować, że nie dopłacalibyśmy astronomicznych kwot o jakich chodzą słuchy.
          Ale, jak mi wiadomo, zarząd, jak i poprzednie nie podejmują takich działań - bo
          to nie byłoby "solidarnie" że "nowi" nabywcy nie zapłacą "po równo"
          Przecierz ważne jest żeby ktokolwiek cokolwiek zapłacił - a nie patrzeć jak
          będzie po równo,
          Nie zachowujmy się jak (bez urazy) chłopki i ciemniacy

          > Przecież żadne próby sprzedaży powierzchni o nieuregulowanym statusie prawnym
          > nie mogą zakończyć się sukcesem, no chyba, że Zarząd powie - sprzedajemy
          taniej

          (...)
          > bo niby dlaczego mamy sami ponosić koszty niegospodarności (...)

          ale czy pozostawanie w sytuacji - w jakiej jesteśmy - brak konkretnych działań
          i propozycji do banku - to nie jest JAWNE I BEZTROSKIE wyrzucanie naszych
          pieniędzy co miesiąc na ODSETKI do banków.

          Przez same te odsetki (w ciągu ostatniego roku) czyli czasu w jakim "nasze" 3
          ekipy zapoznawały się z sytuacją już grubo ponad 1,5 mln zł. (PONAD PÓŁTORA
          MILIONA ZŁOTYCH)

          LUDZIE PRZECIEŻ TO PO 7.000 (SIEDEM TYSIĘCY ZŁOTYCH) na mieszkanie!!!!!!!!!
          A to nie wszystko, przecież nie skończony budynek to też koszta - np. prąd
          budowlany, ogrzewanie (przecież nie sprzedale lokale też kosztują), inne
          wspólne koszta są dzielone na mniej osób.

          Za co, za to że nasze zarządy nie podjęły działań zmierzających do
          definitywnego załatwienia sprawy. Usiąść z bankami i się dogadać - z każdym
          dniem są na to mniejsze szanse - czas coś stracić, żeby coś zyskać...

          (...)
          > A co do konstruktywności - to myślę, że warto zastanowić się nad:
          > - zwołaniem Walnego i uzyskaniem informacji od Zarządu o obecnej sytuacji,
          > inaczej plotki tylko nas straszą (może Walne warto zwoływać raz na kwartał?),

          Szkoda czasu, Lepiej wziąść się wreszcie do roboty... Załatwić sprawę z bankami,
          sprzedać co jest....

          > - zamówienie wreszcie jakiejś wiarygodnej ekspertyzy prawnej dotyczącej
          dopłat i aktów not. (a tak właściwie nie wiadomo, co stało się z kasą zbieraną
          w listopadzie na ten cel - czy ktoś się z tego rozliczył?),
          Mało jeszcze ekspertyz, szkoda pieniędzy, a przede wszystkim czasu, każdy
          miesiąć to większa dopłata!!!!!!

          > - wyegzekwowaniem długów od niepłacących lokatorów i najemców lokali u. (to
          > czyst anarchia, że można bezkarnie nie płacić przez 16 miesięcy czynszu i
          > mieszkać sobie)

          Proponuję firmę windykacyjną...... lub np. sprzedanie co pokaźniejszych długów!!

          > przepustki, jak i tak nikt tego nie sprawdza?),

          PO co nam ta ochrona jak wszystkie furtki są otwarte, a sprzed Solarium zginął
          samochód (dobry, z alarmem)

          > może
          > warto spisać jakieś zasady funkcjonowania "życia wewnętrznego" i powiesić je
          na tablicach?

          Co, regulamin Mieszkańca??? - to nie ta epoka, a może bal (jakieś występy
          artystyczne) na cześć Gospodarza Domu?

          > Czemu ktoś z Zarządu spokojnie z nami nie porozmawia - choćby TU?

          Bo zarząd jest bezradny jak pijana owieczka we mgle.!!!!!!!! i nie ma pomysłu
          na poważne działania, Pełna niemoc!!!!
          • Gość: Naiwny Re: Działania zarządu ? IP: 217.153.90.* 19.09.02, 13:54
            Witam,
            Tak - z tymi odsetkami nie jest wesoło :(( choć przecież z PKO SA w Ł. się dogadali. Ktoś pisał wcześniej, że
            rozmawiał o tym, że domaganie się dopłat jest w sprezeczności z prawem - czy coś więcej możemy się dowiedzieć,
            bo wszyscy rozmawiają z prawnikami i wszystko wiedzą - ale tak naprawdę to tych wykładni tyle ilu prawników
            słyszało o sprawie...
            Natomiast będę się upierał, że warto ustalić pewne zasady sprzyjające naszemu bezpieczeństwu i spokojowi i tylko
            tyle - czy np. teren osiedla nie powinien być zamknięty i dobrze chroniony (np. sprawdzanie przepustek przy
            wjeździe na parking, ustalenie zasad parkowania przez gości, itd)?, to jest wykonalne prawie bez nakładó, trzeba
            tylko poinstruować ochronę - ale do tego potrzebne są jakieś ustalenia Zarządu?, administratora? - czy może nas
            wszystkich?
            To powinno być już dawno zrobione i wprowadzone w życie - bo wg mnie TO TERAZ jest jak w poprzedniej epoce, a
            dlaczego, bo:
            - panuje totalna anarchia - każdy może sobie wejść, wyjść, ekipy zostawiają bałagan - chociaż podobno teren miał
            być zamknięty;
            - bałagan i chamstwo (puszki po piwku na trawnikach, pety na klatkach, wyścigi w garażu o 1 w nocy (takie
            niebieskie uno) przy wtórze radosnych dźwięków muzyki niepoważnej "PUC, PUC, PUC" - ciekawe czy goście
            potrafią czytać, bo że nie znają się na zegarku to "widać, słychać i czuć" - są z miasta, co nie :((
            A wszystko to przy spacerującej\śpiącej IGNORUJĄCEJ ochronie - w końcu Ci ludzie dostają naszą kasę i myślę, że
            budzenie gości w kantorku na parkingu nie należy do moich obowiązków (w końcu zaczną ginąć samochody i z
            parkingu, nie tylko sprzed solarium - to jest przecież Bródno, zagłębie "młodej kadry" złodziej samochodów,
            pooglądajcie sobie klientów Solarium Galaxy i GT - to dla nich biznes, z tego żyją- a teraz w dodatku nie muszą jeździć
            na Mokotów po lepsze samochody, bo trochę się ich tu pojawiło).
            I wcale nie chodzi mi o czyny społeczcne i rządy jakiegoś nowego "Anioła", czy ustalanie jakiegoś regulaminu
            mieszkańca - chcę tylko wracać do domu i wiedzieć, że rano będę mógł pojechać do pracy tym samym autem, co dnia
            poprzedniego, nie chcę słyszeć ryków po północy, nie chcę tłumaczyć ekipom, które wykańczają mieszkania, że
            wiercenie i walenie o północy może komuś przeszkadzać - a na to wszystko ochrona nie reaguje.
            Nie chcę także, by w mieszkaniach oddanych w ramach spłaty długów wierzycielom przez KARTECH/VIRPRIM
            działały biura (bo wtedy mówienie o tym, że osiedle jest zamknięte jest fikcją a tak jest teraz).

            Jeśli tylko mnie to przeszkadza - to wsadzę sobie w buty to co jeszcze zostało z marzeń o spokojnym domu, nauczę
            się palić, by móc dorównać sąsiądom podróżującym ze mną windą, zacznę pluć na chodniki, założę sobie dobry
            wzmaczniacz i subwoofer, a może nawet niebieską antenkę?, obniże zawieszenie itp. a jeszcze chromowany
            wydech, kupię też bajerancki dresik, adidaski, przestanę się kłaniać sasiadom, zacznę drzeć się z balkonu po pijaku,
            nie będę płacił też czynszu, a śmieci wyrzucał przez okno. Myć też się nie będę - bo nie będzie pewnie jak, a w
            solarium dostanę kartę stałego klienta!!!
            Dyplom sprzedam i zrobię eksternistycznie zawodówkę w jeden rok. I wreszcie będę szczęśliwy, dorównam
            poziomem współziomkom i nie będę wyróżniał się swoimi naiwnymi wymaganiami.

            Poczytajcie sobie wątek Turreta i "Zielonego Zacisza" - oni też mają upadającego wykonawcę i masę kłopotów, ale z
            nimi rozmawia na forum administrator, nie żaden Anioł a niejaki Boliński, wszystko wyjaśnia, szanuje lokatorów, bo
            wie, że od nich zależy też jego powodzenie. I ludzie tam mają takie problemy jak zwrot klucza od kortu, czy kłopoty z
            parkowaniem pod oknami!!! A ochrona działa sprawnie - popatrzcie sobie przez okna. I nie kupili sobie tego po 3800 za
            m2 - a MY tak!
            A złoty Nissan Patrol pojawia się i odjeżdża z naszego parkingu - czy to ten sam, który stał swego czasu na
            Drewnianej??? Tylko kto nim jeździ - nie wiem... a może ktoś wie?

          • Gość: mieszkaniec Re: Działania zarządu ? IP: 195.136.95.* 20.09.02, 09:04
            Widzę, że Pan(i) Lokator ma mnóstwo pomysłów na rozwiązanie problemów
            Spółdzielni. Więc może czas by zwolnił się z pracy (o ile taką ma) i zatrudnił
            się w Spółdzielni (o ile jeszcze nie miał takiej okazji) i dogadał się z tymi
            bankami. Bo czas na krytykowanie wszystkich i wszystkiego to był rok temu a
            teraz jak ktoś ma tyle pomysłów to niech wprowadzi je w życie.
            • Gość: Lokator Do mieszkańca IP: *.waw.cdp.pl 20.09.02, 12:08
              Nie po to płacę co miesiąc czynsz, i wnioszę wszystkie dopłaty, żeby rezygnować
              z obcego źródła dochodów i ciągnąć od sąsiadów.
              Owszem mam parę pomysłów, owszem myślę, że potrafiłbym się dogadać - ale jest
              jeden problem, moje opinie i poglądy oraz sposoby w jaki chcę osiągać "wspólne
              cele" są krytykowane, gdy je przedstawiam.
              Codziennie w pracy spotykam się z dylematem "stracić - by zyskać" i wydaje mi
              się, że to całkiem słuszna koncepcja w czasach, gdy nikt nie kiwnie palcem w
              bucie bez marchewki (zaliczki, łapówki, etc.).
              Zresztą, gdy rozmawiałem z kilkoma osobami podczas ostatniego zebrania (łącznie
              z bardzo niemiłą i przemądrzałą panią lustrator - przyznano mi rację. Ale nie
              wszyscy.
              W zarządzie mamy 2 osoby a w radzie 3+2, a koncepcji jest 7 !!
              Więc jak się jednej osobie zasugeruje, i ta osoba "zgadza się" to spotyka na
              opór innych "działających w naszym imieniu i na naszą rzecz"!!!!!

              Stąd odpowiadając na pytanie kolegi "mieszkańca" eufemistycznie:
              - Nie mam czasu na głupoty!

              A gdyby się kolega pytał czemu, to odpowiadam:
              - Trzeba zwołać walne,
              - Zgłosić swoją kandydaturę,
              - pokazać swoje ryło
              - I tak dodacie mi do zarządu 2 pajaców,
              - do rady następnych 3 oszołomów
              - i ręce mam związane, (bo każda propozycja musi być poddana pod głosowanie)
              - a na osiedlu mnie palcami wytykać będziecie - szepcząc!

              Jednym zdaniem GDZIE KUCHAREK 6 TAM 12 CYCKÓW
              Demokracja nawet u pigmejów w kulturach pierwotnych się nie sprawdzała -
              wybierali sobie szamana, i nikt nie dyskutował nad jego decyzjami!
              • Gość: Lokator Ochrona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 08:27
                Czy ktoś może potwierdzić, czy to prawda, że od października nie będzie ochrony? Powód jak zwykle ten sam -
                zaległości w płatnościach wobec Portosa?
                • Gość: Lokator Re: Ochrona, Policja IP: *.waw.cdp.pl 02.10.02, 12:28
                  Ochrona zostanie zmniejszona do 2 osobników, szerokie wejście przy A będzie
                  zamknięte,
                  Wejście na teren będzie przez:
                  - brama "główna"
                  - furtka przy GT
                  - Garaż
                  Tyle zdołałem się "nieoficjalnie" dowiedzieć.

                  A ochroniarzy w ogóle już nie będzie widać, a co dopiero, żeby oni coś
                  zobaczyli.

                  Czy ktoś wie po co wczoraj (1.10.2002) wieczorem (19:20) była policja na
                  osiedlu?

                  • Gość: Naiwny Co słychać u sąsiadów? IP: 217.153.90.* 04.10.02, 18:23
                    Poczytajcie sobie wątek Turreta, myślę, że warto, by zobaczyć, że można jednak
                    wymagać zarządzania nieruchomością na nieco wyższym poziomie niż u nas.
                    A wszystko nie dalej, jak po drugiej stronie ulicy.

                    Zielone Zacisze Turret Poland - nowy watek...
                    • Gość: lokatorka Re: Co słychać u sąsiadów? IP: *.bakernet.com.pl 14.10.02, 11:52
                      Nawiazujac do powyzszego watku chcialam sie dowiedziec, czy nie zastanowila
                      Panstwa wysokosc kwoty za wywoz smieci od osoby. Domyslam sie, ze jej
                      niebotyczna wysokosc jest czyms spowodowana - pytanie tylko czym?
    • Gość: Lokator Zwierzęta IP: *.crowley.pl 11.10.02, 10:19
      Kocham zwierzęta, ale trzymanie psa w bloku to z pewnością dla tego psa udręka,
      a najgorsze w tym wszystkim są psie ODCHODY na naszych nowiutkich trawnikach.


      Idzie sobie taki sąsiad z pieskiem rano, piesek się załatwi i wszyscy są
      zadowoleni - a w gówno wdepnie kto inny.

      Już nie mówiąc o zwierzęcych zachowaniach co niektórych lokatorów i ekip
      wykańczających (wczoraj byłem świadkiem oddawania moczu w koszu na śmieci,
      już nie mówiąc o zaszczanych i zastawionych pustymi puszkami po piwie zejściach
      do garażu podziemnego.!!
      Czy tak jak ja nie moglibyśmy wszyscy zwracać na to uwagę - inaczej nasze
      osiedle już za parę miesięcy nie będzie się różniło od innych (SLUMSÓW) w
      okolicy. LUDZIE, PRZECIERZ TO NASZE WSPÓLNE - a nie NIECH SIĘ INNI MARTWIĄ!!!

      na chamstwo trzeba reagować!
      • Gość: naiwny Re: Zwierzęta - w obronie honoru... IP: 217.153.90.* 11.10.02, 15:20
        Pozwolę sobie w imieniu mojego psa wypowiedzieć się co do dręczenia zwierząt -
        otóż wygląda na wielce zadowolonego :-) Natomiast CAŁKOWICIE zgadzam się co
        przedmówcą, co do załatwiania się piesków na trawnikach. Swojego psa NA SMYCZY
        wyprowadzam poza obręb osiedla. Wszyscy właściciele czworonogów podpisywali
        oświadczenia o tym, że będą pilnować tego, by psy nie załatwiały się w obrębie
        naszej nieruchomości. Wydaje mi się, żę należę do nielicznych, którzy tego
        przestrzegają, i nie chciałbym (ani mój pies, który szybko zorientował się o co
        chodzi) ponosić zbiorowej odpowiedzialności i być potępianym, bo to nie psy są
        winne - TYLKO GŁUPI i BEZTROSCY właściciele.
        Pewnie to sprawa dla naszego administratora - może warto przypomnieć leniwym
        właścicielom, że odpowiadają za swoje psy i gdy te nabrudzą powinni posprzątać.
        Co do innych spraw - to powinny być egzekwowane przez ochronę. Warto popatrzeć
        sobie, oprócz wymienionych spraw, na to jak wygląda droga pożarowa - po
        ostatnich dokonaniach ekip budowlanych lekko przybrudzila się zaprawa, nie
        mowiąc o tym, że każdy postój większego pojazdu kończy się sporym wyciekiem
        olej, i tlustą plamą. NIe mówiąc o uszkodzonych drzwiach wejściowych, windach,
        ubrudzonych ścianach, paleniu w windach... Ale cóż, w tym kraju palenie w
        publicznych miejscach, plucie, hałasowanie po nocy, kucie ścian w niedzielne
        poranki, wywalanie petów przez okna, parkowanie na trawie, basowe granie na
        parkingu i inne dziwne zachowania przeszkadzają mniejszości. Do której z dumą
        chce się zaliczać. Ale nie liczę na nic więcej poza tym, że może jednak w tym
        miejscu będzie nas więcej.
        • Gość: Naiwny Wniosek do prokuratury IP: 217.153.90.* 04.11.02, 10:46
          Na czerwcowym walnym byla mowa o składaniu wniosku do prokuratury w
          listopadzie - czy ktoś coś na ten temat wie?
          • Gość: nie-naiwny Re: Wniosek do prokuratury IP: 217.96.48.* 05.11.02, 20:17
            Żadnego wniosku do prokuratury nie będzie. Tylko głupole mogą sądzić, że Zarząd
            złoży doniesienie do prokuratury na swoich kolesiów. Przecież to jedna wielka
            szajka. Zobaczcie jak daleko podobna jest sytuacja do tej z czasów Prezesa
            Andrzeja G. Ponownie, mąż świadczy obsługę prawną Spóldzielni, a żona pilnuje
            interesu w Radzie Nadzorczej. Czy nie przypomina to już przećwiczonego układu?
            Jednak tym razem oboje dodatkowo "zakotwiczeni są" w Krajowej Radzie
            Spóldzielczej i Bóg raczy wiedzieć gdzie jeszcze! Po wyczynach całej
            grupy "przy korycie" widać, że czują się niezwykle mocno i bezkarnie. Przecież
            w sierpniu miało być zwołane Walne, a we wrześniu miało zostać złożone
            zawiadomienie do prokuratury. Przecież pani lustrator nie "biła piany po
            próżnicy". Minęły miesiące i nic. Czy ktoś odważył się wystąpić do Zarządu w
            tej sprawie? Przecież tak naprawdę, to "nasz Zarząd", a jednocześnie członkowie
            Rady Nadzorczej, niezgodnie z prawem pełnią swoje funkcje. A ile zarabiają? Czy
            ktoś to wie? Miało być lepiej. Jest tylko później, drożej i równie
            beznadziejnie. Dla tych co tu zaglądają mam propozycję- przejrzyjcie trochę
            tekstu na forum. Zobaczycie do czego może doprowadzić bezczynność wobec
            oszustów. Przy takim podejściu "demokratycznej większości" może być już tylko
            gorzej. Obawiam się, że najgorsze jest jeszcze przed nami, bowiem celem tej
            paczki jest doprowadzenie Spółdzielni do upadłości! A to nastąpi jak wyciągną
            od nas wszystkie pieniądze. Dopóki będziemy płacić nowe haracze, bedziemy
            zwodzeni rychłym przewłaszczeniem. Przecież już zebrano dane do AKTÓW, rzekomo
            NOTARIALNYCH i dalej nic. Naiwni dostrzegli w tym przełom i czekają bezczynnie
            aż nastąpi.
            Było tutaj nudno. Myślę, że zacznie się prawdziwa burza.
            • Gość: Naiwny Re: Wniosek do prokuratury IP: 217.153.90.* 08.11.02, 18:41
              Akt aktowi nie równy - akty na Stryjeńskich zawierały podobno jedno zdanie o tym, że akceptuje się
              rozliczenie budowy i nie będzie się dochodzić niczego od SBM. Czy teraz też tak będzie?
              Wątpie, czy jakakolwiek burza się zacznie - tak naprawdę to zwycięża bierność i bezkarność - bo przecież
              w Zarządzie, Radzie jest w sumie kilkanaście osób - a liczba oddanych lokali to blisko 200! Więc tak
              naprawdę to wszyscy przez zaniechanie godzą się na bałagan i łamanie obietnic dotyczących wniosku do
              prokuratury.
              Może oprócz wniosku SBM warto ścigać poprzednich prezesów z prywatnego powództwa loaktorów?
              Chyba powołując się na KK nie trzeba ponosić dużych kosztów procesowych? Może jacyś światli
              prawnicy oświeciliby nas?
              • Gość: real Re: Wniosek do prokuratury IP: altea:* / 172.10.11.* 29.11.02, 18:38
                A po co te dywagacje kochany sąsiedzie. Proszę udać sie do Sądu Rejonowego dla
                Warszawy Mokotowa IX Wydział Ksiąg Wieczystych, który prowadzi Księgę Wieczystą
                Nr 209647 (nasza działka) i zobaczy Pan na własne oczy to, w co tak trudno było
                wspołnabywcom uwierzyć. Złożono tam już 27 wniosków o wpis do Ksiegi
                Wieczystej, 26 indywidualnych i jeden SBM ZM. Jak ma Pan na głowie jeszcze parę
                włosów to staną na przysłowiowego"dęba". Powiem tylko tyle, że są tam wnioski
                całego Zarzadu i Rady Nadzorczej oraz wszystkich klakierów z Walnych Zebrań.
                Myślę, że możemy dalej trwać w bierności. Pozdrawiam - realista.
                • kondra18 Re: Wniosek do prokuratury 02.12.02, 12:36
                  Prawde powiedziawszy przerazajace jest to co zostalo napisane powyzej. Niestety
                  prawda jest to, ze my lokatorzy spoczelismy troche na laurach wierzac, ze
                  dzialania zarzadu i rady nie beda dzialaly juz na nasza niekorzysc
                  (szczegolnie, ze sa oni takze takimi samymi lokatorami jak my - chociaz teraz
                  widac, ze sa lepsza kategoria).Moze wartoby bylo zwolac jakies zebranie czy
                  nawet Walne i zadac wyjasnien z ich strony. Niestety nasza slaboscia jest to,
                  ze jest nas (lokatorow)zbyt wiele osob, co prowadzi do braku mobilizacji,
                  szczegolne w konfrontacji ze zorganizowana grupa ok. 20 osob, ktora zalatwia
                  sobie mieszkania za pomoca pieniedzy z naszych kieszeni.
                  A moze warto byloby poinformowac szersze grono lokatorow o obecnej sytuacji
                  (czyli, ze jestesmy rolowani az milo przez ludzi, ktorych sami wybralismy).
                  • Gość: . [...] IP: 217.153.90.* 02.12.02, 14:59
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: lokator Re: do prezesa Wojdaka IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 03.12.02, 10:53
                      Najprościej opluć innych. Tym prostym zabiegiem pozbywamy się zarzutu, że nic
                      nie robiłem - "przecież miałem związane ręce". Stara śpiewka, zdarta płyta.
                      Brak mi w tym wypracowaniu, którym zostaliśmy obdarowani działalności panów
                      Stryjczyka, Jabłońskiego, Grodzkiego, Truchla i oczywiście pana panie prezesie.
                      Pan też odpowiada za fakt zaniechania sprzedaży lokali mieszkalnych oraz
                      użytkowych a tym samym podniesienia wartości mieszkań. Spółdzielnia dysponuje
                      majątkiem, który należałoby spieniężyć i dopiero wtedy podać ostateczną cenę
                      m2. Dlaczego pan oszukuje lokatorów w sprawie dopłat? Sprzedajmy lokale i
                      dopiero wtedy podsumujmy bilans zysków i strat (a przez rok nie sprzedano nic),
                      a nie krzyczmy i opluwajmy bo to nikomu to nie służy. Ciągnięcie takiego stanu
                      dalej zwiększa nam koszty mieszkań a zgodnie z prawem to pan odpowiada za
                      sytuację w Spółdzielni i za jej kondycję finansową. Niech pan nie podpiera się
                      spawozdaniem biegłej zrobionej na zamówienie (było kilka sprawozdań) tylko po
                      męsku postawi sprawę: nie nadaję się na to stanowisko. Nie zostawił pan pracy
                      dla ratowania bliźnich tylko stracił pan pracę w banku. To tak dla
                      przypomnienia wszystkim poszkodowanym historii pana prezesury.
                      • Gość: potencjalny klient Re: do prezesa Wojdaka IP: 194.9.223.* 03.12.02, 19:59
                        Gość portalu: lokator napisał(a):

                        > "Pan też odpowiada za fakt zaniechania sprzedaży lokali mieszkalnych oraz
                        > użytkowych a tym samym podniesienia wartości mieszkań. Spółdzielnia dysponuje
                        > majątkiem, który należałoby spieniężyć i dopiero wtedy podać ostateczną cenę
                        > m2. Dlaczego pan oszukuje lokatorów w sprawie dopłat? Sprzedajmy lokale i
                        > dopiero wtedy podsumujmy bilans zysków i strat (a przez rok nie sprzedano nic)
                        (...)

                        Nie zgadzam się z tym, co Pan napisł. Kilka miesięcy temu próbowałem nabyć
                        mieszkanie w Spółdzielni Ziemi Mazowieckiej. Chyba nie liczy Pan na to, że ktoś
                        przy zdrowych zmysłach zdecyduje się na zakup własnego "M" po nieustalonej, ale
                        na pewno wysokiej, bo obciążonej kredytami cenie, z obciążoną hipoteką i na
                        rozbabranym placu budowy.

                        Na przeciwko Waszej inwestycji, w Energomontażu, stoją mieszkania po 2600 zł za
                        1 metr2. I to z pocałowaniem ręki.

                        Teraz dziękuję Opatrzności, że nie kupiłem mieszkania w Pańskiej Spółdzielni.
                        • Gość: @ Re: do prezesa Wojdaka IP: proxy / *.natned.com.pl 05.12.02, 09:57
                          Panie Prezesie (jeżeli rzeczywiście te wiadomości do Pana docierają),
                          nadchodzi chwila prawdy, powinien Pan czuć na sobie uważny wzrok ludzi
                          zdeterminowanych, którzy wiele już stracili. Jeżeli gra Pan uczciwie, zyska pan
                          szacunek, ale jeżeli nie.... odpowiedzialność się nie rozmyje... bo - że tak
                          powiem - jest Pan w zasięgu. Jest Pan w specyficznej sytuacji, bo juz Pan nie
                          będzie ludziom obojętny, jeżeli gra Pan uczciwie - w co wierze (zreszta nie
                          tylko ja) - to ludzie nie zapomną kogoś kto uratowal ich od calkowitej klapy
                          kończąc budowę i dając ludziom akty własności, ale ludzie też nie zapomną kogoś
                          kto w krytycznym momencie wykorzystal ich zaufanie.
                          Życzę nam wszystkim abyście Pan i Pani Viceprezes okazali się silnymi ludźmi.
                          • Gość: . Cenzura watku? IP: 217.153.90.* 06.12.02, 17:22
                            Oto wiadomość, która zniknęła - już bez niewygodnych nazwisk:

                            "Od roku wiadomo, że nas okradziono. Wiadomo kto to zrobił. Wiadomo było, że
                            będą dopłaty - ktoś bez naszej wiedzy wziął kredyty i nie oddał (najgorsze, że
                            mógł to zrobić wg Prawa Spółdzielczego).
                            Dlaczego nikt dziś nie ściga G., M., B., S., P,S., P., R., W., S. i pewnie
                            jeszcze kilku innych "przedsiębiorczych inaczej"? Młody B.mieszka sobie w
                            najlepsze - ma nas w nosie i nie ma pewnie tylu problemów co jacyś "złodzieje"
                            z Zarządu.

                            Czy wiadomo ile osób powiązanych z firmą W. i K. i innych podwykonawców
                            zamiast kasy dostało mieszkania - może to oni myślą, że jak nie płacili za
                            mieszkania - to i dopłat nie będą musieli robić? Wiadomo precież, że są tacy,
                            którzy za dowód wpłaty mają jedynie kwit KP - a nie potwierdzenie przelewu z
                            Banku. Widzicie tych "przedsiębiorczych inaczej" jak maszerują na Drewnianą z
                            walizkami pieniędzy i wpłacają je p. Dyr. Finansowej,
                            która tylko przypadkiem była żoną właściciela firmy wykonawczej?

                            Wiadomo było, że Zarząd będzie negocjował odroczenie spłat i walczył o zgode na
                            zwalnianie hipoteki i wydzielanie własności po spłacie kredytu. To wcale nie
                            było łatwe - ale się udało. Banki nie są instytucją charytatywną działającą w
                            obronie praw nawet najbardziej oszukanych lokatorów - po prostu chcą odzyskać
                            pieniądze - niezależnie czy zostały ukradzione - czy po bożemu przeznaczone na
                            budowę.
                            Oszczerstwa (a poczytajcie to co o Zarządzie wyżej napisano) rzucać łatwo - to
                            niewiele kosztuje. Sięgnąć do kieszeni, by w terminie zapłacić czynsz czy
                            dopłacić po 170zł/m w kwietniu lub spłacić kredyty - jakoś nie wszystkim się
                            chciało. Wiele razy pisano tu o tym, że ludzie potrafią mieszkać i kilkanaście
                            miesięcy nie płacić czynszu! Nie pamiętacie dzięki komu zawdzięczamy odcięcie
                            ciepła we wrześniu? Kto negocjował ze SPECem w tej sprawie? Wojujący - czy
                            Zarząd? Nikt jakoś nie potępia i nie wyzywa od złodziei nieuczciwych lokatorów.
                            Dlaczego Spółdzielnia musi ściągać należności na drodze sądowej? Teraz
                            złodziejami są Ci którzy wywiązali się z płatności i chcą mieć wreszcie spokój -
                            bo taki "interes życia" jak ten robi się tylko raz. Ot - tego racja kto
                            głośniej krzyczy?

                            W marcu jakoś nie było widać chętnych do stołka Prezesa - dlaczego nikt z
                            krzyczących nie zrezygnował z własnego etatu i nie poszedł do pracy w SBM? Bo
                            nikt inny by sobie nie poradził,nie dokończyłby tego całego bałaganu nie mając
                            pieniędzy. Czy to do nikogo nie dociera? Teraz fotel będzie ponownie do
                            objęcia. Jak już wylejecie wszystkie pomyje na ludzi, którzy starali się nas
                            uratowac, poświecili kawałek życia - to zastanówcie się kto będzie nowym
                            prezesem. Droga wolna. Tylko pamiętajcie co mówił prezes M. - "ja tu jestem
                            nowy, to przecież oni tak nakradli" - w to już nikt nie uwierzy.
                            Czy mieli dać akty, tym co nie płacą, nie chcą zrobić dopłat, nie chcą pomóc.
                            Fajnie stać z boku i zawsze mieć muchy w nosie, wierzyć w spiskową teorię
                            dziejów.

                            Nie pamiętacie już pomysłów, by budowa stanęła w lutym (czy była kończona
                            systemem gospodarczym!!! jak chciał nasz "ekspert" podatkowy), nie pamiętacie
                            jak wydzielać lokale chciano już rok temu, gdy był odbiór tylko jednej klatki
                            bez patrzenia na tych, którzy oglądali stan surowy i zastanawiali się czy w
                            ogóle zamieszkają? Ciągle chciano też naciągać kolejnych naiwnych, nie robić
                            szumu - tylko sprzedawać te wolne mieszkania... Szkoda, ze taka krótka ta
                            ludzka pamięć.

                            Od dawna wiadomo było, że aby dostać akt notarialny trzeba spełnić kilka
                            warunków (oczywiście mało przyjemnych):
                            - nie mieć zaległości w czynszu
                            - dopłacić 170pln/m (dopłata wiosenna)
                            - spłacić kredyty w Pekao SA i PKO BP - 600pln/m.
                            Nikt wtedy nikomu spotkania z notariuszem nie będzie bronić.

                            To bolesne - ale dostatecznie długo wiadomo, że innej drogi nie ma by się z tym
                            pogodzić. I żaden krzyk nie pomorze. Przecież jasno w marcu mówiono o tym, że
                            wobec zaległości, długów itd. SBM może upaść. Co wtedy - władza Syndyka?
                            Czy wolicie płacić Zarządowi teraz - czy Syndykowi - wybierzcie sami. Syndyk
                            będzie pracował też za nasze pieniądze - tyle, że większe i naprawdę nie będzie
                            mu zależało na nikim, poza zabezpieczeniem interesów Banków i instytucjonalnych
                            wierzycieli.
                            To tyle - może tylko ciszej nad tą trumną.
                            I nie wsadzajcie do niej tych - co na to nie zasłużyli."


                            Ocencie sami, czy trzeba to było zdejmować? Jak widać są tacy, którzy potrafią
                            szybko i skutecznie usuwać niewygodne dla siebie informacje. Może lepiej
                            zastapić wszystkie wiadomości takimi fajnymi nawiasami - wtedy wolność słowa
                            będzie naprawdę absolutna?

                            Czy nie mamy prawa rozmawiać sobie o tym, że ukradziono nam dorobek życia?
                            Przecież mamy podpisane przez nich umowy, pisma ze Spółdzielni - jakoś chętnie
                            używali do tego swych podpisów i pieczęci. Jeśli wszystko było OK, czują się
                            teraz pomawiani - to dlaczego teraz jest tak źle? Czy naprawdę wszystkiemu
                            winny jest obecny Zarząd?
                            Dlaczego uciekli z kasą w czerwcu 2001 - zanim cała sprawa została nagłośniona,
                            dlaczego zamiast informować nas rzetelnie o tym jak jest źle wysyłali
                            uspokajające listy (czy mamy tu przypomnieć ich treść - pamiętacie kto je
                            podpisywał?)
                            Jeśli dziś mogą skutecznie starać się o usunięcie nieprzyjemnych dla nih
                            wiadomości - niech mają odwagę polemizować. Przecież potrafili wyciągnąć rękę
                            po nie swoją własność, wyprowadzić kredyty, nie płacić za mieszkania, itd.
                            Posuwanie się (nie pierwszy raz) do metod zamykania ust, zastraszania tych,
                            którzy naprawdę ponieśli największy ciężar tego bałaganu nie jest przyzwoite.

                            Czy ktoś liczy na to, że sprawa przyschnie, zapomnimy lub przestraszymy się.
                            Po prostu domagamy się wyjaśnienia wszystkich spraw SBM i ukarania winnych.
                            Nie może być tak, że spłacimy te kredyty i na tym się skończy cała sprawa - a
                            osoby, które do tego doprowadziły będą spokojnie korzystać z naszej krzywdy.

                            TYM BARDZIEJ czekamy na wniosek do prokuratury. I niech nikogo nie dziwi, że
                            uciekanie się do metod rodem z poprzedniej epoki nie będzie podgrzewało
                            nastrojów.
                            Więc - co myślicie o cenzurze?
                            • Gość: niedoszły lok. sprzedaż mieszkań IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 18:32
                              Był czas (2 lata temu) że chciałem kupić mieszkanie u Was. Na moje szczęście
                              panie z działu sprzedaży robiły to bardzo nieudolnie. A dodatkowo po przeciwnej
                              stronie ulicy (Zielone Zacisze) budowa rosła w oczach i tam jak zobaczyli że
                              interesuję się zakupem mieszkania to już nie mogłem się od nich odczepić dopóki
                              nie dokonałam zakupu. I gdy u Was było 2600 u nich 3400 a teraz słyszę że nie
                              wiecie czy ostatecznie zapłacicie 3880 czy więcej.

                              PODZIWIAM STOICKI SPOKÓJ Z JAKIM POZWALACIE NA TAKIE DZIAŁANIA. CZY WAS STAĆ
                              ŻEBY FINANSOWAĆ TYCH CO WAS OSZUKUJĄ. CZY NIE LEPIEJ ZJEDNOCZYĆ SIĘ W SŁUSZNEJ
                              SPRAWIE? CZY CZYTACIE WĄTEK WAR INWESTU? TAM LUDZIE PODJĘLI WALKĘ BĘDĄC W DUŻO
                              GORSZEJ SYTUACJI I NIE TRACĄ NADZIEI. WEŹCIE Z NICH PRZYKŁAD I NIE DAJCIE SIĘ
                              WIĘCEJ KOŁOWAĆ.
                              • Gość: jeruba Re: sprzedaż mieszkań IP: *.spray.net.pl 07.12.02, 09:36
                                Myślę, że teraz w końcu będzie się można zabrać, za sprzedaż mieszkań. W końcu
                                po dopłatach cena będzie już finalnie znana i kupującemu będzie można
                                powiedzieć jak sytuacja wygląda finalnie. CO prawda to troszku sporo jak
                                na "Prażke" tak mawia mój kolega z Powiśla ale żyć się da. A co do nadziei
                                udało się ją zachować i wykorzystać najlepiej jak mozna było. Lepiej się walczy
                                jak masz akt własności notarialnie poświadczony. A co do atrakcyjności co tu
                                dużo gadać najładniejszy budynek na "Prażce" i już i mimo sporej ceny powinno
                                się resztę mieszkań sprzedać. Zielone Zacisze kołchoz jakich mało, Energomontaż
                                też gigantyczne blokowisko. A u nas mała enklawa.
                                A co do walki to mimo wszystko mam nadzieję, że paru kolesi zaliczy
                                prokuratora. A szanownych lokatorów pozdrawiam, ciepło tych którzy przyczynili
                                się do pozytywnego przebiegu sprawy, a zimno tych którzy nie płacili opłat i
                                źerowali na poczuciu obowiązku i uczciwości innych.
                                Myślę, że osiągneliśmy dużo budowę udało się zakonczyć, można się już od dawna
                                meldować, teraz można przystępowac do aktów własności. A że kosztowało więcej
                                niż miało kosztować, może to bolesne co powiem ale posprzątanie też kosztuje. I
                                nie jest to moje bierne godzenie się z sytuacją, która była, pewnie jeszcze
                                trwa. Po prostu pragmatyzm życia. Nie wierzę, że gdybym wszczynał zadymy,
                                niepłacił i wyprawiał jakieś pieniackie akcje udałoby się zakończyć budowę
                                pozytywnie.
                                • Gość: nieznany Enklawa?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 15:40
                                  Enklawa z widokiem z jedej strony na Ratusz, z drugiej na Kondratowicza a z
                                  trzeciej najpiekniejszy z widoków na obskurny garaż. Z najbardziej eleganckimi
                                  odgłosami (silników i alarmów) oraz zapachami (spalin). Wejscia do mieszkań
                                  prosto z pięknych korytarzy usytuowanych na zewnątrz budynku (odśnieżanie
                                  wycieraczki jest dziś luksusem).
                                  Parę miesięcy po zasiedleniu brak numerów n a drzwiach (fajna zgaduj zgadula
                                  gdzie mieszka ten którego szukam albo czy to są moje drzwi czy sąsiada) Super!
                                  Rzeczywiście jest to najbardziej oryginalny budynek w całej okolicy nie
                                  znajdziesz lepszego. Plany architektoniczne zapewne pochodzą z końca lat 60-
                                  tych po lekkich retuszach. A do tego zabójcza cena (do dziś nie znana);
                                  obsikane przez ludzi (dość szybko patrząc na wiek budynku) wjazdy do garaży.
                                  Trafne określenie - Prażka. Rodem ze Stalowej, widoki i zachowanie tylko cena
                                  nie ta.
                                  Kompletnie nie ma porównania do Was ten kołchoz z Zielonego Zacisza (trawniki,
                                  wspólne sadzenie drzew, uporządkowany plac zabaw, kort tenisowy i garaż pod
                                  budynkiem). Znana stała cena przy podpisywaniu umowy (nie ma porównania z
                                  loterią w Spółdzielni Waszej - dziś 3880 za metr a za miesiąc jeszcze nie
                                  wiadomo ile). A czyste buty nie chcą się brudzić na równie czystym chodniku. A
                                  prąd i ogrzewanie zarówno w Energomontażu jak i w Zielonym Zaciszu wyłącza się
                                  samemu bo tak jakoś ani SPEC ani STOEN nie chcą tego robić sami.

                                  Lepiej się kłócić i z zazdrości głupio krytykować innych prawda?
                                  Nie potraficie sami walczyć o swoje (sami dopuściliście do tej sytuacji w
                                  której się znajdujecie więc dlatego chcecie zaszkodzić innym).

                                  Ale każdy kto ma oczy najlepiej widzi różnice i wcale nie trzeba ich wszystkich
                                  podawać.
                      • Gość: real bez amnezji Re: do prezesa Wojdaka IP: altea:* / 172.10.11.* 09.12.02, 19:12
                        Pan Prezes, chyba trochę nieskromnie i zupełnie bezzasadnie, "popełnił był"
                        hymn pochwalny na swoją cześć. Nie można tego pozostawić bez odpowiedzi.
                        Dojdzie do tego, że nieznajacy sprawy, gotowi będą w to uwierzyc i co gorsza
                        słać nam gratulacje, że udało nam się odkryć takiego tuza. Ale do rzeczy.
                        Oto rewelacje p. Prezesa.

                        "Od roku wiadomo, że nas okradziono. Wiadomo kto to zrobił".

                        Rok temu wiedział o tym tylko Pan Panie Prezesie, bowiem pracował Pan już wtedy
                        w biurze Spółdzielni. Nam ujawnił Pan to dopiero na Walnym 8.01.2002 r. Ale to
                        też było bez żadnych szczegółów, żadnych nazwisk. Była tylko mowa o tym, że są
                        podsatwy do tego żeby stwierdzić, że były nadużycia. Tylko tyle. Proszę nie
                        robić ludziom wody z mózgu.

                        "Wiadomo było, że będą dopłaty".

                        Niestety nie mówi Pan prawdy, albo dosadniej mówiąc Pan po prostu kłamie,
                        bowiem już ponad rok temu, w lipcu 2001 r. bank PKO BP wyraził zgodę
                        na "bezciężarowe wyodrebnienie samodzielnych lokali i przenoszenie praw
                        własności na nabywców. Bank zwolni obciążenie, gdy Spółdzielnia wyodrębni
                        oddzielną, nieobciążoną księgę wieczystą, na której zostanie zabezpieczony
                        kredyt". Podobnie z Kredyt Bankiem. Natomiast Pan przez cały rok negocjował z
                        PeKaO S.A. Początkowo nie było mowy o dopłatach lecz o kredycie w tym banku (WZ-
                        8.01.2002 r.). Przez cały rok Pan prowadził negocjacje z tym bankiem o
                        rozwiązanie takie same, jak z pozostałymi bankami. Najpierw w negocjacjach z
                        bankiem razem z Panem brali udział mec. Ż i Prezes M., później tylko mec. Ż.
                        Następnie Pan i mec. U. Do takiego rozwiązania (jak z PKO BP) z tym bankiem
                        zobowiązało Pana WZ w czerwcu br. A Pan co? Nie tylko, że nie uzyskał Pan nic w
                        negocjacjach z tym bankiem, to jeszcze utracił Pan to, co już zostało
                        osiągnięte. Ugody jakie Pan zawarł są jawnym działaniem na naszą szkodę.
                        Zgodził się Pan na dopłaty, pozostając z niesprzedanym majątkiem o wartości
                        ponad 24 mln zł (licząc po cenach jakie my zapłaciliśmy). A tak już zupełnie
                        na marginesie. Panie Prezesie, co Pan zamierza zrobić z tym majatkiem, który
                        Panu pozostanie po uregulowaniu zobowiązań i rozliczeniu należności. A jest to
                        nie mała sumka. Otóż z tego majatku o wartości 24 mln zł, zobowiązania wynoszą
                        około 14 mln zł (banki-8+2+1+(3x0,2)= 12 mln zł, wykonawcy-2), pozostaje 10 mln
                        zł. Odejmijmy jeszcze 4 mln zł (40%) na wydatki nieprzewidziane (to specjalność
                        naszych Zarządów), sprzedaż lokali i innych składników majatku po niższej
                        cenie, itp. Pozostaje 6 mln zł. Przypominam, że Generalnemu Wykonawcy wg
                        Lustratora nadpłaciliśmy ponad 12 mln zł. O te pieniądze też trzeba się
                        upomnieć. Panie Prezesie, musi Pan mieć świadomość tego, że kazde 100 zł/m2
                        lokali sprzedanych nabywcom kosztuje tylko 1163000 zł. Niech Pan to policzy i
                        skonfrontuje ze swoim zawołaniem, że dopłaty muszą być, o czym rzekomo
                        wiedziano już od roku. Jeżeli nawet, to napewno nie po 770 zł/m2.

                        "Dlaczego nikt dziś nie ściga G., M., B., S., P,S., P., R., W., S. i pewnie
                        jeszcze kilku innych "przedsiębiorczych inaczej"? Młody B.mieszka sobie w
                        najlepsze - ma nas w nosie i nie ma pewnie tylu problemów co jacyś "złodzieje"
                        z Zarządu".

                        -itd itp. chciałoby się powiedzieć za piosenkarzem. Cóż za bohaterstwo Pana
                        Prezesa. Nawet kolegę Pan wytyka. A jeszcze parę miesięcy temu mówił Pan coś
                        zupełnie odmiennego. Wołał Pan, żeby nie łączyć dzieci z przewinami ich
                        rodziców. Ale chyba już pozwolono Panu to powiedzieć. Przecież ktoś musi
                        dalej "czarować publiczność". Ponadto jeśli sobie przypomnimy, że na Walnym w
                        czerwcu Przewodniczący zgromadzenia (prawnik) powiedział, że z końcem roku
                        przedawniają się "grzechy" tych co nas okradli, to niestety heroizm Pana
                        Prezesa strasznie blednie, żeby nie powiedzieć, tchnie cośkolwiek
                        koniunkturalizmem. Jaśnie Pan Prezes zamierza pewnie dalej nam panować. W
                        związku z tym trzeba pokazać nową twarz, heros "niczym waleczne serce". Ale
                        niestety. Pańską naturę i prawdziwe intencje zdradza przeprowadzane właśnie
                        przewłaszczenia. W pierwszej kolejności, zanim jeszcze powiadomił Pan nabywców,
                        podpisał Pan akty notarialne członkom Rady Nadzorczej i Zarządu, włączając w
                        tym Pana rodzinę oraz tym, którzy zapewnili Panu bezpieczny byt na WZ.

                        "Czy wiadomo ile osób powiązanych z firmą W. i K. i innych podwykonawców
                        zamiast kasy dostało mieszkania - może to oni myślą, że jak nie płacili za
                        mieszkania - to i dopłat nie będą musieli robić? Wiadomo precież, że są tacy,
                        którzy za dowód wpłaty mają jedynie kwit KP - a nie potwierdzenie przelewu z
                        Banku. Widzicie tych "przedsiębiorczych inaczej" jak maszerują na Drewnianą z
                        walizkami pieniędzy i wpłacają je p. Dyr. Finansowej, która tylko przypadkiem
                        była żoną właściciela firmy wykonawczej?".

                        - Szkoda "pióra". To Pan storpedował przeprowadzenie inwentaryzacji budowy. To
                        Pan zapłacił tym "złym" wykonawcom po raz kolejny za Gen Wyk. (żądajac od nas
                        po 170 zł/m2), pomimo tego, że nie opracowali do umów wymaganych dokumentów,
                        pod rygorem nieważności tych umów. To tak naprawdę o co Panu chodzi?!!

                        "Wiadomo było, że Zarząd będzie negocjował odroczenie spłat i walczył o zgode
                        na zwalnianie hipoteki i wydzielanie własności po spłacie kredytu. To wcale nie
                        było łatwe - ale się udało".

                        - Kabaret, doprawdy kabaret!!! Zarząd walczył... i co? ... wywalczył dopłaty
                        dla banków po 600 zł/m2.

                        "Banki nie są instytucją charytatywną działającą w obronie praw nawet
                        najbardziej oszukanych lokatorów - po prostu chcą odzyskać pieniądze -
                        niezależnie czy zostały ukradzione - czy po bożemu przeznaczone na budowę".

                        - Nieźle, nieźle. Żaden z nabywców, ja przynajmniej takiego nie znam, nigdy
                        nie mówił żeby bankom nie spłacać kredytów. Panie Prezesie, chodzi tylko o
                        formę, warunki i termin spłaty. Po co dopłacać skoro banki (dwa) już się
                        zgodziły na zabezpieczenie kredytu na niesprzedanych lokalach. Pana zadanie
                        polegało na tym, żeby równiez trzeci bank zgodził się na to. Czy Pan tego nie
                        rozumie, czy też tylko udaje??!!!

                        "Oszczerstwa (a poczytajcie to co o Zarządzie wyżej napisano) rzucać łatwo - to
                        niewiele kosztuje. Sięgnąć do kieszeni, by w terminie zapłacić czynsz czy
                        dopłacić po 170zł/m w kwietniu lub spłacić kredyty - jakoś nie wszystkim się
                        chciało. Wiele razy pisano tu o tym, że ludzie potrafią mieszkać i kilkanaście
                        miesięcy nie płacić czynszu! Nie pamiętacie dzięki komu zawdzięczamy odcięcie
                        ciepła we wrześniu? Kto negocjował ze SPECem w tej sprawie? Wojujący - czy
                        Zarząd? Nikt jakoś nie potępia i nie wyzywa od złodziei nieuczciwych lokatorów.
                        Dlaczego Spółdzielnia musi ściągać należności na drodze sądowej? Teraz
                        złodziejami są Ci którzy wywiązali się z płatności i chcą mieć wreszcie spokój -
                        bo taki "interes życia" jak ten robi się tylko raz. Ot - tego racja kto
                        głośniej krzyczy?"

                        Wojujący, jak ich Pan określił, to ludzie regulujacy swoje zobowiazania
                        rzetelnie. Niestety jest to mało zręczna manipulacja polegająca na tym aby ich
                        wszystkich wrzucić do jednego "wora". Natomiast niepłacacy nabywcy byli od
                        samego początku. Nie płacili terminowo rat wkładu budowlanego i opłat
                        eksploatacyjnych. Nie zapłacili za drzwi. Nie można ich łączyć z tymi, którzy
                        za uczciwie zapłacone pieniądze chcą otrzymać to, co im się należy, określani
                        przez Pana jako wojujący. A co do dopłaty. Szanowny Panie Prezesie, czyżby to
                        już pierwsze przejawy amnezji? W piśmie do banku (wniosek kredytowy), o czym
                        była mowa na walnym w czerwcu, napisał Pan, że nie jest możliwe zebranie dopłat
                        do wniesionych już wkładów, bo nie jest to zgodne z umową i z ustawą.
                        Ewentualne dopłaty do pełnego wkładu budowlanego będą możliwe po rozliczeniu
                        całkowitych kosztów budowy. Z tego wynika, że albo wtedy, albo teraz Pan
                        kłamie. Do banku Pan nie nałgał, bo to jest karalne. Pan jako bankowiec o tym
                        dobrze wie. Z tego wniosek, że... i jest Pan pewien, że wobec nas to nie jest
                        karalne?!.

                        "W marcu jakoś ni
                        • Gość: real bez amnezji Re: do prezesa Wojdaka IP: altea:* / 172.10.11.* 09.12.02, 19:20
                          cd.
                          "W marcu jakoś nie było widać chętnych do stołka Prezesa - dlaczego nikt z
                          krzyczących nie zrezygnował z własnego etatu i nie poszedł do pracy w SBM? Bo
                          nikt inny by sobie nie poradził,nie dokończyłby tego całego bałaganu nie mając
                          pieniędzy".

                          - Panie Prezesie, to jak Pan walczył o pozostanie przy korycie przeszło juz do
                          legendy. Wystarczy tylko wspomnieć, że w głosowaniach nad Radą Nadzorczą wzięło
                          udział 69 członków, a w protokole z WZ napisano, że tylko 65. Te cztery głosy
                          na tym zgromadzeniu odegrały wcale nie poślednią rolę. Ale koronnym dowodem w
                          sprawie jest WZ czerwcowe. Najpierw przemycił Pan jakiś zmieniony porządek
                          obrad, bez rozpatrywania problemu członków RN, których część pełni do dziś
                          funkcje w zarządzie. Następnie część spraw przerzucono na następne WZ, które
                          miało odbyć się w sierpniu. Nie zwołał Pan WZ do dziś.

                          "Teraz fotel będzie ponownie do objęcia". - Chyba szybciej niż się Panu wydaje.
                          Ale nie radzę liczyć na bezkarność.
                          cdn...

                          • Gość: . Do "reala" IP: 217.153.90.* 10.12.02, 17:23
                            Gwoli ścisłości - otóż list omówiony przez Pana nie powstał z inspiracji
                            Prezesa K.W. ani nikogo z Zarządu czy RN. Śmiem wątpić, czy Prezes jest osobą,
                            która chciałaby robić sobie autoreklamę w podobny sposób. Zastanawia natomiast
                            poziom cynizmu i agresji, jaki reprezentuje Pana polemika - czy jest dowodem
                            szczerej troski o los lokatorów - czy tylko wyrazem urażonej ambicji i próbą
                            pokazania swej wyższości - rozsądźcie sami.

                            Cóż - może to kogoś dziwić - ale są tacy, którzy mogą podpisać się pod tym co
                            zostało wyżej napisane. Przecież wszyscy o odmiennym punkcie widzenia mogą o
                            tym pisać - byle KONSTRUKTYWNIE.

                            Czy nie jest tak, że wszelkie walki wewnętrzne są tylko na rękę tym, którzy
                            doprowadzili rzeczywiście do tej sytuacji, a terza liczą, że w tym całym
                            bałaganie uda im się uniknąć kary. Język odwetu, budowanie podziałów nagonka na
                            Zarząd niczemu nie służy - pozwala im tylko utwierdzać się w przekonaniu, że
                            biorąc się za łby lokatorzy zostawią ich w spokoju. A tak nie powinno być.
                            Powinniśmy uruchomić działania pozwalające wreszcie śledczym z Wydziału
                            Przestępczości Gospodarczej na popatrzenie w papiery SBM, a prokoratorowi na
                            wstępne sporządzenie listy podejrzanych o niegospodarność i Bóg wie co
                            jeszcze...

                            Żerowanie na nadziei ludzi i wmawianie im, że kolejny,zły Prezes znowu ich
                            oszukał i jak wreszcie "sprawiedliwi" dojdą do władzy to niczego płacić nie
                            będzie trzeba - jest utopią.

                            Od czasu ucieczki prezesa Andrzeja G. i próbie ukrycia całego bałaganu przez
                            Grzegorza M. do października 2001 nikt z lokatorów (poza ekipą zakładającą SBM
                            i związaną z wykonawcami) nie był świadomy skali problemu. Czy warto teraz
                            zarzucać, że nie jest kompetentny w byciu Prezesem spółdzielni bez majątku, z
                            długiem i obciążoną hipoteką? Może i były lepsze osoby - ale cóż były wybory -
                            wybrani zostali właśnie Ci. Dziś nie ma sensu mówić, że nie były uczciwe.
                            Ludzie kupowali tu mieszkania by spokojnie mieszkać - a nie wykazywać się w
                            roli śledczego, czy prezesa. Niestety - musieli - i nie można się dziwić, że
                            nie wszyscy temu podołali.

                            Myślę, że można się bać takich, którzy po ponad pół roku milczenia i braku
                            działania zaczynają spiskować i kwestionować wszystko co się wydarzyło na
                            budowie. Jeśli mają jakieś cudowne rozwiązania mogące uchronić przed dopłatami -
                            dlaczego milczeli? Gdzie byli wcześniej? W czym są mniej winni od ponoć
                            nieudolnego prezesa? Czy wobec siebie nie powinni formułować podobnych zarzutów?

                            Jestem zwykłym lokatorem, który może nie widzi, nie wie o wszystkich sprawach
                            związanych z działaniem SBM (bo o tym, co się stało tak naprawdę najlepiej
                            wiedzą sprawcy) - ale co pewnych faktów nie da się kwestionować:
                            - budowa nie stanęła - choć takie pomysły były (wszyscy o nich słyszeli w
                            marcu),
                            - jest możliwość uzyskania aktów - choć obwarowana trudnymi warunkami.

                            Może warto wreszcie oddać w ręce policji sprawy winnych i zamiast zajmować się
                            wewnętrznymi sporami zacząć wreszcie myśleć o tym, jak po tym wszystkim
                            spokojnie żyć w tym miejscu. Jak zorganizować działanie SBM wokół spraw
                            bieżących, by nie patrzeć z zazdrością na Zielone Zacisze i inne osiedla,
                            któych mieszkańcom bardziej się powiodło.

                            Stawianie na równi ludzi, którzy weszli do Zarządu po pamiętnym spotkaniu w
                            Aptece z tymi, którzy wymyślili i wprowadzili w życie plan okradzenia nas nie
                            jest chyba sprawiedliwe.

                            I mam prośbę - proszę w ponury i jadowity sposób nie obwiniać już Prezesa za
                            wypowiedź, której nie popełnił. Chętnie przeczytam o innych wersjach wydarzeń -
                            o ile będą konstruktywnie podane i nie będą służyć niepotrzebnemu podgrzewaniu
                            emocji - a uzupełnianiu naszej wiedzy. Bo ciągle wiele pytań pozostaje bez
                            odpowiedzi np.
                            - jakie były związki SBM z Optimą 2000,
                            - jak wyglądało finansowanie poprzedniej budowy na Stryjeńskich,
                            - do kogo wypłynęły nasze pieniądze i jak trafić na ślad miejsc, w które je
                            zainwestowano?
                            - kto zakładał SBM i jakie były rzezywiste powiazania z wykonawcami?
                            - kto tak aktywnie przeszkadza w otwartej dyskusji na forum
                            - w jaki sposób opracować strategię dalszych działań mających doprowadzić do
                            wsadzenia winnych za kratki?

                            Chyba na tych kwestiach teraz powinniśmy się skupić.

                            • Gość: Sprawiedliwy Do Rady Nadzorczej SBM ZM IP: .agb:* / 10.4.21.* 11.12.02, 14:51
                              Do Rady Nadzorczej SBM ZM
                              W związku z wieloma kontrowersjami, jakie pojawiły się ostatnio wokół spraw
                              związanych z funkcjonowaniem SBM, Rada Nadzorcza powinna PILNIE zająć
                              stanowisko w co najmniej trzech ważnych sprawach:

                              1. Kiedy zostanie zwołane Walne Zebranie członków SBM ZM?

                              2. Czy Zarząd i RN zdecydują się wreszcie na złożenie wniosku w prokuraturze
                              dotyczącego stwierdzonych w czasie lustracji nieprawidłowości i kiedy to
                              nastąpi?

                              3. Czy członkowie Spółdzielni mogą liczyć na przedstawienie przez władze SBM
                              opracowania zawierającego najważniejsze FAKTY dotyczące realizacji inwestycji
                              CEN-TAR (zestawienia sum, które wypłynęły z kasy, nazwy firm, które nie
                              wykonały prac na rzecz SBM, itd.)? Od ponad roku nie powstał podobny dokument,
                              co pozwala na manipulowanie informacjami.

                              Od tego, czy Władze SBM uznają potrzebę załatwienia ww. spraw zależy ich
                              wiarygodność i zaufanie lokatorów - w przeciwnym wypadku rzeczywiście będzie
                              można przypuszczać, że nikomu nie zależy na ściganiu złodziei a zwlekanie ze
                              zwołaniem Walnego i złożeniem wniosku jest działaniem celowym
                            • Gość: real Re: Do 'reala' IP: altea:* / 172.10.11.* 11.12.02, 18:22
                              real-w dalszym ciągu bez amnezji.
                              Proponuję aby nie spierać się o czyjeś wrażenia, odczucia, czy też inne
                              niemierzalne bzdury.Najwyższy czas pomówić o faktach i to zrówno
                              tych "dawnych " jak i tych całkiem "świeżych", a silnie z tymi dawnymi
                              powiązanych.Części adwersarzy rzeczywiście nie dopisuje pamięć!! Oto kilka
                              przykładów. Tak dla odświeżenia pamięci.
                              1.Powtarzanie po raz kolejny, że ktoś chciał zatrzymać budowę w marcu br. "nie
                              trzyma się całości".
                              Dowód: Wystarczy spojrzeć na listę firm, które zatrzymały roboty w tym czasie
                              (11,w tym te najważniejsze dla ciągłości budowy) oraz na stan kasy Spółdzielni.
                              Ówczesny V-ce powiedział,że środków jest "mniej niż zero". Lista niepracujących
                              wtedy firm jest podpisana przez Prezesa M. i przez Kierownika budowy, a nie
                              przez "tych co tylko wojują". Lista ta krążyła po mieszkaniach przed Walnym w
                              marcu.
                              Wniosek: Trzeba "mieć za nic" tych, do których się adresuje tę bzdurę.
                              2.Wypominanie komukolwiek spoza władz Spółdzielni, że nie skierował wniosku do
                              Prokuratury jest czymś nieprzyzwoitym. Przecież w marcu znana grupa nabywców
                              napisała zawiadomienie. Na spotkaniu przed blokiem z około 40 nabywcami, które
                              odbyło się pod koniec marca, Prezes w obecności pani V-ce i prawników
                              Spółdzielni p. U2 powiedział, że to jest przedwczesne i obiecał, że Zarząd to
                              zrobi. Poza tym,opłacalismy i opłacamy sowicie prawników świadczących "NAM"
                              obsługę prawną.
                              Dowód: Dotychczas nikt tego nie zrobił. A przecież obecny Prezes pracuje na
                              stanowiskach kierowniczych w tej Spółdzielni już od ponad roku. Nie chodzi tu
                              tylko o stronę formalną, ale również o znaczenie pełnionych funkcji i spraw,
                              które prowadził.Był czas, że był nawet jednocześnie na dwóch stanowiskach,w tym
                              Przewodniczącego RN. To Pan Prezes, najpierw z mec.Ż. a później sam forsował
                              opinię, że po zawiadomieniu Prokuratury zostanie zamknięta Spółdzielnia, będzie
                              całkowicie sparaliżowana praca i stanie budowa. W internecie pojawiła się nawet
                              taka bzdura, że w czasie śledztwa będziemy eksmitowani z mieszkań. To Pan W.,
                              będąc Przewodniczącym RN pracował jednocześnie w biurze Spółdzielni, prowadził
                              negocjacje z bankami i posiadał pełną wiedzę o skali nadużyć. Od roku!!!!
                              Wniosek: Z racji posiadanych informacji i zajmowanych stanowisk złożenie
                              doniesienia do Prokuratury było jego OBOWIĄZKIEM.
                              3.W październiku ubr. p. KW. został skierowany przez nabywców do władz SBM po
                              to,żeby bronić naszych interesów i ścigać złodzieji.Potem okazało się, że nie
                              kupuje mieszkania tylko jego rodzice.To po co został członkiem Spółdzielni. I
                              znowu fakty odpowiadają dlaczego.
                              Dowód: W czerwcu na Walnym m.in. storpedowanie uchwał: o zabezpieczeniu kredytu
                              PEKAO S.A. na niesprzedanych lokalach, o skierowaniu wniosku do Prokuratury we
                              wrześniu,o wystąpieniu z roszczeniem wobec GW.Dodatkowo nie zwołał WZ w
                              sierpniu.
                              A co do spraw, na których powinniśmy się skupić, to wystarczyło chociaż przez
                              chwile posłuchać tego, co mówiła p. Lustrator na WZ w czerwcu. Tam było ponad
                              90% odpowiedzi na nurtujace Pana/Panią pytania. Na pozostałe kwestie ręczę, że
                              odpowiedź zna p. Prezes. O tym, że wiedzę taką posiada, to mówił już w styczniu
                              br., ale nie ujawniał żadnych konkretów.
                              cdn.
                              • Gość: . Do p. J. (?) IP: 217.153.90.* 11.12.02, 19:08
                                Szanowny Panie (J. - chyba),
                                Biorąc pod uwagę Pana stopień poinformowania o problemach SBM (o wiele wyższy
                                niż posiadana wiedza zwykłych loktorów), tudzież retorykę - śmiem przypuszczać,
                                że Pan również zasiadał we władzach SBM - czyż nie?
                                Wydaje mi się, że dla dobra nas wszystkich warto zakopać topór wojenny i
                                osobiste animozje wobec prezesa KW schować do kieszeni. Zamiast toczyć prywatną
                                wojnę, organizować spotkania przed blokiem (jakoś słabo rozleklamowane - bo ani
                                o liście wyknawców ani o spotkaniu dot. wniosku do prokuratury nic nie
                                wiedziałem) może warto wykorzystać tę energię do współpracy. O ile wiem - drzwi
                                do spółdzielni nie są przed nikim zamknięte i jeśli ktoś ma jakiś pomysł, który
                                można wprowadzić w życie dla dobra ogółu - może warto spróbować o nim
                                porozmawiać?
                                I jeśli powstał już taki wniosek na wiosnę - czemu nie został złożony? Jaka
                                jest różnica w zwlekaniu ze złożeniem doniesienia przez Zarząd i przez
                                twórców "niezależnych"? Przecież taki wniosek także miałby rację bytu - tym
                                bardziej, że z tego, co można przeczytać, dysponuje Pan materiałami, o których
                                istnieniu zwykli lokatorzy nic nie wiedzą. Pewnie i dziś znaleźlibyt się tacy,
                                którzy chętnie by się pod takim wnioskiem podpisali - o ile byłby sensownie
                                sformułowany.
                                Chyba nie chodzi Panu o prowadzenie prywatnego dochodzenia i wytykania błędów,
                                byśmy zobaczyli, że ktoś zna się na sprawie lepiej - a ktos gorzej. Przecież to
                                przypomina zabawy chłopców w piaskownicy...

                                Co do pomysłów o plombowaniu biura Spółdzielni - to niejaki p. S. a nie KW
                                mocno przekonywał, że tak będzie. I wyraźnie mówił podczas spotkań z nim o tym,
                                że chce doprowadzić do ogłoszenia upadłości przed ukończeniem budowy - temu
                                chyba Pan nie zaprzeczy.

                                Trochę groźnie czyta się te cdn - jeśli stawia się Pan w roli niezależnego
                                eksperta od spraw SBM - niech Pan napisze, jakie ma Pan propozycje wyjścia z
                                tej sytuacji, oprócz ścigania obecnego Prezesa? Co wg Pana można/należy zrobić?
                                Lepszy chyba dialog - choćby i w tak otwartym miejscu - niż prowadzenie jakiejś
                                partyzantki (bez podtekstów).

                                I warto pisząc pamiętać o odpowiedzialności, po co straszyć? - informowanie o
                                możliwości przedawnienia przestępstw bez weryfikacji tej wiadomości nie służy
                                niczemu innemu poza eskalowaniem nastrojów zagrożenia i wszechogarniającego
                                spisku. Jeśli zechciałby Pan - korzystając ze swej rozległej wiedzy - napisać
                                jak ta sprawa wygląda naprawdę, nie tylko jak wygląda w przekonaniu "prawnika,
                                który w czerwcu prowadził WZ" - będę wdzieczny.
                                • Gość: lokator vox populi IP: *.crowley.pl 12.12.02, 11:20
                                  Ile przez półtora roku sprzedano lokali? Ja wiem, że żadnego - tylko na forum
                                  kłapiecie gębami żeby zniechęcić potencjalnych nabywców. A odsetki rosną... To
                                  wystarcza za komentarz do działań spółdzielni. No to pa
                                  • Gość: . Re: vox populi IP: 217.153.90.* 12.12.02, 14:43
                                    I będziemy kłapać - szkoda wciągać do tego bagna następnych naiwnych. Gratuluję
                                    dobrego samopoczucie i wielkiej naiwności - kto kupi mieszkania o nieustalonej
                                    cenie, z wadą prawną, jaką jest ta hipoteka i niespłacone kredyty?
                                    Czy mamy rozumieć, że odsetki lecą dzięki nam - a nie dzięki tym, którzy te
                                    kredyty bez naszej wiedzy/woli brali?
                                    Stań dzielny sprzedawco i ekspercie od nierucchomości i sprzedawaj - tylko
                                    pamiętaj o odpowiedzialności za oszustwo.
                                    • Gość: real Re: vox populi IP: altea:* / 172.10.11.* 18.12.02, 09:29
                                      Brawo!, Brawo!!, Brawo!!! i jeszcze po wielokroć Brawo!!!!!!!!!!!!!
                                      Pojawiają się na forum ludzie, którzy mają własne zdanie. Zaczynają kojarzyć
                                      fakty i rozpoznawać właściwe przyczyny niepowodzeń.
                                      Według niektórych (hm,kim oni są?),Ci co upominają się o respektowanie umów,a
                                      tym samym ich praw,to pieniacze,wojujący,oszołomy itd.,itp. Oni radzą nam -
                                      CZEKAĆ. Przecież czekamy już ponad 17 m-cy na zakończenie tej sprawy.Od
                                      kwietnia br. był absolutny spokój, co sam Prezes poświadczył na Forum. I co się
                                      stało w tym czasie. Mamy horendalne dopłaty. A co ze sprzedażą mieszkań? Za 3/4
                                      ceny jaką my zapłaciliśmy i to tylko swoim. Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam -
                                      vox populi.
                                • Gość: lokator Biuro i chodniki IP: *.crowley.pl 12.12.02, 14:47
                                  Poza tym, co się tu dzieje (na forum), to jak cokolwiek ma być sprzedane,
                                  jeżeli w spółdzielni klientów wita się z petem w gębie, i wonią alkoholu.
                                  Brakuje jeszcze pasztetowej na ekspresie i sety z meduzą na ladzie...

                                  A psich gówien na chodnikach coraz więcej, - dziś rano "świeże" przy wyjściu z
                                  klatki B, nie mówiąc już o petach na klatce schodowej...
                                  Ciekawe czy takie burackie zachowanie to tak wszędzie. Chyba, że zamysł
                                  administracyjny jest taki: wdepnięcie w gówno szczęście przynosi.

                                  A może postawimy "Sławojkę" na dziedzińcu, a buty będziemy zostawiać na
                                  klatkach.

                                  A myślałem, że takie drogie mieszkania to ludzie z wyższych sfer kupują...
                                  • Gość: . Re: Biuro i chodniki IP: 217.153.90.* 12.12.02, 16:05
                                    Zgadzam się z przedmówcą - także wkurzają mnie pety na klatkach i inne oznaki
                                    chamstwa, jak balangowanie i wyścigi w garażu, nie mówiąc o wykonywaniu
                                    odwiertów, piłowania, kucia i wydawania wszelkich innych dźwięków - w porach, w
                                    których ludzie nie tylko z wyższych sfer chcą spokojnie odpocząć.
                                    Temat ten pojawiał się i w tym miejscu już kilkakrotnie. Cóż - jeśli a tak
                                    twierdzi ochrona są wśród lokatorów tacy, na których nawet trzykrotne
                                    odwiedziny Policji w ciągu jednej nocy nie robią wrażenia - to o czym tu
                                    rozmwiamy.
                                    Historia pozbawiła has "wyższych sfer" - dawno temu, a lata komuny wypromowały
                                    chamstwo i prostactwo jako obowiązujący styl zachowania - jeśli można tu
                                    pokusić się o refleksje. Jak widać wysoki status materialny łatwiej mogą
                                    osiągnąć nie Ci, którzy parają się pracą wymagającą władania szarymi komórakmi -
                                    a np. posiadacze solarium... a już napewno Ci, którzy prowadzą pokątne
                                    inetersy wszelkiej maści.
                                    Jak całe życie używało się plugawego języka, pluło gdzie popadnie - to potem
                                    trudno odnaleźć się w świecie, w którym są tacy, którzy nie życzą sobie palenia
                                    w windzie, plucia, nie jeżdżą z niebieskimi antenkami i potrafią zadbać, by
                                    psie odchody nikomu nie przeszkadzały (a tak swoją drogą - język przedmówcy też
                                    nie świadczy zbyt dobrze o nim samym - jeśli aspiruje do tych "nie-niskich
                                    sfer").
                                    I nie jestem optymistą - nic się nie zmieni - bo niby dlaczego mają rezygnować
                                    z tak chamskiego i wygodnego życia? Tylko dlatego, że komuś to przeszkadza? Oni
                                    przecież nie znają takiego pojęcia - jak zwracanie uwagi na innych i
                                    zachowywanie podstawowych norm kultury. Pozostaje nauka przeskakiwania nad tym
                                    i owym. No i może czasem egekwowowanie od ochrony zadań do, jakich jest
                                    przeznaczona.
                                    • Gość: lokator globalne ujęcie tematu IP: *.crowley.pl 13.12.02, 11:25
                                      Widzę, że kolega "." zdaje się być wybitnie "ynteligentny" oraz "kształcóny",
                                      taki po szkołach znaczy się. Wymowny jest i refleksyjny zarazem. To często
                                      idzie w parze z wykształceniem. Samopoczucie mam dobre, dziękuję. Odsetki i
                                      sprawa kredytów - czy ktokolwiek na walnym (a było ich kilka) kwestionował
                                      zasdność wzięcia kredytów? Ja sobie nie przypominam. Narzekania na spłatę to
                                      sobie przypominam. Jakieś cymbały pragnęły ukończyć dzieło systemem
                                      gospodarczym, a o innych pomysłach będę milczał. Sam prowadzę działalność
                                      gospodarczą i czytając te wasze wypociny o kredytach to użalam się nad waszą
                                      głupotą. Nie można skończyć przedsięwzięcia bez finasowania. Czy ktoś pokusił
                                      się o analizę sprzedaży lokali w okresie zawierania umów z bankiem? Nie
                                      pretenduję do roli sprzedawcy, sam tu kupiłem mieszkanie. Na tle innych
                                      budynków w okolicy ten wydaje się najbardziej reprezentacyjny.
                                      A teraz "problem wyższych sfer". Co do wątku komuny zgadzam się. Widzę jednak,
                                      że praca ludzi, którzy nie "władają szarymi komórkami", tj. takich co żyją z
                                      pracy własnych rąk nie jest w cenie. To typowe dla prostackich nowobogackich
                                      (mam w sobie coć z poety - nawet rymy same się układają). Na koniec o języku
                                      używanym przeze mnie. Chcę być zrozumiany na tym forum więc język musi być
                                      prosty, niewyszukany. To nie kółko inteluktalistów rozmawiających przy kawie
                                      lecz zajadłe atakowanie każdy każdego. To tyle.
                                      • Gość: . Czekamy IP: 217.153.90.* 13.12.02, 15:06
                                        > To nie kółko inteluktalistów rozmawiających przy kawie
                                        lecz zajadłe atakowanie każdy każdego.
                                        Może jednak zamiast złośliwości atakujmy zajadle problemy - a jest ich sporo.
                                        Zgoda? - w końcu trzeba korzystać z ynteligiencji i lat w szkolnej ławce ;-))

                                        > czy ktokolwiek na walnym (a było ich kilka) kwestionował
                                        zasdność wzięcia kredytów? Ja sobie nie przypominam. Narzekania na spłatę to
                                        sobie przypominam. Jakieś cymbały pragnęły ukończyć dzieło systemem
                                        gospodarczym, a o innych pomysłach będę milczał.
                                        Cóżda teraz kwestionowanie decyzji prez. A.G. i dyr. fin."!" H.L-B.? Przecież
                                        członków było ok. 12 - wszyscy, którzy dostawali akt z poprzednich budów
                                        automatycznie przestawali być członkami - my też mamy takie zapisy w umowach.
                                        To chroniło cały układ przed zbyt dużą liczbą członków i pretensjami - bo był
                                        też zapis, że lokator nie ma żadnych roszczeń w stos. do SBM. Ludzie ze
                                        Stryjenskich jakies dwa lata temu też pisali tu o zabawie z naszą kochaną
                                        Spółdzielnią i Optimą 2000.
                                        Pewnie po prostu nasza kasa poszła na dokończenie Stryjeńskich, spłatę
                                        poprzednich kredytów (w sumie nasza hipoteka była obciążona chyba 6 kredytami
                                        na ponad 22 mln - z czego nam zostały dwa). Zabrakło kolejnej inwestycji, by z
                                        wpłat nowych osób można było kończyć naszą budowę (jak mówił S. była nawet
                                        lokalizacja i zamiar występowania o zgodę na budowę). Taki system działał w
                                        miarę sprawnie - dopóki koniunktura na rynku była OK. Był pewnie trochę tańszy
                                        tańszy niż całkowite kredytowanie bankowe.
                                        Nie jest tajemnicą, że Spółdzielnia miała jeden rachunek i nasze pieniądze
                                        wpadały do wspólnego wora z wpłatami z ludzi z poprzednich inwestycji
                                        (Omulewska i Stryjeńskich). System działał od 1997 - więc jeśli zakładać, że
                                        podobnie nie dbano o jakość i podobnie zawyżano faktury na rzecz Wir. i Kart.
                                        jak u nas - to z góry zakładano, że to dobra "maszynka do robienia kasy" - a
                                        nie żadne poważne przedsięwzięcie prowadzone zgodnie z logiką finasową i innymi
                                        zasadami zarządzania. Wszystko kręciło się powiązane sznurkiem - żadnego
                                        majątku SBM, brak profesjonalnej księgowości - tylko rachunek bankowy, biuro w
                                        baraku na Drewnianej, umowy z "zaprzyjaźnionymi" wykonawcami, nabór chętnych.
                                        I tłumienie tych bardziej niecierpliwych i dociekliwych - brawo p. . Wszystkie
                                        sznurki w garści - bo przecież tylko ONI dysponowali listą lokatorów. Rada
                                        Nadzorcza - fikcja - prosze przypomnieć sobie jak członek RN niejaki Sob.
                                        tłumaczył, że 700 pln na dojazdy co miesiąc - to nie jest dużo i się słusznie
                                        należy - a sprawozdanie RN sprowadzało się do jednego zdania - że "nie
                                        dopatrzano się nieprawidłowości" - podobnie śmiesznie wygląda absolutorium
                                        Walnego w czerwcu 2001 dla Zarządu i RN - czyli usankcjonowanie ucieczki A.G. i
                                        wsadzenie na stołek G.M. - w końcu dzięki niemu chyba udało się załatwić
                                        łowicki kredyt, czy był gwarantem spłaty, czy tylko miał układy z wykonawcami -
                                        w końcu był kimś w Kar.?

                                        > użalam się nad waszą głupotą. Nie można skończyć przedsięwzięcia bez
                                        finasowania. Czy ktoś pokusił się o analizę sprzedaży lokali w okresie
                                        zawierania umów z bankiem?
                                        Głupota była (i jest - bo sobie nie radzimy z tym bałaganem) chyba wspólna -
                                        teraz każdy z nas najpierw dokłądnie prześwietliłby firmę i pokazał umowę
                                        prawnikowi - zanim by ją podpisał. W 1999 nie zrobilismy tego - a szkoda.

                                        > Na tle innych budynków w okolicy ten wydaje się najbardziej reprezentacyjny.
                                        Niestety tylko z wierzchu... i oby nie przestał - przy takim administrowaniu,
                                        oszczędnosciach itd. Ciągle dużo do zrobienia, nie wiadomo tak naprawdę jak to
                                        zostało zbudowane, kilka ekip, brak nadzoru, brak inspektora odbioru robót z
                                        prawdziwego zdarzenia. Nie trzeba być specem od budownictwa i popatrzeć sobie
                                        na pęknięcie oddzielające część A od B - kontorek ochrony by nie czuć się zbyt
                                        dobrze. Coś z tą dylatacją nie tak. nie mówiąc o prądowej i garażowej
                                        prowizorce - zresztą przejściowe i oszczędnościowe rozwiązania są widoczne na
                                        każdym kroku.To najlepszy dowód, że kasa - niemała - wcale nie została
                                        przeznaczona na budowę, tylko dała, daje spokojne utrzymanie "przedsiębiorczym
                                        budowniczym i poprzedniej ekipie SBM.
                                        Naprawdę dziwi opieszałość w chęci ścigania winnych. Cóż - będzie o czym
                                        rozmyślać pod choinką. Cóż - pozostaje nie całkiem cierpliwie czekamnie na
                                        działania RN i Zarządu. Tylko czy się doczekamy?

                                        • Gość: sic? Re: Czekamy IP: altea:* / 172.10.11.* 16.12.02, 08:02
                                          I w tym też jest poważny problem, żeby im się chciało chcieć podjąć
                                          jakiekolwiek działania dla odzyskania "nadpłaconych" i ukradzionych pieniędzy.
                                          Ale czekaniem, to niczego się nie załatwi.
                                          Co do Walnego z czerwca 2001 r. Uczciwie trzeba powiedzieć, że Walne z czerwca
                                          2002 r. niczym nie różniło się od tamtego. Może tylko tyle, że tam wszyscy
                                          wszystko wiedzieli. Natomiast Nas oszukano i nie zwołano Walnego w sierpniu. Do
                                          tego próbowano manipulacji z porządkiem Zgromadzenia.
                                      • Gość: Chyba(J?) Re: globalne ujęcie tematu IP: altea:* / 172.10.11.* 18.12.02, 11:14
                                        Gość portalu: lokator napisał(a):

                                        "Odsetki i sprawa kredytów - czy ktokolwiek na walnym (a było ich kilka)
                                        kwestionował zasadność wzięcia kredytów? Ja sobie nie przypominam. Narzekania
                                        na spłatę to sobie przypominam. Jakieś cymbały pragnęły ukończyć dzieło
                                        systemem gospodarczym, a o innych pomysłach będę milczał. Sam prowadzę
                                        działalność gospodarczą i czytając te wasze wypociny o kredytach to użalam się
                                        nad waszą głupotą. Nie można skończyć przedsięwzięcia bez finansowania".

                                        Drogi "lokatorze" -ja to kwestionowałem, a gdyby Szanowny "lokator" nie
                                        przysypiał na Walnych, to dowiedziałby się również o sposobach wyjścia z
                                        sytuacji. Przypomnę tylko, że publicznie o tym mówiłem już 1.03.2002 r, później
                                        jeszcze na Walnym 15.03.2002 r. Był to w tamtym czasie jedyny pomysł na wyjście
                                        z sytuacji, do tego jedyny możliwy do zrealizowania. Trudno tutaj pisać o
                                        wszystkich szczegółach, ale wystarczy przeczytać art. 21 ustawy o
                                        spółdzielniach mieszkaniowych. DO REALIZACJI TEGO PRZEDSIĘWZIĘCIA potrzeba było
                                        sześciu rzeczy: 1. UCZCIWYCH LUDZI (z tego wynika, że nieuczciwych trzeba było
                                        wyrzucić, patrz m.in. sprzedaż lokalu na Stryjenskich). 2. PRZEPROWADZENIA
                                        INWENTARYZACJI ROBÓT BUDOWLANYCH, z określeniem co kto zrobił i ile pozostało
                                        jeszcze do wykonania (w ujęciu rzeczowym i finansowym).Były firmy, które
                                        zgadzały się to zrobić. 3. WERYFIKACJI UMÓW I ROZLICZENIA Z DOTYCHCZASOWYMI
                                        WYKONAWCAMI, w większości przejętych po byłym GW i nie opłacanych przez niego.
                                        Spółdzielnia zapłaciła im po raz drugi. Dziwne, ale nowym uczciwym wykonawcom,
                                        zatrudnionym po odejściu GW, zwlekano i zalegano z płatnościami. 4. Prawdziwych
                                        negocjacji z bankami (przyjazd Pani Dyrektor do garażu świadczy o tym, że było
                                        to konieczne i możliwe).5. Weryfikacji kilku umów handlowych. 6. Wniesienia
                                        spraw przeciwko byłym.......: o zwrot nadpłaconych kwot i o ściganie złodziei.
                                        Z tego pierwsze trzy były niezbędnie konieczne. Realizacja tego pomysłu
                                        była „SKAZANA NA SUKCES” (dowodzą tego obecne wydarzenia) I DLATEGO STANOWIŁA
                                        ZAGROŻENIE DLA ... KOGOŚ. KOGO? – TCH CO JĄ UTRĄCILI.

                                        „Czy ktoś pokusił się o analizę sprzedaży lokali w okresie zawierania umów z
                                        bankiem?”

                                        Tak, ja to zrobiłem. Opracowałem zestawienie wpływu środków od nabywców i z
                                        kredytów bankowych w powiązaniu z kosztami inwestycji (nawet dla tych 53 mln
                                        zł) i postępem robót. Stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że SPÓLDZIELNIA
                                        POSIADAŁA WYSTARCZAJĄCĄ ILOŚĆ ŚRODKÓW NA ZREALIZOWANIE TEJ INWESTYCJI.
                                        Informację na ten temat podałem na Walnym 15.03 2002 r. Szczegóły opisałem w
                                        swoich notatkach skierowanych do Państwa przed Walnym.
                                        Chciałbym wierzyć, że wyrażona przez Panią/Pana opinia na forum wynika z braku
                                        wiedzy o sprawie, a nie z innych powodów.
                                        Łączę wyrazy szacunku.


                                        • Gość: . Re: globalne ujęcie tematu IP: 217.153.90.* 18.12.02, 14:18
                                          Do p. J.
                                          - choć jest Pan uważnym czytelnikiem forum - to nie raczył Pan ustosunkować się
                                          do kilku kwestii postawionych wcześniej - pozwole je sobie powtórzyć i ponowić
                                          prośbę o wypowiedzenie się w tych sprawach:

                                          1. Wydaje mi się, że dla dobra nas wszystkich warto zakopać topór wojenny i
                                          osobiste animozje wobec prezesa KW schować do kieszeni.Zamiast toczyć prywatną
                                          wojnę, organizować spotkania przed blokiem (jakoś słabo rozleklamowane - bo ani
                                          o liście wyknawców ani o spotkaniu dot. wniosku do prokuratury nic nie
                                          wiedziałem) może warto wykorzystać tę energię do współpracy. O ile wiem - drzwi
                                          do spółdzielni nie są przed nikim zamknięte i jeśli ktoś ma jakiś pomysł, który
                                          można wprowadzić w życie dla dobra ogółu - może warto spróbować o nim
                                          porozmawiać?

                                          2. I jeśli powstał już taki wniosek na wiosnę - czemu nie został złożony?

                                          3. Trochę groźnie czyta się te cdn - jeśli stawia się Pan w roli niezależnego
                                          eksperta od spraw SBM - niech Pan napisze, jakie ma Pan propozycje wyjścia z
                                          tej sytuacji, oprócz ścigania obecnego Prezesa? Co wg Pana można/należy zrobić?
                                          Lepszy chyba dialog - choćby i w tak otwartym miejscu - niż prowadzenie jakiejś
                                          partyzantki (bez podtekstów).

                                          4. I warto pisząc pamiętać o odpowiedzialności, po co straszyć? - informowanie
                                          o możliwości przedawnienia przestępstw bez weryfikacji tej wiadomości nie służy
                                          niczemu innemu poza eskalowaniem nastrojów zagrożenia i wszechogarniającego
                                          spisku. Jeśli zechciałby Pan - korzystając ze swej rozległej wiedzy - napisać
                                          jak ta sprawa wygląda naprawdę, nie tylko jak wygląda w przekonaniu "prawnika,
                                          który w czerwcu prowadził WZ" - będę wdzieczny.

                                          I jeszcze jednp - jeśli dysponuje Pan materiałami, które interesują wszystkich -
                                          może warto pomysleć, w jaki sposób inne osony mogą się z nimi zapoznać.


                                          • Gość: Chyba (J?) Re: globalne ujęcie tematu IP: altea:* / 172.10.11.* 18.12.02, 16:05
                                            Gość portalu: . napisał(a):

                                            > Do p. J.-------------ODPOWIEM KRÓTKO.
                                            - choć jest Pan uważnym czytelnikiem forum - to nie raczył Pan ustosunkować
                                            się do kilku kwestii postawionych wcześniej - pozwole je sobie powtórzyć i
                                            ponowić prośbę o wypowiedzenie się w tych sprawach:
                                            1. Wydaje mi się, że dla dobra nas wszystkich warto zakopać topór wojenny i
                                            osobiste animozje wobec prezesa KW schować do kieszeni.Zamiast toczyć prywatną
                                            wojnę, organizować spotkania przed blokiem (jakoś słabo rozleklamowane - bo
                                            ani o liście wyknawców ani o spotkaniu dot. wniosku do prokuratury nic nie
                                            wiedziałem) może warto wykorzystać tę energię do współpracy. O ile wiem - drzwi
                                            do spółdzielni nie są przed nikim zamknięte i jeśli ktoś ma jakiś pomysł, który
                                            można wprowadzić w życie dla dobra ogółu - może warto spróbować o nim
                                            porozmawiać?----NIE TOCZĘ ŻADNEJ PRYWATNEJ WOJNY. PIERWSZYMI, KTÓRYCH
                                            ZAPOZNAŁEM Z ZAWIADOMIENIEM DO PROKURATURY, BYLI PREZESI, Pani Z. i Pan W. NIE
                                            CHCIELI WŁĄCZYĆ SIĘ W TO, CHOCIAŻ PODNIESIONYCH ZARZUTÓW NIE PODWAŻALI. O
                                            GOTOWOŚCO DO WSPÓŁPRACY ŚWIADCZĄ ZA MOJE SŁOWA, PISMA, KTÓRYCH PRZYNAJMNIEJ
                                            KILKA WYSŁAŁEM DO SPÓLDZIELNI. BEZ ODZEWU.
                                            2. I jeśli powstał już taki wniosek na wiosnę - czemu nie został złożony?
                                            POCZATKOWO PODPISAŁO SIĘ 17 OSÓB. NASTĘPNEGO DNIA ZREZYGNOWAŁO 12. WYSTRASZYLI
                                            SIĘ-CZEGO? Z TAKA LISTA NIE BYŁO SENSU KONTYNUOWAĆ SPRAWY.
                                            3. Trochę groźnie czyta się te cdn - jeśli stawia się Pan w roli niezależnego
                                            eksperta od spraw SBM - niech Pan napisze, jakie ma Pan propozycje wyjścia z
                                            tej sytuacji, oprócz ścigania obecnego Prezesa? Co wg Pana można/należy zrobić?
                                            TO NIE JEST NA PUBLICZNĄ DYSKUSJĘ. POPRZEDNIO WŁAŚNIE DLATEGO NIE UDAŁO SIĘ.
                                            ALE OŻLIWOŚCI SĄ.
                                            Lepszy chyba dialog - choćby i w tak otwartym miejscu - niż prowadzenie
                                            jakiejś partyzantki (bez podtekstów). NIE MA ŻADNEJ PARTYZANTKI. JEST ŻĄDANIE
                                            PRZESTRZEGANI PRAWA, ZAWARTYCH UMÓW.
                                            > 4. I warto pisząc pamiętać o odpowiedzialności, po co straszyć? -
                                            informowanie o możliwości przedawnienia przestępstw bez weryfikacji tej
                                            wiadomości nie służy niczemu innemu poza eskalowaniem nastrojów zagrożenia i
                                            wszechogarniającego spisku. Jeśli zechciałby Pan - korzystając ze swej
                                            rozległej wiedzy - napisać jak ta sprawa wygląda naprawdę, nie tylko jak
                                            wygląda w przekonaniu "prawnika, który w czerwcu prowadził WZ" - będę
                                            wdzięczny. I jeszcze jedno - jeśli dysponuje Pan materiałami, które interesują
                                            wszystkich może warto pomyśleć, w jaki sposób inne osoby mogą się z nimi
                                            zapoznać. SŁOWA TE WYPOWIEDZIAŁ SĘDZIA –NABYWCA LOKALU, ORZEKAJĄCY W PODOBNYCH
                                            SPRAWACH. POWIEDZIAŁ TO PUBLICZNIE. CZEGO JESZCZE MOŻNA CHCIEĆ? MOŻNA NIE
                                            WIERZYĆ I CZEKAĆ AŻ TAK SIĘ STANIE.
                                            Pozdrawiam. Z wyrazami szacunku.

                                            • Gość: . Re: globalne ujęcie tematu IP: 217.153.90.* 18.12.02, 19:22
                                              Dziekuje za odpowiedź - ale może napisze Pan trochę jaśniej o tym, co można
                                              zrobić? Wizja przedawnienia przestępstw wygląda naprawdę groźnie - choć ciągle
                                              nie jest potwierdzona. Jeśli nic się nie zrobi - wyjdzie na to, ze można ukrasc
                                              bezkarnie duuuużo kasy - a okradzeni biernie zgodzą się na wyrównanie nie
                                              swoich długów i przejdą nad sprawą do porządku dziennego.
                                              Przegrywamy od dawna - czas ucieka, odsetki rosną, a winni mają czas, by
                                              jeszcze lepiej przygotować się do spotkania z prokuratorem i pozbycia się
                                              dowodów winy.

                                              Czy ktoś zna ostatnią wersję podawanych w Spółdzielni powodów wstrzymywania
                                              złożenia zawiodomienia o przestępstwie i powstrzymywaniu się przed zwołaniem
                                              Walnego?

                                              Może warto upublicznić wzór takiego wniosku - osoby zainteresowane złożeniem go
                                              zainwestowałyby własną odwagę i znaczek. Reszta nie należałaby już do nas.


                                              • Gość: lok1 Re: globalne ujęcie tematu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.02, 09:42
                                                Hej Gościu,

                                                Po prostu udaj się do spółdzielni i już.
                                                Wszystkiego się dowiesz. Ja nie miałem z tym kłopotów.
                                                Wystarczy odrobina chęci i dobrej woli. I oczywiście kultura też się przydaje.
                                                • Gość: . Re: globalne ujęcie tematu IP: 217.153.90.* 19.12.02, 11:18
                                                  Byłem, pytałem o wniosek - powstawał ponoć jeszcze w październiku, potem w
                                                  listopadzie mec. U. miał go dokończyć - i nic się nie wydarzyło. I chyba już
                                                  nie chce mi się pytać. Podobnie jak o domofony, garaż, internet, włączniki na
                                                  klatkach, okna, termostaty, podłączenie prądu, liczniki, numery na drzwiach.
                                                  Przecież za to wszystko zapłaciliśmy GW. I o wiele innych spraw nie mam siły
                                                  już pytać i się ich domagać - nagle człowiek czuje się intruzem lub kimś kto
                                                  domaga się "Bóg wie czego" i nie może zrozumieć, że tego nie będzie. Ale
                                                  dlaczego mamy się zgadzać z brakiem czegoś za co zapłaciliśmy (a nawet
                                                  nadpłaciliśmy). Odpowiedź zawsze jest jedna - brak pieniędzy. Ale chyba
                                                  rzeczywiście najpilniejsze to zwołanie Walnego i złożenie wniosku.Mam już chyba
                                                  lekka alergie zwiazana z pobytem w tym "Biurze" - może to wina samej wysokości
                                                  lub tylko wysokości dopłat... :)))
                                                  Myślę, że gdyby pojawiła się możliwość, by komornik zastukał do pewnego domu w
                                                  Markach (i jeszcze kilku innych)- to może kasa by się znalazła.
                                                  Więc jeśli mógłbyś to napisz coś więcej o tym, jak dziś jest.
                                                  • Gość: lok1 Re: globalne ujęcie tematu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.02, 16:25

                                                    Może powiem coś mało popularnego ale gdybym liczył, że najpierw ściągnie
                                                    spółdzielnia kase ukradzioną a potem dokończy budowę to do dziś bym tylko
                                                    patrzył na gołe mury. Szanowny mój przedmówca chyba nie rozumie do końca
                                                    sytuacji jaka zaistniała. Aby to skoczyć należało wyłożyć więcej kasy i już.
                                                    A że w związku z tym kosztowało mieszkanie więcej niż było planowane to cóż nie
                                                    jest to łatwe do przełknięcia ale wyszedlem z założenia, że aby nie stracić
                                                    tego co zapłaciłem należało dopłacić i już. A do wszelkich malkontentów to nie
                                                    znaczy,że się zgadzam na bierność teraz jak mam akt moge dochodzić swoich
                                                    roszczeń. Po prostu ważne jest odpowiednie ustawienie priorytetów i już. A co
                                                    do alergii na biuro. Nie mam jej bywam tam żadko jak muszę ale mi nawet na
                                                    telefon udzielą wyczerpującej odpowiedzi. Zapytacie się jak to robię odpowiedź
                                                    jest prosta normalnie się pytam i mogę doradzić, że ważne w takiej sytuacji
                                                    jest nie tracić zimnej krwi. Bo jak wiadomo w negocjacjach nie sztuką jest się
                                                    wydrzec na kogoś i nawsadzać. Wiadomo, że jak tak postąpimy to nawet jak mamy
                                                    rację to druga strona będzie to miała gdzieś. Problem naszej spółdzielni,
                                                    naszych mieszkań polega na tym, że niektórzy z nas liczą na cuda albo wydaje
                                                    się, że są pępkiem świata. A jeśli grozi ci utrata dorobku, życia to aby tego
                                                    nie stracić nalezy postępować racjonalnie i bez paniki oraz nerwowych ruchów.
                                                  • Gość: . Re: globalne ujęcie tematu IP: 217.153.90.* 19.12.02, 21:14
                                                    Gość portalu: lok1 napisał(a):

                                                    > Może powiem coś mało popularnego ale gdybym liczył, że najpierw ściągnie
                                                    > spółdzielnia kasę ukradzioną a potem dokończy budowę to do dziś bym tylko
                                                    > patrzył na gołe mury
                                                    Tak - masz rację - nie liczyłem na to, tym bardziej że od dawna nikt nie starał
                                                    się ściągać niczego od nikogo - poza nami :((( (Przelew podpisany
                                                    przez prezesa M na chyba jakieś 11 mln we wrześniu 2001 był już szczytem
                                                    bezczelności, podwójne płacenie wykonawcom, którym miał płacić GW - Wir. i
                                                    Kar. - także.

                                                    >Nie jest to łatwe do przełknięcia - ale wyszedłem z założenia, że aby nie
                                                    stracić tego co zapłaciłem należało dopłacić i już.
                                                    Ja to rozumiem - też tak podchodzę do spray - tylko to rozumienie i przełykanie
                                                    jest bardzo bolesne, dziś o wiele trudniej można zarobić nie małe przecież sumy
                                                    niż kilka lat temu.
                                                    Ale generalnie to wkurza mnie, że ciągle nie wiem, czy aby ten budynek
                                                    funkcjonował tak jak powinien - a nie opierał się na
                                                    rozwiązaniach "slamsopodobnych" - dykta, drut, sznurek, itd.
                                                    Czy i jak długo mamy nadal dopłacać, by ta budowa została zakończona?
                                                    Poprzednio na "nie moje" kredyty - teraz może żeby wyrównać dług w SPECu,
                                                    założyć liczniki, dokończyć elewację... lista braków jest długa.
                                                    W budynkach, gdzie funkcjonują na parterach lokale użytkowe
                                                    czynsze spadają - bo część wydatków administracji budynku pokrywa się z wpływów
                                                    z czynszów za powierzchnie użytkowe. Jak będzie u nas? Może dzięki temu w
                                                    perspektywie lat moglibyśmy "odzyskać" nadpłaty dzięki niższym czynszom?
                                                    Dlaczego nikt sięgając do naszych kieszeni jednocześnie nie mówi o
                                                    jakiejkolwiek rekompensacie - choćby nawet odległej? Bo raczej na odzyskanie
                                                    kasy od "przedsiębiorczych inaczej" nie mamy co liczyć.

                                                    > To nie znaczy, że się zgadzam na bierność teraz jak mam akt mogę dochodzić
                                                    swoich roszczeń. Po prostu ważne jest odpowiednie ustawienie priorytetów i już.
                                                    OK - no to ustawiajmy te priorytety - inaczej tylko sankcjonujemy bierność i
                                                    jak na razie to nic nie robimy, by dochodzić swoich roszczeń - poza gadaniem.

                                                    >Problem naszej spółdzielni, naszych mieszkań polega na tym, że niektórzy z nas
                                                    liczą na cuda albo wydaje się, że są pępkiem świata. A jeśli grozi ci utrata
                                                    dorobku, życia to aby tego nie stracić należy postępować racjonalnie i bez
                                                    paniki oraz nerwowych ruchów.
                                                    OK - generalnie się zgadzam - nie liczę na cuda, ale o racjonalność naprawdę
                                                    trudno, gdy się myśli o tym, że od ponad roku winni są bezkarni... Dlaczego
                                                    ludzie, którzy mieli nas reprezentować zwlekają z wnioskiem do prokuratora,
                                                    dlaczego nie zwołują Walnego?
                                  • Gość: lokator Re: Biuro i chodniki IP: 193.108.206.* 19.12.02, 18:12
                                    Sławojka juz stoi obok śmietnika a my wszyscy jesteśmy chyba skazani na życie
                                    obok chamów i debili. I nie przesadzam tutaj ani troche bo w mojej klatce jakiś
                                    kretyn swego czasu trzepał buty z błota o ścianę przy windzie a jeg kretynskie
                                    dziecko wydrapało na ścianie (przeprasam za wyrażenie) "chuj".
                                    Osobiście to jestem gotów zrezygnować ze ścigania winnych zadłużenia
                                    spółdzielni (mało prawdopodobne jest ich złapanie) i zajęcie sie wykurzaniem
                                    wpomnianych debili.
                                    • Gość: . Re: Biuro i chodniki IP: 217.153.90.* 19.12.02, 21:28
                                      Może tworzenie listy osób, które przodują w chamstwie nie jest najszczęśliwszym
                                      rozwiązaniem, ale wyczyny niektórych osób naprawdę wprawiają w osłupienie - jak
                                      np. ten "ujeżdzający" zielonkawe uno - jest na co popatrzeć i czego posłuchać...

                                      Ale tak naprawdę to są sprawy, którymi powinna zajmować się administarcja,
                                      ochrona (panowie są zdziwieni, gdy się ich pyta o to czemu wpuszczają samochody
                                      po 22 na teren osiedla i np. ekipy budowlane około północy ładują swój dobytek
                                      na podwórku nie dając spać).

                                      • Gość: jeruba Re: Biuro i chodniki IP: *.spray.net.pl 19.12.02, 23:01
                                        To ja chyba jestem niespotykanie spokojny gość. Sąsiadówm mam fajnych i lubię
                                        ich. Na dodatek kulturalni. Klatka czysta, dzień dobry sąsiedzi mówią. Breweri
                                        za specjalnych nie słyszę. A może ja jestem gruboskórny:))))
                                    • Gość: mieszkaniec Re: Biuro i chodniki IP: 195.136.95.* 05.02.03, 15:43
                                      wygląda na to, że mieszkamy w tej samej klatce bo mnie wspomniana para też
                                      doprowadza to szału....


                                      Gość portalu: lokator napisał(a):

                                      > Sławojka juz stoi obok śmietnika a my wszyscy jesteśmy chyba skazani na życie
                                      > obok chamów i debili. I nie przesadzam tutaj ani troche bo w mojej klatce
                                      jakiś
                                      >
                                      > kretyn swego czasu trzepał buty z błota o ścianę przy windzie a jeg
                                      kretynskie
                                      > dziecko wydrapało na ścianie (przeprasam za wyrażenie) "chuj".
                                      > Osobiście to jestem gotów zrezygnować ze ścigania winnych zadłużenia
                                      > spółdzielni (mało prawdopodobne jest ich złapanie) i zajęcie sie wykurzaniem
                                      > wpomnianych debili.
    • Gość: Lokator Nasz CEN-TAR IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 20.12.02, 15:20
      a.) Jeżeli chodzi o 'prowizorki' i obawy o trzymanie sie tego budynku,
      to wydaje mi sie, że o to nie mamy się co martwić. Budynek jest
      jednym z solidniejszych jakie są w okolicy, - poza tym zastosowano
      w nim technologię samonośnych styropianowo - stalowych szalunków
      stropowych - co w znacznym stopniu pozwoliło na zmniejszenie ciężaru
      konstrukcji - przy zachowaniu zadanej sztywności i nośności.
      poza tym większość zastosowanych instalacji (wszystkie już istnieją)
      ale nie wszystkie są 'podłączone' są one naprawdę dobrej jakości.
      (choćby instalacja TV - u mnie jest sygnał na poziomie 72 DB - rewelacja)

      b.) 'sławojki' - gratuluję spostrzegawczości, - większość współmieszkańców
      wie gdzie jest kosz na śmieci i ich miejsce parkingowe, i reszta ich
      nie obchodzi - nawet jak zobaczą gdy pies sąsiadki sra na chodnik !!!,
      albo dzieci sąsiada z góry kopią ubłoconą piłką o ścianę przy windzie.

      Mimo, że tu mieszkacie - nie obchodzi was wspólne dbanie o to co mamy.

      Ja np. osobiście odmaluję ścianę przy windzie - mam taki kaprys,
      (zostało mi farby, więc odmaluję)
      Poza tym sami z sąsiadami sami sobie korytarzyk sprzatamy.
      A jak zobaczę śmiecia na podwórku to go wyrzucam do kosza.

      Ciekawe ilu spośród nas tak robi ???

      Założę się, że Wy, najżarliwiej dyskutujący na forum, próbujecie rozjuszyć
      innych i ponapuszczać na siebie - a sami omijacie najprostrze nawet problemiki
      i usterki - bo najlepiej o tym opowiedzieć z wielkim oburzeniem.

      Po co sprzątać - jak można zawołać sąsiadkę "Patrz Pani jakie te ludzie to som"

      I TYM OPTYMISTYCZNYM AKCENTEM ŻYCZĘ WSZYSTKIM WESOŁYCH ŚWIĄT I ŻEBYŚMY WSZYSCY
      BYLI DLA SIEBIE ŻYCZLIWSI - I SPRZĄTALI NAWET JAK 'NIE NASZE'

      • Gość: . Re: Nasz CEN-TAR IP: 217.153.90.* 20.12.02, 18:48
        >Budynek jest jednym z solidniejszych jakie są w okolicy...

        Ciekawe czy wszystkie tak ładnie pekają jak nasz? I czy wszędzie tak
        pięknie "kłapią" bramy wejściowe i tak dobrze się domykają jak nasza, chyba
        nikt nie ma takiej pięknej linki garażowej jak nasza - wszyscy jakoś gustują w
        takich staroświeckich rozwiązaniach jak szlabany.
        Co do stropów - może są i lekkie - ale to pewnie dzięki temu tak dobrze
        słyszymy prawie każdy ruch sąsiadów z góry, nie mówiąc już o cudownie dobrze
        podwieszonych sufitach, które wcale nie pękają? A tynki u Was nie pokrywają się
        interesującą mapą pęknięć - bo u mnie i owszem. Znajomy z uprawnieniami
        budowlanymi oglądający mieszkanie po odbiorze stwierdził, że oprócz tego,że
        znalazł masę usterek - to np. wskazał, że jakoś zapomniało się szanownym
        budowniczym ułożyć izolację ze styropianu między wylewkę a ściany - więc
        posadzki przenoszą drgania z konstrukcji... Okna nie mają odpowiednich
        uszczelnień - u mnie swobodnie można przesunąć kartkę papieru między drzwiami
        balkonowymi a oknem - ciekawe czy podobna "solidność" jest i u Was?
        Ludzie, którzy regulowali okna powiedzieli, że podobnej fuszerki jak w firmie
        J. dawno nie widzieli. A pamiętacie ile czekaliście na klamki... Tego i Bareja
        by nie wymyślił. Teraz czekamy na włączniki dzwonków, domofony, liczniki - cóż
        stać nas na dwa razy droższy prąd budowlany w ostatnich klatkach.

        Co do sprzątania - nie ma mam z tym problemów. I życzę wszystkim, by również
        nie mieli. Szkoda tylko, że ma tyle okazji by się wykazać. Wyrzucanie śmieci na
        parkingu jest na porządku dziennym - ale są granice - sorry - petów z
        opróżnianych popielniczek zbierać nie będę - na tyle ma dusza samarytanina nie
        jest szeroka.

        Co do napuszczania - chyba wszyscy zostaliśmy wpuszczeni w ten kanał. To
        oczywiście kwestia oceny, czy szklanka pełna do połowy czy pusta? Pewnie, że
        mamy lepiej niż ludzie z War-Investu (wirtualne osiedle przy lasku bródnowskim,
        rembielińska). Choć i oni potrafili się zebrać i wsadzić niejakiego R. do
        pudła, współpracują z prokuraturą, syndykiem, mają stowarzyszenie.

        Nie czarujmy się - do standardów porządnego administrowania, zaprojektowania i
        posadzenia zieleni (podobno za to też zapłaciliśmy 3 mln.!), wykonania placów
        zabaw, ochrony - daleko nam. Wszystko do zobaczenia choćby na Zielonym Zaciszu -
        choć to z całą pewnością za duże osiedle, by spokojnie mieszkać .

        A tak swoją drogą - ostatnio wyglądając sobie w dal z okna korytarzyka obok
        spółdzielni ujrzałem taki miły "ogród zimowy" - czy wiecie kto dostał od nas
        taki prezent z standardzie (bo powierzchnia balkonów nie wchodziła w koszty -
        nieprawdaż)- czy może odpowiedź na to pytanie o posiadacza przybytku jakim jest
        miła szklarenka jest tak oczywista, że pytać nie wypada?

        Co do balkonów - to szkoda, że położenie gresu i tynku na balkonach pozostało w
        naszej gestii. Nie słyszałem o podobnej sprawie na innych budowach - np. w "ZZ"
        standardem był gres na balkonach - czy ktoś położył Wam tynk i gres na
        balkonie - wątpię - u mnie nie? Jak było w umowach z wykonawcami - nie wiem i
        pewnie się nie dowiemn. Elewacji dotąd nie udało się skończyć. Popatrzcie sobie
        jak zmienia się kamienny cokół wokół budynku - wyraźnie widać, że gdzieś w
        okolicach apteki skończyła się kasa na granitowy cokół - i dalej już tylko
        mniej trwały piaskowiec. Nie mówiąc o wykonczeniu wjazdu obok A1.
        Nie mówiąc o lokalach użytkowych w klatkach A1, A2 i B. Jak ktoś może być
        zainteresowany kupnem takiego śmietnika - zajrzyjcie sobie przez te brudne
        szyby co tam jest.

        Może to tylko szukanie dziury w całym - czy uznajemy, że mamy dobre serce i
        oprócz dopłat godzimy się na to, by dopełnić ekstrawagancję mieszkania na
        metrze po 3800 bez tego, co powinno w ramach tej ceny być! Inaczej możemy
        wygrać konkurs na najbardziej kuriozalną budowę w tym mieście. Tylko, że nasza
        kasa nie była tak wirtualna jak te wszystkie braki, fuszerki, niedociągnięcia.

        Mimo tych wszystkich nie-malkontenckich uwag - życzę wszystkim tym, którzy
        zasłużyli (i nie dołożyli ręki do naszych nieszczęć) - spokojnych Świąt i a w
        Nowym Roku - życzę, by do naszych "przedsiębiorczych inaczej" w końcu dobrała
        się prokuratura, CBŚ, PG i wszyscy inni, którzy mogą nam pomóc.
        • Gość: . Re: Nasz CEN-TAR IP: 217.153.90.* 23.12.02, 18:37
          Wrzucam na naze forum list dotyczący wątku War-Inwestu - ku uwadze szanownych
          współlokatorów i Rady Nadzorczej - bo dotyczy spraw nam bliskich a nie
          zrealizowanych dotąd:

          "SPRAWA KARNA PRZECIWKO R. I S.
          - wyjasnienie i przypomnienie, dlaczego jest ona tak ważna !

          1. Sprawa finansowa inwestycji, jest ściśle, organicznie
          powiązana ze sprawą Karną.
          Sprawę inwestycji i sprawę karna można porównać do dwóch naczyń połączonych.
          Nasza porażka w sprawie karnej – będzie oznaczać porażkę w sprawie
          gospodarczej I w kwestii uratowania tego, co się da jeszcze uratować.

          R.-ski bez oskarżenia postawionego przeciwko osobie – może robić
          wszystko. Np. blokować sprzedaż Rembielińskiej, tak jak blokował sprzedaż
          mieszkania na ul. Fosy 41, może utrudniać budowę na Rembielińskiej , tak jak
          nam zapowiedzieli w maju adwokaci R. Armata i Górny, mówiąc, że
          Inwestycja na Rembielińskiej bez R. - nie zostanie skończona.

          2. Należy wiedzieć, że mając akt oskarżenia przeciwko
          R.,Szybciej wejdziemy na wokandę z naszymi sprawami o
          odszkodowanie w sądzie cywilnym.
          Sądy dbają o statystyki i chcą mieć jak najwięcej spraw rozpatrzonych w danym
          roku. W przypadku spraw, gdzie złożony akt jest oskarżenia – postępowanie
          sądowe idzie stosunkowo szybko, bo duża cześć materiału jest już rozpatrzona
          i przygotowana przez Prokuraturę.

          3. Mamy akt oskarżenia – mamy duże szanse na szybki i pozytywny
          wyrok o odszkodowanie w sprawie cywilnej
          Akt oskarżenia w dużej mierze przesądza też o wyniku rozprawy cywilnej.
          Oczywiście – zapytają Państwo – co to da, skoro w kolejce stoi aż 1000 osób.
          Otóż należy wiedzieć, że teoretycznie rzecz biorąc mając taki wyrok możemy za
          pośrednictwem komornika ganiać R. do końca jego dni. Może też
          zmienia się wreszcie przepisy i za winy Radziszewskiego – będą odpowiadali
          też członkowie jego rodziny a także osoby z nim blisko związane. Np.
          konkubina R. – E.K., która jak wiemy, jest na razie
          bardzo bogatą kobietą.

          4. W procesie karnym istnieje możliwość odszkodowania zasądzonego
          w tzw.procesie adhezyjnym. więcej na ten temat można przeczytać na stronie
          Hogi,dział Prawo prawo.hoga.pl/_default_full.asp?strona=1&id=1375)
          Proces adhezyjny polega to na tym, że proces cywilny zostaje dołączony do
          procesu karnego w zakresie odpowiedzialności karnej za popełnione
          przestępstwo.W takim procesie można dochodzić roszczeń wynikających
          bezpośrednio z przestępstwa (art. 62 K.p.k.) i majątkowych.
          Zachętą dla pokrzywdzonego do korzystania z powództwa cywilnego w procesie
          adhezyjnym może być tymczasowe zwolnienie go od obowiązku uiszczenia wpisu
          sądowego, który wynosi 7-8 % (art. 642 K.p.k.).

          są to 4 powody czysto materialne, finansowe.

          INNE, to:
          1. zapobiec innym szkodliwym działaniom tej osoby i osób z nią związanych
          2. uczynić zadość sprawiedliwości – ukarać za doprowadzenie do rodzinnych
          tragedii prawie 1000 rodzin !
          3. zapobiec realizacji pogróżek wobec osób aktywnie działających w tej
          sprawie.
          4. zapobiec szerzeniu się przekonania, że oszustwo (zwłaszcza wobec osób
          gorzej sytuowanych materialnie) może być bezkarne.
          5. zniechęcić innych potencjalnych oszustów do praktykowania tego procederu.

          Pamiętajmy – jeśli my nie oskarżymy R.– on oskarży
          nas o zepsucie dobrego imienia i będzie nas ciągał po sądach !!!"

          To tyle - może w końcu ktoś, kto powinien to zrobić od dawna złoży ten wniosek?!

          • Gość: real Re: Nasz CEN-TAR IP: altea:* / 172.10.11.* 08.01.03, 08:42
            Ku rozwadze "rozpalonym głowom".Kto umie czytać i myśleć-niech przeczyta i
            pomyśli. Kto umie tylko czytać, niech chociaż tak zrobi.
            Życzę twórczych wrażeń.
            2001.12.20 uchwała SN N III CZP 73/01 OSNC 2002/10/119
            glosa krytyczna: Niedbała Z. OSP 2002/9/120

            Sędzia SN Marek Sychowicz (przewodniczący, sprawozdawca)
            Sędzia SN Iwona Koper
            Sędzia SN Tadeusz Żyznowski

            Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa syndyka masy upadłości Spółdzielni
            Mieszkaniowej "L." w K. przeciwko Iwonie Z., Krzysztofowi G., Ewie G. i
            Jolancie W.-T. o zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu
            jawnym w dniu 12 grudnia 2001 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej
            Iwony Kaszczyszyn, zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w
            Krakowie postanowieniem z dnia 27 września 2001 r.:
            "Czy art. 226 § 1 ustawy z dn. 16 września 1982 r. prawo spółdzielcze (jedn.
            tekst: Dz. U. 1995 r. Nr 54 poz. 288 ze zm.) może stanowić postawę roszczenia
            spółdzielni mieszkaniowej o uzupełnienie wkładu budowlanego, w sytuacji gdy po
            złożeniu przez tę spółdzielnię oświadczenia o ostatecznym rozliczeniu kosztów
            budowy i po pokryciu przez członka spółdzielni wkładu w sposób zgodny z tym
            rozliczeniem ujawni się, że uiszczona przez członka spółdzielni kwota nie
            stanowi pełnego pokrycia przypadającej na jego lokal części całości kosztów
            budowy w ramach danego zadania inwestycyjnego"?
            podjął uchwałę:

            Spółdzielnia mieszkaniowa może na podstawie art. 226 § 1 ustawy z dnia 16
            września 1982 r. - Prawo spółdzielcze (jedn. tekst: Dz. U. z 1995 r. Nr 54,
            poz. 288 ze zm.) żądać uzupełnienia wkładu budowlanego po ostatecznym
            rozliczeniu kosztów budowy w razie nieważności swego oświadczenia w przedmiocie
            ostatecznego rozliczenia kosztów budowy.

            Przytoczone na wstępie zagadnienie prawne powstało przy rozpoznawaniu przez Sąd
            Okręgowy w Krakowie apelacji powoda - syndyka masy upadłości Spółdzielni
            Mieszkaniowej "L." w K. od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza w
            Krakowie oddalającego powództwo o zasądzenie od pozwanych - członków
            Spółdzielni, którym przysługuje własnościowe prawo do lokali należących do tej
            Spółdzielni, różnych kwot dochodzonych z tytułu uzupełnienia wkładu budowlanego.
            Sąd Rejonowy ustalił, że pozwanym doręczone zostały decyzje zarządu
            Spółdzielni, określające ostateczne rozliczenie kosztów budowy przypadających
            na ich lokale, i pozwani uzupełnili wkłady budowlane o kwoty wynikające z tego
            rozliczenia. Na skutek ponownego rozliczenia kosztów budowy przez biegłego
            rewidenta stwierdzono, że koszty te są wyższe niż ustalone wcześniej, wobec
            czego Spółdzielnia skierowała do członków oświadczenia o uchyleniu się od
            skutków uprzednio złożonych oświadczeń o rozliczeniu kosztów budowy i wezwała
            ich do uzupełnienia wkładu budowlanego o kwoty wynikające z nowego rozliczenia.
            Według Sądu Rejonowego, nie do przyjęcia jest możliwość kilkakrotnego
            ostatecznego rozliczenia kosztów budowy, gdyż tworzyłoby to stan niepewności w
            stosunkach między spółdzielnią mieszkaniową a jej członkami. Sąd Rejonowy
            uznał, że ostateczne rozliczenie kosztów budowy było wynikiem oświadczenia woli
            Spółdzielni, jednakże nie występuje żadna przyczyna nieważności tego
            oświadczenia. W szczególności powołanie się przez Spółdzielnię na wadliwość
            ostatecznego rozliczenia kosztów budowy nie stanowi przewidzianej w art. 84 § 1
            k.c. podstawy do uchylenia się od skutków prawnych tego oświadczenia. Poza tym,
            że - zdaniem Sądu Rejonowego - zobowiązanie pozwanych do wniesienia wkładu
            budowlanego wygasło, wezwanie ich do uzupełnienia tego wkładu, po jego
            wniesieniu zgodnie z ostatecznym rozliczeniem kosztów budowy, jest sprzeczne z
            zasadami współżycia społecznego.
            W związku z zarzutami apelacji powoda Sąd Okręgowy powziął wątpliwości co do
            charakteru prawnego ostatecznego rozliczenia kosztów budowy i co do tego, czy
            uzupełnienie przez członka spółdzielni wkładu budowlanego zgodnie z wynikiem
            ostatecznego rozliczenia kosztów budowy, powoduje wygaśnięcie wynikającego z
            art. 226 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze (jedn.
            tekst: Dz. U. z 1995 r. Nr 54, poz. 288 ze zm. - dalej "Pr.spółdz.") obowiązku
            członka wniesienia wkładu budowlanego w wysokości określonej w tym przepisie.
            Sąd Okręgowy zwrócił przy tym uwagę, że niepokrycie przez członka spółdzielni
            całości kosztów budowy przypadających na jego lokal prowadzi do bezpodstawnego
            wzbogacenia tego członka kosztem pozostałych członków Spółdzielni, że przyjęcie
            niewzruszalności ostatecznego rozliczenia kosztów budowy pozostaje w
            sprzeczności z art. 226 § 1 Pr.spółdz., jako przepisem bezwzględnie
            obowiązującym, ale i że możliwość ponawiania rozliczenia kosztów budowy
            powodowałaby niepewność członków co do rzeczywistej wysokości tych kosztów i
            ciągłe zagrożenie domaganiem się przez spółdzielnię uzupełnienia wkładu
            budowlanego, którego nie likwidują przepisy o przedawnieniu roszczeń.
            Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

            Stosownie do art. 226 § 1 Pr.spółdz., członek spółdzielni mieszkaniowej jest
            obowiązany do wniesienia wkładu budowlanego na zasadach określonych w umowie i
            statucie, w wysokości odpowiadającej całości kosztów budowy przypadających na
            jego lokal. Przez koszty budowy przypadające na dany lokal rozumie się koszty
            budowy tego lokalu (mieszkania) oraz część kosztów budowy zaplecza potrzebnego
            do korzystania z wszystkich lokali w budynku, proporcjonalnie przypadająca na
            dany lokal. Na koszty budowy składają się wszystkie wymienione wyżej koszty
            poniesione przez spółdzielnię do czasu przydziału i oddania lokalu członkowi
            spółdzielni, a niekiedy również koszty poniesione później. W budynkach nowo
            wznoszonych przez spółdzielnię, gdy nie została jeszcze zakończona i rozliczona
            cała inwestycja, przydział lokali odbywa się po wpłaceniu przez członków wkładu
            budowlanego (w całości lub w części) w wysokości ustalonej na podstawie
            planowanych kosztów budowy, przy uwzględnieniu przewidywanych obciążeń
            związanych z obsługą kredytów zaciągniętych na sfinansowanie budowy. Jest
            zrozumiałe, że tak ustalona wysokość wkładu budowlanego nie zawsze będzie
            odpowiadać - a w praktyce regułą jest, że nie odpowiada - rzeczywistej
            wysokości wkładu, do wniesienia którego zobowiązany jest członek spółdzielni.
            Wkład budowlany w takiej wysokości może zostać ustalony dopiero po zakończeniu
            całej inwestycji i rozliczeniu całości kosztów budowy. Sytuację te uwzględnia
            Prawo spółdzielcze, przewidując "ostateczne rozliczenie kosztów budowy".
            Wprawdzie istnienie instytucji ostatecznego rozliczenia kosztów budowy wynika
            jedynie pośrednio, bo z art. 226 § 3 Pr.spółdz., który reguluje prawa i
            obowiązki członka spółdzielni związane z wniesieniem wkładu budowlanego w
            sytuacji przejścia własnościowego prawa do lokalu na inną osobę, ale nie
            uzasadnia to poglądu odmawiającego temu rozliczeniu doniosłości prawnej.
            Ostatecznego rozliczenia kosztów budowy dokonuje spółdzielnia mieszkaniowa,
            kierując się zasadami określonymi w statucie lub w podjętych na jego podstawie
            uchwałach jej organów (zwanych regulaminem rozliczenia). Z art. 226 § 3
            Pr.spółdz. wynika, że konsekwencją ostatecznego rozliczenia kosztów budowy
            jest - w zależności od wyniku tego rozliczenia - obowiązek albo prawo członka
            (któremu w chwili dokonania tego rozliczenia przysługuje własnościowe prawo do
            lokalu) zapłacenia spółdzielni różnicy pomiędzy wysokością ostatecznie
            ustalonych kosztów budowy a wysokością wstępnie ustalonego wkładu budowlanego,
            który członek w całości lub w części już wniósł do spółdzielni, albo otrzymania
            od spółdzielni różnicy pomiędzy tak ustalonym i wniesionym wkładem budowlanym a
            wysokością ostatecznie ustalonych kosztów budowy. Członek spółdzielni może
            kwestionować wynik tak dokonanego rozliczenia; może to uczynić bez wyczerpania
            postępowania wewnątrzspółdzielczego i zachowania trybu przewid
            • Gość: real Re: Nasz CEN-TAR IP: altea:* / 172.10.11.* 08.01.03, 08:45
              dalszy ciąg uchwały SN

              Członek spółdzielni może kwestionować wynik tak dokonanego rozliczenia; może to
              uczynić bez wyczerpania postępowania wewnątrzspółdzielczego i zachowania trybu
              przewidzianego w art. 42 Pr.spółdz. (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16
              października 1964 r., I CR 215/64, PUG 1966, nr 1, s. 30 i z dnia 7 lutego 1975
              r., II CR 862/74, "Przegląd orzecznictwa i piśmiennictwa z zakresu prawa
              spółdzielczego za rok 1975", Warszawa, 1977, poz. 22).
              Fakt, że rozliczenie kosztów budowy jest ostateczne, nie może pozostawać bez
              żadnych konsekwencji dla możliwości powracania do kwestii tego rozliczenia i
              ponownego jego dokonania lub dokonywania w przyszłości. Nadanie przez ustawę
              rozliczeniu kwalifikacji "ostatecznego" prowadzi do wniosku, że jest to
              rozliczenie definitywne, po którym nie ma i nie może być żadnego innego
              rozliczenia. Zasadą powinno więc być, że po ostatecznym rozliczeniu kosztów
              budowy spółdzielnia nie może dokonać ponownego, skutecznego wobec członka,
              ostatecznego ich rozliczenia, a członek spółdzielni nie może domagać się
              takiego rozliczenia.
              Należy zauważyć, że w ramach stosunku prawnego istniejącego pomiędzy
              spółdzielnią mieszkaniową a jej członkiem występuje szczególny stosunek w
              zakresie rozliczenia z tytułu kosztów budowy. Elementami tego stosunku są
              oświadczenie woli spółdzielni o określeniu wysokości wkładu budowlanego,
              którego wniesienie obciąża członka (wyrażone na podstawie wyniku czynności
              faktycznej - ostatecznego rozliczenia kosztów budowy dokonanego przez
              spółdzielnię) i oświadczenie członka o zaakceptowaniu wyniku rozliczenia
              (ewentualnie skorygowanego przez spółdzielnię zgodnie z zastrzeżeniami członka)
              lub zastępujące to oświadczenie (por. art. 64 k.c. i art. 1047 k.p.c.)
              określenie przez sąd wyniku rozliczenia, jako przesłanka wyroku wydanego na
              skutek powództwa wytoczonego przez członka o ustalenie wysokości wkładu
              budowlanego, który w wyniku ostatecznego rozliczenia powinien on wnieść, lub
              powództwa wytoczonego przez spółdzielnię o zasądzenie kwoty tego wkładu, gdy
              członek kwestionuje ustalenie jego wysokości. Swoistość tego stosunku prawnego
              wyraża się i w tym, że stroną zobowiązaną - w zależności od wyniku rozliczenia -
              może być członek spółdzielni albo spółdzielnia.
              Ostateczne rozliczenie kosztów budowy, tak jak każda czynność prawna, może być
              nieważne. Mają do niego zastosowanie wszystkie przepisy i zasady dotyczące
              nieważności czynności prawnych, w szczególności spowodowanej wadami
              oświadczenia woli. Na przykład będzie ono nieważne, jeżeli spółdzielnia złoży
              oświadczenie woli dotyczące określenia - w wyniku rozliczenia kosztów budowy -
              wysokości wkładu budowlanego obciążającego członka pod wpływem błędu (art. 84-
              86 k.c.) i skutecznie uchyli się od skutków prawnych tego oświadczenia (art. 88
              k.c.). Analogiczne uprawnienie przysługuje także członkowi spółdzielni.
              Jeżeli wadliwie dokonane ostateczne rozliczenie kosztów budowy nie jest
              nieważne, spółdzielnia nie ma podstawy domagania się od członka wniesienia
              tytułem wkładu budowlanego różnicy między wysokością kosztów budowy
              wynikających z prawidłowo dokonanego rozliczenia a wysokością tych kosztów
              wynikających z ostatecznego rozliczenia. W takiej sytuacji, jak trafnie
              zauważył Sąd Okręgowy, częścią kosztów budowy, które w ostatecznym rozliczeniu
              powinien ponieść członek spółdzielni, obciążona zostanie sama spółdzielnia, a w
              konsekwencji wszyscy jej członkowie. Jest to jednakże ryzyko nieprawidłowego
              działania spółdzielni - w tym wypadku polegającego na wadliwym dokonaniu
              ostatecznego rozliczenia kosztów budowy - które spoczywa na wszystkich
              członkach spółdzielni, gdyż prowadzona przez spółdzielnię budowa jest budową
              własną zrzeszonych w niej członków, taką samą jaką mógłby prowadzić każdy
              członek oddzielnie. Przeciwne rozwiązanie - na co również trafnie zwrócił uwagę
              Sąd Okręgowy - powodowałoby ponadto niewątpliwie niepożądany stan niepewności,
              gdyż mimo "ostatecznego" rozliczenia kosztów budowy rozliczenie to mogłoby w
              każdym czasie zostać przez spółdzielnię podważone i skorygowane, w wyniku czego
              członek mógłby zostać obciążony obowiązkiem świadczenia na rzecz spółdzielni
              kwoty, która przewyższa kwotę wynikającą z tego rozliczenia. Przed roszczeniem
              spółdzielni z tego tytułu członek mógłby bronić się jedynie zarzutem
              przedawnienia. Zważywszy, że wchodzi tu w grę dziesięcioletni termin
              przedawnienia (art. 118 § 1 k.c.), dokonanie "ostatecznego" rozliczenia kosztów
              budowy nie chroniłoby członka spółdzielni przez długi czas przed możliwością
              dochodzenia przez spółdzielnię tego roszczenia.
              Wypada zauważyć, że pomiędzy sytuacją prawną spółdzielni i jej członka co do
              ich praw i obowiązków wynikających z ostatecznego rozliczenia kosztów budowy
              zachodzi daleko idąca symetria. Członek spółdzielni nie tylko nie może
              skutecznie podważyć ważnie dokonanego rozliczenia i domagać się nowego
              rozliczenia, ale jeżeli na podstawie ostatecznego rozliczenia, które jest
              ważne, lecz okazało się, że zostało dokonane nieprawidłowo, wpłacił do
              spółdzielni tytułem wkładu budowlanego kwotę przewyższającą sumę wynikającą z
              prawidłowego rozliczenia kosztów budowy, to z powodu braku do tego podstawy
              prawnej nie może domagać się jej zwrotu. Podstawy takiej nie dają przepisy
              Prawa spółdzielczego i nie stanowią jej także przepisy o nienależnym
              świadczeniu (art. 410 k.c.), świadczenie spełnione w wykonaniu obowiązku
              wynikającego z ostatecznego rozliczenia kosztów budowy jest bowiem świadczeniem
              spełnionym w wykonaniu ważnego zobowiązania; świadczeniem, którego podstawa nie
              odpadła.
              Nawiązując do powołanej w uzasadnieniu postanowienia Sądu Okręgowego, którym
              przedstawione zostało do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne, uchwały Sądu
              Najwyższego z dnia 19 maja 1989 r., III CZP 47/89 (OSNCP 1990, nr 4-5, poz.
              59), należy zauważyć, że nie dostarcza ona argumentów przemawiających przeciwko
              podjętej uchwale, a wprost przeciwnie, potwierdza jej zasadność. Wymieniona
              uchwała podjęta została na tle stanu faktycznego, według którego członek
              spółdzielni odmówił zapłaty wkładu budowlanego wynikającego z ostatecznego
              rozliczenia kosztów budowy, powołując się na ustalenie wysokości wkładu
              zamieszczone we wcześniejszej umowie zawartej ze spółdzielnią w wyniku wniosku
              o przydział lokalu. W tych okolicznościach Sąd Najwyższy stwierdził - co nie
              nasuwa zastrzeżeń - że pominięcie w rozliczeniu kosztów budowy wzmianki, że ma
              ono charakter wstępny, nie pozbawia spółdzielni możliwości dochodzenia dopłaty
              do wysokości odpowiadającej całości kosztów budowy przypadających na lokal
              przydzielony członkowi spółdzielni.
              Mając powyższe na względzie, Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 k.p.c.,
              rozstrzygnął przedstawione zagadnienie prawne, jak w uchwale.


              • Gość: real Re: Nasz CEN-TAR IP: altea:* / 172.10.11.* 16.01.03, 09:53
                Hej, poszkodowani!Te dwie ósemki ze stycznia 2003 r. wskazują, że strasznie
                wolno czytacie, a jeszcze wolniej myślicie. A może to Was "przytłoczyło"?!
              • Gość: Sprawiedliwy Sieć komputerowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 09:57
                Merita zakłada nam Internet - i co się okazuje? Jakimś dziwnym trafem w części
                budynku jest położone okablowanie do podłączenia sieci - a w części nie. I tak
                część lokatorów za te same pieniądze będzie mogła korzystać z instalacji już
                dostępnej - natomiast tym gorszym będzie się ciągnąć okablowanie w gustownych
                listwach i wiercić równie gustowne dziurki. Jak spojrzymy na rozliczenie
                kosztów budowy, to w ramach niewykonaych przez SBM prac sa jakies grosze a fakt
                braku wykonania sieci nie został odnotowany. Dlaczego?
                Ciekawe czego jeszcze oprócz liczników prądu brakuje w części, która powstawała
                w czasach "wielkiego kryzysu"?
                • Gość: Niewyspany Cisza i spokój współlokatorów dobrem najwyższym!!! IP: *.strzelecka.waw.pl / 192.168.0.* 01.02.03, 10:41
                  WIELKIE GRATULACJE!!!! dla wlaściciela czerwonego Polaneza, który umilał nam
                  dzisiejsza noc. Moja wiara w mądrość i kulturę współlokatorów tylko się
                  umocniła :((((
                  Jeśli nie znacie jeszcze sposobu, by służby miejskie nie odholowały waszego
                  samochodu - to włączenie alarmu na całą noc takim sposobem z całą pewnością
                  jest. Dwa razy Policja oglądała sobie to wyjątko i tyle dobrego, że chłopaki
                  sobie pojeździły. Nasze podatki wydawane są z należytą rozwagą.
                  Czy za każdym razem w podobnych sytuacjach mamy liczyć na słaby akumulator (ten
                  takim nie był - a szkoda) czy tez stworzyć fundusz na pomoc drogową? ;-P

    • Gość: Przyszły lokator Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 17:52
      Witam,
      Zamierzam odkupić od kogoś jedno z mieszkań na tym osiedlu. Czy możecie mi
      ogólnie powiedzieć jak jest? Bo Wasze posty poniżej nie są zachęcające.
      Pozdrawiam
      • Gość: Lokator Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.strzelecka.waw.pl / 192.168.0.* 04.02.03, 22:23
        Poczytałeś - to wiesz o prawie całej przeszłości. Przyszłość może być
        szczęśliwsza, ludzie z ciężkim sercem robią dopłaty. Z pozytywów tego osiedla -
        dobra lokalizacja, w porównaniu z innymi w okolicy - jest tu niewiele ponad 200
        miezkań. Z tego część niesprzedanych - bo cena metra to ok. 3,8 tys. PLN!
        Dobra rada - sprawdz DOKLADNIE czy kupujesz mieszkanie wolne od obciążeń -
        długu i hipoteki. Dowiedz się w biurze, u którego noatariusza podpisywane są
        akty notarialne. Nie kupuj bez aktu! Cena na poczatku moze byc atrakcyjna, ale
        jak się dowiesz o obciążeniach (jeśli są) - to nie bedziesz szczesliwy!
        A - koniecznie postaraj się obejrzeć mieszkanie z fachowcem. Zwróć uwagę na:
        - pękający tynk
        - pekąjące na łączeniach płyty sufitowe,
        - wszelkie nierówności ścian,
        - kłopoty z oknami (złe osadzenie),
        - czasem głośne sąsiedztwo.
        A właściwie - na wszystko!
        Tu budowało tyle ekip ile mieszkań, częściowo ludzie bez podsatwowej wiedzy o
        sztuce murarskiej - więc fuszerka na każdym kroku! Za kilka lat okaże się jak
        jest naprawdę.
        Sprawdź co powiedza w biurze o sprzedaży - ale na dziś to jest 3,8 pln/m.
        • Gość: Nowy lokator Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 10:31
          Proponowano nam dużo mniej niż 3800, więc pewnie zdziwiłbym się po zakupie.
          Dzięki.
          • Gość: jeruba Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.spray.net.pl 05.02.03, 13:38
            Jak przeczytałeś to sytuację znasz. Cena 3,8 z metra,tyle wyszło po doliczeniu
            dopłat bankowych z tytuły felernych kredytów. A proponowali mniej gdyż może
            nadal jest tak, że płacisz cenę zakupu spółdzielni + to co idzie do banków. I
            to może być przyczyną różnicy jaką my tutaj podajemy na forum a tym co podaje
            spółdzielnia. Ale generalnie mieszkanie można tutaj kupić bez obaw, kwestią
            jest tylko czy odpowiada ci cena. CO do jakości mieszkań to nie jest źle
            materiały użyte do budowy są dobrej jakości. A że jednym cosik nie leży może to
            wina tego, że nie pilnowali w czasie budowy robotników. Fakt ekip było sporo
            ale na etapie wykończenia ja docisnąłem ekipę, która robiła moje mieszkanie i
            wyszlo dobrze. Może mnie i nie kochają za to ale to ich problem a nie mój.
            Dużym plusem jest możliwośc wyboru dostawcy uslug internetowych. Można mieć
            dostęp poprzez modem telefoniczny lub drogą radiową. W bloku jest sklep
            spożywczy, apteka, dentysta, fryzjer, kawiarnia, piekarnia, mozna kupic gazety.
            Blok ogrodzony i strzeżony. Co do kultury sąsiedzkiej, hm ja tam chwalę swoich
            sąsiadów i przez te wszystkie perypetie jakie tu mieliśmy mogę powiedzieć, że
            większość to fajni ludzie, sympatyczni i życzliwi oraz pomocni jak potrzeba.
            A że czasem ktoś zahałasuje to się może zdażyć w końcu to tylko blok. Jakbym
            chciał totalnej izolacji to bym sobie dom na wsi kupił. Po prostu należy mieć
            dystans do pewnych rzeczy.

            Pozdrawiam,
            Jeruba
          • Gość: Sąsiad Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 06.02.03, 14:19
            Mieszka się naprawdę OK!
            Co prawda bywam w domu w godz. 18:00 - 07:00 w tym czasie nic mi nie zakłuca
            spokoju, którego każdy potrzebuje. (a u ochrony [mili ludzie] można się
            dowiedzieć co się cały dzień działo)
            A jak się dzieją jakieś imprezy - cóż, piątek i sobota to dni imprezowe i do
            tego trzeba przywyknąć, a jak poznasz sąsiadów - to też będziesz chodził i
            robił sobie imprezki.
            Moi sąsiedzi są naprawdę wporządku, oprócz jednego, który się awanturuje - jak
            się w domu o 18 - 20 Tv ogląda. Ale pracujemy (z sąsiadami) nad jego
            wychowaniem.
            Jedyne zgrzyty to buraki i hamy, którzy śmiecą, niszczą i brudzą nasz budynek,
            oraz właściciele psów - nie będę mówił czemu.

            Pozdrawiam,
            (może) sąsiad

            Ps. Czy ktoś już ma internet od Merity (ten za 90 zł/m-c) jak z transferem??
            • Gość: jeruba Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.03, 14:46
              CO do netu w Mericie sąsiedzi mają i chwalą. Transfer na razie średni wychodzi
              im 256 kb/s. Wiadomo sa gorsze momenty jak ktos zapusci jakiś mega plik. Ale
              operator zapewnia, że kontroluje transfer. Na razie jest 15 osób które mają
              net. I ponoc jak się zgłosi jeszcze kilka to obniżą abonament do 80 PLN. Serwis
              ponoć jest super, nie marudzą cała instalacja trwała około 2 h. Zatem jak tylko
              dostane wypłate przenosze sie do nich od spreya. 80 - 90 dych to nie 125. Co
              prawda wtedy spadnie transfer ale nigdy nie siadło poniże 128kb/s.


              Pozdrawiam,
              Jeruba Jerubanes
              • Gość: Przyszły lokator Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 19:48
                A jak oceniacie pracę obecnego zarządu? Czy mozna im zaufać i czy dobrze
                gospodarzą?
                • Gość: Jeruba Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.spray.net.pl 08.02.03, 08:01
                  Witam,

                  Co do zarządu, to ja osobiście nie narzekam. Zaufałem tym ludziom i mogę
                  stwierdzić, że zrobili to co obiecali czyli dokonczyli budowę i dostaliśmy
                  akty. Ale na pewno znajdzie się kilka osób niezadowolonych z pracy zarządu.

                  Pozdrawiam,
                  Jeruba Jerubanes
                  • Gość: Przyszły Lokator Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: 213.158.197.* 27.02.03, 17:04
                    Czy ktoś z was mógłby mi podać jakieś numery telefonów do SBM?
                    5106700 nie działa.
                    • Gość: Sprawiedliwy:-) Re: Proszę o opinię o tym osiedlu IP: *.waw.pl 28.02.03, 02:12
                      Oto numery:
                      332-03-15; 332-03-16; fax 332-03-17.
                      Tylko, czy aby na pweno wiesz, o jaką SBM Ci chodzi??? To namiary na SBM Ziemi
                      Mazowieckiej (W-wa, Kondratowicza 18).
                      A tak przy okazji pomocy bliźniemu:
                      Coraz wiecej osób ma dostęp do sieci za sprawą M. i S. - może warto byłoby z
                      tego skorzystac i sensownie porozmawiac o ważnych, bieżących sprawach
                      administracyjnych i nie tylko. Zdarzało się to czasem osiągnąć i w tym
                      miejscu ;-)


                      • jeruba Re: Proszę o opinię o tym osiedlu 28.02.03, 05:55
                        Pewnie by i warto. Myślę nad założenim forum prywatnego o naszym bloku. Abyśmy
                        mogli pogadać o bierzących sprawach. Ten wątek do tego się nie nadaje,
                        chociażby przez sam tytuł:) Pozatym nowe forum tyczyłoby się spraw bierzących,
                        codziennych i jeszcze jeden warunek rozmowy sensowne a nie bicie piany.

                        Pozdrawiam,
                        J.J
                        • Gość: . Do AAA IP: *.waw.pl 19.03.03, 14:35
                          Oto i wątek, który Cię interesował AAA!
                          Jest też:
                          SBM "ZM" - nowy wątek
                          i nowe forum SBM - tez sprawy bieżące:
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11165
                          Ostatnio jakos ucichlo - ludzie sa zmeczeni i maja dosc - cena metra
                          ostatecznie siegnela 3,8 tys. PLN/metr!!!
                          A tajemnicą poliszynela jest to, że są lokatorzy którzy dostali mieszkania za
                          darmo (za nie zawsze udokumentowane zobowiazania WIRPRIMu / KARTECHU).
                          Dlatego już zawsze będu tu mieszkać tacy, których prawda będzie w oczy koleć i
                          którzy będą chcieli, by szybko ucichło zamieszani.
                          Dobrze, że chociaż znaleźli się ludzie, którzy umożliwili dokonczenie budowy i
                          doprowadzili nas do aktów notarialnych. Dzięki!
                          Szkoda, że za taką cenę. Szkoda, że winni nie zwrócą pewnie nigdy nam kasy.
                          To tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka