IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 09:37
Jak wielu z Was zdecydowałam się kupić mieszkanie u dewelopera. Pomimo 10
miesięcznego opóźnienia i kłopotów z pozwoleniem na użytkowanie budynku
starałam się być dobrej myśli. Dziś dowiedziałam się, że bank , w którym
developer zaciągnął kredyt, mimo wcześniejszych ustaleń nie chce zwolnić
hipoteki poszczególnych mieszkań, czyli nie mogę podpisać aktu notarialnego
przekazującego mi własność mieszkania. Czy ktoś może poradzić mi co robić
żeby nie stracić wpłaconych pieniędzy? Czy znacie jakiegoś prawnika , który
mógłbymi pomóc ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Iwona Re: Prawnik IP: 212.160.240.* 14.02.03, 10:34
      podaje adres niezłej prawniczki siedzi w prawie budowlanym i ma doświadczenie
      w walce z developerami
      j.niedzielska@wp.pl

      Pozdrawiam Iwona
    • Gość: Bartek Re: Prawnik IP: 213.241.54.* 14.02.03, 13:42
      Prosimy o informacje odnośnie tego dewelopera. Może ktoś inny jest w takiej
      samej sytuacji.

      Pozdr.
      • Gość: Aga Re: Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 14:14
        To Spółka J.M. Property, budują przy ul. Żelaznej w Warszawie.
        • Gość: Bebiak Re: Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 21:55
          Przemyśl jeszcze jedną rzecz. To nieprawda, że nie możesz nabyć tego lokalu
          kiedy cała nieruchomość jest obciążona hipoteką a wierzyciel nie wyraża zgody
          na zwolnienie Twojego lokalu. Nabyć możesz bo żadna hipoteka nie zabrania
          dłużnikowi rozporządzania swoim prawem. To jednak nie jest specjalnie w Twoim
          interesie: jeśli nie będzie stosownego pisma wierzyciela przy odłączaniu
          Twojego lokalu powstanie tzw. hipoteka łączna współobciążająca Twoją
          nieruchomość oraz tę, z której zostanie ona wydzielona. Po stronie wierzyciela
          powstanie uprawnienie, z której nieruchomości będzie ewentualnie dochodził
          zaspokojenia swojej wierzytelności. Niemniej prawda jest i taka, że póki nie
          podpiszesz umowy nabycia lokalu w formie aktu notarialnego to choćbyś wpłaciła
          100% ceny - nie jesteś właścicielem lokalu. Podpytaj więc tego prawnika, który
          wariant jest w Twojej konkretnej sytuacji lepszy: czy nie mieć nic (czyli stan
          dotychczasowy) czy lepiej nabyć nieruchomość z obciążeniem jej hipoteką łączną,
          o której wyżej.
          • Gość: Aga Re: Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.03, 12:10
            A jeżeli nabędę lokal z obciążoną hipoteką to w razie czego będę musiała
            spłacać jakąś jej część (jaką ?) , bo mam nadzieję, że nie całość.
            • Gość: aaa Re: Prawnik IP: *.zus.pl 17.02.03, 13:25
              Gość portalu: Aga napisał(a):

              > A jeżeli nabędę lokal z obciążoną hipoteką to w razie czego będę musiała
              > spłacać jakąś jej część (jaką ?) , bo mam nadzieję, że nie całość.

              To jest naprawdę różnie, jestem w podobnej sytuacji ale niektórzy mieszkańcy
              naszego budynku podpisało akty notarialne z obciążona hipoteką
              • Gość: Bebiak Re: Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.03, 21:14
                To naprawdę bardzo złożony problem. Przy hipotece łącznej po stronie
                wierzyciela leży uprawnienie z jakiego przedmiotu ściąga swoją należność. Ty
                nabywając taką współobiążoną nieruchomość stajesz się dłużnikiem rzeczowym (nie
                osobistym!) i nie ma znaczenia jaką część akurat z Twojej nieruchomości będzie
                sobie ściągał wierzyciel (może z wartości całej Twojej nieruchomości). Miej
                świadomość (co chyba już pisałam), że póki nie ma umowy nabycia przez Ciebie
                to i tak nie masz swojego lokalu, swojej nieruchomości, więc gdyby doszło do
                egzekucji z nieruchomości dłużnika to z tak z tej gdzie ma/miał się znajdować
                Twój lokal. Ale on nadal nie jest Twój - jest tego Twojego developera i jego
                wierzyciel ma prawo egzekwować to co mu się należy. Tu trzeba by rozważyć jakie
                są szanse przy nabyciu obciążonego lokalu, że wierzyciel zaspokoi się z
                reszty - to oczywiście może okazać się złudne, bo co będzie jak wszyscy by
                nabyli współobciążone lokale? Wtedy raczej szans nie byłoby żadnych, ale przy
                jednym czy dwóch lokalach wyorębnionych... Do końca nie wiem, ale poza sztywnym
                prawem istnieją jeszcze wynikające z przepisów prawa kwestie np. zasad
                współżycia społecznego, zasady słuszności i inne takie bardzo nieostre, do
                rozważenia dla sądu. Chcę podkreślić, że ja tylko wskazuję jak bym ten problem
                analizowała gdybym to ja go miała, z jakich punktów widzenia bym go oceniała,
                jak bym wyważała co daje mi jakąś szansę, nawet jakąkolwiek ale jednak szansę,
                a co jest w ogóle bez szans. Pozdrówka
                • Gość: Bebiak Jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.03, 21:17
                  Oczywiście, że rację mają ci, którzy twierdzą, że nabywając lokal obciążony
                  godzisz się na ewentualne dochodzenir z Twojej już wówczas nieruchomości. Na
                  tym polega zabezpieczenie zwane hipoteką. Napewno nie można by się tłumaczyć,
                  że nie wiedziałaś, że to tak itd. W to nikt by nie uwierzył.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka