Dodaj do ulubionych

KREDYT - proszę o pomoc :)

IP: 62.93.65.* 18.02.03, 11:13
Zdecydowałam się z mężem na kredyt hipoteczny lub hipoteczno - budowlany na
zakup mieszkania. Nie możemy się jednak zdecydować KTÓRY BANK WYBRAĆ?
Mąż chodzi i pyta tam doradców o ich oferty, a ja postanowiłam zasięgnąć rady
u WAS - drodzy "Forumowicze"!
Moje pytanie to w JAKIEJ WALUCIE i gdzie radzicie a gdzie absolutnie
odradzacie.
Proszę bardzo o podzielenie się Waszymi doświadczeniami.
Będę wdzięczna za Wasze opinie na ten temat.
Pozdrawiam ! Izabela
Obserwuj wątek
    • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: buprx* / 192.168.14.* 18.02.03, 12:36
      Po pierwsze polecam forum "Banki" - tam ten temat jest wałkowany na okrągło. A
      poza tym: napisz ile ma być tego kredytu, na ile lat i ile możesz przeznaczać
      na jego spłatę. Nie powiedziałaś kompletnie nic - więc cięzko ci cokolwiek
      doradzić.
      • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 18.02.03, 15:38
        Kredytu planujemy wziąć ok. 150 000, ale z każdym miesiącem coraz mniej, bo
        staramy się oszczędzać ile mozna na życiu i codziennych wydatkach, więc za poł
        roku może wystarczy juz 100 000 zł.
        Czas - to pewnie ok. 20 lat,żeby czuć się w miare komfortowo, gdyby coś się
        działo - praca itp., a najlepiej jak byłaby możliwość wcześniejszej spłaty.
        Mamy już na oku kilku developerów, ale najpierw pytamy w bankach o ich ofertę.
    • Gość: Doradca Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.03, 15:50
      Zapusc szukanie na forum dla kazdego z Banku ktore wchodza w rachube i wtedy
      sie zorientujesz.
      • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 19.02.03, 14:47
        Ale o niektórych bankach jest mało info, np. o PKO BP
        • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 19.02.03, 15:01
          A co chcesz wiedziec o PKO BP? Ja mam tam kredyt (złotówkowy) i mogę tylko
          polecić. Był trochę ból przy załatwianiu (terminy mnie goniły a oni mieli
          straszny bajzel i wszystko trwało wieki, poza tym parę razy zmieniali zdanie na
          temat ile tego kredytu mogą mi dać - a chciałem maksymalnie dużo ile będą
          skłonni dać) ale od czasu podpisania umowy jest bardzo OK. Jeśli chodzi o
          kredyty złotówkowe to są chyba bezkonkurencyjni (jako bank państwowy jako
          jedyni na rynku obniżają oprocentowanie co 3 miesiące "w takt" z NBP, jak
          brałem kredyt to miałem ponad 12%, teraz mam 8,7%).
          • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 20.02.03, 11:01
            Dzięki za rady, też myślimy o PKO BP, tym bardziej że od kilku lat mam tam
            konto osobiste. A jeśli chodzi o kredyt złotówkowy, to rozumiem, że wziąłeś
            raty zmienne? Nie wiesz może czy przy takich ratach dają też kredyt malejący?
            • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 20.02.03, 11:23
              Tak, mam zmienne. Co rozumiesz pod pojęciem "kredyt malejący"?
              • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 20.02.03, 15:47

                Kredyt malejący to ten o malejących ratach, czyli najpierw zęby w ścianę a z
                upływem czasu coraz mniejsze obciążenia ratami w domowym budżecie:)))
          • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 20.02.03, 15:50
            Czy to znaczy że przy zmiennym oprocentowaniu jest ono ustalane w zależności od
            aktualnej oferty kredytowej banku??!!
            • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 20.02.03, 16:38
              > Czy to znaczy że przy zmiennym oprocentowaniu jest ono ustalane w zależności
              > od aktualnej oferty kredytowej banku??!!

              Ło matusiu, faktycznie nie interesowałeś się kredytami do tej pory ;-))))

              Odpowiem przy okazji ci tez i na posta o "kredycie malejącym". Będzie
              wypracowania, no ale a nuż się jeszcze komuś przyda ;-)

              W dużym skrócie: są 2 najpopularniejsze (bo są jeszcze inne ale nie będę
              zamulać) rodzaje kredytów: kredyty o stopie stałej i o stopie zmiennej. Kredyt
              o stopie stałej polega na tym że w dniu podpisywania umowy, na podstawie
              aktualnego oprocentowania dla takiego rodzaju kredytów jest liczona stała kwota
              jaką będziesz spłacać co miesiąc przez tyle lat na ile bierzesz kredyt. Po
              podpisaniu umowy w zasadzie ani wcześniejsza spłata ani zmiana oprocentowania
              nie jest możliwa. Są ludzie którym takie warunki pasują - bo niezależnie od
              niczego oni mają te swoje powiedzmy tysiac złotych miesięcznie do spłacenia i
              nic kompletnie nie ma na to wpływu. Taki kredyt licząc "po całości" jest jednak
              praktycznie zawsze droższy od kredytu o stopie zmiennej - płacisz za brak
              ryzyka zmian stóp procentowych na twoją niekorzyść. Ale w naszym krau stopy
              spadają, nie rosną ostatnio ;-)

              Drugi rodzaj kredytów, znacznie popularniejszy, to kredyt o stopie zmiennej
              (czyli ten twój "malejący"). Polega on na tym ze kwotę kredytu dzieli się na
              odpowiednią ilość równych rat kapitałowych a do tego dochodzą co miesiąc
              odsetki o wysokości wynikającej z aktualnego oprocentowania. Wynikiem tego
              kwota do spłacania cały czas maleje - wprawdzie rata kapitałowa jest cały czas
              ta sama ale ilośc odsetek jest coraz mniejsza bo ogólna kwota pozostała do
              spłacenia spada. Wysokość oprocentowania jest w przypadku takiego kredytu
              zawsze zmienna - czyli jest ona zmieniana co jakiś czas, przeważnie co 3, 6 lub
              12 miesięcy. To w jaki sposób liczona jest wysokość oprocentowania i jak często
              się je zmienia zależy od oferty banku, jest to na stałe wpisane do twojej umowy
              kredytowej i obowiązuje cię (jak i bank) podczas całego okresu spłacania
              kredytu. I dlatego wybierając kredyt o stopie zmiennej najważniejsze moim
              zdaniem jest właśnie porównywanie tego typu parametrów pomiędzy bankami - bo to
              czy o zmianie wysokości oprocentowania decyduje tylko rynek (wskaźnik wibor lub
              euribor) czy widzimisię zarządu banku a także to czy taka zmiana dokonuje się
              obowiązkowo raz na 3 miesiące czy raz na rok lub kiedy im tam się chce to
              zaręczam ci jest kluczowa sprawa. Dopytuj się o takie rzeczy w każdym z banków
              które bierzesz pod uwagę.

              Co do PKO BP: reguły dla kredytów złotókowych są takie ze oprocentowanie
              zmienia się obowiązkowo (bez niczyjego widzimisię) co 3 miesiące, nowe
              oprocentowanie liczone jest jako średni wibor 3m z ostatniego miesiąca plus
              twoja osobista marża. Marże wyznaczają ci w momencie przyznawania kredytu i
              pozostaje ona stała przez cały okres spłacania. Marża może być pomiędzy 1 a 3%,
              ja mam 2%. Jak dla mnie to to są bardzo korzystne dla klienta reguły. Powiem
              więcej - nie znam banku który by miał w ofercie kredyt złotówkowy z
              korzystniejszymi regułami. Jak ktoś zna - chętnie usłyszę ;-) Ja już kredytu
              drugiego nie wezmę, ale może komu innemu się przyda.
              • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 20.02.03, 17:24
                Stefanie.

                Jedna uwaga mala. Przy kredytach o zmiennym oprocentowaniu, banki tez
                umozliwiaja splate w ratach stalych. Jest to troszke bardziej skomplikowane niz
                przy ratach malejacych, bo tak nalezy ustawic raty kapitalowe, aby po
                uwzlednieniu oprocentowania raty wychodzily stale. W dodatku dochodzi co pewien
                czas zmiana oprocentowania.

                To tyle.
                • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 20.02.03, 17:36
                  Wiem, chcialem opisac tylko 2 najpopularniejsze opcje, i tak wyszlo dlugie ;-)
              • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 21.02.03, 10:54
                dzięki za INFO - mam jeszcze małe pytanko - czy może być w takim razie kredy o
                stałym oprocentowaniu i ratach malejących, bo nie napisałeś nic o nim?
                • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 21.02.03, 11:35
                  > dzięki za INFO - mam jeszcze małe pytanko - czy może być w takim razie kredy
                  >o stałym oprocentowaniu i ratach malejących, bo nie napisałeś nic o nim?

                  He, he, he - całkiem sporo takich jest - wszystkie w których w warunkach jest
                  zapisane że oprocentowanie zmienia decyzja zarządu banku który to na ten temat
                  debatuje powiedzmy raz do roku. I zawsze znajdzie powód by oprocentowania nie
                  obniżyć. I masz w tym momencie oprocentowanie stałe przez dłuuugie lata ;-) Na
                  poziomie 10% na przykład ;-) Znam jednego delikwenta z takim pasztetem - świat
                  się zmienia, oprocentowanie w umowie kredytowej teoretycznie zmienne, kredyt
                  dolarowy, a on jak płacił prawie 11% tak nadal płaci ;-)

                  A powaznie: po co ci coś takiego? Lubisz przepłacać? Stopy nie bedą rosły w
                  przewidywalnej przyszłości, na oprocentowaniu zmiennym możesz tylko zyskać.
                  • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 21.02.03, 13:01
                    Gość portalu: Stefan napisał(a):

                    > > dzięki za INFO - mam jeszcze małe pytanko - czy może być w takim razie kre
                    > dy
                    > >o stałym oprocentowaniu i ratach malejących, bo nie napisałeś nic o nim?
                    >
                    > He, he, he - całkiem sporo takich jest - wszystkie w których w warunkach jest
                    > zapisane że oprocentowanie zmienia decyzja zarządu banku który to na ten
                    temat
                    > debatuje powiedzmy raz do roku. I zawsze znajdzie powód by oprocentowania nie
                    > obniżyć. I masz w tym momencie oprocentowanie stałe przez dłuuugie lata ;-)
                    Na
                    > poziomie 10% na przykład ;-) Znam jednego delikwenta z takim pasztetem -
                    świat
                    > się zmienia, oprocentowanie w umowie kredytowej teoretycznie zmienne, kredyt
                    > dolarowy, a on jak płacił prawie 11% tak nadal płaci ;-)
                    >
                    > A powaznie: po co ci coś takiego? Lubisz przepłacać? Stopy nie bedą rosły w
                    > przewidywalnej przyszłości, na oprocentowaniu zmiennym możesz tylko zyskać.

                    Ale na przykład teraz są kredyty o oprocentowaniu 7,78 %, a więc nie 10%, a
                    kto wie co będzie za kilka lat jak będzie wojna albo koniec świata - Hehe
                    • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 21.02.03, 14:32
                      Tak, tyle że bardziej niż wojna i lepper premierem jest jednak prawdopodobny
                      normalny rozwój sytuacji i wejście do strefy euro za jakieś 4 lata. Co oznacza
                      stopy procentowe na poziomie (niech mnie ktoś poprawi) 3%. Ze swoim kredytem na
                      wciąż te same 7.8% chyba byś nie była zbyt szczęśliwa w tym momencie?
                      • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 21.02.03, 14:55
                        Gość portalu: Stefan napisał(a): Tak, tyle że bardziej niż wojna i lepper
                        premierem jest jednak prawdopodobny normalny rozwój sytuacji i wejście do
                        strefy euro za jakieś 4 lata. Co oznacza
                        stopy procentowe na poziomie (niech mnie ktoś poprawi) 3%. Ze swoim kredytem n
                        wciąż te same 7.8% chyba byś nie była zbyt szczęśliwa w tym momencie?

                        Pewnie nie byłabym, ale skąd Ty masz informacje, że po wejściu do UE będą stopy
                        na poziomie 3%. OPTYMISTA z Ciebie:)))
                        Ale jak już będę mieć własny a nie wynajęty dach nad głową to bez względu na %
                        będę VERY VERY HAPPY :)
                        • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 21.02.03, 15:11
                          >
                          > Pewnie nie byłabym, ale skąd Ty masz informacje, że po wejściu do UE będą
                          stopy
                          >
                          > na poziomie 3%. OPTYMISTA z Ciebie:)))

                          To nie jest optymizm tylko realia. Sprawdź jakie są w tej chwili stopy
                          procentowe europejskiego banku centralnego (około 2.5 - 3% z tego co wiem).
                          Wejście do strefy euro to nie tylko wymiana pieniądza, to również uwspólnienie
                          polityki monetarnej - przecież funkcję NBP przejmie własnie EBC. I będą te same
                          stopy u nas co w pozostałych krajach EU. Czyli ok 3%.

                          Mój niemiecki kolega ma kredyt hipoteczny 30 letni, brany rok temu
                          oprocentowany (chyba stałe raty) na 3.22%. Ja brałem kredyt parę miesięcy przed
                          nim i początkowo miałem 12%. Ostatnio chwaliłem się mu że jestem happy bo mi
                          opuścili do 8.8%. Dłuuuugo, dłuuugo się śmiał ;-)))
                          • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 21.02.03, 15:19
                            A czemu masz 8,8 % skoro teraz w PKO BP są już niższe?!
                            • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 21.02.03, 15:22
                              Przecież napisałem wcześniej - załapałem się na marżę 2%. Więc mam 8.78% w tej
                              chwili. 7.78% to tylko jeśli przyznają ci najniższą możliwą marże 1% - ale to
                              trzeba być długoletnim i "zasłużonym" klientem ROR-owym PKO BP. Ja nie byłem,
                              nie jestem i nie zamierzam być ;-)
                              • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 21.02.03, 15:49
                                Gość portalu: Stefan napisał(a):

                                > Przecież napisałem wcześniej - załapałem się na marżę 2%. Więc mam 8.78% w
                                tej
                                > chwili. 7.78% to tylko jeśli przyznają ci najniższą możliwą marże 1% - ale to
                                > trzeba być długoletnim i "zasłużonym" klientem ROR-owym PKO BP. Ja nie byłem,
                                > nie jestem i nie zamierzam być ;-)

                                Sorry za kolejne naiwne pytanie z mojej strony - a co ma marża do % ?
                                Tak w 3 zdaniach jeśli można:)
                                • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 21.02.03, 16:00
                                  Kurza melodia, przecież to już pisałem...

                                  Cytat z pare postów wyżej:

                                  oprocentowanie zmienia się obowiązkowo (bez niczyjego widzimisię) co 3
                                  miesiące, nowe oprocentowanie liczone jest jako średni wibor 3m z ostatniego
                                  miesiąca plus twoja osobista marża. Marże wyznaczają ci w momencie przyznawania
                                  kredytu i pozostaje ona stała przez cały okres spłacania. Marża może być
                                  pomiędzy 1 a 3%, ja mam 2%.
                                  • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 21.02.03, 16:22
                                    A dlaczego wziąłeś w zł - przecież koszt kredytu w walucie jest niższy
                                    • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 21.02.03, 16:54
                                      Bo lubię wiedzieć dokładnie ile przyjdzie mi w danym miesiącu zapłacić. A nie
                                      się zastanawiać jaki będzie kurs walutowy i czy akurat tego dnia w którym mam
                                      płacić Kołodce nie przyjdzie do głowy udzielić jakiegoś fajnego wywiadu który
                                      chwilowo wywinduje kurs na jakieś chore poziomy. W tej chwili płacę dolarami za
                                      wynajem i dziękuje bardzo - nie chce tego więcej. Cenię sobie spokój, nawet jak
                                      drogo kosztuje.
                              • Gość: Wielebny Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 21:18
                                Gość portalu: Stefan napisał(a):

                                > Przecież napisałem wcześniej - załapałem się na marżę 2%. Więc mam 8.78% w
                                tej
                                > chwili. 7.78% to tylko jeśli przyznają ci najniższą możliwą marże 1% - ale
                                to
                                > trzeba być długoletnim i "zasłużonym" klientem ROR-owym PKO BP.

                                Witam.
                                Dziś byłem w banku dowiadywać się o kredyt i okazuje się iż PKO BP zrezygnował
                                z uznaniowej marży i teraz wszystkim klientom przyznają marżę 1%.
                                Miło z ich strony.
                                Pozdrawiam.
                                Wielebny.
        • Gość: Ice Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.pkobp.pl 20.02.03, 13:58
          PKO BP SA kredytuje 100% wartości nieruchomości, jeśli jedno z małżonków (w
          przypadku małżeństwa) zarabia min. 4400 brutto. W pozostałych przypadkach
          kredytuje od 80% wartości nieruchomości.Jeśli spełniasz te warunki, wybierz
          się do PKO BP SA, a reszty dowiesz się na miejscu. Z tego, co sie orientowałam
          rata miesięczna od 140 tys. kredytu wynosić miała 1040 zł (do dziś nie moge w
          to uwierzyć).
          • Gość: Mat Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 20.02.03, 16:08
            > PKO BP SA kredytuje 100% wartości nieruchomości, jeśli jedno z małżonków (w
            > przypadku małżeństwa) zarabia min. 4400 brutto. W pozostałych przypadkach
            > kredytuje od 80% wartości nieruchomości.Jeśli spełniasz te warunki, wybierz
            > się do PKO BP SA, a reszty dowiesz się na miejscu. Z tego, co sie
            orientowałam
            > rata miesięczna od 140 tys. kredytu wynosić miała 1040 zł (do dziś nie moge w
            > to uwierzyć).

            Hmmmm... masz pkobp.pl w adresie więc pewnie wiesz co mówisz. W takim razie
            albo to zależy od oddziału albo się od września coś zmieniło. Razem z żoną mamy
            dochody grubo ponad 10 tys brutto miesięcznie, żadnych specjalnych obciążeń a
            mimo to nie chciano nam dać ponad 80% wartości inwestycji - zażądano
            dodatkowego zabezpieczenia (żyrant lub inna hipoteka). Więc wzieliśmy 80%. A co
            do wysokości raty - to łatwo sobie policzyć. 140 tys kredytu na 25 lat to
            wychodzi 466 zł raty kapitałowej na miesiąc. Odsetek (zakładając 7.8%) będzie
            910 zł. Razem wychodzi 1376 zł miesięcznie.
            • Gość: ice Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.chello.pl 10.03.03, 23:07
              Owszem, mam PKO w adresie, ale nie mam nic wspólnego z kredytami, ani
              działalnością biznesową Banku - przynajmniej bezpośrednio.
              SZczerze ci powiem, że nie wiem, czemu nie dali ci kredytu z takimi dochodami.
              Dziwne
              Faktycznie wiele zależy od oddzialu. Może uznali, że skoro wraz z zona macie
              takie dochody, to powinniście mieć jakieś oszczędności...nie mam pojęcia.
              W tej chwili sama czekam na promese, bo jednak bede brala kredyt w pko.
              Troche mnie przeraziles
    • Gość: Jolka Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 19.02.03, 20:24
      Ja poliecam Ci wejść na stronę www.expander.pl, zarejestrować się tam i w
      dziale usługi bankowe skorzystać z serwisu który sam dobierze Ci kredyt.
      Jak już wybierzesz to klikasz przycisk "Zamów kredyt" czy coś takiego, podajesz
      numer telefonu i w ciągu 24h skontaktuje się z Tobą doradca z ekspandera.
      Polecam.

      Jeśli chodzi o walutę, to długoletni kredyt moim zdaniem należy brać w tej
      walucie w której się zarabia - może specjalnie na tym nie skorzystasz, ale też
      nie ryzykujesz ryzyka kursowego.

      Obecnie w krezytach złotówkowych najlepsza jest chyba oferta PKO BP,
      oprocentowanie 7,8% i mają możliwość wcześniejszej spłaty.

      pozdrawiam i życzę powodzenia,

      Jolka
      • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 20.02.03, 10:58
        Gość portalu: Jolka napisał(a):

        > > Jeśli chodzi o walutę, to długoletni kredyt moim zdaniem należy brać w tej
        > walucie w której się zarabia - może specjalnie na tym nie skorzystasz, ale
        też
        > nie ryzykujesz ryzyka kursowego.
        >


        Z czego wywodzisz powyzsze twierdzenie? Doswiadczenie? A moze wyczytalas w
        jakiejs ksiazce, tylko jakiej....?
        • Gość: Jolka Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.nestle.pl 20.02.03, 16:18
          Gość portalu: Dosia napisał(a):


          > Z czego wywodzisz powyzsze twierdzenie? Doswiadczenie? A moze wyczytalas w
          > jakiejs ksiazce, tylko jakiej....?


          Powyższe twierdzenie wywodzę z logiki. Biorąc kredyt w tej walucie w ktorej
          zarabiasz, cały czas jet on sodtosowany do twoich możliwości. A wprzypadku
          waluty - jeśli ta nagle "podskoczy" może się okazać, że rata jest dużo wyższa w
          stosunku do twoich zarobków niż na początku.
          • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 20.02.03, 17:38
            Liczylas kiedys o ile musialby "podskoczyc" kurs np. euro, np. dzisiaj, aby
            rata kredytu np. 200 tys. w zlotowkach zrownala sie z rata placona w Euro?

            Policz.

            ja policzylam. zalozylam oprocentowanie kredytu 9% na PLN i 6.5% na euro. Na
            dzien dzisiejszy rata zlotowkowa dla takiego kredytu jest o ponad 400 PLN
            wieksza niz w euro po kursie dzisiejszym. Kurs Euro musialby wynosic 5,14 (dzis
            wynosi 4,14), czyli skok o jakies 25%. Wyobrazasz sobie taka sytuacje?

            O wiele bardziej spektakularne roznice wychodza przy porownianiu kredytu
            zlotowkowego z np. CHF.
            • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 21.02.03, 10:59
              Cześć DOSIU, dziękuję za radę, czy w takim razie uważasz, że mimo wszystko
              warto brać kredyt walutowy?
              • Gość: Sebastian Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 40.0.96.* 21.02.03, 11:30
                Ja uwazam, ze w walucie.
                Patrzac na oprocentowanie w walucie i w PLN to waluta wygrywa.
                Jesli nawet kurs duzo by podskoczyl to i tak nie przewyzszy on miesiecznej raty
                kredytu w zlotych.
                Ja osobiscie polecam CHF.
                • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 21.02.03, 13:00
                  Dokladnie jak mowi Stefan. Ja polecam kredyty w walutach. Za bardzo korzystne
                  uwazam franki szwajcarskie.

                  Oprocentowanie kredytow w PLN wciaz jest zbyt wysokie. Raty placone z tytulu
                  wysokiego oprocentowania sa bardzo duze w porowaniu z ratami kredytow
                  walutowych. Wahania kursow (na zdrowy rozum) nie beda az tak wielkie, aby mogly
                  zniwelowac te roznice w krotkim czasie.

                  Miesieczne roznice na ratach powoduja, ze po pewnym czasie (po roku, dwoch
                  max.) zwraca sie z nawiazka koszt ewentualnego przewalutowania kredytu (licze
                  tu nie tylko prowizje, ale koszty wszelskich aneksow do umowy kredytowej,
                  nowego wpisu hipoteki). Gdyby cos sie strasznego dzialo na rynkach walutowych
                  (odpukac) kredyt zawsze mozna przewalutowac!

                  Naprawde nie bojcie sie tak strasznie tych kursow walutowych. Rzeczywiscie, jak
                  pokazuja obliczenia (oczywiscie przy dzisiejszych danych, co nie oddaje do
                  konca prawny) im blizej do konca okresu na jaki zostal kredyt wziety tym
                  rzeczywiscie mniejsze wahania kursu potrzebne sa aby zrownac raty walutowe ze
                  zlotowkowymi - takie niebezpieczenstwo zwieksza sie np. po ok. 15 latach!

                  Naprawde nie bojcie sie kredytow walutowych. Na dzien dzisiejszy po prostu sie
                  oplacaja. Co bedzie za 5 lat tego nikt nie wie. A zysk jaki jest na tych
                  kredytach w pierwszych latach po prostu rekompensuje koszty ewentualnego
                  przewalutowania.

                  Dla zainteresowanych odsylam na strony Narodowego Banku Polskiego. Zabaczcie
                  jak zachowywaly sie (mniej wiecej) kursy walut w ostatnich latach - nie byly to
                  tak wielkie zmiany, zeby panicznie bac sie kredytow walutowych.
            • Gość: Jolka Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 22.02.03, 20:44
              Po pierwsze oprocentowanie kredytu w złotówkach wynisi 7,8% a nie 9, więc
              zakładając 20-letni kredyt, wystarczyłoby żeby Euro podskoczyło około 11% żeby
              przestało się to opłacać. A jeśli bierzeszkredyt na krótszy okres - to jeszcze
              mniejszy wzrost Euro sprawia, że taki kredyt będzie droższy (przy 10 latach ok
              6%, a przy 5-iu około 3%).
              Po drugie nietrudno sobie wyobrazić taki skok tej waluty - sytuacja w polsce
              jest bardzo niestabilna, złotówka sztucznie trzymana w "ryzach", wystarczy
              drobna zmiana polityki rządu aby waluty skoczyły w górę. A poza tym w ciągu
              ostatniego ruku Euro poszło w górę około 7%.
              • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 24.02.03, 10:48
                Gość portalu: Jolka napisał(a):

                > Po pierwsze oprocentowanie kredytu w złotówkach wynisi 7,8% a nie 9, więc
                > zakładając 20-letni kredyt, wystarczyłoby żeby Euro podskoczyło około 11%
                żeby
                > przestało się to opłacać. A jeśli bierzeszkredyt na krótszy okres - to
                jeszcze
                > mniejszy wzrost Euro sprawia, że taki kredyt będzie droższy (przy 10 latach
                ok
                > 6%, a przy 5-iu około 3%).
                > Po drugie nietrudno sobie wyobrazić taki skok tej waluty - sytuacja w polsce
                > jest bardzo niestabilna, złotówka sztucznie trzymana w "ryzach", wystarczy
                > drobna zmiana polityki rządu aby waluty skoczyły w górę. A poza tym w ciągu
                > ostatniego ruku Euro poszło w górę około 7%.

                Dziekuje za te uwagi. Czy rzeczywiscie uwazasz jednak, ze kredyt w zlotowkach
                oprocentowany jest na 7,8%? W ktorym banku jesli mozna wiedziec? I czy ten sam
                bank oferuje wtedy kredy w euro po 6,5%? Roznica 1,3% wydaje mi sie
                nieprawdopodobna.

                Po drugie mowisz, ze nietrudno wyobrazic sobie 11% skok waluty. Jaki okres masz
                na mysli? Rok? Miesiac? Dzien? Sama mowisz ze w ostatnim roku wzrost wyniosl
                7%. 7% w ciagu roku to NIE TO SAMO co 11% w ciagu miesiaca!

                Sens moich wyliczen jest taki, ze jakikolwiek wzrost kursu, ktory mialby
                zrownac raty "eurowe" i "zlotowe" musialby sie odbyc w danym MIESIACU, a nie w
                ciagu np. roku. Jezeli nawet Euro w ciagu roku poszlo w gore o 7%, to srednio
                moznaby powiedziec wzrost wyniosl 0,6% miesiecznie. Do 11% to jeszcze daleka
                droga... nie mowiac juz o 25.

                Dlaczego bac sie zmian kursu, jezeli moga one sie zdazyc lub nie. Natomiast
                biorac kredyt w zlotowkach juz DZIS wiadomo, ze jestesmy na minusie, nawet nie
                musimy na to czekac...
                • Gość: Jolka Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.nestle.pl 24.02.03, 13:05
                  Droga Dosiu,

                  przyznaję, że moje obliczenia są dość ogólne, nie mniej jednak trafne,
                  przytaczam tutaj więcej szczegółów:

                  Założenia:
                  Porównajmy oferty banku PKO BP - kredyt złotówkowy 7,8% i kredyt w EUR 5,43%
                  (taka jest aktualna oferta tego banku)
                  Kwota 200000 zł, okres 10 lat.
                  Zakładam że Euro będzie wzrastać 7% rocznie (tak jak to było w ciągu ostatniego
                  roku), a więc okolo 7/12% miesięcznie (bo masz rację że z dnia na dzień żadna
                  waluta tyle nie podskoczy), czyli co miesiąc nasza rata w EUR jest o 7/12 %
                  droższa.

                  więc tak
                  w PLN mamy:
                  rata mies = 2405zł
                  czyli odsetki kredytu wynoszą 2405Zł * 120 mies. - 200000zł = 88600 zł

                  w EUR mamy
                  pierwsza rata 2163zł (w przeliczeniu na złotówki)
                  kolejne raty coraz wyższe ponieważ Euro nam drożeje, więc wychodzi:
                  odsetki kredytu: 176566zł

                  różnica: 87921zł - o tyle kredyt w EURO jest droższy od PLN - za to można kupić
                  samochód!

                  CO więcej aby taki kredyt się opłacał, Euro musiałoby rosnąć co najwyżej 2%
                  rocznie - co się dotej pory nie zdażyło, i jest moim zdaniem mało prawdopodobne,

                  pozdrawiam

                  Jolka
                  • Gość: Jolka Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.nestle.pl 24.02.03, 13:25
                    Jeszcze jedna sprawa - EURO wzrosło w ciągu ostatniego roku o 14% (według
                    servisu www.money.pl - nie 7% jak przyjęłam w obliczeniach, przy tym założeniu
                    (14%) kredyt w Euro byłby KOLOSALNIE drogi
                  • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 24.02.03, 14:27
                    Gość portalu: Jolka napisał(a):

                    > Droga Dosiu,
                    >
                    > przyznaję, że moje obliczenia są dość ogólne, nie mniej jednak trafne,
                    > przytaczam tutaj więcej szczegółów:
                    >
                    > Założenia:
                    > Porównajmy oferty banku PKO BP - kredyt złotówkowy 7,8% i kredyt w EUR 5,43%
                    > (taka jest aktualna oferta tego banku)
                    > Kwota 200000 zł, okres 10 lat.
                    > Zakładam że Euro będzie wzrastać 7% rocznie (tak jak to było w ciągu
                    ostatniego
                    >
                    > roku), a więc okolo 7/12% miesięcznie (bo masz rację że z dnia na dzień żadna
                    > waluta tyle nie podskoczy), czyli co miesiąc nasza rata w EUR jest o 7/12 %
                    > droższa.
                    >
                    > więc tak
                    > w PLN mamy:
                    > rata mies = 2405zł
                    > czyli odsetki kredytu wynoszą 2405Zł * 120 mies. - 200000zł = 88600 zł
                    >
                    > w EUR mamy
                    > pierwsza rata 2163zł (w przeliczeniu na złotówki)
                    > kolejne raty coraz wyższe ponieważ Euro nam drożeje, więc wychodzi:
                    > odsetki kredytu: 176566zł
                    >
                    > różnica: 87921zł - o tyle kredyt w EURO jest droższy od PLN - za to można
                    kupić
                    >
                    > samochód!
                    >
                    > CO więcej aby taki kredyt się opłacał, Euro musiałoby rosnąć co najwyżej 2%
                    > rocznie - co się dotej pory nie zdażyło, i jest moim zdaniem mało
                    prawdopodobne
                    > ,
                    >
                    > pozdrawiam


                    Gwoli scislosci: przy kredycie 200.000 na 10 lat, przy oprocentowaniu 7,8 lata
                    pelna do zaplaty w pierwszym miesiacu wynosi 2.966 zl.
                    Odsetki od kredytu wyrazonego w PLN przez okres 10 lat, przy niezmiennym
                    oprocentowaniu w tym czasie wyniosa 79.636 PLN

                    Teraz liczymy to dla Euro:
                    pierwsza rata przy kursie 4,2 (dzisiejszy) wyniesie 2,571.
                    Przyjmujemy ze w kazdym miesiacu kurs euro bedzie rosl np. o 1% (przyjmuje ze
                    rosnie rocznie o jakies 12%). Przyznasz, ze jest to realne zalozenie. Czyli w
                    kazdym nastepnym miesiacu kurs bedzie wynosil 1.01 kursu poprzedniego.
                    Rzeczywiscie tak liczone odsetki wyniosa ok. 96 tys. zlotych (czyli dwa razy
                    mniej niz wg. twoich obliczen :). Mniejsza o to, rzeczywiscie wychodzi, ze przy
                    takich parametrach w okresie 10 lat kredyt ten wychodzi drozej o 17 tys.
                    zlotych. Ale:

                    - nie mamy pewnosci co do ciaglego, nieprzerwanego wzrostu kursu euro az o 11%
                    w calym okresie kredytowania; Rownie dobrze moze to byc spadek.
                    - dopiero po poltora roku kredyt ten przestaje sie oplacac (rata zlotowkowa
                    zrownuje sie z eurowa - jak pamietasz mowilam o tym, ze im dalej tym mniejsze
                    wahania kursow potrzebne aby zniwelowac roznice miedzy ratami - wiec dlaczego
                    przez ten okres przeplacac?
                    - zysk w tym okresie wyniosl niewiele ponad 3 tys. zlotych, niemniej jednak
                    jest to wiecej niz koszt przewalutowania!
                    -po przedostatnie. Ja osobiscie nie wzielabym kredytu w Euro, bo roznica
                    oprocentowania miedzy euro a PLN sa zbyt male, aby generowac duze zyski - ja
                    wole franki. W przypadku franka, przy zalozeniach ze kurs ulega
                    rowniez "wzrostowi" z obliczen wynika, ze dopiero po dwoch latach kredyty sie
                    zrownuja jezeli chodzi o oplacalnosc a zaoszczedzam prawie 9 tys. zl. Dla mnie
                    to duzo.
                    - po ostatnie jezeli uwaznie przeczytasz moje wczesniejsze watki uwazam, ze
                    kredyty walutowe oplacaja sie przy DLUGICH okresach kredytowania.

                    A tak w ogole, zeby skonczyc juz te dywagacje, choc sa bardzo interesujace :)
                    Kazdy jest kowalem swojego losu, ja wole kredyt w CHF, gdyz na dzien dzisiejszy
                    sie oplaca bardziej i zakladam, ze na pewno w przyszlosci bede chciala go
                    przewalutowac. To jest dla mnie oczywiste. Nie mam zamiaru teraz co miesiac
                    przeplacac, bo rownie dobrze moge przeplacac, gdy kurs sie zmieni. Na razie sie
                    nie zmienil wiec w czym problem. ZOstaje przy walutach.
                    • Gość: Jolka Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.nestle.pl 24.02.03, 15:48
                      Droga Dosiu, kilka komentarzy:


                      >
                      > Gwoli scislosci: przy kredycie 200.000 na 10 lat, przy oprocentowaniu 7,8
                      lata
                      > pelna do zaplaty w pierwszym miesiacu wynosi 2.966 zl.

                      no cóż - ja mówiłam o kredycie w ratach stałych a nie malejących - stąd różnica.

                      > Odsetki od kredytu wyrazonego w PLN przez okres 10 lat, przy niezmiennym
                      > oprocentowaniu w tym czasie wyniosa 79.636 PLN

                      to się zgadza - mi też mniej więcej tak wychodzi

                      > Teraz liczymy to dla Euro:
                      > pierwsza rata przy kursie 4,2 (dzisiejszy) wyniesie 2,571.
                      > Przyjmujemy ze w kazdym miesiacu kurs euro bedzie rosl np. o 1% (przyjmuje ze
                      > rosnie rocznie o jakies 12%). Przyznasz, ze jest to realne zalozenie. Czyli w
                      > kazdym nastepnym miesiacu kurs bedzie wynosil 1.01 kursu poprzedniego.
                      > Rzeczywiscie tak liczone odsetki wyniosa ok. 96 tys. zlotych (czyli dwa razy
                      > mniej niz wg. twoich obliczen :). Mniejsza o to, rzeczywiscie wychodzi, ze
                      przy

                      I tu jest błąd w Twoich obliczeniach - poniewaz nie tylko odsetki ci "drożeją"
                      ale także podstawowa rata kredytu będzie droższa w przeliczeniu na złotówki
                      jeśli EURO wzrasta. Przy twoich założeniach (raty malejące i 1% wzrostu EUR
                      miesięcznie) kredyt w EURO jest droższy o ok 93 tys zł!

                      Zgadzam sie jednak z Tobą, że warto się zastanowić nad kredytem w CHF i jego
                      ewentualnym późniejszym przewalutowanie - prawdę mówiąc dzięku Tobie wreszcie
                      to sobie przeliczyłam,

                      pozdrawiam serdecznie - miło się dyskutowało

                      Jolka
                      • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 24.02.03, 17:29
                        Gość portalu: Jolka napisał(a):

                        > Droga Dosiu, kilka komentarzy:
                        >
                        >
                        > I tu jest błąd w Twoich obliczeniach - poniewaz nie tylko odsetki
                        ci "drożeją"
                        > ale także podstawowa rata kredytu będzie droższa w przeliczeniu na złotówki
                        > jeśli EURO wzrasta. Przy twoich założeniach (raty malejące i 1% wzrostu EUR
                        > miesięcznie) kredyt w EURO jest droższy o ok 93 tys zł!


                        Swieta prawda! Sorry...

                        >
                        > Zgadzam sie jednak z Tobą, że warto się zastanowić nad kredytem w CHF i jego
                        > ewentualnym późniejszym przewalutowanie - prawdę mówiąc dzięku Tobie wreszcie
                        > to sobie przeliczyłam,
                        >
                        > pozdrawiam serdecznie - miło się dyskutowało
                        >
                        > Jolka

                        Ja niestety taka jestem, ze jak mowia a to ja musze sprawdzic czy to
                        przypadkiem nie b.

                        Bardzo duzo ludzi mowi o ryzyku walutowym jak o jakiejs tragedii, ktora na
                        pewno sie zdarzy i wtedy to najlepiej sie powiesic. A prawda jest taka, ze
                        biorac teraz kredyt w zlotowkach tracimy juz od razu na wstepie, podczas gdy
                        biorac go w walutach jedynie podejmujemy ryzyko straty, i ta strata wcale nie
                        musi sie zdarzyc.

                        Dzieki za dyskusje i powodzenia!


                        • Gość: Wielebny Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 213.17.165.* 26.02.03, 12:58
                          JEst jeszcze jedna rzecz, jaką należy wziąść pod uwagę przy kredycie walutowym:
                          po jakim kursie przeliczane są waluty...:-)
                          Większość banków stosuje własną tabele kursów a na dodatek robi taki fajny
                          manewr :
                          Załóżmy że chcesz wziąć kredyt na 200000 zł więć przeliczają tą kwote po kursie
                          KUPNA (2,8287 dla CHF*) i wychodzi, iż zaciagasz kredyt na 70703,85 CHF, jednak
                          gdy przychodzi do spłacania bank aby wyliczyć kwote spłaty w złotych przelicza
                          ratę w CHF po kursie SPRZEDAŻY (2,9033 dla CHF*)....
                          Jak teraz przeliczysz swoje początkowe 70703,85 CHF po kursie sprzedaży to
                          wychodzi iż de facto bierzesz kredyt na 205274,5.
                          Z tego co się orientuje (mogę się mylić) jedynym bankiem, który korzysta ze
                          średniego kursu NBP w obu przypadkach jest GE mieszkaniowy (ale za to ma spore
                          oprocentowanie).
                          * dane brałem z tabel banku millenium na dzień dzisiejszy, przy czym jest tam
                          tekst, który mnie dość mocno niepokoi cyt "Tabela kursów obowiązująca
                          26.02.2003 o godzinie 9:00. Tabela może ulec zmianie w ciągu dnia.
                          W przypadku transakcji o wartości powyżej 10000 USD (bądź równowartości) Bank
                          stosuje kursy indywidualne ustalane w godz. 9-16."


                          Pozdrawiam.
                          Wielebny.

      • Gość: Krzysiek Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 126.20.50.* 20.02.03, 12:10
        Gość portalu: Jolka napisał(a):

        > Jeśli chodzi o walutę, to długoletni kredyt moim zdaniem należy brać w tej
        > walucie w której się zarabia - może specjalnie na tym nie skorzystasz, ale
        też
        > nie ryzykujesz ryzyka kursowego.

        A skąd wiesz w jakiej walucie będziesz zarabiać za 5-6 lat ? Może to będzie
        złoty a może euro.
        • Gość: Jolka Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: *.nestle.pl 20.02.03, 16:22
          Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

          > A skąd wiesz w jakiej walucie będziesz zarabiać za 5-6 lat ? Może to będzie
          > złoty a może euro.

          Jeśli za 5,6 lat w Polsce będzie obowiązywać Euro to wszytkie kredyty zostaną
          przewalutowane po prostu.
          A nawet jeśli nie przyjmiemy waluty Europejskiej, a zaczniesz zarabiać w innej
          walucie to kredyt można zawsze przewalutować.

          pozdrawiam
    • Gość: EEBB Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 140.171.235.* 20.02.03, 17:35
      Niedawno podpisałem umowę kredytową z PKO BP w pln, raty stałe, wkład własny
      10% (udokumentowany fakturami). Brakujace 10% wkładu musiałem ubezpieczyć: przy
      160 tys to było nieco ponad 600zł na 6 miesięcy, ale jeśli ktoś ma u nich konto
      ponoć można płacić miesięcznie. Prowizja banku 1,4% kredytu + ubezpieczenie do
      czasu ustanowienia kw. W sumie zostawiłem u nich 3600 dw dniu podpisania umowy.
      Nie wiem czy to dużo, ale kobieta z expandera policzyła mi opłaty od kredytu w
      LG (z tym samym wkładem) i wychodziło ponad 8 tys. więc jestem zadowolony.
      Dokumenty złożyłem w expanderze (pracują do 20, a ja min do 18), po 2
      tygodniach dostałem kredyt. A expander nic za to nie wziął. Placi im bank.
      Polecam.
    • Gość: EEBB Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 140.171.235.* 20.02.03, 17:38
      Aha, jeśli masz konto u nich (PKO BP) to prowizja też jest sporo mniejsza.
      Pozdrawiam
      • Gość: Jarek Kredyt Bank- polecam wam. IP: 217.153.94.* 21.02.03, 18:01
        Duzo tu zachwytow nad PKO BP, ale ja powiem wam ,jakie sa STANDARTOWE warunki
        kredytu mieszkaniowego Extra Lokum, ktory wlasnie wzialem. By to uzyskac, wcale
        nie musialem miec RORu od kilku lat itd.
        Kredyt wzialem na 100 tys PLN ( 80 % kosztow inwestycji)
        Prowizja- 0,9 % !!! czyli 900 PLN
        Oprocentowanie- sredni WIBOR z ostatnich 3 miesiecy (zmienny obowiazkowo
        automatycznie co 3 miesiace) + stala marza 1,5 %/ Poniewaz podpisalem umowe w
        styczniu tego roku, obecnie mam 8,42 %, ale bedzie mniej- bo juz n apoczatku
        lutego WIBOR spadl, i z racji niskiej inflacji- mam nadzieje na dalszy spadek.
        Ubezpieczenie kredytu do czasu zalozenia ksiegi wieczystej- 0,07 % od sumy
        kredytu mies, co wynosi 70 zl miesiecznie.
        Ubezpieczenie na zycie- jako dodatkowe zabezpieczenie kredytu- uwaga- GRATIS.
        Weksel in blanco za 100 PLN jako dodatkowe zabezpieczenie.
        Oczywiscie musialem spelnic warunki zdolnosci kredytowej, ale nie potrzebowalem
        zyrantow ( zreszta z tego wycofaly sie juz prawie wszystkie banki)
        A co dla mnie bylo najwazniejsza cecha tego kredytu- mozliwosc wczesniejszej
        splaty bez zadnej prowizji, bez minimalnej sumy splaty. Po prostu- w danym
        miesiacu splacam wiecej niz dana rata, i system automatycznie odejmuje mi
        nadplate od kapitalu- kapital staje sie wiec mniejszy i w nastepnym miesiacu
        odsetki sa juz mniejsze. Dodam, ze o wczesniejszej splacie nie musze banku
        zawiadamiac ani zawierac jakiejs specjalnej umowy.
        Czy wiecie,. ze kredyt Extra Lokum kredyt banku zajal pierwsze miejsce w
        rankungu kredytow mieszkaniowych Rzeczypospolitej? Bylo juz o tym w jakims
        wczesniejszym watku, ale tam pomylkowo zidentyfikowano kredyt Extra Lokum jako
        pochodzacy z BZ WBK, co potem wyjasniono.
        Dodam, ze nie jestem pracownikiem Kredyt Banku.
        Acha, dzis splacalem pierwsza rate kredytu- system komp. maja taki, ze podaje w
        oddziale numer rachunku kredytowego, i komputer na biezaco pokazuje ile na dany
        dzien jest do spalty odsetek i kapitalu, nic ni emusze liczyc.
        Pozdrawiam
    • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 24.02.03, 10:37
      W piątek byliśmy z mężem w Expanderze i nasunęło mi się jedno WAŻNE - tak mi
      się przynajmniej wydaje - pytanie, a mianowicie:
      Co z kredytem w sytuacji gdy budynek jeszcze nie jest zbudowany?
      Czy wtedy możliwy jest jedynie kredyt budowlano-hipoteczny, bo przecież nie
      można stworzyć hipoteki, ani wpisu do księgi wieczystej na czymś co powstanie
      za dwa lata?
      I co z takim faktem,że wtedy do momentu zbudowania bloku płacimy odsetki od
      transz wypłacanych developerowi w miarę postępu budowy?
      Przecież w efekcie nadpłacamy jakieś 20 tysięcy za to, że kupujemy mieszkanie w
      niewybudowanym bloku, a gdy blok stoi dopiero wtedy de facto zaczynamy spłacać
      nasz kredyt?
      Proszę o informcje od osób które kupowały mieszkanie w niewybudowanym budynku
      mieszkalnym i jak to wyglądało w waszym przypadku?
      • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 24.02.03, 11:32
        Foko. Wydaje mi sie, ze sposob splaty kredytu zalezy tylko i wylacznie od banku
        i ich programu komputerowego. Sa banki, w ktorych dopiero po uruchomieniu
        ostatniej transzy kredytu mozna rozpoczac splacanie rat kapitalowych, do tego
        jednak czasu zobowiazana jestes spacac same raty odsetkowe, co moim zdaniem
        jest okropnie niesprawiedliwe.

        Sprobuj wywiedziec sie, czy sa banki, ktore juz w momemcie uruchomienia
        pierwszej transzy, niezaleznie od wyplaty reszty kredytu umozliwiaja splate rat
        kapitalowych od tej transzy.

        PS. Ale tak na marginesie, to podziwiam Cie za odwage. Ja bym nie odwazyla sie
        kupowac mieszkania ktore jeszcze nie stoi - tyle teraz historii o upadajacych
        deweloperach. Nie sadzisz ze lepiej troszke doplacic (bo wiadomo, ze bedzie
        drozej) i kupic cos co juz stoi, albo widac, ze budowa sie konczy? Moze bedzie
        sie to oplacac bardziej niz placenie przez dwa lata odsetek od uruchomionych
        transz kredytu, a bedziesz tez spac spokojniej wiedzac, ze budynek juz stoi?
        • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 24.02.03, 11:50
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Foko. Wydaje mi sie, ze sposob splaty kredytu zalezy tylko i wylacznie od
          banku
          >
          > i ich programu komputerowego. Sa banki, w ktorych dopiero po uruchomieniu
          > ostatniej transzy kredytu mozna rozpoczac splacanie rat kapitalowych, do tego
          > jednak czasu zobowiazana jestes spacac same raty odsetkowe, co moim zdaniem
          > jest okropnie niesprawiedliwe.
          >
          > Sprobuj wywiedziec sie, czy sa banki, ktore juz w momemcie uruchomienia
          > pierwszej transzy, niezaleznie od wyplaty reszty kredytu umozliwiaja splate
          rat
          >
          > kapitalowych od tej transzy.
          >
          > PS. Ale tak na marginesie, to podziwiam Cie za odwage. Ja bym nie odwazyla
          sie
          > kupowac mieszkania ktore jeszcze nie stoi - tyle teraz historii o upadajacych
          > deweloperach. Nie sadzisz ze lepiej troszke doplacic (bo wiadomo, ze bedzie
          > drozej) i kupic cos co juz stoi, albo widac, ze budowa sie konczy? Moze
          bedzie
          > sie to oplacac bardziej niz placenie przez dwa lata odsetek od uruchomionych
          > transz kredytu, a bedziesz tez spac spokojniej wiedzac, ze budynek juz stoi?

          Cześć DOSIU - Dziękuję za informację.
          Nie wiesz może jak to wygląda w PKO BP?
          Co do mojej odwagi, to wcale nie jestem odważna. Może raczej głupia lub
          zdesperowana, ale tak serio to chyba bardziej chodzi o mój i męża idealizm -
          tzn. chemy, żeby nasz mieszkanko było OCH i ACh a te już wybudowane które nie
          zeszły developerowi w trakcie budowy są przeważnie na parterze lub malutkie lub
          apartamenty po 100 m, a my chcemy 2 fajne pokoje a o takie najtrudniej:((
          A może możesz polecić jakiegos fajnego developera?:)
          • Gość: mk Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 213.17.180.* 24.02.03, 13:28
            Droga Foka

            Ślędzę dość długo to forum...
            Jak pierwszy raz otworzyłam tą stronę Twoje wątki już były głównie z pytaniem
            jakiego dewelopera wybrać...
            Nie dziwię ci się - to jest trudny wybór.
            Ale ja juz wybrałam, pod koniec lutego się wprowadzam a Ty widzę że jeszcze się
            bujasz z wyborem, tak samo z Kredytem....
            też wszystko analizowałam do przesady - ale ktoś mi powiedział - dziewczyno
            bierz zycie za rogi i do przodu !!!

            Wybrałam mieszkanie , wziełam kredyt i jest ok
            życze powodzenia
            • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 24.02.03, 13:44
              Gość portalu: mk napisał(a):

              > Droga Foka
              >
              > Ślędzę dość długo to forum...
              > Jak pierwszy raz otworzyłam tą stronę Twoje wątki już były głównie z pytaniem
              > jakiego dewelopera wybrać...
              > Nie dziwię ci się - to jest trudny wybór.
              > Ale ja juz wybrałam, pod koniec lutego się wprowadzam a Ty widzę że jeszcze
              się
              >
              > bujasz z wyborem, tak samo z Kredytem....
              > też wszystko analizowałam do przesady - ale ktoś mi powiedział - dziewczyno
              > bierz zycie za rogi i do przodu !!!
              >
              > Wybrałam mieszkanie , wziełam kredyt i jest ok
              > życze powodzenia
              Cześć MK,
              Może rzeczywiście zdecydowanie nie jest moją najmocniejszą stroną, ale za to
              kazdy mój wybór jest w konsekwencji dla mnie najkorzystniejszy (biorąc pod
              uwagę informacje jakie moge uzyskać).
              Co do wyboru developera, to przecież decyzja prawdopodobnie na całe życie, więc
              tak jak z wyborem partnera warto troche poszukać i powybierać aby potem się
              rozkoszować cudownym związkiem:)))
              Ciekawa jestem gdzie kupiłaś, bo przecież może i ofert jest dużo, ale większość
              tak przebrane, że ciężko się w konsekwencji zdecydować, zwłaszcza jeżeli nie
              dysponuje się nieograniczoną gotówką :((
              Piszesz- Wybrałam mieszkanie , wziełam kredyt i jest ok - to znaczy że już
              mieszkasz:) Fajnie masz : pOzdrawiam:))


          • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 24.02.03, 14:22
            > Nie wiesz może jak to wygląda w PKO BP?

            Z zasady spłatę rat kapitałowych zaczynasz po wypłacie ostatniej transzy, do
            tej pory spłacasz tylko odsetki. Ale kredyt w pko bp ma tą zalete ze na konto
            kredytu możesz w dowolnej chwili wpłacić dowolne pieniądze i będą one uznane za
            spłatę kapitału. Możliwośc ta istnieje bodajże juz od następnego miesiąca po
            podpisaniu umowy i wypłacie pierwszej transzy. Dokładnie tak samo traktowane są
            wszelkie nadpłaty w stosunku do tego co ci kazali zapłacić w danym miesiącu -
            jako dodatkowa spłata kapitału. Dzieje się to kompletnie automatycznie. Ja
            osobiscie nadpłacam w zasadzie każdą kolejną ratę pomniejszając w ten sposób
            dodatkowo pozostałą kwotę kredytu. Także reasumując: jesli tylko chcesz to
            możesz kapitał spłacać wcześniej. Warto tylko w takim przypadku (jeśli płacisz
            coś dodatkowo w ciągu miesiąca, jeśli nadpłacasz "zwykłą" ratę to dzwonić nie
            potrzeba)za każdym razem zadzwonić do odpowiedniej osoby w oddziale pko i
            sprawdzić czy pieniądze dotarły i czy wszystko jest ok - szczególnie jak kwota
            jest duża. Ale to w ogóle jest regułą z tym bankiem - co do spraw procesowo-
            informacyjno-informatycznych to pko jest "100 lat za murzynami" w porównaniu do
            banków komercyjnych i cokolwiek by sie nie zalatwiało to warto zadzwonić 2 razy
            i sie upewnić.
            • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 24.02.03, 14:35
              Dziękuję za informację. Czyli - jeżeli dobrze zrozumiałam - taki system spłaty,
              czyli wpłacania moich nadwyżek finansowych na konto kredytu nie spowoduje, że
              do momentu odbioru mieszkania i np. wpłaty ostatniej transzy będę "stała" ze
              spłatą kredytu spłacając jedynie odsetki od wypłaconych transz?
              Chyba się przejdę do PKO i zapytam na miejscu jak to jest:)
              • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 24.02.03, 14:58
                No dokładnie. W skrócie to jest tak że przed ostatnią transzą i "przeniesieniem
                kredytu do spłaty ratalnej" spłacać kapitał tylko możesz. Jeśli chcesz. Potem
                już musisz ;-)

                A wizyte w pko na pewno nie zaszkodzi odbyć.
                • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 24.02.03, 15:12
                  mam jeszcze małe pytanko - czy to wszystko znaczy, że kupując mieszkanie w
                  dopiero budowanym bloku nie płacę więcej niz wtedy gdybym kupowała w już
                  stojącym - chodzi mi o płacenie odsetek ale nie od rat kapitałowych tylko
                  odsetkowych (czy jakos tak), bo gdy tak dumaliśmy z mężem o tym wszystkim
                  doszliśmy do wniosku, że w takiej sytuacji jesteśmy "w plecy" płacą w czasie
                  budowy bloku.
                  Jeżeli czyjś umysł to obejmuje proszę o wypowiedź:)
                  • Gość: Stefan Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: waprx* / 192.168.14.* 24.02.03, 16:25
                    Znacznie bardziej bym się na twoim miejscu martwił tym by ci deweloper nie
                    splajtował w trakcie, albo by jakiejś "fajnej" hipoteki nie założył na którą
                    później nie miał by pokrycia niż tym że masz te pare czy parenascie rat
                    odsetkowych więcej. Poza tym nikt ci nie każe kupować dziury w ziemii, poszukaj
                    gotowego mieszkania jesli tak wolisz.
                  • Gość: Dosia Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 195.217.253.* 24.02.03, 16:52
                    Z wlasnego doswiadczenia moge polecic Zielone Zacisze. Mnie sie podoba +
                    swietny kredyt we frankach w PBH 3,66%.

                    Ale to tylko pomysl.
                    • Gość: FOKA Re: KREDYT - proszę o pomoc :) IP: 62.93.65.* 25.02.03, 09:24
                      ale to jest chyba po prawej stronie W-wy, a ja strasznie nie lubię jeździć
                      mostami :(
                  • zzdorka Developer 26.02.03, 19:49
                    Droga Foko!

                    Zastanawiasz sie jakiego developera wybrac. Powiem Ci jakie kryterium bylo u mnie najwazniejsze - po
                    pierwsze z czyich pieniedzy dev. buduje. Dev. ktory buduje z powierzonych pieniedzy klientow nie jest
                    wiarygodny, bo jesli nie ma klientow to nie ma pieniedzy. Po drugie - nalezy sprawdzic czy budynek/plac
                    nie jest obciazony hipoteka. Bo moze sie okazac ze oprocz swojego kredytu muszisz splacic jeszcze
                    kredyt developera...No i dobrze, jesli dev. juz cos zbudowal i mozesz to obejrzec (bardzo dokladnie),
                    dowiedziec sie od mieszkancow czy sa zadowoleni itd.
    • zzdorka Opłaty 26.02.03, 19:50
      Ja sie juz w sumie zdecydowalam na BPH-PBK-HypoVereinsbank. Czy moze jest ktos kto w nim ma
      kredyt i jest w stanie mi cos doradzic albo odradzic?

      I mam drugie pytanko. Oprocz % kredytu jest jeszcze sporo innych oplat. Czy oprocz tych, ktore wymienie
      powinnam jeszcze o czyms wiedziec?
      1. Rozpatrzenie wniosku 2. Podpisanie umowy 3. Przedterminowa spłata 4. Ubezp. kredytu 5. Weksel 6.
      Znaczki skarbowe 7. Marża doliczana do % 8. Przewalutowanie 9. Prowizja za wydanie promesy
      kredytowej (co to jest?)

      Dzieki za kazda wskazowke. Pozdrawiam.
      • Gość: Dosia Re: Opłaty IP: 195.217.253.* 27.02.03, 13:01
        ZZdorka. O ile sie orientuje ten bank zada zabezpieczenia hipotecznego na
        nieruchomosci z juz wyodrebiona ksiega wieczysta - w zwiazku z czym nie mozna
        ustanowic zabezpieczenia na nieruchomosci finansowanej (bo nie ma jeszcze
        ksiegi).

        Jak rozwiazalas ten problem?
        • zzdorka Re: Opłaty 28.02.03, 14:10
          Nie do konca. Jak sie dowiadywalam w listopadzie, to po prostu do momentu
          ustanowienia hipoteki jest dodatkowe ubezpieczenie. Poza tym moj developer
          bezposrednio z nimi wspolpracuje i na pewno by sie tego nie podjecli, skoro
          jeszcze budynek nie jest do konca wybudowany...
          • Gość: Dosia Re: Opłaty IP: 195.217.253.* 28.02.03, 14:17
            Mozesz sie prosze upewnic, bo ja kiedy chcialam sobie zalatwic kredyt to mialam
            niezle akcje z ta hipoteka. I zdaje sie byl to wlasnie ten bank, ale moglam cos
            pokrecic, jezeli tak to przepraszam.
            • Gość: Dosia Re: Opłaty IP: 195.217.253.* 28.02.03, 14:21
              Bo chyba BPH-PBK-HypoVereinsbank to nie to samo co BPH-PBK SA?

              jak ja staralam sie o kredyt to bank nazywal sie HypoVereinsbak Bank Hipoteczny
              SA i nie mial (zdaje sie nic wspolnego z PBK BPH). Moze teraz sie polaczyli i
              zmienili zasady?

              Ja mam kredyt w tym drugim.
              • Gość: Stefan Re: Opłaty IP: waprx* / 192.168.14.* 28.02.03, 14:27
                HypoV Bank to niemiecki właściciel PBK BPH. Kredyt hipoteczny w BPH to
                własciwie kredyt w HypoV. Uwspólnienie oferty nastąpiło jakoś tak na wiosnę
                zeszłego roku. Od tej pory HypoV = BPH PBK ;-)
            • Gość: FOKA Re: Opłaty IP: 62.93.65.* 28.02.03, 14:52
              Jak byliśmy z mężem w Expanderze i też pytałam o ten bank bo ich oferta we
              frankach wydała mi się mocno interesująca, to mi powiedział konsultant, że oni
              w tym banku udzielają kredytu tylko na lokale posiadające wpis do KW
              • Gość: Dosia Re: Opłaty IP: 195.217.253.* 28.02.03, 15:26
                A wiec jednak mialam racje. ZZdorko - koniecznie to sprawdz.
                • Gość: FOKA Re: Opłaty IP: 62.93.65.* 28.02.03, 16:15
                  Gość portalu: Dosia napisał(a):

                  > A wiec jednak mialam racje. ZZdorko - koniecznie to sprawdz.

                  Zzdorka milczy - w takim razie trzeba będize zasięgnąć opinii u źródeł, czyli w
                  samym banku, bo ktoś tu nas nabija w butelkę - informator z Expandera albo
                  Zzdorka ???
                  Jak będę już coś wiedzieć to dam znać na FORUM - ew. jeżeli zrobisz to pierwsza
                  to też czekam na info
                  POZDRAWIAM - HAVE A NICE WEEKEND
                  • Gość: Dosia Re: Opłaty IP: 195.217.253.* 28.02.03, 16:31
                    A moze po prostu zzdorka ma na mysli zwykly BPH PBK, ktory wszakze znajduje
                    sie, jak sprawdzilam, w grupie HypoVereisbank. Mam ich wizytowke ze stycznia i
                    nazwa banku na wizytowce brzmi Bank Przemyslowo Handlowy PBK SA, a na dole,
                    malymi literkami dopisano (member of HVB group).

                    I to jest mysle odpowiedz na nasze pytanie. W ramach tej grupy pewnie dziala
                    zarowno BPH PBK ze zwyklym kredytyem, jak i Hypoveresbank Bank Hipoteczny z
                    kredytem z hipoteka na lokalu z wyodrebniona KW.
                    • zzdorka Re: Opłaty 01.03.03, 09:45
                      Wybacznie, ze szybko nie odpisuje, ale sie lacze przez modmem z domu.
                      Rozumiecie...

                      Nie jestem tego pewna na 100%, dlatego wyszlam z pytaniem. Jutro bede na
                      targach mieszkaniowych to podejde do ich stoiska i dopytam dokladnie.

                      Pozdrawiam.
                      • Gość: maq Re: Opłaty IP: *.acn.waw.pl 01.03.03, 15:06
                        BPH PBK i HVB to jedno i to samo - jeśli chodzi o kredyt.
                        Takowy zresztą wziąłem jakis czas temu (1,5 miecha) w tym właśnie banku. CHF,
                        stopa 3,12, prowizja 0,5, czas od złożenia wniosku do uruchomienia pierwszej
                        transzy - 1 tydzień, karencja 6 miechów od wypłaty ostatniej transzy.
                        I najważniejsze - blok jeszcze nie ma KW bo się buduje - musiałem wykupic
                        ubezpieczenie do czasu założenia KW i wpisania hipoteki.
                        Przestańcie zatem spekulować - bez problemu mozna wziąć kredyt bez KW jeśli
                        blok dopiero sie buduje. Aha - niech nikt nie opowiada, że bardziej opłaca się
                        wziąć kredyt w PLN, bo moim przypadku pierwsza rata będzie wynosić około 2100,
                        a gdybym wziął w PLN (stopa 7,7) to bym płacił 3300 (kredyt o zmiennej stopie,
                        malejący jest na 270 000 na 15 lat).
                        Gdzieś czytałem, że w takim GE banku kredyty mieszkaniowe w PLN to jakieś 5%
                        całości.... reszta w walutach. To powinno dać do myślenia zwolennikom PLN.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Mat Re: Opłaty IP: waprx* / 192.168.14.* 01.03.03, 23:50
                          Zmienisz zdanie ździsiu jak pewnego pięknego dnia RPP i Kołodko orzekną skokową
                          dewaluację złotowki w związku z wejściem do ERM II. Ciekawe ile wtedy stracisz.
                          • Gość: maq Re: Opłaty IP: *.acn.waw.pl 02.03.03, 12:46
                            nic nie stracę
                            • Gość: Mat Re: Opłaty IP: waprx* / 192.168.14.* 02.03.03, 15:52
                              Mógłbyś może nieco rozwinąć tę wspaniałą wypowiedź? Zarabiasz w euro czy we
                              frankach? A może masz klauzulę w kontrakcie mówiącą że twoja pensja jest na
                              bieżąco waloryzowana względem kursu którejś z tych walut?

                              Bo zarabiając w złotówkach nie stracić przy skokowej dewaluacji mając kredyt
                              walutowy po prostu nie możesz. kwestia tylko ile. A dewaluacja jest pewna -
                              Kołodko bardzo tego chce a od przyszłego roku będzie nowa SLDowska Rada PP.
                              Która zrobi co każą
                              • Gość: maq Re: Opłaty IP: *.acn.waw.pl 02.03.03, 17:30
                                nie chce mi sie z toba gadać, ale niech będzie - posłuchaj mały...

                                - nowa RPP, kołodko, dewaluacja - zgadzam się, będzie najwcześniej za rok i
                                raczej nie będzie zaskoczeniem bo wszyscy o tym będą trąbić

                                - odsetki przez ten rok urosną mi do ok. 8500 PLN (3,12%), a gdybym miał w PLN
                                to by urosły do ok. 23000 PLN (8,5% = 7,7 + 0,8 marży), różnica to jakieś
                                14500 PLN,

                                - jak zatrąbią że trzeba przewalutować, to przewalutuję (na PLN hehe) - koszt
                                ok. 2000 PLN

                                do tego czasu (dewaluacji) złoty się raczej jeszcze bardziej umocni
                                (referendum unijne itp), a stopy kredytów w PLN spadną - co też jest mi na rękę

                                oczywiście, że w długim okresie mógłbym stracić, ale nie wziąłem kredytu w CHF
                                żeby go bezmyślnie spłacać do końca życia...
                                • zzdorka Re: Opłaty 02.03.03, 18:36
                                  Juz mi przeszedl PBK. Zebym mogla splacic wczesniej kawalek kredytu musze
                                  zrobic zmiane w umowie - a za aneks place 150zl. Nie chce w ten sposob.

                                  Jesli chodzi o walute, to np. w Zachodnim dowiedzialam sie, ze zlikwidowali
                                  kredyty w CHF bo klienci masowo rezygnuja z tej waluty. Ciekawe jak to sie ma w
                                  rzeczywistosci.

                                  No i rzeczywiscie kredyty w zl sa teraz bardzo atrakcyjne.
                        • Gość: FOKA Re: Opłaty IP: 62.93.65.* 03.03.03, 09:42
                          Gość portalu: maq napisał(a):

                          > BPH PBK i HVB to jedno i to samo - jeśli chodzi o kredyt.
                          > Takowy zresztą wziąłem jakis czas temu (1,5 miecha) w tym właśnie banku. CHF,
                          > stopa 3,12, prowizja 0,5, czas od złożenia wniosku do uruchomienia pierwszej
                          > transzy - 1 tydzień, karencja 6 miechów od wypłaty ostatniej transzy.
                          > I najważniejsze - blok jeszcze nie ma KW bo się buduje - musiałem wykupic
                          > ubezpieczenie do czasu założenia KW i wpisania hipoteki.
                          > Przestańcie zatem spekulować - bez problemu mozna wziąć kredyt bez KW jeśli
                          > blok dopiero sie buduje. Aha - niech nikt nie opowiada, że bardziej opłaca
                          się
                          > wziąć kredyt w PLN, bo moim przypadku pierwsza rata będzie wynosić około
                          2100,
                          > a gdybym wziął w PLN (stopa 7,7) to bym płacił 3300 (kredyt o zmiennej
                          stopie,
                          > malejący jest na 270 000 na 15 lat).
                          > Gdzieś czytałem, że w takim GE banku kredyty mieszkaniowe w PLN to jakieś 5%
                          > całości.... reszta w walutach. To powinno dać do myślenia zwolennikom PLN.
                          >
                          > Pozdrawiam

                          Gdzie w W-wie jest oddział tego banku ?
                          I za ile to ubezpieczenie wymagane do czasu KW i hipoteki - tak mniej więcej na
                          miesiąc - i może wiesz czy w przypadku małżonków ubezpieczają się oboje
                          czywsyatrczy jedno ?
                        • Gość: Dosia Re: Opłaty IP: 195.217.253.* 03.03.03, 10:20
                          Gość portalu: maq napisał(a):

                          > BPH PBK i HVB to jedno i to samo - jeśli chodzi o kredyt.
                          > Takowy zresztą wziąłem jakis czas temu (1,5 miecha) w tym właśnie banku. CHF,
                          > stopa 3,12, prowizja 0,5, czas od złożenia wniosku do uruchomienia pierwszej
                          > transzy - 1 tydzień, karencja 6 miechów od wypłaty ostatniej transzy.
                          > I najważniejsze - blok jeszcze nie ma KW bo się buduje - musiałem wykupic
                          > ubezpieczenie do czasu założenia KW i wpisania hipoteki.
                          > Przestańcie zatem spekulować - bez problemu mozna wziąć kredyt bez KW jeśli
                          > blok dopiero sie buduje.

                          Otoz wlasnie chcemy Ci powiedziec ze wcale nie. Ja wzielam kredyt w BPH PBK po
                          tym, jak Hypovereinsbank... odmowil mi kredytu poniewaz mieszkanie jest
                          niewybudowane i NIE MA ZALOZONEJ KSIEGII WIECZYSTEJ. W zaden sposob nie dalo
                          sie tego obejsc nawet wobec faktu, ze mieszkanie bedzie gotowe za miesiac.
                          Planowalam nawet zaproponowac bankowi mieszkanie moich rodzicow, nie byloby
                          problemu (oprocz tego ze chcieli 800 zl za wycene!), gdyby sie nie okazalo ze
                          mieszkanie to jest wlasnoscia spoldzielcza. Wtedy mi powiedzieli zebym sie
                          wypchala.

                          Dlatego poszlam do BPH PBK mimo ze procentowo kredyt jest drozszy.

                          I niech mi nikt nie mowi, ze PBK i HVB to to samo, bo nie jest. Oba banki
                          naleza do tej samej GRUPY, ale to nie znaczy ze maja te same warunki dzialania
                          i oferuja te same kredyty.

                          Z praktyki widze, ze jezeli bank ma w nazwie "hipoteczny" to jest to wlasnie
                          bank hipoteczny i zada zalozenia hipoteki na nieruchomosci z wyodrebniona
                          ksiega wieczysta!
                          • Gość: maq Re: Opłaty IP: 195.94.201.* 03.03.03, 13:56
                            Hmm... rzeczywiście nie jest to ten sam bank. Ponadto do niedawna ich oferta
                            konkurowała z ofertą BPH PBK w ramach tej samej grupy. Ja wziąłem kredyt w BPH
                            PBK sądząc, że nie ma różnicy bo nigdy nie rozmawiałem bezpośrednio z HVB.
                            Natomiast dziwi mnie jedna rzecz (w kontekście wyżej opisanych problemów z
                            brakiem KW) - że w ofercie HVB na ich stronie internetowej jest kredyt
                            budowlano-hipoteczny, który właśnie służy finansowaniu nieruchomości w budowie
                            (w części budowlanej). Po wybudowaniu i założeniu KW kredyt podlega konwersji
                            na hipoteczny. Mój kredyt jest właśnie taki.
                            Do czasu konwersji zabezpieczeniem jest ubezpieczenie - w moim przypadku na 9
                            miesięcy płatne z góry - ok. 1700 zł.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: Dosia Re: Opłaty IP: 195.217.253.* 03.03.03, 14:08
                              Gość portalu: maq napisał(a):

                              > Hmm... rzeczywiście nie jest to ten sam bank. Ponadto do niedawna ich oferta
                              > konkurowała z ofertą BPH PBK w ramach tej samej grupy. Ja wziąłem kredyt w
                              BPH
                              > PBK sądząc, że nie ma różnicy bo nigdy nie rozmawiałem bezpośrednio z HVB.
                              > Natomiast dziwi mnie jedna rzecz (w kontekście wyżej opisanych problemów z
                              > brakiem KW) - że w ofercie HVB na ich stronie internetowej jest kredyt
                              > budowlano-hipoteczny, który właśnie służy finansowaniu nieruchomości w
                              budowie
                              > (w części budowlanej). Po wybudowaniu i założeniu KW kredyt podlega konwersji
                              > na hipoteczny. Mój kredyt jest właśnie taki.
                              > Do czasu konwersji zabezpieczeniem jest ubezpieczenie - w moim przypadku na 9
                              > miesięcy płatne z góry - ok. 1700 zł.


                              Maqu. Chyba zle doczytales.

                              W czesci o kredycie BUDOWLANO-hipotecznym jest napisane, ze kredyt ten moze byc
                              przeznaczony na "finansowanie budowy mieszkania". Ale zaraz przy tym stoja dwie
                              gwiazdki i komentarz nastepujacy: "**Finansowanie budowy mieszkania lub domu
                              jednorodzinnego może mieć miejsce pod warunkiem posiadania przez ten lokal
                              wyodrębnionej księgi wieczystej lub zaproponowania przez Klienta innej
                              nieruchomości jako zabezpieczenia."

                              Mysle, ze to konczy nasza dyskusje na temat tego banku :) Pozdrawiam.


                              >
                              > Pozdrawiam
                              • zzdorka Re: Opłaty 06.03.03, 21:04
                                Dzieki wielkie za pomoc. Duzo mi daly weekendowe targi mieszkaniowe. Teraz
                                waham sie pomiedzy Zachodnim a PKO BP. Bylam dzis na rozmowie w Deutsche Banku.
                                Nie wiem, czy to tylko moje spostrzezenie, ale mialam wrazenie, ze jestem
                                traktowana jak idiotka. Poza tym warunki sa smieszne. 1,5% ubezp. do czasu
                                hipoteki, 8,24% kredyt w zł, spora opłata za wycene nieruchomosci, no i porazka
                                jesli chodzi o wczesniejsza splate. 2%. Po prostu smieszne. Aha. I nie maja w
                                systemie naliczania rat malejacych. To mnie juz rozsmieszylo do reszty. Raczej
                                nie wezme tam kredytu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka