Dodaj do ulubionych

Catalina-Wyscigi

IP: 157.25.43.* 27.03.03, 09:20
Czesc,

Zastanawia mnie taka mala sprawa. Jak mozna kupic mieszkanie zbudowane przez
Catalinie na Wyscigach? Sasiedztwo stacji benzynowej, dwoch tras szybkiego
ruchu. Bloki wysokie i z zewnatrz troche obrzydliwe. Do tego strasznie wysoka
cena. Zastanawia mnie tez czy sasiedztwo toru wyscigowego w sezonie to taka
fajna sprawa (samochody, tlum ludzi itp.). Nie dziwie sie, ze do tej pory
wiekszosc mieszkan stoi pusta. Gdyby sprzedawali tam mieszkania za 2000 zl za
metr2 brutto to tez bym sie zastanawial czy kupic.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ZZRobert Re: Catalina-Wyscigi IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 09:47
      A gdzie proponujesz że jest lepiej?
      • Gość: Wiesiek Re: Catalina-Wyscigi IP: 157.25.43.* 27.03.03, 13:30
        Gość portalu: ZZRobert napisał(a):

        > A gdzie proponujesz że jest lepiej?

        Nie podejmuje sie odpowiedziec gdzie jeste lepiej, bo po prostu nie wiem. Ale
        na pewno Catalina Wyscigi jest do bani. Kiepskie miejsce, wysokie malo
        kameralne bloki, beznadziejne otoczenie. Nie jest argumentem za placenie
        bajonskich sum za metr 2 widok z okna na wyscigi. Mowmy o minusach: stacji
        benzynowej (nic gorszego juz chyba nie moze byc), polozeniu (2 ruchliwe trasy
        gdzie przewala sie mnostwo samochodow + polozenie kolo wyscigow - w sezonie
        duzo ludzi tam bedzie chodzic) i nienajciekawszej architekturze. Od kiedy to za
        mieszkanie w czyms takim musze placic tak bajonskie sumy jak zycza sobie
        panowie z Cataliny. Banda cwaniaczkow wmawia ludzion, ze kupuja najlpesze
        mieszkanie w miescie. Na szczescie do tej pory malo ludzi udalo im sie nabrac,
        wiec mam nadzieje ze niedlugo pojda z torbami.

        Pzdr

        • Gość: Robert Re: Catalina-Wyscigi IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 15:14
          Moim skromnym zdaniem nie pójdą z torbami.
          2 trasy faktycznie są - większość budynków w tym mieście ma sąsiedztwo ulic,
          często nawet bardziej uciążliwych
          stacja benzynowa - większość oglądanych przezemnie nowych inwestycji ma "takie
          coś" w sąsiedztwie - tak dziwnie jakoś tylko takie działki zostały w tym
          mieście. A w Niemczech to CPN są nawet w budynkach na parterze ale to inna
          bajka.
          Co do reszty to już dość subiektywne opinie niekoniecznie zbieżne z moimi.

          Reasumując: braki jakie wyliczyłeś są widoczne od razu dla każdego i nie do
          ukrycia przed kupującym. Jak wybiera to widocznie tak chce ale przecież nic na
          siłę. Każdy może wybrać to co woli i za tyle ile chce zapłacić.
          • Gość: Wiesiek Re: Catalina-Wyscigi IP: 157.25.43.* 28.03.03, 08:39
            Rzeczywiscie - widzisz te wszystkie mankamenty kupujac mieszkanie. Mnie
            denerwuje inna rzecz - dlaczego Catalina zdziera tak straszne pieniadze za cos
            takiego. I na dodatek wmawia ludziom, ze robia swietny interes. Moim zdaniem to
            bardzo nie w porzadku. Sila reklamy jest ogromna. Ludzie bardzio czesto
            podejmuja decyzje na podstawie impulsu nawet przy tak powaznym zakupie jak
            mieszkanie. Dzieki reklamie i agresywnemu marketingowi firmy takie jak JW
            Construction maja jeszcze klientow. Za te pieniadze co bierze Catalinia z
            powodzeniem mozna kupic mieszkanie na Gornym Mokotowie, Wilanowie, czy tez
            Zoliborzu. Oczywiscie na rynku wtornym. Tylko, ze pojedynczego wlasciciela nie
            stac na taka reklame jaka uskutecznia Catalina. Z drugiej strony ich podzwiam,
            ze w ogole im sie udalo cos sprzedac w tych szkaradnych blokach w beznadziejnej
            okolicy i polozeniu. I to za takie pieniadze!!! Wspolczuje tylko ludziom,
            ktorzy dali sie zbajerowac i oszukac! Za ta kase mogliscie kupic fajne
            mieszkanka narynku wtornym.

            • Gość: ZZRobert Re: Catalina-Wyscigi IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 09:03
              Z Twojej wypowiedzi sądzę (może błędnie) że nie możesz sprzedać swojego
              używanego mieszkania.
              Jako że rano mam chwilę czasu i dobry humor napiszę trochę.

              Z naszej strony wyglądało to tak
              Minusy UŻYWANEGO:
              - układ nie taki jaki chcieliśmy,
              - standard (nie tylko samego mieszkania ale i części wspólnych) i niezbędne
              duże prace adaptacyjne,
              - samochód na parkingu pod chmurką po 260zł/m-c lub wcale,
              - w promieniu 1km przewaga pijczków, dresów i emerytów nad pozostałymi
              mieszkańcami. Tutaj pomijajać wszystko inne to tak przy okazji cena jest
              filtrem dostępności dla potencjalnych sąsiadów,
              - w większości mieszkań słychać co robi sąsiad 2 piętra dalej,
              - w tzw centrum albo mieszkania przy głównej ulicy z lat niechlubnych w stanie
              jeszcze gorszym (i nawet jak ktoś wyda majątek i "zrobi" swoje to całego pionu
              nie zrobi przecież) albo przy głównej ulicy albo w wąziutkiej uliczce bez
              możliwości przejścia z wózkiem o samochodzie już nawet nie myśląc, albow miarę
              nowe ale z ceną znacząco przekraczającą to co trzeba zapłacić np w Catalinie a
              standard wcale nie wyższy przy prawie wszystkich wadach wymienionych dookoła,
              - Zwierzęce odchody wizualnie (a z nastaniem wiosny nie tylko wizualnie)
              zabijają radość z mieszkania i spacerów,
              - 2kg ulotek miesięcznie,
              - kilka osób miesiecznie z dobrym interesem chodzące po mieszkaniach,
              - wandalizm (nie będę się rozpisywał),
              - bezpieczeństwo w domu i przed domem,
              - stały huk zza okien i widok na "przepiękne" budownictwo minionych lat,
              - pole działania straży parkingowej ups miejskiej.

              Z powyższych powodów mieszkania z rynku wtórnego przegrywają często nawet z
              JWC na "strzeżonym" osiedlu z Tarchomina.

              ps. chętnie dowiem się zalet mieszkań z rynku wtórnego. Tylko nie w starej
              kamienicy, po renowacji całego budynku, z cywilizowanymi mieszkańcami o
              wyjaśnionej sytuacji prawnej bo takie kosztują 2-3x więcej niż nowe.
              • Gość: Wiesiek Re: Catalina-Wyscigi IP: 157.25.43.* 28.03.03, 09:56
                Gość portalu: ZZRobert napisał(a):

                > Z Twojej wypowiedzi sądzę (może błędnie) że nie możesz sprzedać swojego
                > używanego mieszkania.

                zgadza sie, blednie sadzisz. Nie chce nic sprzedawac tylko chce kupic.

                > - układ nie taki jaki chcieliśmy,

                trzeba dobrze poszukac - moj kolega odpowiedniego mieszkania na rynku wtornym
                szukal 6 miesiecy (bardzo intensywnie)

                > - standard (nie tylko samego mieszkania ale i części wspólnych) i niezbędne
                > duże prace adaptacyjne,

                mozna znalezc mieszkanie na rynku wtornym z dobrym standardem i w nowym
                osiedlu. Wnioskuje,ze Ty szukales na rynku wtornym w osiedlu zbudowanym w
                zlotych czasach PRL-u. To blad!!!
                > - samochód na parkingu pod chmurką po 260zł/m-c lub wcale,

                w starych osiedlach tak. W nowych osiedlach miejsce oarkingowe to zadne
                wielkie "halo"

                > - w promieniu 1km przewaga pijczków, dresów i emerytów nad pozostałymi
                > mieszkańcami. Tutaj pomijajać wszystko inne to tak przy okazji cena jest
                > filtrem dostępności dla potencjalnych sąsiadów,

                ehh, coz za blyskotliwy argument. Jesli pieniadze ktore przeznaczyles na
                Catalinie przeznaczylbys na rynek wtorny to napewno cos fajnego by sie
                znalazlo. Dlaczego porownujesz Catalinie ze starymi prlowskimi osiedlami? To
                tak jakbys kupil jakis samochod za 250 tys. zl i na argument ze za te pieniadze
                moglbys kupic cos lepszego odpowiedzialbys ze szukales samochodu za 30 tys i
                zadne nie spelnialy Twoich oczekiwan.

                > - w większości mieszkań słychać co robi sąsiad 2 piętra dalej,

                caly czas mowisz o starych, prlowskich osiedlach

                > - w tzw centrum albo mieszkania przy głównej ulicy z lat niechlubnych w
                stanie
                > jeszcze gorszym (i nawet jak ktoś wyda majątek i "zrobi" swoje to całego
                pionu
                > nie zrobi przecież) albo przy głównej ulicy albo w wąziutkiej uliczce bez
                > możliwości przejścia z wózkiem o samochodzie już nawet nie myśląc, albow
                miarę
                > nowe ale z ceną znacząco przekraczającą to co trzeba zapłacić np w Catalinie
                a
                > standard wcale nie wyższy przy prawie wszystkich wadach wymienionych dookoła,

                hehe, standard mieszkanie u Cataliny jest rzeczywiscie straaaaaasznie wysoki -
                stacja benzynowa, autostrada i wyscigi (rzekoma zaleta a dla mnie to ogromna
                wada - we sezonie "wyscigowym" samochody, ludzie i tak nielubiane przez Ciebie
                ulotki)

                > - Zwierzęce odchody wizualnie (a z nastaniem wiosny nie tylko wizualnie)
                > zabijają radość z mieszkania i spacerów,

                tego argumentu nie rozumiem. W osiedlach Cataliny jest zakaz trzymanie psow?

                > - 2kg ulotek miesięcznie,

                stare prlowskie osiedla - powtarzasz sie facet!

                > - kilka osób miesiecznie z dobrym interesem chodzące po mieszkaniach,

                j.w.

                > - wandalizm (nie będę się rozpisywał),

                j.w.

                > - bezpieczeństwo w domu i przed domem,

                j.w.

                > - stały huk zza okien i widok na "przepiękne" budownictwo minionych lat,

                u Cataliny jest za to cicha i spokojna oklica ;))))

                > - pole działania straży parkingowej ups miejskiej.

                jesli jest garaz pod budynkiem to co Cie obchodzi starz miejska

                > Z powyższych powodów mieszkania z rynku wtórnego przegrywają często nawet z
                > JWC na "strzeżonym" osiedlu z Tarchomina.

                mowilem o rynku wtornym ale o strzezonych osiedlach czy tez nowych budynkach 2,
                3 czy tez 4 letnich a nie o starych prlowskich osiedlach. Dziwie sie, ze na to
                wpadles!

                > ps. chętnie dowiem się zalet mieszkań z rynku wtórnego. Tylko nie w starej
                > kamienicy, po renowacji całego budynku, z cywilizowanymi mieszkańcami o
                > wyjaśnionej sytuacji prawnej bo takie kosztują 2-3x więcej niż nowe.

                chodzilo mi generalnie o to, ze za te pieniadze ktore wydales na mieskzanie
                Cataliny moglbys znalezc cos fajniejszego na rynku wtornym. W lepszej okolicy
                (cichszej przede wszystkim). Mieskzania w tych samych cenach maja budowacna
                Wilanowie (jesli Ci tak zalezy na nowym). Za ta sume co wydales na Cataline
                rynek wtorny rowniez oferuje mnostwo mozliwosci (nie mowie o starych
                komunistycznych osiedlach).
                • Gość: ZZRobert Re: Catalina-Wyscigi IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 10:02
                  Ok to podaj jakieś przykłady gdzie są takie mieskzania warte wydanych
                  pieniędzy.
                  • Gość: Wiesiek Re: Catalina-Wyscigi IP: 157.25.43.* 28.03.03, 10:04
                    Gość portalu: ZZRobert napisał(a):

                    > Ok to podaj jakieś przykłady gdzie są takie mieskzania warte wydanych
                    > pieniędzy.

                    Ile placiles za metr2 mieszkania u Cataliny? I ile za balkon bo wiem ze za to
                    tez zdzieraja!

                    • Gość: ZZRobert Re: Catalina-Wyscigi IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 10:14
                      poniżej 1000$ za m2
                • Gość: ZZRobert Re: Catalina-Wyscigi IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 10:07
                  Oglądałem trochę kilkuletnich inwestycji w centrum i jedyne miaszkania do
                  kupienia tam teraz są albo takie co mają wadę która została zauważona po
                  wprowadzeniu się właściciela i chce sprzedać teraz, albo duże (pow. 100m),
                  albo bardzo duże, no i małe 1-2 pokojowe w kosmicznych cenach. I nadal widok z
                  tych czasem ładnych inwestycji jest na PRL-owskie bloki z wszystkimi minusami
                  tego widoku.
                  W wolnej chwili zobacz np. przy pl. Grzybowskim nowy budynek z ładnymi
                  tarasami ALE są one poniżej (dużo poniżej) okien wieżowca stojącego obok. Nie
                  pociąga mnie sprzątanie puszek po piwie po studentach z bloku obok ze swojego
                  tarasu.
                  • Gość: Slawek Re: Catalina-Wyscigi IP: 217.8.186.* 28.03.03, 11:45
                    Bloki faktycznie w BARDZO słabej okolicy. Nawet zastanawiałem się, czy nie
                    obejrzeć tam mieszkań, ale mi przeszło jak zobaczyłem ceny. Moim zdaniem nie
                    odpowiadają wartości mieszkania.
                    Ale to jest moje zdanie. Natomiast opowiadanie o tym, że developer sprzedając
                    tam mieszkanie kogos oszukał jest po prostu niepoważne. Każdy sam sie decyduje,
                    a w tym przypadku trudno jest chyba mowic, że ktoś kto kupil to mieszkanie nie
                    wiedzial o stacji benzynowej lub drogach znajdujacych sie tuz obok bloku.
                    Oszustwo to mocne slowo, ktore moim zdaniem zupelnie nie ma zastosowania w tym
                    przypadku.
                    Z drugiej strony szukalem mieszkania dlugo (zdecydowalem sie ostatecznie na
                    używane) i musze powiedziec, że znalezc cos sensownego na rynku pierwotnym jest
                    bardzo trudno. I denerwuje mnie osoby, ktore twierdzą, że na rynku jest duzo
                    ofert i można w nich przebierac. Jak przychodzi co do czego, to okazuje sie, ze
                    w calej Warszawie są trzy, czy cztery inwestycje, które jest sens wogole
                    rozwazac. I chyba rozumiem ludzi którzy po takich poszukiwaniach zdecydowali
                    się ma tą inwestycję, pomimo jej oczywistych wad.
                    Pozdrawiam.
    • derbeste Re: Catalina-Wyscigi 28.03.03, 13:18
      Bardzo ciekawa dyskusja.
      Muszę powiedzieć że również interesowałem się inwestycją Cataliny i zgadzam się
      z wszystkimi argumentami przeciw.
      Gratuluje mieszkania za poniżej 1000$ mnie zaoferowano ok. 60 metrów za 1220 $
      + balkon + miejsce parkingowe. Grubo ponad 300 tys.Moim zdaniem za drogo.
      Wszelki porównania są jednak bezcelowe
      To tak jakby powiedzieć Mercedes jest lepszy od trabanta (chyba wszyscy się
      zgodzimy) no i co z tego? Ano nic kogo stać na Merca to go kupuje reszta jeździ
      czymś innym. Za 300 tys. znajdę korzystniejszą ofertę na rynku pierwotnym
      (Białołęka, Ochota, Ursus)

      Mimo to życzę miłego mieszkania przy wyścigach
      • Gość: Wiesiek Re: Catalina-Wyscigi IP: 157.25.43.* 28.03.03, 14:30
        derbeste napisał:

        > Bardzo ciekawa dyskusja.
        > Muszę powiedzieć że również interesowałem się inwestycją Cataliny i zgadzam
        się
        >
        > z wszystkimi argumentami przeciw.
        > Gratuluje mieszkania za poniżej 1000$ mnie zaoferowano ok. 60 metrów za 1220
        $
        > + balkon + miejsce parkingowe. Grubo ponad 300 tys.Moim zdaniem za drogo.
        > Wszelki porównania są jednak bezcelowe
        > To tak jakby powiedzieć Mercedes jest lepszy od trabanta (chyba wszyscy się
        > zgodzimy) no i co z tego? Ano nic kogo stać na Merca to go kupuje reszta
        jeździ
        >
        > czymś innym. Za 300 tys. znajdę korzystniejszą ofertę na rynku pierwotnym
        > (Białołęka, Ochota, Ursus)
        >
        > Mimo to życzę miłego mieszkania przy wyścigach

        Catalina to nie jest Mercedes. Chodzi nam raczej o to, ze Catalina jest
        trabantem, ktorego ktos chce sprzedac za takie pieniadze za jakie sprzedaje sie
        Mercedesa.

        • Gość: Mat Re: Catalina-Wyscigi IP: waprx* / 192.168.14.* 28.03.03, 15:10
          > Catalina to nie jest Mercedes. Chodzi nam raczej o to, ze Catalina jest
          > trabantem, ktorego ktos chce sprzedac za takie pieniadze za jakie sprzedaje
          > sie Mercedesa.

          O co ci chodzi człowieku? To jest wolny rynek, nie chcesz nie kupujesz. A
          sprzedawca ma prawo dać takie ceny jak uważa. A ty masz prawo nie kupić. Jak
          widać są ludzie którzy uważają że jednak warto te 1000$ zapłacić więc twoja
          opinia jest tylko jedną z wielu. O co ci chodzi że się tak oburzasz?

          Żeby nie było: sam od Cataliny nie kupiłem choć oglądałem te mieszkania. Nie
          kupiłem między innymi z tych właśnie powodów o których piszesz (choć chcieli
          zjechać z ceną z 1220 przy pierwszej "śpiewce" do 1000).
          • Gość: Fernando Redondo Re: Catalina-Wyscigi IP: *.crowley.pl 28.03.03, 16:22
            To w końcu o czym ta gadka? Branża motoryzacyjna czy mieszkaniowa? W główkach
            wam się panowie miesza. Ehhhhh, tragedia....
            • Gość: Jola Re: Catalina-Wyscigi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 23:21
              Przypatruje sie tej dyskusji i jednak musze wtracic swoje 3 grosze. (Przy
              okazji to witaj Robercie:-)..otoz ja kupilam mieszkanie przy Wyscigach - prawda
              jest,ze obecnie ceny sa wysokie - ja kupowalam we wstepnej fazie inwestycji a
              wtedy bylo znacznie taniej - ale coz, taka polityke stosuje wiekszosc
              developerow i poniekad jest ona zrozumiala (sprawdzone ne przykladzie innych
              inwestycji -kiedy byly jeszcze w fazie papierowej ceny byly w miare przyjazne,
              o ile ceny mieszkan w W-wie w ogole mozna uznac za przyjazne, po zakonczeniu
              inwestycji, ceny gwaltownie rosly, bo tez zmniejszalo sie ryzyko inwestycyjne
              potencjalnego nabywcy). co do otoczenia - hm..to jest miasto, czy chce sie tego
              czy nie...ale biurowiec, ktorego budowa ma juz wkrotce ruszyc ma znaczaco
              wygluszyc osiedle, tj. ma przejac na siebie szum z estakad....ja kupilam
              mieszknie czesciowo z widokiem na ulice Pulawska i przyznam sie szczerze, ze
              widok samochodow wieczorem jest naprawde fajny - wiem, zaraz mnie kos zaatakuje
              i powie,ze moze cos ze nmna nie tak...ale prawda jest, ze czasem takie
              industrialne widoki tez maja swoj urok..szczegolnie wieczorem....dla rownowagi
              jednak inne moje okna maja widok na drzewa:-))) Co do wyscigow i tlumow w
              sezonie...tlumy moze sa, ale nie sa one az tak uciazliwe, bo w zasadzie nie
              przechodza pod oknami (zwazywszy na bramy wejsciowe/wjazdowe na
              wyscigi)..bledne jest tez pojecie, ze teren wyscigow to tylko tor
              wyscigowy...wokolo sa bardzo fajne tereny spacerowe - oczywiscie rzecz gustu,
              ale jak ktos dla rownowagi lubi przez chwile poobcowac z para wiejskimi
              klimatami- wowczas tereny wyscigowe sa dlań wymarzone. Co do stacji benzynowej -
              hm..znow musze sie "poszczycic" czesciowym widokiem na stacje benzynowa - nie
              mowie, ze nie bralam tego pod uwage..bralam i spedzalo mi to jakis cas sen z
              oczu, ale stacja jest relatywnie bezpieczna (dokladnie sie na tym nie znam, ale
              sa jakies tam klasy uciazliwosci i bezpieczenstaw, a ta jest niewielkiej
              uciazliwosci) - choc jak sie zastanowic to nie wiem czy nie wole tej
              niewielkiej stacji niz np. supermarketu, czy smietnika, czy tez jakies
              rozkosznej restauracyjki. Jak kupowialam mieszkanie na wyscigach jeszcze nie
              bylam do konca przekonana czy dobrze zrobilam - teraz jednak nie zaluje swojej
              decyzji - jestem bardzo zadowolona z jakosci wykonczenia i samego mieszkania i
              calego budynku z garazem (coz widzialam troche "nowych" mieszkan i naprawde
              widze roznice na korzysc wyscigow...) No coz, a jak naprawde bedzie sie tu
              mieszkac to czas pokaze - na razie mi sie podoba...moze dlatego wlasnie, ze i
              lubie industrialne widoki i lubie konie, a wizyta na wyscigach tez nie
              gardze..ot, moze sie kiedys odkuje za to mieszkanie na wyscigach:-))) i tym
              optymistycznym akcentem koncze i pozdrawiam wszystkich przeciwnikow i
              zwolennikow inwestycji na wyscigach. Jola
    • Gość: ewa Re: Catalina-Wyscigi IP: 212.87.3.* 01.04.03, 17:55
      Nie wiem jaka jest jakosc investycji na Wyscigach ja
      kupilam od Cataliny mieszkanie na Tagore. Moje
      doswiadczenia sa raczej dobre. Standart wykonczenia dobry
      a w negocjajach bardzo szli na reke, zgadzali sie na
      wszystkie poprawki do umowy jakie proponowalam etc.
      Jedyne na co moge troche marudzic to ze dlugo naprawiali
      mi drzwi wejsciwe (byla to jedyna usterka jaka zauwazylam
      przy odbiorze) no i podlogi byly lekko nierowne - co to
      wyszlo przy wykanczaniu, no i brak internetu w budynku.
      Zanim sie zdecydowalam na to mieszkanie obejrzalam blisko
      50 mieszkan na rynku wtornym, musisz miec bardzo duzo
      szczescia albo ogromnie duzo czasu by cos sensownego
      wyszukac. To co jest atrakcyjne i na rynku pierwotnym i
      na wtornym kosztuje duzo. Co do cen Cataliny to nie
      odbiegaja od innych podobnych inwestycji. Wiem bo
      sprawdzilam prawie wszystkie nowe inwestycje na Mokotowie
      i Ochocie i Powislu.
      ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka