Dodaj do ulubionych

Ursynów - górna granica cen mieszkań

IP: *.aster.pl 27.10.06, 23:50
Czy zastanawialiście się jaka jest górna granica cen mieszkań na Ursynowie
(myślę tu o nowych, deweloperskich)? Czy mieszkanie na Ursynowie opłaca się
jeszcze zainwestować płacąc obecnie 8-9 tys. za metr?
Obserwuj wątek
    • Gość: Misio Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 00:37
      Nie ma gornej granicy! - ja sprzedalem swoja zatechla kawalerke w suterenie na
      Wierzbnie za rowniotki
      milion zlotych, a do tego corka kupujacego zobowiazana jest (NOTARIALNIE!) do
      swiadczenia roznych uslug na ma rzecz co najmniej 3 razy tygodniowo. Malo tego
      tak zarobione srodki ulokowalem w nowy projekt Pirelli - "Galaxy Apartments" i
      na etapie dziury w ziemi nabylem luksusowy apartament jednopokojowy w
      Rzeszowie, a jak wiemy tam beda ceny takie jak w Tokio samym przy palacu
      cesarskim albo innym placu czerwonym, wiec tylko licze ile na tej inwestycji
      zarobie. A poki co pocieszam sie ze jesien ciepla i w mym kartonie przejsciowym
      zbyt nie wieje! Pozdrawiam goraco!
      • Gość: AntyMisio Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 28.10.06, 18:12
        Misio, już ten tekst gdzieś na forum czytałem. Wymyśl coś nowego...
        • Gość: Arkan Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 28.10.06, 19:36
          Na poważnie.Myślę ,że górna granica to 9-10 tysięcy w nowym budownictwie.Cenę
          narzuca metro ale jeśli ktoś płaci te pieniądze to pewnie z metra nie
          korzysta... Ja sam mieszkając na Kabatach mam zamiar za rok sprzedać mieszkanie
          na Kabatach a kupiłem wiosną na Wilanowie. Na Wilanowie jest na razie jak na
          Ursynowie 20 lat temu ;) ale będzie to jedna z bardziej estetycznych i
          wtgodniejszych dzielnic ale to moja opinia...
          • jan-w Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań 28.10.06, 19:58
            Po raz kolejny, protestuję przeciw twierdzeniu, że ktoś kupujący bardzo drogi
            dom lub mieszkanie, nie korzysta z metra.
            1. Jeśli mam spotkanie o 17 w Śródmieściu, musiałbym być szaleńcem wybierając
            samochód.
            2. Nawet dzieci milionerów, nie jeżdżą w wieku np 15 lat do szkoły i na inne
            zajęcia, własnym samochodem.
          • Gość: k Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 28.10.06, 19:59
            piszę się "w Wilanowie" a nie "na Wilanowie"
            a poza tym to nie gadaj, że w Wilanowie jest jak 20 lat temu na Ursynowie...
            20 lat temu na Ursynowie to było tylko błoto, wielka płyta i niekończąca się
            budowa metra.
            • Gość: Amarez Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.acn.waw.pl 29.10.06, 09:37
              A to jak nazwiesz, ogród botaniczny + apartamenty?
              www.fotodom.pl/galeria.php?id=81
              Jak narazie nie wyobrażam sobie mieszkać w Wilanowie, jest tam wszystkiego
              zero, nawet komunikacji + starorzecze Wisły i strach przed bajorami
    • Gość: Jarecki 6000/m2 n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 09:28
      Nie ważne po ile kupicie. Będziecie sprzedawać za 2-3 lata po 6 tys. za m2 albo
      trzymać 10 lat żeby dojść do 8 tys/m2.
      • Gość: xxx Re: 6000/m2 n/t IP: *.aster.pl 29.10.06, 09:33
        Oto głos rozwagi...
      • Gość: ravic Re: 6000/m2 n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 09:50
        to i tak jestem do przodu, bo kupilem za 5200 na mokotowie
      • Gość: gosc Re: 6000/m2 n/t IP: *.aster.pl 29.10.06, 10:46
        ceny juz nigdy nie beda po 6.000 po prostu ludzie nie maja gdzie mieszkac i
        tyle, ceny dopiero beda realne np po 10.000 za metr
        kazdy myslacy woli wziasc kredyt niz placic podobna cene za wynajem i nic z
        tego nie miec
        • Gość: Maniek Re: 6000/m2 - chyba nie... IP: *.aster.pl 29.10.06, 13:58
          Cena 6000 zl/m za 3 lata mi osobiscie wydaje się być mało realna. Fakt że teraz
          popyt przewyższa podaz a za nowe M na Ursynowie trzeba dać już powyżej 8 tys.
          Terenów na inwestycje raczej będzie ubywać. Ostatnio doradca OpenF. przewidywał
          że ceny wzrosną do kilkunastu tys. za metr, może przesadzał bo chciał upchnąć
          kredyt. Fak że dziś biorąc mieszkanie w kredycie na 30 lat np. za 400 tys. po
          30 latach placimy z odestkami za to mieszkanie jakieś 640 tys. czyli cena metra
          po 30 latach kosztować będzie w kredycie jakieś 13 tys. zl. Skoro ma to byc
          inwestycja oplacalna przy ew. odsprzedazy powinnismy wziasc powyzej tego. Czy
          kogoś za 30 lat bedzie stać na mieszkanie np. 15 tys. za metr?
          Chyba dobre czasu na inwestycje na warszawskim rynku nieruchomości się kończą.
          Co o tym sądzicie?
          • Gość: dubrownik Re: 6000/m2 - chyba nie... IP: *.devs.futuro.pl 29.10.06, 15:45
            DAwno sie skonczyly, kupowac trzeba bylo w 2004. Teraz to juz zasada wiekszego
            idioty, jak na gieldzie
          • Gość: thelima Re: 6000/m2 - chyba nie... IP: *.aster.pl 31.10.06, 16:36
            Zadaj sobie pytanie czy ktokolwiek wówczas będzie chciał kupować 30-sto letnie
            mieszkanie w sypiącym się bloku... Spójrz obecnie na mieszkania sprzed 30-stu
            lat, najlepiej w środku i sam sobie odpowiedz na to pytanie...

            thelima
          • Gość: piter Re: 6000/m2 - chyba nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 21:23
            Do Mańka:
            Mylisz się Maniek . Gdybyś wpłacał co roku na konto oprocentowane na 5% w skali
            roku 400tys/30lat = 13333 zł to po 30 latach miałbyś tam 885853 zł . Nie
            uwzględniasz kapitalizacji rat .
        • Gość: g Re: 6000/m2 n/t IP: *.acn.waw.pl 29.10.06, 18:15
          a jakos nie ma chetnych na ten wynajem - ceny od ladnych paru lat poprostu
          stoja. To prawda ze kazdy wolalby kupic swoje i splacac swoje ale jak go nie
          stac a wynajem jest niski to zgadnij co taki "potrzebujacy" zrobi ?
          Cena mieszkan nie moze byc oderwana od cen wynajmu. A tak sie obecnie dzieje ze
          oderwala sie juz dawno. Jakos nie wyobrazam sobie wynajmowac kawalerki na pradze
          za 2,5tys pln za miesiac. Nikogo by nie bylo na to stac. Za to, juz dzis ludzi
          juz nie stac na zakup takiej kawelki wiec stad prosty wniosek, ze na dluzsza
          mete albo spoleczenstwo nam sie wzbogaci albo spadnie cena mieszkan. Raczej
          liczylbym na to drugie.
          • Gość: jkjk Re: 6000/m2 n/t IP: *.aster.pl 30.10.06, 15:27
            Żaden ze mnie ekspert ale kalkuluje tak:

            50m mieszkanie kosztujące 8000 zł/m daje wartość 400 tyś. Jeśli wynajmuje takie
            mieszkanie za 1500 zł to daje 18 tyś rocznie czyli 4.5% stopa zwrotu rocznie. Co
            nie jest tak źle jeśli wziąć pod uwagę, że ceny mieszkań mogą nadal trochę
            rosnąć (np. 5% rocznie).

            • Gość: trader Re: 6000/m2 n/t IP: 195.42.249.* 30.10.06, 15:39
              ale nie kazdy ma 400 tys w gotowce, zeby kupic to mieszkanie.
              a jesli kupujesz na kredyt to od zysku z wynajmu 4,5% trzeba odjac koszt
              finansowania 5,0-5,5%. No i wychodzi -(0,5-1,0%). I pozostaje liczyc jedynie na
              wzrost wartosci, z ktorego skorzystasz tylko wtedy, gdy to sprzedasz, a w
              miedzyczasie nie masz dodatnich przeplywow...
              • poszi Re: 6000/m2 n/t 30.10.06, 15:47
                To 1500 zł z wynajmu to "pobożne życzenia". Nawet, jeśli się znajdzie takiego
                jelenia (co może być bardzo trudne w obecnych warunkach), to po odjęciu czynszu
                i innych kosztów (np. elementarnego wykończenia), nie mówiąc o kosztach "pustych
                przebiegów" (pustych przebiegów nie mają tylko ci, którzy biorą niski czynsz),
                to ciesz się, jak to wyjdzie 1000 zł/mc.

                A 5% wzrostu rocznie to będzie od cen z 2004 roku :)
                • Gość: zenek Re: 6000/m2 n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 22:17
                  Poszi nie masz sie co produkowac i tak ci nie uwierzą. Co tam fakty że ceny
                  wyższe o 50 % niz w Hiszpanii mierząc siłą nabywczą, co tam że cena/zysk wynosi
                  30 a w USA tylko 20 i wlasnie zaczyna sie krach.

                  A że w Berlinie i Wiedniu jest taniej? - to normalne.

                  Swoje wiedza, pogadamy za rok, dwa.
              • Gość: er Re: 6000/m2 n/t IP: 199.67.140.* 31.10.06, 11:38
                no tak ale
                ... jesli na kredyt to nie wkładasz jakiejś tam sumy własnej kasy i twój zysk
                na zainwestowanej kasie jest sporo wyższy
    • herox Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań 31.10.06, 16:42
      Ursynów jest tak dobrą lokalizacją, że górnej granicy określić nie można.
      Bardzo prawdopodobne, że już niedługo najniższą ceną będzie ok 15 tys/m2.
      Najwyższa to kilkadziesiat tysięcy na najbardziej prestiżowych osiedlach Kabat.
      • Gość: zenek Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 22:12
        zgadzam sie z heroxem. Dodatkowo atrakcyjność dzielnicy zwiększy sie dzięki
        rozbudowie lotniska Okecie. Dzięki odpowiedniej zabudowie powstają silne więzi
        społeczne, sąsiedzi moga przez blisko usytuowane okna wzajemnie sie obserwować
        a nawet wspólnie oglądać TV.
        • Gość: Amarez Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.acn.waw.pl 31.10.06, 22:52
          Mieszkam na Ursynowie i jak leci samolot to wychodzę na balkon, traktuję to
          jako okazję bo w roku tylko przez tydzień przelatują samoloty (w okolicach
          wakacji kiedy remontują pas na lotnisku)na dzień dzisiejszy Ursynów jest
          najlepszym osiedlem w Warszawie, jeśli chodzi o wszelakie parametry do
          zamieszkania, więc nie dziwię się że jest z droższych osiedli w Warszawie.
          Jeśli chodzi o Kabaty to już jest pewnego rodzaju Beverly Hills, można to
          zobaczyć po ludziach, parkujących samochodach, zadbanych osiedlach
          • Gość: Arkan Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: 212.2.99.* 31.10.06, 23:15
            No chłopaki sobie jaja robią a herox szczególnie. Ja wychowałem się na
            Natolinie -jak na Kabaty ulicą jechało jedno auto na 15 minut i były pola a na
            ulicy można było grać w piłkę :), potem mieszkało się kilka lat na Kabatach Ale
            w tym "peaku" zamierzam opuścić moje pielesze i znowu plac budowy na Wilanowie
            ale cóż klimaty Alternatywy 4 zawsze były mi miłe....
          • Gość: thelima Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 01.11.06, 16:17
            > Jeśli chodzi o Kabaty to już jest pewnego rodzaju Beverly Hills, można to

            ROTFL :)))))))). No chłopie to żeś teraz palnął!

            Każdy ma takie Beverly Hills na jakie zasługuje ;).

            thelima
          • Gość: zdziwiony Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 23:05
            Amarezie, chłopie. Kabaty to bezduszne blokowisko jakich wiele, mniej PRL
            bloków niż w innych częsciach Ursynowa, ale blokowisko. Przejedz sie do
            Konstancina albo do Podkowy Lesnej to zobaczysz jak ludzie mieszkaja.
            • Gość: marek Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: 12.21.160.* 02.11.06, 14:27
              Swietne komentarze. Kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie, bo przeciez de
              gustibus non ....., prawda ?
              A swoja droga to market, czyli my, kupujac mieszkania, wybieramy te tereny
              ktore, z jakichs tam wzgledow, wydaja sie nam atrakcyjne i akceptujemy ceny. I
              tam gdzie sa one wyzsze to znaczy ze popyt jest wiekszy. Tego przeciez
              tlumaczyc nikomu nie trzeba.
              Amarez, ciesze sie ze bedziemy mieszkac w tym samym bloku, na Ursynowie,
              oczywiscie !!!
              pozdrawiam,
              :-)
              • Gość: Amarez Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.acn.waw.pl 03.11.06, 17:26
                No to pozdrawiam :)
              • Gość: gosc Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.orange.pl 03.11.06, 18:57
                zapraszamy na nasze forum

                kenbis.ota.pl/forum/viewforum.php?f=13
              • jan-w Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań 03.11.06, 19:10
                I o to chodzi. Wolny rynek, znacznie skuteczniej weryfikuje wartość mieszkań w
                różnych rejonach, niż posty na forum. Post nic nie kosztuje, więc nie wymaga
                analiz i badań. Kupno mieszkania za kilkaset tysięcy złotych - odwrotnie.
            • Gość: Amarez Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.acn.waw.pl 03.11.06, 20:19
              Dla mnie liczy się mobilność, szybkość, skuteczność oraz pełen dostęp do
              instrumentów zaspakajających różne potrzeby. Jeśli mi się zachce piwa o 2 w
              nocy to max. jaki mogę sobię poświęcić to 3 min. na założenie butów i do 5 min.
              na dojście do sklepu oczywiście pieszo bo zakładam że wcześniej już wypiłem.
              Chcę pojechać do Centrum o każdej porze - daję sobie max do 30 min. Chcę iść do
              kina daję sobie do 15 min. Kupiłem mieszkanie na Ursynowie bo jestem wygodny,
              jakbym był sadystą to bym kupił w Podkowie albo w Konstancinie ale lubię pospać
              i nie chciałoby mi się wstawać o 5 rano a tak mieszkając na Ursynowie (wkótce
              tuż przy samej stacji) wstaję z łożka ziewnę, szybka kawka, toaleta - parę
              kroków do metra - 17 min jazdy metrem do Centrum i jestem w samej pracy, nigdy
              się nie spóźniam, mam więcej czasu poza pracą i mogę o conajmniej 3 kwadranse
              dłużej pospać
              • Gość: trader Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 20:56
                TRUE.
                • Gość: hola Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 04.11.06, 10:39
                  very true
                  • Gość: Kasia Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 05.11.06, 13:09
                    Mam wrażenie, że w udowadnianiu wyższości Świąt Bożego Nardozenia nad Nowym
                    Rokiem zagubiliśmy wątek dyskusji. Pewnnie że mieszkanie na Ursynowie ma swoje
                    plusy i minus (ten główny minus to cena metra własnego M) jak i mieszkanie np.
                    w Konstancinie czy Podkowie o ile ma się np. wolny zawód i nie trzeba być na 8
                    w praacy w stolycy. Wróćmy jednak do tematu! Co nakręca obecną koniukturę na
                    wzrost cen mieszkań - wiadomo przede wszystkim dostępność kredytów. Co wpłynie
                    na to, że Ci którzy dziś kupują po 8-9 tys./metr za 3-4 lata oddadzą mieszkania
                    za 6.000 zł! Osobiście w to nie wierzę że do tego poziomu spadną ceny mieszkań.
                    Trudno też zgodzić się z oponią że obecnie budowane mieszkanie będzie za 30 lat
                    ruiną (jak np. mieszkania w wielkiej płycie po tym okresie). Dopuszczam
                    oczywiście luźne, przekorne wypowiedzi i żarty ale myślę, że dla wielu osob
                    które chcą zainwestować kwotę 300 - 400 tys. złotych ten temat jest ważki.
                    Zachęcam więc do wyrażania Waszych opini. Do dzisiaj się nie zdecydowałam czy
                    zainwestować w mieszkanie na Ursynowie... i z wypowiedzi na tym forum mam
                    mieszane odczucia. Kupować czy nie?????
                    • Gość: trader Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 17:15
                      jak masz 300-400 tys in cash, to czemu nie?
                      jesli dla siebie, do zamieszkania, to... po co tyle placic za m2?
    • Gość: obserwator Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.ipgum.pl 06.11.06, 08:04
      ursynów - to ta wioska pod Warszawą???,
      to na wsiach teraz w Polsce buduje się bloki i kosztują one aż tyle????
      koooniec świata
      • Gość: hola Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 06.11.06, 10:29
        na całym świecie bywają drogie wioski, oberwatorze.....
        • Gość: obserwator Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.ipgum.pl 07.11.06, 08:56
          tak hola, bywają z willami, nie blokowiskami okno w okno
          • Gość: Maniek Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 09.11.06, 22:09
            A co się dziwicie? Skoro na Kabatach metr gruntu kosztuję taką kasę to jak
            inwestor ma nie naćpać budynków okno w okno? Coś za coś, a Ty płać kliencie.
            Swoją drogą to gdzie te przestronne osiedla tonące w zieleni? W Ząbkach,
            Markach czy Radzyminie?
            • Gość: Gosc Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 11.11.06, 22:59
              Ceny na Ursynowie dochodza do granic absurdu, chiałam się umówić na obejrzenie
              mieszkania za ok. 9200 za m2 a okazalo się że już sprzedane (co prawda w tej
              cenie było miejsce postojowe i piwnica ale cena czystego metra i tak była
              powyżej 8 tysiączków). Konia z rzędem temu kto przewidzi rynek i ceny np. za
              rok? Na zdrowy rozum to ceny w POlsce (warszawie) nie powinny być wyższa jak w
              innych krajach zachodnich a już się stają. Brrrr..... Kogo za parę lat będzie
              stać na zakup mieszkania?
              • Gość: Podlasianka Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.bsk.vectranet.pl 13.11.06, 21:42
                To absurd, takie ceny mieszkań. Współczuję wam Warszawiacy.
                • herox Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań 14.11.06, 10:47
                  Gość portalu: Podlasianka napisał(a):

                  > To absurd, takie ceny mieszkań. Współczuję wam Warszawiacy.

                  Ale tu nie ma czego współczuć.
                  Można tylko zazdrościć, bo każdy by chciał mieć luksusowe czyli drogie
                  mieszkanko.
                  U was nie ma takich to i klasy wyższej też nie ma.
                  A u nas owszem, większość ludzi jest milionerami - i to wszystko dzięki udanym
                  inwestycjom w mieszkanka.
                  • Gość: nie z wawy Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.ipgum.pl 15.11.06, 07:06
                    większość ludzi milionerami?
                    głupiś jest chłopaku z betonowej pustyni zatęchłej od smogu
                    pewnie nie masz nawet pojęcia jak dobrze żyje się na prowincji
                    tym co mają przyzwoite tam dochody
                    • Gość: figo Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: 153.95.95.* 15.11.06, 10:55
                      Spoko, ci co mają przyzwoite dochody w Wwie też nie narzekają:-)A skoro na
                      prowincji taka sielanka, to po co tyle ludzi pcha się do tej, jak to określiłeś
                      betonowej pustyni zatęchłej od smogu? Nie panimaju.
                      • Gość: nie z wawy Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.ipgum.pl 16.11.06, 07:41
                        faktycznie figo nie panimajesz, boś blokers
                        • Gość: figo Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: 153.95.95.* 16.11.06, 09:58
                          Cóż za elokwencja! Gratuluję. Za rozgarnięty to ty nie jesteś gościu nie z w-
                          wy.

                          Taki ze mnie blokers jak z koziej d.. trąba. Niestety nie stać mnie na razie na
                          dom w Warszawie, więc muszę męczyc się w bloku, ale wierz mi, że tęsknię za
                          swoim domem rodzinnym - z dala od W-wy. Problem w tym, że tam nie ma dla mnie
                          pracy, tzn. jest, ale za 1000 zł/ miesięcznie. Pewnie - jak ktoś zarabia dużo
                          na prowincji, to jest zadowolony. Też bym był - wolniejsze tempo, tańsze życie.
                          Ale póki co Warszawa jest dla mnie jedyną szansą na godne życie.

                          • Gość: Maniek Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.aster.pl 16.11.06, 20:49
                            No toście sobie pogadali... trochę obok tematu!
                          • Gość: nie z wawy Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań IP: *.ipgum.pl 17.11.06, 06:32
                            figo wreszcie zrozumiałeś, tych miałem na myśli,
                            brawo :-)
                  • a000000 Re: Ursynów - górna granica cen mieszkań 16.11.06, 21:40
                    heroxie, czy uważasz, że drogie mieszkanie jest tożsame z mieszkaniem
                    luksusowym? Czy takie 80m2 w bloku na Ursynowie to luksus?

                    Milionerzy? i co? mieszanie sprzedadzą a sami pod most syreny? Lepiej
                    siekierkowski - większy metraż.

                    Sądzisz, że klasa wyższa to facet który ma 120m2 byłego komunalnego, w centrum,
                    wykupionego od gminy?

                    Większość warszawiaków to milionerzy? Tylko co im po tych wirtualnych milionach?
                    Ażeby zyskiwać, trzeba OBRACAĆ. Czy większość warszawiaków trudni się spekulacją
                    nieruchomościami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka