IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 14:16
Gdy znalazlam dzis to forum to lekcja 1 jest dla mnie zaskakująca-okazuje
się,że własne m na tarchominie to obciach...Ja bylam na bialołęce,widzialam
nowe osiedla i zieleń ale nie wiedziałam ze warszawiacy nie chca tam
mieszkac.tarchomin dla mnie spokojny,nowy,rozwijajacy sie a dla innych
obciach.pytam,dlaczego obciach???????????????/ośwoećcie mnie-jakas mafia??
smród?autostrada na odkrytej-te ogromne słupywidziałam -faktycznie wyglądają
koszmarnie..a poza tym???
Obserwuj wątek
    • Gość: T. Re: tarchomin IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 14:38
      Miejsce jak każde inne, tylko daleko od Warszawy i straszne blokowisko. Plusy
      to taniość mieszkań a minusów jest o dużo więcej.
      Ludzie zwykle wybierają albo coś bliżej Warszawy albo więcej zieleni. Tarchomin
      nie spełnia tej zależności.
      • Gość: oki Re: tarchomin IP: *.chello.pl 05.11.06, 14:45
        ma te same wady co inne blokowiska pod miastem (kabaty, bemowo) ale dochodzi
        jeszcze lokalizacja po barbarzyńskiej stronie wisły + nędzna komunikacja
        • Gość: T. Re: tarchomin IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 14:55
          Tarchomin to nie są Kabaty, już raczej Ursynów sprzed 20-tu lat.

          Nie ta odległość, komunuikacja infrastrukturta.
        • Gość: Katy Re: tarchomin IP: *.chello.pl 05.11.06, 16:19
          Nedzna komunikacja? Hehehe, a to dobre.
          E-4 z Pl. Wilsona - w godzinach szczytu gora 45 minut, do petli Nowodwory. Wiem,
          bo jezdze. Dla porownania 505 z Centralnego na Kabaty w godzinach szczytu to co
          najmniej godzina.
          Oprocz tego na Tarchomin jest 509 z Pragi, 510 z Centralnego, 511 z Wilsona,
          508, 518. Zaden nie jedzie dluzej niz 45 - godzine.
          Blokowisko? Mieszkam na Kabatach, to dopiero jest blokowisko!
          Pierwsze slysze, zeby mieszkanie na tarchominie bylo obciachem. Wrecz przeciwnie
          - czytajac prase mozna wywnioskowac, ze coraz wiecej ludzi kupuje tam
          mieszkania, bo jest dobra komunikacja, cisza i spokoj, zielen, a do tego ceny
          nie takie jak na Kabatach.
          • blaszany_dzwoneczek Re: tarchomin 17.11.06, 19:08
            Gość portalu: Katy napisał(a):

            > Nedzna komunikacja? Hehehe, a to dobre.
            > E-4 z Pl. Wilsona - w godzinach szczytu gora 45 minut, do petli Nowodwory. Wiem
            > ,
            > bo jezdze. Dla porownania 505 z Centralnego na Kabaty w godzinach szczytu to co
            > najmniej godzina.

            Jeździsz z Centralnego na Kabaty autobusem??
            • Gość: Katy Re: tarchomin IP: *.chello.pl 19.11.06, 14:12
              Tak, czasem jeżdże. Jak mi się nie śpieszy wolę wsiąść w autobus i poczytać
              spokojnie książkę niż wciskać się w nabite metro. Każy robi to co lubi :)
    • Gość: Majo Re: tarchomin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 14:43
      Na Tarchominie mieszkałam przez 21 lat czyli od czwartego roku życia. Pamiętam
      to miejsce jako pełne zieleni, kameralne osiedle z kilkoma blokami. Tam gdzie
      teraz rosna nowe bloki były pola, lasy i działki. Było cicho i spokojnie. To
      były peryferie i tzw. zadupie. Teraz z perspektywy czasu postrzegam Tarchomin
      inaczej. Pełno tu betonu, samochodów, ale mimo wszystko czuje do tego miejsca
      sentyment. Bardzo wiele sie tu zmieniło i na pewno nie można powiedzieć, ze
      mieszkanie na Tarchominie to obciach!
    • Gość: Gosc Re: tarchomin IP: *.ifw-dresden.de 05.11.06, 15:08
      Tarchomin jak Tarchomin, ale mieszkac na takim zadupiu jak Wesola, Wlochy czy
      Wawer (ala uroczy Marysin Wawerski) to dopiero obciach.
      • Gość: T. Re: tarchomin IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 15:27
        Hehehe Włochy :)))) Zwłaszcza te stare wille w okolicach ul. Popularnej :))))
        No i te ciągle zapchane al. Jerozolimskie
        • Gość: bea.m Re: tarchomin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 18:42
          dzięki za odzew.to pocieszajace bo ciągle slychac ze kabaty,mokotów to cool a
          mnie sie podoba tarchomin.taniej jest aby kupić tam mieszkanie a milej bedzie
          im mieszkać,gdy inni uznaja ich wybór.juz myslalam ,że warszawiacy podzielili
          warszawę na A i B,choć sama dawno sie podzielila.pozdrawiam.
          • Gość: T. Re: tarchomin IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 22:40
            Ale Tarchomin to nie jest Warszawa.
            • Gość: Krzychu Re: tarchomin IP: *.aster.pl 05.11.06, 22:59
              Ponoc jest Warszawa, tak mowia. Ale faktycznie jest to daleko, ale jednak
              alternatywa dla drogich mieszkan w Warszawie
            • Gość: Alojzy Re: tarchomin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 23:38
              W tym sensie, że warszawiacy tam raczej nie mieszkają.
              • Gość: gościówa Re: tarchomin IP: *.skylogicnet.it 17.11.06, 13:26
                owszem mieszkają - np. ja
          • Gość: k Re: tarchomin IP: *.acn.waw.pl 05.11.06, 23:13
            mnie sie podoba tarchomin.taniej jest aby kupić tam mieszkanie a milej bedzie
            > im mieszkać,gdy inni uznaja ich wybór.

            to jest po polsku?
    • alienxxx Re: tarchomin 05.11.06, 23:57
      moim skromnym zdaniem kazde blokowisko - czy to Tarchomin, czy Ursynow, czy
      Kabaty to obciach - tak wlasnie wygladaja slamsy w bogatych miastach
      ale Warszawie daleko jeszcze do stolic europejskich

      dlatego ja wybralem np Piaseczno - chociaz dla niektorych to obciach - ale ja
      mam w d..e to co mysla inni - dla mnie w piasecznie jest cacy, a w Warszawie be
      a jak ktos chce mieszkac w warszawskich blokowiskach to jego wybor - przeciez
      gdyby ludzie nie chcieli mieszkac na Tarchominie to nic by sie tam nie budowalo
      i dalej roslyby marchewki
      • Gość: yeti Re: tarchomin IP: *.plj.com.pl 16.11.06, 11:11
        nie no z tym obciachem to poprostu wyjechaliście!!!!!
        pytam gdzie są ci prawdziwi warszawiacy? po pierwsze to pewnie jest ich
        kilkanaście procent z wszystkich ludzi mieszkających w stolycy a po drugie takie
        same blokowiska są na tak nie dawno jeszcze modnym ursynowie czy kabatach.
        Ludzie-jest nas coraz więcej i gdzieś trzeba mieszkać - stąd ilość osiedli.
        najprawdopodobniej większość wypisujacych posty, mieszka w bloku. Na wspomianych
        już wyżej kabatach, ursynowie też są blokowiska. Za jakiś czas Piaseczno też
        stanie się super blokowiskiem -już teraz zobaczcie ile sie tam buduje. Nie
        przsadzajcie z tym wszystkim. Jak komus nie pasuje tarchomin to mieszka na
        bemowie (tam zresztą też są blokowiska - i to te "lepsze" z lat 70-tych). ja
        mieszkam na tarchominie. Podoba mi się. Mam gdzie jeżdzić rowerem, jest miejsce
        na spacery. Komunikacja wcale nie gorsza - E4 leci szybciutko do metra - wiem
        coś o tym często jeżdżę na mokotów. A poza tym tarchomin a dokładnie białołęka
        to dzielnica w-wy (to dla tych którzy uważają że nie jest w w-wie)-podobnie było
        kiedyś z ursynowem - to była totalna wiocha. Co niektórzy pamiętaja jeszcze jak
        na żoliborzu za blokiem pasły się krowy a puławska ... lepiej nie wspominać. A i
        jeszcze jedno , coraz więcej ludzi wyprowadza się do otwocka.... to też
        obciach???? nie bądzmy prymitywami !!!!! Obciachem jest pisanie tego typu bzdur.
        Pozdrawiam wszystkich tych, którzy zadowoleni są z mieszkania na tarchominie,
        ursynawie, kabatach, w piasecznie, otwocku itd
        a nie tych, którzy najprawdopodobniej nic nie mają ..... a mają wymagania
    • herox Re: tarchomin 16.11.06, 11:26
      Są miejsca i dzielnice w których mieszkać się nie powinno.
      Trendsetterzy i inni lancerzy ustalają listę lokalizacji które są kuul, reszta
      to obciach i raczej nie warto się tym chwalić w towarzystwie.
      Na pewno mieszkanko na Tarchominie nie jest powodem do dumy i każdy lancer
      powie, że to beeee.
      • Gość: kachasz11 Re: tarchomin IP: 193.227.131.* 16.11.06, 14:06
        yeti, popieram!
        • Gość: koleta Re: tarchomin IP: *.flashnet.pl 17.11.06, 10:13
          A mnie na Tarchominie/Nowodworach(jak zwał tak zwał) mieszka się całkiem
          fajnie. Zamierzam zmienić mieszkanie, ale nie zamierzam wyprowadzić się z tej
          częsci Warszawy. Grunt to znaleźć ciekawą lokalizację. Moje obecne jak i
          przyszłe lokum znajduje się w miłym otoczeniu, gdzie nie ma tzw.
          blokowiska...zielono, domki jednorodzinne...a zarazem blisko do tzw.
          cywilizacji-sklepy, szkoły. przychodnia itd. A korki...denerwują mnie, stojąc w
          nich obiecuję sobie, że poszukam mieszkania w innej dzielnicy( byle nie
          Ursynów!)...i co.? I dobrze mi tu. Byłabym hipokrytką twierdząc, że cena nie
          gra roli, ale zdecydowanie nie jest to główny powód tego, że zapuszczam
          korzenie w "obciachowej "dzielnicy.

          Pozdrawiam
          • Gość: trader Re: tarchomin IP: 195.42.249.* 17.11.06, 13:32
            i wiecej na zycie, bo i rata nizsza. o to chodzi. po co sie zabijac?
            • Gość: koleta Re: tarchomin IP: *.flashnet.pl 17.11.06, 22:44
              Trader to do mnie? Bo przyznam, że nie bardzo rozumiem...
    • a0151 Re: tarchomin 17.11.06, 14:22
      Jest taniej, bo stosunkowo daleko do centrum, no i "gorsza" strona Wisły.
      Minusem jest to, że dojazd do centrum tylko zakorkowaną Modlińską. Autobusy
      jednak całkiem sprawnie sobie w korku radzą, myślę, że więcej powodów do
      narzekań mają jeżdżący samochodami. Uważam, że dużym atutem Tarchomina jest
      brak meneli i dresiarstwa. Mieszkam w nowym osiedlu, ale w starej,
      wielkopłytowej części Tarchomina i czuję się tu bardzo bezpiecznie. W okolicy,
      gdzie są same nowe osiedla może być tylko lepiej. Ja jednak bardzo lubię te
      wielkopłytowe otoczenie, bo przynajmniej mam gdzie pospacerować z dzieckiem,
      latem łatwo okawałek cienia.Tam, gdzie są same nowe osiedla, wszystko jest
      ogrodzone i do spacerów pozostają głównie ulice, no chyba, że się mieszka przy
      wałach lub lesie. Ogólnie na Tarchominie żyje się całkiem wygodnie i nie jest
      to tylko moja opinia.
      Obalę jeszcze mit, że osiedlają się tu tylko przyjezdni- ja jestem rodowitą
      warszawianką, co wcale nie oznacza, że uważam się za kogoś lepszego - nie muszę
      się dowartościowywać w tak debilny sposób.
      • Gość: muki Re: tarchomin IP: 213.17.171.* 17.11.06, 16:02
        Nie wiem czemu Tarchomin stał się częścią Warszawy?!! Ja wyprowadzam się z
        centrum wawy do Łomianek a pracuję na mokotowie. Mam dość smrodu, kamienic,
        nawet tych najładniejszych, głośnych autobusów, meneli, których pełno w
        centrum. Kupuję szeregowiec 180 m2w zamkniętym osiedlu wszedzie spokój i cisza.
        Dodam że jestem rodowitym Warszawiakiem i tylko zakompeksieni napływowi będą
        siedzieć w Centrum dumni i bladzi w swoich 60 m2. Wiem że dojazdy mogą być
        kłopotem ale coś za coś i wcale nie muszę mieszkać w Warszawie. Nie długo
        będzie tak że centrum będedzie zajęte przez napływowych a prawdziwa warszawka
        przeniesie się na przedmieścia. Każdy ma swój pomysł na życie może kiedyś na
        stare lata wrócędo Warszawy ..... tylko po co....
        • Gość: gebhard Re: tarchomin IP: 195.94.204.* 17.11.06, 16:17
          Musimy pogodzic sie z tym ze beda u nas, podobnie jak w Paryzu i Londynie,
          dzielnice gorsze i lepsze.
          Tarchomin jak dla mnie jest gorszy od Ursynowa dlatego ze:
          - zle skomunikowany (jak na razie) z centrum
          - nie ma ciaglosci miasta bo zeby sie tam dostac musisz przejechac przez
          industrialne rejony Zerania
        • Gość: Majo Re: tarchomin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 17:03
          Dziecko Tarchomin jest częścią Warszawy od jakichś 26 lat. Pierwotnie była to
          wies Tarchomin na terenie której wybudowano osiedle obecnie "Porajów", które
          należało do dzielnicy Praga Pn. Obecnie osiedle na terenie Tarchomina znajduje
          się w dzielnicy Białołęka, która poszerzyła granice Warszawy i dlatego
          powstające tam osiedla (które nie nazywają się Tarchomin) są jej częścią.
          Jeżeli chodzi o Ursynów, to jedynym plusem jest lepszy węzeł komunikacyjny. To
          wszystko. Reszta to zwykłe burakowate blokowiska. Nie ma się czym chwalić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka