Dodaj do ulubionych

Akustyka...

IP: *.broadband.pl 29.11.06, 11:03
Serdeczna prośba do osób które mają jakieś doświadczenie w walce z
dwweloperem odnośnie fatalnej akustyki. Podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • Gość: fik Re: Akustyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 11:41
      Ten temat co jakiś czas wyplywa. Generalnie chyba nikt jeszcze nic nie osiągnął.
      Albo się godzisz na nowe budownictwo ze słyszalnością życia intymnego sąsiadów,
      albo sprowadzasz do starej cegły lub nawet płyty (nawet tam sa lepsze normy
      akustyczne). Pozdrawiam.
      • herox Re: Akustyka... 29.11.06, 12:22
        Gość portalu: fik napisał(a):

        > Ten temat co jakiś czas wyplywa. Generalnie chyba nikt jeszcze nic nie
        osiągnął
        > .
        > Albo się godzisz na nowe budownictwo ze słyszalnością życia intymnego
        sąsiadów,
        > albo sprowadzasz do starej cegły lub nawet płyty (nawet tam sa lepsze normy
        > akustyczne). Pozdrawiam.

        ... albo jeszcze bardziej bezgranicznie ufasz developerowi i akceptujesz
        wszystkie jego wybryki, akceptujesz dowolne poziomy cenowe i w ten sposób
        dajesz im przyzwolenie na robienie dowolnie beznadziejnych gmiotów.

        No ale w sumie wyjścia nie ma i trzeba zaakceptować to co jest - w sumie jakość
        nie jest ważna. Ważne jest to, że taniej już było - teraz będzie o 50-100%
        drożej.
        • parr Re: Akustyka... 29.11.06, 12:35
          Albo budujesz dom i masz sąsiadów i akustyke z głowy.Czego serdecznie
          życzę,choc teraz budowa domu i mieszkanie w domu jest passe.Tylko 2 pokojwe
          mieszkanko w dwudziestokilkupietrowym wieżowcu jest modne.
            • parr Re: Akustyka... 29.11.06, 13:57
              Gość portalu: ed napisał(a):

              > jak wróci moda na spędzanie 2-4 godzin dziennie w korkach (w samochodzie lub
              > komunikacji) to wróci i moda na domki, a ceny mieszkań w mieście spadną. To
              > dotyczy tylko większych aglomeracji oczywiście.

              Są takie miejsca w każdej aglomeracji gdzie dojeżdzasz z domu do centrum w pół
              godziny.Tylko,że w takich miejscach ziemia jest kosmicznie droga.
              • czesiu71 Re: Akustyka... 29.11.06, 15:15
                Miało być o akustyce, a nie o dojazdach!
                Miałem kiedyś bardzo negatywne doświadczenia w tym względzie w... przedwojennej
                kamienicy. Dlatego przeniosłem się do domku.
            • Gość: Tie Re: Akustyka... IP: 193.24.24.* 30.11.06, 11:32
              Oj komuś się straszny of topic udał ;-) Mieszkamy w bloczku i zazdrościmy ??
              2-4 godziny w korku ?? To chyba z Łodzi do Warszawy ze staniem w Jankach te 4
              godziny ;-) BTW: W korkach na moście Grota-Roweckiegi tak samo stoją właściciele
              mieszkań na Tarchominie jak i domów na Białołęce więc jakoś nie widzę różnicy <lol>
              Ale ad rem ..
              Generalnie w nowy ślicznych bloczkach jakie nam fundują developerzy wszystkie
              wylewane elementy żelbetonowe (stropy, słupy nośnie i ewentulanie ściany)
              działają jak śliczne przewodniki dzwięku i na to niewiele się poradzi taka
              nędzna technologia. Ktoś już pisał o tym że cegła czy wielka płyta mają lepsze
              tłumienie dzwięku (podobnie jak rama H). Można próbować wyciszać ściany, ale to
              niewiele daje bo wyciszeniem trzeba też sufit objąć, a dzwięk i tak przenosi się
              po konstrukcji niekoniecznie w lini prostej od miejsca gdzie np: miły sąsiad
              wierci dziurę w ścianie ( stąd też czasami problem ze zlokalizowanie źródła
              dźwięku). IMHO po tym względem dom lub bliźniak/segment wymiata i szkoda tracić
              czasu na udowodnianie, że jest inaczej :-)
      • eldritch2 Nowe budownictwo tragedia 29.11.06, 16:19
        Mieszkałem prze kilka miesięcy na Kabatach i byłem załamany jego akustyką(skąd
        inąd budynki buduje bardzo ładne i na wtórnym kosztują po 9-10 tys. za m.)
        Słyszałem jak sąsiad wyżej miał głośniej włączony telewizor, nie mówiąc już o
        piątkowych i sobotnich imprezach. W efekcie sprzedałem i szukam domu.
        Ostatecznie wolę dłużej dojeżdżać i mieć cisze po powrocie do domu.

        A tak przy okazji to mam porównanie ze starym budownictwem z lat 80. Nie wiem
        jak to możliwe, ale mieszkaniach w starych, komunistycznych blokach z lat
        80.(rama h) było mniej słychać przez ściany niż w nowych "apartamentowcach".

        Może zrobimy jakiś ranking deweloperów, u których najmniej słychać przez ściany?
    • Gość: zenek Re: Akustyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 22:19
      mieszkałem w osiedlu budowanym przez BARC na Bielanach i była to tragedia pod
      względem akustyki. Ściany były z kartn-gipsu przylepionego do ścian działowych.
      W rezultacie powstawało doskonałe pudło rezonansowe. Jak sąsiad powiedział coś
      przy scianie do żony to myślałem że jest u mnie w mieszkaniu. Słychac było
      wszystko: pralka, tv, telefon, pierdzenie, seks, dzieciaki i inne odgłosy.
      Kołchoz z którego z przyjemnością sie wyprowadziłem do domu z dojazdem 0,5 h do
      pracy w godzianach szczytu. Teraz czuję że żyję.
      • Gość: obserwator Re: Akustyka... IP: *.ipgum.pl 30.11.06, 07:49
        swego czasu byłem zainteresowany mieszkaniem w apartamentowcu w wawie,
        nie był to jeszcze booom cenowy,
        postawiłem paru inwestorom pytania odnośnie wykonania ścian działowych między mieszkaniami, stropów w sensie podniesienia tłumienia dźwięków,
        okazało się że są one identyczne jak w nieapartamentowcach,
        a naiwnie sądziłem, że charakterystyka tego typu budynku w tym aspekcie powinna być lepsza niż zwykłego bloku, nie kupiłem, kupiłem w zwykłym bloku,

        akustyka w nowych blokach jest faktycznie tragiczna, u mnie szczekanie pieska słychać po całym pionie,
        no ale jak się leje z betonu sztywną konstrukcję, to i dźwięk nie ma gdzie się tłumić, w przeciwiństwie do układu cegiełka - zaprawa,

        osobiście nie wierzę aby komuś udało się coś z deweloperem ugrać w sporze a akustykę

        • Gość: decker Re: Akustyka... IP: *.121.225.195.static.bait.pl 30.11.06, 09:15
          Nowe bloki również można dobrze zrobić.
          U mnie ściany są z cegły - tłumi idealnie,
          Z góry niestety słyszę sąsiadów, tutaj aby wytłumić musieliby założyć cokolwiek
          innego niż panele (np prakiet, deska, wykładzina)
          Najgorzej jest w łazience ale na wentylacji chyba nie da się wytłumić, albo
          przynajmniej ja nie znam sposobu

          Mieszkałem wcześnie w płycie 85 rok, nie udało mi się usłyszeć sąsiadów z żadnej
          strony, nawet w łazience było ok
            • herox Re: Akustyka... 30.11.06, 10:45
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Pięknie dziękuję za wszystkie opinie. Czy jednak ktokolwiek próbował
              powalczyć
              > z deweloperem? Jeżeli tak, z jakim skutkiem?

              Z developerem nikt nie próbował, ale możesz walczyć z sąsiadami.
              Ale ja nie rozumiem w czym jest problem?
              Przecież każdy lubi słuchać odgłosów towarzyszących kopulacji?
              Mając 4 sąsiadów jest duże prawdopodoieństwo, że w danej chwili jakiś pan
              pokrywa jakąś panią - te odgłosy miłe dla ucha mogą przyćmić inne mniej miłe -
              np. oddawanie stolca.
              Jak się wszyscy sąsiedzi dobrze zgrają to można tak ustalić grafik i natężenie
              odgłosów, że w takiej wspólnocie będzie miło żyć.
              Powodzenia w ustalaniu strategicznych planów.

        • wegorkie2 Re: Akustyka... 30.11.06, 12:14
          > no ale jak się leje z betonu sztywną konstrukcję, to i dźwięk nie ma gdzie się
          > tłumić

          Ja mieszkam w Marinie Mokotów - to jest zwykłe mieszkanie, nie żaden apartament,
          konstrukcja nośna lana była z żelbetu, ściany zewnętrzne wypełnione pustakiem
          porotherm a działowe z pustaka silikat. Także wygląda to standardowo. I z
          akustyką jakoś nie ma problemów (akurat z akustyką bo inne zastrzeżenia owszem
          są)... co prawda ściany dość grube a podłogi zrobione na zasadzie "pływającej
          szlichty" co podobno dobrze tłumi dźwięki na stropach (nie wszędzie taką
          szlichtę robią).
          • Gość: obserwator Re: Akustyka... IP: *.ipgum.pl 30.11.06, 14:16
            dźwięk tłumi się na granicy faz/materiałów np cegła/zaprawa,
            tam gdzie może dochodzić do przemiany drgań (mechaniczne) w ciepło (rozrywanie/odtwarzanie wiązań),
            lub w materiale lepkosprężystym (w sumie granicę faz można traktować jako materiał lepkospręzysty w pewnym zakresie odkształceń),
            składowa lepka tłumi (bo tam zachodzą zjawiska rozrywania odtwarzania oddziaływań),

            pływająca szlichta (nie wiem co to jest) jak nazwa wskazuje ma składnik lepki/plastyczny, który może tłumić lub inaczej być gorszym przewodnikiem niż żelbetonowa konstrukcja,

            jednak dźwięk i tak niesie się po konstrukcji, pewniej słabiej "bo ma mniej przewodnika",

            w blokach z płyty ulega trochę wytłumieniu na łączeniach płyt, łączenia są materiałami lepko-sprężystymi,
            ale płyta płycie nierówna, były różne technologie nie tylko w wykonaniu płyt ale i sposobie ich łączenia,

            być może masz szczęście i narazie masz cichych sąsiadów,
            jak pojawią się pieski, dzieci małe czy większe - puszczające muzę na full może być różnie,

            co do konstrukcji z żelbetu to też robi się ją różnie,
            najgorsza będzie ta gdzie obok ramy wewnętrzne ściany nośne są z niego,
            a to jest sądzę przeważająca obecnie technika,
            obudowuje się to z zewnatrz cegłą ze względu na lepszą izolację termiczną i żeby kupujący widzieli, że mają dom z "cegły" :-)
            a akustycznie jest to gorsze od płyty

            sprawdź ściany działowe między mieszkaniami
    • Gość: PCh Re: Akustyka... IP: *.acn.waw.pl 30.11.06, 12:13
      Próbowałem wyciszyć mieszkanie w bloku. Akumata Isover na sufitach i ścianach.
      Powiem tak: ciszej jest zdecydowanie jednak spać się nieda. Mam dom na Mazurach
      i tam śpię jak dziecko. Cisza. Dlatego przeprowadzam się do domu po Wa-wą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka