Dodaj do ulubionych

Wzrost cen materiałów budowlanych

IP: *.aster.pl 02.01.07, 22:03
Tylko w 2006 materiały budowlane zdrożały odpowiednio :
Cegły , materiały ścienne - 50%
Styropian , izolacje - 30 %
Stal - 20 %
Wzrost cen prądu o 10 % zostanie zapewne też wliczony we wzrost cen
materiałów . Samo drewno zdrożało o 35 % .
Developerzy muszą się śpieszyć jeżeli chcą uzyskać założony zysk , albo
podnieść cenę mieszkań . Zapewne wybiorą to drugie rozwiązanie .
Obserwuj wątek
    • poszi Wg GUS o 1,9% 02.01.07, 22:33
      Jeśli trollować to tak, żeby można było w to uwierzyć. W Twoje bzdury nikt nie
      uwierzy

      Wg GUS w październiku 2006 w porównaniu z październikiem 2005 ceny robót
      budowlano-montażowych wzrosły w kategorii "budynek wielomieszkaniowy" o 1,9%

      www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ceny_handel_uslugi/ceny_robot_budowl/10_06/ceny_robot_10_2006.pdf
      Najbardziej wzrosły w kategoriach pracochłonnych (ale i tam wzrost nie jest
      oszałamiający: do 6%). Roboty materiałochłonne wzrosły na ogół mniej, np.
      podłogi o 1,5%, a konstrukcje drewniane dachu tylko o 0,5%.
      • Gość: ygre Re: Wg GUS o 1,9% IP: *.spray.net.pl 02.01.07, 23:29
        to kolejny tłuk, któremu zachciało się być drugim heroxem, niestety tamten w
        przeciwieństwie to was jest dowcipny, a wy dennie głupi, zrozumcie, jesteście
        beznadziejni
        • Gość: mmk Re: Wg GUS o 1,9% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 00:26
          Rzeczywiscie, zet ma jakies nieprawdziwe dane! Ceny materiałów ściennych,
          zwłaszcza ceramiki, wzrosły od lutego 2006 do grudnia 2006 o 70 - 75 %,
          styropianu o 60 % , stali o jakies 40 - 45 %, z tym ze stal w listopadzie 2006
          poszla w dol o jakies 15 %, ale juz sie odbija i zaczyna zwyzkowac... Styropian
          w grudniu poszedl tez w dol - o jakies 2 - 6 zł na metrze szesciennym :) - co
          daje obnizke o 1 do 3 % :). Jako ciekawostke podam ze najbardziej typowy przy
          budowie pustak ścienny "max" , zwany potocznie przez nabywcow mieszkań cegłą,
          kupowaliśmy w lutym 2006 po 1,05 zł za sztukę, dziś płacimy 1,65 do 1,83
          zł/szt. Aha... W sezonie czekało sie na niego 3 - 4 tygodnie, dziś umawiamy się
          i czekamy w kolejce 10 - 14 dni (a mamy styczen - niby pozasezon). Rok temu
          promocja gonila promocje, dzis robimy przedplaty kilaset tys. zł i .....
          czekamy. Mimo super ukladow w cegielniach nie odbieramy co chcemy tylko to, co
          akurat jest... Wysylasz dwa tiry i nie wiesz co przywieziesz... Bardzo dziwnie
          to wyglada. Bo albo jest taki popyt albo ktos sztucznie ograniczyl podaz i
          wywindowal cene. Bo to wyglada jak jakas zmowa... Wczoraj zaplacilem za wełnę
          do dociepleń. Chciałem całego tira, a obcieli mi go do 12 mps-ów ( 2600 m2).
          Planowana dostawa -15.02.07 :) Nie wiem co z cenami mieszkan, ale materialy
          budowlane, choc są drogie jak nigdy dotąd, będą w 2007 jeszcze droższe... O ile
          będą do zdobycia.. I to nie żart, niestety... Pozdrawiam!
          • Gość: zet Re: Wg GUS o 1,9% IP: *.aster.pl 03.01.07, 08:06
            Płacą 1.80 za sztukę , ale jakiegoś g. a nie pustaka MAX .
            Szajs , który deweloperzy wkładają do mieszkań nie spełnia
            żadnych norm a naprawdę MAX kosztuje od 2.20 netto .
            • Gość: mmk Re: Wg GUS o 1,9% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 09:11
              2,20 netto? Jeszcze nie teraz, może w kwietniu:) To swiadczy o Tobie "Zet" jak
              mocno "siedzisz w branży i w temacie". Chyba że doliczasz koszt tranportu.
              Wtedy to by się zgadzało... 1,80 - 1,85 - tak kupuje sie jedne z najlepszych
              wyrobow na miejscu w zakladach 250-300 km od Warszawy. Inna sprawa ze
              deweloperzy nie buduja z tak dobrych i ładnych:) materialow. zwykle buduja
              z "chłamu" z markowym , znanym logo, choc to i tak nie ma wiekszego znaczenia
              na jakosc muru, zwlaszcza ze i tak przykryje go styropian czy welna.
          • Gość: ... Re: Wg GUS o 1,9% IP: *.acn.waw.pl 03.01.07, 09:12
            zet i mmk, całkowita racja z tymi podwyżkami.
            My akurat budujemy domek i praktycznie co dostawa to ceny były wyższe. Stal z
            2zł/kg na 2,8, pustak gazobeton z 4,8 na 7zł. Drewno na więźbę z 550 za kubik
            do 650 i tak wyliczać można bez końca. Dodatkowo poszły w górę usługi budowlane
            i to czasem o 100%. Na stanie surowym domu przekroczyliśmy zakładany budżet o
            20% (na samych materiałach).
            Poza tym faktycznie czas oczekiwania na niektóre materiały czasem liczył sie w
            miesiącach.

            Developerzy zakładając cene mieszkań na pewno oprócz zysku kalkulują także
            podwyżki materiałów i usług. Poza tym jeszcze wielu ludzi stać na mieszkania i
            przecież widać, że czasem nie ma PNB, a juz mieszkania są kolejkowo
            rezerwowane.
            Jest popyt.


          • poszi Re: Wg GUS o 1,9% 03.01.07, 11:06
            > budowie pustak ścienny "max" , zwany potocznie przez nabywcow mieszkań cegłą,
            > kupowaliśmy w lutym 2006 po 1,05 zł za sztukę, dziś płacimy 1,65 do 1,83
            > zł/szt.
            Raport Wyborczej na temat cen po wejściu do Unii. Pustak MAX 3,01 zł/szt w roku
            2004.

            bi.gazeta.pl/im/6/2120/m2120066.gif
            • herox Re: Wg GUS o 1,9% 03.01.07, 11:11
              poszi napisała:

              > > budowie pustak ścienny "max" , zwany potocznie przez nabywcow mieszkań ce
              > głą,
              > > kupowaliśmy w lutym 2006 po 1,05 zł za sztukę, dziś płacimy 1,65 do 1,83
              > > zł/szt.
              > Raport Wyborczej na temat cen po wejściu do Unii. Pustak MAX 3,01 zł/szt w
              roku
              > 2004.
              >
              > bi.gazeta.pl/im/6/2120/m2120066.gif

              Trafna uwaga,
              jeszcze długo nie osiągniemy cen z szaleństwa przedunijnego.

              Wszyscy wierzą w magiczny wpływ magicznego wzrostu cen materiałów i robocizny
              dlatego też szybciutko osiągniemy prognozowany poziom 16 tys/m2.
              • Gość: mmk Re: Wg GUS o 1,9% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:29
                Drogi herox-ie! Twoje prognozy co do wzrostu cen mieszkan wprawdzie sie
                sprawdzaja, niestety (choc wzrosty nie sa tak kosmiczno-rakietowe jak
                przewidujesz:), na szczescie!) Jednak co do cen materialow budowlanych jestes w
                bledzie. Nigdy, powtarzam NIGDY (przynajmniej od 10 lat, jak siedze w branzy)
                nie bylo tak drogo. W najbardziej idiotycznym jak do tej pory roku 2004 pustak
                max skoczyl ze 1,80 - 1,90 (brutto) w styczniu do 2,60 - 2,70 zł brutto
                30.04.2004 r. (w tym VAT 7%). Ludzie nakupili tego towaru na plac "przyszlej"
                budowy , brali, choc nie potrzebowali,bo kilkuletnie dzieci sie moze kiedys
                beda budowac, bo od 1.05.2004 bedzie drozej. Znam przypadki, ze tak kupiony
                material sprzedawano w tym roku po dwoch innym budujacym. Natomiast cena? W
                kwietniu 2004 ok. 2,60 brutto w tym VAT 7 %, za to w sierpniu 2004 ten sam max
                kosztowal ok. 2,30 z tym ze juz w tym Vat nie 7 a 22%! Natomiast ten sam wyrob
                w lutym 2006 sprzedawalismy po 1,80 brutto z vat 22%. Caly czas pisze o
                sprzedazy w detalu. Dziwne, co? Sadzę, ze tym roku osiagniecie ceny max-a na
                poziomie 3,50-3,80 jest bardzo realne(jak nie to wtopilismy kilkadziesiat
                tysiecy:), choc moim zdaniem jest to cena wybitnie spekulacyjna, ne majaca
                odbicia w kosztach produkcji. To samo zreszta z gazobetonem (pustakiem białym)
                • Gość: ... Re: Wg GUS o 1,9% IP: *.acn.waw.pl 03.01.07, 13:22
                  Ja myslę, że ceny materiałów będą rosły.
                  Ja zauważam, że wiele osób korzysta na wysokich cenach mieszkań i zamiast
                  zamieniać na większe M kupują działki i budują domy. Jeśli mieszkanko 50m można
                  sprzedać za 400tys. to biorąc kredyt na dziąłke mamy domeczek i całkiem
                  przyzwoity.
                  Wystarczy popatrzeć np. na Białołękę przy trasie Toruńskiej. Przecież tam jest
                  wielkie osiedle domków jednorodzinnych, podobnie Chotomów, Nieporęt. Ludzie
                  zaczynają doceniać wartość domu i ogródka.
                  Skorzystają na tym producenci materiałów.
                  To, że popyt napędza cany można zauważyć w ciągu roku. Jesienią i na zimę ceny
                  się stabilizują można uzyskac spore rabaty, a potem od wiosnę boom i ceny fruną
                  w górę.
                  • Gość: mmk Re: Wg GUS o 1,9% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:20
                    Na "spore" rabaty tej zimy ni mozna liczyc. Producenci maja gdzies klientow.
                    Przez caly rok zrobili taka kase i tak wyczyscili magazyny, ze jak chwyci zima,
                    to beda produkowac na plac czekajac na sezon. Zwlaszcza jak zima nastapi pozno
                    i trwac bedzie 1-2 m-ce. Zresztą mają za co przeczekac, kasy nie potrzebują. A
                    po co mają dawać rabaty, jak na towar sie czeka pare dni, a w sezonie wezma za
                    niego wieksze pieniądze.
    • Gość: Sibi Re: Wzrost cen materiałów budowlanych IP: *.acn.waw.pl 03.01.07, 20:51
      nie wiem jak drożeją ceny typowej budowlanki (chociaż jakiś czas temu znajomy
      się chwalił że sporo zaoszczędził kupując cegły przed podwyżką) ale wiem jak się
      kształtują ceny drewna - te rosną z roku na rok - w tym roku zdrożały raptem o
      kilka procent ale już kontrakty na 2007 rok to 15-25 % podwyżki...

      wiem, bo w przemyśle drzewnym pracuje...
    • poszi Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% 15.01.07, 14:28
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_070115/nieruchomosci_a_16.html
      Nie tylko GUS nie potwierdza dramatycznych wzrostów, ale też Rzeczpospolita.
      • Gość: zet Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% IP: *.aster.pl 15.01.07, 16:46
        "Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły w grudniu o 0,2% w porównaniu do
        listopada, natomiast w ujęciu rocznym inflacja wyniosła 1,4%, podał Główny
        Urząd Statystyczny (GUS) w komunikacie w poniedziałek."

        Czy wierzysz , że ceny spadły ?
        Beton B25 kupowałem rok temu po 180PLN , a nie po 240PLN okna 1.5X1.5 po
        470PLN a nie 1500PLN . Myślę , że ta statytyka jest również manipulowana ,
        tak jak manipulowane jest , moim zdaniem wyliczenie inflacji w Polsce .

        Najciekawsze jest jednak to , że materiały budowlane w Polsce są trzy razy
        tańsze niż w Niemczech ( tych zachodnich ) , chociaż niektóre materiały
        np. dachówkę opłaca się sprowadzić z Niemiec ( tych wschodnich ) .

        Reasumując : ceny mieszkań są przeszacowane , chociaż będą nadal rosły ;
        ceny materiałów rosły , rosną i będą rosły - są za niskie ; ceny dziłek
        też będą rosły .
        Niestety jest jedno pytanie : jak długo ? W Polsce rodzi się mało dzieci ,
        ludzie zarabiają mało , a emerytów przybywa . To nieuwzględnienie demografii
        zemści się na nas za kilka lat na pewno .
        • poszi Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% 15.01.07, 17:38
          > "Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły w grudniu o 0,2% w porównaniu do
          > listopada, natomiast w ujęciu rocznym inflacja wyniosła 1,4%, podał Główny
          > Urząd Statystyczny (GUS) w komunikacie w poniedziałek."
          >
          > Czy wierzysz , że ceny spadły ?

          Nie chcę tu wnikać w dyskusje, czy wskaźnik cen i usług GUS jest właściwie
          zważony i mierzy w istocie inflację, ale to, co mierzy zapewne spadło, skoro
          ceny paliw spadły w grudniu o 4%. Nie rozumiem, dlaczego ta inflacja ma być
          większa, skoro złoty jest rekordowo mocny. Wiele rzeczy importowanych staniało.

          > Myślę , że ta statytyka jest również manipulowana ,
          > tak jak manipulowane jest , moim zdaniem wyliczenie inflacji w Polsce .

          ŁżeGUS, ŁżeRzeczpospolita i ŁżeSekocenbud? Za to Prawdazet? ;)

          Statystyki to subtelna sprawa, ale jeśli ktoś liczy kosztorys domu, to chyba nie
          ma wielkiego pola do manipulacji.

          > Najciekawsze jest jednak to , że materiały budowlane w Polsce są trzy razy
          > tańsze niż w Niemczech ( tych zachodnich )

          Nie wierzę w to, (chyba że to dotyczy materiałów, których koszt transportu
          powyżej 100-km jest większy niż ich wartość), bo płynęłyby na zachód szerokim
          strumieniem. Niewielka różnica może występować, ale 3-krotna aż prosiłaby o
          arbitraż. Jeśli tak jest, załóż firmę eksportującą to do Niemiec i zgarniaj
          kokosy na różnicy.

          Nie mam na tyle pewnych danych, żeby coś z pełną odpowiedzialnością stwierdzić,
          ale koszty w Niemczech nie mogą być wiele większe, skoro można znaleźć oferty
          domów pod klucz z kosztami robocizny, materiałów i marżą firmy budowlanej za
          mniej niż 1000 euro/m2 (na własnej działce). W USA dom murowany (drewniany
          jeszcze mniej) kosztuje 1000$/m2 pod klucz z marżą firmy budowlanej.
          • Gość: mmk Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 17:42
            Nikt nie mowi ze Rzepa, GUS i Sekocenbud łżą... Ale ich wyliczenia juz dawno
            nie nadążają za rzeczywistością... Pisałem wczesniej ze prognozuje cenę pustaka
            max-a w sezonie na 3,70-3,80 za sztuke. Otoz pomyliem sie:( Mamy koniec
            stycznia i cenę 3,70/szt. w detalu!!!!! Nie chcę siać paniki, ale ja nie widzę
            tego sezonu w temacie materiały ścienne. Fakt, ze nie wszystko tak drozeje:
            stal- od 1.02 ok. 5%, styropian od lutego, marca też 5%, cement od lutego 10%,
            jednak materiały ścienne to 15-20% w ciągu sycznia.
            PS. Jako ciekawostkę podam, ze niektore duze, dobre zaklady przyjmuja zapisy na
            materiały scienne dzis, z realizacją w...... drugim półroczu:)))))))
            • Gość: Andy Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% IP: *.aster.pl 27.01.07, 09:34
              Pustak nie jest towarem konsumpcyjnym.
              Sam w sobie nie ma żadnej wartości. Mieszkanie owszem, jest dobrem
              konsumpcyjnym, ale z tego co wiem chyba nie wliczanym do wskaźnika inflacji.
              Ale nawet gdyby, to sorry, ile się ich buduję, sprzedaje? Jak się policzy jaki
              to procent w całej konsumpcji, to wpływ na inflację jest niewielki.
              Gotączkujecie sięnie wiadomo czym. W Warszawie buduje się rocznie kilkanaście
              tysięcy mieszkań. Odpowiedzcie sobie na pytanie, ile jest wszystkich mieszkań w
              stolicy (tych już wybudowanych) i przekonacie się, że nowobudowane stanowią
              marny procent całości, rzekłbym mieszczący się w granicy błędu statystycznego.
          • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% IP: *.chello.pl 26.01.07, 21:05
            Poszi,dotychczas twoją stałą manierą było przekonywanie maluczkich, że
            wszystkie źródła, które rozmijają sie z forsowaną przez ciebie wizją
            spekulacyjnej bańki - są mało wiarygodne. Ostatnio zakwestionowałeś raport
            najpoważniejszego tytułu ekonomicznego swiata "Financial Times" o polskim rynku
            nieruchomości, w którym Brytyjczycy prognozowali kolejny wzrost cen -
            twierdząc, że "FT" cytuję:"koloryzuje". Ale, gdy ci coś pasuje do z góry
            założonej tezy załamujesz ręce: "ŁżeGUS, ŁżeRzeczpospolita i ŁżeSekocenbud? Za
            to Prawdazet?. Gdzie tu konsekwencja? Twoje posty uważam za pseudomerytoryczny
            bełkot. A tak a propos - 4 miesiące temu polemizowałeś ze mną na tym forum,
            przepowiadając krach cenowy. Od tej pory ceny wzrosły o kolejne kilkanście
            procent. Ci, co cie wtedy posłuchali - dzisiaj będą musieli zapłacić tysiąc
            złotych więcej za metr mieszkania. No, to kiedy, drogi poszi nastapi ten krach,
            tylko nie mów że kiedyś, bo kiedyś to i ludzie na Marsie wylądują...
            • poszi Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% 26.01.07, 22:37
              > Ostatnio zakwestionowałeś raport
              > najpoważniejszego tytułu ekonomicznego swiata "Financial Times" o polskim rynku
              >
              > nieruchomości, w którym Brytyjczycy prognozowali kolejny wzrost cen -
              > twierdząc, że "FT" cytuję:"koloryzuje". Ale, gdy ci coś pasuje do z góry
              > założonej tezy załamujesz ręce: "ŁżeGUS, ŁżeRzeczpospolita i ŁżeSekocenbud? Za
              > to Prawdazet?. Gdzie tu konsekwencja?

              Mam nadzieję, że zauważyłeś, że w tym "raporcie" to były prognozy oparte na
              fałszywych przesłankach (że ceny są dużo niższe od unijnych i że zadłużenie w
              Polsce jest znikome w porównaniu z Zachodem), a GUS, Rzeczpospolita i Sekocenbud
              podają weryfikowalne dane (uprzedzając Twoją ripostę, nie kwestionuję danych
              dotyczących silnego wzrostu cen mieszkań podawanych przez niektóre serwisy, ale
              zakres tych zmian z powodu poważnych błędów w metodologii; będę te metodologię
              krytykował, nawet jak pokaże spadki, co zresztą w kilku postach zrobiłem, kiedy
              różne takie raporty pokazywały spadki w niektórych dzielnicach).
              Zakwestionowałem kilka wypowiedzi w tym pseudoraporcie FT, które były bzdurne.
              Nigdy nie odparowałeś tych zarzutów, tylko nazwałeś moją wypowiedź "kabaretową".

              > bełkot. A tak a propos - 4 miesiące temu polemizowałeś ze mną na tym forum,
              > przepowiadając krach cenowy.

              Tak? Znajdź mi, gdzie pisałem, ze ceny spadną już tak szybko. Słucham?

              > No, to kiedy, drogi poszi nastapi ten krach,
              >
              > tylko nie mów że kiedyś, bo kiedyś to i ludzie na Marsie wylądują...

              Zanim wylądują na Marsie :)

              Tak poważnie, nie wiem, czy będzie krach, kiedy i jak duży. Uważam tylko, że nie
              opłaca się teraz kupić, a to nie to samo. Nie opłaca się kupić, bowiem ryzyko
              spadku jest dużo większe niż ryzyko wzrostu. Nie opłaca się, bo taniej można
              wynająć. A gdyby nawet to mieszkaniowe perpetuum mobile wciąż ignorowało
              zupełnie prawa ekonomii, to lepiej wyjechać zagranice niż pakować się w długi na
              30 lat na te niby-rezydencje. A każdy niech zrobi, co uważa. Nikomu niczego nie
              doradzam.
              • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% IP: *.chello.pl 27.01.07, 08:25
                Zgadzam sie z tobą tylko w jednym- kupowanie mieszkania dzisiaj jest o wiele
                mnie opłacalne niz kilka miesiecy temu.Poradę, że lepiej wyjechać za granicę
                niż "pakować sie w długi" pominę litosciwym milczeniem: nie możemy wszyscy
                wyjechać do USA, miliony ludzi tu zostają , muszą gdzieś mieszkać i podejmować
                życiowe i ekonomiczne decyzje.Cała twoja działalność na tym forum to
                sysstematyczne krytykowanie i podważanie opini mówiących, że obecny wzrost cen -
                bez dwóch zdań bolesny, także dla mnie - ma mocne, fundamentalne podstawy,
                takie właśnie jak dramatyczny brak rąk do pracy w budownictwie czy wzrost cen
                materiałów budowlnaych. Dostzregam rolę spekulantów -ale nie mieliby szans
                gdyby nie obiektywne warunkiekonomiczne. Dziwi więc domaganie się, abym
                wskazał konkretne miejsce w którym to czynisz. Robisz to stale, chociażnby w
                polemice ze mna - wystarczy do niej wrócić. Tak w ogóle - uważam że siedząc za
                Oceanem nie masz pojęcia o skali niektórych zjawisk, tu na miejscu, takich
                chociazby jak wzmiankowany deficyt fachowych rąk do pracy, co skutkuje wzrostem
                kosztów pracy i w efekcie - nieuchronnym wzrostem cen.
                • poszi Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% 27.01.07, 13:35
                  > Poradę, że lepiej wyjechać za granicę
                  > niż "pakować sie w długi" pominę litosciwym milczeniem: nie możemy wszyscy
                  > wyjechać do USA, miliony ludzi tu zostają , muszą gdzieś mieszkać i podejmować

                  Trochę za ostro to sformułowałem. Chodzi mi o przeciwwage dla kogoś, kto sie boi
                  na skutek propagandy lobby nieruchomościowego, że "jeśli nie kupi, to już go
                  nigdy nie będzie stać". Każdy, kto się tego boi, może rozważyc emigrację w
                  ostateczności i się uspokoić.

                  > Cała twoja działalność na tym forum to
                  > sysstematyczne krytykowanie i podważanie opini mówiących, że obecny wzrost cen
                  > -
                  > bez dwóch zdań bolesny, także dla mnie - ma mocne, fundamentalne podstawy

                  Bo on nie ma. To znaczy pewien wzrost ma podstawy, ale nie taki, jak był. Gdyby
                  ceny wzrosły na poziomie zarobków, nie mrugnąłbym okiem (co zresztą wielokrotnie
                  pisałem). Uważam, ze ceny powinny choćby z tego powodu być kilkanascie procent
                  wyższe niż w 2004 roku. Reszta jednak to bańka. Każda bańka spekulacyjna ma na
                  początku podstawy fundamentalne. Ta nie jest wyjątkiem.

                  > takie właśnie jak dramatyczny brak rąk do pracy w budownictwie czy wzrost cen
                  > materiałów budowlnaych.

                  Nie kwestionuje tych czynników, tylko ich skali. Jeszcze raz dobrze przeczytaj,
                  co piszę. Wzrost zarówno płac robotników, jak i materiałów budowlanych był w
                  2006 roku niewielki, wielokrotnie mniejszy niż wzrost cen gotowych mieszkań.
                  Mówienie o tym, jako o przyczynie wzrostów jest nieporozumieniem.

                  > Dziwi więc domaganie się, abym
                  > wskazał konkretne miejsce w którym to czynisz. Robisz to stale, chociażnby w
                  > polemice ze mna - wystarczy do niej wrócić.

                  Bo wkładasz w moje usta rzeczy, których nie powiedziałem. Widze też, że nie
                  potrafisz podważyc moich uwag do nieścisłości (mówiąc delikatnie) w artykule FT,
                  więc nie możesz mi zarzucic, że jestem krytykantem dla krytykowania czegos, co
                  sie nie zgadza z moją teza.

                  > chociazby jak wzmiankowany deficyt fachowych rąk do pracy, co skutkuje wzrostem
                  > kosztów pracy i w efekcie - nieuchronnym wzrostem cen.

                  Ten wzrost kosztów jest znany (podaje go GUS) i nie jest taki dramatyczny, jak
                  niektórzy lubią podawać.

                  • petruss Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% 27.01.07, 20:39
                    Poszi,
                    Zgadzam się z większością tez zawartych w Twoich postach, ale w tym przypadku
                    raczej nie masz racji, tzn. ceny robót budowlanych drożeją znacznie bardziej
                    niż cytowane przez Ciebie GUS-owe 1,9% między październikiem 2005 a
                    październikiem 2006. Jeśli przeczytasz metodykę tego badania, to zobaczysz, że
                    opiera się ono na cenach kosztorysowych (KNNR), czyli w żaden sposób nie
                    uwzględnia AKTUALNYCH zmian kosztów. Prawdopodobnie takie opracowanie wykonane
                    w przyszłym roku pokaże wzrost o np. 15 czy 20% (strzelam), bo 'skonsumuje' to,
                    co w tej chwili się dzieje. Posłuchaj lepiej mmk - on jest bliższy prawdy.

                    Tak, czy inaczej, jeśli nawet jest taki wzrost kosztów robót budowlanych, to w
                    pełni zgadzam się z Tobą, że odpowiada on tylko za skromną część obserwowanych
                    wzrostów cen mieszkań.

                    Pozdrawiam
                    • poszi Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% 27.01.07, 23:58
                      > Zgadzam się z większością tez zawartych w Twoich postach, ale w tym przypadku
                      > raczej nie masz racji, tzn. ceny robót budowlanych drożeją znacznie bardziej
                      > niż cytowane przez Ciebie GUS-owe 1,9% między październikiem 2005 a
                      > październikiem 2006. Jeśli przeczytasz metodykę tego badania, to zobaczysz, że
                      > opiera się ono na cenach kosztorysowych (KNNR), czyli w żaden sposób nie
                      > uwzględnia AKTUALNYCH zmian kosztów.

                      Nie przeczę. Zapewne te dane GUSowskie są opóźnione, a poza tym, co
                      najważniejsze to nie są ceny w detalu, to nie uzglednia zysku. Tym niemniej ten
                      wzrost jest skutkiem boomu, a nie przyczyną. Ceny zaczeły rosnąc po tym, jak
                      wzrosły ceny mieszkań. Producenci materiałów wyczuli koniunkturę i podnosza
                      ceny, bo mogą sobie na to pozwolić, bo firmy budowalane mają sporą rentownośc,
                      bo deweloprzy mogą im słono zapłacić. O ile na początku 2006 roku to deweloperzy
                      zgarniali cały tort koniunktury, teraz na ten tort mają zakusy pozostali w
                      łańcuszku. To jednak nie jest nieodwracalny proces. Przy osłabieniu koniunktury,
                      to się (do pewnego stopnia) odwróci.

                      Warto też zauważyć, że ceny materiałów są nie wyższe niż w 2004 roku, kiedy
                      panika unijna podbiła ceny. Nie ma prostego przełożenia między kosztami, a
                      cenami gotowych mieszkań.

                      > co w tej chwili się dzieje. Posłuchaj lepiej mmk - on jest bliższy prawdy.

                      Tak, ale nie należy sie sugerować najbardziej "smakowitymi" kąskami, typu pustak
                      MAX (który zreszta kosztuje ciągle mniej niż w 2004 roku). Na łączne koszty
                      składa się wiele materiałów, które podrożały znacznie mniej (zresztą mmk o tym
                      pisze). Zobaczymy, co będzie w tym roku. Moja główna teza w tym wątku jest taka,
                      że wzrost cen mieszkań nie nastapił z powodu wzrostu kosztów, o czym piszesz
                      poniżej:

                      > Tak, czy inaczej, jeśli nawet jest taki wzrost kosztów robót budowlanych, to w
                      > pełni zgadzam się z Tobą, że odpowiada on tylko za skromną część obserwowanych
                      > wzrostów cen mieszkań.

                • Gość: zenek Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:47
                  co się czepiasz Posziego ? Ani nikomu nie doradza ani nie odradza. Lubię jednak
                  czytać jego posty, ponieważ tezy mają uzasadninie merytoryczne. Wielu jego
                  adwersarzy polega na 'opiniotwórczych' gazetach i artykułach sponsorowanych i
                  powtarza ciągle te same debilne argumenty, że ziemi nie ma, materiały idą w
                  górę, rąk do pracy też, itp. Prawda jest taka, ze caly wzrost cenowy jaki
                  mieliśmy w ostatnich 2ch latach wynika przede wszystkim z bardzo tanich
                  kredytów i naciągania zdolności kredytowej przez banki. Podaż jest taka sama
                  jak była kilka lat temu i przyczyny tego są niezmienne.

                  Każda bańka spekulacyjna jest nieracjonalna i ta również. Jej czas jest bliski
                  a przyczyna ta sama co wywołała wzrosty - czyli kredyty. Rosnące % w EUR, CHF i
                  PLN spowoduje spadek zdolnosci kredytowej i osłabi popyt. Zaprzeczać temu to
                  jak zaprzeczać grawitacji. Pierwsze oznaki już są - stabilizacja cen i malejące
                  obroty na rynku. To zapowiada zmianę trendu.
                  • est-ymator Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% 28.01.07, 15:47
                    O ile kilka miesiecy temu twierdziłem, ze stopy procentowe w PLN będą szybko
                    iść w górę, to jednak teraz uważam, ze proces ten znacznie się opóźni. Wynika
                    to z mianowania na stanowisko szefa NBP człowieka, który nie ma pojęcia o
                    makroekonomii oraz polityce pieniężnej - będzie się po prostu słuchał
                    rządzących, a w ich interesie jest przecież to, aby kredytowe perpetum mobile
                    kręciło się dalej i przewagi "gołębi" w RPP. Zatem w ciągu najbliższego
                    półrocza nie ma co liczyć na to, że banki zaostrzą kryteria zdolności
                    kredytowej, co mogłoby wyhamować popyt ze strony rezydentów. Z kolei popyt ze
                    strony nierezydentów będzie chyba jeszcze silny przez jakiś czas.
                    Wydaje mi się, że na spadki trzeba jeszcze poczekać, ale raczej nie dłużej niż
                    rok.
                    • Gość: j.wayne Re: Rzeczpospolita: wzrost w ciagu roku o 2% IP: *.aster.pl 28.01.07, 17:15
                      zapomniales, ze złotówka leci na mo.rde..
                      cos ci rzadzacy muszą zrobić, bo dług państwa nagle sporo skoczył
                      (dolar 2,86 polowa grudnia -3,04 teraz)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka