IP: *.icm.edu.pl 02.01.07, 23:49
Dzisiaj występują:

Piękny sponsoring w stylu "analityków" z RedNetPropertyGroup, z który każdy
jest chyba "Dyrektorem" od czegoś (mała złośliwość, ale tak to jest że firmy
krzaki mają więcej dyrektorów niż pracowników :) )

euro.bankier.pl/news/article.html?article_id=1518922
vs

właściciel agencji pośrednictwa, czyli człowiek z branży zainteresowanej
wzrostem cen (rosnące prowizje)

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_070102/nieruchomosci_a_3.html

jeśli pojawiają się takie artykuły jak ten drugi , i to coraz częściej, to
znaczy już jest naprawdę gorąco, znamienne że pan Henclewski pół roku temu
mówił zupełnie co innego - wieszczył wzrosty!!

www.son.com.pl/index.php?_sek=2&_a=art&id=247
Zamieszczam to po to, by wybić z rąk argument, że to człowiek który głosi
truizm "że kiedyś spadnie"

Obserwuj wątek
    • poszi Re: Deja vu? 03.01.07, 00:16
      > właściciel agencji pośrednictwa, czyli człowiek z branży zainteresowanej
      > wzrostem cen (rosnące prowizje)

      Agentom zależy na boomie, ale bańka to dla nich zagrożenie. Co rozsądniejsi
      zdają sobie z tego sprawę. Agencje zarabiają na transakcjach, a zarówno "za
      niskie" jak i "za wysokie" ceny oznaczają dla nich spadek transakcji i profitów.
      Dopóki to był "tylko" boom, można było liczyć na ich urzędowy optymizm. Wygląda
      na to, że Henclewski zauważył, ze sytuacja wymknęła się spod kontroli.

      W USA agenci piszą teraz, że to "bardzo potrzebna korekta" i sprzedawcy powinni
      "urealnić ceny". Agenci w Polsce będą pewnie głosić podobne "porady".
      • aimiejego Re: Deja vu? 03.01.07, 08:09
        Ceny nie spadną, spokojna głowa. Mieszkania w Polsce powinny kosztować więcej
        niż średnia UE, z tego prostego powodu, że buduje się mało, a kupować może każdy
        obywatel Unii. Polskie zarobki nie mają nic do tego.
        • Gość: thelima Re: Deja vu? IP: *.aster.pl 03.01.07, 18:53
          Następny analityk od siedmiu boleści się znalazł. Skąd zatem różnice w samej
          Unii? Np. mieszkanie w niemczech średnio kosztuje trzy razy mniej niż w Anglii -
          wedle Twojej opinii już dawno ceny powinny dawno się wyrównać. Przecież w
          Niemczech od lat każdy obywatel Unii może kupować. Patrz jacy Ci Angole głupi,
          mogą kupować we Franfurcie a płacą fortuny za Londyn... Ciekawe czemu?

          lima
          • aimiejego Re: Deja vu? 05.01.07, 09:40
            Ruchy cen zależą przede wszystkim od relacji między podażą a popytem, a nie od
            tego, czy ceny są niskie czy wysokie. W Niemczech jest ogromna nadpodaż
            mieszkań, znacznie większa niż liczba chętnych z Niemiec i innych krajów UE. Nie
            ma zatem szans, aby w najbliższej przyszłości ceny ruszyły tam ostro w górę.
            Inaczej jest w Polsce, gdzie buduje się tak mało, że stosunkowo mała grupa
            bogatych zagranicznych kupców jest w stanie rozkręcić spiralę wzrostów. Dlatego
            ceny w Polsce mogą być sporo wyższe niż średnio w krajach Unii.
            • Gość: ygre Re: Deja vu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 14:04
              super, tylko nieprawdopodobne jest założenie o utrzymującym się popycie,
              zwłaszcza w obliczu ostatnich faktów (wyhamowanie kredytów, wzrost stóp)

              Popyt będzie malał bo
              - popyt wewnętrzny praktycznie już zamiera ze względu na to że ludzi nie stać
              lub wolą kupić dom
              - na popyt zewnętrzny też bym za długo nie liczył, z racji coraz większej
              liczby opinii (podkreślam opinii, a nie sponsoringów) że ceny dochodzą do już
              granic
    • Gość: logik Re: Deja vu? IP: *.chello.pl 03.01.07, 00:20
      Bzdury, jak developerzy nie beda mogli sprzedac, to przestana budowac, ceny
      wiec wzrosna, place w 2007 roku maja wzrosnac o 10%, wiec zdolnosc kredytowa
      wzrosnie, po za tym wciaz jestesmy tansi od zachodniej europy-inwestorzy
      spekulacyjni beda kupowac, wiec co ma spadac?
      ludzie pomyslcie troche
      • Gość: zenek Re: Deja vu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:53
        Sam bzdury gadasz. Wysokie marże są pokusą do maksymalizacji zysków, stad duża
        liczba planowanych / rozpoczynanych aktualnie projektów. Każdy chce zarobić !
        Rozpoczęty projekt trudno jest chwilowo 'wstrzymać' - są zakontraktowani
        wykonawcy, pozwolenia sa wydane, itp. Poza tym to są działające firmy,
        musiałyby ogrniczyć znacząco działalność - zwolnić sprzedawców, ksiegowych,
        szefów projektów, itp.

        To jedna strona medalu. Druga to rynek wtórny - spekulanci kupujacy po kilka,
        kilkanaście mieszkań w nadziei na wzrost w przyszłości oraz ci którzy chcą
        sprzedaż ale sie wstrzymuja bo licza na dalszy wzrost cen. W efekcie podaż jest
        sztucznie ograniczona na rynu wtórnym. Jak zacznie się korekta zachęci to z
        pewnością do sprzedaży posiadaczy 'nadwyżek' mieszkaniowych, którzy chwilowo
        sie wstrzymuja.

        Również teza że jesteśmy tańsi od zachodniej Europy wielokrotnie już była na
        tym forum obalana. \

        Nie ma sie co łudzić - obecnie spada liczba transakcji, o czym mówią sami
        agenci, bo ceny mieszkań są za wysokie, zdolność kredytowa nabywców spada,
        ponieważ stopy ida w góre. Na rynkach surowcowych są pierwsze sygnały
        spowolnienia koniunktury, więc 10 % wzrostu płac może nie nadejść.
        • Gość: logik Re: Deja vu? IP: *.chello.pl 03.01.07, 22:21
          Zakładasz, ze korekta czy zatrzymanie cen przyjdzie, wiesz kiedy? za 20 lat,
          nie wczesniej
          • Gość: zenek Re: Deja vu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 22:36
            Tego niestety nikt nie wiem. Kazdy kto umiałby to określic byłby bogaty. Ale
            przewiduję że obecna stabilizacja potrwa jeszcze pół roku, pod koniec roku
            przewiduję korektę.

            Jak będzie zobaczymy, każdy sam podejmuje decyzje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka