Dodaj do ulubionych

tak sobie myślę ...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 22:14
niezbyt dobrze śledzę rynek nieruchomości warszawskich, ale wydaje mi się, że
w tym roku jwc odda 2 duże inwestycje (na górczewskiej i wilanowskiej) a razem
z tym kilka tysięcy mieszkań. ludzie, którzy je zasiedlą obecnie też gdzieś
mieszkają. myślę, że ok. połowa ma już mieszkanie, które będzie chciała
sprzedać. jakiś promil już to zapewne zrealizował (z terminem zwolnienia
adekwatnym do odbioru nowego mieszkania), ale zapewne jest też sporo ludzi,
którzy czekają na ostatnią chwilę, bo przecież mieszkania wciąż drożeją, to po
co sprzedawać teraz jak można trochę poczekać. konkludując - za kilka miesięcy
(nie wiem dokładnie kiedy oddają te inwestycje) + czas potrzebny na
wykończenie mieszkania (zapewne każdy zechce to zrobić jak najszybciej) na
rynku wtórnym w tym roku pojawi się "z nienacka" sporo mieszkań do szybkiej
sprzedaży. a przecież inwestycji oddawanych do użytku w warszawie w tym roku
jest więcej ...
Obserwuj wątek
    • herox Re: tak sobie myślę ... 16.01.07, 08:43
      Ale analiza,
      czy rok temu było inaczej?
      Czy coś się zmieniło?
      • yapkovitz Re: tak sobie myślę ... 16.01.07, 11:48
        a co z tymi, ktorzy wynajmowali mieszkania? i teraz stana sie posiadaczami
        wlasnych, wiec z nienacka pojawi sie na rynku sporo mieszkan do wynajecia:)
    • zarembski Re: tak sobie myślę ... 16.01.07, 22:23
      Myślę że w Twojej logice jest błąd. Większośc ludzi kupujących obecnie
      wynajmuje, więc aż tak dużo tych mieszkań z odzysku nie będzie.
    • Gość: fru Re: tak sobie myślę ... IP: *.acn.waw.pl 16.01.07, 22:34
      warto zwrocic uwage na "popyt". Interesujacym jest, ile mieszkan kupowanych
      jest wylacznie jako inwestycje. Mniemam ze znaczny ( jaki - nie wiem )
      Osmiele sie stwierdzic, iż popyt nie jest generowany li tylko przez
      wynajmujacych mieszkania "Kowalskich". Pojde nawet dalej - ilosc "kowalskich"
      moze byc rowna ilosci "inwestorow"
      Mieszkanie musi sie sprzedac zeby inwestycja przybiosla zysk. Komu zostanie
      sprzedane mieszkanie jesli na rynku jest znaczny procent "inwestorow" a
      kowalskich na te kwadraty juz nie stac?
      • Gość: RO Re: tak sobie myślę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 23:03
        Komu zostanie
        > sprzedane mieszkanie jesli na rynku jest znaczny procent "inwestorow" a
        > kowalskich na te kwadraty juz nie stac?

        inwestorom, których na te kwadraty stać, którzy następnie wynajmą te kwadraty
        Kowalskim, których na kupno tych kwadratów nie stać

        Polska jest dość specyficznym krajem, w którym pokutuje przekonanie, iż jedynym
        sposobem zaspokejenia własnych potrzeb mieszkaniowych jest kupno - w nieco
        bardziej rozwiniętych krajach najem jest conajmniej równoważnym rozwiązaniem - i
        do tego zmierzamy
        • Gość: fru Re: tak sobie myślę ... IP: *.acn.waw.pl 16.01.07, 23:11
          poniekad
          ale:wynajem mieszkania sie nie oplaca . Oplaca sie sprzedac zakupiony kwadrat
          drozej. Ale nie wynajmowac.
          Jesli wynajem mialby byc jedynym zwrotem lepiej kase wrzucic w fundusze.
          Przy obecnych cenach nieruchomosci i wynajmu do zakupionego na tani kredyt
          mieszkania, ktore zostalo wynajete- doplacasz.
          Rata kredytu+czynsz+remonty nie sa pokrywane z haraczu pobieranego od najemcy.
          Oplaca sie to tylko jesli mieszkanie zostanie sprzedane z zyskiem.
          • Gość: RO Re: tak sobie myślę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 23:17
            ceny wynajmu prędzej czy później będą musiały wzrosnąć jako cena dobra, które
            może zastąpić własnośc mieszkania

            nawet w wypadku pozostawania czynszów najmu na granicy opłacalności w porównaniu
            z kosztem utrzymania nieruchomości , biorąc pod uwagę jednak w długim okresie
            wzrost cen nieruchomości, jest to moze nie najbardziej zyskowna, ale jedna z
            najpewniejeszych form lokowania kapitału

            nie musi być tak, że ktoś lokuje w ten sposób cały swój majątek - raczej ma to
            sens jako jeden ze środków dywersyfikacji
            • poszi Re: tak sobie myślę ... 16.01.07, 23:59
              > ceny wynajmu prędzej czy później będą musiały wzrosnąć jako cena dobra, które
              > może zastąpić własnośc mieszkania

              Założenia à la dotcomy (oczywiście nie w tak jaskrawym stopniu). Zyski są marne,
              ale kiedyś nastąpi świetlana przyszłość. A czemuż to miałyby wzrosnąć? W
              stosunku do zarobków wynajem w PL jest drogi. Koszt wynajmu będzie więc rosnąć
              wolniej niż zarobki i wątpliwe, że szybciej niż inflacja. Do tego kraj się
              wyludnia (zarówno z powodu migracji jak i ujemnego przyrostu naturalnego), a nie
              widać żadnych perspektyw na zatrzymanie tego trendu. Ciesz się, jak wynajem nie
              będzie spadał. Ten wskaźnik cena/zysk rzędu 30-40 to się może poprawić tylko,
              jak spadną ceny mieszkań.

              > nawet w wypadku pozostawania czynszów najmu na granicy opłacalności w
              porównaniu z kosztem utrzymania nieruchomości

              Na granicy? Dla kogoś, kto kupił rok temu, to jest może na granicy, ale teraz to
              już to jest sporo poniżej granicy opłacalności.

              > biorąc pod uwagę jednak w długim okresie
              > wzrost cen nieruchomości, jest to moze nie najbardziej zyskowna, ale jedna z
              > najpewniejeszych form lokowania kapitału

              Keep on dreaming :) Nieruchomości w ostatniej dekadzie na świecie to absolutny
              historyczny ewenement, który już się raczej nie powtórzy, nawet w Polsce.

              Poczytaj sobie to:

              www.prudentbear.com/articles/show/130
              Masz zamiar żyć tak długo, żeby trafić na następny taki pik? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka