Dodaj do ulubionych

Taniej M bez developera? IDEA

IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.07, 00:52
Zastanawialam sie ostatnio kim w zasadzie jest developer i jaka role odgrywa.
W koncu tak zawyzone ceny mieszkan nie biora sie z tak zawrotnych cen
materialow budowlanych i uslug. Ale glownie poprzez wysokie zainteresowanie
kupnem lokali i podejscie nas, Klientow, ktorzy na leb na szyje kupia, bo
skoro ceny rosna.. Jasne, brak planow zagospodarowania i nieznaczny wzrost
materialow, jak i zagraniczni inwestorzy, wzrost cen dzialek - to dodatkowe
czynniki. Ale z pewnoscia nie stanowia one o 50%-80%-owym wzroscie cen
mieszkan.
Moje doswiadczenia, jesli chodzi o szczecinskich developerow:
- chce dokonac kupna, a chociazby rezerwacji, probuje juz od miesiaca. Czesc
firm idzie na zwloke, wciaz nie otwiera sprzedazy i slysze, bym dzwonila za
tydzien, za dwa..
- dzwonie do innego developera, cena w poniedzialek taka, w piatek inna. Bo
zostalo kilka mieszkan, a ceny rosna.. W 5 dni zmienily sie nagle koszta?
Gdyby chodzilo o zakup wypieczonego chleba i na polce zostalo 5 bochenkow, i
sprzedawca podwyzszylby cene kazdego z nich, jakbysmy reagowali?
- czesc developerow (np SGI Komfort) wciaz ma niewyjasniona sprawe gruntu, na
ktorym buduje. Wiec mialabym podpisac umowe z Pelnomocnikiem (!) firmy, a w
razie roszczen do kogo je kierowac? Biuro wynajete w Sz-nie zawsze mozna
opuscic a do konca nie wiadomo kto i w jakim % udzialu stoi za taka firma. Do
kogo grunt nalezy, tez nie wiadomo. Pani sprzedajaca byla zaklopotana, nie
udzielila mi odpowiedzi na moje pytania. To tylko drobny przyklad,
takich "perelek" bylo wiecej.
- inny developer wpadl na pomysl aby wybudowac mieszkania z pieniedzy
Klientow. No i z mozliwoscia wycofania sie ze sprzedazy. Czyli: my placimy -
developer buduje - developer z nas rezygnuje - developer sprzedaje drozej -
my dostajemy zwrot kwoty z 5% kara - developer sprzedaje o 20% drozej. Wynik?
Dalismy zarobic nieuczciwej firmie, nasza energia, nerwy i czas utracone. Na
dodatek na czas budowy zamrozilismy pieniadze i jestesmy bez mieszkania, a
wiec na lasce innego developera, u ktorego ceny tez podrozaly..
- krotko podsumowujac, mam wrazenie, ze polityka obecnie prosperujacych
developerow jest jednakowo niekorzystna dla Nas Klientow. Roznice jedynie
pozostaja w rzetelnosci budowy; a tu juz pole do popisu (lub kleski) maja
pracownicy budowlani. O tym jak rzetelnie zostanie wybudowane nasze M nie
decyduje ani pani przy biurku, ani dyrektor firmy. Developer wynajmuje firme
budowlana, z ktora podpisuje umowe odnosnie budowy. Wiec to od kierownika
budowy i jego ludzi zalezy de facto w czym zamieszkamy.

Polecam ciekawy artykul:
www.nbp.pl/publikacje/bank_i_kredyt/2004_07/czerkas.pdf
z ktorego wyciagnelam definicje "developera":
"Deweloper jest to osoba podejmuj?ca na w¸asne
ryzyko przedsi«wzi«cia inwestycyjne, a powsta¸e w ich
wyniku obiekty przeznacza si« juý w trakcie rozpocz«cia
procesu inwestycyjnego do sprzedania w celu osi?gni«-
cia zysku."

I nasunely mi sie wnioski: developer ponosi ryzyko - Klient ponosi ryzyko. Z
ta subtelna roznica, ze Klient jest na lasce developera.
Po co nam wiec posrednik pomiedzy firma budowlana a nami, kupujacymi?
Wystarczyloby tak niewiele:
- zgrac grupe ludzi, ktora chce kupic mieszkanie
- trzeba wziac pod uwage mozliwe opcje lokalizacji i budzet
- zabrac sie dobrze do organizacji: jedna osoba przewodniczy, inne dziela sie
czasem by dogladac budowy, inna dba o formy umow notarialnych, tak by
sformuowania umow byly korzystne i sprawiedliwe dla calej grupy
- warto by tez wczesniej ustalic jak mozna zagospodarowac teren wokolo, a o
jakich elementach decydowaloby sie metoda glosowania

Czasem wystarczyloby 4-6 osob.. To niewiele.
Koszt m2 moglby wynosic 2500 zl, lub wiecej/mniej, w zaleznosci od ceny
dzialki i rodzaju budynku.
Rozmawialam ze znajomym prawnikiem; nie ma zadnych zastrzezen prawnych,
ktoreby uniemozliwialy taki projekt. W koncu chodzi o zlecenie budowy firmie
budowlanej, tyle, ze nie domku dla jednostki/rodziny a dla kilku jednostek
niespokrewnionych.

Ciekawa jestem Waszych opinii.

Ja mam dwoje znajomych + ja i myslimy coraz intensywniej o takiej formie
nabycia wlasnego M. W koncu dlaczego mamy dawac sie traktowac bez szacunku
przez ludzi, ktorzy sa jedynie posrednikami w calym procesie budowlanym?
Dlaczego mamy byc na lasce, czesto niekompetentnych sprzedawczyn, badz
podpisywac umowy, ktore nijak Nas chronia, a dbaja o tylek developera? Czy to
normalne aby w demokratycznym kraju kupowac dziure w powietrzu, gonic za ta
dziura, kredytowac sie na 20-30 lat na rzecz owej dziury, by potem przez
miesiace trzymac kciuki czy owa dziura zamieni sie w to co widzimy na
wizualizacji i co nam obiecywal developer? ;)

Pozdrawiam cieplo i czekam na opinie. :)
Obserwuj wątek
    • Gość: trader Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: 195.42.249.* 13.02.07, 09:36
      no nareszcie jakis glos rozsadku z szalonego tlumu kupujacych....
      ja jestem za, mala grupe znajomych tez juz mam :)

      pozdrawiam
      • Gość: Aleksander Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: *.tkdami.net 14.02.07, 02:01
        Zycze wam ogromnego szczescia w doborze grupy i wybudowania takiego lokum dla
        kilku /kilkunastu /rodzin.Pamietajcie jednak ,ze Polacy to specyficzny
        narod,ktory nigdy nie potrafil sie dogadac miedzy soba,a przy budowie trwajacej
        minimum 18 m-cy dla kilku rodzin razy 4/domownikow/ to juz kilkanascie osob,a
        pomyslow i decyzji zeby wszyscy byli zadowoleni,to juz w setki mozna
        liczyc.Wielu juz tak probowalo ,ale moze wam sie uda !
        • Gość: julik Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: *.nykredit.pl 14.02.07, 11:22
          Również życzę powodzenia. Ale niestety doświadczenia moich znajomych, którzy
          budowali zwykłe domy, poprostu dla samych siebie nie są kolorowe, załatwienie
          wszytkich spraw w urzędach, otrzymanie wszystkich pozwoleń, dopełnienie
          formalności jest męczące i kłopotliwe, kto z mieszkańców przyszłej kamienicy
          podejmie sie tego wyzwania, za jakie wynagrodzenie, no i czy uda się załatwić
          tak, żeby wszyscy byli zadowoleni.
          • Gość: trader Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: 195.42.249.* 14.02.07, 12:44
            no tak, zawsze lepiej dac sie wydymac deweloperowi...
    • Gość: julik Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: *.nykredit.pl 14.02.07, 13:12
      Nie uważam, że jest to zły pomysł, tylko niestety doświadczenia moich znajomych
      przy budowie własnego domu są dość trudne, jeżeli ktoś ma czas i jest skłonny
      tym zająć się to oczywiscie, koszty wybudowania są nieporównywalnie niższe niż
      zapłacenie developerowi, myślę, że standard wykończenia również będzie lepszy
      jak budujesz dla siebie, chciałam tylko powiedzieć, że nic samo nie załatwi się
      tylko któś z przyszłych mieszkańców musi tym zająć się, i niestety nie polega
      to tylko na złożeniu papierów w jednym urzędzie i odebraniu po pewnym czasie
      pozwolenia, lub zatrudnieniu ekipy i odebraniu gotowego budynku. Ale myślę, że
      takie rozwiązania mają przyszłóść.
      • Gość: roni Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: *.acn.waw.pl 14.02.07, 16:53
        Witam
        właśnie szukam podobnych inicjatyw, jeśli można to przyłącze się chętnie.

        Przemek
        ronsko (at) o2.pl
        • Gość: aleksi Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 19:15
          Witam wszystkich

          Jestem już po kilku takich inicjatywach, które niestety na inicjatywie się
          skończyły. Cały problem w tym, że każdy pracuje i nikt nie ma to czasu a i duch
          walki w pewnym momencie gaśnie. Problemem też jest wiedza i umiejętności - w
          przypadku zakupu mieszkania to deweloper dyma, jak by się budowało samemu
          nieznając się ta tym, to wykonawca wydyma i już. Zawsze ktoś dyma a ktoś jest
          dymany. MIałem możliwość kupić działkę na włochach - 1000 m2 za 600 tys. Można
          tam było pobudować ok. 1500 m2 powierzchni z czego na mieszkania mogłoby być
          ok. 1000 m2. Biznes nie z tej ziemi kuż mi zera latały przed oczami. No i co
          wszytsko świetnie - tylko kto ma to zrobić. Deweloper to po prostu ten co robi
          to za nas - to jego praca - a to że jesteśmy skłonni tyle płacić mu za tą
          pracę - widocznie ją doceniamy. ;-) Szkoda że nikt nie docenia tak zwykłych
          etatowców !!!

          Pozdrawiam i dalej szukam !!!
          • Gość: -<><>- Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 21:48
            juz nikt nie chce budować ???
            • Gość: kreślarz Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:45
              witam, jestem architektem i mogę wejść w taki układ za udziały w tej
              nieruchomości - tzn - robię projekt i chodzę po urzędach i prowadzę nadzór nad
              budową - gratyfikacja mojej pracy wyliczam z powierzchni użytkowej mieszkalnej,
              którą uda się wycisnąć z działki - interesują mnie wyłącznie nieruchomości z
              których uda się wycisnąć min. 1500 PUM-u - szczegóły do ustalenia

              pozdrawiam zorientowanych
              • Gość: aleksi Re: Taniej M bez developera? IDEA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 00:04
                świetnie, mogę jeszcze raz spróbować - jeżeli projekt nie opierałby się tylko
                na osobach od zarządzania, doradztwa, marketingu i koordynacji, a na osobach,
                które znają sie na poszczególnych aspektach inwestycji to miałby większe szanse
                na powodzenie. Najlepiej jakby jeszcze znalazł się ktoś z działką i ktoś od
                brudnej roboty i na przód para buch koła w ruch - to samo można zrobić z
                domami - każdy po jednym a reszta na rynek.

                aleksi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka