Dodaj do ulubionych

w wwie jest najdrojzej a sila nabywcza najmniejsza

IP: 194.205.246.* 09.07.07, 09:54
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_070709/nieruchomosci_a_33.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Jose Rodriguez Re: w wwie jest najdrojzej a sila nabywcza najmni IP: 195.42.249.* 09.07.07, 15:07
      bo tak to juz w tym kraju jest, ze aby moc normalnie zyc, trzeba sobie wypruc
      najpierw flaki. Nic dziwnego, ze tyle ludzi stad wyjezdza.
      • thesopranos Re: w wwie jest najdrojzej a sila nabywcza najmni 09.07.07, 15:32
        > bo tak to juz w tym kraju jest, ze aby moc normalnie zyc, trzeba sobie wypruc
        > najpierw flaki. Nic dziwnego, ze tyle ludzi stad wyjezdza.

        tyle ze te wypruwanie flakow zajmie zgodnie z harmonogramem splat rat kredytu
        hipotecznego jakies 30-40 lat... wiec ta normalnosc zacznie sie na emeryturze
        na ktora kase bedziemy dostawali z ZUSu bo oszczednosci zadnych jak polowe
        pensji oddaje sie do banku - i to wszystko za 50 metrowe mieszkanie w bloku,
        nazywane apartamentowcem - i starym zwyczajem cale zycie do przyslowiowej huty
        i wakacje w tekturowym domku na mazurach co rok przez te 40 lat....

        dobrze, ze UE otworzyla granice to ludzie maja alternatywe... i dobrze (szkoda)
        ze decyduja sie na "normalnosc" za granica niz na niewole w moherowym zascianku
        europy...

        pzdr
        • Gość: Jose Rodriguez Re: w wwie jest najdrojzej a sila nabywcza najmni IP: 195.42.249.* 09.07.07, 15:52
          Sad, but True.
          • Gość: Roman Re: w wwie jest najdrojzej a sila nabywcza najmni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 16:14
            true, but sad
    • Gość: fff Ludzie bedzie drozej!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 19:31
      Musimy gonic Londyn,a tam cena metra przekracza 22 tysiace zlotych!!!!!!
      • thesopranos Re: Ludzie bedzie drozej!!!!! 09.07.07, 19:53
        daj znać jak dogonisz...
        • Gość: ! Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 20:17
          Musimy gonic ZACHOD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • thesopranos Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 09.07.07, 20:33
            ...już dawno nie widziałem analityka, który by tak twierdził - bo w relacjach do
            zarobków przegoniliśmy już wszystkich... siłą nabywczą przegoniliśmy nawet
            samych siebie...

            nawet te "experty" z rednet czy cee property nie piszą, że ceny kogoś jeszcze
            muszą dogonić... ale to nie resztki godności tylko fakt, że w portfelach chyba
            jeszcze tylko Poznań im został... ale masz rację, że prywatni "inwestorzy" wciąż
            wierzą, że ceny kogoś gonią bo wpakowali oszczędności swojego życia w
            mieszkanie/działkę na handel i szukają chętnych żeby odstąpić swoje miejsce w
            tej beztroskiej piramidzie...
            • poszi Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 09.07.07, 21:01
              > ...już dawno nie widziałem analityka, który by tak twierdził - bo w relacjach d
              > o
              > zarobków przegoniliśmy już wszystkich... siłą nabywczą przegoniliśmy nawet
              > samych siebie...

              Sofia czy Bukareszt mają chyba nieco gorzej. A Moskwa czy Kijów to już zupełnie.
              "Analitycy" powinni rozważyć ten cytat: :)

              "Kierunek: wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja!"
              --Maks Paradys (Seksmisja).


              > nawet te "experty" z rednet czy cee property nie piszą, że ceny kogoś jeszcze
              > muszą dogonić... ale to nie resztki godności tylko fakt, że w portfelach chyba
              > jeszcze tylko Poznań im został...

              Jeszcze im zostały Katowice. Co czytam ostatnio, jakieś ich wypowiedzi, to
              dodają, że będzie szybszy wzrost w woj. śląskim.
              www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_070709/nieruchomosci_a_2.html
              • thesopranos Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 09.07.07, 21:26
                > Sofia czy Bukareszt mają chyba nieco gorzej.

                poważnie mają gorsze wskaźniki niż my? słyszałem, że mają swoją bańkę ale nie
                wiedziałem, że już nas przegonili?

                > A Moskwa czy Kijów to już zupełnie

                Moskwę to jeszcze rozumiem - to cholernie bogate miasto i więcej tam Mercedesów
                S class niż w niejednym kraju UE, a hotele i restauracje cenami przeganiają
                większość stolic UE, glupie perfumy w drogerii sporo droższe niż w Empiku w
                Warszawie. O Kijowie wiem niewiele - ale oba te miasta nie kierują się
                gospodarką wolnorynkową i w sumie mogę zrozumieć tamtejsze ceny mieszkań
                (korupcja, spekulacja, mafia i kontrolowana podaż). Warszawa natomiast jak inne
                stolice EU teoretycznie kierują sie podażą i popytem, więc na dłuższa metę
                bliżej nam będzie chyba do UE niż do Kijowa czy Moskwy - w każdym razie w
                relacjach pensja/m2.

                To samo pewnie się tyczy Mombasy - niby bieda w Kenii, ale w relacjach ich cen
                mieszkań do pensji wskaźniki mają masakryczne :)

                > Jeszcze im zostały Katowice. Co czytam ostatnio, jakieś ich wypowiedzi, to
                > dodają, że będzie szybszy wzrost w woj. śląskim.

                fakt, coś chyba dzisiaj było na forum o Katowicach. Ale pamiętam, że na Poznań
                naganiają już dość długo i podawali, że tam rośnie najlepiej a pozostałe miasta
                jakby ignorowali....
                • poszi Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 09.07.07, 22:22
                  > poważnie mają gorsze wskaźniki niż my? słyszałem, że mają swoją bańkę ale nie
                  > wiedziałem, że już nas przegonili?

                  Oni powinni mieć gorsze, bo to biedniejsze kraje. Podobnie, jak Polska powinna
                  mieć nieco gorsze wskaźniki, jak Niemcy (ale nieco, a nie 6 razy). Do danych
                  rumuńskich nie dotarłem, ale bułgarskie wyglądają na nieco gorsze:
                  Średnia płaca 384 BGN (swoją drogą, to jest 739 PLN. To się nazywa niskie płace)
                  www.nsi.bg/Labour_e/Labour_e.htm
                  Średnia cena 1m2 988 BGN
                  www.nsi.bg/Cpi_e/CPI_e.htm
                  Średnia płaca kupuje zatem 0,39 m2.

                  Ciężko powiedzieć, ile wynosi średnia cena mieszkania w Polsce, ale biorąc pod
                  uwagę 2774 zł średnie wynagrodzenie, cena musiałaby być wyższa niż 7139 zł, żeby
                  wskaźnik był gorszy niż w Bułgarii, a to raczej średnio w kraju jest niemożliwe
                  (ale taki Kraków pewnie ma gorzej).

                  Bańkę tam jednak mają mniejszą. W ciągu roku (I kw 2007 do I kw 2006) ceny
                  mieszkań wzrosły o 22,6% (w Sofii o 20,9%). Niemało, ale płace wzrosły o 16,7%
                  (oni też są na dobrej drodze do przegrzania).

                  > Moskwę to jeszcze rozumiem - to cholernie bogate miasto i więcej tam Mercedesów
                  > S class niż w niejednym kraju UE, a hotele i restauracje cenami przeganiają
                  > większość stolic UE, glupie perfumy w drogerii sporo droższe niż w Empiku w
                  > Warszawie.

                  Moskwa to w zasadzie jest jak Londyn. Różnica jest tylko taka, że w Moskwie
                  mieszkają "nowi Ruscy", którzy jeszcze nie wpadli w niełaskę Kremla, a w
                  Londynie ci, co podpadli :)

                  > Warszawie. O Kijowie wiem niewiele - ale oba te miasta nie kierują się
                  > gospodarką wolnorynkową i w sumie mogę zrozumieć tamtejsze ceny mieszkań
                  > (korupcja, spekulacja, mafia i kontrolowana podaż).

                  O Kijowie też za wiele nie wiem, ale pamiętam jakiś raport (do którego nie mogę
                  jednak znaleźć linku), że stosunek cen do płac był najgorszy w Europie. Podobno
                  tam jednak trudno mówić o rynku mieszkań.

                  > fakt, coś chyba dzisiaj było na forum o Katowicach. Ale pamiętam, że na Poznań
                  > naganiają już dość długo i podawali, że tam rośnie najlepiej a pozostałe miasta
                  > jakby ignorowali....

                  Wszystko po kolei :)
                  • Gość: Ania Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi IP: *.aster.pl 09.07.07, 23:46
                    Poszi czy możesz odnieść się do tego ?
                    kuczynski.blogbank.pl/2007/07/09/ceny-mieszkan-powinny-sie-stabilizowac/dziękuję
                    • poszi Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 10.07.07, 05:42
                      > Poszi czy możesz odnieść się do tego ?
                      > kuczynski.blogbank.pl/2007/07/09/ceny-mieszkan-powinny-sie-stabilizowac

                      Najchętniej bym pozostawił bez komentarza, bo to tak naprawdę takie luźne
                      dywagacje. Nie podoba mi się w wielu miejcach, ani treść, ani styl w jakim to
                      zostało napisane, ale to w końcu blog, nawet jeśli tworzony przez kogoś
                      zajmującego się zawodowo pisaniem. Zwroty "Drożała ziemia, co nie mogło dziwić,
                      bo jest jej mało", to albo skrajne uproszczenie, albo nieporozumienie i do tego
                      w stylu wypracowania szkolnego na temat Konopnickiej (skojarzenie z powodu
                      "nie rzucim ziemi, skąd nasz ród" :) ). Absolutnie nie przekonuje mnie sugestia,
                      że skoro w "Dzienniku" podawali, że drożeje ziemia rolna, to oznacza, że będzie
                      boom w miejscowościach turystycznych, a ludzie zaczną wyprzedawać mieszkania w
                      dużych miastach, żeby wykupić ziemię w aktracyjnych turystycznie miejscach.
                      Wreszcie autor zdecydowanie przecenia wpływ EURO2012 (większość inwestycji,
                      które podciąga się pod mistrzostwa była zaplanowana od dawna) i chyba nie
                      rozumie, jak działaja deweloperzy. Deweloperzy nie mogą przebranżowić się na
                      "obsługe" EURO2012, bo deweloperzy to nie firmy budowlane. Podobnym rodzajem
                      pracy jak deweloperzy w przypadku infrastruktury drogowej (tzn. wykupem gruntów,
                      koordynacją projektu i budowy; u deweloperów wiekszość pracy to zresztą
                      marketing i sprzedaż, których tu nie ma) zajmuje się Generalna Dyrekcja Dróg
                      Krajowych i Autostrad, która samodzielnie angażuje firmy budowlane i dodatkowi
                      pośrednicy są zbędni. Zgadzam się jednak z tym, że deweloperzy będą mieli do
                      wyboru, albo ograniczyć działalność, albo marże w świetle rosnących kosztów i
                      coraz trudniejszej sprzedaży. No i oczywiście z tym, że to nie zmiany kosztów
                      decydują o cenach, tylko balans podaży i popytu.
                      • thesopranos Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 10.07.07, 10:35
                        przyznam szczerze, że mnie również zdziwiła forma i treść tego blog'a. Jak na
                        człowieka z taką wiedzą, doświadczeniem i dostępem do informacji aż dziw
                        bierze, że Pan Kuczyński również wierzy w magie Euro2012 czy ewentualne
                        przebranżowienia developera z białołęki w wykonawcę np. stadionu narodowego czy
                        głównego wykonawcę autostrad przyszłości - te przykłady to skrajności, ale
                        mniej więcej o to mu chyba chodziło... a na zwroty typu, że gruntów jest mało
                        to jak słynne braki sznurków do snopowiązałek i amerykańska biedronka... Chyba
                        wszyscy już zapomnieli, że wzrost cen gruntów, materiałów i robocizny jest
                        spowodowany wzrostem popytu na mieszkania/domy i wzrostem ich cen a nie
                        odwrotnie...

                        Ciekaw jestem jaki wpływ na tych wyssanych z Polski robotników będzie miała
                        pękająca bańka nieruchomości - jeżeli w Hiszpanii, Anglii czy Irlandii pracuje
                        wielu polskich fachowców a wydawać sie może, że ich rynki również powoli się
                        nasycają mieszkaniami i stopy rosną to czy czasem nie będą powoli wracać do
                        kraju - szczególnie ci którzy wyjechali bez rodzin na kontrakty... bo ci na
                        poworoty tych z rodzinami to ja nie wierzę...

                        pzdr
                        • Gość: mna Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.07, 11:09
                          Jeszcze do niedawna wierzyłam że bańa pęknie. Teraz jednak spodziewam się
                          stabilizacji lub niewielkiej korekrty. Nie przeceniajac EURO2012 budowa
                          infrastruktury jednak bdzie generować popyt na mat. budowlane. Fakt ze firma
                          budujaca mieszkania błyskawicznie nie przerzuci sie na budowe dróg ale hotel
                          już wybudować może. Zresztą jeśli ostatnimi czasy firmy dziłajace w kompletnie
                          innych branzach widząc krociowe zyski wzieły sie za developerkę i budownictwo
                          mieszkaniowe nie mjac wczesniej o tym pojecia to nie wydaje mi sie niemożliwe
                          aby przynjamnien wieksze spróbowały zajać sie też budowaniem drog.
                          • thesopranos Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 10.07.07, 11:43
                            > Jeszcze do niedawna wierzyłam że bańa pęknie.

                            i co się stało, że przestałaś wierzyć?

                            > stabilizacji lub niewielkiej korekrty. Nie przeceniajac EURO2012 budowa
                            > infrastruktury jednak bdzie generować popyt na mat. budowlane.

                            tyle, ze stadionów ani autostrad nie buduje się z cegieł, styropianu czy
                            blachodachówki - tylko z cementu, stali, betonu, asfaltu itp.

                            > budujaca mieszkania błyskawicznie nie przerzuci sie na budowe dróg ale hotel
                            > już wybudować może

                            zastanów się tylko ile takich hoteli zostanie wybudowanych? i po co? który
                            przedsiębiorca zdecuduje się wybudować hotel tylko na czas mistrzostw?
                            Większość hoteli np. Orbis zostanie "zabookowanych" na kilka miesięcy na przód
                            i nie będą musieli inwestować, bo i po co skoro obłożenie będzie na 100% tak
                            czy inaczej. Budowa hoteli i obiektów usługowych to populizm bo przez okres
                            mistrzostw taka inwestycja się nie zwróci a hoteli w warszawie i innych dużych
                            miastach jest wystarczająco dużo, żeby kolejne mogły się poźniej utrzymać.

                            Zaloze sie ze najwiekszy wzrost obrotow zanotuja agencje towarzyskie, puby i
                            taksowkarze...

                            > Zresztą jeśli ostatnimi czasy firmy dziłajace w kompletnie
                            > innych branzach widząc krociowe zyski wzieły sie za developerkę i budownictwo

                            dlatego właśnie jest chwilowy problem z fachowcami i ceny materialow tez
                            spekulacyjnie poszly w gore. Jak juz kazdy developer sobie wybuduje to co
                            zaplanowal to sie okaze ze az tylu chetnych nie ma (70% wzrost pozwolen na
                            budowe) - jak to kiedys powiedzial Poszi - to jest jak wielki tankowiec ktory
                            wyplynal juz do nas, tylko trzeba dac mu troche czasu zeby doplynal. A pozniej
                            budowlancow az tak bardzo potrzeba nie bedzie ja teraz. Raczej innych
                            specjalizacji i raczej takich ktorzy potrafia obslugiwac ciezkie maszyny
                            uzywane do budowy duzych obiektow jak stadion czy autostrady - stadiony moga
                            budowac te same firmy ktore buduja centra handlowe itp. np. polski GTC

                            Co do budowy stadionow - to tez jest smieszne ze "experci" podaja to jako
                            przyklad boomu i potrzeby 350 tys osob w budownictwie. Taki jeden stadion to
                            troche jak galeria mokotow czy inna arkadia (no moze troche wieksze), ktorych
                            buduje sie co roku calkiem sporo w calej polsce. A teraz niektorzy uwazaja ze
                            te 5 stadionow pociagnie PKB, gospodarke itp.

                            My mamy takie pieniadze na ten cel ze mozemy zatrudnic dowolna firme z UE zeby
                            nam te stadiony wybudowala, tak samo jak metro, wysylajac bezrobotnych na
                            roboty i to wydaje sie najlepszym rozwiazaniem, zamiast zapraszac hindusow,
                            hinczykow czy bialorusinow i w tym samym momencie placic skladki zus za 14%
                            bezrobotnych... mozna tez wyslac wiezniow, ktorych mamy chyba najwiecej w
                            europie i niech buduja np. drogi wzamian za wczesniejsze, warunkowe
                            zwolnienie... a nie niech siedza calymi dniami przed TV, pakuja na silowni albo
                            graja w pingla.....

                            banka bedzie trwala tak dlugo jak dlugo ludzie beda wierzyc ze musi byc drogo
                            albo dopoki RPP nie odetnie ich od kredytow...

                            pzdr
                        • poszi Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 10.07.07, 16:57
                          > to jak słynne braki sznurków do snopowiązałek i amerykańska biedronka...

                          Chyba stonka? :)

                          > Ciekaw jestem jaki wpływ na tych wyssanych z Polski robotników będzie miała
                          > pękająca bańka nieruchomości - jeżeli w Hiszpanii, Anglii czy Irlandii pracuje
                          > wielu polskich fachowców a wydawać sie może, że ich rynki również powoli się
                          > nasycają mieszkaniami i stopy rosną to czy czasem nie będą powoli wracać do


                          Trudno powiedzieć, bo nie wiadomo, ilu ich wyjechało. Poza tym nie wiadomo w
                          jakim stopniu braki pracowników wzięły się z wyjazdów, a w jakim ze wzrostu
                          produkcji budowlanej. To, co mówią firmy budowlane należy brać ze szczypta soli,
                          bo oni lobbuja za otwarciem rynków na zagranicznych robotników, żeby nie musieli
                          im dużo płacić.

                          W Irlandii istotnie wszystko dzieje się w podręcznikowy sposób i budownictwo
                          zaczyna się kurczyć. Właśnie opublikowano wskaźnik koniunktury za czerwiec i
                          gwałtownie spadł poniżej 50, oznaczając kontrakcję (to wskaźnik ogólnej
                          koniuktury, mieszkaniówka jest już od pewnego czasu w kontrakcji):
                          www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601102&sid=aSJC3g6kk1po&refer=GHPC
                          Będzie jeszcze gorzej, bo liczba rozpoczętych budów zapikowała ostro w dół:
                          www.independent.ie/national-news/house-starts-plunge-by-60pc-955825.html
                          Nic dziwnego, że robotnikom coraz trudniej znaleźć pracę:
                          www.tribune.ie/article.tvt?_scope=TribuneFTF&id=95971&SUBCAT=&SUBCATNAME=&DT=01/07/2007%2000:00:00&keywords=They%20think%20its%20all%20over&FC=
                          Irlandia jest jednak bardzo mała. Tam się buduje mniej mieszkań niż w Polsce
                          przed boomem, mimo niewyobrażalnego boomu w samej Irlandii. Bardziej jestem
                          ciekaw, co będzie w Hiszpanii (tam chyba jednak Polaków nie ma za dużo). Jednak
                          nawet w Irlandii, jeśli krach budowlany będzie kontunuowany, pracę straci w
                          budownictwie dziesiątki tysiecy osób, może ponad 100 tys. W 1998 roku (a to już
                          był początek boomu) w budownictwie w Irlandii pracowało 126 tys. osób, a obecnie
                          282 tys.
                          www.finfacts.com/irelandbusinessnews/publish/article_1010538.shtml
                          Dla porównania w Polsce w budownictwie w przedsiębiorstwach powyżej 9 osób
                          pracuje 387 tys. osób (rok temu 352 tys.):
                          www.stat.gov.pl/gus/45_685_PLK_HTML.htm
                          > kraju - szczególnie ci którzy wyjechali bez rodzin na kontrakty... bo ci na
                          > poworoty tych z rodzinami to ja nie wierzę...

                          Część wróci, część zostanie, tak jak ludzie z innych zawodów. Na korzyść
                          powrotów (w porównaniu do powrotów innych) na pewno przemawia to, że poza
                          zawodem nie dostaną tak dobrej płacy, a w Polsce płace w zawodzie się poprawiły.
                          Nie wiem, czy to i tak będzie istotne, ale to na pewno pewno zmniejszy siłę
                          przetargową tych, co zostali w Polsce. Cały jednak ten problem emigracji, to
                          jedna wielka niewiadoma.
                          • thesopranos Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 10.07.07, 22:02
                            > Chyba stonka? :)

                            zdecydowanie tak, ale "amerykańska biedronka" brzmi bardziej abstrakcyjnie :)

                            > Nie wiem, czy to i tak będzie istotne, ale to na pewno pewno zmniejszy siłę
                            > przetargową tych, co zostali w Polsce. Cały jednak ten problem emigracji, to
                            > jedna wielka niewiadoma.

                            fakt. Nikt nie wie ani ile osób wyjechało, ani w jakich zawodach pracują. Jeżeli
                            już to pierwsi wracać będą ci najsłabsi, bo najlepsi zawsze będą mieli wartość,
                            nawet w czasach dekoniunktury w budownictwie i spokojnie mogą tam żyć i ściągać
                            rodziny. Tak czy inaczej, ssanie na polskich robotników znacznie się zmniejszy,
                            część może wróci a może i nie... tak jak powiedziałeś, jedna wielka
                            niewiadoma... wydaje mi się, że to jednak coraz lepiej wróży polskiemu
                            budownictwu i coraz więcej przemawia za spadkami...
                      • Gość: Ania Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi IP: *.aster.pl 11.07.07, 00:23
                        dziękuję i pozdrawiam
                  • thesopranos Re: Musi byc drozej,bo wszyscy analitycy tak mowi 10.07.07, 10:18
                    > Średnia cena 1m2 988 BGN
                    > Średnia płaca kupuje zatem 0,39 m2.

                    to rzeczywiście lipa... ale wskażnikiem 0,39m2 przypominają Warszawę czy Kraków
                    pozostałe regiony też pewnie wiele lepszym wskaźnikiem się pochwialić nie mogą

                    > Bańkę tam jednak mają mniejszą. W ciągu roku (I kw 2007 do I kw 2006) ceny
                    > mieszkań wzrosły o 22,6% (w Sofii o 20,9%). Niemało, ale płace wzrosły o 16,7%
                    > (oni też są na dobrej drodze do przegrzania).

                    a nie wiesz moze jak ten wskaznik wygladal historycznie u nich? zawsze bylo tak
                    kiepsko? W Polsce z tego co pamietam w ostatnich latach przed bańką można było
                    kupić ok 1 m2 za 1 pensje?

                    > Moskwa to w zasadzie jest jak Londyn. Różnica jest tylko taka, że w Moskwie
                    > mieszkają "nowi Ruscy", którzy jeszcze nie wpadli w niełaskę Kremla, a w
                    > Londynie ci, co podpadli :)

                    bardzo dobrze powiedziane :) fajne porównanie - w Moskwie nie byłem ale w
                    Londynie zakupy w najdroższych sklepach robią właśnie Rosjanie :)
                    • Gość: ; Polacy zostaja na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 11:15
                      Jest ich około miliona. Są młodzi i lepiej niż przeciętnie wykształceni, ale
                      pracują w zawodach poniżej swoich kwalifikacji. Dobrze mówią po angielsku. I
                      raczej nie chcą wracać. Instytut ARC Rynek i Opinia zbadał polskich emigrantów
                      na Wyspach Brytyjskich.
                      praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67734,4296165.html
                      • thesopranos Re: Polacy zostaja na Wyspach 10.07.07, 12:00
                        nic dziwnego - po co mieliby wracac? :)

                        tak samo bylo z USA - wyjechalo w sumie kilka mln ludzi przez ostatnie
                        kilkanascie, kilkadziesiat lat i jakos nie wracaja... wiec smiesznie jest jak
                        niektorzy, mowia ze tym razem bedzie inaczej... albo ze wysylaja wielkie
                        pieniadze do Polski... gadalem ze znajomym z Londynu i powiedzial, ze coraz
                        wiecej polakow kupuje mieszkania/domki w anglii, lodynie i jego okolicach -
                        glownie na obrzezach. Sa nawet agencje nieruchomosci ktore zatrudniaja polakow
                        i gwarantuja obsluge prawna po polsku - jak ktos rozumie co sie dzieje w naszym
                        kraju to raczej nie bedzie chcial wrocic.... chyba ze bedzie musial albo
                        zostawil tutaj rodzine...
                        • Gość: Jose Rodriguez Re: Polacy zostaja na Wyspach IP: 195.42.249.* 10.07.07, 12:21
                          jak komus sie tam powiedzie, to predzej sciagnie rodzine do siebie niz wroci
                          tutaj...
                          • Gość: mna Re: Polacy zostaja na Wyspach IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.07, 12:33
                            Niekoniecznie. Dla wielu ważne jest poczucie bycia u siebie możliwosc
                            utrzymywania bliskich kontaktów rodzinnych żeby ich dzieci miały dziadków a
                            dziadkowie wnuki. Moi znajomi własnie wracają. Zdobyli doświadczenia na nowym
                            polu zarobili na nieruchomosciach które inwestycyjnie kupili jeszcze w zeszłym
                            roku a teraz pojawiły się nowe mozliwości pracy w ich zawodach własnie w kilku
                            angielskich firmach które tu sie instalują.
                            • thesopranos Re: Polacy zostaja na Wyspach 10.07.07, 13:08
                              wszystko OK. Ja też znam anglików którzy pracują w Polsce :) znam tez kilku
                              amerykanow, hindusow, holendrow, fancuzow, ktorzy pracuja w polsce itp ale na
                              pewno większość polakow zostanie za granicą na dobre niż wrócą...

                              powodow jest wiele, ktore przemawiaja za pozostaniem. Za powrotem przemawiaja
                              dwie kwestie - rodzina i patriotyzm. Jezeli chodzi o rodzine to wiekszosc i tak
                              sie z nia nie widuje bo np. 80% warszawy to warszawianie, ktorych rodzina
                              mieszka kilkaset kilometrow dalej i widuja sie razem jedynie kilka razy w roku,
                              z reguly na swieta i tez niekoniecznie... skoro samolot z Londynu w 2 strony
                              mozna kupic za 1 tys pln to szybciej z lodnynu doleca do domu niz dojada z
                              warszawy :) Wiara w patriotyzm ala wokulski i rzecki, mit szklanych domow czy
                              pozytywizm gospodarczy (praca u podstaw i praca organiczna) to pobozne
                              zyczenia... jak ktos ma mozliwosc pracy za normalne pieniadze za granica albo
                              za 1/3 tego w kraju i placic 40% podatkow z kredytem 40 lat na 50 metrowa
                              klitke to raczej wybiera bramke nr. 1 - i biorac pod uwage rosnaca liczbe
                              emigrantow, to wydaje mi sie inni mysla bardzo podobnie... bo niby skad te 1,5
                              mln emigrantow skoro "tam" jest tak zle...?
                            • Gość: majkel Re: Polacy zostaja na Wyspach IP: 193.47.143.* 10.07.07, 13:32
                              Niekoniecznie. Dla wielu ważne jest poczucie bycia u siebie możliwosc
                              utrzymywania bliskich kontaktów rodzinnych żeby ich dzieci miały dziadków a
                              dziadkowie wnuki


                              od takiej gadki nie dobrze sie robi
                              patriotyczny belkot

                              jestescie w tej polsce bardzo nie doinformowani
                              mit zmywaka to juz przeszlosc
                              wystarczy sie nauczyc angielskiego i do przodu
                              a mozliwosci duuuuzo wieksze niz w metropolii zwanej wawa
                              o tym jak sie traktuje pracownika
                              o PLATNYCH nadgodzinach to nawet nie wspominam bo i po co





                              • Gość: 666 takich jest wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 13:38
                                "jestescie w tej polsce bardzo nie doinformowani
                                mit zmywaka to juz przeszlosc"

                                Daniel's surname is of Polish origin and he has kept it as he is proud of his
                                grandfather and all the Polish pilots, soldiers and navy personnel who came
                                over to Britain during World War Two. As his surname is difficult to pronounce*
                                and even harder to spell, he is generally known as 'Daniel', rather than 'Mr
                                Kawcyznski'...which is much more friendly.


                                www.daniel4shrewsbury.co.uk/biography.htm
                                • thesopranos Re: takich jest wiecej 10.07.07, 13:54
                                  > "jestescie w tej polsce bardzo nie doinformowani
                                  > mit zmywaka to juz przeszlosc"

                                  tak samo jak mit chińczyka pracujacego za miskę ryżu...

                                  ten tekst ze zmywakiem jest glownie wyglaszany przez zazdrosnych rodakow,
                                  ktorzy blizniemu zycza polamania nogi, gwaltu i kradziezy... a te 1,5 mln "na
                                  zmywaku" namawiaja innych, sciagaja rodziny i zyja sobie szczesliwie niz dumni
                                  bezrobotni w polsce...
                                  • Gość: 666 Re: takich jest wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 14:46
                                    David Wright Miliband (born 15 July 1965) is a British politician who is the
                                    current Secretary of State for Foreign and Commonwealth Affairs [1] and Member
                                    of Parliament for the constituency of South Shields, Tyne and Wear.



                                    Born in London, David Miliband is the elder son of Polish Jewish child refugees
                                    from the Holocaust, Polish-born Marion Kozak and the late Belgian-born Marxist
                                    theoretician Ralph Miliband.

                                    en.wikipedia.org/wiki/David_Miliband
                                    Mark Lazarowicz, (born Dagenham, August 8, 1953) is a Scottish politician, and
                                    Labour and Co-operative member of Parliament for Edinburgh North and Leith.
                                    en.wikipedia.org/wiki/Marek_Lazarowicz
                                    Denis MacShane (born May 21, 1948, Glasgow) is a politician in the United
                                    Kingdom. He is Labour Member of Parliament for Rotherham, and was the Minister
                                    of State for Europe at the Foreign and Commonwealth Office until the
                                    ministerial reshuffle that followed the 2005 general election. He first entered
                                    Parliament after a 1994 by-election caused by the death of Jimmy Boyce.

                                    He was born as Denis Matyjaszek, to an Irish mother and her Polish husband [1],
                                    who had fought in the Second World War and remained in exile after it
                                    en.wikipedia.org/wiki/Denis_MacShane

                                    en.wikipedia.org/wiki/David_Miliband
                              • Gość: gggm Re: Polacy zostaja na Wyspach IP: *.189.72.19.e-plan.pl 10.07.07, 22:09
                                jasne, z mitem zmywaka masz rację
                                z tym że mit iż w wawie możliwości są jakoś specjalnie ograniczone to też
                                przeszłość
                                • Gość: majkel Re: Polacy zostaja na Wyspach IP: 78.16.0.* 10.07.07, 23:06
                                  jasne, z mitem zmywaka masz rację
                                  z tym że mit iż w wawie możliwości są jakoś specjalnie ograniczone to też
                                  przeszłość


                                  wiesz zabawny jestes
                                  mowisz mozliwosci ??
                                  to patrz

                                  ogloszenia.pracagazeta.pl/js.php?&q2=&view=2&q1=php&qCountry=&pp=20&qField=Title&qMatch=all&qCity=warszawa&q=php&qSort=npnp&lookid=gazetapraca


                                  irishjobs.ie/showresults.aspx?IsProvince=1&MatchPerc=40&Location=1&Ranking=&Roles=&Recruiter=Both&Category=3&cboLocation=1%2C1&KEYWORDS=php&I7.x=17&I7.y=13

                                  na wypadek gdyby linki nie zadzialaly to napisze co tam jest

                                  pierwszy gazeta praca wpisuje PHP warszawa
                                  wynikiem sa dwie oferty pracy

                                  drogi link to irishjobs.ie szukam rowniez PHP dublin
                                  wynik 182 oferty pracy

                                  mozesz zrobic tak z kazdym zawodem wynik raczej jasny do przewidzenia na korzysc
                                  dublina i ty mi mowisz cos o mozliwosciach w wawie
                                  a zupelnie najsmieszniejsze jest to ze robie tu cos na co w polsce nie mialbym
                                  absolutnie najmniejszych szans
                        • Gość: 666 Re: Polacy zostaja na Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 13:23
                          Ceny mieszkan w UK nie liczac aglomeracji londynskiej sa porownywalne z
                          polskimi
                          • Gość: gggm Re: Polacy zostaja na Wyspach IP: *.189.72.19.e-plan.pl 10.07.07, 22:17
                            g...o prawda

                            ceny mieszkan w UK na prowincji sa porównywalne z warszawskimi

                            sens takich porównań jest bardzo głęboki
                            • Gość: hehe :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:51
                              Manchester,Liverpool czy Edynburg to rzeczywiscie wiochy:-)
                              • Gość: hehe bylo na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:55
                                www.home.co.uk/guides/news/tmc.htm?9627
                                • Gość: gggg Re: bylo na forum IP: *.189.72.19.e-plan.pl 10.07.07, 23:27
                                  w tym rankingu warszawa byłaby na początku czwartej dziesiątki więc sam oceń
                                  czy wiochy czy nie
                                  • Gość: dan Re: bylo na forum IP: 213.77.56.* 11.07.07, 00:40
                                    Moze to maly wycinek rzeczywistosci, ale z wysp beda wracali tylko debile do ktorych trafia retoryka
                                    Samoobrony i PiS - dzieci socjalu. Akurat jak tam bylem na wypadzie tygodniowym spotykalem sie ze
                                    spora grupa tam obecnych znajomych (czesc pracowala w tamtej budowlance - kilku mgr-ow, dla ktorych
                                    to eldorado - latwa praca i spore zarobki). Nie liczylbym na spektakularne powroty zaznaczajac, ze tam
                                    pracownik budowlany, czy tez osoba w uslugach budowlanych (remonty) za polowe tego co daje u nas
                                    moze byc noszona na rekach. Nie wspomne o organizacji pracy i jej standarcie (w normalnej firmie). Ale
                                    to tak na marginesie.
                                    • Gość: mna Re: bylo na forum IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.07, 22:02
                                      Czyżby? Akurat moi wracajacy niebawem znajomi elektoratem LPR ani Samoobrony
                                      nie są, nie pracowali tez ani na budowie ani na zmywaku. Owszem zarówno tu
                                      przed wyjazdem jak i tam pracowali w swoim wyuczonym na studiach zawodzie. Po
                                      powrocie maja nadzieję pracować w instalujacych się tu firmach angielskich w
                                      swoim zawodzie tyle ze za wyższe stawki niz przed wyjadem w polskich.
                    • poszi Dawno temu w Bułgarii 11.07.07, 19:43
                      > a nie wiesz moze jak ten wskaznik wygladal historycznie u nich? zawsze bylo tak
                      >
                      > kiepsko? W Polsce z tego co pamietam w ostatnich latach przed bańką można było
                      > kupić ok 1 m2 za 1 pensje?

                      Najwcześniejsze udało mi się znaleźć ceny mieszkań wg tej samej metodologii za
                      2002 rok:
                      web.archive.org/web/20040315155411/www.nsi.bg/Homes_e/Homes2003.htm
                      Średnia cena 326,5 BGN. Średnia płaca za 2002 rok 258,25:
                      www.nsi.bg/Labour_e/Labour_e.htm
                      Czyli 1 pensja "kupowała" 0,79 m2. Nieco gorzej niż w Polsce, co jest jak
                      najbardziej zrozumiałe, biorąc pod uwagę mniejsza zamożność, ale dużo lepiej niż
                      obecnie (porównanie między krajami to jednak zawsze trochę śliska sprawa, bo to
                      zależy od metodologii).
                      Można jeszcze pogrzebać dalej i za 2003 rok wskaźnik był podobny:
                      0,75m2 i dopiero od 2004 r. ruszyło szaleństwo (szaleństwo się chyba zaczęło od
                      końca 2003 roku, ale średni wskaźnik za 2003 rok jeszcze był w normie, bo
                      pierwsza połowa 2003 roku była w normie)
                      W 2004 roku ceny wzrosły o 47,5%
                      web.archive.org/web/20050205091007/www.nsi.bg/Homes_e/Homes2004.htm
                      W 2005 roku o dalsze 36,6%
                      web.archive.org/web/20060608202835/www.nsi.bg/Homes_e/Homes2005.htm
                      Płace w tym czasie wzrosły
                      2004 8%
                      2005 8,5%

                      Nic dziwnego, że dramatycznie pogorszyło to ilość m2 za 1 pensję:
                      2004: 0,55 m2
                      2005: 0,44 m2

                      Wygląda na to, że jeśli już ktoś kogoś "kopiuje", to bańka w Polsce podąża
                      śladami bułgarskiej, a nie odwrotnie, bo tam wszystko zaczęło się wcześniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka