Dodaj do ulubionych

Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 13:48
Kurczę, co się dzieje?
Odkąd sięgnę pamięcią to wszyscy analitycy, agenci, specjaliścy i
zwykli ludzie mówili, że mieszkania w wielkiej płycie będą tanie,
będą taniały i niedługo już nikt ich nie zechce.
Ja tymczasem chcę kupić w płyciaku (Ochota, Mokotów, Śródmieście) i
za nic w świecie nie mogę nic znaleźć.
Ze 2-3 lata temu płyta kosztowała ok. 3000/m, a nowe 5000/m. Dziś
płyta to ok. 8-10000/m, a nowe to ok. 9-15000/m.
No to w końcu ta płyta tanieje czy drożeje?

I z tego co widzę, to najlepszy interes zrobili ci co kupowali w
płycie, bo ich mieszkania relatywnie najbardziej zdrożały.
Co o tym sądzą specjaliści forumowi?

Obserwuj wątek
    • Gość: baumituns Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:06
      wielka płyta jest droga ponieważ:
      za 30 lat (po spłacie kredytu) płytowiska to będą slumsy (jak już
      teraz na zachodzie), w których nikt nowy nie będzie chciał
      zamieszkac a miasto będzie takie dzielnice wyburzac, chociażby ze
      względu na pogarszający się stan techniczny. owszem żelbet postoi
      wg. ekspertyz w najlepszym przypadku nawet 150lat ale nie dotyczy to
      instalacji wewnętrznych(kanaliza, wentylacja, zsyp śmieci,
      maszynownie dźwigów windowych) do tego pogarszający się mikroklimat

      generalnie jak ktoś po 30 latach spłacania kredytu (razem to ile?
      2,5 krotnośc wartości całej nieruchomości?) chce zostac z
      bezwartościowym lokalem (ani do sprzedaży, ani dla potomstwa w
      spadku), to wielka płyta jest znakomitym wyborem! polecam. świetny
      allegrowicz! :P
      • Gość: stratny Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:19
        no właśnie tak jak ty mówią wszyscy bez wyjątku analitycy w
        telewizji i gazetach. zwykli ludzie to potwierdzają i każdy mówi o
        slamsach i wyburzeniach.
        ja chciałem kupić 3 lata temu za 3000/m na Mokotowie (mogłem
        przebierać w ofertach). W/g specjalistów płyciaki miały tanieć, a
        nie chciałem brać kredytu to pomyślałem, że poczekam na spadki i
        wtedy kupię.
        Jak widzisz, obudziłem się z ręką w nocniku.
        No to doradzasz nadal czekać na dalsze spadki WP?
        Obawiam się, że po kolejnych spadkach płyty nie będzie mnie już stać
        nawet na parter na Bródnie czy innym Ursynowie.
        • Gość: baumituns Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:46
          no po 3k to można by było wziąśc - taki zakup "używalne może do
          końca kredytu", ale po obecnej cenie? napewno nie
          jeżeli lokalizacja jest b.dobra, to tylko jako wynajem
          • Gość: doświadczona Wielka Pyta? A jak sądzisz, dziewczynko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 21:18
    • Gość: gosc Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? IP: *.tpnet.pl 04.02.08, 14:25
      tak to prawda,
      przyczyną tego są: zbyt duża dostępność kredytów (jeszcze), zbyt wysokie ceny i zakupy "na siłę" przez nabywców.
      Popatrz na słabe zróżnicowanie cen między dzielnicami, jakieś Ursusy, Włochy, Pragi nie wiele różnią się od znacznie lepszych lokalizacji.
      Przy zakupie jeszcze nadal głównie liczy się metraż, ale jest to już końcówka tego podejścia.
      4-5 lata temu płyta była o 30% tańsza od nowych, to samo np. Gocław w porównaniu do Bemowa
      • alinaw1 Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? 04.02.08, 14:53
        ursusy i Włochy- owszem ale nie Pragi. Ile tu jest fajnych nowych
        budynków (np. Echo Investment)! A wracając do wielkiej plyty. To
        faktycznie zadziwiajace zjawisko. Zauwazyłam taką tendencję, że w
        starych blokach zanim mieszknie zostanie wystawione do sprzedazy-
        remontuje się je, upieksza, wstawia wanne z hydromasażem i
        oczywiście w ofercie umieszcza informację o projektowaniu przez
        architekta wnetrz. Agencje nieruchomości najdłuzsze opisy mieszkań
        umieszczają własnie przy tych z blokowisk i często powtarzają
        slogan: Jak komunę przezyły, to i NATO razem z Unią przezyją.
        Strasznie śmieszne.Ale nasuwa sie inne pytanie: Skoro to takie
        zlomosisko, ktore wyburzy nastepne pokolenie- po jakiego dyzia
        ocieplanie, wymana rur itd? Może od razu wyburzyć, postawic nowe i
        konie. Ej, mrzonki. Znowu strasznie smieszne.
        • Gość: W branży za Gierka Nie bać się wilkiej płyty. IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 15:16
          Ludzie przejrzyjcie wkoncu na oczy.

          Wielka płyta to jest tylko nazwa technologi budowania. Z wielkiej
          płyty można budować zarówno domki jednorodzinne (tylko po co)jak i
          wieżowce. Większość obecnie budowanych osiedli w Warszawie jest w
          technologi prefabrykowanej (czyli wielkiej płyty, najczęściej w
          ramie H). Prefabrykatem jest zarówno płyta
          stropowa,sufitowa,ścienna. Są duże ważą 1-5tony stąd nazwa.Spotyka
          się też technologie wylewane. Ale to na jedno wychodzi. Różnica jest
          taka że leje się beton na miejscu w szalunki. Jeśli chodzi o pustaki
          ceramiczne(cegły np. porotherm). Stosuje się do wypełniania pustych
          miejsc miedzy wylewką, płytą i ścianek działowych wewnątrz lokalu.

          Wielka płyta jest najzdrowszą technologią (piach,żwir,beton,woda)bo
          nie zawiera toksycznych, rakotwórczych związków jak wypalana
          piecowowo cegła lub pustak robiony z odpadów z huty.

          Czy wielka płyta jest brzydka. Jest brzydka jaki brzydki jest
          budynek zaprojektowany przez projektanta. Płyty w ramie to tylko
          szkielet. Dobór elewacji, okien, rynien, drzwi,murków od tego zależy
          wygląd budynku a nie od konstrukcji, której nie widać.
          • Gość: zasiu Re: Nie bać się wilkiej płyty. IP: *.waw.cdp.pl 04.02.08, 17:07
            No, w końcu głos rozsądku
            • zlosliwy_krasnoludek Re: Nie bać się wilkiej płyty. 04.02.08, 17:13
              Nie znam się aż tak dobrze na budowlance, żeby ocenić czy jest to
              głos rozsądku, czy nie, ale wszyscy eksperci narzekają na wielką
              płytę. I nawet jeśli to tylko czarny PR, to i tak ludzie
              zapamiętali, że wielka płyta jest do bani, i jesli ceny
              nieruchomości będą się obniżać to pewnie tam ceny będą najszybciej
              spadać.
              • Gość: zasiu Re: Nie bać się wilkiej płyty. IP: *.chello.pl 04.02.08, 19:07
                Pytanie, czy dla kogoś kto chce zwyczajnie MIESZKAĆ w tej wielkiej płycie ma to
                jakieś znaczenie?
                • zlosliwy_krasnoludek Re: Nie bać się wilkiej płyty. 04.02.08, 19:38
                  Ma, bo pewnie kiedyś będzie chciał sprzedać mieszkanko i przenieść
                  sie do większego. Na to też trzeba zwrócić uwagę - jak mieszkanie
                  rokuje.
          • jotde2 Re: Nie bać się wilkiej płyty. 04.02.08, 17:15
            ale korytarze i najblizsze otoczenie tych "gierkowskich" blokowisk
            jest czesto nieco nieestetyczne .
            • Gość: zasiu Re: Nie bać się wilkiej płyty. IP: *.chello.pl 04.02.08, 19:11
              > ale korytarze i najblizsze otoczenie tych "gierkowskich" blokowisk
              > jest czesto nieco nieestetyczne .

              Ale to nie jest wina wielkiej płyty jako technologii! Kamienice też potrafią być
              maksymalnie zaniedbane. Są osiedla, choćby Ursynów na wysokości Metra Ursynów
              albo Gocławek, które są całkiem przyjemne mimo że wielkopłytowe. Wystarczy
              remont i dbanie o nie. Dotychczas zajmowały się tym spółdzielnie, teraz coraz
              częściej mieszkańcy mają głos i zmieniają otoczenie na lepsze...

              • Gość: jarek Re: Nie bać się wilkiej płyty. IP: *.wro.vectranet.pl 05.02.08, 06:59
                chodzi o jakośc materiałów :schodów ,poręczy ,pokrycia ścian ,rurek
                na wierzchu.
                oczywiscie da sie to zrobić ale jakoś nikt nie robi .
            • Gość: ccc zobacz otoczenie niekt nowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 21:19
          • Gość: Grzesiek Re: Nie bać się wilkiej płyty. IP: 146.23.212.* 05.02.08, 09:31
            Co do składu wielkiej płyty nie mam zastrzeżeń ale przecież w tzw.
            poligonowych fabryczkach przyśpieszano proces wiązania betonu
            poprzez podgrzewanie i to przy pomocy pieców o ile mnie pamięć nie
            myli.

            A co sądzisz o białych pustakach np. firmy Silka? Wyglądają tak jak
            te z których np. są pobudowane budynki gospodarcze na wsiach.

            Opis Silki wygląda nie groźnie...

            "Silka, jak wszystkie inne produkty wapienno-piaskowe jest repliką
            piaskowca - skały stanowiącej składnik skorupy ziemskiej. Składa się
            z tych samych minerałów, co naturalny piaskowiec.

            Technologia produkcji "sztucznego piaskowca" została wynaleziona i
            opatentowana w 1880 roku przez niemieckiego uczonego Wilhelma
            Michaelisa."
    • Gość: Inżynier u Gierka Nie bać się wielkiej płyty IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 17:17
      Bo to żadna zła technologia. Teraz jest powrót do tej technogi.
      Stosuje się tylko lepsze wykończenie,dodatkowo stosuje się dylatacje
      dla wyciszenia konstrukcji i zapobierzeniu pękania ścian. W PRL
      stosowano tą technologi poprostu z dostepności surowców (państwowe
      piaskarnie, kopalnie żwiru, huty, cementownie - wszystko z jednego
      wora) i liczby kombinatów produkujących płyty. Np. całe zagłębie
      koło Radomia, Żerań ul.Świderska i Płochocińska. Aż dziw bierze że
      na hasło wielka płyta ludzie kręcą nosem a nie wiedzą o co chodzi.
      • alinaw1 Re: Nie bać się wielkiej płyty 04.02.08, 17:59
        Zainteresował mnie watek ekologiczno-zdrowotny. Może budowlaniec
        jeszcze to wyjaśni. Z cegly budowano chyba już dawno, dawno temu.
        Rakotwóczy jest azbest ale o cegle nie słyszałam...
        • Gość: Inzynier od Gierka Re: Nie bać się wielkiej płyty IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 18:14
          Istnieje ranking zdrowotności materiałów. Obejmuje materiały
          budowlane, materiały wykończeniowe. Bada się pod względem
          toksyczności,zawartości pierwiastków itp.
          O szczegóły proszę pytać świeżych absolwentów lądówki mają to w
          jednym palcu.
          Najzdrowsze jest to co naturalne i robione bez temperatury. Drewno
          np.
          Najmniej zdrowy azbest(juz nie stosowany bez połączenia z innym
          materiałem), pustaki z żużlu, wełna i wata mineralna(tylko jak się
          ją rusza czyli w trakcie montażu, zabudowana nie pyli
          włóknami),lakiery wszystkie,farby olejne.
          • Gość: Marcin Re: Nie bać się wielkiej płyty IP: 12.191.136.* 04.02.08, 18:57
            Mój Tata swojego czasu był zbrojarzem wielkich płyt. Łączył razem ze
            sobą płyty, które wchodziły w specjalne "uszy". Problem był z tym że
            często owe "uszy" nie pasowały. Łatało się więc to na głupa, byle by
            pasowało. To przez to teraz płytowce mocno chodzą, kafelki odpadają,
            itd. Oczywiście takie przypadki nie występowały zawsze, lecz dość
            często. Teraz zapytać się go czy kupiłby wielką płytę to aż przeżywa
            i mocno się dziwi że nadal to stoi... Niestety przyznam rację że
            tendencja "oby szybciej" jest nadal praktykowana i nowe budownictwo
            również jest tragiczne jakościowo. Myślę że większość kupców nie
            patrzy na kwestie jakościowe jednak moim zdaniem jaki jest sens
            kupić mieszkanie za kupę kasy często zarobaczone i z wilgocią jak
            można za podobne pieniądze mieć nowe??? To tak jakby kupić stare
            auto w cenie nowego (przyjmując nawet porównywalną jakość).
            • Gość: greg Re: Nie bać się wielkiej płyty IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.08, 08:42
              Popatrzcie na warszawskie wiadukty i mosty wybudowane w latach 70 -tych. Po
              trzydziestu latach wszystkie nadają się do wyburzenia. I w większości są burzone
              i budowane od nowa. Nawet Most Łazienkowski ma być zburzony i zbudowany od nowa.
              Te konstrukcje były budowane w tym samym czasie, z tych samych materiałów i
              przez tych samych robotników co wielka płyta.
              pl.wikipedia.org/wiki/Most_%C5%81azienkowski
          • zyski_na_papierze parówka czy kiełbasa? 05.02.08, 01:35
            Gość portalu: kolejny jednodniowy nick napisał
            napisał(a):

            > Najzdrowsze jest to co naturalne [..]. Drewno
            > np.

            wielka płyta z drewna nie jest.

            > i robione bez temperatury.
            pl.wikipedia.org/wiki/Piec_cementowy
    • Gość: gosciowa Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 13:09
      i jeszcze zapominacie dodac nie wiem jak w warszawie ale we
      wrocalwiu w wielkiej plycie sa przewaznie karaluchy brac kredyt na
      30 lat placic rate ponad 1000zł po to zeby mieszkac w slamsie z
      karaluchami ??? nie dziekuje ...
      • Gość: Magda Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? IP: 83.238.109.* 22.02.08, 15:15
        Karlauchy nie mają jakiegoś szczególnego upodobania do wielkiej
        płyty, tylko do brudu. Być może wynika to z tego, że kiedyś budowano
        w blokach zsypy na smieci, a teraz nikt tego nie robi.
        • Gość: raf Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.08, 19:41
          czy dlatego właśnie teraz nie buduje się zsypów ?
          • Gość: Magda Re: Dlaczego Wielka Płyta jest taka droga? IP: *.centertel.pl 22.02.08, 21:14
            Tak, dlatego, że jakieś śmieci zawsze się wysypały i cięzko było
            utrzymać czystość, były problemy z robactwem, nie mówiąc juz o
            zapachu itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka