Gość: ttdd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 10:47 Polecam. praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4988030.html Zamiast biadolic i marudzic - zachecam do podkrecania sredniej. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
steady_at_najx Re: Do roboty! 05.03.08, 10:55 co ttdd ? nerwy puszczaja bo nie ma chetnych na "ynwestycje" ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: Do roboty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 11:10 Jaka ynwestycje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: Do roboty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 12:02 Pisalem tysiac razy - ja sobie buduje domek. Nie lubie glupkow, ktorzy uwazaja, ze ceny spadna 30 pct. To wszystko. I czasem sobie podyskutuje. Ty chcesz kupic mieszkanie jak spadnie 30-50pct cena m2 w Warszawie. Trzymam kciuki. Pozwole sobie jednak zakwalifikowac Ciebie do grona - wg mnie - glupkow. To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm, Re: Do roboty! IP: *.ydp.com.pl 05.03.08, 13:31 jasne najłatwej jest obrażać, tylko po co ? w zeszłym roku też byli tacy co wyzywali od głupków ludzi mówiących że giełda spadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: Do roboty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 13:48 Potraktowalem to jako riposte do przypisywania mi ynwestycji jako odpowiedz na wklejony artykul i zachecenie do wiekszego wysilku w kreowaniu swojej kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Do roboty! 05.03.08, 13:53 jak bys dokladniej czytal moje wypowiedzi to bys wiedzial ze mam 63 m mieszkanie na Kabatach i jak narazie wystarczy mi to... za glupkow uwazam z kolei tych ktorzy uwazaja ze te nadmuchany ceny beda stabilne lub wzrosna.... dlaczego ? tlumaczylem setki razy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeTam Re: Do roboty! IP: *.ydp.com.pl 05.03.08, 11:36 kto przy zdrowych zmysłach i takich zarobkach kupi dziś dom albo mieszkanie w warszawie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Do roboty! IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.08, 18:19 rzeczywiście zachęcająca statystyka, żeby płacić za mieszkania po 8- 10 koła za metr, nie wiadomo czy się cieszyć czy płakać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kontrpokolenie JP2 Re: Do roboty! IP: *.aster.pl 06.03.08, 00:03 to powiedz mi mądralo, w jaki sposób dziewczyna, lat 27, wykształcona (wydział dziennikarstwa i nauk społecznych UW-licencjat, wydział strategiczno-obronny AON-magister, systemy informacji przestrzennej - PW-podyplomowe) inteligentna, sumienna, pracowita i do tego podobno ładna (to tyle niektóre z przymiotników mojej żony) ma się choćby zbliżyć do tej średniej nadmuchanej kosmicznymi zarobkami promila warszawiaków (prezenterzy tv, dziennikarze, aktorzy, dyrektorzy oddziałów dużych zachodnich korporacji)? Mimo szczerych chęci, hurtowego składania aplikacji, licznych rozmów, w końcu udało się jej znaleźć pracę za 4000, tyle, że brutto. A powiedz mi jeszcze, jak te 4 patyki ma wyciągnąć podobno urodzony inżynier, lat 29, podobno obdarzony wysoką inklinacją do techniki i ogólnie rozumianą "intuicją techniczną". Człowiek, któremu wykładowcy mówią, że wolą jego konstrukcje zaprojektowane "na oko", niż innych inżynierów w jego wieku, którzy tym konstrukcjom poświęcili masę czasu w celu wykonania obliczeń i rozmaitych analiz? Powiedz mi, dlaczego ciężko jest mi znaleźć pracę za choćby 3500zł "do ręki"? Drażni mnie ekscytowanie się takimi absurdalnymi statystykami i badaniami. Zdecydowana większość moich znajomych to "wykształciuchy" w wieku 25-35 lat. niektórzy z nich mają, albo zaraz będą mieli doktoraty. TYLKO JEDNA z tych osób zarabia ok 10 000zl miesięcznie, reszta 2000-3000zł. Wszystko na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: Do roboty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 08:02 No tak, 27 i 29 lat malzenstwo... i chce miec juz wszystko. Tu jest pies pogrzebany - popracujcie jeszcze ze 3 lata - i dajcie znac. Ciekawe co byscie mowili przed 2004r... czy od razu po studiach byloby Was stac na mieszkanie? Pewnie nie. Ale teraz wszyscy chca. Od razu. Cierpliwosci i - jak przystalo na pokolenie JPII - pokory! Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Do roboty! 06.03.08, 10:02 "Panie Mundry" a gdzie niby do tego czasu maja mieszkac ? "Pod mostem" jak dzielnie krzyczy spora ilosc KZW ? czy wynajmowac ? przeciez wynajmowanie wg KZW jest beee a za 3 lata bedzie o 50% drozej wg was ? cos zonglujecie tymi argumntami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: Do roboty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 10:44 Moga sobie poszukac lokalu poza Warszawa. Czy tak ciezko Wam zrozumiec, ze macie wybor? Chcecie 5k za m2 - znajdziecie - poza Warszawa. Nie chce mi sie komentowac belkotu typu - chce mieszkac w srodmiesciu lub mokotowie - bo jest wygodnie, blisko, wszystko na miejscu - cudo - a Ci wstretni deweloperzy trzymaja tu ceny 12k/m2 wzwyz. Niech zejda z marzy, bo chce mieszkac w centrum a wszystko inne to beee. Przeciez niedawno bylo taniej! To jest prawdziwe dno intelektualne dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze plan iście genialny 06.03.08, 14:26 Gość portalu: ttdd napisał(a): > Moga sobie poszukac lokalu poza Warszawa. Czy tak ciezko Wam > zrozumiec, ze macie > wybor? Chcecie 5k za m2 - znajdziecie - poza Warszawa. tych co myślą o Mokotowie, ale ich _teraz_ nie stać -> na Białołękę. tych co myślą o Białołęce, ale ich _teraz_ nie stać -> do Radzymina. tych co myślą o Radzyminie, ale ich _teraz_ nie stać -> w Bieszczady. tych z Bieszczad albo do gazu, albo na pusty Mokotów :-) człeku, jak masz przykrótką kołdrę to bierzesz większą, czy też uważasz, że jak przesuniesz ją na nogi to problem rozwiążesz? Kto ma kupić na Mokotowie? Tak trudno zrozumieć, że przez bardzo szybki, 100% wzrost cen, ludzi nie stać na mieszkania? Koniec kropka. I te ceny są nie do obronienia. Sami developerzy, ustami szefa PZFD kilka miesięcy temu w TVN24 przyznali, że nie spodziewali się, że tak szybko inwestorów zagranicznych zabraknie. Albo to zburzą, albo urealniają ceny. eeeeeeeeccccccchhhhhhh......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: plan iście genialny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 15:08 Mokotow-bialoleka-radzymin-bieszczady. Ciekawe. Dodaj kilka dzielnic. Dodaj skok - nowe/wielka plyta. Zageszczamy jeszcze Twoje 4 skoki o: parter z widokiem na smietnik/pietro nad wjazdem do garazu/mid do zalozmy 9 pietra/pow 9. Zapomnialbym - naslonecznienie poludnie/polnoc ; cicho/glosno ; dobry deweloper/jwc/zdzisio s.c. ; itd. Jesli to zrobiles... znajdz oferty, czekaj i patrz, jak rynek ceny w/w zweryfikuje i podzieli. Ty wszystko upraszczasz.... Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze Re: plan iście genialny 06.03.08, 15:20 Gość portalu: ttdd napisał(a): > Ty wszystko upraszczasz.... jak nie możesz rozwiązać prostego problemu, to ani nie twórz większego, ani też na niego się nie rzucaj. BTW. Mam inną "uproszczoną" tezę. Mam nadzieję, że ją z łatwością obalisz: Developerzy w bardzo krótkim czasie podnieśli ceny mieszkań dwukrotnie. Spowodowało to zatrzymanie sprzedaży. Koniec. P.S. do zadumy: pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: plan iście genialny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 15:33 Obale, a co tam ;) Pierwsza mysl - licznik poshiego. Spada? Spada. Druga - spojrz na dostepnosc najlepszych mieszkan u deweloperow - tych dobrze zaprojektowanych, korzystnie naslonecznionych.... sprzedaly sie? Na 99pct tak. A teraz - jak kiedys pisalem - zer dla skner. ''Nie przeszkadza Ci auto sasiada pod oknem, a obok smietnik? - mamy dla Ciebie piekne mieszkanka z garazem gratis/-10pct/-15pct.'' ''Nie lubi Pan slonca? Slusznie! Tu dla Pana ladna sztuka. Podoba sie? Mojej znajomej tez...! Skoro ma Pan dobry gust - 10 pct obnizki. Lubie takich, jak Pan..'' ;) Odpowiedz Link Zgłoś
poszi Re: plan iście genialny 06.03.08, 15:53 > Pierwsza mysl - licznik poshiego. Spada? Spada. Co masz na myśli? Chyba nie ten lekki garbek w ciągu ostatnich kilku tygodni? W krótkim terminie te oferty sobie skaczą to tu to tam. Co innego, gdyby w ciągu kilku miesięcy istotnie spadło, to można wtedy o czymś mówić. Tak nawiasem mówiąc podoba mi się, jak KZW dezawuuje licznik gdy liczba ofert rośnie, a używa jako dowód gdy spada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: plan iście genialny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 16:02 Ja nie zaden kzw ;) - ja jestem ttdd ;) A licznik jest w/w forumowicza ulubionym wykresem - rusza sie? Rusza. Troche w dol? Troche.Sprzedaz sie zatrzymala? Nie zatrzymala sie. Najprostsze obalenie prostego stwierdzenia ;) Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: plan iście genialny 06.03.08, 16:04 hmm a po co taki tdd wogóle patrzy na licznik? skoro olbrzymia podaż nic nie znaczy? a mi się podoba, że KZW śledzi sobie Twój licznik. To znaczy, że wzięli sobie to na tyle do serca, że minimalny spadek jest powodem do ich komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: plan iście genialny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 16:13 Kurcze, uwzieliscie sie na mnie czy co? ;) Mnie nie zalezy na wzroscie cen nieruchomosci. Staram sie w lekko prowokacyjny sposob zachecic do dyskusji forumowiczow, ktorzy w niesmacznie nudny sposob do tej pory wspierali siebie w przekonaniu, ze spadnie. I tak od 2006r... Lubie to forum i - jak mam troszke czasu - lubie dyskutowac. Nie lubie byc szufladkowany jako kzs, kzw - choc mozna mnie faktycznie brac za kzw... kzw to byl muffa - nie ma go juz na forum - poniewaz sie spieniezyl - jak to wczesniej powiedzial. Nikt z was tego nie zauwazyl? Chcecie, nie chcecie - sprzedal mieszkanie. Mozna? Mozna. Kupuja? Kupuja! Wolniej? Z pewnoscia! Wybrzydzaja? Coraz bardziej! ;) A tak btw - obstawiam dalszy spadek tego Twojego wykresiku, Poshi ;) Hedge: nie sprzedaje mieszkan ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: plan iście genialny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 16:15 Mea culpa - Poszi - mialo byc ;) Lubicie mnie juz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze Re: plan iście genialny 06.03.08, 16:30 ja się poddaję. Giełda w górę (jak nie dziś to wczoraj lub jutro), mufffa sprzedał, sprzedaż pędzi, kurcze blade co się dzieje!!! 1) gdzie na tabeli ofert są np mieszkania budimexu, których było miesiąc temu pełno? Sprzedane? chociażby te www.budimex-nieruchomosci.com.pl/www_nieruchomosci/site.nsf/info/mieszkania,warszawa,murano,1,,1 i te: www.budimex-nieruchomosci.com.pl/www_nieruchomosci/site.nsf/info/mieszkania,warszawa,berberysowe,ab,,0 2 ważniejsze) Nie zaprzeczysz, że można kupić mieszkanie 10-20 % taniej niż w zeszłym roku - na razie nie masowo, lecz lokale w konkretnych inwestycjach (a Ostoja Wilanów w pierwszym przybliżeniu -30%). Czy myślisz, że KZS chce zatrzymania sprzedaży, czy jej wzrostu? :-P Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: plan iście genialny 06.03.08, 17:14 > tej pory wspierali siebie w przekonaniu, ze spadnie. > I tak od 2006r... ten argument nic nie wnosi. Jarek fajnie to opisał: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=75678138&a=76479735 > kzw to byl muffa - nie ma go juz na forum - muffa to nie KZW!!! tylko członek (dosłownie i w przenośni) klubu forumowych trollów obok morfinki, mgm itp. ktory nad łóżkiem ma zdjęcie pawła grząbki a nie mieszkania na sprzedaż i nie wierze, że sprzedał jakieś mieszkanie bo po prostu nie ufam komuś kto liczy gruchy obcym ludziom, w tym kobietom. Chyba, że mial/ma mieszkanie w spadku bo na ynwetora nawet nie "wyglądał" > Hedge: nie sprzedaje mieszkan ;) pewnie, że nie sprzedają bo sprzedaż stanęła! nie słyszałeś? i nie tylko developerom i spekulantom ale i funduszom. Cały rynek stanął i bez dobrych rabatów w dobrych miejscach nic nie schodzi, to jak mają sprzedawać. Jak zjadą z ceną 30% to się pewnie trochę ruszy, ale za bardzo się załadowali tymi mieszkaniami, żeby sprzedać nawet przy obniżce 50% - za duża podaż teraz. ps. widziałeś ile wynosi rata kredytu w PLN na 500 tys na 30 lat a ile wynosiła 2 i rok temu? i o ile mniej mogą ludzie dostać? obserwuj licznik i podwyżki RPP. Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze Re: plan iście genialny 06.03.08, 17:19 thesopranos napisał: > obserwuj licznik i podwyżki RPP. eeeetam. Dzisiaj Wibor 3M nie urósł. Odpowiedz Link Zgłoś
gebhard Re: Do roboty! 06.03.08, 09:16 Gość portalu: kontrpokolenie JP2 napisał(a): (..........) jak juz to ktos napisal - po pierwsze troche pokory, z twego maila bije straszna pycha! jesli jestes naprawde zdolnym inzynierem jak piszesz, to za jakis czas bedziesz zarabial ~6tys na reke albo i wiecej. i wtedy bedzie Cie stac zeby wziac mieszkanie na kredyt na 20lat. a czego innego oczekujesz, ze przez dwa lata uzbierasz z pensji tyle kasy zeby kupic za gotowke 70m2 na Mokotowie??? Pozdrawiam, Gebhard - inzynier lat 33 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tubylec Re: Do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 09:59 Popieram przedmówcę. "kontrpokolenie JP2" nie możesz chcieć takiego luksusu jak mieszkanie od razu. Jesteście z żoną jeszcze bardzo mlodzi. Popracujcie najpierw z dziesięć lat, a jak zdobędziecie pozycje zawodową i zaczniecie zarabiać z 5 tys na ręke , to stać was będzie na 50-letni kredyt, na 2-pokojowy apartament w Białołęce lub w Piasecznie (o ile w międzyczasie nie zdrożeje). Jak dobrze pójdzie to około piećdziesiątki stać was będzie nawet na dziecko. Życzę cierpliwości. PS. A może by tak pomyśleć o nauce angielskiego lub niemieckiego i zmianie otoczenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista daj radę mi IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 10:16 Zarabiam nieźle. Chciałbym sobie mieszkanie powiększyć, ale uważam, że przy tych cenach mnie nie stać. Jakkolwiek to interpretujesz. Co więcej uważam, że podniesienie dwukrotnie średniej, byłoby wielce szkodliwe dla Polski. Co więcej, gdybym to tylko ja nagle zaczął zarabiać dwukrotnie więcej, to dalej bym uważał, że mnie przy tych marżach nie stać. Poradź mi, czy mam teraz sprzedać nerkę czy poczekać aż deweloperzy w wyniku braku popytu, co za tym idzie braku środków na inwestycje, przestaną się obrażać i zejdą z tych marż? hę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista daj radę mi też drugą dobrą radę IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 10:35 Gdybyś mi poradził sprzedaż nerki, to pojawia się drugi problem. Żeby kupić większe mieszkanie, musiałbym wpierw po obecnych cenach sprzedać swoje. Szanse oceniam na bardzo nikłe. I nie jest to kwestia mojego obecnego mieszkania, tylko zachwianej równowagi. Podsumowując, żeby sprzedać musiałbym mocno zjechać z ceny. Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: daj radę mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 10:37 Nie zgadzasz sie z marzami deweloperow - zbuduj domek. Zostan deweloperem! Jesli chcesz mieszkac blizuitko i autobus/pks/pociag pomiejski ''smierdzi'' - przelam sie. Nie potrafisz - wyemigruj i zapewnij nam podwyzki. Brak odwagi na ten krok - sprzedaj dwie nerki i zobacz co sie stanie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista uuuuu IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 10:47 jaka dobra rada. Wyludnić Warszawę. Na kolana padam przed Twą mądrością . Wolę jednak poczekać na nieubłaganą i niewidzialną rękę mechanizmów wolnego rynku. Jak to dobrze, że rekordowo dużo się buduje, przy nieżywym popycie. Ma ktoś jakąś inną dobrą radę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: uuuuu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 10:52 Nikt Tobie nie broni czekac. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Czy to czekanie cos zmieni - nad tym sie wiele osob glowi i nikt nie ma gotowej odpowiedzi. Ja uwazam, ze nic. Mozesz uwazac inaczej - mozesz zyskac - mozesz stracic czas/pieniadze. To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista Re: uuuuu IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 11:06 A mi się wydawało, że Twoim pomysłem na ten pat, jest nagła, jednorazowa, 100% inflacja, czyli de facto 50% realny spadek cen mieszkań. Myślę, że to głupie. Skoro zaczynasz, w mojej opinii, bezczelny wątek, to teraz rakiem nie wychodź. Napisz, co oprócz hiperinflacji, sprzedaży obu nerek, i opuszczenia Warszawy może rozładować mieszkaniową górkę i przywrócić popyt. Masz pewnie jakiś plan ochraniający te wyjątkowe marże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: uuuuu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 11:20 Moim pomyslem jest nagla, jednorazowa inflacja rzedu 100pct? Ty cos bierzesz? Aha, naduzywasz slowa - primo. Prawidlowo powinno byc: primo, secundo, tertio.... Aha, wytlumacz mi, co bezczelnego jest w tym watku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista Re: uuuuu IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 12:03 Młody jesteś, Barei nie znasz, a szkoda. 60 minut na godzinę pewnie też. Na czym Wy się teraz wychowujecie? Na hossie? Te zdania dotyczą "mojego" primo, tak awansem :-) Idźmy dalej. 100% inflacji. Nie chwycisz, ale masz taki pomysł. Może ktoś inny na ochotnika wytłumaczy? Trzeba wziąć wzrost PKB, wzrost wydajności, relację ceny metra do zarobków, która dawała równowagę pomiędzy popytem a podażą i hasło "podkręcajcie średnią". A co jest bezczelnego? Chociażby tytuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: uuuuu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 12:21 Jesli z tym Twoim ''primo'' chciales byc dowcipny jak z reszta swojej wypowiedzi - humoru nie zrozumialem. Rozumiem, ze zacheta do negocjacji placowych/zmiany pracy dla poszczegolnych forumowiczow ma napedzic inflacje do 100 pct - glupie to i przekoloryzowane - no ale tak latwiej przeciez ;) Bezczelny tytul - nie zgadzam sie. Wiekszosc forumowiczow siedzi teraz w pracy i dlubie w nosie czytajac to forum. Czy jestem mlody? Relatywna sprawa. Czy wychowalem sie na hossie? - slaba prowokacja. Nie lubie jednak oczekujacych z zacisnietymi kciukami nierobow czekajacych na besse - recesje - poniewaz uwazaja, ze wowczas przyjdzie ich czas na zakup mieszkania. Smieszne? Nie. Plakac sie chce i pod sciane z takimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista chęć do gadki osłabła mi tak jakoś IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 12:29 Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: chęć do gadki osłabła mi tak jakoś 06.03.08, 13:37 wiesz mi tez slabnie chec do rozmowy z ttdd jesli ktos wola "do roboty albo pod most" i "smierc frajerom" (tlumaczenie niedoslowne) - zupelnie nie biorac pod uwage innych argumentow takich jak ogromny brak relacji zarobkow do cen m2, marzy deweloperow (na to ma odpowiedz "wes se zbuduj") to szkoda pradu i czasu. Zyczylbym takiemu jak pojedzie do szpitala zeby pielegniarka powiedziala mu "wes se zszyj" albo "wes se sam przy sobie pochodz", nauczycielka w szkole "wes se sam zajmij sie dzieckiem" a smieciarz "wes se swoje smieci i wywiez se sam" - moze wtedy by zaczal sie zastanawiac, ze waski swiatopoglad i klapki na oczach to szkodliwa rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: chęć do gadki osłabła mi tak jakoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 14:33 Uwazaj, bo sie rozczule... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gebhard Re: daj radę mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 11:04 a nie łaska sprzedać stare mieszkanie, kupic nowe, a roznice pokryc z kredytu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista Re: daj radę mi IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 11:11 po pierwsze primo: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76577245&a=76625744 po drugie primo: co oznacza "a nie łaska ...???"? Mylisz klienta ze sprzedawcą. W szczególności gdy towar zalega na półkach. po trzecie primo: pomimo tej rady, dalej mnie nie stać, jakkolwiek to rozumiesz, na te ceny. I co ja mam zrobić? Zgłupieć? Odpowiedz Link Zgłoś
gebhard Re: daj radę mi 06.03.08, 11:20 Gość portalu: ~ekonimista napisał(a): rzucasz hasla bez konkretow wiec trudno mi cos doradzic - co masz obecnie i co chcesz kupic? pytam sie jako praktyk - wlasnie sprzedalem swoje stare mieszkanie na Ursynowie. kase przeznaczam na splate kredytu zaciagnietego na zakup wiekszego w tej samej dzielnicy. trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista litości!!! IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 12:09 Ale niech Ci będzie. Nie jest to prawda, ale mogłaby być. Chcę kupić takie same mieszkanie obok, tylko pokój większe, od developera. Mi kupcy mówią, że ich na moje nie stać i chcą -20%, mi developer mówi, że ceny nie opuści. Co robić? Dopłacić obu? Z kredytu? Odpowiedz Link Zgłoś
gebhard Re: litości!!! 06.03.08, 12:30 nie chwytam do konca bom prosty inzynier i lubie kawe na lawe: mieszkanie jest wirtualne czy deweloper? schodza mu te mieszkania? no i gdzie te przesacowane mieszkania, jakas daleka Bialoleka? ja swoja cene oparlem na prostym przeliczniku - cena od dewelopera budujacego nieopodal plus 1000zl z metra za wykonczenie. i mieszkanie sprzedalo sie w tydzien... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ekonimista Re: litości!!! IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 12:47 Tak szczerze, to nie poszukuję na forum rady co robić. Oj ciężko będzie.... Swój wiek mam, nie tylko rok 2001 przeżyłem ;-) Wiem co mam robić, wiem co się stało, wiem co się dzieje, wiem co się stanie. Na pytanie gdzie są przeszacowane mieszkania odpowiem tak: Tam gdzie sprzedaż stoi. Napisz gdzie nie stoi. Przed chwilą pojawił się wątek o Wrocławiu. Cytuję "Pod koniec 2007 r. sytuacja się odwróciła - 12 ofert przypada na jednego klienta". Skoro jesteś inżynierem to odpowiedz na proste pytania: Czy my w Polsce mamy inną fizykę? Balony można bezkarnie dmuchać i dmuchać? Ci co podskakują nie spadają? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gebhard Re: litości!!! 06.03.08, 14:26 Gość portalu: ~ekonimista napisał(a): > Czy my w Polsce mamy inną fizykę? mamy troche inna niz w krajach o ustabilizowanej gospodarce rynkowej, ale np. w Rosji ta "fizyka" jest jeszcze bardziej pokrecona. a my jestesmy gdzies posrodku > Balony można bezkarnie dmuchać i dmuchać? Ci co > podskakują nie spadają? zalezy jaki balonik zlapiesz, jesli dosiegniesz - dobre lokalizacje zawsze beda w cenie, a te slabsze - nie sadze Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze Re: litości!!! 06.03.08, 14:32 gebhard napisał: > Gość portalu: ~ekonimista napisał(a): > > Czy my w Polsce mamy inną fizykę? > mamy troche inna niz w krajach o ustabilizowanej gospodarce > rynkowej, ale np. w Rosji ta "fizyka" jest jeszcze bardziej > pokrecona. a my jestesmy gdzies posrodku czym się zajmujesz, tj. jakich produktów lepiej unikać > > Balony można bezkarnie dmuchać i dmuchać? Ci co > > podskakują nie spadają? > > zalezy jaki balonik zlapiesz, jesli dosiegniesz - dobre lokalizacje > zawsze beda w cenie, a te slabsze - nie sadze to mam pomysł -> podnieść jutro ceny w dobrych lokalizacjach o 200% I tak codziennie. ale Matrix Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: litości!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 14:36 Zyski - czekam na tabelke o wynagrodzeniach i -tym razem rzetelna, bez gapow - tabelke z cennikiem materialow. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze Re: litości!!! 06.03.08, 14:50 Gość portalu: ttdd napisał(a): > Zyski - czekam na tabelke o wynagrodzeniach i -tym razem rzetelna, bez gapow tabelke z cennikiem materialow. niestety nie mam zadowalającej cię tabelki o rosnących kosztach materiałów ani o rosnących pensjach w budownictwie. Mam tylko te, że po szaleństwie materiały i pensje wróciły mniej więcej do cen sprzed szaleństwa. te same co poprzednio: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=75699749&a=75699974 Mam też dla ciebie światełko nadziei - słyszałem, że w Leroy Merlin zabrakło kranów jednego modelu - możesz zatem ogłosić nadchodzące szaleństwo wykończeniowe... Odpowiedz Link Zgłoś
gebhard Re: litości!!! 06.03.08, 14:43 > czym się zajmujesz, tj. jakich produktów lepiej unikać przez przypadek trafiles w 10 - projektuje to czego unikasz notorycznie na tym forum - mieszkanka > to mam pomysł -> podnieść jutro ceny w dobrych lokalizacjach o 200% I tak > codziennie. no rzeczywiscie pomysl rodem z matrixa, kolega z branzy IT??? Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze Re: litości!!! 06.03.08, 14:56 gebhard napisał: > przez przypadek trafiles w 10 - projektuje to czego unikasz > notorycznie na tym forum - mieszkanka robi się offtopic, ale trudno. Mieszkań nie unikam, w jednym, wyobraź sobie, nawet mieszkam. Ale teraz jestem w strachu, czy się nie zawali... > > > to mam pomysł -> podnieść jutro ceny w dobrych lokalizacjach o > 200% I tak > > codziennie. > no rzeczywiscie pomysl rodem z matrixa, no to jak będzie? Zawsze w cenie? Czy po podniesieniu cen o 100% wszystko stało się bardziej wirtualne? W szczególności sprzedaż i twoje hasło o dobrych lokalizacjach zawsze w cenie. > kolega z branzy IT??? skąd ten pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze offtopic - rozkłady 06.03.08, 15:11 gebhard napisał: > projektuje mieszkanka weź mi jedną rzecz wytłumacz. Budynek to jest mniej więcej taka sześcienna bryła. Można ją pociąć na w miarę prostokątne mieszkania. Te mieszkania można z małym wysiłkiem sensownie rozplanować. Prawda? Teraz mi powiedz, czemu tak to wszystko projektujecie, że większość tych rozkładów jest po prostu beznadziejna? To przez jakąś złośliwość? Czy to taka nowoczesna wizja, której jeszcze nie rozumiem, żeby kuchnia była przy sypialni, długi korytarz i trójkątny salon z WC? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gebhard Re: offtopic - rozkłady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 15:16 nareszcie cos w topicu, to Ci odpowiem: dobry architekt zaprojektuje dobre mieszkanie, ale to bedzie kosztowac :) wniosek - slabi deweloperzy w swojej chciwosci zatrudniaja tych tanszych - i masz skutek, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
zyski_na_papierze Re: offtopic - rozkłady 06.03.08, 15:32 Gość portalu: gebhard napisał(a): > wniosek - slabi deweloperzy w swojej chciwosci zatrudniaja tych > tanszych - i masz skutek, niestety nie powiem, żebym był usatysfakcjonowany odpowiedzią, bo nie jestem. Zaprojektowanie sensowego układu jest w mojej opinii proste (nie mówię, że architektura jako taka jest prosta - chodzi i o sam układ). Przez kilka wieków kształty budynków z grubsza się nie zmieniły, wystarczy spojrzeć do pierwszej z brzegu książki i już wiadomo jak kreski postawić, by ludziom żyło się wygodnie. Dzisiejsze durne układy wymagają od projektanta dużo więcej pracy, czasu, kombinowania itp, niż proste i "zwykłe", i w efekcie jest tylko utrudnianie życia mieszkańcom. To jest coś więcej niż kasa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: offtopic - rozkłady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 15:16 Tez troche offtopic.... mam przeczucie, ze gebhard jest konstruktorem, nie architektem. Odpowiedz Link Zgłoś
gebhard Re: offtopic - rozkłady 06.03.08, 15:22 > Tez troche offtopic.... mam przeczucie, ze gebhard jest konstruktorem, nie architektem pudlo! aczkolwiek z konstrukcji mialem 5, hehe wracam do roboty tak jak sugerowales to ttdd w tytule watku, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: Do roboty! 06.03.08, 15:40 > bije straszna pycha! to nie jest pycha tylko pewność siebie i swojej wartości. Znam wiele podobnych osób, które są po studiach i to nie rok po studiach tylko w wieku ok 30 lat i nie mogliby sobie kupić mieszkania. I dobrze, że tak patrzą na siebie bo jeżeli oni nie mogą sobie kupić mieszkania to jak mają to zrobić ludzie, którzy zarabiają 2-3 tys brutto a takich jest większość w Warszawie. > czas bedziesz zarabial ~6tys na reke albo i wiecej. za jakiś czas? ma czekać kilka lat żeby zarabiać tyle ile 0,5 m2 wykończonego mieszkania w przyzwoitej lokalizacji? Błąd jest w waszym postrzeganiu świata - mieszkanie to luksus a warszawski mokotow czy ursynow to prestiżowa lokalizacja. Musicie zrozumiec, że te lokalizacje są właśnie dla takich ludzi. Wykształconych po studiach powinno być stać na mieszkanie tak jak w cywilizowanym świecie. Bogaci nie bedą mieszkać przecież w blokach na mokotowie czy ursynowie tylko w domach w Radości, Międzylesiu czy Żoliborzu itp. A biedniejsi ludzie itp na Białołęce, Wilanowie itp. Jeżeli uważacie to za normalne, ze ludzie w wieku 30 lat, po studiach nie moga sobie kupic w warszawie mieszkania na kredyt na 30 lat bo ich nie stac, bez placenia 50% zarobkow raty kredytu to nie ma o czym gadac bo Wasze argumenty to dorabianie teorii do czegos tak zwyklego jak 70 m2 na mokotowie w starej kamienicy. A co powiesz jak kobieta bedzie chciala urodzic dzieci? kto bedzie splacal raty? i ile m2 potrzeba 4 osobowej rodzinie? Nieprawdopodobne jest natomiast to jak mozna komus wmówić, że 70 m2 mieszkanie na mokotowie to luksus na ktory trzeba sobie zasłużyć i będzie na to stać tylko tych wybranych docelowo. To co dla jednych jest sufitem dla innych jest podłogą i tak długo jak ludzie będą podchodzili tak do sprawy to w tym kraju normalnie nigdy nie będzie.. ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
gebhard Re: Do roboty! 06.03.08, 17:41 > lat bo ich nie stac, bez placenia 50% zarobkow raty kredytu to nie > ma o czym gadac bo Wasze argumenty to dorabianie teorii do czegos > tak zwyklego jak 70 m2 na mokotowie w starej kamienicy. jezeli uwazasz ze kazdej osobie z wyzszym wyksztalceniem, tuz po studiach, automatycznie nalezy sie mieszkanie w najlepszej dzielnicy stolicy panstwa, to chyba pomyliles ustroje > A co powiesz jak kobieta bedzie chciala urodzic dzieci? kto bedzie > splacal raty? tak sie sklada ze moja zona wlasnie urodzila drugie dziecko i przez pewien czas dawalem rade z dwoma kredytami naraz (za stare i nowe mieszkanie) - fakt ze na granicy zdolnosci kredytowej ale jakie bylo inne wyjscie - czekac na spadki ktore nie nastapily??? > i ile m2 potrzeba 4 osobowej rodzinie? to zalezy jak uposazonej - sam wychowalem sie w 5ke na 48 metrach a teraz nowe 74m bedzie na styk dla 4osob > To co dla jednych jest sufitem dla innych jest podłogą i tak długo > jak ludzie będą podchodzili tak do sprawy to w tym kraju normalnie > nigdy nie będzie.. ehhh (???) chyba tak jest wszedzie w cywilizowanym swiecie. znowu wyczuwam w Twoim poscie tesknote do ustroju gdzie wszyscy mieli po rowno i z przydzialu... Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: Do roboty! 06.03.08, 18:08 > jezeli uwazasz ze kazdej osobie z wyzszym wyksztalceniem, tuz po > studiach, automatycznie nalezy sie mieszkanie w najlepszej > dzielnicy stolicy panstwa, to chyba pomyliles ustroje jeżeli spojrzysz na ceny mieszkań vs wynagrodzenia to praktycznie w każdej stolicy starej EU człowiek po studiach może sobie kupić mieszkanie. Nie twierdze, że za gotówkę, ale po prostu na kredyt. I jeżeli człowiek po studiach, pracując nie może sobie kupić mieszkania to dla kogo sią mieszkania? Oczywiście nie uważam, że mieszkania mają być tanie bo to zawsze będzie duży wydatek w sensie kwoty/sumy którą trzeba przeznaczyć na ten cel. > tak sie sklada ze moja zona wlasnie urodzila drugie dziecko i > przez pewien czas dawalem rade z dwoma kredytami naraz > (za stare i nowe ale musisz jeszcze napisać jakie masz raty i jaką pensję, a raczej kiedy mieszkanie kupowałeś? Jeżeli spojrzysz na medianę wynagrodzeń w Warszawie to chyba nie powiesz mi, że 1 osoba jest w stanie spłacać kredyt na mieszkanie 74 m2 i utrzymać 4 osobową rodzinę? Jeżeli jesteś tym szczęśliwcem z > 3 kwartyla to OK, ale to nie jest większość ludzi po studiach. > to zalezy jak uposazonej - sam wychowalem sie w 5ke na 48 to były czasy, że mieszkania nie można było kupić i chyba zmierzamy w kierunku cywilizacji a nie odwrotnie. > metrach a teraz nowe 74m bedzie na styk dla 4osob no właśnie. I teraz powiedz ile trzeba zarabiać Twoim zdaniem (Ty i Twoja żona), żeby utrzymać się na godnym poziomie i żeby spłacać raty za 74 mieszkanie przy obecnych cenach? > (???) chyba tak jest wszedzie w cywilizowanym swiecie. znowu > wyczuwam w Twoim poscie tesknote do ustroju gdzie wszyscy mieli po > rowno i z przydzialu... w Niemczech, Szwajcari, Belgii, Holandii chyba socjalizmu nie ma? bo ja o tych krajach myślałem, gdzie ceny mieszkań nawet nominalnie potrafią być niższe od warszawskich a pozostałe duże miasta jak Londyn, Barcelona, Madryt, Paryż siłą nabywczą są również tańsze niż Warszawa i do tych realiów mi tęskno a nie do Moskwy, gdzie korupcja, mafia i grupa najbogatszych ludzi na świecie modeluje rynek jak im się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
gebhard Re: Do roboty! 07.03.08, 10:13 > w każdej stolicy starej EU człowiek po studiach może sobie kupić > mieszkanie. Nie twierdze, że za gotówkę, ale po prostu na kredyt. a czy u nas tak nie jest? - tylko ze jest to mieszkanie o malym metrazu i w gorszej dzielnicy mnie tuz po studiach bylo stac na 40m2 (na granicy zdolnosci) - ale zrobilem to z rozmyslem - po paru latach pensja wzrosla i to znacznie > chyba nie powiesz mi, że 1 osoba jest w stanie > spłacać kredyt na mieszkanie 74 m2 i utrzymać 4 osobową rodzinę? > Jeżeli jesteś tym szczęśliwcem z > 3 kwartyla to OK, ale to nie jest > większość ludzi po studiach. zaraz, zaraz: najpierw studia, pierwsze male mieszkanie, potem lepsza pensja, dzieci i zmiana metrazu ale nie wszystko naraz! > I teraz powiedz ile trzeba zarabiać Twoim zdaniem (Ty i > Twoja żona), żeby utrzymać się na godnym poziomie i żeby spłacać > raty za 74 mieszkanie przy obecnych cenach? godny poziom to rzecz wzgledna - mi wystarczala przez dlugi czas 15- letnia Toyota Starlet, do ktorej wielu z piszacych pewnie by nawet nie wsiadlo. wtedy za priorytet uznalem powiekszenie rodziny i uzyskanie wiekszego metrazu. wojazami zagranicznymi na pokladzie nowego auta zamierzam zajac sie teraz :) co do wielkosci rat to sa one wypadkowa lokalizacji i metrazu, podales za malo danych > Londyn, Barcelona, Madryt, Paryż siłą nabywczą są również tańsze niż > Warszawa i do tych realiów mi tęskno a nie do Moskwy, gdzie > korupcja, mafia i grupa najbogatszych ludzi na świecie modeluje > rynek jak im się podoba. tu sie z Toba zgodze, ze u nas na tle Europy jest relatywnie drogo - niestety nasz kraj ma w dalszym ciagu wiele wspolnego z wielkim bratem ze wschodu. ale mam nadzieje ze z czasem bedzie nam coraz blizej do poziomu UE, przeciez po to tam wstepowalismy? Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: Do roboty! 07.03.08, 10:45 > a czy u nas tak nie jest? - tylko ze jest to mieszkanie o malym > metrazu i w gorszej dzielnicy 40m2 nawet na białołęce czy wilanowie to 300 tysięcy a rata to 2 tysiące to jak osoba po studiach ma sobie kupić małe mieszkanko nawet w najgorszej dzielnicy warszawy?? trudno to nawet nazwać warszawą bo tam często nie ma nawet komunikacji miejskiej a takich okolic nie bierze się nawet pod uwagę w krajach zachodniej EU. A wynajem jest niewiele tańszy więc gdzie mają mieszkać tacy ludzie? > zaraz, zaraz: najpierw studia, pierwsze male mieszkanie, potem > lepsza pensja, dzieci i zmiana metrazu > ale nie wszystko naraz! jw. Tyle, że te "zaraz" to teraz ile ma trwać? 10 lat? i co? zamiana 40 m2 na 70 m2 też na białołęce w zamian za kredyt na 40 lat? > godny poziom to rzecz wzgledna - mi wystarczala przez dlugi czas > 15-letnia Toyota Starlet, do ktorej wielu z piszacych pewnie by > nawet nie wsiadlo. wtedy za priorytet uznalem powiekszenie > rodziny i i tutaj masz dużo racji. Rzeczywiście jeżeli zrezygnuje się z wielu fajnych rzeczy to można mieć to wymarzone 40 m2 mieszkanko na Białołęce czy Wilanowie. Tutaj trudno się przekonywać bo to sprawa indywidualna. Ja nie chce czekać do emerytury żeby zwiedzać świat, jeżdzić na narty w prawdziwe góry, kupić sobie oryginalną gitarę Gibsona, samochód, który odpala przy -10 C i w którym mogę bezpiecznie zabrać rodzinę na weekend na mazury itp. > tu sie z Toba zgodze, ze u nas na tle Europy jest > relatywnie drogo - moim zdaniem jest zajebiście drogo! :) a w relacji do zarobków wręcz absurdalnie!!!! > niestety nasz kraj ma w dalszym ciagu wiele wspolnego z wielkim > bratem ze wschodu. ale mam nadzieje ze z czasem bedzie nam coraz no więc właśnie. Dlatego jakieś 2 mln ludzi, czy Bóg jeden wie ile, musiało emigrować bo nie chcą czekać na tę cywlizację w Polsce. Ja też mam nadzieje, że będzie nam coraz lepiej, ale mimo to bardzo usilnie pracuje nad tym, żeby emigrować z tego moherowego zaścianka europy. Mam tego pecha (w szczęściu), że moja lepsza połowa wykonuje zawód, który uniemożliwia jej pracę za granicą i wyjeżdzać nie chce : ( ale gdyby się zgodziła już dawno siedziałbym sobie w jakimś fajnym, cywilizowanym kraju. I nie dlatego, że zarabiamy mało. Można by powiedzieć, że bardzo dobrze i pogodziłem się już, że mimo tych zarobków nie stać mnie na domek na mokotowie, żoliborzu, saskiej kępie, radości czy międzylesiu. Pogodziłem się, że w naszym chorym kraju można płacić 40% podatku a człowieka nie stać na domek w warszawie, podczas gdy chłop-rolnik, nie płaci ZUSu ani podatków, jest bezrobotny a sprzedaje działki po 500 zł/m2!!! i mimo, że to ja go utrzymuje (patrz 40% podatku) to on chce sprzedać mi tę działkę, którą ja (czyt. społeczeństwo) dałem mu 15 lat temu, żeby uprawiał tam kartofle a nie po to by mi ją teraz sprzedawał w cenie 700 tysięcy!!! A domu w odległości 20 km od centrum kupować nie będę bo nie tylko nie chce zrezygnować z tych rzeczy, które opisałem powyżej to jeszcze nie chce spędzać 15 godzin tygodniowo w korkach (mając 70 lat spędze w sumie 3 lata w korkach). szkoda, że zobaczyłem kawałek świata już :( łatwiej by było żyć w tym wesołym państewku, gdyby człowiek nie wiedział co traci... ehhh..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niestety Re: Do roboty! IP: *.k2.pl 06.03.08, 12:51 Nie mów mi że w Warszawie dobry specjalista ma problemy z przekroczeniem 5k netto miesięcznie. Ja osobiście nie mam nawet wykształcenia wyższego, nie znam języków obcych, nigdy nie miałem żadnych układów i sobie spokojnie około 8k netto miesięcznie zarabiam. Inna sprawa że przy takich zarobkach które jak wynika z artykułu zawyżają średnią nie jestem w stanie kupić sobie sensownego trzypokojowego mieszkania :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf Re: Do roboty! IP: 217.17.34.* 06.03.08, 15:43 zgadzam się w całej rozciągłości, żonę mam "podobną" i tyra na państwowej posadzie za 3,5 brutto co i tak jest sporo bo do niedawana na UW miała 2,5. 3 lata stażu, stosunki międzynarodowe na UW (mgr, dziennie etc). Znajomych mam po SGH (ok 30 lat) i tylko nieliczni (naprawdę dobrzy) zarabiają koło 10 tyś a średnio ok 5 tyś. Jakoś nie do końca mi się w te wyniki wierzyć chce no ale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figo fago Re: Do roboty! IP: 153.95.95.* 06.03.08, 16:56 Nie rozumiem. To po jaka ch.... tyra na tej państwowej posadzie????? Teraz pracowdawcy biją się o pracowników. Naprawdę trzeba się wysilić, żeby zatrzymać dobrego pracownika i nawet mimo powyżek i innych motywatowrów nie zawsze się to udaje. Nie rozumiem takich ludzie, którzy tkwią na jakichs nędznych posadach i narzekają. No chyba, że kocha tą pracę i się tam realizuje. Wtedy niech nie narzeka, że tyra, czy mało zarabia. No są tez i wolontariusze... Jeśli chodzi o absolwentów SGH w wieku ok 30tki mam zupełnie inne spostrzeżenia. Średnio wyciągają ok 10 tys, najlepsi (i nie chodzi tu o stopnie na studiach) nawet ponad 20. Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: Do roboty! 06.03.08, 17:04 > Średnio wyciągają ok 10 tys, najlepsi (i nie chodzi > tu o stopnie na studiach) nawet ponad 20. netto??? średnio? to bardzo ładnie! a gdzie mieszkają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Do roboty! IP: *.189.72.20.e-plan.pl 07.03.08, 09:27 nawet bedac po SGHu nie da sie juz wyciagnac sporo, bo uczelnia stracila na renomie przez kilka lat ostatnich, a i absolwentow produkuje bardzo duzo (razem z zaocznymi i wieczorowymi) - no chyba ze w Konsultingu, tam owszem majac 3 lata doswiadczenia mozna miec 10k brutto, ale trzeba sie zdrowo naorac, rano-wieczor + soboty czesto, 60-70h tygodniowo za to w IT placa podobnie, a pracuje sie zwyczajnie 8h dziennie - wielu moich znajomych wyciaga okolo 7-9k brutto majac 2-3l. doswiadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figo fago Re: Do roboty! IP: 153.95.95.* 07.03.08, 13:40 Netto. Mieszkają różnie - głównie Kabaty i Miasteczko Wilanów. Nie jest to oczywiście praca do 17tej. Niektórzy naprawdę zap..., no ale przynajmniej wiedzą za co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttdd Re: Do roboty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 13:49 ... nie siedza na forach internetowych jak my wszyscy tu ;) Odpowiedz Link Zgłoś