wymrażanie brodawek

IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 06.07.04, 13:25
jakiś czas temu pojawiła mi się na plecach niezidentyfikowana plamka, więc
postanowiłam udać się z nią do dermatologa. w międzyczasie zaczęło mi się coś
paprać przy paznokciu, powstało takie zgrubienie, bardzo nieestetyczne i
porowate. dermatolog orzekł, iż obie rzeczy to brodawki i wymroził je. zabieg
nie był przyjemny, dermatolog powiedział, iż tak zwykle bywa. ale najgorszy
ból zaczął się później, przez jakąś godzinę bardzo bolało. czy to normalna
reakcja?

i teraz chciałabym się dowiedzieć, co się z tym będzie działo/powinno dziać
dalej? dermatolog powiedział, że goi się to, jak oparzenie - może powstać
pęcherz. kiedy mogę się go spodziewać? na razie widzę tylko zaczątki pęcherza
wokół tej brodawki okołopaznokciowej. czy ona w końcu zginie, odpadnie czy
zagoi się? czy rzeczywiście czasami jedno wymrażanie nie wystarczy i zabieg
trzeba powtarzać? za ile czasu?

podobno brodawki to infekcje wirusowe. w zeszłym roku miałam też infekcję
podobno wirusową - łupież różowy Giberta. czy takie rzeczy wynikają ze słabej
odporności? jak ich unikać?

przepraszam, że tyle pytań, ale to moja pierwsza styczność z tą
przypadłością. będę wdzięczna za odpowiedzi.
    • Gość: Agnieszka Re: wymrażanie brodawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:57
      Ja mijałam zamrazane brodawki. Zrobił mi se pecherz po tygodniu ajkak nie
      wiecejjjjjj. Bebrało sie chyba z pół roku miałam czerwone i wygladało jak pełno
      brodawek zlane w jefdno. Juz chciałam je wymrazac 2 raz ale nagle same
      znikneły...zrobiły sie płaskie i zgoiły rzeczywiscie jaki poparzenie.
      • justa_79 Re: wymrażanie brodawek 06.07.04, 14:18
        pół roku? no nie, tyle nie wytrzymam... to aż tak paskudna sprawa, te brodawki?
        jak ich unikać?
        • Gość: Agnieszka Re: wymrażanie brodawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:44
          Ja zaraziłam sie tym dziadostwem w szkole kosmetycznej.Masakra
          Ale wiem ze jest jakis specyfik w aptece ktory przyspiesza gojenie tego
          swinstwa ale nie znam nazwy...zapytaj w aptece.
          Aby sie nie zarazic trzba unikac stycznosci z nimi u innych osób. Ale czest
          mozesz nawet nie zauwazyc, tak jak grypy.
          • justa_79 Re: wymrażanie brodawek 06.07.04, 15:05
            heh, ja mam taką pracę, że w ogóle mam rzadko kontakt z ludźmi... ;) tak samo
            było z tym łupieżem Giberta - dermatolog mi mówił, że to najprawdopodobniej od
            psów... z którymi też nie mam żadnego kontaktu :)
            • maranka Re: wymrażanie brodawek 06.07.04, 16:47
              nie wymrażajcie bo to nie pomaga- ciągle będą się pojawiać nowe!!! trzeba
              zrobić tak : skórkę od cytryny pociąć na małe kawałeczki , zalać octem ,
              odstawić na kilka godzin , jeden kawałeczek nałożyć na bąbel czy pieprzyk ,
              zawinąć folią i np. bandażem i najlepiej iść spać , powtórzyć kilka razy .
              Uwierzcie to pomaga !! wymrażałam córce kilka razy i nic , dopiero ta cytrynka
              pomogła , spróbujcie to prawda.
              • Gość: Agnieszka Re: wymrażanie brodawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 18:00
                Nie mozna wg swego doswiadczenia mówic ze cos nie pomaga i cos komus
                odradzac.Mozna chceiec pomóc i udzieklic info jak sobie ktos radzi. Mnie
                wymrazanie pomogło bo juz 3 lata od zgojenia i ani sladu. Wiec chyba jestem
                kosmitką :)
    • calineczka2 Re: wymrażanie brodawek 06.07.04, 20:21
      Ja mialam takie brodawki wymrazane na czole - pewnie u fryzjera mnie nimi
      zakazili. Bylo ich chyba z dziesiec i zniknely dopiero za siodmym zabiegiem -
      ale zniknely i wiecej nie wrocily. I zawsze troszke po wymrazaniu bolalo.
      • babushka33 Re: wymrażanie brodawek 06.07.04, 22:08
        Moja córka i ja przykładałyśmy właśnie te skórki cytrynowe i działało
        rewelacyjnie. Córce wymrażanie azotem nie pomogło, brodawki wracały.Ja miałam
        dawno temu wymrażana jedną przy paznokciu.Bąbelek był oczywiście, a potem
        wyrósł mi paznokieć z dziurką w środku. Potem jednak wyrósł normalny paznokieć.
        Prawie 20 lat po zabiegu po raz drugi zrobiła mi się dziurka w paznokciu, ale
        potem odrósł już normalnie. Wracając do cytryny, dobrze jest skórę wokół
        brodawki posmarować np. maścią cynkową, aby nie uszkodzić zdrowej
        skóry.Niestety teraz zrobiła mi się maluteńka brodawka na czole i nie wiem co
        zrobić, bo nie chcę w tym przypadku używać cytryny, ani azotu, bo mogą pozostać
        małe blizny. Wiem,że są specjalne specyfiki do smarowania właśnie na twarzy(nie
        verumal ani brodacid), ale to może chyba przepisać tylko dermatolog, ale mi
        jakoś do niego nie po drodze. Ostatnio reklamowali w tv coś nowego na brodawki
        (nie pamiętam nazwy).Może ktoś wie, co to takiego i już to stosował i podzieli
        się z nami swoją opinią.
    • justa_79 Re: wymrażanie brodawek 07.07.04, 09:59
      dzięki wszystkim za informacje.
      mam jednak nadzieję, że wypowie się jeszcze np. Artur :)
    • Gość: justa Re: wymrażanie brodawek IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 17:00
      up, up... nadal czekam :)
    • paskudnica Re: wymrażanie brodawek 07.07.04, 23:17
      Mialam brodawke na przedramieniu i jakis miesiac temu dalam ja sobie wymrozic. Dziwie sie temu co mowisz, ze czesto trzeba zabieg powtarzac po kilka razy, moze wynika to z tego, ze nie kazdy dermatolog tlumaczy na czym polega zabieg? Otorz chodzi o to, by dzieki temu, ze po odmrozeniu powstaje babel, pod ktorym zbiera sie osocze odciac brodawke od skladnikow odzywczych, a ona niech usycha. Wiec im wiekszy i im dluzej masz babek tym lepiej. Dbaj wiec o niego i nie pozwol mu peknac ;-) Najlepiej go w ogole nie moczyc. ja to olalam i po tygodniu sie przebil.. ale na sczescie poki co brodawki nie widze :) Bol jest rzecza zupelnie naturalna... pomysl, ze to odmrozenie 3 stopnia, tez ciekly azot mial ok. -200*C (nie wiem ile dokladnie) wiec chyba musi troche bolec... jak juz babel peknie nalezy go odmoczyc i sciagnac... bedziesz miala pod spodem zywe miesko i duza dziure... nie wystrasz sie tak jak ja to zrobilam, wydawalo mi sie ze bede miec paskudna blizne, tymczasem wszystko slicznie sie zagoilo, tylko mam poki co kolorek inny, ale grunt, ze faktura ta sama :) Po miesiacu powinno byc juz zupelnie zagaojone, tak naprawde masz sie czym przejmowac przed 2 tyg. (czyli do czasu pekniecia babla i podgojenia rany).

      Powodzenia w walce z brodowkami :)
      • Gość: Salja Re: wymrażanie brodawek IP: *.karwiny.multicon.pl / *.karwiny.multicon.pl 08.07.04, 00:05
        Wszystko zalezy od tego gdzie jest brodawka, ja niestety tez musialam powtarzac
        kilka razy. Mialam dwie brodawki jedna na kciuku a druga na podeszwie stopy i
        ta na kciuku po dwoch wypalaniach azotem zniknela a ta na stopie nie, chociaz
        bylam juz kilka razy. Dermatolog tlumaczyl mi na czym polega zabieg wymrazania
        azotem i powiedzial, ze z kurzajka to moglabym chodzic na wymrazanie bardzo
        dlugo, bo te na stopach trudno znikaja. Jutro ide znowu i bedzie ja usuwal
        jakims innym sposobem. Mam nadzieje,ze w koncu sie jej pozbede.
      • Gość: justa Re: wymrażanie brodawek IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 10:53
        no widzisz, z opinii wynika, że u jednych znikają po pierwszym wymrażaniu, u
        innych nie :(

        ciekawe to, co mówisz o pęcherzu - zeby uważać, żeby nie pękł. a mój dermatolog
        powiedział, że jeżeli pęcherz będzie mi bardzo przeszkadzał, to mogę go
        przebić! i co ja mam teraz myśleć... o tym pęcherzu i o dermatologu? ;)
        • paskudnica Re: wymrażanie brodawek 08.07.04, 11:26
          No coz - co do zasadnosci dbania o babel zostalam przekonana wlasnie poprzez wytlumaczenie mechanizmu dzialania krioterapii :) Moze rzeczywiscie w niektorych przypadkach raz to malo, bo brodawka nie zdazy zdechnac... ale zeby przebijac pecherz? Nie rozumiem, to w takim razie jak to dziala?? ;-)))
          • Gość: iza Re: wymrażanie brodawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 11:59
            ktoś pytał o ten azot do samodzielnego wymrażania. ja to jupiłam i uzyłam, ale
            nic nie pomogło :( ale moje kurzajki są ze mną juz parę dobrych lat i
            kompletnie nic na nie nie działa :( próbowałam juz chyba wszystkiego: lapisu,
            brodacidu, jaskółczego ziela , verumal... nawet wiązałam supełki i wkopywałam
            pod rynną... nic nie pomogło. chyba juz się musze z tym pogodzic że zawsze są
            przy mnie. życze powodzenia w usuwaniu tego paskudztwa ;)
            • babushka33 Re: wymrażanie brodawek 08.07.04, 22:22
              O ten specyfik z apteki to ja pytałam. A więc jak dobrze rozumiem, to tęż jest
              azot? Co do Twoich kurzajek to jednak polecam cytrynkę.Pomogły mojej córce i
              mnie i paru innym znajomym. Nawet pani w aptece, jak chciałam kupić coś na
              kurzajki, powiedziała, że ten sposób z cytryną lepszy.
              • Gość: maranka Re: wymrażanie brodawek IP: 212.160.130.* 09.07.04, 21:21
                o rany , wogóle nie czytacie , co się oisze , wróćcie do góry , sposób z
                cytrynką najlepszy i sprawdzony
                • Gość: iza Re: wymrażanie brodawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 23:27
                  tak to jest azot a z eksperymenty z cytryną również mam już za sobą :) jestem
                  przypadek beznadziejny :)
                  • jedrus1a Re: wymrażanie brodawek 10.07.04, 07:07
                    Iza;
                    Zobacz wątek chelatacja, w twoim przypadku chelatacja zewnętrzna, porozmawiaj
                    ze specjalistą.
                    ten link jest z tego wątku:
                    www.chelatacja.pl
                    Pozdro.
                    Jędruś
                    • justa_79 Re: wymrażanie brodawek 12.07.04, 15:54
                      Jędruś, a jaki związek ma chelatacja z brodawkami? nic tam o nich nie jest
                      napisane... główne zastosowanie to miażdżyca i wiele innych chorób. nawet nic
                      nie ma o chorobach skórnych czy wirusach.
                • justa_79 Re: wymrażanie brodawek 12.07.04, 15:51
                  ale skoro już miałam wymrażane, to i tak muszę czekać, aż mi się zagoi, a nie
                  okładać to cytryną ;)

                  w ogóle ten pęcherz to mi się taki nietypowy zrobił, tzn. jest bardziej płaski
                  niż zazwyczaj pęcherze, i chyba podszedł krwią, bo jest bardzo ciemny. a
                  brodawka zaczęła się goić tak od strony palca, przy samym paznokciu nadal jest.
                  i jeszcze trochę pobolewa.
                  • paskudnica Re: wymrażanie brodawek 12.07.04, 22:56
                    Trzeba dac jej jeszcze troche czasu. A pecherz chyba nie jest tak nietypowy na jaki wyglada, z tego co sie orientuje sktora przy paznokciu jest dosc gruba, a co za tym idzie bardziej oporna na "bablowacienie", wiec i sam babel bedzie plaski (podpatrzone ;-)))
    • Gość: justa Re: wymrażanie brodawek IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 12:08
      w końcu, po jakichś 3 tygodniach te pęcherze całkiem się oddzieliły i odpadły,
      przy paznokciu prawie nie ma śladu, na plecach została plamka. nieprzyjemne
      przeżycie ogólnie. ale przynajmniej wiem, jak wygląda brodawka i chyba niestety
      to nie były jedyne. dopiero teraz zaczęłam podejrzewać, czym tak naprawdę może
      być taka krostka na palcu, którą mam od dosyć dawna.

      czytałam, że wirus brodawki utrzymuje się w organizmie do 2 lat. mam nadzieję,
      że nie oznacza to, że inne osoby mogą się nim ode mnie zarazić albo że przez te
      2 lata będą mi się pojawiały kolejne brodawki?
      • citral Re: wymrażanie brodawek 22.08.04, 00:18
        hm... piszecie, że powstawanie brodawek powduje jakiś wirus... ja do tej pory
        nie miałem wielu brodawek ale ostatnio w ciągu 2 lat na klatce piersiowej
        pojawiło mi się około 10 nowych brodawek i widzę miejsca, w których
        najprawdopodobniej robią się kolejne (skóra punktowo ciemnieje) ... Czy można
        temu jakoś zapobiec? Jest jakiś lek na tego wirusa, czy jedyny sposób to
        fizyczne usuwanie kolejnych sztuk?
        • justa_79 Re: wymrażanie brodawek 15.10.04, 10:34
          jest taki lek Virrumal, który podobno działa też na tego wirusa, ale chyba jest
          na receptę. a same brodawki można też usuwać homeopatycznie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=15241079&v=2&s=0
          • niksodia Re: wymrażanie brodawek 02.11.15, 12:29
            Jak homeopatia ma działać, skoro lek zawiera np. 1 cząsteczkę leczniczą na 17 tryliardów dawek (wikipedia, www.awronka.nazwa.pl/bazya/homeo/homeopatia.htm)? Bardzo dziwne, że czasem działa, bo poczytajcie, na jakiej zasadzie działają te leki. Na podstawie jakiegoś magicznego nadawania energii lekom-to jest w naukowych założeniach homeopatii. Nawet jeśli to miałoby działać, to w sferze duchowej jest trochę niepokojące.
    • euxgeniusz Re: wymrażanie brodawek 10.12.13, 13:39
      Jestem po wymrażaniu brodawek na stopie, chciałbym się dowiedzieć jak będzie wyglądać proces gojenia, nie wiem czy mam przebijać znacznych pęcherz, czy przebijać i wycinać skórę, czy może zostawić (nie boli mnie)? W jaki sposób miałby taki pęcherz sam odpaść?

      Proszę o odpowiedź osobę która już przez takie coś przeszła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja