Dodaj do ulubionych

negocjowanie ceny z developerem

IP: *.jazzfree.ya.com 01.09.03, 20:58
czy ktos moze mi otworzyc oczy: negocjuje sie , czy nie ceny mieszkan z rynku
pierwotnego? jesli tak, to jaka mozna zlozyc propozycje, by nie zostac
wyrzuconym z biura developera ;) a jednoczesnie utargowac cene maksymalnie ?
na konkretnym przykladzie : mieszkanie w centrum Poznania,"falowiec" ("Nad
Warta", Echo Investment) 73m kw. cena "wywolawcza" : 4360/m . zostalo im
chyba 6 mieszkan, budunek zostal oddany jakies 2 lata temu.
a moze ktos z Was juz tam mieszka i z pierwszej reki moze mi podac
doswiadczenie na tym gruncie?
dziekuje za wszelkie uwagi.
Obserwuj wątek
    • Gość: PT Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 21:52
      Polecam negocjowanie ceny, zwłaszcza w przypadku gdy budynek został oddany 2
      lata temu i zostały im jeszcze mieszkania. Możliwość ugrania czegoś z
      developerem zależy od wielkości firmy i kompetencji ludzi z którymi rozmawiasz.
      Im wyżej tym konkretniej się rozmawia, ale tak jak powiedziałem wcześniej
      zależy to od firmy. Mi osobiście udało sie wynegocjować prawie 8% wyjściowej
      ceny lokalu (mieszkanie w Warszawie/Ursynów)
      Powodzenia,
      PT
    • Gość: ted Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 22:34
      Ja bym sie zastanowil jaka jest przyczyna ze budynek zostal oddany 2 lata temu
      i sa jeszcze wolne mieszkania. Nie sadze zeby tylko metraz.
      Dobrze ich przeswietl..
      • Gość: SD Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 09:33
        Witam!
        Też mam taki problem - nie umiem się targować :-) a jednak trzeba, tym
        bardziej że chodzi o inwestycję życia.
        Sądzę jednak, że właśnie wygórowane ceny powodują że część mieszkań zprzed 2
        lat dotychczas nie ma właściciela.
        Oferta się zmienia, a firmy, które sztywnie trzymają się ceny tracą na tym, że
        lokale są nie wykupywane przez dłuższy czas.
        Ale trudno mi uwierzyć, żeby można było utargować aż 8-10 %.
        W każdym razie trzeba próbować różne podejścia - może się uda :-)

        Pozdrawiam
    • Gość: Marta Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.jazzfree.ya.com 02.09.03, 18:46
      PT>> 8% brzmi zachecajaco . powiedz jeszcze na jakim szczeblu rozmawiales? bo
      pani Krysia z biura nie jest pewnie najlepsza partnerka do takich
      rozmow ;).czuje sie podbudowana, dzieki

      ted>> podejrzliwy z ciebie osobnik ;).przeswietle ich tak czy inaczej, ale
      zgadzam sie z SD, ze prawdopodobnie glowna przyczyna braku popytu na pozostale
      mieszkania (nie tak znow wiele, to naprawde duzy blok) jest bardzo jak na
      Poznan wygorowana cena (zajrzalam jeszcze raz do folderu, to 4580/m !! , a nie
      4360 jak pisalam wczesniej:( )
      na Warszawiakach, a ci zdaje sie przewazaja na tym forum, cena ta nie robi
      pewnie takiego wrazenia, jednak w Poznaniu uznawana jest za skandaliczna.

      SD>> powodzenia w targowaniu sie. ja tez sprobuje. albo okaza sie elastyczni,
      albo bede szukac dalej. moze ktos zna jakas inna ciekawa lokalizacje w centrum
      Poznania?

      czy ktos jeszcze utargowal jakas interesujaca sumke? moze podzieli sie trikiem?
      pozdrawiam.
      • Gość: PT Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 20:21
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > PT>> 8% brzmi zachecajaco . powiedz jeszcze na jakim szczeblu rozmawiales
        > ? bo
        > pani Krysia z biura nie jest pewnie najlepsza partnerka do takich
        > rozmow ;).czuje sie podbudowana, dzieki
        >

        Witam,
        Negocjowałem na bardzo wysokim szczeblu, bo z prezesem firmy developerskiej
        (czytaj właścicielem). Uzyskanie takiego rabatu wiązało się z pewnymi
        ustępstwami z mojej strony, dotyczącymi terminów płatności poszczególnych rat,
        jak rónież developerowi zależało na sprzedaży jak najewiększej ilości mieszkan,
        ponieważ równolegle była negocjowana przez niego umowa o założenie rachunku
        powierniczego.
        Jak rónież sam proces negocjacji nie sprowadza się do jednego spotkania z
        developerem. W moim przypadku uzgodnienie warunków umowy i ceny trwało prawie 2
        miesiące.

        pzdr,PT

        PS. Echo Investment - jest stosunkow duża firma na tym rynku i z drugiej strony
        bardzo zbiurokratyzowaną (jeśli jest to ta sama firma co w Wa-wie), ciężko jest
        tam dotrzeć do osób decyzyjnych. Przedstawiciele firmy zajmujący się sprzedażą
        zazwyczaj mają płacone premie, które są uzależnione od udzielonych rabatów. Tak
        wię nie jest w ich interesie udzielanie rabatów.
    • Gość: ja Re: negocjowanie ceny z developerem IP: 212.106.6.* 04.09.03, 11:40
      mozna sie targowac, a jakze! Najlepszym argumentem jest wplata calosci sumy!
      Oczywiscie za istniejace juz i gotowe mieszkanie!
      • Gość: Marta Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.jazzfree.ya.com 04.09.03, 13:59
        >>ja: racja.
        a w PRAKTYCE:
        przy opcji 4580x 75m kw= 343500+ garaz (ok. 4 tys.) i placeniu gotowka jaka
        rzucilbys /ibyscie propozycje ?

        ciekawa jestem waszej opinii.
        pozdrawiam.
        • parr Re: negocjowanie ceny z developerem 04.09.03, 14:47
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          > >>ja: racja.
          > a w PRAKTYCE:
          > przy opcji 4580x 75m kw= 343500+ garaz (ok. 4 tys.) i placeniu gotowka jaka
          > rzucilbys /ibyscie propozycje ?
          >
          > ciekawa jestem waszej opinii.
          > pozdrawiam.

          Pisałaś że to mieszkanie jest gotowe i długo czeka na kupca.Ja bym zaczął od 15-
          20% rabatu i poniżej 10 % nie schodził.Idz do developera ( najlepiej jak to
          jest Prezes,im wyzej tym lepiej).I rzuć hasło że kupujesz ,płacisz, ale 20 %
          rabatu.Jak sie nie zgodzą ( a pewnie tak bedzie) to zostaw namiary na siebie i
          daj im czas na odzwonienie .Daj im krotki czas na przemyslenie ( 1-2
          dni).Pewnie zadzwonia i dadza wiele nizej (ok.5%).Wtedy postaw na swoim i
          zaproponuj troche mniej ( z 15 %).Pewnie krakowskim targiem wywalczysz niezły
          rabat.

          Pamietaj :to Ty masz kase a oni długo nie moga sprzedac mieszkania(choc jak
          firma nieelastyczna to moga sie upierac przy małym rabacie i dalej beda czekac
          na klienta)


          pzdr
          • Gość: Marta Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.jazzfree.ya.com 04.09.03, 18:15
            no PARR, szeroko, szeroko, nie powiem
            20% to chyba wlasnie jedna z tych ofert, za ktore mozna grzecznie acz stanowczo
            zostac wyproszonym z biura ;)

            co na to Pozostali Forumowicze?

            prywatnie mysle ze ECHO jest za duze, i szanse spotkania sie z prezesem, lub
            kims "na szczeblu" sa niewielkie, zwlaszcza ze sama nie jestem na miejscu.a jak
            ktos juz slusznie zauwazyl "zolnierze" z biura sprzedazy niechetnie daja
            upusty, bo to uderza po ich wlasnych kieszeniach. dlatego sadze ze na oferte
            20% zwyczajnie nie odpowiedza. ale 10% to byloby cos...tylko zeby wywalczyc 10%
            trzeba miec z czego schodzic. bledne kolo. czuje jak wizja mieszkania nad Warta
            ginie w oddali :)
            • Gość: ZZRobert Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.acn.waw.pl 04.09.03, 20:53
              Przez czas co najmniej od oddania budynku aż do dzisiaj ich pieniądze (albo
              banku) nie opracowały więc już są XX % w plecy. Po rzeczowej rozmowie powinni
              albo zaakceptować rabat (sami powinni go zaproponować) albo zniknąć z rynku.
              • parr Re: negocjowanie ceny z developerem 05.09.03, 08:56
                Gość portalu: ZZRobert napisał(a):

                > Przez czas co najmniej od oddania budynku aż do dzisiaj ich pieniądze (albo
                > banku) nie opracowały więc już są XX % w plecy. Po rzeczowej rozmowie powinni
                > albo zaakceptować rabat (sami powinni go zaproponować) albo zniknąć z rynku.


                Dokładnie!!!
                Moja propozycja :
                Idź do nich i walnij 20 % upustu.Handlowiec zacznie Ci opowiadać jakies
                dyrdymały ze tyle to on nie może.I zapytaj sie a ile mi Pan da?Bedziesz juz cos
                wiedziec.Moze Ci zaproponowac cos( gratis garaz lub inne upusty).Pozniej popros
                o telefon jego szefa,a najlepiej zadzon do Szefa Sprzedaży Echa i zrelacjonuj
                ze dostałas taki i taki upust od handlowca on cie nie satysfakcjonuje i utarguj
                pare procent wiecej.)

                Badz konkretna,pewna siebie.Okaz ze Ty masz kase i jak nie oni to ktos inny
                zarobi te pieniadze.Moze sie zdarzyc ze napotkasz beton i oni dadza Ci 2 %
                rabatu i koniec.No coz sa i tacy "niereformowalni" developerzy ktorzy wola miec
                puste mieszkanie niz kase.

                Poszukaj informacji na tym forum ( w wyszukiwarce) o tym developerze.Zadaj
                ludziom ktorzy kupowali u nich mieszkanie ( wiekszosc pewnie w wawie a nie w
                Poznaniu)co wywalczyli,jaka jest ich polityka odnosnie takich rabatow.



                pzdr

                • Gość: ZZRobert Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 09:13
                  Proponowałbym nawet nie mówić nic o Twoich oczekiwaniach rabatu.
                  Wyraź silne zainteresowanie tą inwestycją i konkretnymi lokalami i spytaj
                  jakie warunki zakupu proponują, dopytuj się ile rabatu i w jakiej formie
                  oferują.
                  Poinformuj że jesteś zdecydowana i przygotowana finansowo na zakup mieszkania
                  ale jeszcze nie zdecydowałaś się u kogo i szukasz atrakcyjnej oferty.
                  Nie daj po sobie poznać czy ich oferta powaliła Cię czy dają mało - zawsze
                  dają mało ale się zastanowisz choć nie jesteś zadowolona i oczekujesz lepszej
                  oferty (nie mówisz ile lepszej).
                  A na koniec porównaj sobie wszystko podlicz plusy i minusy zdecyduj czy i co
                  wybierasz.

                  Walcz "do końca" to mieszkanie a nie buty które wyrzucisz. Polacy jakoś łatwo
                  biorą mieszkania a przy samochodzie za kilkaset tysięcy to nawet ryska na
                  oponie by ich wkurzała i o odcień tapicerki by się kłócili. A i o rabat jakoś
                  łatwiej im się walczy. A mieszkanie zaślepia i cżłowiek wyszukuje same plusy
                  zamiast przy zakupie wyszukiwać wyłącznie minusy i kupić najmniej złe. Bo
                  poprawić można każde ale ...
            • Gość: rsa127 Re: negocjowanie ceny z developerem IP: *.riz.pl / 192.168.42.* 05.09.03, 09:22
              Uważam, że propozycja 20% jest rozsądna. Ja w zeszłym roku kupowałem dom
              (murowany 135m2 + garaż) na granicy Warszawy ("modna" południowa część). Na
              początek rzucili mi cenę ponad 500 tys. Gdy poprosiłem o zaproponowanie
              rozsądnej oferty, sami zaproponowali ok. 7% rabatu. Skończyło się na ok. 12%.
              Domy stały już 1,5 roku i dwewloper chciał się ich wreszcie pozbyć. Warunkiem
              była szybka transakcja.
              Ważne jest, aby nie pokazać, że Ci bardzo zależy. Wogóle źle się negocjuje
              jeśli się czegoś bardzo chce. Spróbuj nastawić się, że możesz szukać czegoś
              innego. Łatwie będzie zdobyć się na większą stanowczość w negocjacjach.

              Gość portalu: Marta napisał(a):

              > no PARR, szeroko, szeroko, nie powiem
              > 20% to chyba wlasnie jedna z tych ofert, za ktore mozna grzecznie acz
              stanowczo
              >
              > zostac wyproszonym z biura ;)
              >
              > co na to Pozostali Forumowicze?
              >
              > prywatnie mysle ze ECHO jest za duze, i szanse spotkania sie z prezesem, lub
              > kims "na szczeblu" sa niewielkie, zwlaszcza ze sama nie jestem na miejscu.a
              jak
              >
              > ktos juz slusznie zauwazyl "zolnierze" z biura sprzedazy niechetnie daja
              > upusty, bo to uderza po ich wlasnych kieszeniach. dlatego sadze ze na oferte
              > 20% zwyczajnie nie odpowiedza. ale 10% to byloby cos...tylko zeby wywalczyc
              10%
              >
              > trzeba miec z czego schodzic. bledne kolo. czuje jak wizja mieszkania nad
              Warta
              >
              > ginie w oddali :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka