Dodaj do ulubionych

Józefosław Kwadrat -sąsiedzi

    • Gość: Wejder formalności do załatwienia IP: 212.160.172.* 15.07.04, 10:06

      witam

      taki ostatnio zabiegany jestem, że zostało mi jeszcze dość dużo spraw do
      załatwienia, tylko już sie pogubiłem jakie :

      jestem na etapie : mam drugi akt notarialny z końca kwietnia i mieszkam :)

      może mi ktoś powiedzieć co mi jeszcze zostało i gdzie to załatwić ? Czy u
      kierownika czy w administracji czy w banku, czy w sądzie ?

      z tych co sobie przypomniałem spraw do zrobienia są to :

      - kapiący piec ( Kierownik)
      - zamek do drzwi antywłamaniowych ( Kierownik)
      - pilot do garażu (?)
      - wpis do księgi wieczystej ( adres sądu ) ?
      - inne poprawki z protokołu ( Kierownik )
      - podatek od czynności form-prawnych ( US)
      - próg do drzwi :)
      - internet ( sąsiad z któregoś bloku )

      co jeszcze bo już nie wiem a nie chodziłem na spotkania ?
      będę wdzięczny za wypis co jeszcze jest do zalatwienia i gdzie :) i ewentualnie
      ile co będzie kosztować ;)

      fenk ju :)
      • Gość: Piotrek Re: formalności do załatwienia IP: 80.50.13.* 15.07.04, 15:00
        Witam
        Zamek do drzwi antywłamaniowych - pan Krzysztof tel. 0505 753 738 -wymiana
        zamku budowlanego za darmo + wizjer + uszczelnienie drzwi - za dodatkowy zamek
        trzeba zapłacić około 350,-PLN
        próg do drzwi -kierownik budowy
        sąd podobno na al.Solidarności obok trasy WZ
        pilota żona odbierała chyba u kierownika,a jesli sie myle to pan Sebastian z
        biura sprzedaży w domku przy drodze do osiedla
        internet - mam niestety kontakt zapisany w domu, wiec teraz nie podam
        pozdrawiam
        Piotrek

        • Gość: Wejder Re: formalności do załatwienia IP: 212.160.172.* 15.07.04, 16:14

          :) dzięki za pomoc...

          a coś mi się jeszcze obiło o uszy, że coś trzeba załatwiać gdzieś w
          Piasecznie...nie wiem ...albo dowomierze...albo coś innego..

          i właśnie ..co jest potrzebne i gdzie można się zameldować ?

          • Gość: Piotrek Re: formalności do załatwienia IP: 80.50.13.* 16.07.04, 09:28
            Może umowa na gaz. Na pewno trzeba podpisać w Piasecznie.
            • Gość: asika Re: formalności do załatwienia IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 09:36
              Mieszkam Nad Strumykiem i sorry, ale problemy, które wyniknęły na Waszym
              osiedlu to PRYSZCZ w porównaniu z akcjami u mnie!!!
              • Gość: lotana Re: formalności do załatwienia IP: *.coi.waw.pl 19.07.04, 07:45
                tak? a co u was?
                • archog Ile kosztuje 2 akt notarialny???? 20.07.04, 18:32
                  42,2m2 ile będzie mnie kosztował mniej więcej????
                  • Gość: lotana Re: Ile kosztuje 2 akt notarialny???? IP: *.coi.waw.pl 22.07.04, 09:22
                    mysle ze okolo 4500-5000 tysiecy wszystko
                    pozdrawiam,
                    magda
    • Gość: tom słup IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.04, 19:23
      Czy może ktoś coś wie na temat słupa energetycznego naprzeciw budynku E czy
      będzie usunięty
      • Gość: Mar Re: słup IP: *.its.it 17.09.04, 10:46
        Na początku słup miałbyć usunięty takie zapewnienia otrzyamłem od Pani Joli z
        Edbudu.Pani Cybulska już nie była tego pewna bo dowiedziała się,że to duże
        koszty i ze słup leży na innej działce.Prosiła,żeby pisac pisma w tej sprawie
        do Zakładu Energetycznego podobno Edbud już wysłał.W tej chwili słup stał się
        już integralną częścią naszego osiedla bo odpowiedzi Edbudu są bardzo
        wymijające,albo wprost,że oni już nic w tej sprawie zrobić nie mogą.
    • beatapora Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi 24.07.04, 14:43
      Sasiedzi, właśnie wróciłam z piwnicy, po tygodniu nie odwiedzania jej i
      stwierdziłam brak jednego roweru. Wkładka była z jednej strony nie naruszona, a
      zdrugiej chyba wywiercona???? Zgłosiłam na policje i chyba przestane płacić na
      ochrone. Wyparował tylko jeden rower a mam 3 (juz tylko 2). Ciekawe czy
      przyjdzie ten złodziej po reszte??? Sasiedzi sprawdzajcie piwnice!!!! Czy u Was
      tez śluzy są otwarte, bo tylko tak mógł wyjechać. Pozdrawiam!! Okradziona!!!!
      • zolgunia Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi 26.07.04, 10:34
        Beato, z ktorego bloku jestes? Zaczynaja martwic mnie te kradzieze. Za ochrone
        placimy niemale pieniadze - uwazam, ze troche "na wyrost", skoro osiedle
        jeszcze nie jest ogrodzone. Pozdrawiam.
        P.S. I oby nie wrocili po pozostale dwa rowery...
        • beatapora Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi 26.07.04, 16:55
          Mieszkam w Budynku G, Kwadratowa 9. Robimy dzis spotkanie w sprawie kradzieży
          tych rowerów( mój jest 3 z kolei skradziony). 19:00 w "kółeczku" przd blokiem.
          Pozdrawiam!!
          • k.zwierzynski Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi 26.07.04, 17:37
            beatapora napisała:

            > Mieszkam w Budynku G, Kwadratowa 9. Robimy dzis spotkanie w sprawie kradzieży
            > tych rowerów( mój jest 3 z kolei skradziony). 19:00 w "kółeczku" przd
            blokiem.
            > Pozdrawiam!!

            Ja będę napewno
            Pozdrawiam :)
          • Gość: zaba Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 21:20
            sąsiedzi zaczeli nas ogradzać
    • Gość: Remek Józefosław Kwadrat - Hurtownia IP: 217.153.134.* 26.07.04, 07:56
      Witam. Prawdopodobnie będziemy Waszymi sąsiadami (budynek F). Od ostatecznej
      decyzji dzieli nas jeszcze.... hurtownia. Czy jest ona uciążliwa? Okna, a
      właściwe taras z ogródkiem, miałyby na nią wychodzić. Czy będziemy jakoś od
      niej oddzieleni skutecznie (ogrodzenie, drzewa)? To dosyć istotne, aby nie
      okazało się, że nie da się wytrzymać i okna będa musiały być zamknięte, a
      ogródek przykryty folią...:)
      Pozdrawiam ciepło
      R.
      • Gość: lotana Re: Józefosław Kwadrat - Hurtownia IP: *.coi.waw.pl 26.07.04, 08:38
        chyba nie jest uciązliwa, ja nie widze tam specjalnego ruchu, aczkolwiek nie
        bywam w domu w godzinach pracy, w weekendy chyba jest spokojnie,
        co do płotu to jeszcze nie wiadomo jaki bedzie, a drzewa mozesz sobie sam
        posadzic :)
        pozdrawiam sąsiada
        • Gość: Remek Re: Józefosław Kwadrat - Hurtownia IP: 217.153.134.* 26.07.04, 08:50
          No właśnie. Samemu posadzić. Pytanie, czy są jakieś ograniczenia
          administracyjne co do gospodarowania ogródkiem? A przy okazji, czego to
          hurtownia jest?
          pozdrawiam sąsiadkę :)
          • Gość: lotana Re: Józefosław Kwadrat - Hurtownia IP: *.coi.waw.pl 26.07.04, 12:30
            regulamin jest beznadziejny, ale to zalezy od wspolnoty, co ustalicie
          • archog To jest skład celny 26.07.04, 14:11
            mam okna dokłądnie na ten skład, no jak tam coś jeździ to słychać ze coś
            jedzie...byłem tam ok godziny między 9 a 10 rano, specjalnie zwóciłem uwagę i
            muszę powiedzieć że mi to nie przeszkadza, wolę to niż jak by tam miał być
            drugi blok z oknami, ale to każdy sam indywiduanie musi zdecydować...

            a jak sie zamknie okna to nic nie słychać...poza tym tam będą drzewa posadzone
            wyskie



    • Gość: Remek Józefosław Kwadrat - Telefon / Internet IP: 217.153.134.* 26.07.04, 08:53
      Który z providerów zakłada telefony na tym osiedlu? Długo się czeka? I jak jest
      z Internetem. Jakaś szansa na Neostradę (mam teraz, więc bym tylko przeniósł)?
      Sorki za tyle pytań jednocześnie :)
      Pozdrawiam ciepło,
      R.
      • Gość: Piotrek Re: Józefosław Kwadrat - Telefon / Internet IP: 80.50.13.* 26.07.04, 09:47
        Na chwile obecną do mnie jeszcze nie dotarły, żadne wiadomości na temat
        podłączenia telefonów na naszym osiedlu. Jeśli chodzi o Internet to na terenie
        jest możliwość podłączenia się do niego. W budynku A lub B znajduje się firma,
        która rozprowadza Internet po naszym terenie. Z tego co się orientuje działa to
        chyba od trzech lat (AiB) i się sprawdza. Do budynku G również już jest
        instalacja doprowadzona. Proponuje się popytać na terenie lokatorów np. z
        budynku G,A lub B i na pewno udziela informacji. Były również ogłoszenia na
        klatkach. Niestety nie jestem w stanie podać teraz namiarów, ponieważ wszystkie
        informacje i telefon do człowieka mam na „Kwadracie”, a jak na razie tam
        jeszcze nie mieszkam.
        Pozdrawiam
        Piotrek
        • pawel.lazar Re: Józefosław Kwadrat - Telefon / Internet 06.08.04, 16:17
          Popytaj na A i B.
          Jest stale lacze. 65pln/miesiac.
          Chodzi na 512kbps.
          • Gość: Wejder Re: Józefosław Kwadrat - Telefon / Internet IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 08.08.04, 08:49

            I dosc dobrze chodzi...

            jedyny problem to druty w scianach, ktore lubia sie urywac..uwazajcie na to
            jezeli nie chcecie kabla po scianie puszczac ;)
    • Gość: Remek Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter IP: 217.153.134.* 26.07.04, 10:46
      Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Jako człowiek przyzwyczajony do
      zamieszkiwania zwykle na 6 piętrze, mam dylemat. Czy brać parter? Z jednej
      strony jest ogródek i duży taras, ale z drugiej czułbym się się na parterze jak
      przy otwartcyh drzwiach wejściowych. Czy ktoś z posiadaczy parterów "na
      Kwadracie" pomógłby mi rozwiać wątpliwości mną targające?
      Pozdrawiam ciepło
      R.
      • Gość: lotana Re: Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter IP: *.coi.waw.pl 26.07.04, 12:29
        ja wlasnie mieszkam na parterze, troche sie czuje jakbym mieszkala na
        podworku :), tez nigdy wczesniej nei mieszkalam na parterze,
        jezeli masz (a jak rozumiem z twoich postow to tak wlasnie jest) okna nie od
        strony osiedla tylko z drugiej strony i do tego masz spory ogrodek to mysle ze
        warto, pod warunkiem tez ze ogrodzimy to osiedle, bo jak na razie te kradzieze
        mnie lekko przygnebiają,
        internet podobno od tego chlopaczka z bloku a czy b sprawdza sie super, bez
        zadnych problemow, sasiadka od ukradzionego roweru :( tak mowi (nie mam powodow
        zeby jej nie wierzyc :-D
        zapomnialam innych twoich pytan wiec na razie koncze i pozdrawiam,
        kiedy wam oddaja blok do zamieszkania?
        pozdrawiam,
        • Gość: Remek Re: Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter IP: 217.153.134.* 26.07.04, 13:15
          Blok mają oddać pewnie w sierpniu. Oglądaliśmy już mieszkania i "słynne
          japońskie piece" :) Na razie czekają nas jeszcze rozmowy z p. Syndyk. Więc
          jakby wszystko przed nami. Mamy jeszcze ruch, by było to na pierwszym piętrze,
          ale Żona namawia mnie na ogródek :)) (tak, od drugiej strony jest ogródek),
          zwłaszcza, że duży ma być.. Stąd właśnie wątpliwości dotyczące możliwości
          zagospodarowania/osobnego ogrodzenia ogródka (tak, jak np. ogrodzili wysokimi
          drewnianymi łukami ogródek lokatorzy innego budynnku na tym osiedlu) czy też
          bezpieczeństwa. Rozumiem, że osiedle po ogrodzeniu będzie normalnie strzeżone
          na miejscu, a nie tylko via pojedyncze patrole raz na pół doby :) Człowiek
          chciałby spać spokojnie, a nie z nitką podwiązaną do wielkiego palca u nogi i
          drzwi balkonowych...:)
          • Gość: Piotrek Re: Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter IP: 80.50.13.* 26.07.04, 13:48
            Ogródek fajna sprawa. Tylko kłopoty z negocjacją regulaminu ogródków. W bloku D
            i G został wynegocjowany żywopłot w wysokości do 80 cm. Nie jest to super
            ogrodzenie. Pytanie czy w bloku F będzie to miało jakieś znaczenie. Ogródki
            będą usytuowane od strony ogrodzenia zewnętrznego i tu już nie powinno to
            przeszkadzać lokatorom na osiedlu. Lokatorzy (z wyższych pięter) nie chcą mieć
            zieleni na terenie, która by przypominała labirynt.
            Pozdrawiam
            Piotrek
            • archog Złodzieje i ochrona 26.07.04, 14:16
              Ludzie nie bądźcie naiwni, wg polskiego prawa i praktyki firm ochroniarskich
              oni nie mają obowiązku interweniować...najwyżej mogą zadzwonić po
              patrol...jeśli złodzieja zobaczą...

              moim zdaniem osiedle jest tak małe że sami nawzajem możemy pilnować czy żaden
              obcy się nie kręci...albo kraty..alekraty kurde brzydko wyglądają...
              • Gość: lotana Re: Złodzieje i ochrona IP: *.coi.waw.pl 26.07.04, 14:34
                niby jak pilnowac? przeciez oni to kradna jak jestesmy w pracy
                • Gość: Remek Re: Złodzieje i ochrona IP: 217.153.134.* 26.07.04, 16:13
                  A te naklejki Juventus na drzwiach w budynkach to mają jakieś sensowne
                  podstawy, czy to tylko dzieci przyniosły je, bo na targach usług ochraniarskich
                  rozdawali w reklamówkach? ;))))))
            • Gość: Remek Re: Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter IP: 217.153.134.* 26.07.04, 14:52
              Mi się wydaje, że nadmiar zieleni nie powinien nikomu przeszkadzać :) Toć
              zawsze tlenu więcej w powietrzu :) A co do układu, to, skoro ogródek jest
              przynależny danemu lokalowi, chyba każdy właściciel może dowolnie go urządzić..
              Tak mi sie wydaje oczywiście, bo nie miałem jeszcze okazji mieszkać na takim
              osiedlu i wiem tylko, że pewne dezycje są rzecz jasna podejmowane via quorum :)
              No bo co za problem zrobić ogrodzenie ogródka z 3-metrowych tuji...:))
              • Gość: Piotrek Re: Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter IP: 80.50.13.* 26.07.04, 15:09
                Też mi się tak kiedyś wydawało. Prawda jest taka: dbaj o ogródek, podlewaj
                własną wodą, inwestuj w rośliny itd., ale rób to tak żeby podobało się innym
                lokatorom. Jest to chore, bo zawsze najwięcej do powiedzenia maja ci, co nie
                inwestują w to pieniędzy i własnej pracy. Najlepiej by było żeby jeszcze na
                ogródek, w który Ty inwestujesz można było wyprowadzać psa, który by podlewał
                roślinki, by nie mogły wyrosnąć.
                Cały ogródek jest w Twoich rękach, ale ograniczony regulaminem, który musi
                zatwierdzić cała wspólnota.
                • Gość: Remek Re: Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter IP: 217.153.134.* 26.07.04, 16:00
                  To pewnie dlatego, że dostajesz go właściwie "free", więc jest niby własnością
                  wszystkich, i Ci wszyscy (w tym i Ty) określają, co można, a co nie... oby nie
                  skończyło się tak jak na Alternatywy 4 ;)))))

                  Z drugiej strony interesowałaby mnie argumentacja osoby, której zdaniem w swoim
                  ogródku powinienenm to i to, i tak i tak. Rozumiem, że są pewne zasady, by nie
                  utrudniać życia innym, (np. poprzez wybudowanie w ogródku instalacji
                  użyźniającej w postaci rurek połączonych z ubikacją czy ogrodzenia drutem
                  kolczastym pod prądem), ale zawartość w postaci roślin, czy też piaskownicy dla
                  małego dziecka nie powinna nikomu przeszkadzać. Przez ogródki chyba nie będzie
                  biegł szlak rowerowy do Lasów Chojnowskich, ani droga na skróty z innych
                  ogródków do pobliskiego warzywniaka? :)
                  • zolgunia Re: Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter 26.07.04, 16:33
                    Moje odczucie jest takie (moze mylne, nie wiem), ze tak najwiecej do
                    powiedzenia to ma p. Syndyk. Mam wrazenie, ze ona chce z tego osiedla zrobic
                    takie pokazowe cacko, jak to jej sie udalo wyprowadzic cos z niczego itp. Stad
                    ta wysokosc zywoplotow i rodzaje roslinek, ktore mozecie miec w ogrodkach. Chce
                    zrobic wszystko szablonowo. Oby tylko nie kazala nam samochodow przemalowywac
                    na ten sam koloro, albo parkowac w tym samym kierunku.
                    Ja jako sasiadka z pierwszego pietra uwazam, ze poki sasiad mi golebnika pod
                    oknem nie postawi, to nie ma dla mnie znaczenia, czy ma plot na 80 cm, czy na
                    1,5 m. I tak patrze na to z gory ;-)).
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Remek Re: Józefosław Kwadrat - Parter czy nie Parter IP: 217.153.134.* 26.07.04, 16:43
                      No właśnie. Ja jako potencjalny posiadacz ogródka, chciałbym go sobie urządzić
                      według własnego widzimisię. To nie ma być ogród pracowniczy, tylko miejsce
                      relaxu dla mnie i mojej rodziny. I nikt nie powinien mi narzucać, jakie rośliny
                      mam posadzić (w ramach zdrowego rozsądku rzecz jasna nie wyrośnie tam baobab).
    • Gość: Zwierz Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi IP: *.tele2.pl 26.07.04, 14:34
      co się dzieje sąsiadko?
      • Gość: lotana Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi IP: *.coi.waw.pl 26.07.04, 14:44
        mnie pytasz???? m
        • Gość: Remek Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi IP: 217.153.134.* 26.07.04, 16:45
          A przy okazji będziemy z Żoną na osiedlu celem kolejnej wizji lokalnej dzisiaj
          ok. 17:30. Z chęcią byśmy z kimś porozmawiali celem wymiany opinii. Znak
          rozpoznawczy: będziemy na rowerach :))
          • kalina1234 Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi 26.07.04, 17:45
            Jezeli jeszcze nie dokonales zakupu- warto zebys wiedzial, ze
            oplaty "czynszowe" ktore zostaly zaakceptowane przez wspolnote (dzieki zgodzie
            na zarzadce osiedla) sa wyzsze niz w Warszawie oraz w innych bardziej
            ekskluzywnych osiedlach Jozefoslawia-nasze ekskluzywne raczej nie jest. Jednym
            slowem- jestem niemilo zaskoczona ze musze (przynajmniej jeszcze przez pol
            roku) ponosic znacznie zawyzone koszta. Sama jeszcze sie nie wprowadzilam, wiec
            nie znam sytuacji dokladnie, ale byc moze trudno bedzie zmienic zarzadce w
            przyszlosci, dlatego ze mieszkancy od dawna zasiedlonych domow z niejasnych dla
            mnie powodow ciagle godza sie na te oplaty. A przeciez zeby cos zmienic-
            potrzebna zgoda wiekszosci...
            • Gość: Remek Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 20:14
              A dokładnie jakie te opłaty są? Powiedzmy za mieszkanie 70m. 300? 400? 500? Czy
              jest jeden czynsz, czy płaci się oddzielnie za różne rzeczy?
            • Gość: Remek Re: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi IP: 217.153.134.* 28.07.04, 08:07
              To ciekawe co piszesz, bo ja np. dowiedziałem się, że za mieszkanie 75m na
              Kwadracie proponowany czynsz wynosi 290zł. Do tego opłaty "licznikowe". Na
              Mokotowie, przy Polach Mokotowskich czynsz za mieszkanie 52m wynosi ponad 300zł
              + opłaty licznikowe. A np. na Bródne za 38m czynsz wynosi 491zł. Nie
              przesadziłaś trochę? :)
              Pozdrówka,
              Remek
    • Gość: Kasia Józefosław Kwadrat - Koszty utrzymania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 22:02
      Witam. Chciałabym zapytać jak kształtują się miesięczne koszty takiego
      mieszkania (czynsz, ogrzewanie, woda, inne opłaty jak ochrona wywóz śmieci
      itp.). Jak to sumarycznie wygląda. Jakich wydatków należy się spodziewać dla
      mieszkania rzędu 70 metrów.
      Pozdrawiam,
      Kasia
      • Gość: Piotrek Re: Józefosław Kwadrat - Koszty utrzymania IP: 80.50.13.* 27.07.04, 08:45
        Na mieszkanie 48 m + miejsce garażowe wyliczono mi czynsz w wysokości 257,19
        pln + fundusz remontowy 31,08 pln. Jeśli chodzi o opłaty wody gazu to jest to
        uzależnione od zużycia branego z liczników.
        Z tego co pamiętam to za metr gazu płaci się 0,40 pln netto + abonament i
        opłata przesyłowa (te dwa elementy na fakturze opiewały dwa miesiące i wyniosły
        około 50,- brutto).
    • Gość: Wejder ciepła woda... IP: 212.160.172.* 08.08.04, 10:07

      przeprowadziłem test... ;)

      odkręcam kran i czekam...czekam....czekam...na ciepłą wodę....pojawia się po
      około 6 litrach...toż to żenada..

      macie tak samo czy to kwestia configuracji pieca ?
      czy może piecyk to szmelc ?

      piecyk mam ustawiony na lato :)
      • Gość: mk Re: ciepła woda... IP: *.chello.pl 08.08.04, 15:43
        nie wiem jak w litrach ale u mnie ok. 1 min. 10 sec. puszczania wody z kranu
        • Gość: mazik Re: ciepła woda... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 22:57
          U mnie tak samo :(((
          Żenada.
          Wzywamy pana "super fachowaca" od tych pieców, żeby coś z tym zrobił i przestał
          wciskać kit, że to "super piec" ?
          • Gość: mk Re: ciepła woda... IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.08.04, 11:06
            mam poważne obawy, że niewiele da się z tym zrobić...

            Przy okazji - ma ktoś konkretny napiar na szpeca od osiedlowego internetu?
            Znalazłem też ulotkę o ADSL-u Netii - używał już ktoś tego (to chyba
            odpowiednik neostrady). A może czynione są kroki do założenia jakiejś kablówki.
            Na razie mam UPC i chciałbym, żeby w Kwadracie też był (no i by był trzeci
            dostawca netu do wyboru przy okazji).

            A w ogóle to sprząta ktoś na klatkach schodowych czy nie jeszcze? Bo wygląda
            jakby nie...
            • Gość: gość Re: ciepła woda... IP: 217.5.191.* 09.08.04, 12:29
              sprząta Admin, z tym że od 15.08 (z powodów logistycznych) - ale nic nie stoi
              na przeszkodzie żeby samemu wziąć szczotkę i szufelkę i swoje pięterko
              wyczyścić. korona z głowy nie spadnie - no chyba, że ktoś woli za wszelką cenę
              żyć w brudzie nawet kosztem niewielkiego poświęcenia włanego zaangażowania.
              • Gość: mk Re: ciepła woda... IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.08.04, 15:00
                < sprząta Admin, z tym że od 15.08 (z powodów logistycznych) - ale nic nie stoi
                < na przeszkodzie żeby samemu wziąć szczotkę i szufelkę i swoje pięterko
                < wyczyścić. korona z głowy nie spadnie - no chyba, że ktoś woli za wszelką
                < cenę żyć w brudzie nawet kosztem niewielkiego poświęcenia włanego
                < zaangażowania

                Heh, to alibi to chyba do mnie ;-) No cóż póki co nie mieszkam jeszcze tylko
                bywam, ale czy z powodów logistycznych mógłbym zacząć płacić od 15.08....

                Co do Netianetu to mnie nie dziwi, że trzeba wykupić abonament (chyba podobnie
                jest z Neostradą). Niemniej cena osiedlówki jest bardziej kusząca (ciekawe jak
                to działa). Dzięki za namiar admina.
                • Gość: gość Re: ciepła woda... IP: 217.5.191.* 09.08.04, 15:21
                  :)
                  myślę, że zarząd wspólnoty powinien podjąć taką decyzję i ewent. naciskać
                  administratora w tej sprawie jeżeli się nie wywiązuje z obowiązków.
                  pzdrw.
            • Gość: gość Re: ciepła woda... IP: 217.5.191.* 09.08.04, 12:33
              netia proponuje internet - oczywiście niegdzie w ulotkach nie wspomina
              dyskretnie, że trzeba też przy okazji wykupić abonament telefoniczny :)
              jeżeli ktoś decyduje się na telefon stacjonarny, to i owszem - oferta może być
              atrakcyjna, ale np. ja mam komórkę i nie chcę mieć nic poza tym (oprócz netu
              oczywiście) tak więc Pan Filipowicz jest dla mnie korzystniejszą alternatywą
              (tel. 603 353 015 Artur Filipowicz)
            • remiller Re: ciepła woda... 11.08.04, 21:41
              Co do Netii, to ich Net24 to odpowiednik Neostrady. Jest w dwóch wersjach.
              Analogowo (Annex A) oraz cyfrowo (Annex B). W razie co mam tam kontakty, więc
              pomyślimy nad czymś zbiorczym może... :) Ale to jak zamieszkamy (załatwiamy
              właśnie w budynku F) :)) Nie zapeszam...
            • Gość: kaczka Re: ciepła woda... IP: 212.244.167.* 14.08.04, 09:32
              Właśnie odkryłam tą stronę.Super,że jest,bo mimo,że mieszkam 2 miesiące (bud.
              G),nie znam za wiele osób na naszym osiedlu.Jeśli chodzi o kablówkę to
              rozmawiałam z Aster City-nie są zainteresowani oraz UPC-są niechętni,ale
              poradzili zebrać większą liczbę osób i napisać do nich pismo.Interesowałam się
              też telefonami:Sferia nie ma zasiegu,Netia nie jest zainteresowana,a TP SA też
              mówiła,że nie.Ale byłam ostatnio w Telepunkcie i miła pani powiadomiła mnie,że
              są wykonywane prace podłączeniowe do naszego osiedla (przewidywany koniec po
              wakacjach) oraz że jest przyznane 130 numerów telefonicznych na nasze
              osiedle.Prac żadnych nie zauważyłam chyba,że coś umknęło mojej uwadze.Więc nie
              wiem,czy to nie jest jakaś ściema.A jeśli chodzi o nasz internet osiedlowy to
              słyszałam,że jest dość wolny.Pozdrawiam drogich sąsiadów.
              • Gość: mk Re: ciepła woda... IP: *.chello.pl 14.08.04, 14:09
                moment, moment...
                Jak z tą Sferią i Netią. Zdaje się, że skoro rozrzucają ulotki to właśnie mają
                zasięg. Skąd ta informacja, że nie ma zasięgu i nie są zainteresowani??? Powinni
                być i to jak najbardziej.

                Co do AsterCity - to chyba rzeczywiście nie te rejony. A jeśli chodzi o UPC to
                usłyszałem podobną odpowiedź - zebrać listę chętnych i poprosić, ale za takie
                podejście to ja mam ich w du@#*ie. To nie socjalizm, mają spore osiedle do
                zagospodarowania, problemów technicznych nie powinno być - w końcu WillaNowa
                Julianowska jest jakieś 200m od nas a tam jest UPC. Więc niech ruszą du@*#y i
                schylą się po kasę. Sam rezygnuję z ich usług w obecnym mieszkaniu i mam zamiar
                zasugerować im konakt z naszym adminem na maila, ew. zasugerować adminowi
                kontakt z UPC.

                A propos..., byliby faktycznie chętni na UPC na naszym osiedlu? I ilu?
                Przyznaję, tani nie są ale jakoś się do kabla przyzwyczaiłem...A Internet to
                chyba się podłączę do osiedlówki...
                • Gość: kaczka Re: ciepła woda... IP: 212.244.167.* 14.08.04, 16:01
                  Widziałeś ulotki Sferii?,bo ja nie.Dzwoniłam do nich,podobno był na osiedlu
                  jakiś technik od nich i stwierdził,że nie ma zasięgu.Podobno takich luk w
                  zasięgu mają jeszcze sporo nie tylko poza,ale i w Warszawie.Na początku
                  przyszłego roku mają się zabrać łataniem luk w stolicy,a dopiero póżniej jej
                  okolicami.A jeśli chodzi o TP SA zainteresowane osoby powinny złożyć
                  zapotrzebowanie na telefon w Telepunkcie (mam nadzieję,że informacja którą
                  uzyskałam u nich nie jest formą spławienia mnie).
                  Natomiast Netia najpierw tłumaczyła się problemami technicznymi,a póżniej
                  kazała pisać pisma z prośbą.Aż tak bardzo nie zależy mi na ich telefonie,więc
                  poczekam co wyniknie z TePsą.
                  Na UPC jestem chętna,ale nie wiem czy nasyłanie ich na admin to dobry pomysł.Ja
                  dałam namiar na nich tepsie i nie zauważyłam,żeby wywiesili jakieś ogłoszenia
                  o telefonach.Oczywiscie mogło nawalić TP.
                  Jeśli chodzi o nasz osiedlowy internet,słyszałam tylko jedną wypowiedz i to
                  negatywną.A co Wy myślicie o niej?Jakie są opłaty?
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: kaczka Józefosław Kwadratowa-sąsiedzi IP: 212.244.167.* 14.08.04, 16:47
                    Odbiegnę od tematu.Jestem "szczęśliwą" posiadaczką 2-letniego dziecka,poszukuję
                    w okolicy przychodni dziecięcej.Może jest ktoś w stanie mi pomóc.Kompletnie nie
                    znam tych okolic.
                    • Gość: mazik Przychodnia IP: 217.153.131.* 16.08.04, 14:52
                      Też się dołączam do pytania. Też mam 2 letniego szkraba.
                      Jeszcze nie mieszkamy, ale to kwestia najbliższych tygodni, więc warto zbierać
                      tego typu informacje.
                      A czy wiesz coś o przedszkolach w Józefosławiu ? Są podobno trzy, ale jakie są
                      o nich opinie ???
                  • Gość: mk Re: ciepła woda... IP: *.chello.pl 16.08.04, 11:03
                    więc jest tak: ulotki Sferii widziałem, bo leżała pod moimi drzwiami. Jeszcze
                    mam czas zeby sie zastanowić nad ich usługami. Co do Netii - nie ma żadnego
                    problemu. W moim bloku (nr 9) podobno już jest podpisana jakaś umowa. Realizacja
                    - to kwestia około miesiąca - dla mnie to nie problem, tym bardziej że TPSA
                    raczej nie pojawia się w tych terenach. Zresztą mam na TPSA alergię i już nic
                    nie chcę mieć z nimi wspólnego.
                    Co do Internetu osiedlowego - mogłabyś przybliżyć tą niepochlebną opinię, którą
                    słyszałaś? W czym rzecz?
                    • Gość: mazik TPSA, Netia i inne IP: 217.153.131.* 16.08.04, 14:17
                      No właśnie Kaczka. Skąd u Ciebie informacje (tak baardzo optymistyczne
                      informacje o TPSA) ???
                      O ile ja wiem i wielu innych sąsiadów to właśnie tepsa olewa nas najbardziej i
                      są znikome szanse, że u nas zawitają. Tak nawiasem mówiąc całe szczęście, bo
                      prawie każdy kto miał z nimi do czynienia nie chce o nich więcej słyszeć.
                      A Netia jest baardzo zainteresowana w sprzedaży swoich usług i intensywnie się
                      promuje. Patrz: co chwila nowe ulotki z informacjami.
                      No i też pytanie o net osiedlowy. Skąd masz negatywne opinie o nim i
                      dlaczego ???
                      • Gość: kaczka Re: TPSA, Netia i inne IP: 212.244.167.* 16.08.04, 22:24
                        Na temat przedszkoli nie wypowiem się,ponieważ się nie interesowałam.Ja swoją
                        "pociechę" będę wozić do Warszawy.
                        O TPSA dowiedziałam się z Telepunktu.Pojadę jutro do nich i spróbuję dowiedzieć
                        się,czy faktycznie mają zamiar zakładać u nas telefony.
                        A jeśli chodzi o internet osiedlowy sama jestem ciekawa opinii innych,którzy
                        korzystają.Nie chcę się sugerować tylko jedną opinią,którą usłyszałam (że jest
                        wolny).Wiecie jaki jest koszt za podłączenie?
                        • Gość: Wejder Jeśli chodzi o net osiedlowy... IP: 212.160.172.* 17.08.04, 09:09

                          to jest szybki...polecam....

                          • hubert_28 Re: Jeśli chodzi o net osiedlowy... 17.08.04, 13:18
                            jaki jest koszt netu? i do kogo uderzyc o to?
                            • wejder Re: Jeśli chodzi o net osiedlowy... 17.08.04, 21:16
                              chyba 60-65 a do kogo ? Filipowicz czy jakoś tak z budynku A lub B.
                              Mogę podać komórkę, ale nie tutaj..

                              wejder@tlen.pl
                              • Gość: Artur_Filipowicz Re: Jeśli chodzi o net osiedlowy... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 17.08.04, 22:58
                                Witam serdecznie,
                                Własnie dowiedziałem się o tym forum. Bardzo fajnie że cos takiego istnieje - i
                                jak widzę dość intensywnie "żyje" - może warto by było coś takiego postawić na
                                serwerze osiedlowym na kwadratowej.
                                A własnie - bo ja w tej sprawie :) To ja jestem tym (jak mnie ktos nazwał)
                                chłopaczkiem od internetu. Poczytałem i wyszło mi na to że jednak wiedza o
                                internecie osiedlowym nie jest duża. Otóż - całe osiedle jest lub będzie na
                                dniach okablowane (mówię o szkielecie w budynkach) - obecnie podpięte są budynki
                                A,B,C,D,G - wkrótce (ze względu na konieczność przejścia przez E) będą budynki
                                E, D' i F.
                                Łacze do internetu mamy bardzo dobrej jakości i duuużo większe niż wspomniane 512kb.
                                Cena abonamentu 65 PLN - zawiera 22% VAT (trwają prace nad zmianą umów zeby VAT
                                spadł do 0% - wówczas abonament wyniesie 50 zł).
                                Prędkości dostępne dla użytkownika wahają się pomiedzy gwarantowanym 128kb/s a
                                1Mb/s. ( najczęściej osylują pomiędzy 400kb - 800 kb, jak jest mało osób w sieci
                                to czasami można ciągnąc z prędkością nawet 1,5 Mb/s)
                                Z każdym z Państwa podpisuję umowę, co miesiąc otrzymujecie faktury.
                                Mocno bym polemizował czy ofeta Netii jest lepsza - proszę dokładnie wczytac się
                                w ulotki - w podobnej cenie mogą Państwo otrzymać internet z transferem
                                maksymalnym do 128 kb/s.
                                Ideą powstania tej sieci był jak najlepszy dostęp do Netu w jak najniższej cenie
                                - myśle że jestesmy już bliscy zrealizowania tych założeń (cena 50 zł za
                                porządnie działający net to moim zdaniem dość uczciwa oferta).
                                Aha - od jakiegoś czasu każdy nowy abonent otrzymuje łącze na okres testowy -
                                umowę podpisujemy nie szybciej niż po 2 tygodniach.
                                W najbliższym czasie planuję także promocję jeśli chodzi o opłaty instalacyjne
                                (obecnie 200 zł)
                                To chyba powinno troszkę rozjaśnić temat osobom mało zorientowanym
                                W razie dodatkowychj pytań proszę o kontakt na adres
                                afilipowicz@kwadratowa.waw.pl - wówczas mogę wysłać np. wzór umowy lub regulamin
                                sieci.
                                Pozdrawiam
                                Artur Filipowicz
                                • Gość: Wejder Re: Jeśli chodzi o net osiedlowy... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 18.08.04, 23:54

                                  wszystko się zgadza :)

                                  ja jestem zadowolony ( budynek G )

                                  a jeśli chodzi o stronę ..to szkoda ze nie mam czasu bo z przyjemnością bym coś
                                  napisał :)
                                  może za parę miesięcy :)

                                  myślę, że trzeba ten temat omówić na ławeczce przy piweczku :)
                                  • Gość: lotana Re: Jeśli chodzi o net osiedlowy... IP: *.coi.waw.pl 19.08.04, 09:17
                                    chyba na mureczku... bo ławeczek jeszcze nie ma :)
                                    to kiedy??
                                    • Gość: Wejder Re: Jeśli chodzi o net osiedlowy... IP: 212.160.172.* 19.08.04, 16:19

                                      musze się przygotować w takim razie z RFC ;)

                                      dzisiaj nie dam rady :(

                                      jutro chyba też..
                                      • Gość: Artur_Filipowicz Re: Jeśli chodzi o net osiedlowy... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 24.08.04, 16:52
                                        Jak to nie ma ławeczek - zapraszam do nas przed budynek A :)
                                        Tylko dajcie znać kiedy, chętnie się przyłącze :)
                                        afilipowicz@kwadratowa.waw.pl :)
                • remiller Re: ciepła woda... 15.08.04, 20:26
                  Internet kablowy to proteza internetu. Netia ma doskonałe pokrycie
                  Józefosławia, więc będzie można skorzystać z ich usług. Jakość bardzo dobra.
                  Nie ma co gadać z TPSA, bo szkoda nerwów i pieniędzy. Dowiem się w Netii jak i
                  kiedy mogą coś zaproponować. W sumie najlepszy stosunek cena/jakość.
                  • Gość: mk Re: ciepła woda... IP: *.chello.pl 16.08.04, 11:05
                    nie jestem fachowcem od Netu i chciałbym wiedzieć w czym ADSL przewyższa
                    internet kablowy. W tej chwili mam Chello i nie narzekam (no może cena...) ale w
                    Netii jest niewiele taniej... O TPSA już pisałem wyżej...
                    • Gość: Artur_Filipowicz Re: ciepła woda... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 24.08.04, 17:11
                      Wyjaśnijcie mi proszę czemu internet kablowy jest protezą internetu? Od kilku
                      lat używam i oferuję internet w tej formie (lub radiowo) ale chyba nic o nim nie
                      wiem - moim zdaniem internet oferowany tą droga przewyższa inne rozwiązania.
                      Powodów jest kilka - pozwala to używać najlepszych łączy w ofercie dostawcy
                      płacąc pieniądze porównywalne do abonamentu za najsłabsze, pozwala w normalnym
                      tempie wysyłać dane od siebie a nie tylko pobierać, pozwala na b. sprawna
                      wymianę danych między sąsiadami... Długo by tak jeszcze można pisać.

                      Ale odpowiadając na pytanie - ADSL netii to najniższe jakościowo oferowane przez
                      nich łącza - w wielkim skrócie charakteryzują się tym, że przędkość pobierania
                      danych jest w miarę (ale i tak w najtańszej wersji max. 128 kbit) za to prędkość
                      wysyłania to już inna bajka (brak jakiejkolwiek gwarancji).
                      Jedynym jego plusem jest to że do korzystania z niego nie potrzebujesz kabla
                      sieciowego doprowadzonego do mieszkania, wystarczy kabel telefoniczny.
                      Nie zmienia to faktu że podejrzewam ze jest to łacze lepsze jakościowo od Neo+ :)
                      Pozdrawiam
                      Artur Filipowicz
                      • Gość: mk Re: internet osiedlowy IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.08.04, 10:15
                        no tez nie bardzo mogłem pojąć dlaczego internet kablowy ma być taki ułomny.
                        Dzięki za wyjaśnienie.
                        Mnie natomiast dręczy inna kwestia.
                        Na razie wszystko fajnie brzmi 128Kb gwarantowane, 400-800 średnio.

                        Ale...
                        W tej chwili na Chello mam 128/768 - i mnie to wystarcza bo jest to tylko moje.

                        Z tego co słysze na osiedlu podłączane są nastepne bloki czyli ilośc userów
                        wzrosnie, a więc będzie więcej osób chętnych na jednego torta. Co będzie jak
                        kilku z uzytkowników uruchomi sobie jakieś P2P i skutecznie będzie zapychać
                        łącze. Rozumiem, że po przekroczeniu pewnego poziomu zostaną przycięci, ale my
                        będziemy mieć gwarantowane jedynie 128Kb - a jak dla mnie to juz trochę mało
                        (lubie słuchać radia z netu). Jakieś widoki na przyszłość???
                        • Gość: Artur_Filipowicz Re: internet osiedlowy IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 25.08.04, 19:52
                          Jak by ci to powiedzieć....
                          Chello tez nie jest Tylko twoje. Wszystkie sieci działają na podobnej zasadzie -
                          chello tez ma przeciez czyjeś łącza dostępowe i z nich rozdziela internet miedzy
                          klientów - tyle ze jest to inna skala łączy i inna skala liczby klientów.
                          Przepustowość dostępna dla użytkownika końcowego i wykorzystanie naszego łącza
                          do internetu są ciągle monitorowane. Dotychczasowa polityka wygladała
                          następująco: zwiększa się ilośc użytkowników więc rosną wpływy z abonamentu.
                          Kiedy tylko stać nas na lepsze łacze natychmiast (a nawet ostatnio zanim nas
                          stać :) ) jest zwiększana przepustowość.
                          Nie wiem jak jeszcze mogę cię uspokoić - chyba tylko tak ze obecne wykorzystanie
                          łącza rzadko przekracza 30% jego przepustowości. To daje całkiem spory zapas :)
                          Co do gwarancji wyzszej przepustowości niż 128 kbit/s - macie moją słowną
                          gwarancę wyzszej przepustowości - natomiast muszę mieć pewien zapas w momencie
                          gdy np. wyjdzie nowa cudowna wersja p2p nie łapiąca się na żadne filtry...
                          Wówczas musiałym miec gigantyczny zapas łącza co znacznie zwiększyłby koszty
                          itp, itp.
                          W każdym razie dotychczas chyba nigdy nie zdarzyło się żeby net działał w tempie
                          128 kbit/s, w każdym razie ja o takim przypadku nie słyszałem (a uwierz mi że o
                          wszelkim spowolnieniu czy awarii dowiaduję się najpóźniej w 5 minut od jego
                          pojawienia się i to bez względu na porę dnia czy nocy).
                          Pozdrawiam
                          Artur Filipowicz
                      • Gość: Lupus Re: ciepła woda... IP: 217.153.134.* 25.08.04, 16:51
                        Biedna klientela... :))) PPP

                        Świetna charakterystyka łącza: (prędkość pobierania w miarę, prędkość wysyłania
                        to inna bajka)...hehe... bełkot antymarketingowy...A przy okazji jak myślisz,
                        więcej ściągasz, czy wysyłasz...?
                        I co znaczy według Ciebie gwarancja na wysyłane dane? Idą po innym łączu niż
                        odbierane..?
                        Chyba mało wiesz o technologii ADSL, skoro piszesz takie rzeczy. Zwłaszcza to,
                        że jedynym plusem jest sprawa kabla... Typowo laickie podejście wprowadzające w
                        błąd innych ludzi. Także to, że najtańsze, znaczy najniższe jakościowo...
                        Rozumiem, że proponujesz klientom porządne, dobre jakościowo, wyjścia do Ebone
                        na GTS z CIRem 2Mbit?

                        Net24 Netii analogowy to to samo co Neo+. Net24 cyfrowy to rzeczywiście
                        lepiej, ale to bardziej z uwagi na inne możliwości linii cyfrowej.

                        Co do kablówki, to hasło "najlepsze łącza dostawcy" jest bzdurą, bo wiadomo, że
                        zawsze klient dostaje najgorszy chłam o niskim priorytecie. Stabilność
                        pakietowa w kablówce jest znacznie gorsza od ADSL (problemy z UDP). Co to
                        znaczy w normalnym empie wysyłać i odbierać? Co to znaczy sprawna wymiana
                        danych między sąsiadami..(owszem, w zasięgu routerów brzegowych tak, ale na tym
                        się kończą korzyści). Spróbuj zrobić sprawne DHCP Relay wewnątrz kablówki.

                        Możnaby jeszcze pisać i pisać. Podawać przykłady. Nie twierdzę, że kablówka
                        jest beee, ale zdecydowanie lepszy jest xDSL...
                        • Gość: Artur_Filipowicz Re: ciepła woda... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 25.08.04, 19:33
                          No widzę że się nie do końca zrozumieliśmy...
                          Chyba zaszła pomyłka w rozwinięciu pojęcia "internet kablowy" - ty rozumiesz pod
                          tym pojęciem internet przez kablówkę, ja natomiast internet dostarczany drogą
                          kablową (czyli skrętką).
                          Co do jakości internetu przez kablówkę trochę ciężko mi się wypowiadać - nigdy
                          nie używałem osobiście - jedyną wykładnią mogą być opinie znajomych (generalnie
                          jedni chwalą inni narzekają).
                          Internet oferowany przeze mnie to internet dostarczany przy pomocy sieci
                          komputerowej (na osiedlu jest położona sieć lokalna) z prędkością połaczenia
                          wewnętrznego 100 Mbit/s. Do takiej sieci wpuszczony jest internet z łącza Netii
                          BDI Pro - wydaje mi się że jest to łącze o nieco lepszych parameterach i
                          priorytecie niż łącza Net24 (w każdym razie tak wynika z oferty Netii).
                          Podsumowując - korzystamy z łącza Netii o wysokim priorytecie i dużej
                          przepustowości - więc nie mów mi, że Net24 przewyższa jakościowo to co oferuję i
                          nie zarzucaj mi wprowadzania w błąd innych ludzi.
                          Natomiast co do wysyłania i odbierania - te dane idą po tym samym łączu,
                          niemniej nasze łącze ma gwarancję przepustowości łącza zarówno przy wysyłaniu
                          jak odbieraniu. Czy to się przydaje? Zapytaj ludzi zajmujacych się np. grafika i
                          wysyłających maile > 10 MB. Nawet jeżeli nie wysyłają ich zbyt często to
                          gwarantuję że szlag ich trafi jak będą czekać 20 minut aż ten mail się wyśle po
                          Neo+.
                          I jeszcze jedna serdeczna prośba - nie pisz krytycznie o jakości internetu w
                          sieci której nie sprawdziłeś. Wyobraź sobie że sieć na kwadratowej nie powstała
                          po to żebym zarobił na niej pieniądze (taka jest idea wszystkich znanych mi tego
                          typu inwestycji) lecz po to żeby ułatwić sąsiadom korzystanie z netu za rozsądne
                          pieniądze - dotychczas kiedy tylko stać nas na większe łącze natychmiast
                          następuje zmiana przepustowości. Dlatego jestem w stanie utrzymać wysokie
                          przepustowości dla klientów równocześnie mając jedną z najtańszych ofert na rynku.
                          Pozdrawiam
                          Artur Filipowicz
                          • Gość: Lupus Re: ciepła woda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 19:09
                            Nie piszę krytycznie o Twojej sieci... Miałem na myśli kablówki typu
                            Aster/Chello/UPC. Sorki, jeśli wziąłeś to do siebie...
                            • Gość: Artur_Filipowicz Re: ciepła woda... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 26.08.04, 23:41
                              Spoko,
                              Wczoraj miałem ciężki dzień zakończony pogawędką z jednym z mieszkańców
                              stojącym na stanowisku że w jego budynku mojej sieci nie będzie i już, bo on na
                              to nie pozwoli... Chyba byłem nieco zdenerwowany jak odpisywałem :)
                              A przy okazji sieci kablowych, powiem Ci że mam wrażenie że jakbym miał przy
                              okazji internetu kablówke, to miałbym duuuuużo większą klientele na naszym
                              osiedlu :)

                              Pozdrawiam
                              Artur
                              • Gość: mazik Nowi sąsiedzi IP: 217.153.131.* 28.08.04, 10:46
                                Cytat:
                                "Wczoraj miałem ciężki dzień zakończony pogawędką z jednym z mieszkańców
                                stojącym na stanowisku że w jego budynku mojej sieci nie będzie i już, bo on na
                                to nie pozwoli... "
                                Kurna olek, co to kurna jest ???
                                Czyżby na kolejne osiedle chamstwo się zjeżdżało ???
                                Olać takich frajerów i nie denerwować się panie Filipowicz(choć o to trudno po
                                takich słowach),
                                a najlepiej pacyfikować "gości" :))))
                                Przeprowadzając się tutaj miałem nadzieję, że takich ludzi u nas nie będzie.
                                Zrobić zdjęcie i wywiesić na gazetce ściennej z podpisem: Ci klienci nie mile
                                widziani. Jak za starych dobrych czasów :))))
                              • Gość: mk Re: ciepła woda... IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 28.08.04, 14:36
                                takimi tekstami typu "w moim budynku sieci nie będzie" to ty się w ogóle nie
                                przejmuj.
                                Gość może mówić o swoim mieszkaniu - bo póki co nie słyszałem aby ktoś zanabył
                                cały budynek i jeżeli ja będę chciał Twojego neta w moim mieszkaniu to wara mu
                                od mojego mieszkania...
                                • Gość: Piotek Re: ciepła woda... IP: 80.50.13.* 30.08.04, 09:50
                                  Artur, nie przejmuj się takimi osobami. Na każdym osiedlu zawsze znajdzie się
                                  ktoś, kto będzie chciał zamieszać i popsuć trochę krwi innym. Rób swoje. Ważne
                                  żeby większość była zadowolona.
                                  • Gość: Piotrek porządek na osiedlu IP: 80.50.13.* 30.08.04, 10:30
                                    Będąc w niedziele w swoim mieszkaniu, zaniepokoił mnie porządek na naszym
                                    osiedlu. Nie wiem czy to jest jakiś standard, że paląc papierosy niedopałki
                                    wywala się tam gdzie popadnie. Takim zachowaniem błyskawicznie zrobimy syf na
                                    całym terenie. Jeszcze bardziej mnie zabolało, że niedopałki w dość dużej
                                    ilości znajdują się w moim ogródku i na schodach do niego, a to świadczy o tym,
                                    że są wywalane przez okno.
                        • Gość: mk Re: ciepła woda... IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 26.08.04, 12:28
                          hej LUPUS. Jestem pod wrażeniem - te xDSL, ADSL, UDP, pakiety itd.
                          Tzn. nic nie rozumiem...

                          A możesz wyjaśnić łopatologicznie, dlaczego ja zwykły szary użytkownik
                          używający netu do przeglądania stron, odbierania poczty, trochę grania w sieci
                          i trochę ściągający różne fajne rzeczy mam unikać osiedlówki za 50zl i
                          koniecznie zdecydować się na ADSL z TPSA za ponad 100...

                          A może ani to ani tamto... Więc co?
                          • Gość: Wejder Re: ciepła woda... IP: 212.160.172.* 26.08.04, 18:21

                            w ogóle zrezygnować z internetu...

                            bo to " narzędzie szatana" ( o. Rydzyk) ;)

                            he
                          • Gość: Lupus Re: ciepła woda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 19:12
                            Może faktycznie pisząc te słowa miałem na myśli większe wymagania odbiorcy. W
                            Twoim przypadku rzeczywiście różnice nie są aż tak znaczące, aczkolwiek grałem
                            po sieci w różnych sieciach i najgorsze doświadczenia miałem z internetem via
                            Cable TV :)

                            Osiedlówka, taka ja u Was i za 50zł jest bardzo OK do normalnych zastosowań.


                            • Gość: Wejder Re: ciepła woda... IP: 212.160.172.* 26.08.04, 22:14

                              szkoda, bo chcialem sobie po sieci wygłosić wykład on-line na NT University ;(

                              ;)


    • Gość: Wejder zmieniają ochroniarzy... IP: 212.160.172.* 30.08.04, 11:18

      na ścianie widziałem kartkę, że już Juventus nas nie będzie ochraniał...

      ja i tak mam swoją teorię na ten temat ...a nawet kilkanaście..

      jedna z nich jest tak samo prawdopodobna jak pozostałe, a mianowicie...
      sabotaż...


      co to za problem wynająć kogolokwiek żeby gwizdnął 2 rowery....po to tylko,
      żeby skompromitować firmę....

      wystarczy zapłacić jakiemuś dresowi z 200 zł i w ten o to sposób mamy nowego
      klienta do obsługi....zyski niewspółmierne... :)


      to tylko jeden ze scenariuszy... :)



      pzdrw
      wejder

      • Gość: mazik Re: zmieniają ochroniarzy... IP: 217.153.131.* 30.08.04, 16:55
        I tak można w kółko Macieju :)))
        Nową firmę też można szybko zmienić gdy nagle zginie rower lub majtki z balkonu.
        Chyba nie ma co wpadać w przesadę i mnożyć teorie spiskowe.
        Zobaczymy co będzie. A swoją drogą to szkoda chłopaków (przynajmniej
        niektórych) z Juwentusu. Zawsze służyli pomocą, byli mili i wydawali się
        kompetentni. Ale to subiektywne odczucie i.... nie zginął mi rower.
        Pozdr
      • Gość: mk Re: zmieniają ochroniarzy... IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.08.04, 11:26
        wynajęty czy nie wynajęty - to złodziej jak kazdy inny i ochrona powinna
        takiego wyłapać tak samo jak każdego innego.

        Ale co do wymiany firmy to trochę jestem zaskoczony...
        Znaczy się, było jakieś zebranie wspólnoty o którym nie wiedziałem, czy
        zdecydowano o tym w jakiś inny sposób?
        • Gość: Artur_Filipowicz Re: zmieniają ochroniarzy... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 31.08.04, 16:36
          Co do zebrania Wspólnot(y) to zaufajcie mi - chyba żadnego nie było. Jestem w
          zarządzie Wspólnoty Kwadratowa 3 to chyba bym wiedział :)
          Co do wymiany ochrony - dowiedziałem się też z kartki i troszkę zdziwiony
          zapytałem o to naszego szanownego administratora - dowiedziałem się że zmienia
          firmę bo jego zdaniem jest zbyt niski poziom szkolenia w Juwentusie (chodzi o
          zmiany wartowników i inforamcje jakie oni powinni posiadać o osiedlu, a jakich
          nie posiadają). Faktycznie zgodze sie z nim - nowi ludzie niewiele wiedzą i o
          wszystko pytają Andrzeja - jedynego wartownika z dawnej obsady.
          Natomiast mocno wątpię czy jest sens z takiego powodu zmieniać firmę... Moze
          wystarczyło by poproszenie o jakąś w miarę stałą obsadę (kiedyś tak było).
          A już na pewno nie podoba mi się to ze Admin zmienia sobie ochronę bez
          wcześniejszych konsultacji....
          No i kolejna rzecz - nie wiem czy Wy - ale ja należałem do tych posłusznych
          lokatorów co nakleili naklejki Juwentusa - nie zamierzam jej zrywać i naklejać
          innej choćby dlatego że naprawdę kiepsko schodzi (próbowałem zerwać z
          poprzedniego auta - bawiłem się chyba ze 4 godziny i nie byłem zadowolony z efektu).
          Pozdrawiam
          Artur
          • Gość: Maciek Re: zmieniają ochroniarzy... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 02.09.04, 21:55
            O zmianie firmy ochroniarskiej tez dowiedziałem sie z ogłoszenia.A czy My nie
            mamy nic do powiedzenia w tej kwestii?A moze warto zapytać pana Hubla,jakie ma
            powiązania z nową firmą,ponieważ ja słyszałem,że jest to własność szwagra pana
            H.
            • Gość: Wejder czyli... IP: 212.160.172.* 04.09.04, 14:37

              jest mocno prawdopodobne....że te rowery przypadkowo nie zniknęły.. hmmm ;)

              a może one w ogóle nie zniknęły ?

              • Gość: Kalina Re: czyli... IP: 195.47.201.* 06.09.04, 17:29
                Przydaloby sie takze zmienic firme (panią) sprzątającą...Bo klatki od nowosci
                jeszcze nie byly chyba myte. A oplaty administrator pobiera precyzyjnie. No i
                nad administratorem bym sie zastanowila-jak mowilam gdzies kiedys-zarzad wynosi
                nas wiecej niz w Warszawie oraz w podobnym osiedlu w Jozefoslawiu (o wyzszym
                standardzie niz nasz). Jakos nie bylo odzewu ze strony Wspolmieszkancow, a
                gdyby sie na to decydowac-trzeba by juz wkrotce robic przetarg na nowa firme.
                • Gość: mk Byli u kogoś malować balkony??? IP: *.chello.pl 09.09.04, 12:56
                  Ostatnio widziałem na klatce kartkę aby sie zapisać na 9.9.2004 na malowanie
                  balustrad balkonowych (blok nr 9).
                  Długo nie wisiała chyba (widziałem ją dzień wcześniej tj. 8.9) bo nikt się nie
                  zapisał, a i ja nie zdążyłem.
                  9-tego podobno nie byli i nie malowali, a kartke wcięło...

                  Ma ktoś jakieś info na ten temat, bo się do kier. budowy dodzwonić nie mogę???


                  Druga sprawa (ciekawostka). Czytaliście kartę gwarancyjna do pieca ULRICH???
                  Fajna gwarancja. Naprawa owszem darmowa w okresie gearancyjnym, ale za dojazd
                  fachowca płaci kupujący - ha ha ha ha..., nieźle kombinują.

                  Z moim ULRICHEM ostatnio coś nieteges - niby działa w trybie RoomTemperature,
                  ale w trybie zimowym (HotWater) pokazuje jakiś błąd nr 2. Czyżbym miał być
                  pierwszym który będzie użerał się z serwisem? Nie mam zamiaru płacić...
                  Wydrukuję sobie ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i
                  zażądam naprawy w ramach rękojmi.
              • Gość: mk Re: czyli... IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.09.04, 17:43
                wg mojej osobistej teorii (zaznaczam nie popartej dowodami) rowery mogła
                gwizdnąć któraś z ekip robiących komuś mieszkanie. Ktos pisał, ze zamki w
                drzwiach były rozwiercone.
                Mi to pasuje... ktoś kończył robotę, no to na do widzenia skoczył z
                wiertareczką do piwnicy i w charakterze bonusa wziął sobie rowerki, ukrył w
                roboczym wozie i pa pa.
                • Gość: Wejder niekoniecznie... IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 06.09.04, 21:16

                  ekip remontujących mieszkanie,.....

                  podejrzewałbym raczej ekipy-podwykonawców z Edbudu...( nie poparte dowodami ;)

                  towarzystwo znało wszystko od podszewki....włącznie z wyglądem piwnic od
                  środka..bo w końcu to budowali...

                  ekipy z mieszkań sprawiały wrażenie zainteresowanych tylko tym co
                  robią..przynajmniej takie odniosłem wrażenie...


                  wejder ;)
            • beatapora Festyn -BUDUJEMY SZKOŁĘ I OBIEKTY SPORTOWE 06.09.04, 10:29
              Drodzy sąsiedzi!!! Sołtysi Józefosławia i Julianowa zapraszają na festyn pod
              hasłem:"Budujemy szkołę i obiekty sportowe" Festyn odbędzie się na terenie
              przyszłej szkoły w Józefosławiu przy ul. Kameralnej w dniu 11.09.2004
              rozpoczęcie godz.15.00
              Program Festynu:
              ~osiedlowy turniej piłki nożnej i siatkowej o Puchar Sołtysa na boisku przy
              Kościele w godz.10.00-13.00
              ~spotkanie integracyjne ul. Kameralna od godz.15.00
              ~wystep zespołu "Blu Fellows"
              ~gry i zabawy dla dzieci i dorosłych
              ~konkursy
              ~dyskoteka

              Zapraszam szczególnie rodziców bo jak wybudują to bedziemy mieć podstawówkę z
              gomnazjum w pobliżu, do tego PUBLICZNĄ!!!
              • Gość: Wejder Re: Festyn -BUDUJEMY SZKOŁĘ I OBIEKTY SPORTOWE IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 06.09.04, 21:17

                Chciałbym się dowiedzieć na temat celów strategicznych tego projektu i
                zagrożeń. Mogę je uzyskać od Pani ?

                ;)

                • beatapora Re: Festyn -BUDUJEMY SZKOŁĘ I OBIEKTY SPORTOWE 08.09.04, 10:59
                  Gość portalu: Wejder napisał(a):

                  >
                  > Chciałbym się dowiedzieć na temat celów strategicznych tego projektu i
                  > zagrożeń. Mogę je uzyskać od Pani ?
                  >
                  > ;)
                  > Zapraszam na festyn, tam się wszystkiego dowiesz drogi sąsiedzie...
                  szczególnie zapraszam jeżeli masz potomstwo lub takwego sie spodziewasz?
              • dc22 Re: Festyn -BUDUJEMY SZKOŁĘ I OBIEKTY SPORTOWE 07.09.04, 08:20
                pozwole sobie skopiowac ta informacje na forum Jozefoslawia (i mam nadzieje ze
                ani autorka postu ani admin fora jozefoslawskiego nie beda mialy zadnych
                pretensji:))

                Pozdrawiam

                ps. fajny pomysl
          • Gość: luke Re: zmieniają ochroniarzy... IP: 217.153.60.* 07.09.04, 15:40
            Tak sie sklada ze jestem przyszlym mieszkancem budynku F i jestem oburzony na
            naszego administratora. Nie mieszkam tam jeszcze a juz mam placic po 100 zlo
            miesiecznie za kontener i za prad na klatce. O ile potrafie zrozumiec oplate za
            kontener (chociaz raz widzialem caly zaladowany ziemia wrzucona przez Edbud a
            nie przez mieszkancow) to oplata za prad za oswietlenie klatek w momencie gdy
            nikt tam nie mieszka i jest lato i nie trzeba oswietlac klatek jest po prostu
            naciaganiem. Tak samo nowa ochrona, ktora ostatnio nie chciala mnie wpuscic
            poniewaz mialem naklejke Juventusu a nie ich.
            Po dwoch przymusowych latach z adminem bede za jego odejsciem

            pozdrawiam wszystkich
            • zolgunia Re: zmieniają ochroniarzy... 07.09.04, 16:23
              Luke, ponizej link, ktory moze po czesci wyjasni Twoje (sluszne zreszta)
              watpliwosci.
              Pozdr,
              Olga
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=15425649


              • Gość: luke Admin IP: 217.153.60.* 07.09.04, 16:59
                Dzieki za link.
                Bylem w adminie i nie dali mi naklejki dzieki ktorej bym wjechal na osiedle
                dopoki nie zaplace tej oplaty. to juz chyba przesada. zastaniawiam sie czy moga
                mi zabronic wjazd do mojego mieszkania (za ktore zaplacilem.
                • Gość: nz Re: Admin IP: 213.17.162.* 07.09.04, 19:25
                  A może warto zorganizować zebranie z Adminem!?Przecież większość mieszka tu
                  jakiś czas i ma różne spostrzeżenia.
            • Gość: mazik Re: zmieniają ochroniarzy... IP: 217.153.131.* 08.09.04, 06:55
              My nie mamy z Adminem żadnej przymusowej umowy. Umowa na zarządzanie jest z
              Edbudem. Admin jak sama nazwa wskazuje jest tylko administratorem. Wydaje mi
              się, że jak nam się nie będzie podobać styl pracy lub cokolwiek innego, można
              zmienić go odpowiednią uchwałą Wspólnot mieszkaniowych. Przecież to my jesteśmy
              właścicielami a nie żaden admin czy edbud. Miłoby był, gdyby ktoś bardziej
              zorientowany wypowiedział się na ten temat.

              Drugą sprawą jest to, że narzekacie na wszystko o robi Admin. Na ochronę, na
              czynsz itp. a jeszcze większość z Was tam nie mieszka. Poczekajcie może
              przynajmniej krótki okres czasu i się wszystko wyjaśni. Wydaje mi się, że takie
              dyskusje powinny się toczyć trochę później.
              Narzekacie na ochronę, że pilnuje wjazdu, że nie chce kogoś wpuścić bez
              oznakowanych pojazdów. Przecież to jest ich zadanie. Dajcie im spokój. Jak coś
              znowu zginie to Ci sami ludzie zaczną krzyczeć, że ch....owa ochrona bo nie
              przypilnowała.
              Czynsz za duży ??? Ja za 100m mieszkanie z miejscem garażowym płacę ok 400 zl.
              Na Ursynowie za 34m płaciłem ponad 300 zl.
              I takie mniej więcej relacje cenowe są między tymi osiedlami. Więc nie wiem
              skąd wniosek i nawoływania, że u nas jest taaaaak baaaardzo drogo.
              Nie orientuje sie co do cen na innych osiedlach w Józefosławiu, ale może ktoś w
              końcu rzuci jakieś konkretne liczby a nie tylko, żę drogo i drogo.
              Wiadomo, że każdy chciałby płacić mało ale nie ma nic za darmo.
              Czekam z niecerpliwością na rozsądne odpowiedzi.
              Z poważaniem
              • Gość: luke Admin IP: 217.153.60.* 08.09.04, 08:48
                tak naprawde to Admin bedzie przynajmniej z budynkiem F jeszcze przez dwa lata
                (poniewaz przy zakupie mieszkania byla klauzula ze Edbud sam wybiera
                administratora na okres dwóch lat.
                A co do ochrony to ja na nia nie narzekam ze jest skrupulatna tylko wkurza mnie
                ze gdy chce wjechac do swojego mieszkania to nie chca mnie wpuscic (mimo tego
                ze bylem sklonny sie wylegitymowac i udowodnic ze jestem wlascicielem
                mieszkania) To nie ich wina tylko Adminu ktory specjalnie nie dla im listy
                mieszkanców budynku F, zeby jechać do Adminiu i oplacic wspomniane juz 100 PLN.
                Dla mnie jest to po prostu szantaz.
                pozdro
                • Gość: gośc Administrator IP: 217.11.142.* 08.09.04, 13:33
                  zebranie z Adminem miało miejsce w dniu 06.09.04 o godz. 19.00. Byli na nim
                  wszyscy przedsawiciele zarządów wspólnot z kazdego budynku. Dziwne, że nic wam
                  nie przekazali. Tematem była właśnie owa ochrona, tv oraz inne rzeczy. Przez 2
                  lata UPC nie zamierza podłączać kablowki, więc proponuje zebrać oferty od Pana
                  Filipowicza (ten Pan od internetu) na założenie wspólnej anteny na każdy
                  budynek, a dekoder do wyboru kazdego mieszkańca. A ochrona? Co macie im za złe?
                  Jak wy sie czujecie pierwsze dwa miesiące w nowej pracy? To tak samo jest z
                  nimi. Musza poznac ludzi, a że każdego wchodzącego wypytuja do kogo idą i dają
                  wejściowke to chyba dobrze. Ja nie chcę, żeby mi sie szwędał ktos obcy po
                  osiedlu. I to popieram. Przeraża mnie za to obstawione osiedle samochodami na
                  chodnikach , ulicach itp. Jak tak dalej pójdzie to przez pomysły pani syndyk,
                  bedzie trzeba parkowac na polu za naszym osiedelm, bo wszystkie miejsca zrobiła
                  płatne, a w dodatku sprzedała te które już kiedys ludzie kupili od spóldzielni
                  KWADRAT. A jesli chodzi o sprzatanie i płacenie to u nas w klatkach jest ok.
                  Nie rozumiem, ale kto ma płacic za wasz prąd na waszych klatkach? sponsor? Św.
                  Mikołaj? Każdy by tylko chciał dużo, dla siebie i za darmo.
                  • Gość: luke Re: Administrator IP: 217.153.60.* 08.09.04, 14:58
                    Jak bys kolego wczystal sie w te maile to bys zauwazyl ze ja nie mam pretensji
                    do ochrony, tylko do Adminu ze chce pobierac oplaty za prad w bloku w ktorym
                    nikt nie mieszka (podobno oswietlaj piwnice i garaze.
                    dla mnie tlumaczenie sie ze oswieltaja klatki i garaze w bloku w ktorym nie
                    mieszkam i nie korzystam z tego jest bez sensu.
                    Ale widze ze ty przywykles do absurdow ktorymi rzadzi sie Admin
                    Trzymaj tak dalej
                  • zolgunia Re: Administrator 08.09.04, 15:20
                    Gosciu, mam wrazenie, ze ten atak jest troche nie na miejscu. Co do ochrony, to
                    ja nie odczulam, zeby ktos na forum sie skarzyl, ze zbyt skrupulatne
                    sprawdzaja. Raczej chodzi o problemy z wpuszczaniem na teren osiedla
                    mieszkancow. Bo "nie- mieszkancy" (przynajmniej w moim odczuciu) wjezdzaja bez
                    wiekszych problemow. Tak sie akurat sklada, ze do mnie w ciagu dnia podjezdza
                    moj ojciec i zawsze jest wpuszczany na haslo: "kwadratowa..., przyjechalem cos
                    zabrac". A mam wrazenie, ze wlasnie placimy za to, aby nie wjezdzal nam nikt,
                    zeby "cos zabrac". Od tygodnia mamy nowa ochrone - dajmy im czas, ale tez nie
                    chwalmy dnia przed zachodem slonca. Jak sie wprowadzalismy dwa miesiace temu
                    pan z Adminu zapewnial nas,ze ochrona Juwentus jest taka super. I co? Juz mamy
                    nowa firme. I miejmy nadzieje, ze ostatnia i bedziemy z ich uslug zadowoleni.
                    A jesli chodzi o platnosci -to tez nie rozumiem, jak mozna zadac uiszczania
                    oplat, za budynek, w ktorym nikt nie mieszka. Zakladam oczywiscie, ze nie
                    mieszka , bo nie moze - nie ma np. pozwolenia na uzytkowanie.
                    Osiedle rzeczywiscie jest obstawione samochodami. Strach pomyslec co bedzie,
                    jak wprowadza sie pozostali sasiedzi...
                    Pozdr.
                    Olga
                    • Gość: Aga Re: Administrator IP: 217.11.142.* 09.09.04, 10:25
                      A czy ten budynek F został juz przekazany mieszkańcowm do zamieszkania?
                      Bo jeśli nie to Admin nie ma prawa pobierać opłat, ale jęsli tak to chyba
                      niestety tak. Ale ADMIN żadzi sie własnymi prawami i wszystko, że tak powiem
                      wie najlepiej.
                      • Gość: luke Re: Administrator IP: 217.153.60.* 09.09.04, 10:51
                        Wlasnie o to chodzi ze nie zostal oddany do zamieszkania (mozna sobie urzadzac
                        to mieszkanie ale nie mozna mieszkac- klatka jest zamykana okolo 20:00). Admin
                        powywieszal na naszym bloku kartki ze jezeli nie zaplacimy tych 100 zl za kazdy
                        miesiac od lipca to swiatlo w bloku na klatce i w garazach zostanie odciete.
                        Fakt ze dostalem klucz do mieszkania w lipcu aby moc sie urzadzać. Pytałem
                        znajomych ile kosztuje wywóz takiego duzego kontenera (300 zl), wynika wiec z
                        tego ze place za trzy miesiace za wywoz calego kontenera co jest absurdem (taki
                        kontener to kilkadziesiąt metrów kwadratowych - ale jak juz wczesniej mówiłem
                        korzystał z niego Edbud porządkujac rejony bloku)
                        Prawda jest taka ze i tak bede musial zaplacic ta oplate bo nie dostane
                        winietki na wjazd do osiedla, gdyz Admin nie chce mi jej wydac bez opłacenia
                        tej opłaty. Wkurza mnie to ze jakis cwaniak, nie pozwala wlascicielowi
                        nieruchomosci dostanie sie do tej nieruchomosci.
                        • Gość: aga Re: Administrator IP: 217.11.142.* 09.09.04, 14:15
                          Jak macie juz założoną wspólnote to poproście zarząd o interwencje. Pan z
                          Adminu chce tylko rozmawiać zawsze z zarzadem. Taki juz jest. A a'propos
                          absurdow to słyszałam juz wiele na temat Adminu co wymyslał. Np. starczyło na
                          malowanie kaltek, a na mały odboiniczej do drzwi juz nie (za 4,50 zł?)Ale to
                          inna sprawa, a poza tym nie ma prawa niewpuszczac włąścicieli do swoich
                          mieszkań i szantazowac opłatami. U mnie kilka osób w ogóle nie płaci ale
                          wjeźdżaja i wchodza.
                          • Gość: aga Re: Administrator IP: 217.11.142.* 09.09.04, 14:16
                            A gdzie stoi wasz kontener na smieci? Bo ten co stoi przy budynku D" Kwadratowa
                            5 to za jego wywóz obciązani są mieszkańcy z 5 i 7.
                            • Gość: luke Re: Administrator IP: 217.153.60.* 09.09.04, 14:46
                              Nie mamy jeszcze zarzadu, ale mysle ze jak sie wprowadzimy to ja zalozymy.
                              A propo kontenera to stoi na samym koncu osiedla po lewej stronie budynku F
                              • brzeszczotka1 Re: Administrator 10.09.04, 10:45
                                Widze ze niektorzy z nas musza zostac uswiadomieni co do tego czym jest CZYNSZ.
                                My jako WLASCICIELE mieszkan NIE PLACIMY CZYNSZU. Wiec argument ze ktostam
                                placil 300 zl czynszu za mieszkanie na Ursynowie-to coż, wspolczuje... ADMIN
                                żeruje wlasnie na takich osobach, ktorym sie wydaje ze czynsz to takie magiczne
                                slowo i trzeba pasc na kolana. Nazwijmy to po prostu "oplaty za uslugi", a od
                                razu nasze nastawienie do osob swiadczacych te uslugi sie zmieni: jak sie placi
                                to sie i wymaga, a przede wszystkim -to MY o tym decydujemy za co chcemy placic
                                a za co nie. Nikt nie moze zmusic nikogo do paskudzenia swojego samochodu
                                nalepką. Jezeli ochrona nie pamieta-niech sobie zapisze numery rejestracyjne.
                                Ja nie nalepiłam i nie nalepię, czego i innym estetom życzę. Czas ADMINA jest
                                policzony-trzeba zrobic przetarg na nowego, ktory zaoferuje tansze uslugi.
                                Jezeli moze byc lepiej-to dlaczego tkwić w patologii? W koncu to NASZE
                                mieszkania a nie wynajmowane od szacownego ADMINA.
                                • Gość: GG Re: Administrator IP: *.chello.pl 10.09.04, 11:15
                                  a czy przypadkiem w umowie sprzedazy lokalu nie bylo punktu dotyczacego kto
                                  bedzie administrowal osiedlem przez najblizsze trzy lata?
                                  wiem, ze takie zapisy sa w budynkach ktore sa sprzedawane bezposrednio przez
                                  EDBUD.

                                  gg
                                • Gość: mazik Re: Administrator IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 13:58
                                  A za co ty bys chciala placic ? Pewnie za nic, a wszystko miec, bo to twoje
                                  mieszkanie.
                                  z takim nastawieniem panienko brzeszczotko daleko nie zajdziesz i wiecznie
                                  bedziesz niezadowolona. "No bo jak to, kupilam mieszkanie i jeszcze musze za
                                  cos placic ???"
                                  Nie nalepiaj nalepki, tylko sie nie dziw, ze ochrona nie chce Cie wpuscic.
                                  A napewno kiedys sie zdziwisz jak to twoje pieknie urzadzone mieszkanko ktos
                                  oszabruje, bo ochrona dla swietego spokoju zacznie wpuszczac oszolomow, ktorym
                                  szkoda jest zapaskudzic swoje piekne lsniace autko naklejka o wymiarach 3 na 4
                                  cm. I razem z tymi oszolomami zaczna wiezdzac ludie, ktorzy beda chcieli tylko
                                  cos zabrac z Kwadratowej.
                                  Nie pozdrawiam serdecznie.
                                  • franek-b Re: Administrator 16.09.04, 09:29
                                    > A za co ty bys chciala placic ? Pewnie za nic, a wszystko miec, bo to twoje
                                    > mieszkanie.
                                    > z takim nastawieniem panienko brzeszczotko daleko nie zajdziesz i wiecznie
                                    > bedziesz niezadowolona. "No bo jak to, kupilam mieszkanie i jeszcze musze za
                                    > cos placic ???"

                                    Masz problem z rozumieniem pisanego tekstu, wyraznie napisane bylo, ze jak sie
                                    placi to sie wymaga. Admin jest dla nas a nie my dla Admina...

                                    > Nie nalepiaj nalepki, tylko sie nie dziw, ze ochrona nie chce Cie wpuscic.

                                    Znow brak zrozumienia... naklejke posiadam, tylko nie naklejona, wiec dlaczego
                                    ochrona nie chce wpuscic? moze zaproponuj tatulaz na czole, zeby ochrona nie
                                    miala watpliwosci, ze jestes 'swoj'

                                    > A napewno kiedys sie zdziwisz jak to twoje pieknie urzadzone mieszkanko ktos
                                    > oszabruje, bo ochrona dla swietego spokoju zacznie wpuszczac oszolomow,
                                    ktorym
                                    > szkoda jest zapaskudzic swoje piekne lsniace autko naklejka o wymiarach 3 na
                                    4
                                    > cm. I razem z tymi oszolomami zaczna wiezdzac ludie, ktorzy beda chcieli
                                    tylko
                                    > cos zabrac z Kwadratowej.

                                    Zapisz sie do Samoobrony bo takiego populizmu nie slyszalem dawno... jakos na
                                    innych osiedlach, parkingach, biurowcach sa inne sposoby kontroli dostepu,
                                    ktore nie karza oblepiac auta jakimis naklejkami. Pewnie jestes z tych co
                                    naklejaja na swoje auto baby on the board albo cos rownie glupiego...

                                    > Nie pozdrawiam serdecznie.

                                    nikt nie oczekuje pozdrowien od buraka, ktory ma problem ze zrozumieniem tego
                                    co czyta
                                    • zolgunia Re: Administrator 16.09.04, 13:18
                                      Sasiedzi, sasiedzi,
                                      spokojniej troszke - forum ma nam sluzyc do wymiany opinii i doswiadczen, a nie
                                      do wzajemnego obrzucania sie wyzwiskami.
                                      Kazdy ma prawo do swojego zdania i do tego, aby tutaj je wyrazic. Po co wiec te
                                      wzajemne ataki na siebie?
                                      I pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)
                                      Olga
                                      • Gość: lotana Re: Administrator IP: *.coi.waw.pl 16.09.04, 13:30
                                        ola jestem za! ... a taki był miły watek.....
                                        ludzie spokojniej troszke!
                                    • brzeszczotka1 Re: Administrator 21.09.04, 11:53
                                      Franku-b dziekuje za wsparcie. Dobrze, ze sa osoby ktore nie godza sie na
                                      zastałe -chore uklady rodem z minionej epoki. Jezeli ktos pragnie sie udzielac
                                      charytatywnie-to przeciez jest gdzie. Niekoniecznie kosztem innych
                                      wspolmieszkancow. Jezeli ktos lubi rzady "twardej reki" to tez nie daleko
                                      szukac :) Jednak musi brac poprawke ze nie wszyscy wokol to masochisci.
                                      Pozdrawiam serdecznie wszystkich, a najserdeczniej i najczulej mazika :P
    • Gość: Oz Czy jest ktoś na forum z nowego Budynku E IP: *.chello.pl 10.09.04, 07:21
      Szukam sąsiadów? Czy były już jakieś zebrania wspólnoty?

      oz
      • Gość: miw Re: Czy jest ktoś na forum z nowego Budynku E IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 08:50
        witam sasiada :) Zebrania chyba jeszcze niebylo przynajmniej mnie nic otym
        niewiadomo. Jak narazie to jeszcze niewszyscy odebrali mieszkania.
        • Gość: miw Re: Czy jest ktoś na forum z nowego Budynku E IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 09:24
          Jak przebiegal odbior mieszkania w budynku E ? A konkretnie czy duzo bylo
          usterek ? Umnie naprzyklad jest sporo zarysowan na oknach :( Ale mam nadzieje ze
          zostana one zlikwidowane.
          • Gość: lotana SĄSIEDZI Z BUDYNKU G!!!! IP: *.coi.waw.pl 10.09.04, 09:33
            kochani sąsiedzi ja w sprawie telewizji, czy jest ktos na forum z bloku G, u
            którego wczoraj nie byłysmy z Dorotą w sparwie TV? Jezeli tak to prosze o
            kontakt na prv. magda@promocjazdrowia.pl
            dzieki
            • Gość: magggie Re: SĄSIEDZI Z BUDYNKU G!!!! IP: *.energis.pl 10.09.04, 09:38
              Czy budynek G to Kwadratowa 9?
              • Gość: aga Autobus Józefosław IP: 217.11.142.* 10.09.04, 10:17








                Miejskie Zakłady Autobusowe chcą uruchomić linię z Warszawy skrajem Piaseczna
                do Józefosławia. Przed ułożeniem rozkładu jazdy zamówili profesjonalne badania
                rynku

                Do mieszkańców nowych osiedli położonych na południe od Lasu Kabackiego pukają
                właśnie ankieterzy Miejskich Zakładów Autobusowych. - Informują, że niedługo ma
                zacząć jeździć nowa linia autobusowa. Wcześniej trzeba jednak wypełnić
                specjalne ankiety - mówi Marcin Przybyliński z Józefosławia.

                Mieszkańcy odpowiadają na kilka pytań, m.in. o jakich porach dnia chcieliby
                korzystać z komunikacji lub jakie rodzaje biletów chcieliby kupować. - Czasami
                w piątki i soboty zdarza mi się dłużej zostać w Warszawie. Byłoby super, gdyby
                można było wrócić do domu autobusem, bo kurs taksówką jest bardzo drogi -
                cieszy się nasz czytelnik.

                W MZA przyznają, że chcą utworzyć linię komercyjną. Teraz autobusy tej firmy
                kursują wyłącznie po trasach i według rozkładów jazdy wyznaczonych przez Zarząd
                Transportu Miejskiego. Za to MZA dostają pieniądze.

                - Szukamy nowych możliwości zarobku. Na początku myślimy o linii do
                Józefosławia, potem także o innych połączeniach, np. z lotniska do hoteli.
                Najpierw musimy się jednak dowiedzieć, czego oczekują pasażerowie - powiedział
                nam Janusz Ciepieńko z MZA, gdzie zachęcają mieszkańców innych peryferyjnych
                osiedli, by zgłaszali się, jeśli chcą mieć podobne połączenie.

                Nowa linia powstanie w październiku, jeśli badania wykażą, że opłaca się to
                MZA. Na początek na trasie do Józefosławia ma obowiązywać osobny system
                biletowy (ceny jeszcze nie są znane). W przyszłości mają tam jednak obowiązywać
                podmiejskie bilety ZTM (za 4 zł i 80 gr, niewykluczone, że w ofercie pojawią
                bilety na dziesięć przejazdów w cenie ośmiu).

                Władzom Piaseczna nowy pomysł MZA bardzo się podoba. - W Józefosławiu i
                Julianowie wciąż przybywa nowych osiedli. Mieszka tam już ok. 5 tys. osób,
                którzy nie mają dobrej komunikacji. Są skazani na rzadko kursujący prywatny
                autobus - przyznaje Andrzej Swat, wiceburmistrz Piaseczna.

              • Gość: lotana Re: SĄSIEDZI Z BUDYNKU G!!!! IP: *.coi.waw.pl 10.09.04, 12:25
                tak
                • Gość: magggie Re: SĄSIEDZI Z BUDYNKU G!!!! IP: *.energis.pl 10.09.04, 14:02
                  To u nas nie byłyście. Ale my jeszcze nie mieszkamy, więc nie miałyście
                  możliwości. A o co chodzi z TV? Coś będzie zakładane?...
                  • Gość: mk Re: SĄSIEDZI Z BUDYNKU G!!!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.09.04, 21:29
                    sorry że się powtarzam ale umieściłem swój poprzedni post tak wysoko, ze pewnie
                    nikt go nie zobaczył, dlatego umieszczam go na samym dole:

                    Ostatnio widziałem na klatce kartkę aby sie zapisać na 9.9.2004 na malowanie
                    balustrad balkonowych (blok nr 9).
                    Długo nie wisiała chyba (widziałem ją dzień wcześniej tj. 8.9) bo nikt się nie
                    zapisał, a i ja nie zdążyłem.
                    9-tego podobno nie byli i nie malowali, a kartke wcięło...

                    Ma ktoś jakieś info na ten temat, bo się do kier. budowy dodzwonić nie mogę???


                    Druga sprawa (ciekawostka). Czytaliście kartę gwarancyjna do pieca ULRICH???
                    Fajna gwarancja. Naprawa owszem darmowa w okresie gearancyjnym, ale za dojazd
                    fachowca płaci kupujący - ha ha ha ha..., nieźle kombinują.

                    Z moim ULRICHEM ostatnio coś nieteges - niby działa w trybie RoomTemperature,
                    ale w trybie zimowym (HotWater) pokazuje jakiś błąd nr 2. Czyżbym miał być
                    pierwszym który będzie użerał się z serwisem? Nie mam zamiaru płacić...
                    Wydrukuję sobie ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i
                    zażądam naprawy w ramach rękojmi.
                    • Gość: mazik Re: SĄSIEDZI Z BUDYNKU G!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.04, 13:02
                      U mnie to samo bylo. Musisz otworzyc wszystkie zawory w grzejnikach. U mnie
                      musza byc w pozycji 3. Dopiero wtedy blad 02 nie pojawia sie. wynika to z tego,
                      ze piec co chwila wlacza obieg wody co, nawet wtedy gdy pracuje w trybie lato.
                      Musisz tez wczesniej dobrze odpowietrzyc wszystkie grzejniki i pompe w piecu.#
                      Po takiej regulacji juz od ponad tygodnia zaden blad nie pojawia sie.
                      Badziew pozostanie badziewiem.
                      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze u Ciebie to tez pomoze.
          • Gość: Oz Re: Czy jest ktoś na forum z nowego Budynku E IP: *.chello.pl 12.09.04, 19:53
            Dobrze wiedziec mnie to dopiero czeka ;-)

      • Gość: Wejder Ulrich one more time IP: 213.17.162.* 11.09.04, 10:01
        ;(

        u was ten piecyk też tak chodzi, że podczas ;) shower'a trzeba regulować
        kurkami średnio co 15 sekund ?

        to kwestia konfiguracji czy już do końca życia mojego lub jego będę musiał
        tylko kręcić :(

        jak to u was wygląda ?
        • Gość: luke Akt notarialny IP: 217.153.60.* 13.09.04, 12:11
          Czesc wszystkim
          jestem z budynku F i pod koniec wrzesnia mam do podpisania akt notarialny.
          Musze go zaniesc chyba do prawnika bo nie podobaja mi sie wpisy o tym ze na
          hipotece so jakieś długi wobec Amerbanku. Jest tak zagmatwane że nie wiem czy
          to dotyczy całej działki i czy jakieś bloki są wyłączone. Jak by ktoś miał
          jakąś informację na ten temat to prosba o info.
          dzieki
          • Gość: lotana Re: Akt notarialny IP: *.coi.waw.pl 13.09.04, 12:18
            czesc! pisalismy juz o tym na forum wczesniej, ale szybko ci wytłumacze. Wpis
            musi byc bo hipoteka na działce jest wiec nie mozesz tego pominac w zapisie,
            ale prawo upadłościowe gwarantuje ci ze jak kupisz to bedzie wolne od
            jakichklowiek dlugow, roszczen itp. zreszta zapis w akcie notarialnym tez o tym
            mowi, ze nabywasz lokal wolny od jakichkolwek dlugow. Mozesz oczywiscie zaniesc
            do prawnika ale nic ci wiecej nie powie... ja tez zanosilam, jest OK
            pozdrawiam,
            • Gość: luke Re: Akt notarialny IP: 217.153.60.* 13.09.04, 12:33
              dzieki za informacje
              troche mnie zaniepokoilo to ze w paragrafie mówiącym o tym, że syndyk oswiadcza
              ze lokal jest wolny od innych obciazen i .... wobec osób trzecich pojawilo sie
              słowo "innych" bo w żargonie prawniczym to kojarzy mi sie z kruczek.
              • Gość: mk Re: Akt notarialny IP: *.chello.pl 14.09.04, 15:26
                w tym kontekście słowo "innych" chyba raczej rozszerza zakres naszej ochrony i
                wyklucza jakieś kruczki.

                Ale ja o czym innym...
                Cholera mnie dzisiaj trafiła. Przyjechał do mnie fachowiec wymieniać zamki w
                drzwiach i ochrona nie wpuściła go samochodem na teren osiedla. Myślałem, że oni
                mają jakieś przepustki, w końcu ma gość do obrobienia chyba całe nowe budynki.
                Tymczasem musiał zasuwać z narzędziami na piechotę.

                Przy okazji oświecono mnie, że mimo iż mam dwa miejsca parkingowe (tak sobie
                zaplanowałem - jedno dla mnie, drugie dla ew. gości) to nie ma mowy aby mój gość
                mógł wjechać i zostawić samochód na moim miejscu.

                Ja rozumiem ochrona, bezpieczeństwo i te sprawy. Ale czy przypadkiem nie za
                bardzo utrudnia się życie mieszkańcom. Przed osiedlem jest mało miejca i to
                przewidziałem, ale żeby zimą ktoś kto mnie odwiedza musiał zapieprzać kilkaset
                metrów na piechotę - na to się nie zgadzam. Przecież można chyba opracować
                jakieś przepustki tymczasowe, np. z wcześniejszym uprzedzeniem ochrony.

                Przy mnie jakiś facet w Toyocie, właściciel jednego z mieszkań nie zostal
                wpuszczony bo nie miał nalepki.

                Sorry, ale mnie się nie podoba takie podejście. Ochrona ochroną ale to nie są
                więzienie ani Wytwórnia Papierów Wartościowych. Jak tak dalej będzie i nic się
                nie zmieni to ja będę za jak najszybszą zmianą admina (bo to podobno jego
                polecenia). Są pewne granice w utrudnianiu ludziom życia...

                Poza tym w tej budce mogliby mieć jakiś telefon, zeby z byle pierdołami nie
                biegać przez całe osiedle...
                • Gość: lotana Re: Akt notarialny IP: *.coi.waw.pl 14.09.04, 16:07
                  to chwilowe dopoki nie ogrodza i ochrona nie bedzie miala normalnego kontaktu z
                  mieszkancami zeby zapytac czy ten gosc to faktycznie do nich :)
                  • Gość: mk Re: Akt notarialny IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.09.04, 17:28
                    też mam nadzieję, że chcieli się wykazać bo akurat w okolicy kręcił się jakiś
                    gość od Admina...
                • Gość: magggie Re: Akt notarialny IP: *.energis.pl 14.09.04, 16:43
                  Jeszcze co prawda nie mieszkam w Kwadracie, ale już się z Tobą zgadzam...
                  • Gość: lotana sasiedzi z budynku G Spotkanie!!!!! IP: *.coi.waw.pl 15.09.04, 09:53
                    w piatek o 19.00 spotkanie w sprawie TV!!!!
                    jak ladna pogoda to pod blokiem jak brzydka to w garazu
                    • Gość: Wejder Re: sasiedzi z budynku G Spotkanie!!!!! IP: 212.160.172.* 15.09.04, 14:16

                      i'll be there...

                      gdyby było zimno w garażu, jestem skłonny ogrzać nas wszystkich spalinami z
                      samochodu. ;)

                      • Gość: lotana Re: sasiedzi z budynku G Spotkanie!!!!! IP: *.coi.waw.pl 15.09.04, 15:03
                        no doprawdy, propozycja nie do odrzucenia :)

                        czy dostales ode mnie e-maila o tym spotkaniu? jak nie to podaj mi go prosze na
                        prv to bede do ciebie wysylac info (no chyba ze juz cie mam) cedzynka@wp.pl
                        • Gość: Wejder Re: sasiedzi z budynku G Spotkanie!!!!! IP: 212.160.172.* 15.09.04, 16:23

                          Nie, jeszcze mnie nie masz.... ;)

                          I chyba tak już musi zostać... ;)


                          btw..wysłałem ci mejla z mejlem :D

                          • Gość: mm Re: sasiedzi z budynku G Spotkanie!!!!! IP: *.polityka.com.pl 16.09.04, 13:28
                            Moi drodzy, jak się mieszka w Józefosławiu, jeśli wszystkie interesy ma się w
                            Warszawie. Czy trzeba się trochę "zewsiowić" (nie używam tego w negatywnym
                            kontekście), czyli zadomowić się na lokalnych bazarkach, oddawać dzieci do
                            lokalnych przedszkoli i szkół, czy też da się to wszystko organizowac w Wawie,
                            a do domu zjeżdżać na wieczór. Jak to w praktyce wygląda?
                            • Gość: Wejder Re: sasiedzi z budynku G Spotkanie!!!!! IP: 212.160.172.* 16.09.04, 15:19

                              u mnie ty wygląda tak, że nie mam dzieci...a cały dzień w zasadzie spędzam w
                              Warszawie...

                              więcej nic nie mogę dodać od siebie;)
                            • Gość: aga Re: sasiedzi z budynku G Spotkanie!!!!! IP: 217.11.142.* 27.09.04, 15:05
                              Miszka sie super. Sa przedszkola przy Julianowskiej i przy osiedlu Nad
                              Strumykiem. Szkoły sa w Piasecznie, ale będą i w Józefosławiu. Sklep Auchan,
                              Kaufland, Lidl, Leader Price i bardzo dużo małych, bazarek w Piasecznie. jeden
                              mały problem rano to wyjazd z Geodetów na Puławska (7.30 -8.00 koras okropny),
                              ale można jechać przez Energetyczną (równoległa do Geodetów). ja pracuję na
                              Okeciu więc do pracy jeżdże przez Dawidy do Al. Krakowskiej. 30 min i jestem na
                              miejscu. Jest fajnie. Sa liski, bażanty - to atrakcie z okolic lasu. A także
                              samoloty jak dla mnie w ogóle nieuciązliwe.
                    • Gość: aga TV!!!!! IP: 217.11.142.* 15.09.04, 15:47
                      Mieszkam w budynku D". Czy możecie nam podpowiedziec jak zakładacie sobie TV?
                      Czy robicie to poprzez jedna zbiorczą antene i a potem dekodery. Z kim sie
                      dogadujecie? Podacie mi jakies namiary?
                      • Gość: luke woda i alarm IP: 217.153.60.* 17.09.04, 11:26
                        Czesc
                        mam male pytanie na temat wody na naszym osiedlu. Niedlugo wprowadzam sie do
                        budynku F, ale mam takie spostrzezenie ze woda strasznie smierdzi i jest zolta.
                        Czy ktos ma jakies doswiadczenie na ten temat?
                        I nastepne pytanie czy warto na naszym osiedlu miec alarm i ile takie
                        urzadzonko kosztuje

                        dzieki za odpowiedz
                        • Gość: lotana Re: woda i alarm IP: *.coi.waw.pl 17.09.04, 11:37
                          u mnie woda jest w porzo, przezroczysta i nie smierdzi :)
                          a co do alarmu? nie wiem -osiedle bedzie ogrodzone i strzeżone... zalezy co
                          zamierzasz trzymac w domu ;-)
    • Gość: Mar budynek E - klucze do mieszkania IP: *.its.it 17.09.04, 11:37
      Po odbiorze do mieszkania otrzymałem jeden klucz. Czy ktos może się orientuje
      kiedy wymienią wkładki do zamków i otrzymam dwa klucze (komplet)?
      • Gość: lotana Re: budynek E - klucze do mieszkania IP: *.coi.waw.pl 17.09.04, 11:41
        musisz sie umowic na wymiane z panem, ktory to robi. Ale kompletnie nie
        pamietam jaki tam jest numer do niego, zapytaj w edbudzie na budowie na pewno
        ci powiedza, numer do edbudu 797 07 91 lub 38 albo ktos na forum sie ulituje i
        odgrzebie w czelusciach pamieci lub szuflady i poda
        pozdrawiam
        • zolgunia Re: budynek E - klucze do mieszkania 17.09.04, 11:48
          Numer do pana od kluczy - 0 505 753 738. Niestety, nie pamietam, jak sie nazywa.
          U mnie woda tez jest ok, jesli chodzi o "przezroczystosc". Niestety,bardzo
          wysusza skore...
          • Gość: Piotrek Re: budynek E - klucze do mieszkania IP: 80.50.13.* 17.09.04, 12:28
            Klucze - pan Krzysztof Brzeziński 0-505-753-738
            Woda jest oki, tylko ciśnienie kiepskie
            • Gość: Wejder Re: budynek E - klucze do mieszkania IP: 212.160.172.* 17.09.04, 15:56

              ciśnienie można wyregulować w piecu..to nie problem...

              a może wypowiecie się w poniższej kwestii ?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=7873802&a=15675751
              • Gość: Wejder O co chodzi z TV ? IP: 212.160.172.* 27.09.04, 10:05

                co zostało ustalone na ostatnim zebraniu garażowym ?

                bo mnie nie było ;(

                • archog Poprawki zapisane w protokole odbioru 27.09.04, 10:42
                  Jak odbieraliście wasze mieszkanka i zgłosiliście jakieś poprawki to czy
                  byliście obecni gdy ekipa poprawki robiła czy też sami sobie weszli i
                  poprawili??

                  pytam bo nie wiem czy np mieszkanie po odbiorze taka ekipa nie może np
                  uszkodzić czegoś abo ukraść i skoro odebraliśmy lokal to nasze zmartwienie???
                  • Gość: Wejder Re: Poprawki zapisane w protokole odbioru IP: 212.160.172.* 27.09.04, 14:24

                    raczej powinni się z tobą umówić na te poprawki lub za twoją zgodą je robić bez
                    twojej obecności.
                    Weź pod uwagę, że oni tak czy siak do czasu wymiany zamka mają klucz do twojego
                    mieszkania...

                    a za czasów kwietniowych to były przypadki zaginięcia np. narzędzi...z
                    mieszkań..

                    • Gość: Piotrek Re: Poprawki zapisane w protokole odbioru IP: 80.50.13.* 27.09.04, 15:54
                      Narzędzia to było jedno, co ginęło. Do mieszkania wielokrotnie, ktoś wchodził
                      bez naszej obecności, a szczytem było to jak mi ktoś nalał do kibla, który nie
                      był nawet zamocowany i podłączony pod instalacje wodną i kanalizacyjną.
                • Gość: lotana Re: O co chodzi z TV ? IP: *.coi.waw.pl 27.09.04, 15:31
                  ustalono, ze facet wchodzi i robi, cena 230 od lokalu za obie opcje, zalozyl
                  juz antene na dach a teraz ciagnie te kabelki przez otworki :) niedlugo ma
                  zaczac wchodzic do mieszkan, ma ode mnie twoj telefon wiec do ciebie ktoregos
                  pieknego dnia zadzwoni
                  pozdro
                  • Gość: Wejder Re: O co chodzi z TV ? IP: 212.160.172.* 28.09.04, 16:20

                    ja tam telewizornią nie jestem zainteresowany, ale drzwi mogę otworzyć.
                    miło że tak się obraca moim telefonem ;)
                    heh
                    • Gość: lotana Re: O co chodzi z TV ? IP: *.coi.waw.pl 29.09.04, 09:23
                      niezainteresowany? hmm. to szkoda, bo wczesniej mowiles cos innego. A telefon
                      dostalam specjalnie w tym celu od dziewczyny z ktora mieszkasz, i nie
                      zamiescilam go na stronie internetowej tylko dalam facetowi, ktory ma wykonac
                      dla ciebie usluge wiec chyba nie powinno cie to dziwic
                      a skoro nie jestes zainteresowany to po co pytasz co zostalo ustalone?
                      a co do twojego postu o parkowaniu - to akurat nie masz sie czym chwalic, bo
                      przez takich "leniwych" to osiedle wyglada jak wyglada. I to tyle.
                      lotana
                      • Gość: Wejder Re: O co chodzi z TV ? IP: 212.160.172.* 03.10.04, 14:55

                        Nie przypominam sobie żebym mówił, że jestem zainteresowany kablówką.
                        Dopytywałem co się dzieję, bo lubię wiedzieć co się dzieje na osiedlu.
                        To samo się tyczy spotkania ostatniego, chciałem być, poznać was, posłuchać co
                        w trawie piszczy a nie podpisywać papiery na TV. Telewizji od paru lat nie
                        używam i jest mi z tym dobrze :D

                        Pozdrawiam
                        WEjder
    • Gość: Wejder parkowanie IP: 212.160.172.* 27.09.04, 15:02

      Dlaczego podziemne parkingi stoją prawie puste a wasze auta stoją na zewnątrz ?

      lenistwo ?
      • Gość: gośc Re: parkowanie IP: 217.11.142.* 27.09.04, 15:07
        Bo te miejsca należa do innych,którzy jeszcze nie mieszkaja albo jest więcej
        niż jeden samochód na mieszkanie.
      • Gość: mk Re: parkowanie IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 27.09.04, 15:49
        fakt faktem, osiedle jest juz tak zawalone samochodami, że czasami naprawde
        trudno sie przecisnąć....
        • Gość: Mar słup energetyczny przed budynkiem E IP: 151.92.176.* 28.09.04, 11:29
          Sprawa dotyczy części z Was bo widok na ten słup to wątpliwa przyjemność.
          Próbowalem zasięgnąć informacji na ten temat.Na początku w Edbudzie
          informowano,że Zakład powinien usunąć słup.Potem,że to nie jest prosta sprawa
          bo ten słup jest na sąsiedniej działce i że to zakład energetyczny może go
          usunąc.Zalecano,żeby pisac do z-du energetycznego.Edbud sam wystąpił do zakładu
          energetycznego w tej sprawie informując,że słup zakłóca harmonię z otoczeniem i
          również kłóci się z projektem ogrodzenia oraz, że może powodować złe
          samopoczucie mieszkańców.Niestety argumenty zostaly odrzucone przez Zakład
          Energetyczny bo harmonia otoczenia to rzecz gustu,projekt ogrodzenia można
          zmienić,a szkodliwość na zdrowie- samopoczucie mieszkańców jest nieudowodniona,
          a że krzywy - to nic bo w najblizszych dniach zostanie wypionowany. W związku z
          tym zakład energetyczny nie zapłaci za zmianę lokalizacji słupa energetycznego
          czy przebudowę linii energetycznej. Co zrobił Edbud zmienił projekt ogrodzenia
          (patrz pięknie okopany słup przed budynkiem E)i poinformowal mieszkańców , żeby
          sami pisali do zakładu energetycznego bo to zakład nie wyraża dobrej woli.
          Problem oczywiście jest jeden Edbud nie chce pokryc kosztów przebudowy linii
          energetycznej przed swoim budynkiem. O lokalizacji słupa zdecydowała obecnie
          upadła Spółdzielnie Kwadrat. Czy ktoś z mieszkońców budynku E jest
          zainteresowany skierowaniem wspólnego pisma do Edbudu w tej sprawie bo inaczej
          słup wpisze się na stałe w harmonię naszego otoczenia...
        • Gość: Wejder Re: parkowanie IP: 212.160.172.* 28.09.04, 16:22

          z tego co się ostatnio dowiedziałem ,to nawet ja mam jakieś dodatkowe miejsce
          prakingowe przed osiedlem ..którego nawet nie widziałem...


          lenistwo ;)


          ale to rzeczywiście jest problem ...bo duża część ma po 2 samochody, a ja
          niedługo będę miał 3 ;)

          • Gość: Aga Parking za osiedlem - moze to jest i pomysł IP: 217.11.142.* 29.09.04, 09:59
            Gdyby Pani syndyk przeznaczyła działke, która chce sprzedac za naszym osiedlem
            na parking to problem byłby z głowy. Najlepiej taki dwupoziomowy... A.. moze
            nie wiecie, ze jest 4632 m2 za 600 000 zł do kupienia? Cena do negocjacji. Ktos
            kto kupi tą działkę będzie miał wjazd przez nasze osiedle (jak się naturalnie
            zgodzimy. Podobno ma byc spotkanie w tej sprawie zarządów wspólnot i syndyka.
            Chce nas namówic na zrzutke.
            Moze z tym parkingiem to dobry pomysł, ale czy wasze wspólnoty mają na to
            pieniądze? Moja C i D" nie.
            • Gość: mazik Re: Parking za osiedlem - moze to jest i pomysł IP: 217.153.131.* 29.09.04, 11:18
              Dwupoziomowy parking to chyba mała przesada :)))
              4 tysiące metrów też, ale gdyby udało się wydobyć od p. Syndyk chociaż 500 lub
              1000 m2 za rozsądną cenę to niebyłby zły pomysł.
              Zasady parkowania możemy sobie ustalać, ale jak znam życie to niektórzy i tak
              nie będą się do nich stosować. No i chodzi też o jakieś miejsce dla naszych
              gości, to też jest ważne.
          • Gość: dkwad Re: parkowanie IP: 194.129.67.* 29.09.04, 10:31
            To faktycznie bedziesz miał problem, no chyba że posiadasz 3 miejsca
            parkingowe ?!
            Mam nadzieje iz uda nam się wszystkim ustalić jakieś ZASADY pozostawiania
            samochodów na chodnikach i poboczach tak abysmy wszyscy mieli szanse swobodnie
            przejechać przez własne osiedle.
            • Gość: mk Re: parkowanie IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 29.09.04, 12:57
              ja niby mam 2 miejsca i póki co wystarcza. Ale co do działki obok to można by
              coś wymyśleć. Już widać, że osiedle jest zawalone pojazdami a przecież spora
              część jest jeszcze nie zamieszkana. Po drugie przydałby sie na naszym osiedlu
              jakiś kawalek dla dzieciaków - coś np. na zawieszenie kosza do koszykówki, może
              kort tenisowy... albo co innego (tak sobie gdybam)
              • Gość: Aga Re: parkowanie IP: 217.11.142.* 29.09.04, 13:23
                Pytanie czy wy przewidujecie zrzutke na ta działke, jako wspólnoty? Macie na to
                środki?
                • Gość: luke Piec IP: 217.153.60.* 30.09.04, 11:23
                  czesc wszystkim
                  wlasnie wprowadzilem sie do bloku F (to nr 8) i wlaczylem sobie ogrzewanie.
                  Ale niestety ten cholerny piec tak buczy i bulgocze ze nie moglem usnac.
                  musialem to badziewie wylaczyc bo nie dalo rady wytrzymac. Nie wiem czy ten syf
                  bedzie caly czas tak buczal i czy piece innego producenta tez tak bucza. Moim
                  zdaniem ktos dostal w ł....pę za zakupienie tych piecow na rynku, albowiem jest
                  na rynku tyle renomowanych firm (czyt. niemieckich) a oni kupili japonski zlom.
                  czy ktos ma rade na ten halas (stopery w uszach i nauszniki wykluczam)
                  dzieki
                  • Gość: mazik Re: Piec IP: 217.153.131.* 30.09.04, 11:36
                    Zabudować !!!! i dokładnie wyciszyć watą lub korkiem. Wtedy jako tako cisza w
                    mieszkaniu.
                    Popatrz w innych postach na naszym forum, co nieco jest napisane.
                  • Gość: mk Re: Piec IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 30.09.04, 12:15
                    na pewno co do hałasu - to da się wyregulować nieco, żeby było ciszej. Np.
                    bulgotanie u mnie nie występuje. Niemniej zawsze będzie coś słychać.

                    A co do "japońskiego złomu". Jakieś pół roku temu interesowałem się skąd
                    pochodzi ten "złom". Wyszło mi, że na pewno nie z Japonii. SPrawdź sam, w
                    środku napisy są koreańskie.
                    Gdzieś widziałem nazwę firmy ULRICH GmbH (co by wskazywało na Niemcy, zresztą
                    znacie japońca imieniem Ulrich????) ale siedzibę mają w Polsce.
                    Wygląda na to, że części do Ulricha są sprowadzane z Korei (pewnie sterowniki)
                    a żelastwo pewnie z Niemiec (chociaż pewnie część pochodzi ze szrotów gdzieś w
                    Polsce). Wszystko razem jest pewnie składane gdzieś w garażu w którejś z
                    podwarszawskich wiosek....
                    • Gość: dkwad Re: Piec IP: 194.129.67.* 30.09.04, 13:18
                      Cześc,
                      jakis czas temu pytałam znajomego specjalistę z branży sanitarnej i dostałam
                      informację, że piece nie są złe a co najwaznejsze maja być wydajne w zimie.
                      Tak więc łudze się, że rachunki za ogrzewanie nie spowoduja paraliżu wzroku po
                      otrzymaniu faktury. To jednak dopiero zobaczymy za jakieś dwa miesiące.
                      A co do japońskości to tylko technologia ma być z kraju wiśni a reszta kto to
                      wie?....
                      Pozdrawiam wszystkich mieszkańców
                • lord_wiader Re: parkowanie 04.10.04, 16:01
                  Aga, widzę, że na razie nie ma odzewu ale pewnie nie wynika to ze złej woli
                  lecz z tego, że nowi mieszkańcy po prostu jeszcze siebie na wzajem nie znają a
                  co dopiero stanu swoich finansów (mam na myśli finanse wspólnotowe). za rok
                  wszystko się przetrawi i będziemy mogli podyskutować o bardziej konkretnych
                  rzeczach niż piece, TV, czy internet.
                  • zolgunia Refaktury za gaz 04.10.04, 16:29
                    Z tymi refakturami za gaz, to chyba lekkie przegiecie. Nie wiem jak u Was, ale
                    nas obciazyli VATem za ten gaz, do ktorego niby oni sie przyznaja i oczywiscie
                    wszystkimi oplatami stalymi, m.in. za luty, chociaz klucze odebralismy dopiero
                    w marcu. I trzeci tydzien czekam, az ktos mi wyjasni, jak to jest wyliczone ;-
                    )).
                    Pozdr.
                    Olga
    • Gość: Wejder Ogrodzenie - ile i kiedy ? IP: 212.160.172.* 03.10.04, 15:03

      Z tego co pamiętam sprzed pół roku to za ogrodzenia miało być ok 1.800 zł od
      mieszkania...wiadomo coś już na ten temat ? kiedy się można spodziewać
      faktury ;) bo ogrodzenie już prawie stoi :)

      • Gość: mazik Re: Ogrodzenie - ile i kiedy ? IP: 217.153.131.* 03.10.04, 19:47
        A przypominasz sobie czy podpisywałeś jakąś umowę na budowę płotu ? Lub czy
        były jakieś konkretne ustalenia ?
        Mi się wydaje, że nie.
        Płot jest budowany w ramach inwestycji, za którą już zapłaciłeś.
        Pozdrowionka.
        • Gość: Wejder Re: Ogrodzenie - ile i kiedy ? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 04.10.04, 00:01

          mam nadzieję, że jest tak jak mówisz :)

          ale znając pomysły naszych 'budowlańców' wcale bym się nie zdziwił gdyby mi
          faktura 'za użytkowanie ogrodzenia' przyszła, tak jak kiedyś za 'instalację
          drzwi antywłamaniowych' :)

          pozdrawiam
          wejder
          • Gość: mazik Re: Ogrodzenie - ile i kiedy ? IP: 217.153.131.* 04.10.04, 10:17
            Tak jak mi przysłali fakture za gaz, którego nie używałem :))
            W każdym bądź razie wydaje mi się, że nic nas nie obliguje do płacenia za płot.
      • Gość: aga Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.11.142.* 04.10.04, 15:44
        Za 2 tygodnie ma być szlaban przy ul. Wilanowskiej. Goście gdzie maja parkować?
        Według Adminu na ulicy Wilanowskiej.
        • lord_wiader Re: Goście maja parkować.. gdzie? 04.10.04, 16:00
          a może u Chodzenia :) w toyocie. Tam jest duży parking, ja mogę po nich
          wyjeżdżać (za niewielką opłatą) :))
          tak na serio to sytuacja jest patowa, cokolwiek by mówić na ten temat i chyba
          nikt nic mądrego tu ni wymyśli przy obecnym stanie inwestycji.
          • Gość: mazik Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 04.10.04, 23:43
            Tomku, sytuacja nie jest patowa tylko absurdalna. Jak do tej pory próbowałem
            bronić i tłumaczyć sobie i innym pewne posunięcia Admina. Lecz tym razem
            sytacja zaczyna przypominać Alternatywy 4 lub "Osiedle koncentracyjne
            Kwadratowa".
            Czy pan Hubl-Anioł nie za daleko się posuwa ? Czy my jesteśmy dla niego czy on
            dla nas ? Niech coś wymyśli rozsądnego a nie zbywa nas krótkimi tekstami w
            stylu: goscie parkują na Wilanowskiej. Później będzie tak, że ta jego wspaniała
            firemka Athena "Sekuritate" nie będzie wpuszczać mieszkańców, którzy nie mają
            wykupionego miejsca parkingowego lub np, nie zapłacili na czas Adminowi
            comiesięcznego haraczu :((
            A co do ochrony właśnie. Nie macie wrażenia, że panowie za bardzo się nie
            przepracowują ? Nie widuję ich często na drugim końcu osiedla, głównie siedzą w
            swojej budce i pilnują naklejek na przejeżdżających autach.
            Porównując zaangażowanie tych panów do Juwentusa to żenada. Może to tylko moje
            wrażenia. Mam nadzieję, że się mylę i, że przeczytam coś optymistycznego w
            kolejnych postach szanownych sąsiadów.
            Pozdr
            • Gość: aga Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.11.142.* 06.10.04, 09:45
              No niestety nie mylisz się. Juventus chodził koło budynków odbijał swoje karty
              czasowe i rzeczywiście było ich widać. A tych w ogóle. Potrafia się tylko
              rzucać pod koła samochodu w celu kontroli nalepki. Mnie sie oni nie podobaja. A
              Admin zadał mi pytanie: Wpuszcze tak jak Pani sobie zyczy gości, a gdzie mają
              zaparkować? Moja odpowiedź tam gdzie jest wolne miejsce, przy drodze dojazdowej
              itd. Admin: przy drodze nie, bo parkujący tam nie mogą się wycofać, wjechać
              itp, a na osiedlu na chodniku? Na trawniku? Moim zdaniem: Pani syndyk powinna
              zostawić przed każda klatką min. 2 miejsca dla gości. Ale syndyk sprzedała
              wszystko jak leci bo liczy sie tylko kasa, która musi odzyskać. Mnie nie
              przeszkadz że samochody parkuja na chodnikach, bo jak mam iśc do kogos z innego
              bloku i tak ide ulicą. Ja w ogóle nie mam miejsca parkingowego ani garażowego,
              więc pewnie nie będe mogla podjechac nawet pod klatkę niebawem.
            • lord_wiader Re: Goście maja parkować.. gdzie? 06.10.04, 09:59
              zgadzam się z kolegą w 100%-tach.
              tylko tak naprawdę ja też nie wiem jak bym coś takiego rozwiązał (mówię o
              parkowaniu) - osiedla się nie rozciągnie, miejsca dla gości sprzedane, ziemia
              pod parking kosztuje, pieniędzy nie ma (przynajmniej my nie mamy) - kółko się
              zamyka w brutalny sposób.
              ochrona faktycznie jest do d..., ale jeżeli to jacyś protegowani Hubla to
              dopóki on administruje myślę, że będzie kłopot ze zmianą na inną firmę.
              pozdrownia
              do zobaczenia w sobotę.
              • zolgunia Parkowanie 06.10.04, 12:03
                Aga napisala, ze jej nie przeszkadza, ze ludzie parkuja na chodnikach. A mi
                przeszkadza i to bardzo. Blokuja wowczas przejazd i sa klopoty, aby wyminely
                sie dwa pojazdy. Pierwszego korka rano wole oczekiwac dopiero na Pulawskiej, a
                nie przy wyjezdzie z osiedla (a tak, niestety, coraz czesciej sie zdarza). Ja
                mam wykupione miejsce na dlugim podjezdzie do osiedla i bardzo chetnie
                zaproponowalabym moim gosciom, zeby tam parkowali, ale jak maja to zrobic,
                skoro samochody parkujace wzdluz chodnika blokuja mozliwosc wjazdu?
                Zgadzam sie, ze brakuje miejsc do parkowania na naszym osiedlu, ale parkowanie,
                gdzie podatnie, bez ogladania sie na to, ze utrudnia sie zycie innym, tez nie
                jest rozwiazaniem.
                • zolgunia Mini wywiad z p. syndyk 06.10.04, 12:09
                  Dla zainteresowanych - w dzisiejszej Gazecie Wyborczej, w dodatku
                  Nieruchomosci, na przedostatniej stronie jest krotka rozmowa z p. syndyk, m.in.
                  na temat naszej inwestycji.
                  Pozdr.
                  O.
                • Gość: mk Re: Parkowanie IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 06.10.04, 12:47
                  też póki co nie robię z tego wielkiej afery bo w końcu jak ktos napisał
                  wczesniej, sytuacja jest absurdalna i moge zrozumiec kogos kto nie chce
                  zostawiac samochodu az na Wilanowskiej (tam zresztą tez nie bardzo wyobrazam
                  sobie parkowania, w koncu to calkiem ruchliwa i niezbyt szeroka droga). Ale:
                  1. jak widać sporo miejsc z blokadami stoi wolnych... (nie wiem czy nie
                  wykupione, czy dopiero czekają na nowych mieszkancow);
                  2. okazuje sie ze czesc mieszkancow (najprawdopodobniej z oszczednosci) nie
                  nabyla zadnego miejsca parkingowego. W takim razie pytanie - na co liczyli?
                  Wyraznie widac ile jest mieszkań, i że jest całkiem ciasno. Do tego dochodzi
                  kiepska komunikacja publiczna tak ze kazdy musi miec przynajmniej jeden
                  samochod. Czy to tak trudno było przewidziec? Koszt miejsca stanowił niewielki
                  % ceny mieszkania więc trudno mi zrozumiec oszczednosci na tym polu.
                  3. Faktycznie stojące na chodnikach samochody utrudniają wyjazd z wyznaczonych
                  miejsc. Do tego naprawdę ciężko się wyminąć na drodze (a jeszcze nie wszyscy
                  się wprowadzili - więc będzie coraz gorzej...)
                  • Gość: luke Ogrodzernie IP: 217.153.60.* 06.10.04, 15:28
                    A propo oplaty za ogrodzenie to mieszkam na osiedlu kwadrat od tygodnia i
                    tydzien temu podpisalem akt notarialny. We wstepnej wersji aktu ktory byl do
                    mnie wyslany nie bylo wspomnienia nic o oplacie, a u notariusza przy odczycie
                    nagle wyszla sprawa plotu, gdzie oplata za niego byla uwzgledniona w akcie
                    notarialnym (max. 1500 zl)
                    Mam male pytanko - ile srednio w zimie placicie za gaz ? (mam 60 m2 i ciekawy
                    jestem ile bede placil)
                    dzieki
                  • Gość: mazik Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.153.131.* 06.10.04, 18:22
                    A to, że nie wszyscy kupili dla swoich samochodów miejsce jest ich sprawą.
                    Niestety, może to sobie trudno wyobrazić niektórym, ale czasami, te kilkanascie
                    lub kilka tysiecy PLN jest dla niekórych z nas dużą kwotą. (zaznaczam, ze nie
                    piszę tu o sobie, więc odpuście sobie ataki na mnie). Ja rozumiem takie osoby,
                    a poza tym przy kupnie mieszkania p.Syndyk zapewniala, żę miesjsc jest sporo i
                    na pewno dla wszystkich starczy, dla gości także.
                    Nie atakujmy sie nawzajem a szukajmy raczej wyjscia z sytuacji
                    Pozdro
                    • Gość: Piotrek Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 80.50.13.* 15.10.04, 08:37
                      Na wczorajszym spotkaniu również był omawiany problem GOŚCI. Jak wszyscy wiedzą
                      na osiedlu jest w tej chwili duży bałagan.. W jakieś części spowodowany przez
                      lenistwo i wygodę mieszkańców, z drugiej zaś strony nie każdy posiada miejsce z
                      różnych powodów nie koniecznie związanych ze swoją nie chęcią (np.: podwójnie
                      sprzedane miejsca). Za wszelką cenę trzeba doprowadzić, aby mieszkańcy, którzy
                      maja miejsca w garażach i na osiedlu z nich korzystali. Wydaje mi się ze duże
                      grono nie korzysta, bo albo dalej z garażu lub zaraz i tak jadę dalej, albo
                      trzeba otworzyć pachołek. Przeszkodą również są samochody parkujące przy
                      chodniku. Ustalono, że w chwili obecnej trzeba doprowadzić miedzy sobą i
                      naszymi sąsiadami do korzystania z miejsc postojowych (podobno w 90% są
                      wykupiony, a mało kto na nich stoi), a GOSCIE będą wpuszczani po uprzednim
                      zgłoszeniu ich u ochrony. Ponieważ na chodnikach wzdłuż głównej drogi jest
                      zakaz parkowania to prośba jest taka, aby dla gości zapewniać miejsce po przez
                      współprace z sąsiadami. Są osoby, które mają miejsca, a nie maja samochodów,
                      wiec nie powinno być problemu, żeby po sąsiedzku użyczyć na parę godzin takiego
                      miejsca dla gościa. Oczywiście to wszystko jest pogmatwane i nie rozwiązuje do
                      końca problemu, ale w tym przypadku sytuacja nie jest prosta i od czegoś trzeba
                      zacząć.
        • Gość: ewa Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.robbo.pl 06.10.04, 16:08
          r
          • Gość: mazik Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.153.131.* 06.10.04, 18:17
            Wyjsciem rozsadnym byloby namówienie Edbudu i p. Syndyk do tego, aby
            odblokowali wszystkie niesprzedane miejsca parkingowe. Podobno jest ich troche.
            Sytuacja gdy blokady zasłaniają takie miejsca, moim zdaniem jest
            niedopuszczalna i nie do zaakceptowania przez nas.
            Trzeba poruszyc te kwestie w naszych wspolnotach. A nastepnie nacisnac wyzej
            wymienionych.
            Co wy nato ???
            • Gość: mazik Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.153.131.* 06.10.04, 18:17
              • archog Parking ochrona i płot 07.10.04, 09:34
                Sprawdziłem w "standardzie robót wykończeniowych" nie było wzmianki o płocie a
                o dzwiach napisane było że "płatne osobno" więc wiadomo było odrazu że będziemy
                becelen za jedno i drugie.
                Co do ochrony to podpisałem takie coś że Pani syndyk decyduje jakie media,
                ochrona itd itp. Wy pewnie też to podpisaliście przy akcie więc żale do
                syndykowej póki jest to może zmienić ochraniaczy jeśli robią coś nie tak.

                Wejder a po co ci 3 samochody???
                ty aby nie przesadzasz?
                bądź 16stego na imprezie :)))
                • Gość: mazik Re: Parking ochrona i płot IP: 217.153.131.* 07.10.04, 14:27
                  Ciekawe jak to się skończy. Jeśli W "stamdardzie robót wykończeniowych" nie
                  było nic o płocie, to teoretycznie tego płotu nie powinno być.
                  Decyzje o budowie tegoż powinny podjąć wspólnoty. A z tego co wiem, to nie było
                  konkretnych rozmów na ten temat. Syndyk kiedyś tam wspominała o projektach
                  ogrodzenia za ileś tam pieniędzy. Ale miała nam je przedstawić a my mieliśmy
                  wybrać. Nic takiego nie miało miejsca. Więc, idąc tym tokiem rozumowania,
                  dochodzę do wniosku, że ten płot jest albo "standardem wykończeniowym" (nie
                  uwględnionym wcześniej), albo prezentem pani Syndyk lub Edbudu dla nas.
                  Jeśli się mylę to proszę o jakieś konkrety.
                  Nara
                  Ochronę iu media nie wybiera Syndyk tylko wspólnoty. To powinno być jasne dla
                  wszystkich.
                  Pozdro.
                  • Gość: mk Re: Parking ochrona i płot IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 07.10.04, 14:48
                    znając naszego Admina-Anioła, nie zdziwiłbym się gdyby decyzja o budowie płotu
                    była podjęta przez niego. Teraz zostało tylko czekać na rachunki ;-)
                    • Gość: mazik Re: Parking ochrona i płot IP: 217.153.131.* 07.10.04, 14:57
                      Dla naszego dobra oczywiście :)))
                      Coraz więcej spraw do obgadania w naszych wspólnotach.
                      Bo widzę, że jakoś wszystko dzieję się obok nas bez jakiegokolwiek wpływu na
                      cokolwiek :))
                      I byłaby okazja do małego spotkania integracyjnego :)


                      • Gość: aga a my mamy zapłacić za latarnie IP: 217.11.142.* 08.10.04, 13:01
                        Koło C i D" postawili latarnie a teraz chca od nas kase za nie. Myśleliśmy, że
                        Syndyk jest zobowiązany do wyposażenia osiedla w infrastrukture ale jak się
                        okazuje nie, musimy zapłacic za latarnie.
                        • Gość: mazik Re: a my mamy zapłacić za latarnie IP: 217.153.131.* 08.10.04, 14:46
                          To jakiś nonsens. Do niczego nas pani Syndyk nie może zmusić. A zwłaszcza do
                          płacenia za coś co robi na własną rękę a potem informuje, że to na nasz koszt.
                          Nie dajcie się ! Najwyżej będzie rozbierać te latarnie (na własny koszt
                          oczywiście).
                          • archog Jeśli czytaliście to co podpisaliście 11.10.04, 13:36
                            to bądźcie świadomi że Pani Syndyk ma pełne, podpisane przez nas pełnomocnictwo
                            decydować za nas.
                            Jeśli jej decyzje nam się nie podobają to wystarczy zrobić zebranie, wybrać
                            inne rozwiązanie większością głosów i przekazać naszą wolę do nich.
                            Na zdrowy rozsądek pomyślcie czy ona ma czas dzwonić do każdego kowalskiego
                            jaki kolor płotu sobie życzy?
                            Takie sprawy załatwia się zebraniem, decyzją większości mieszkańców i
                            przekazaniem naszej woli do syndyka- ale jeśli płot i dzwi już są to tego nie
                            zmienimy.
                            Ochronę i administratora można zmienić zawsze ale musi być powód konkretny, a z
                            tego co czytam to nie podoba się wszystkim to że podejmują jakieś decyzje które
                            się nie wszystkim podobają, sory od tego są i nigdy wszyscy nie będą
                            zadowoleni,
                            A wogóle sami mieszkańcy nigdy by się nie zorganizowali aby cokolwiek
                            zadecydować, tak jak do tej pory właściwie nic nie zrobiliście !!! oprócz
                            gadania na forum....i to się nie zmieni sądzę.

                            Z innej beczki...ja mojej klatce jest napisane że trzeba zapłacić zakontener na
                            gruz bo jeśli wszyscy nie zapłaca to wyłączą prąd. A tylko 4 osoby zapłaciły z
                            bloku F.
                            czemu nie zapłaciliście?


                            • Gość: info Re: Jeśli czytaliście to co podpisaliście IP: 217.11.142.* 11.10.04, 13:58
                              Nie wiem czy Twoj e-mail dotyczy komentarza do latarni. A wiec chciałabym
                              wyjaśńić. C i D" były wspólnotami, które się wyłączyły przed upadkiem Kwadratwu
                              i po tymże fakcie wykonały z własnych środków a nie Syndyka bloki mieszkalne.
                              Kiedy nasze bloki juz stały waszych jeszcze nie było i nie było nadzieji że
                              będą . Jak widac są w stanie 100 x lepszym niż nasze, a Pani syndyk nić z nami
                              nie podpisywała. Postawiła swoje latarnie na naszym terenie i chce od nas za
                              nie kasę, a jak nie to demontuje. I to jest logiczne. Tylko, że my myśleliśmy,
                              że infrastrukture osiedla zapenia Syndyk masy upadłościowej, ktory z naszymi
                              członkami wspólnoty nie rozliczył sie jeszcze i niezwrócił nam kosztów tych
                              które ponieśłimym razy dwa. Dla waszej informacji: sprzedał nowym wspólnotom
                              nasze miejsca postojowe, które my mieliśmy w umowach z Kwadratem. fajnie
                              prawda?
                              • archog Re: Jeśli czytaliście to co podpisaliście 11.10.04, 15:25
                                wiesz jak nie masz na papierze to nie masz wcale :(

                                czyli latarnie i za wszystko czego nie mieliście wpisane w akcie P Syndyk może
                                chceć opłatę. A wiadomo że jej celem jest aby spłacić długi

                                z tego co widzę wasze budynki są takie same jak te nowe tylko farba trochę
                                odpada :) pewnie nasza też niedługo zacznie :))
                                pozatym nasze stały długo pod chmurką, dzeszcz mróz itd nie wiadomo jakie
                                grzyby zaczną wychodzić itd. ja już mam podejżane zacieki na suficie...

                                miejsca parkingowe z które zapłaciliście jeśli macie je wpisane w akcie to nie
                                mogła sprzedać, a jeśli nie macie tego jednoznacznie napisanego to mogła
                                sprzedać jako część dzałki której jest właścicielem, a zwrot kosztów niestety
                                prawo upadłościowe mówi jasno, banki pierwsze dostają kasę, a reszta jeśli coś
                                zostanie, takie mi się wydaje jest prawo ale można zawsze iść do prawnika i
                                zapytać.
                            • Gość: luke Re: Jeśli czytaliście to co podpisaliście IP: 217.153.60.* 12.10.04, 15:17
                              Ja jestem z budynku F i zaplacilem, ale tylko dlatego ze admin nie chcial mi
                              dac naklejki na samochod i nie moglbym wjechac na terten osiedla. Ale z tym
                              okontenerem to wielka sciema - 100 zl miesiecznie za kontener to zdecydowanie
                              za duzo. Poza tym do tego kontenera byly wrzucane smieci przez Edbud i raz 3/4
                              bylo zaladowane ziemia z terenu osiedla. Wynika wiec z tego ze deweloper naszym
                              kosztem wyrzucal swoje smieci
                              • archog Re: Jeśli czytaliście to co podpisaliście 12.10.04, 19:20
                                to że naszym kosztem edbud śmieci wywalał to jeszcze pikuś :)

                                ja zapłaciłem ok 900zł za 8 odpisów 2 aktów notarialnych dla Syndyka, Edbudu,
                                notariusza i dla mnie po 2. Trochę mnie to wnerwiło dlaczego kupujący
                                mieszkanie ma za wszystkich płacić :(

                                • Gość: Wejder Re: Jeśli czytaliście to co podpisaliście IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 13.10.04, 09:36

                                  Archoq..przestań już marudzić :P

                                  • archog Re: Jeśli czytaliście to co podpisaliście 14.10.04, 00:09
                                    ja nie marudze , ja kuna szukam pocieszenia, hehehe :))))

                                    pozdrowionka,

                                    bądż 16stego, bedzie git :)
                                    • Gość: aga Brama, słupek krzesełko IP: 217.11.142.* 14.10.04, 10:29
                                      Nasza cudowna ochrona przeprowadziła się w okolice Wialnowskiej to teraz zanim
                                      dojda do końca osiedla to minie 20 minut, a ponadto mają rzeczywiście super
                                      pomysł na szlaban, bramę.. Myślałam, że teraz będzie to wyglądac i funkcjonowac
                                      znacznie lepiej a jest beznadziejnie. W ogóle mi się to nie podoba.
                                      • lord_wiader Re: Brama, słupek krzesełko 14.10.04, 13:22
                                        Aga, przecierz brama jeszcze nie jest podłączona, a poza tym czego więcej można
                                        wymagać od tych panów niż umiejętności przestawiania pachołka na wjeździe.
                                        zobaczysz jak to fajnie będzie wyglądać za 30 lat :))) tylko nie wiem kto
                                        będzie otwierał wtedy bramę, bo ochroniarze już chyba nie dożyją ....
                                        • Gość: infok Zebranko IP: 217.11.142.* 14.10.04, 15:29
                                          Dzisiaj u Pana Admina jest zebranko.... Oj będzie gorąco
                                      • Gość: Wejder Re: Brama, słupek krzesełko IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 14.10.04, 20:16

                                        kochani....z 20 metrów też widać, że brama będzie na pilota...tylko pytanie czy
                                        na tego bydlaka co do garażu czy drugie pudło do noszenia dostaniemy :)
                                        I ile będzie kosztować;)

                                        • Gość: Piotrek Re: Brama, słupek krzesełko IP: 80.50.13.* 15.10.04, 08:07
                                          Na wczorajszym spotkaniu u admina zostało ustalone, iż za kilka dni stanie
                                          szlaban. Od poniedziałku na terenie będzie trzech ochraniarzy (jeden brama, a
                                          pozostałych dwóch będzie chodziło po osiedlu zataczając dwa niezależne od
                                          siebie koła (pierwsze środkowa droga i powrót przy ogrodzeniu wzdłuż płotu po
                                          lewej stronie, a drugi środkowa droga i powrót przy płocie po prawej stronie).
                                          Plan na przyszłość to montaż wzdłuż ogrodzenia podczerwieni i wycofanie jednego
                                          ochroniarza. Jakakolwiek próba przekroczenia ogrodzenia będzie powodowała
                                          uruchomienia alarmu u ochrony i przybycie grupy interwencyjnej.
                                          • lord_wiader Re: Brama, słupek krzesełko 15.10.04, 11:35
                                            widziałem kiedyś film z Bruce Lee - przeskakiwał płot 2 metrowy bez rozbiegu.
                                            Podczerwień w takich przypadkach nie zdaje egzaminu. No ale na szczęście Bruce
                                            Lee nie żyje (na sczczęście dla naszych wspólnot) i jego syn też.
                                            :))
                                            czy oprócz szlabanu, podczerwieni i marszruty ochraniaczy coś jeszcze ciekawego
                                            udało się ustalić? Zebranie z tego co słyszałem trwało ponad 3 godziny.
                                            • Gość: stros Re: Brama, słupek krzesełko IP: 217.153.35.* 15.10.04, 11:56
                                              :)))
                                      • Gość: Wejder Stojak na rowery IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 14.10.04, 20:18

                                        Tak sobie patrzę na swoje półpiętro i widzę, że jakieś 15 metrów kwadratowych
                                        jest tego półpiętra.
                                        A może by się tak złożyć po 30 zł i postawić tam jakiś fajnie zespawany
                                        stojaczek na 6-8 rowerków ? Miejsca jeszcze dużo zostanie na ewentualne
                                        noszenie fortepianów etc. :D

                                        Co wy na to klatka 3cia z budynku G ? ;)
                                        • Gość: mk Re: Stojak na rowery IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 15.10.04, 11:42
                                          nie widze przeciwskazan sasiad...;-)

                                          no moze jedno, jeszcze nie mam roweru ;-(
                                        • Gość: mk Re: Stojak na rowery IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 15.10.04, 18:45
                                          zresztą żonka mnie właśnie oświeciła, że w garażu też jest troche miejsca gdzie
                                          akurat taki stojak by wlazł...
                                          • archog ja to bym w tej wnęce 15.10.04, 21:13
                                            stół bilardowy postawił :))))

                                            hehehe

                                            albo tv i kanape jakomś :) była by fajna świetlica :P

                                            • Gość: mk Re: ja to bym w tej wnęce IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 15.10.04, 21:20
                                              jak masz taki stół to przynoś - 3 klatka bud. 9 ;-)
                                          • Gość: Wejder Re: Stojak na rowery IP: 212.160.172.* 18.10.04, 06:59

                                            Hmm....garaż też dobry pomysł na rower.....
                                            na ścianie wkręcić 2 mocne haki to jest to :)
                                            tylko kogo spytać o zgodę na takie coś ?

                                            :)
            • artur_filipowicz Re: Goście maja parkować.. gdzie? 16.10.04, 13:55
              Witam,
              czytam, czytam, wygladam przez okno i widze pozastawiane samochodami chodniki i
              zastanawiam się czy my aby myślimy nad rozwiązaniem tego problemu "od właściwej
              strony"?
              Chodzi mi o to, że nie jestem do kńca pewien czy mała ilość miejsc parkingowych
              na osiedlu to nasz problem...
              A co gdyby okazało się ze jest to problem pani Syndyk?
              Przyszła mi do głowy taka myśl - wyobraźcie sobie ze o godz. 3 rano wybuchnie
              pożar np. na Kwadratowej 5 (nie zrozumcie mnie źle - nic nie mam do Waszego
              budynku :) ) - którędy dojedzie do niego straż pożarna? Albo jeszcze lepiej w
              którymś z budynków 7,9,8?
              Mysle i mysle i wychodzi mi na to że dzieki działaniom Pani Syndyk zmierzającym
              do sprzedaży wszystkich możliwych miejsc parkingowych bądź uniemożliwienia
              parkowania na pozostałych mamy kompletnie nieprzejezdne drogi pożarowe - a to
              chyba nie do końca zgodne z prawem jest.....
              Co o tym myślicie - ze mnie żaden prawnik ani znawca prawa budowlanego, ale może
              warto by z tej strony spróbować "ugryźć" temat parkingów?
              Pozdrawiam
              Artur Filipowicz
              • Gość: mk Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 16.10.04, 17:07
                obawiam sie, ze gryząc temat od tej strony, sprawa byłaby załatwiona w ten
                sposób, że wszystkie samochody bez zapewnionego miejsca byłyby wypieprzone na
                zewnątrz...
                a nie o to chyba chodzi - co mówię nawet ja, który nie mam tego problemu (póki co)

                Szczerze powiem - ja nie mam pojęcia jak ten problem rozwiązać. Nie wiem ile z
                blokowanych miejsc jest niewykupionych - póki co widać ze sporo, ale tez wiele
                rodzin się dopiero wprowadzi. Hasło: "uwolnić miejsca płatne" wg mnie jest
                nieuczciwe wobec tych którzy za miejsca zapłacili - np. mnie

                Najlepiej byłoby w jakiś sposób powiększyć ilość miejsca na samochody - ale:
                1. nie bardzo jest już gdzie (zresztą to jest chyba problem całego Józefosławia)
                2. to kosztuje (a jak widzę jest wielu, którzy nie zgadzają się na płacenie za
                miejsca parkingowe)
                • Gość: Piotrek Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.acn.waw.pl 16.10.04, 18:51
                  Na ostatnim spotkaniu u Admina, Hubel wyliczył, że na osiedlu jest o 5 miejsc
                  więcej niż mieszkań. Problem polega na tym, iż część rodzin posiada po dwa
                  samochody i w tym przypadku okazuje się, iż miejsc jest za mało. Podobno 90 %
                  miejsc jest sprzedanych, tylko stoją puste. Przy samej bramie tylko pierwsze 5
                  (albo 11, już dokładnie nie pamiętam) stanowisk jest jeszcze do sprzedania.
                  Wygląda na to, że z 50 % lokatorów przypuszczalnie staje tam gdzie im łatwiej,
                  a reszta wolnych miejsc to lokatorzy, którzy się jeszcze nie wprowadzili.
                  Wydaje mi się, że ten problem będzie jeszcze nas długo nękał. Ja osobiście nie
                  wyobrażam sobie, żeby goście, którzy do nas przyjeżdżają nie mieli prawa
                  wjeżdżać na osiedle. A o dobre rozwiązanie będzie trudno. Co byśmy nie
                  postanowili zawsze część osób będzie nie zadowolona. Na pewno nie mogą
                  samochody stać wzdłuż głównej drogi na jezdni. Ogranicza to możliwość
                  manewrowania do miejsc parkingowych i bezkolizyjnego dojazdu do i od bramy.
                  Jeśli udałoby się wprowadzić dyscyplinę wśród mieszkańców i wyeliminować
                  piratowanie po osiedlu to moim zdanie, z którym wiem, że część na pewno się nie
                  zgadza można byłoby wykorzystać chodnik od bramy na samochody. Musiałyby
                  parkować całe na chodniku tak żeby nie był ograniczony ruch na jezdni. Z moich
                  obserwacji przynajmniej na końcu osiedla mało, kto chodzi po chodnikach.
                  • Gość: BALCEREK Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.153.35.* 18.10.04, 13:57
                    Wszyscy, którzy niepoprawnie parkują, narazie dostawać będą "mandaty", które
                    mają na celu uśwadomienie im, że źle parkują(bo chyba nie wiedzą o tym, że
                    utrudniają życie innym), następne kroki będą bardziej drastyczne. POZDRAWIAM
                    • Gość: agnieszka Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: 217.11.142.* 18.10.04, 15:44
                      Sąsiedzi!! Parkujecie swoje piękne nowe samochody (pozdrawiam Pania od złotego
                      FORDA MONDEO) przy samych wjazdach do garaży (budynek nr.5) Sorry ale w ogóle
                      nie możemy przez te piekne samochody wjechac do garażu, ani z niego wyjechać.
                      APELUJEMY DO WAS O NIESTAWIANIE W TAKICH NEWRALGICZNYCH PUNKTACH. Konsekwencje
                      będa takie, ze ktos większym samochodem zarysuje, wgniecie.
                      • Gość: magggie Re: Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: *.energis.pl 19.10.04, 10:28
                        Witam Szanownych Sąsiadów. Kwestia parkowania jest rzeczywiście kwestią sporną.
                        Uważam jednak, że jeśli ktoś nie pomyślał o zakupie miejsca parkingowego
                        wcześniej (razem z mieszkaniem) to proponuj, aby zostawiał swoje auto poza
                        terenem osiedla. Nie po to kupowaliśmy mieszkania na eleganckim osiedlu pod
                        Warszawą, żeby przeciskać się między zaparkowanymi na chodniku autami -
                        zupełnie jak na osiedlach z wielkiej płyty. Pomijając kwestię estetyki, jest to
                        po prostu niebezpieczne - jak już ktoś wcześniej wspomniał: jak przejedzie
                        straż pożarna albo karetka w razie jakiegoś wypadku?...
                        Ktoś też powiedział, że i tak z chodników nikt nie korzysta - pewnie, że nie
                        korzysta, bo są zastawione przez samochody.
                        A jeśli dla kogoś zabrakło miejsc parkingowych - choć nie sprzedane miejsca
                        zdaje się jeszcze są do kupienia - no cóż... może to zabrzmi brutalnie - ale
                        nie musiał kupować mieszkania własnie tu, gdzie już brak miejsc parkingowych.
                        Jeśli posiada się samochód - to trzeba o kwestii parkowania myśleć odpowiednio
                        wczesniej. A jeśli się nie pomyślało - no cóż... dlaczego pozostali mieszkańcy
                        osiedla mają ponosić konsekwencje czyjejś bezmyślności.
                        A argument w stylu: mam miejsce parkingowe, ale zostawiam samochód bliżej
                        wejścia do klatki, bo tak mi wygodniej - no ludzie! Listości!... To nie
                        camping...
                        Mimo wszystko wszystkich serdecznie pozdrawiam :-)
                        • Gość: mazik Re: Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: 217.153.131.* 19.10.04, 11:57
                          Taaaaa, bez komentarza.
                          Pozdrawiam również serdecznie.

                          PS. A może parkować przy Auchan ? Tam jest dużo miejsca :)))
                          • Gość: magggie Re: Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: *.energis.pl 19.10.04, 12:36
                            Jeśli ktoś lubi długie spacery - to czemu nie? My akurat mamy psa i zapewnia
                            nam sporo ruchu, dlatego miejsca parkingowe mamy pod blokiem, o czym myśleliśmy
                            od samego początku.
                            Ale cóż - każdy jest kowalem własnego losu i trudno za własną niefrasobliwość
                            obciążać innych.
                            • Gość: mazik Re: Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: 217.153.131.* 19.10.04, 13:19
                              Droga magggie,
                              nie bądźmy aż tak bezwzględni dla siebie.
                              Spróbuj zrozumieć,(już o tym pisałem na tym forum), że nie każdy może mieć
                              tyle kasy na koncie, że jest w stanie kupić miejsce parkingowe. Mimo wszystko
                              nie jest to mała sumka.
                              Traktujmy się z szasunkiem a nie patrzmy na siebie przez pryzmat miejsca
                              parkingowego.
                              Chodzi tylko o to, żeby nie utudniać ruchu na osiedlu i nie zastawiać się
                              nawzajem.
                              Z tego co zauważyłem część miejsc parkingowych jest do wynajęcia. Ci co ich
                              nie mają powinni o tym pomyśleć.
                              Teksty w stylu: nie masz miejca, to spadaj z bryką z osiedla i komentarze o
                              kowalach własnego losu są niesprawiedliwe i poniżej pasa.
                              Jak Ci przeszkadzają "ubodzy" :) sąsiesiedzi to czemu nie kupisz willi w
                              Magdalence ? Tam jest porządek.

                              To taki mały niewybredny żarcik :)
                              Pozdrawiam

                              • Gość: magggie Re: Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: *.energis.pl 19.10.04, 13:36
                                Mi akurat przeszkadzają tylko osoby nierozumne. Sami nie należymy do śpiących
                                na kasie - dlatego nie kupiliśmy willi w Magdalence :-)
                                Wychodzę jednak z założenia, że jeśli mam samochód i kupuję mieszkanie na
                                osiedlu, gdzie są miejsca parkingowe (podziemne i naziemne) to w moim własnym
                                interesie jest zapewnienie sobie miejsca do parkowania. Ponieważ miejsca w
                                garażu są dość kosztowne, zdecydowaliśmy się na miejsca naziemne. Po prostu nie
                                wyobrażam sobie innej sytuacji. A jeśli ktoś nie myśli o swojej wygodzie to
                                dlaczego inni mają potem odczuwać dyskomfort z tego powodu? I to jest między
                                innymi to, co Ty piszesz - chodzi o nieutrudnianie ruchu na osiedlu, czyli
                                jeśli ktoś nie posiada (z jakichkolwiek przyczyn) miejsca parkingowego - może
                                spróbowac je wynająć.
                                I doprawdy - nie wydaje mi się, żebym zadała komukolwiek cios poniżej pasa, bo
                                to nie jest w moim stylu. Jedynie obiektywnie stwierdzam fakt.
                                Może to, co teraz powiem będzie nie fair - ale przy zakupie mieszkania za 200
                                czy 300 tys dokupienie miejsca parkingowego za 3 tys to pryszcz.
                                W każdym razie nie zmienia to faktu, że samochody parkujące na chodnikach
                                oszpecają osiedle, powodują utrudnienia w komuniakcji i do tego jeszcze
                                stwarzają zagrożenie. Mogę mieć jedynie nadzieję, że uda nam się znaleźć
                                rozwiązanie tego stanu bez rozlewu krwi :-)
                            • Gość: Piotrek Re: Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: 80.50.13.* 19.10.04, 13:46
                              Racją na pewno jest to, iż każde mieszkanie powinno mieć wykupione miejsce
                              postojowe.
                              Ale mój charakter nakazuje mi myśleć o problemie nie w kwestii ja mam to mnie
                              to nie dotyczy. Uważam, że jest to nasze wspólne osiedle i nie można stawiać
                              tematu niech inni się martwią, bo ja mam. Na naszym osiedlu są również
                              mieszkańcy, którzy zapłacili już raz za miejsca, które ponownie zostały
                              sprzedane przez panią syndyk. I co oni mają zrobić? Oni przecież chcieli mieć
                              miejsca i za nie zapłacili.
                              Na osiedlu mamy również mieszkańców, którzy mają dwa samochody. Być może, co
                              niektórzy z nas za rok lub dwa również sobie zakupią. I co wtedy? Punkt
                              widzenia zależy od punktu siedzenia. Tu trzeba zastanowić się jak rozwiązać ten
                              problem i stworzyć takie miejsca tak by był porządek na osiedlu. Trzeba również
                              spojrzeć na aspekt prawny. Nikt nie może wprowadzić zakazu wjazdu właścicielowi
                              mieszkania na osiedle.
                              • Gość: Anonim Re: Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: *.eranet.pl 19.10.04, 14:40
                                Jeżeli nie mam swojego miejsca, to owszem może, chyba, że zaparkuje samochuód w
                                mieszkaniu, którego jest właścicielem.
                              • Gość: AS Re: Parkowanie przy wjazdach do garaży IP: *.eranet.pl 19.10.04, 15:52
                                Witam,

                                Nie zabierałem wcześnie głosu w dyskusji, ale nie mogę dłużej bezczynnie na to
                                patrzeć. To co powiem zabrzmi pewnie patetycznie nie jest to jednak atak na
                                kogokolwiek i nikogo tym co piszę nie chcę urazić, ale wydaj mi się, że sa
                                pewne zasady, których należy przestrzegać i do których w ramach społeczności
                                należy się dostosować. Nie można ich traktować instrumentalnie i wybierać sobie
                                tylko tych, które w danym momencie nam pasują. Powiem szczerze nie rozumiem tej
                                dyskusji. Miejsca parkingowe, to jedna z takich zasad. Jeżeli są one
                                wyznaczone, to oznacza, że samochody należy parkować właśnie na nich, a nie
                                gdziekolwiek indziej. Dzisiaj parkujemy byle gdzie, bo nie mamy miejsca na
                                samochód, jutro zrobimy głośną balangę w nocy, bo np. mamy urodziny i musimy
                                gdzie przyjąć znajomych, a na wynajem knajpy nas nie stać. Takie stawianie
                                sprawy prowadzi do nikąd. Kupując mieszkanie na osiedlu takim jak nasze z
                                garażami oraz wyznaczonymi miejscami postojowymi trudno się spodziewać, że
                                będzie można parkować samochody byle jak i byle gdzie. Należy więc z góry
                                założyć, że są jakieś ramy postępowania do których będziemy musieli się
                                dostosować, a nie liczyć na to, że jakoś to będzie. Nabywając mieszkanie na
                                strzeżonym i zamkniętym osiedlu pod Warszawą marzyliśmy o ucieczce przed typową
                                dla nas Polaków bylejakością i wieczną prowizorką. Okazało się, że jest to
                                niemożliwe. Problem z miejscami parkingowymi na Kwadratowej, polega na tym, że
                                nie tak jak na większości nowobudowanych osiedli, ich wykup jest po prostu
                                obowiązkowy, niezależnie od tego czy posiadamy samochód. Argument, że chodzi tu
                                o pieniądze jest po prostu nie poważny. Jeżeli ludzie na innych osiedlach, nie
                                koniecznie bardziej luksusowych, mogą, to dlaczego na Kwadratowej nie? BO NIE
                                MUSZĄ, gdyby musieli, to niebyło by problemu. Tu wcale nie chodzi o pieniądze.
                                Koszt miejsca postojowego to ok. 3,5 tys. w porównaniu do kosztów mieszkania
                                (przeciętnie 150tys) i jego wyposażenia i urządzenia (ok 50 tys.) to raczej
                                niewielki wydatek (tak przy okazji kto będzie pokrywał koszty naprawy chodników
                                popsutych w wyniku parkowania na nich samochodów?). Wydaje mi się, że i tu
                                raczej chodzi o pewnego rodzaju "cwaniactwo". Po co mam płacić, jakiekolwiek
                                pieniądze, skoro mogę stawiać samochód na chodniku pod oknem, a to, że może
                                komuś to przeszkadza to już nie mój problem. Wolnoć Tomku w swoim domku. W
                                cywilizowanym świecie, kupując mieszkanie i wydając na to ciężko zarobione
                                pieniądze dopasowujemy się do pewnych określonych warunków np. zobowiązujemy
                                się, że nie będziemy suszył bielizny na balkonie, bo szpeci to osiedle i
                                przeszkadza innym, którzy też tam kupili mieszkania i też za nie zapłacili.
                                Jeżeli nie mamy ochoty dopasować się do tych ograniczeń to nie musimy kupować
                                mieszkania w tym miejscu. Możemy poszukać go gdzieś indziej. Nie zmuszamy tych,
                                którzy zgodzili się na pewne warunki, żeby oglądali nasze za przeproszeniem
                                suszące się na balkonie gacie, pod pretekstem braku pieniędzy na pralnie
                                chemiczną. To jest właśnie szacunek dla wspólnoty, własności prywatnej i innych
                                mieszkańców itp. Wiem, że jest to nie polityczne, ale twierdzę, że nie można
                                kosztów i skutków swoich decyzji przerzucać na innych swoich lokatorów. Jeżeli
                                w przyszłości będzie mnie stać na zakup drugiego samochodu to będzie to
                                wyłącznie mój problem, a nie problem całego osiedla. To ja będę musiał
                                odpowiedzieć sobie na pytanie, czy mogę kupić samochód, bo może nie mam go
                                gdzie zaparkować. Na litość boską nie żyjemy przecież w jakieś komunie
                                hipisowskiej. Sądząc ze stanu faktycznego na osiedlu oraz z głosów w dyskusji
                                raczej nie mamy szans na takie standardy, wzajemny szacunek oraz dostosowywania
                                się do zasad.

                                Pozdrawiam wszystkich serdecznie i mam nadzieję, że zechcą zrozumieć także inny
                                niż swój własny punkt widzenia.
                    • lord_wiader Re: Goście maja parkować.. gdzie? 19.10.04, 13:22
                      tak trzymać, tak trzymać :)
                      obiecuję, że nie będę już nigdy więcej strzelał do gołębi ;)
                      pozdrowionka
                      (wódeczka się chłodzi)
                    • lord_wiader Re: Goście maja parkować.. gdzie? 19.10.04, 13:27
                      Gość portalu: BALCEREK napisał(a):

                      > Wszyscy, którzy niepoprawnie parkują, narazie dostawać będą "mandaty", które
                      > mają na celu uśwadomienie im, że źle parkują(bo chyba nie wiedzą o tym, że
                      > utrudniają życie innym), następne kroki będą bardziej drastyczne. POZDRAWIAM


                      tak trzymać, tak trzymać :)
                      obiecuję, że nie będę już nigdy więcej strzelał do gołębi ;)
                      pozdrowionka
                      (wódeczka się chłodzi)
                      • Gość: nz Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 19.10.04, 16:18
                        Problem jest powazny.Ktos napisal,ze na osiedlu jest jeszcze kilka miejsc
                        postojowych do kupienia lub do wynajecia,ale to nie rozwiazuje problemu,bo
                        samochodow parkujacych na chodnikach, jest znacznie wiecej.Gdy kupowalem
                        mieszkanie chcialem kupic dwa miejsca postojowe mimo,ze mialem jeden
                        samochod.Ale pani Syndyk powiedziala,ze do tego mieszkania jest "przypisane"
                        miejsce garazowe,a do mniejszych mieszkan miejsca postojowe.Zalezało jej na
                        zbyciu najpierw garazu,bo byl drozszy.Tak sadze.Moglem sie upierac,ale nie
                        zrobilem tego.Teraz chwilowo mam dwa samochody i bardzo chetnie bede parkowac
                        przed brama tylko gdzie?!Na chodniku,po którym spaceruja mamy z wozkami,czy na
                        Wilanowskiej,ktora jest dosc ruchliwa,a nie nalezy do bardzo szerokich
                        ulic."Wyrzucenie" samochodow poza osiedle,rozwiazuje problem na naszych
                        podworkach,ale powstanie nowy na Wilanowskiej.I to tez bedzie nas dotyczyc.Bo
                        zamiast przeciskac sie na osiedlu,bedziemy miec problem z dojazdem do bramy.
                        Wiem,ze parkowanie na osiedlu jest nie w porzadku wobec tych,ktorzy zaplacili za
                        miejsca,ale jestem dobrej mysli,ze jest to stan przejsciowy i cos wymyslimy.Moze
                        zaproponowac Syndyczce,aby wynajela komus czesc placu za osiedlem,albo zeby sama
                        zorganizowala tam jakis platny parking.Przeciez samochodow bedzie przybywac,a
                        nie ubywac.Kazdy z Was moze miec drugi i bedzie mial problem.Wiekszosc gosci
                        jest zmotoryzowanych,bo to nie centrum Warszawy,gdzie mozna dojechac autobusem o
                        kazdej porze.Nie wyobrazam sobie,zeby Wilanowska byla zastawiona,bo wtedy bedzie
                        to problem tez innych osiedli,ktore sa za nami.Mysle,ze nikt z Was przy kupnie
                        mieszkania nie zastanawial sie co bedzie z samochodami,a przeciez od poczatku
                        bylo wiadomo,ze nie ma miejsc dla gosci,a pozniej w trakcie budowy ilosc miejsc
                        parkingowych jeszcze sie zmniejszyla.Nie patrzmy na siebie jak na
                        intruzow,przeciez bedziemy tu mieszkac razem przez wiele lat.
                        Pozdrawiam Milych Sasiadow
                        • Gość: miv Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 16:31
                          sprawa parkowania jest dosc dziwna bo zeczywiscie na osiedlu prawie nikt
                          nieparkuje na wyznaczonych do tego miejscach:( lacznie zemna ale na swoje
                          usprawiedliwienie powiem ze ja mam miejsce postojowe w garazu budynku E a
                          niestety jeszce niemozna tam parkowac. W momencie kiedy bedzie juz pozwolenie na
                          uzytkownaie tego budynku mysle ze choc kilka samochodow zniknie z ulicy
                          przenoszac sowje auta do garazu :)
                          pozdrawiam,
                          • Gość: ola MIESZKANCY maja parkować.. gdzie? IP: *.novartis.com 19.10.04, 17:29
                            Sasiedzi, dolaczam sie do Was, zgadzam sie, ze problem parkowania samochodow
                            nalezy rozwiazac. I zgadzam sie, ze jest to problem nas wszystkich. Tylko jak
                            na razie to mam wrazenie, ze o rozwiazanie martwia sie Ci, ktorzy miejsca
                            parkingowe posiadaja (tak przynajmniej wnioskuje z Waszych wypowiedzi). Dlatego
                            zwracam sie z prosba do sasiadow, ktorzy MAJA samochod, a NIE MAJA miejsca
                            parkingowego? Co Wy proponujecie? Jakie Wy widzicie rozwiazanie? Chcialabym
                            uslyszec Wasze argumenty. W koncu skoro samochod macie a miejsca nie
                            kupiliscie, to na cos liczyliscie. Na co?
                            Pozdr.
                            • Gość: gość Re: MIESZKANCY maja parkować.. gdzie? IP: 80.50.13.* 20.10.04, 08:31
                            • Gość: aga Re: MIESZKANCY maja parkować.. gdzie? IP: 217.11.142.* 20.10.04, 15:17
                              Mam propozycje daj mi 4800 na miejsce postojowe. Kupie od ręki. Nie mam 4800 i
                              jeszcze długo nie będe mięc. Przy kupowaniu mieszkania nie było jeszcze
                              waszych, bloków i dróg, więc nie było co kupić. Tak wziełabym w kredyt. A teraz
                              JESTEM SPŁUKANA. Ale jak mi dasz tą kase to masz jeden samochód mniej na ulicy
                        • Gość: gosc Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 19.10.04, 17:02
                          Drogi AS,gdzie jest powiedziane ,ze nie moge suszyc bielizny na balkonie?A po
                          drugie zyjemy w czasach,gdzie przecietna rodzina posiada dwa samochody (w tym
                          jeden sluzbowy),Natomiast nasze osiedle nie jest przygotowane na taka ilosc
                          samochodow.Pani Syndyk nie zapewnila na to miejsca.A co by bylo,gdyby pierwsi
                          jej klienci kupowali po dwa miejsca.To po sprzedazy 50% mieszkan zabrakloby
                          miejsc na samochody.I co wtedy? druga polowa mieszkan na osiedlu ma stac
                          pusta,bo nie ma gdzie zostawic samochodu.to nie jest atak na Ciebie,ale wkurza
                          mnie ta cala sytuacja.Syndykowa posprzedawala mieszkania jak leci,bo jej
                          zalezalo na kasie.Cala Polska czyta o niej,ze jej sie udalo,ma czym sie
                          chwalic.bo to pierwsza taka inwestycja.Ale czy nie uwazacie,ze to ona powinna
                          zapewnic nam miejsca parkingowe.Moze zamiast atakowac sie nawzajem,trzeba udezyc
                          do niej?Mam jeden samochod i jedno miejsce garazowe,ale co mam zrobic jesli
                          dostane samochod sluzbowy (tak sobie gdybam,bo u mnie w firmie nie ma
                          takowych)-zrezygnowac,bo nie mam go gdzie postawic?przed brama tez nie ma
                          miejsca.pozdrawiam
                          • Gość: magggie Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.energis.pl 19.10.04, 17:47
                            Tak sobie myślę i szukam winnych tego całego tego zamieszania parkingowego. Nie
                            ma się co dziwić, że Syndykowa sprzedawała jak leci - bo jej zależy na kasie.
                            Mnie tylko zastanawia, gdzie architekt projektujący nasze osiedle zaplanował te
                            nieszczęsne miejsca parkingowe. No bo chyba jakąś koncepcję miał na to...
                            Ale jemu nic już nie zrobimy. Musimy po prostu znaleźć jakieś rozsądne wyjście
                            z sytuacji. Najlpszym rozwiązaniem byłby kilkupoziomowy parking - nawet płatny.
                            Tylko gdzie go wybudować?
                            • Gość: nz Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 19.10.04, 18:01
                              • Gość: nz Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 19.10.04, 18:05
                                Proponuje pogadac o tym z Syndykowa,moze powiedziec,ze to juz nie jej
                                problem,ale warto sprobowac.Moglaby przeznaczyc na taki parking teren za osiedlem.
                                • Gość: mazik Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.153.131.* 19.10.04, 18:12
                                  Jestem baaardzo za tym rozwiązaniem.
                                  Zmobilizowac trzeba przedstawicieli naszych wspólnot i ruszjamy do rozmów z
                                  Syndykową !!!
                                  Może kobieta się zlituje i sprzeda nam kawałek taniego gruntu :)))
                                  • Gość: nz Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 19.10.04, 18:22
                                    czuje sarkazm w Twojej wypowiedzi.A masz inny pomysl?
                                    przeciez mozna sprobowac.
                                    • Gość: mazik Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.153.131.* 19.10.04, 18:45
                                      Absolutnie nie !!!
                                      O takim rozwiązaniu już mówiliśmy wśród sąsiadów i wydaje się jedynym rozsądnym.
                                      Tylko niestety wiąże się z wyłożeniem kasy przez wszstkich. Niewiadomo jakiej
                                      kasy. Więc pewnie stanie na niczym. Nad czym ubolewam gorąco.
                                      Chyba, że p.Syndyk zrobi nam prezent na Gwiazdkę.
                                      Pozdr.
                                      • Gość: nz Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 19.10.04, 19:00
                                        Sorki,ze tak to odebralem.To jest chyba jedyne wyjscie z tej sytuacji i niestety
                                        dla nas bardzo kosztowne.A moze jakas dzierzawa?Trzeba sprobowac,czym szybciej
                                        tym lepiej.Pozdr.
                                        • Gość: mk Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 19.10.04, 19:14
                                          właśnie widziałem z okna jak facet nie mógł wyjechać dostawczakiem spod mojego
                                          bloku (9) bo został przyblokowany przez zaparkowaną przy krawężniku Corsę. Po
                                          kilku minutach trąbienia facet się zlitował, zszedł i odjechał. Na szczęście, bo
                                          w ten sposób nikt by nie wyjechał z garażu bloku "9"
                                        • Gość: mazik Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 217.153.131.* 19.10.04, 19:20
                                          Trzeba spróbować. Ale nie chciałbym być złym prorokiem, ale wydaje mi się, że
                                          na pewno zaraz rozlegną się głosy tych, którzy mają wykupione 2 lub 3 miejsca
                                          parkingowe, że oni nie będą bo nie muszą się dokładać do wspólnego terenu.
                                          Oj, ciężko może być :(((
                                          pozdro
                                          • Gość: magggie Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.energis.pl 20.10.04, 10:08
                                            Na prezent gwiazdkowy od Syndykowej raczej bym nie liczyła. Obawiam się
                                            również, że nie uda się zebrać wszystkich, żeby wykupić choć część tego gruntu
                                            za osiedlem. My mamy co prawda wykupione 2 miejsca, ale chętnie dołożylibyśmy
                                            się do parkingu. W końcu dobrze byłoby, gdyby goście też mogli gdzieś
                                            zaparkować...
                      • Gość: Anioł Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: 80.50.13.* 20.10.04, 09:03
                        taaaa...jasne.
                        Jeszcze prywatną policję sąsiedzką powołajmy, albo nocne dyżury społeczne
                        wyznaczmy. Ustalmy godzinę milicyjną - bo cisza i spokój musi być. U ciecia
                        zróbmy stanowisko z magnetofonem (jak w pewnym kultowym filmie), aby nagrywać
                        wzajemne anonimowe donosy na siebie i potem puszczajmy nagranie
                        przez "kołchoźniki". A takie zakusy obserwuje u co niektórych. Przecież wiadomo
                        że miejsc parkingowych jest ZA MAŁO. I nawet jeśli zostanie sprzedanych jeszcze
                        tych kilka to problem nie zostanie zażegnany. Problem parkowania to problem
                        większości okolicznych osiedli - również zamkniętych, niestety na większości z
                        nich również nie znalazł on rozsądnego rozwiązania. Powód: Deweloperzy
                        oszczędzają kupują minimalną ilość gruntu i starają sie wybudować maxymalną
                        ilość lokali (szczęście że u nas nie ma lokali usługowych "agencji", wtedy to
                        by było ciasno, głośno i wesoło). Niestety na parkowanie "z luzem" nie ma
                        idealnej recepty. Na chodnikach ludzie parkowali, parkują i będą parkowali.
                        Chyba że zrobimy zrzutkę i ustawimy wszędzie znaki zakazu parkowania :-) po
                        czym wezwiemy policją i każemy odcholować autka łamiące przepisy - to byłoby
                        chore, choć wiem że niektórzy do tego dążą.

                        Wzajemne oskarżanie się i wytykanie nie ma sensu. Mam przeczucie, że do tych
                        najbardziej radykalnych pewnie należy gość, który wczoraj późnym wieczorem
                        wyszedł ze swoim pupilem na kupę i co zrobił? Dał się psu złamać przed klatką!
                        Oczywiście nie swoją , bo jakże by tam; poszedł do sąsiedniego bloku.
                        Teraz w świetle waszych zapędów oczywiście powinniśmy sporządzić protokół ,
                        zdjęcia, oddać kupsko do analizy, ustalić "markę psa", i na koniec dokopać
                        właścicielowi. A po wszystkim dać mu nakaz wybudowania budy dla psa pod lasem
                        kabackim. Czy takich reakcji oczekujecie?

                        Ludzie! Opamiętajcie się troche! Nie bierzecie pod uwagę, że kiedyś komuś może
                        bardzo zacząć przeszkadzać coś co wy robicie i jest dla was całkiem naturalne.
                        A wtedy z wami można będzie postąpić wedle zasad (...)

                        pozdrawiam
                        • Gość: magggie Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.energis.pl 20.10.04, 10:00
                          Przecież psy nie miały załatwiać swoich potrzeb na osiedlu. Albo coś źle
                          zrozumiałam... Czy ten pan chociaż sprzątnął to, co jego pies zostawił?
                        • Gość: mk Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 20.10.04, 11:14
                          wiesz co, abstrahując od całego wywodu, ale jeśli facet poszedł pod inną klatkę
                          i pozwolił swojemu psu tam nasrać - to z całym szacunkiem, ale powinien dostać
                          kopa w dupę! I nie dotyczy to tylko tego osiedla ale ogólnie pewnej postawy.
                          • Gość: mk Re: Goście maja parkować.. gdzie? IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 20.10.04, 11:29
                            a co do ilości miejsc parkingowych to masz rację. Osiedle nie jest z gumy i
                            niewiele się już wymyśli.
                            Ja nie mam zamiaru zabraniać komukolwiek dojazdu do własnego mieszkania ale jak
                            juz pisałem zaczyna dochodzić do sytuacji, że ludzie nie mogą wyjechać z garażu.
                            Oczekuję troche kultury od dziwnie parkujących i żeby zwracali czasem uwagę czy
                            nie przeszkadzają innym. Niestety jak widać część kierowców ma nawyki
                            przedstawicieli handlowych, którzy porzucają swoje fury byle jak i byle gdzie
                            nie przejmując się nikim.

                            Moja propozycja:
                            - maksymalnie ograniczyć ilośc samochodów stojących na osiedlu na chodnikach;
                            - może coś wymyśleć z tą działką za osiedlem, którą ma sprzedawać Syndyk;
                            - a jak nie - zastanawia mnie ta długa prosta przed osiedlem (między szlabanem a
                            pierwszym budynkiem. Może zrezygnować z chodnika na tym odcinku i poszerzyć
                            ulicę tak aby samochodu mogły stać przy samej krawędzi. powstanie coś na kształt
                            deptaku. Pewnie nie wszystkim się to spodoba bo wyjdzie ze jedną drogą jezdzą
                            samochody i będą łazić ludzie. No ale przecież nikt tam nie zapieprza 80km/h (a
                            przynajmniej nie powinien) i wielkiego natężenia ruchu nie ma, a i oświetlenie
                            ma być wkrótce. Poza tym to ma być kompromis. Jak kto chce to można by tam
                            postawić jakieś progi spowalniające - chociaż słyszałem, że mają być na całym
                            osiedlu - ZGROZA, czy nie można by z tego zrezygnować?) Nie wiem też czy samych
                            miejsc parkingowych nie można by przesunąć do samego płotu (ale to juz chyba za
                            duze koszty. A na samym osiedlu wg mnie chodniki powinny zostać - bo to w końcu
                            miejsce dla ludzi a nie tylko pojazdów...
                            • madeleine7 Gacie na balkonie 20.10.04, 11:41
                              Odpowiadając na pytanie gdzie jest napisane, że nie można suszyć gaci na
                              balkonie? - nigdzie. Można ale tak, żeby nie było widać a nie jak na wsi na
                              sznurkach na widoku. Na Zachodzie nie uwidzisz takich widoków, no chyba, że
                              jednak bliżej nam do Rosji...Poza tym gacie wiszą tylko na kilku balkonach,
                              ciekawe jak suszą je inni mieszkańcy?
                              Pozdrawiam,
                              M.
                              • Gość: Anioł Re: Gacie na balkonie IP: 80.50.13.* 20.10.04, 13:04
                                Inni.. pewnie nie zmieniają. Albo codzień kupują nowe

                                Co komu przeszkadzają gacie na balkonie!! - ktoś ma balkon to może na nim
                                suszyć gacie i tyle. Więc może umówmy się i kupmy gacie w jednakowym kolorze
                                takim jak elewacje, wtedy widoki z okiem nie będą zakłócone gaciami w groszki,
                                kwiatki czy pepitkę.
                                A czy drabiny, kartony, rowery i inne gadżety gospodarstwa domowego wolno
                                przechowywać na balkonie? one również mogą komus przeszkadzać. Widze posty o
                                trzymaniu rowerów na klatkach schodowych. Tam wolno?
                                Jest demokracja (podobno) wiec "wolnoć Tomku....".
                                Chyba niektórzy powinni nabrać nieco dystansu do sprawy, bo patrzą na wszystko
                                jedynie przez pryzmat własnego JA
                                To samo tyczy oczywiście też parkowania. Również obserwuję zagęszczenie na
                                osiedlu. Mam jednak nieco inne odczycia. Wydaje mi się, ze najgłośniej krzyczą
                                o wysiedleniu czesci samochodów ZA BRAME osoby które niestety mają znaczne
                                trudności z opanowaniem techniki jazdy samochodem i wykonywaniem podstawowych
                                manewrów. Niestety czesto widać jak ktoś kombinuje w zaparkowaniem dobre kilka
                                minut, a inny czesto wiekszym samochodem wjeżdża w tę samą lukę "na raz" lub
                                dwa razy. Osoby ułomne w tym zakresie powinny albo nie jeździć albo w końcu
                                nauczyc sie jezdzić, a nie kombinować z deportacją.
                                Oczywiście nie dotyczy to przypadków ekstremalnych:
                                -ktoś zastawił wjazd do garażu
                                -ktoś zaparkował w poprzek przed klatką bo właśnie przywiózł worek ziemniaków i
                                ćwiertkę różowej świnki od ziomków i ma ciężko rozładować bo pyry waża sporo
                                Jasne takie przypadki to jawne chamstwo i trzeba to tępić.
                                Ale na litość odwalcie sie od gaci na balkonach, kolorów firanek w oknach i
                                parkowania na chodnikach. Wszędzie parkuje się na chodnikach również na
                                ekskluzywnych osiedlach zamkniętych, rozejrzyjcie sie. A to że projekt osiedla
                                jest zwalony to wszyscy chyba już wiemy. Więc jako riposta na "mogli nie
                                kupować jak ich nie stać na 3000" należy odpowiedzieć "mogliście nie kupować
                                zanim nie przeanalizowaliście ilości mieszkań i ilości projektowanych miejsc
                                parkingowych"
                                Proponuję w takim razie wyjazd za wielką wodę. W Stanach, Kanadzie na
                                podmiejskich osiedlach są bardzo szerokie ulice i tam naprawde niewielkie
                                umiejętności kierowców wystarczają, aby zaparkować z conajmniej metrowym zapasem

                                pozd
                                • Gość: mk Re: Gacie na balkonie IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 20.10.04, 13:30
                                  Anioł - nie gorączkuj się tak...
                                  Jak chcesz to sobie na balkonie zrób nawet kurnik. Wolnoć Tomku... i tak nikt Ci
                                  nic nie zrobi z tego powodu... Demokracja, czyż nie...

                                  Mowa jest o tym, że mieszkamy na dość dużym osiedlu i siłą rzeczy jesteśmy
                                  trochę skazani na siebie. A to oznacza, ze musimy ze sobą jakoś współżyć (nie
                                  śmiać się zbereźnicy, mowa o innym "współżyciu").

                                  "Gacie" są tu dużym uproszczeniem, ale jest tu coś na rzeczy...

                                  A co do teorii, że o samochody rzucają się tylko nieudacznicy. No cóż, gdyby
                                  byli rzeczywiście takimi kierowcami - nieudacznikami to bardzo szybko oduczyli
                                  by mistrzów parkowania gdzie nie trzeba...

                                  • Gość: BALCEREK Re:SAMOCHODY I Gacie na balkonie IP: 217.153.35.* 20.10.04, 15:02
                                    Dobrze kochani parkujcie, gdzie chcecie i jak chcecie, na chodniku oczywicie ,
                                    ale nie miejcie pretencsji jak bede szedl z wozkiem, taczkami, lub czyms innym
                                    bardzo ciezkim, i opsnie mi sie noga, moze sie tak zdarzyc nie tylko przy
                                    jednym samochodzie, ale przy kilku. Poza tym planuje, kupic malucha,
                                    ubezpieczyc go i wjezdzaj kazdemu, kto zaparkuje niepoprawnie w jego pieky
                                    samochodzik, moze jak wiekszosc tych "super kierowcow" bedzie stala w
                                    warsztatach, to osiedle bedzie przyjemniejsze, Ja swojego poobijanego malucha
                                    bede trzymal z daleka od naszego osiedla,

                                    P.S Taczki juz kupilem
                                    • Gość: Aga Re:SAMOCHODY I Gacie na balkonie IP: 217.11.142.* 20.10.04, 15:23
                                      Gołębnik budujesz?
                                • hubert_28 Re: Gacie na balkonie 20.10.04, 15:20

                                  > Co komu przeszkadzają gacie na balkonie!!

                                  mi przeszkadzaja

                                  > - ktoś ma balkon to może na nim
                                  > suszyć gacie i tyle. Więc może umówmy się i kupmy gacie w jednakowym kolorze
                                  > takim jak elewacje, wtedy widoki z okiem nie będą zakłócone gaciami w
                                  groszki,
                                  > kwiatki czy pepitkę.

                                  widok z okna jest dobrem wspolnym a nie Twoim widzimisie...

                                  > A czy drabiny, kartony, rowery i inne gadżety gospodarstwa domowego wolno
                                  > przechowywać na balkonie? one również mogą komus przeszkadzać.

                                  Jesli ich nie widac to ok, poza tym umowmy sie widok roweru to nie to samo co
                                  gacie majtajace sie na wietrze, pewnie drzwi do toalety pewnie tez nie masz, w
                                  koncu co za roznica: toaleta czy pokoj goscinny...


                                  Widze posty o
                                  > trzymaniu rowerów na klatkach schodowych. Tam wolno?
                                  > Jest demokracja (podobno) wiec "wolnoć Tomku....".

                                  mylisz demokracje z anarchia, ale coz wymagac od kogos kto uwaza, ze suszace
                                  sie gacie to norma

                                  > Chyba niektórzy powinni nabrać nieco dystansu do sprawy, bo patrzą na
                                  wszystko
                                  > jedynie przez pryzmat własnego JA

                                  nie zauwazylem bys patrzyl przez pryzmat mojego JA, to primo, a secundo jakos
                                  nie mam ochoty przyjmowac sposobu myslenia chlopa spod Kielc

                                  > To samo tyczy oczywiście też parkowania. Również obserwuję zagęszczenie na
                                  > osiedlu. Mam jednak nieco inne odczycia. Wydaje mi się, ze najgłośniej
                                  krzyczą
                                  > o wysiedleniu czesci samochodów ZA BRAME osoby które niestety mają znaczne
                                  > trudności z opanowaniem techniki jazdy samochodem i wykonywaniem podstawowych
                                  > manewrów.

                                  uuu jakos nie mam z tym problemow a tez mi to przeszkadza...

                                  Niestety czesto widać jak ktoś kombinuje w zaparkowaniem dobre kilka
                                  > minut, a inny czesto wiekszym samochodem wjeżdża w tę samą lukę "na raz" lub
                                  > dwa razy. Osoby ułomne w tym zakresie powinny albo nie jeździć albo w końcu
                                  > nauczyc sie jezdzić, a nie kombinować z deportacją.

                                  Powolywales sie na demokracje, wiec dla Twojej wiedzy (bo z tego co zauwazylem
                                  niewiele masz wiedzy na ten temat) ustroj ten charakteryzuje sie glownie tym,
                                  ze podejmuje sie decyzje wiekszoscia glosow ale z POSZANOWANIEM mniejszosci.
                                  Wiec jak ktos slabo parkuje, to nalezy to uszanowac a nie 'zlewac' jego bo jest
                                  mniej sprawny. Pewenie podjazdy dla inwalidow tez bys zlikwidowal?



                                  > Ale na litość odwalcie sie od gaci na balkonach, kolorów firanek w oknach i
                                  > parkowania na chodnikach.

                                  Chodniki sa by po nich chodzi, a to co widze z okna to tez moja sprawa, i nie
                                  mam ochoty ogladac Twoich gaci, trzymaj je przy sobie.

                                  > Wszędzie parkuje się na chodnikach również na
                                  > ekskluzywnych osiedlach zamkniętych, rozejrzyjcie sie.

                                  chyba w Moskwie

                                  > A to że projekt osiedla
                                  > jest zwalony to wszyscy chyba już wiemy. Więc jako riposta na "mogli nie
                                  > kupować jak ich nie stać na 3000" należy odpowiedzieć "mogliście nie kupować
                                  > zanim nie przeanalizowaliście ilości mieszkań i ilości projektowanych miejsc
                                  > parkingowych"

                                  bla bla bla...

                                  > Proponuję w takim razie wyjazd za wielką wodę. W Stanach, Kanadzie na
                                  > podmiejskich osiedlach są bardzo szerokie ulice i tam naprawde niewielkie
                                  > umiejętności kierowców wystarczają, aby zaparkować z conajmniej metrowym
                                  zapase
                                  > m

                                  a ja chce byc piekny, mlody i nazywac sie David Beckham. proponuje to adresowac
                                  do pani syndyk, a na poczatek proponuje wyjazd za zachodnia granice
                                  • Gość: sąsiad ubogi Czekam na wpłate 4800 od wszystkich najbogatszych IP: 217.11.142.* 20.10.04, 15:26
                                    Kto mi da na miejsce postojowe to kupie od ręki. Nie mam kasy, mieszkanie w
                                    kredycie, jak go brałem to nie było jeszcze miejsc do kupieni, nie było waszych
                                    E F G budyneczkow i nie miałem takiej szansy jak wy KUPIC SOBIE I W GARAŻU I
                                    PRZ DRODZE itd... Mądrale
                                    • Gość: sasiadka bogata Re: Czekam na wpłate 4800 od wszystkich najbogats IP: *.novartis.com 20.10.04, 15:42
                                      a bedziesz mial z czego zaplacic podatek od darowizny?
                                      • Gość: sasiad ubogi Re: Czekam na wpłate 4800 od wszystkich najbogats IP: 217.11.142.* 21.10.04, 09:55
                                        maluch kosztuje teraz 1000 zł, więc akurat na niego było mnie stać. Ma 10 lat
                                        ale jeździ. Kup to miejsce i uzycz mi go. Kombinuj.. kombinuj , a nie tylko sie
                                        plujecie tu na siebie wszyscy... Jakbysmy nie byli sąsiadami? Nie rozumiem tych
                                        wszystkich pretensji bez sensu to wszystko. gadacie o gaciach i miejscach,
                                        dokuczacie sobie, wyzywacie, strzelacie bez sensu.
                                        • Gość: BAlcerek Re: Czekam na wpłate 4800 od wszystkich najbogats IP: 217.153.35.* 21.10.04, 09:57
                                          NONONO akurat TOS-ki stoją poprawnie(przynajmniej 3)
                                          • Gość: aga Balcerkuuu IP: 217.11.142.* 21.10.04, 10:16
                                            Toskowa samodyscyplina
                                    • Gość: mk Re: Czekam na wpłate 4800 od wszystkich najbogats IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 20.10.04, 15:44
                                      a na samochód miałeś? ;-)
                                    • Gość: BALCEREK Re: Czekam na wpłate 4800 od wszystkich najbogats IP: 217.153.35.* 20.10.04, 16:30
                                      Goebnik zbudowaem, ale teraz zaczne strzelac,a co mi tam......
                                      • Gość: mazik Re: Czekam na wpłate 4800 od wszystkich najbogats IP: 217.153.131.* 20.10.04, 16:38
                                        BALCEREK, ty też chcesz sobie ulżyć ? Jest inne miejsce niż forum netowe.
                                        Jeszcze parę takich obrzympałów i "zacznę uzywać słów" a to forum stanie jednym
                                        wielkim śmietnikiem.
                                        Buuuu.......
                                      • lord_wiader Re: Czekam na wpłate 4800 od wszystkich najbogats 21.10.04, 09:36
                                        możemy się zrzucić na jaką procę, a może zrobię przez święta..., najlepsze
                                        wgnioty w blasze robią kulki stalowe z łożyska :))
                                  • Gość: mazik Re: Gacie na balkonie IP: 217.153.131.* 20.10.04, 16:01
                                    Czekałem na ten moment i się doczekałem :)))
                                    Atakujmy się nawzajem to daleko zajdziemy.
                                    Człowieku, mówię tu do do huberta_28 daj sobie spokój z taką złośliwą analizą
                                    postów sąsiadów. Udowodniłeś właśnie, żę jesteś "chlopkiem spod Kielc"(to Twoje
                                    sformułowanie).
                                    Wszyscy jakoś Cię zaakceptujemy ale przestań krzyczeć i wyzywąć innych na tym
                                    forum. Jak chcesz to wyjdź na środek osiedla i pokrzycz to ktoś na pewno do
                                    Ciebie wyjdzie. Ja w pierwszej kolejności.
                                    Oj, lubię takich przeintelektualizowanych, zakompleksionych krzykaczy
                                    internetowych.
                                    Pozdro
                                    • hubert_28 Re: Gacie na balkonie 20.10.04, 16:20
                                      > Człowieku, mówię tu do do huberta_28 daj sobie spokój z taką złośliwą analizą
                                      > postów sąsiadów. Udowodniłeś właśnie, żę jesteś "chlopkiem spod Kielc"(to
                                      Twoje
                                      >
                                      > sformułowanie).

                                      a co Cie tak zabolalo? nie widze jakos kontrargumentow...

                                      > Wszyscy jakoś Cię zaakceptujemy ale przestań krzyczeć i wyzywąć innych na tym
                                      > forum.

                                      proponuje, bys na poczatek zaczal pisac w Twoim imieniu, czasy gdzie
                                      obowiazywala jedynie sluszna mysl, minely.

                                      > Jak chcesz to wyjdź na środek osiedla i pokrzycz to ktoś na pewno do
                                      > Ciebie wyjdzie. Ja w pierwszej kolejności.

                                      musialbym galoty najpierw wywiesic na balkonie...

                                      > Oj, lubię takich przeintelektualizowanych, zakompleksionych krzykaczy
                                      > internetowych.

                                      ho ho ho widze, ze odezwal sie ktos bez kompleksow. to gratuluje! fajnie, ze je
                                      u mnie znalazles:-) ale wciaz nie znalazlem nawet jednego argumentu...

                                      nie ma jak to rzeczowa dyskusja


                                      • Gość: mazik Re: Gacie na balkonie IP: 217.153.131.* 20.10.04, 16:32
                                        Jeśli mówisz o rzeczowej dyskusji to poczytaj parę linków wcześniej.
                                        A zabolało mnie to, że teksty takie jak Twoje nie prowadzą do żadnych
                                        konkretów więc żadnych konkretów się nie spodziwaj.
                                        Chyba, że zmienisz trochę ton swich tekstów.
                                        • hubert_28 Re: Gacie na balkonie 20.10.04, 17:03
                                          > Jeśli mówisz o rzeczowej dyskusji to poczytaj parę linków wcześniej.
                                          > A zabolało mnie to, że teksty takie jak Twoje nie prowadzą do żadnych
                                          > konkretów więc żadnych konkretów się nie spodziwaj.

                                          nie dyskutuje sie z faktami i oczywistymi rzeczami (problem sie pojawia, jak
                                          dla kogos to nie sa oczywiste rzeczy)

                                          > Chyba, że zmienisz trochę ton swich tekstów.

                                          Moge zmienic, lecz stosuje sie do poziomu kontrrozmowcy (moze faktycznie nie
                                          powinienem?). Przypominam jedynie, ze nie ja nasmiewalem sie z osob, ktore
                                          gorzej radza sobie z parkowaniem

                                          Wracajac do clou dyskusji, to sa pewne rzeczy podstawowe:
                                          1 nie mozna parkowac na chodnikach
                                          2 nalezy pomyslec co zrobic dla tych co nie maja miejsc oraz dla gosci
                                          • zolgunia Re: Gacie na balkonie 20.10.04, 17:06
                                            jak to hubert_28 - nie czytales?
                                            nalezy zrobic ranking najbogatszych, zeby zrobili zrzutke na najubozszych ;-)
                                            • zolgunia Re: Gacie na balkonie 20.10.04, 17:07
                                              sorry, mala poprawka - zrzutke dla ubogich ;-)
                                              najubozsi nie maja samochodow
                                              • Gość: mazik Re: Gacie na balkonie IP: 217.153.131.* 20.10.04, 17:11
                                                No i tak dalej i tak dalej i tak dalej.
                                                Od pyskówki do pyskówki.
                                                Fajnie, coraz lepiej.

                                                Czytajcie trochę to forum a nie tylko popisujecie się swoją erudycją !!!
                                                Pewne ustalenia lub raczej propozycje padły. Może się do nich ustosunkujecie ???
                                                • zolgunia Re: Gacie na balkonie 20.10.04, 17:26
                                                  mazik,
                                                  uwierz, daleko mi do wszelkiej pyskowki i jesli kogos urazilam ponizszymi
                                                  wypowiedziami, to przepraszam, nie to mialam na celu. ale jak slysze - "dasz mi
                                                  pieniadze twoj problem zniknie" to wybacz, ale CHCE MI SIE KRZYCZEC.
                                                  co tu sie ustosunkowywac: sytuacja jest raczej patowa. mysle, ze glownym
                                                  problemem jest brak pieniedzy, a to jest argument z ktorym trudno dyskutowac.
                                                  mnie w tej calej sytuacji najbardziej przeszkadza, ze ci ktorzy z powodu nie
                                                  posiadania miejsc parkuja na chodnikach nawet nie probuja parkowac tak, aby
                                                  innym nie utrudniac zycia.
                                                  • Gość: sąsiadka sąsiadka IP: *.sggw.waw.pl 21.10.04, 17:31
                                                    hej, od niedawna mieszkam na osiedlu KWADRAT, dokladnie od dwóch tygodni ale te
                                                    samochody tuż za wjazdem na osiedle,zaparkowane na chodnikach zdążyly mnie
                                                    dostateczne zdenerwować, zaznaczam, ze prawko mam od 3 miesięcy i nie ręczę za
                                                    siebie
                                                  • Gość: sąsiadka miłego wieczoru... IP: *.sggw.waw.pl 21.10.04, 17:38
                                                    poza tym póki co nie narzekam.Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
                                      • lord_wiader Re: Gacie na balkonie 21.10.04, 09:43
                                        gratulacje,
                                        widzę, że do niektórych można pisać drukowanymi literami - i tak nic nie
                                        zrozumieją.
                                        Ale to jest osiedle i oczywiście każdy ma prawo tu mieszkać.


                                        hubert_28 napisał:

                                        > > Człowieku, mówię tu do do huberta_28 daj sobie spokój z taką złośliwą ana
                                        > lizą
                                        > > postów sąsiadów. Udowodniłeś właśnie, żę jesteś "chlopkiem spod Kielc"(to
                                        >
                                        > Twoje
                                        > >
                                        > > sformułowanie).
                                        >
                                        > a co Cie tak zabolalo? nie widze jakos kontrargumentow...
                                        >
                                        > > Wszyscy jakoś Cię zaakceptujemy ale przestań krzyczeć i wyzywąć innych na
                                        > tym
                                        > > forum.
                                        >
                                        > proponuje, bys na poczatek zaczal pisac w Twoim imieniu, czasy gdzie
                                        > obowiazywala jedynie sluszna mysl, minely.
                                        >
                                        > > Jak chcesz to wyjdź na środek osiedla i pokrzycz to ktoś na pewno do
                                        > > Ciebie wyjdzie. Ja w pierwszej kolejności.
                                        >
                                        > musialbym galoty najpierw wywiesic na balkonie...
                                        >
                                        > > Oj, lubię takich przeintelektualizowanych, zakompleksionych krzykaczy
                                        > > internetowych.
                                        >
                                        > ho ho ho widze, ze odezwal sie ktos bez kompleksow. to gratuluje! fajnie, ze
                                        je
                                        >
                                        > u mnie znalazles:-) ale wciaz nie znalazlem nawet jednego argumentu...
                                        >
                                        > nie ma jak to rzeczowa dyskusja
                                        >
                                        >
                                    • Gość: ola parkowanie IP: *.novartis.com 20.10.04, 16:23
                                      no wlasnie, zaczely sie ataki i klotnie. ale jak ma czlowieka nie nosic jak
                                      czyta: "DAJCIE mi pieniadze na miejsce, to nie bede wam blokowal przejazdu". to
                                      sie nazywa szantaz.
                                      ja pieniedzy nie dam, bo nie mam (jakbym miala tez bym nie dala, bo i
                                      dlaczego), ale bardzo chetnie wynajme miejsce parkingowe. jest ktos chetny?
                                      • Gość: mazik Re: parkowanie IP: 217.153.131.* 20.10.04, 17:28
                                        Ja bardzo chętnie wynajmę. A nie dlatego, że nie mam gdzie parkować a po to ,
                                        żeby moi goście mogli znaleźć bezpieczną przystań i wyjechać nienaruszonym
                                        autem, bo Balcerek i inni jemu podobni zaraz będą grasować po osiedlu i
                                        przebijać koła, rysować gwoździem lakier i Bóg jeden wie co jescze w
                                        samochodach "źle" zaparkowanych.
                                      • Gość: Wejder Towarzysze.. IP: 212.160.172.* 20.10.04, 17:36

                                        40 postów o parkowaniu i żadnych wniosków ani pomysłów...pięknie ;)

                                        Proponuję co następuje :
                                        - zrobić listę wszystkich osób, które nie mają swojego miejsca parkingowego na
                                        auto,
                                        - zrobić listę wszystkich miejsc parkingowych i podziemnych na całym osiedlu,
                                        - zrobić listę wszystkich chętnych, którzy są skłonni wynająć od kogoś miejsce
                                        parkingowe,
                                        - zrobić listę wszystkich chętnych, którym teraz miejsce zbywa i z chęcią je
                                        wynajmą lub udostępnią za free na jakiś czas...
                                        - zrobić listę wszystkich osób które mają ten temat w dupie.. ;)
                                        - zapytać wszystkich którzy mają duże ogródki ( ponad 80 metrów kw) czy nie
                                        wydzierżawili by kawałka tego ogródka na np. 2 miejsca parkingowe,
                                        - poszukać na mapie osiedla miejsce, na których teraz rośnie trawa a i tak z
                                        nich nikt po niej nie chodzi, które można by przerobić na miejsca parkingowe
                                        np. przy wjazdach, przy śmietnikach, w zakamarkach i rogach osiedli...czyli
                                        powierzchnie wspólne nie przypisane do żadnego mieszkania,
                                        - wymusić prośbą lub etykietką na tablicy ogłoszeń na wszystkich którzy mają
                                        miejsca ale im się nie chce na nie stawać do parkowania na swoim miejscu,
                                        - w pierwszej kolejności opierd...lić tych którzy blokują wjazd na miejsca
                                        parkingowe z nazwiska, w szczególności tych którzy parkują na drodze między
                                        osiedlem a bramą,
                                        - później można się zająć pozostałymi chodnikowcami,
                                        - napisać do syndyczki pismo z prośbą o przedstawienie możliwości rozwiązania
                                        problemu małej ilości miejsc parkingowych,
                                        - znaleźć inne możliwe rozwiązania problemu,
                                        - nie ględzić i nie marudzić ...
                                        - mówić konstruktywnie,
                                        - nie pyskować,
                                        - słuchać innych,

                                        a jeśli chodzi o osoby które kupiły mieszkanie mając samochód bez miejsca
                                        parkingowego to zgadzam się z którymś z was - to cfaniaki ;)
                                        a to że kasy nie mają to naprawdę nie jest mój/nasz problem.

                                        w kwestii gatków na balkonie się nie wypowiem bo sam na nim trzymam tekturę ;)

                                        a i jestem za stworzeniem stojaków na rowery na półpiętrach :)

                                        :)
                                        • zolgunia Re: Towarzysze.. 20.10.04, 17:42
                                          od razu obiecuje - wiecej nie bede pyskowac ;-)
                                          • Gość: Wejder Re: Towarzysze.. IP: 212.160.172.* 20.10.04, 17:46

                                            nie pisałem akurat do Ciebie ...czytając wasze posty nie patrzę na nick'i
                                            autorów ;)

                                            ale jeżeli już jesteś to może zajmiesz się którymś z puntków na ochotnika ? ;)



                                        • Gość: mazik Re: Towarzysze.. IP: 217.153.131.* 20.10.04, 17:49
                                          Wejder, jesteś mistrzem w uspakajaniu tłumów.
                                          Twoje propozycje rozwiązania problemu są konkretne aczkolwiek nie ze wszystkimi
                                          się zgadzam (kwestia przedyskutowania tematu).
                                          Komentarz co do nich później, po głębokim przeanalizowaniu.
                                          Pozdro
                                          • Gość: Wejder Re: Towarzysze.. IP: 212.160.172.* 20.10.04, 17:51

                                            a chcesz w ryja gatkami z balkonu ? ;)

                                            jak śmiesz się nie zgadzać ;) $#@%#$!^%$^%$^$#$@$@# ;)

                                          • Gość: Wejder Re: Towarzysze.. IP: 212.160.172.* 20.10.04, 17:52

                                            poza tym myślę, że powód uspokojenia jest inny....nie wszyscy zatrybili, że już
                                            jesteśmy na następnej stronie ;)

                                        • brzeszczotka1 Re: Towarzysze.. 20.10.04, 18:22
                                          Z wiekszoscia pomyslow "towarzysza" sie zgadzam, ale z tym to chyba przesadzil?:
                                          "poszukać na mapie osiedla miejsce, na których teraz rośnie trawa a i tak z
                                          nich nikt po niej nie chodzi, które można by przerobić na miejsca parkingowe
                                          np. przy wjazdach, przy śmietnikach, w zakamarkach i rogach osiedli...czyli
                                          powierzchnie wspólne nie przypisane do żadnego mieszkania"
                                          Trawa nie jest po to zeby na niej robic parkingi. Kupujac mieszkanie (z
                                          garazem) ogladalam plan osiedla i wybralam tak-zeby nie miec pod nosem
                                          parkingu. Trawa tam rosla i bedzie rosla. I pare drzewek (oby jak najwiecej)
                                          rowniez. I jezeli o mnie chodzi-zalezy mi, zeby tej zieleni na osiedlu bylo jak
                                          najwiecej. Zaraz sie okaze ze moja wycieraczka przed drzwiami to
                                          takze "powierzchnia wspolna nie przypisana do zadnego mieszkania". Ale jest na
                                          takie postulaty rada: "jak najwiecej smrodu i betonu wokol",oraz "powierzchnia
                                          wspolna"...-proponuje zamieszkac na Ursynowie, bo na tym osiedlu za tą
                                          powierzchnie wspolna JA TAKZE PLACILAM :)
                                          • Gość: Wejder Re: Towarzysze.. IP: 212.160.172.* 20.10.04, 20:07

                                            OK. Ja też jestem za drzewkami i trawką na osiedlu, ale jeżeli nie mamy innego
                                            wyjścia to chyba nie jest zły pomysł...nie mówię tu o parkowaniu samochodem
                                            komuś pod oknem, hmm...ale z drugiej strony to niezły pomysł - wychodzisz na
                                            balkon w kapciach i bez dotykania ziemi wchodzisz do samochodu ;)( vide Zorro
                                            skaczący z okna na swojego rumaka..a może to był Lucky Luck) ;) ...

                                            a tak na poważnie...za śmietnikiem budynku G jest kawałek 'trawki' po której i
                                            tak nikt nie chodzi..bo raczej sobie nie wyobrażam, żeby ktoś z dzieckiem bawił
                                            się na trawce przy śmietniku ;) ..a tam spokojnie stanęłyby 2 autka.

                                            myślę, że takie miejsca by się jeszcze znalazły ze 2-3.

                                            Problem polega na tym, że auta już są i nie ma z nimi co zrobić.
                                            Wolałbym oglądać czyjeś auto za śmietnikiem niż na środku chodnika.
                                            Zdecydowanie.

                                            Albo inna opcja ...są prawdopodobnie ludzie którzy mają duże ogródki a nie mają
                                            miejsca parkingowe, niech stawiają sobie autko w ogródku ( just like w
                                            amerykańskich serialach )

                                            Gdybyśmy to dokładnie przeanalizowali myślę, że spokojnie znalazłoby się
                                            miejsce dla ok 15 samochodów.

                                            A tak btw...po jaką cholere ktoś instalował te badziewne blokady na miejscach
                                            parkingowych ? tylko utrudniają wjazd na takie miejsce. Nie wystarczy napis z
                                            numerem na kafelkach ? W ogóle ktoś prosił o takie blokady ?
                                            Jeżeli ktoś stanie na nie swoim miejscu to wtedy jestem za 'rysowanie'
                                            blacharki gwoździem. ;)

                                            :) pozdro 600

                                            • Gość: Agnieszka Wspólnota C& D IP: 217.11.142.* 21.10.04, 08:57
                                              Nasza wspólnota jak troszkę uzbiera pieniążkow i Pani syndyk będzie już miała
                                              odebrane osiedle przez wszystkie władze zrobi na terenach pomiędzy budynkiem
                                              nr 5 i 7 miejsca dla naszej wspólnoty. W ten sposob przynajmniej nasi gośie i
                                              nasze samochody odciążą osiedle. Nie możemy tego teraz zrobić, bo może to
                                              stanowić problem odbiorowy tzw konflikt z planem zagospodarowania a po co to
                                              przedłużać. Musimy miec tez troszkę kaski, żeby zrobic te miejsca. Nie będa one
                                              z kostki, ale tzw. ekologiczne czyli ażurowe z betonu. jest to jakieś
                                              rozwiązanie. A wasze wspólnoty tak jak napisał Wejder tez powinny o czyms takim
                                              pomyśleć, jeśli macie takie mozliwości. Chodnik po jednej stronie ulicy tj.
                                              przy 4 wystarczy. Nie ma potrzeby po stronie budynkow 5 i 7 budować drugiego.
                                              Zrobimy tam poprostu miejsca postojowe.
                                              • archog Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe 21.10.04, 09:34
                                                Balcerek, jeśli dowiem się że komukolwiek na naszym osiedlu w nocy ktoś
                                                porysował samochód to po pierwsze dostaniesz wpierdol a po drugie każdy
                                                mieszkaniec osiedla dostanie twoje imię , nazwisko , adres i zdjęcie, po
                                                trzecie doniosę na ciebie na policję i do twoje pracy i do pracy twojej ew.
                                                żony i rodziców. Będziesz miał przesrane człowieku.
                                                Zrobię tak bo uważam że to jedyna metoda na ludzi takich jak ty.

                                                Hubert_28
                                                racja że bielizna nie powinna się suszyć na balkonie,

                                                ale jad i złośliwość z jaką się wypowiadasz świadczą tylko o tym że jesteś
                                                jeszcze gorszym burakiem od kogoś kto suszy gacie na balkonie


                                                A co do miejsc prakingowych to musi być placyk z miejscami dla gości i
                                                dodtakowych aut, może być 50-100m od bloku. W razie czego jestem skłonny
                                                dołożyć się finansowo dotakiego rozwiązania.

                                                A co do zrobienia miejsc na trawnikach to też dobre rozwiązanie, takie miejsca
                                                powinien ktoś wykupić aby koszty ich ew przerobienia +|środki na zakup
                                                dodatkowej zielieni, drzewek.



                                                • Gość: RobinHut Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe IP: 217.5.191.* 21.10.04, 10:04
                                                  służyłeś w ZOMO ?
                                                  znam takich dwóch panów z byłego UB, którzy mają podobne metody do tych, jakie
                                                  preferujesz (jak wynika z posta) ale nigdy nie wspominali o jakimś "archog'u...
                                                  hmmm....może to poprostu jakiś niespełniony porucznik Borewicz albo kpt Żbik...
                                                  who knows,
                                                  a za takie straszenie to kolego pierwszy możesz beknąć bo niestety napisałeś
                                                  wprost co, kiedy i komu chcesz złego zrobić.
                                                  ja mam zarysowane auto, czy jest to podstawa żeby Balcereka wsadzić za kraty?
                                                  przecież moja rysa powstała 40 km od Warszawy a nie na osiedlu, ale skąd ty
                                                  masz o tym wiedzieć....
                                                  • archog Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe 21.10.04, 11:12
                                                    wyobraź sobie że siłą woli sprawię że staną się wszystkie te żeczy :)
                                                    za to nie beknę bo opócz motywu potrzebny jest dowód.

                                                    A pozatym jedyny sposób aby namierzyć "balcerka" jest złapanie go na gorącym
                                                    uczynku, jeśli zostanie nakryty jak rysuje gwoździem twoje auto to czy nadal
                                                    będziesz przeciwny ukaraniu go za to?
                                                  • Gość: Wejder Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe IP: 212.160.172.* 21.10.04, 11:42

                                                    Archog..z tego co wiem to ty nie masz auta ;)

                                                • Gość: Wejder Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe IP: 212.160.172.* 21.10.04, 11:41

                                                  oj Archog...ale se PiaR wyrabiasz na osiedlu ;)


                                                  ehhe :(
                                                  • archog Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe 21.10.04, 11:57
                                                    sie nie martw o mój piar :)
                                                  • Gość: Wejder Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe IP: 212.160.172.* 21.10.04, 11:59

                                                    a co poza tym u ciebie? kiedy się wprowadzasz ?

                                                    :D
                                                  • archog Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe 21.10.04, 12:01
                                                    sie zobaczy :)

                                                    a co stęskniłeś się ???

                                                    hehehe
                                                  • Gość: Wejder Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe IP: 212.160.172.* 21.10.04, 12:05

                                                    tia..chciałbym zobaczyć jak tłuczesz sąsiadów ;) hehe

                                                  • archog Re: Balcerek i Hubert_28 i Miejsca parkingowe 21.10.04, 12:10
                                                    eeee coś niezrozumiełeś....

                                                    od tłuczenia to ja mam ludzi :)))

                                                    zdziwił byś się co potrafią zrobić za 0.5 litra :)
                              • lord_wiader Re: Gacie na balkonie 21.10.04, 09:29
                                madeleine7 napisała:

                                > Odpowiadając na pytanie gdzie jest napisane, że nie można suszyć gaci na
                                > balkonie? - nigdzie. Można ale tak, żeby nie było widać a nie jak na wsi na
                                > sznurkach na widoku. Na Zachodzie nie uwidzisz takich widoków, no chyba, że
                                > jednak bliżej nam do Rosji...Poza tym gacie wiszą tylko na kilku balkonach,
                                > ciekawe jak suszą je inni mieszkańcy?
                                > Pozdrawiam,
                                > M.

                                zapraszam na zachód :))
                                "nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma"
                                A Pani M. to przepraszam nie ze wsi??? wkońcu wszyscy tak naprawdę mamy
                                plebejskie korzenie, a tylko niektórzy się tego wstydzą (nie wiem czemu, to
                                takie drobnomieszczańskie).
                                • Gość: aga Re: Gacie na balkonie IP: 217.11.142.* 21.10.04, 09:36
                                  Tak tak większośc rejestracji na naszym osiedlu to TOS, FZ, MGR, TK, WF jak
                                  Warsaw Farmer itd.... a wieś jest taka słodka i ma majcie w grochy
                                  • Gość: Agnieszka A może tak zrobimy imprezkę zamiast sie kłócić IP: 217.11.142.* 21.10.04, 10:03
                                    Słuchajcie mamy piekny kawałek działki za budynkami, zorganizujmy piwko,
                                    kiełbaski i ognisko i zróby cos żeby sie nie kłócic o takie bzdury jak gacie,
                                    samochody i ich rysowanie, bo ktos krzywo zaparkował zostawmy ok?. Pilnujmy sie
                                    nawzajem, zwracajmy sobie w sposób miły uwagę, zeby parkowac na wolnych
                                    miejscach albo nie parkowac przy garażach itd. Mało macie problemow w pracy i
                                    innych spraw na głowie? Do domu sie wraca, żeby odpocząc a nie kłócic się i
                                    denerwować. Mnie tez wkurza wiele spraw, ale no juz bez przesady. A problem z
                                    samochodami i miejscami jest do rozwiązania. spotkajmy sie bez Hubla i Syndyka,
                                    parę osób z każdej wspólnoty i ustalmy co i gdzie można przerobic na miejsca
                                    postojowe. Jak sie da zrobimy zrzute i sprawa rozwiązana. A przy okazji się
                                    poznamy.. Co wy na to
                                    • Gość: Mściciel Re: A może tak zrobimy imprezkę zamiast sie kłóci IP: 217.5.191.* 21.10.04, 10:13
                                      ja się nie zgadzam !!!
                                      pieniactwo ma wielką przyszłość: prowokuje do wzmożonego myślenia, użyźnia
                                      szare komórki, poprzez szybsze krążenie krwi w organiźmie zmniejsza
                                      prawdopodobieństwo powstania zawału serca czyli ogólnie rzecz biorąc - im
                                      więcej się kłócimy tymy bardziej jesteśmy zdrowsi, piękniejsi i wspanialsi.
                                      a Balcerka nie dam skrzywdzić.
                                      też kupię sobie taczki - z przyczepką i spojlerami na kangury.
                                      • Gość: Aga Re: A może tak zrobimy imprezkę zamiast sie kłóci IP: 217.11.142.* 21.10.04, 10:18
                                        Amen.. Balcerek to mój sąsiad tez go będe bronić... Ale lubi piwko i winko iiii
                                        inne pyszności. Wieć pójdzie na imprezke i kłóćcie się. Będziecie piękni i
                                        pijani
                                        • Gość: Hans Klos Re: A może tak zrobimy imprezkę zamiast sie kłóci IP: 217.5.191.* 21.10.04, 10:39
                                          Sąsiadko!!! ;)
                                          bez takich tu proszę ciosów poniżej pasa,
                                          jak to kłóćcie się?
                                          jak wszyscy to wszyscy.
                                          zakładamy mokre gacie w grochy (suszyć przecież nie można), spotykamy się
                                          najlepiej u Hubla w jego podziemnej rezydencji i chlustamy na siebie inwektywą
                                          aż miło.
                                          po piwko mogę skoczyć, wkońcu Auchan jest niedaleko.
                                          • Gość: Rudolf Valentino Re: A może tak zrobimy imprezkę zamiast sie kłóci IP: 217.5.191.* 21.10.04, 10:48
                                            no niech ktoś coś napisze,
                                            normalnie nie ma się z kim pokłócić....
                                            zarobieni jesteście czy co ? :))
                                • madeleine7 Re: Gacie na balkonie 21.10.04, 10:50
                                  Pani M. może i ze wsi, może nie. Tam skąd pochodzę suszy się i gacie i inne
                                  ciekawe rzeczy na balkonach. Ale to nie oznacza, że mam te zwyczaje powielać,
                                  targać ze soba jak bagaż i kopiować w nowym miejscu zamieszkania. A mówiąc o
                                  Zachodzie mam na myśli to, że tam troszkę więcej kultury ludzie mają i to jest
                                  godne powielania a nie trwanie przy starych zwyczajach z uporu, bo to przecież
                                  nasze, polskie, więc brońmy z całych sił.
                                  • Gość: Balcerek_MIŁY Re: Gacie na balkonie IP: 217.153.35.* 21.10.04, 11:00
                                    Drodzy sąsiedzi proponuje zakończyć bardzo mądrą i pouczającą dyskusję na temat
                                    Gaci, oraz Samochodów. Mam nadzieję,że wszyscy zrozumieli, iż należy tak
                                    parkować, aby innemu nie utrudniać przejazdu, wjazdu, dojazdu. Ci którzy nie
                                    zrozumieli zrozumieją prędzej czy później(mam nadzieję). Kto ma miejsce niech
                                    na nim parkuje, a nie pod klatką, bo tak mu wygodniej, kto nie ma, niech
                                    spróbuje wynająć pożyczyć, kupić. I zwracajmy uwagę(grzecznie, miło i bez
                                    pretensji) tym , którzy utrudniają nam poruszanie się po osiedlu.


                                    • Gość: mk Re: Gacie na balkonie IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 21.10.04, 11:08
                                      AMEN!









                                      P.S. co z tym piwem???
                                    • Gość: Wejder Re: Gacie na balkonie IP: 212.160.172.* 21.10.04, 11:46

                                      zgadzam się ..myślę, że najlepsze predyspozycje do miłego zwracania uwagi ma
                                      Archoq :)

                                  • Gość: Prestidigitator Re: Gacie na balkonie IP: 217.5.191.* 21.10.04, 11:12
                                    oczywiście,
                                    dobre zwyczaje należy powielać, złe - eleminować.
                                    zgadzam się.
                                    odpowiedz, jeśli możesz na jedno proste pytanie:
                                    gdzie ma suszyć swoje gacie, staniki, koszulki i takie tam rodzina składająca
                                    się z ojca, matki i np. dziecka (nie mówię o dwóch, trzech)?
                                    jedno pranie to minimum jeden suszak na bieliznę, który trzeba wysuszyć na
                                    świerzym powietrzu, chyba, że ktoś ma strych lub nadmiar wolnych pomieszczeń,
                                    żeby można było w tym później chodzić bez obawy, że na ubraniu zaczną rosnąć
                                    grzyby.
                                    nikt nie pierze osobno gaci, żeby je później wieszać w garażu poza zasięgiem
                                    wzroku wszystkich sąsiadów.
                                    A poza tym gatki to takie szmatki, takie same jak krawat, skarpetka. jeżeli nie
                                    są dziurawe i brudne to co w nich takiego nieprzystojnego?
                                    Może taki suszak z bielizną faktycznie nie wygląda zbyt pięknie, ale czy to
                                    osielde jest dla nas, czy to my mamy być dodatkiem do ładnych budynków,
                                    pięknych samochodów i zielonej trawki?...
                                    życie jest po to aby żyć póki można. później napradę można żałować, że z
                                    pewnych rzeczy, spraw, możliwości się nie skorzystało choć można było.
                                    nie warto.
                                    PS
                                    tylko koty mają 7 żyć (i to tylko w bajkach)
                                    • madeleine7 Re: Gacie na balkonie 21.10.04, 11:17
                                      Gdzie ma suszyć? Tam gdzie suszy je zimą przy -5st. Bo chyba nie na balkonie...

                                      Gość portalu: Prestidigitator napisał(a):

                                      > oczywiście,
                                      > dobre zwyczaje należy powielać, złe - eleminować.
                                      > zgadzam się.
                                      > odpowiedz, jeśli możesz na jedno proste pytanie:
                                      > gdzie ma suszyć swoje gacie, staniki, koszulki i takie tam rodzina składająca
                                      > się z ojca, matki i np. dziecka (nie mówię o dwóch, trzech)?
                                      > jedno pranie to minimum jeden suszak na bieliznę, który trzeba wysuszyć na
                                      > świerzym powietrzu, chyba, że ktoś ma strych lub nadmiar wolnych pomieszczeń,
                                      > żeby można było w tym później chodzić bez obawy, że na ubraniu zaczną rosnąć
                                      > grzyby.
                                      > nikt nie pierze osobno gaci, żeby je później wieszać w garażu poza zasięgiem
                                      > wzroku wszystkich sąsiadów.
                                      > A poza tym gatki to takie szmatki, takie same jak krawat, skarpetka. jeżeli
                                      nie
                                      >
                                      > są dziurawe i brudne to co w nich takiego nieprzystojnego?
                                      > Może taki suszak z bielizną faktycznie nie wygląda zbyt pięknie, ale czy to
                                      > osielde jest dla nas, czy to my mamy być dodatkiem do ładnych budynków,
                                      > pięknych samochodów i zielonej trawki?...
                                      > życie jest po to aby żyć póki można. później napradę można żałować, że z
                                      > pewnych rzeczy, spraw, możliwości się nie skorzystało choć można było.
                                      > nie warto.
                                      > PS
                                      > tylko koty mają 7 żyć (i to tylko w bajkach)
                                      • Gość: Rozjemca ---------------------KONIEC ---------------------- IP: 217.5.191.* 21.10.04, 11:30
                                        tym samym proponuję zakończyć dyskusję. dość waśni i sporów. współpracy i
                                        pojednania nam potrzeba Towarzysze !!! zjednoczmy się przeciw wspólnemu wrogowi
                                        (nie śpi), którego imię wszyscy znają. To jemu zawdzięczamy te wszystkie
                                        niedogodności, i choć stara się być miły (na pozór)-nie dajmy się zwieść!!!
                                        Nie zamydli nam oczu piknikiem integracyjnym, nie zwiedzie nas obietnicami bez
                                        pokrycia.
                                        Do broni Towarzysze !!!!

                                        :)
                                        • Gość: Aga To kiedy ten PIKNIK? IP: 217.11.142.* 21.10.04, 11:32
                                          Zapowiada się jakaś ładna słoneczna sobota? A jak nie to chodżmy do kanajpki na
                                          Ogrodowej zwanej Grażem to tam pogadamy.
                                      • archog Gdzie suszyć bieliznę 21.10.04, 11:37
                                        w łazience!
                                        bielizna i skarpetki są małych rozmiarów i każdy może je wysuszyć w łazience

                                        ps: Dla mnie nie ma znaczenia kto co suszy na swoim balkonie, nie rozumiem w
                                        czym to komu może przeszkadzać. Ale ok, możnaisę tak umówić że suszymy w
                                        łazience.

                                        A powoływanie się na zwyczaje w USA....Amerykanie są nienormalni, 2przykłady:
                                        mój kolega oglądał USA w nocy w swoim domu film sensacyjny, po połgodzinie
                                        dzwonek do dzwi, 5 radiowozów, Policja, bo ktoś zgłosił że u niego mordują
                                        kobietę...weszli do mieszkania, obudzili wszytkich, przeszukanie, tłumaczenia.

                                        Na drugi dzień przyszła pani ze spóldzielni że ma się wyprowadzić bo sąsiedzi
                                        skarżą że zakłuca im spokój w nocy, a wszystko przez to że sąsiedzie
                                        dowiedzieli się że jest polakiem, więc pewnie złodziej i trzeba się go pozbyć.

                                        Mało tego przychodzi do pracy...a tu wzywa go szef że dzwonili ze spóldzielni,
                                        że są na niego skargi od sąsiadów, że kogo oni zatrudniają, i że niech dla
                                        spokoju się przeprowadzi bo moze stracić pracę...

                                        Drugi przykład, to pewnei znacie, za zostawienie dziecka w zamknętym
                                        samaochodzie przed sklepem można iść siedzieć i mieć odebranie prawa
                                        rodzicielskie.

                                        to są prawdziwe realia USA...kraju idiotów i analfabetów z których 70% nie wie
                                        na jakim kontynencje leży Polska. :))))))))

                                        • Gość: Roger Vadim Re: Gdzie suszyć bieliznę IP: 217.5.191.* 21.10.04, 11:42
                                          myślę, że 70% napływowych mieszkańców tego kraju zwanych potocznie Amerykanami
                                          nie wie co to jest kontynent :)))
                                          PS
                                          dajmy już spokój tym skarpetkom.
                                        • madeleine7 Re: Gdzie suszyć bieliznę 21.10.04, 11:43
                                          Nie wiem dlaczego na hasło " zachód" tak wiele osób myśli "USA". Nigdy nie dam
                                          amerykanów za przykład czegokolwiek komukolwiek. Na ich temat mam podobne
                                          zdanie jak kolega. I bynajmniej nie z kompleksów - miałam zieloną kartę,
                                          byłam, mieszkałam, pracowałam, i dziekuję, wystarczy.
                                          archog napisał:

                                          > w łazience!
                                          > bielizna i skarpetki są małych rozmiarów i każdy może je wysuszyć w łazience
                                          >
                                          > ps: Dla mnie nie ma znaczenia kto co suszy na swoim balkonie, nie rozumiem w
                                          > czym to komu może przeszkadzać. Ale ok, możnaisę tak umówić że suszymy w
                                          > łazience.
                                          >
                                          > A powoływanie się na zwyczaje w USA....Amerykanie są nienormalni, 2przykłady:
                                          > mój kolega oglądał USA w nocy w swoim domu film sensacyjny, po połgodzinie
                                          > dzwonek do dzwi, 5 radiowozów, Policja, bo ktoś zgłosił że u niego mordują
                                          > kobietę...weszli do mieszkania, obudzili wszytkich, przeszukanie, tłumaczenia.
                                          >
                                          > Na drugi dzień przyszła pani ze spóldzielni że ma się wyprowadzić bo sąsiedzi
                                          > skarżą że zakłuca im spokój w nocy, a wszystko przez to że sąsiedzie
                                          > dowiedzieli się że jest polakiem, więc pewnie złodziej i trzeba się go pozbyć.
                                          >
                                          > Mało tego przychodzi do pracy...a tu wzywa go szef że dzwonili ze
                                          spóldzielni,
                                          > że są na niego skargi od sąsiadów, że kogo oni zatrudniają, i że niech dla
                                          > spokoju się przeprowadzi bo moze stracić pracę...
                                          >
                                          > Drugi przykład, to pewnei znacie, za zostawienie dziecka w zamknętym
                                          > samaochodzie przed sklepem można iść siedzieć i mieć odebranie prawa
                                          > rodzicielskie.
                                          >
                                          > to są prawdziwe realia USA...kraju idiotów i analfabetów z których 70% nie
                                          wie
                                          > na jakim kontynencje leży Polska. :))))))))
                                          >
                                          • Gość: Obi 1 Kenobi Re: Gdzie suszyć bieliznę IP: 217.5.191.* 21.10.04, 11:47
                                            to takie polskie atawizmy z dzieciństwa.
                                            nieuleczalne przez najbliższe kilka pokoleń (o ile wogóle) - jak wiadomo Polak
                                            jest jak okoń - zawsze staje w poprzek :))
                                            kraj indywidualistów - ale mi to odpowiada i bardzo się cieszę, że mogę tu
                                            mieszkać i pracować (choć nie jest lekko).

                                            niech moc będzie z wami
                                            amen
                                        • Gość: magggie Re: Gdzie suszyć bieliznę IP: *.energis.pl 21.10.04, 11:48
                                          Mi by nawet do głowy nie przyszło, żeby dziecko zostawić samo w zamkniętym
                                          samochodzie i iść sobie do sklepu na zakupy. Ja nawet psa nie zostawiam w
                                          samochodzie na dłużej niż 2 minuty.
                                          Dlatego ten argument do mnie nie przemawia. Ale to temat na inne forum...
                                        • Gość: Wejder Re: Gdzie suszyć bieliznę IP: 212.160.172.* 21.10.04, 11:51
                                          > ps: Dla mnie nie ma znaczenia kto co suszy na swoim balkonie, nie rozumiem w
                                          > czym to komu może przeszkadzać. Ale ok, możnaisę tak umówić że suszymy w
                                          > łazience.

                                          tak umówmy się jeszcze, że w środy gotujemy kartofle a w czwartki kapustę.
                                          dodatkowo chodzimy prawą stroną chodnika a podczas mówienia dzień dobry
                                          sąsiadowi obowiązkowo się kłaniamy pod kątem 15 stopni ;)

                                          > Drugi przykład, to pewnei znacie, za zostawienie dziecka w zamknętym
                                          > samaochodzie przed sklepem można iść siedzieć i mieć odebranie prawa
                                          > rodzicielskie.

                                          co ma piernik do wiatraka ?
                                          Archoq byłeś w USA czy tylko z relacji kumpla znasz ten kraj ? :)


                                          • archog Re: Gdzie suszyć bieliznę 21.10.04, 12:09
                                            pracuję z 1 kumplem co tam mieszkał 6 lat, drugi tam był kilka razy po 3
                                            miesiące no i moja dziewczyna rok tam była jako opiekunka do dziecka, po
                                            pierwsze wszyscy mówią to samo i takie rzeczy że chyba nie chcę sie przekowywać
                                            osobiście jak tam jest :)
                                            • madeleine7 stany, stany... 21.10.04, 12:14
                                              Stany to super miejsce na wakacje, wiele ciekawych miejsc do zobaczenia,
                                              głównie przyroda, bo miasta nie powalają na kolana. Ale mieszkać i żyć...nezer
                                              jak to mówią polonusy...:-)
                                              • hubert_28 cd gaci i... stany, stany... 21.10.04, 12:42
                                                W ww stanach wywieszone gacie mozna znalesc jedynie w biednych dzielnicach
                                                zamieszkalych glownie przez latynosow i murzynow, w lepszych nikt sie nie
                                                bedzie wyglupial stawiajac suszarke z bielizna przed domem...
                                                To tyle w tym temacie:-PPP
                                                • Gość: Luck Skywalker Re: cd gaci i... stany, stany... IP: 217.5.191.* 21.10.04, 12:57
                                                  widocznie Józefosław jest jak na razie dzielnicą w której mieszkają murzyni i
                                                  latynosi, biedota, plebs, i inne takie.
                                                  i co z tego, że w Stanach jest tak a nie inaczej???
                                                  A w Rosji można na ulicy kupić suszoną rybę leżącą na chodniku zawiniętą w
                                                  gazetę - i co z tego ??? nic.
                                                  tu jest Polska kolego (a może koleżanko???-teraz tyle się słyszy o różnych
                                                  perwersjach).
                                                  Żyjmy wg własnych regół, obyczajów, norm moralnych i zdrowego rozsądku.
                                                  W Polsce też są ludzie, którzy nie mają w domu pralki, nie noszą nawet ubrań do
                                                  pralni publicznej - po prostu bardziej opłaca im się kupić nową bieliznę niż
                                                  prać używaną.
                                                  ale to ich sprawa.
                                                  a poza tym mieliśmy już zakończyć ten wątek kilka postów temu. ale niektórzy to
                                                  chyba naprawdę nie mają problemów.
                                                  pozdrawiam
                                                  • hubert_28 Re: cd gaci i... stany, stany... 21.10.04, 15:51

                                                    > widocznie Józefosław jest jak na razie dzielnicą w której mieszkają murzyni i
                                                    > latynosi, biedota, plebs, i inne takie.

                                                    to sa Twoje slowa, ja napisalem jedynie jak jest w Stanach

                                                    > i co z tego, że w Stanach jest tak a nie inaczej???

                                                    a co zlego w przytoczeniu przykladu?

                                                    > tu jest Polska kolego (a może koleżanko???-teraz tyle się słyszy o różnych
                                                    > perwersjach).

                                                    uzyje Twojego sposobu argumentowania. I co z tego?
                                                    a nawiasem mowiac to wyjatkowo wysublimowana perwersja uzycie nicka meskiego
                                                    przez kobiete:-PPP

                                                    > Żyjmy wg własnych regół, obyczajów, norm moralnych i zdrowego rozsądku.

                                                    Oczywiscie, ze wedlug wlasnych, co nie znaczy, ze one sa niezmienne i nie
                                                    ulegaja modyfikacji. Pare wiekow temu fekalia wylewalo sie na ulice przez okno,
                                                    jakos udalo sie nauczyc ludzi, ze sa sanitariaty i tego nie robia. I co? dalo
                                                    sie zaadaptowac obce pomysly? duma narodowa ucierpiala jakos?

                                                    > W Polsce też są ludzie, którzy nie mają w domu pralki, nie noszą nawet ubrań
                                                    do
                                                    > pralni publicznej - po prostu bardziej opłaca im się kupić nową bieliznę niż
                                                    > prać używaną.
                                                    > ale to ich sprawa.

                                                    oczywiscie, ze ich do czasu az to bedzie dotyczylo ich bezposredniego
                                                    otoczenia, np wtedy gdy zmiany beda na tyle rzadkie, ze bedzie od nich
                                                    smierdzialo... wtedy indywidualna sprawa staje sie sprawa ludzi, ktorzy z taka
                                                    osoba musza przebywac

                                                    > a poza tym mieliśmy już zakończyć ten wątek kilka postów temu. ale niektórzy
                                                    to
                                                    >
                                                    > chyba naprawdę nie mają problemów.

                                                    tiaaa inni maja problem, za to Ty nie napisales nawet slowa na ten temat... jak
                                                    Kali krasc to dobrze...
                                                • Gość: Zosia do Zolgunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:04
                                                  Zolgunia co Ty bredzisz biedni ludzie to tacy jak Ty co to nawet nie wiedza
                                                  czym jest bogactwo.
                                                  Bo ja jestem bogata, bo mam wspaniała rodzine, wspaniałego męża , który mnie
                                                  kocha i wspiera i robi wszytsko żebysmy byli szcześliwi, i tacy jestemy bo
                                                  żyjemy dla siebie i wspólnie spełniamy krok po kroku nasze marzenia a nie
                                                  patrzymy o jaki samochód isę teraz kłócic. człowiek nie jest bogatyjeśli
                                                  posiada tylko pieniadze.
                                                  Słyszłąś??"Pieniadze są tyle warte iile czas potrzebny do ich zdobycia"
                                                  Pozdrawiam
                                                  • Gość: Wejder Re: do Zolgunia IP: 212.160.172.* 21.10.04, 13:19

                                                    ($) ($)
                                                    o
                                                    \----/
                                                  • Gość: Zosia Re: do Zolgunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:24
                                                    Zobaczysz że jeszcze ta kasa kołkiem w gardle Ci stanie . :-)))))))
                                                  • Gość: aga NIE CHCE TEJ OCHRONY!! IP: 217.11.142.* 21.10.04, 13:50
                                                    Mam dość niekumatych gości. 5 razy dziennie wjeżdżam i wyjężdżam, mówię dzień
                                                    dobry, a oni rzucają mi sie na maskę i patrza czy mam znaczek czy nie. NIE CHCE
                                                    ICH CHCE JUWENTUSA.
                                                  • Gość: gosc Re: NIE CHCE TEJ OCHRONY!! IP: 80.50.13.* 21.10.04, 15:02
                                                    Czy nie możemy sami ustalić reguł wg których działac bedzie ochrona?
                                                    Miał być dodatkowy agent, no i jest tylko po co? przecież ci goście chodzą
                                                    teraz po osiedlu parami dla towarzystwa! a my za to płacimy! może powinniśmy
                                                    komu trzeba dać po łapkach za takie rewelacje?
                                                    A po za tym to chyba powinniśmy dostać (pewnie raczej kupić kto chce) piloty do
                                                    szlabanu. Otwierając samemu szlaban można byłoby zlewać gościa rzucającego
                                                    siępod koła i namierzającego z latarką znaczek. Taki pilot chyba nie jest super
                                                    drogi, ale od tego mamy admina żeby nam zorganizował przetarg a my wybierzemy
                                                    najlepszą dla nas ofertę. No a gdyby każdy mieszkaniec miał pilocika to może
                                                    ochrona zajęła by się bardziej tym czym powinna się zajmować.

                                                    Macie jakieś spostrzeżenia w tej materii?
                                                  • madeleine7 Re: NIE CHCE TEJ OCHRONY!! 21.10.04, 15:09
                                                    Z tego co wiem wiele osób postulowało piloty do bramy wjazdowej vel szlabanu.
                                                    Jak tylko postawili szlaban pytałam ochroniarzy czy bedzie pilot i usłyszałam,
                                                    ze nie. Czyli generalnie na nic nie mamy wpływu.
                                                  • Gość: gosc Re: NIE CHCE TEJ OCHRONY!! IP: 80.50.13.* 21.10.04, 15:34
                                                    i to jest chore!
                                                    kupiliśmy, płacimy i nie mamy prawa wymagać ani nawet prawa głosu!!według
                                                    zasady Nie bo nie!!
                                                    jeżeli większość z nas uznaje że mamy mieć piloty to powinniśmy je mieć (kupić)
                                                    i basta. A jeżeli ktoś nie chce to niech czeka na ochroniarza, który wieczorami
                                                    czesto śpi i trzeba trąbić.
                                                    Jak tak dalej bedzie to ochronę trzeba bedzie chyba wyposażyć w skrobaczki do
                                                    szyb, zimą nie dojrzą znaczka w rogu szyby pod śniegiem i lodem.
                                                  • Gość: miv Re: NIE CHCE TEJ OCHRONY!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 15:38
                                                    Ja tam wole zeby mi sie zucali na maske niezeli by na osiedle mogl wiechac ktos
                                                    obcy. Chyba oto chodzilo zeby niedopuscic do systuacji ze na osiedle kazdy mogl
                                                    sobie wjechac
                                                  • archog Re: NIE CHCE TEJ OCHRONY!! 21.10.04, 15:24
                                                    odpisałem poniżej...

                                                    jeśli jesteś "kumata" to sama powinnaś zrozumieć czemu to robią....

                                                    hehehe
                                                  • zolgunia do Zosi + refaktury za gaz 21.10.04, 13:53
                                                    Zosiu, po pierwsze, nie bredze, co najwyzej wyrazam swoja opinie. Ponioslo mnie
                                                    troche, fakt, za co pozniej przeprosilam. Wzburzylo mnie, ze sa tacy Robin
                                                    Hoodzi, ktorzy jako rozwiazanie problemu widza: "zabrac bogatym - dac
                                                    biednym". Po drugie, gratuluje cudownej rodziny, bo, czy zwal to bogactwem,
                                                    czy jakkkolwiek inaczej, zgadzam sie z Toba, ze jest to najwazniejsza rzecz w
                                                    zyciu. Po trzecie, nie bede wiecej wracac do tego tematu (bogactwa, nie
                                                    samochodow ;-))
                                                    Po czwarte, to juz do wszystkich, czy ktos ze "szczesliwcow", ktorzy otrzymali
                                                    od p. syndyk refaktury za gaz uzyskal odpowiedz wg jakiego klucza te kwoty
                                                    wyliczano i dzielono?
                                                    Pozdr.
                                                    Olga
                                                  • zolgunia I jeszcze jedno 21.10.04, 14:00
                                                    Pamietam, jak na poczatku ktos sie martwil, ze malo postow jest na forum.
                                                    No coz, potrzeba konfliktu, zeby wszyscy sie ujawnili ;-)).
                                                    Mam nadzieje, ze jak juz sie dogadamy, co do samochodow i gatkow na balkonie to
                                                    konwersacja nie umrze.
                                                    Chociaz... zawsze w zanadrzu jeszcze mamy kupkajace psy na trawniku ;-)
                                                  • Gość: słuchacz Re: I jeszcze jedno IP: 80.50.13.* 21.10.04, 14:42
                                                    ...a tak fajnie było poczytać "mądrych" wypowiedzi o gaciach, aż tu nagle
                                                    chcecie kończyć ten wspaniały wywód. No cóż mieszkamy w pięknym
                                                    wysublimowanym kraju jakim jest Polska. Lubimy się kłócić wytykać sobie
                                                    wzajemne usterki i ułomności. Ale tylko nieliczne osoby przedstawiły jakieś
                                                    logiczne pomysły.
                                                    No cóż może podsunę kilka nowych tematów jakie roztrząsane są namiętnie na
                                                    innych forach:
                                                    "czy można głośno pierdzieć w wannie i czy sąsiedzi to zaakceptują"
                                                    "czy można postarać się o małe dziecko, bo jak zapłacze w nocy to zaburzy
                                                    nieskazitelną ciszę albo chociaż kanarka - no może po za pociągami i
                                                    samolotami"
                                                    "czy będą wprowadzone sankcje dla tych którzy po zmierzchu nie zasłaniają
                                                    zasłon i przy zapalonym świetle robią...na drutach"
                                                    "czy sąsiadka z góry może myć okna na drabince w spódniczce a nie w
                                                    spodniach"
                                                    eeeeh
                                                    widać że niektóre osoby traktują to forum jako miejsce do wyżycia się a nie
                                                    do wymiany poglądów i stworzenia czegoś konstruktywnego, a szkoda

                                                    poadrawiam wszystkich
                                                  • archog Ochrona 21.10.04, 15:19
                                                    to coś jak prosty komputer, mają nie myśleć tylko wykonywać polecenia.
                                                    Polecenie było sprawdzać znaczki, to sprawdzają

                                                    Jak każdy na nich warczy i traktuje jak wroga i śmiecia gorszego od was to nie
                                                    trudno się domyślić że oni poprostu odpłacają wam pięknym za nadobne.

                                                    To tylko ludzie i w dodatku kiepsko opłacani, znudzeni robiący idiotyczną
                                                    robotę. Spróbujcie się postawić w ich miejscu, to widać że ktoś tobą gardzi, że
                                                    nie chce abyć tu był, w dodatku każdy z WAS czuje się Ich szefem i wie lepiej
                                                    co i gdzie powinni robić....przepraszam ile z was jest specjalistą od ochrony
                                                    obiektów????

                                                    może powinniście okazać im szacunek i życzliwość, wtedy i oni taką miłą osobę
                                                    zapamiętają, i w sytuacji prawdziwego zagrożenia może zrobią więcej niż wymaga
                                                    tego od nich procedura....

                                                    to tak do zastanowienia się ...
                                                  • archog Ochrona PS: 21.10.04, 15:23
                                                    a sprawdzają kogoś 5 razy dlatego że zawsze może widzieć to ktoś kto ich
                                                    nadzoruje, kto nie zapyta mieszkańca który dziś raz jedzie tylko zwolni
                                                    człwieka za niewywiązywanie sięz obowiązków...

                                                  • zolgunia Re: Ochrona 21.10.04, 15:29
                                                    A mi sie wydaje, ze oni sa na okresie probnym i pomijajac, czy to znajoma firma
                                                    pana hubla, czy nie (ktos tam kiedys tak pisal), po prostu staraja sie, aby
                                                    zagoscic u nas na dluzej. I tyle. Jakby nie sprawdzali tak skrupulatnie, to
                                                    zaraz by sie podniosl krzyk, ze nie rzetelni. Tak wiec za kazdym razem, jak mi
                                                    sie rzucaja na samochod (tez mnie to wkurza), mowie sobie: "przeciez za to im
                                                    placimy".
                                                    Nie probuje tu nikogo bronic, ja mam akurat bardzo sceptyczne podejscie do
                                                    ochrony w ogole i raczej traktuje ich jako "zlo konieczne".
                                                    Pozdr.
                                                    Ola
                                                  • Gość: Wejder Ochrona etc IP: 212.160.172.* 21.10.04, 15:42

                                                    W kwestii ochrony to oczywiste, że żeby biznes się kręcił trzeba robić tak,
                                                    żeby się kręcił..czyli po co piloty skoro można postawić 3 ludzi i brać za to
                                                    kasę...a jak ktoś będzie chciał mi z balkonu coś gwizdnąć to i tak gwizdnie bo
                                                    przecież oni we 3 stoją przy bramie albo śpią w budce...do mojego balkonu mają
                                                    500 metrów...a złodziej 15 metrów od drugiej strony, którą śmiało może się
                                                    dostać na osiedle...


                                                    A durnowatość niektórych z nich nie ma granic,...skoro wpuszczają na hasło 'ja
                                                    tu mieszkam, tylko dzisiaj innym autem' to po cholere oni tam stoją. Kto
                                                    wymyślał procedurę ich zachowania, jest takowa w ogóle ? Bo wątpie.

                                                    Skoro oni nie mają procedury...to na drzewo z taką firmą, która sama nie wie
                                                    jak się zachować powinna w danej sytuacji przy bramie.


                                                    A że pilotów nie będzie to wiem bo mi sam ochroniarz mówił...

                                                    Pomijam cfanictwo Admina i Syndyczki, ale ktoś z naszych mieszkańców chyba jest
                                                    za to odpowiedzialny. Mylę się ? Każdą decyzję podejmuje Admin
                                                    samodzielnie ..czy ktoś tego po naszej stronie nie przemyślał i się niechcący
                                                    zgodził ?

                                                    W ogóle, kto w imieniu mieszkańców powinien się takimi sprawami zajmować ?
                                                    Chyba mamy jakichś przedstawicieli ?

                                                    Proszę mi tu jakieś nazwisko podać lub nazwiska...bo powoli mnie to zaczyna
                                                    wkurwiać, że mamy ekipę mieszkańców, którzy chcieli coś robić a nic nie robią.
                                                    Jak sobie nie radzą to adios ;)
                                                    O komunikacji zerowej już nie wspomnę ;)

                                                    Jeżeli sobie nie radzą to znajdę chwilę czasu, stworzę sobie zespół i sami się
                                                    tym zajmiemy...skutecznie...bo narazie kilka osób nas dyma jak chce...


                                                    wejder
                                                  • Gość: miv Re: Ochrona etc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 15:47
                                                    nierozumim tej nagonki na ochrone. Wprawdzie niemieszkam jeszcze na osiedlu ale
                                                    jestem tam conajmniej dwa razy dzienie i wiedze mniejwiecej raz na godzine jak
                                                    ochroniaz przechadza sie kolo mojego balkonu i dlamnie jest to ok. To ze mozna
                                                    zeczywiscie wejechac na osiedle mowic ze jest sie innym samochodem to jest
                                                    niedopracowane powinni wtakim wypadku sprawdzac osobe na podstawie listy
                                                    mieszkancow ktora przeciez posiadaja
                                                  • archog Przedstwiciele mieszkańców???????????? i Ochrona 21.10.04, 16:17
                                                    Bardzo proszę o informację czy istnieje coś takiego w naszym osiedlu.
                                                    Może na jakimś zebraniu coś postanowiono?

                                                    -ci co jeszcze nie mieszkają też chcą wiedzieć co ktoś za nich dedyduje i ile
                                                    za to w łape dostaje :)))

                                                    a co do wpuszczania na zasadzie "ja tu mieszkam tylko innym autem" no to
                                                    przepraszam PANOWIE BEZ PRZESADY!!!!! KUŹWA!!!! KOMU SIE TO NIE PODOBA????

                                                    A co mamy se jak w oświęcimu tatuaże z numerkiem na czole zrobić?
                                                    przecież plakietkę też można podrobić, nawet narysować przeciż z 5 metrów przez
                                                    szybe auta nie widać za wiele co tam jest przyklejone...
                                                    Nie bądźcie naiwni jak ktoś zechce to i tak się dostanie na osiedle, nie
                                                    przeginajmy w drugą stronę bo sami mieszkańcy będą mieli problem z wjazdem.

                                                    Wystarczy że są, pytają po co do kogo to skutecznie odstrasza moim zdaniem.
                                                    A co do listy mieszkańców to co będzie jak dam klucze swojej dziewczynie która
                                                    przyjedzie swoim autem gdy ja będę akurat w pracy???
                                                    nie wpuszczą jej? to idiotyczne, w sytuacjach wyjątkowych powinni wpuszczać na
                                                    podstawie własnej oceny!!! i ew przez krótkofalówkę mogą przekazać temu co
                                                    chodzi po terenie aby zerknął czy faktycznie osoba taka idzie do wskazanego
                                                    bloku...
                                                    a wogóle nie nam w ich robote się wpierniczać...

                                                    Howgh!@!

                                                  • Gość: gość Re: Przedstwiciele mieszkańców???????????? i Ochr IP: 80.50.13.* 21.10.04, 16:27
                                                    gdyby każdy miał pilota to nie byłoby potrzeby tatuowania ani oklejania
                                                    samochodów i kierowców gdyby każdy miał swego pilocika, a i kontakt z ochroną
                                                    byłby ograniczony do minimum.
                                                  • archog Re: Przedstwiciele mieszkańców???????????? i Ochr 21.10.04, 16:59
                                                    a co jeśli w domu są 3 osoby dorosłe?
                                                    każdy sowjego pilota?
                                                    a co jeśli dajesz klucze "cioci z krakowa" , oddajesz jej pilota, a sam jak się
                                                    dostaniesz??? ochona jakaś musi być od takich sytuacji. przynajmniej 1 osoba
                                                    minimum. A jak się bramka zepsuje od mrozu braku prądu itd, też ktoś musi
                                                    czuwać....
                                                  • Gość: słuchacz Re: Przedstwiciele mieszkańców???????????? i Ochr IP: 80.50.13.* 22.10.04, 08:39
                                                    no skąd!
                                                    tyle pilotów ile samochodów, z reguły 1 lub 2 /lokal (najlepiej tyle ile jest
                                                    przewidzianych parkingów do lokalu). Ale to ile to już powinno być już w gestii
                                                    poszczególnych lokatorów, bo ktoś może nie chce pilota i woli aby mu otwierano.
                                                    Ochrona na posterunku i tak jest konieczna, chociażby w celu śledzenia
                                                    monitoringu vel podczerwieni (takie wynalazki ponoć hubl nam szykuje). Tak więc
                                                    bedzie ktoś kto otworzy bramę cioci z Krakowa i innym gościom. Zauważcie że
                                                    pewnie 90% przejazdów przez szlaban odbywałoby się za pomocą zakupionych
                                                    pilotów. Cały problem raczej rozbija się o "rzucanie pod koła", świecenie
                                                    latarką po oczach, opieszałość i niepotrzebną zwłokę z tym z związaną. Za około
                                                    miesiąc może dwa każdy z ochroniarzy będzie kojarzył "z widzenia" samochód z
                                                    właścicielem. Wtedy też bedzie haltował każdego z nas i sprawdzał metkę na
                                                    szybie? Pewnie tak! Bo tak mu ktoś kazał i z tego jest rozliczany (.)
                                                    Ja zdecydowanie jestem za pilotami i wiem że spora rzesza też. Ponadto za
                                                    chwile z bedą tworzyły się zatory na wilanowskiej w oczekiwaniu na otwarcie gdy
                                                    2,3,4 samochody około 17-18 będą właśnie wjeżdżały na osiedle. Pilotami
                                                    poprawimy płynność ruchu, przynajmniej częściowo. Tak np jest na osiedlu obok
                                                    (białe segmenty z tektury) - tam chyba ludzie sami sobie otwierają a osiedle
                                                    jest sporo mniejsze od naszego.
                                                    A co jest z pilotami które są w posiadaniu 2 i 3? Zwrócili je? przecież to ten
                                                    sam szlaban który wiosną był zdemontowany...
                                                    Częsciowym rozwiązaniem problemów parkingowych byłoby przebudowanie chodnika
                                                    wzdłuż dojazdu do osiedla (poszerzenie w stronę płotu albo wspólna decyzja
                                                    większościowa o jego zajęciu na parkingi) Z moich obserwacji wynika że i tak
                                                    znaczna część piechurów "szosą chadza" - wiec może jednak? Zastanówcie się, to
                                                    jest chyba jedno z tańszych rozwiązań.
                                                    Jestem również za zamontowaniem leżących milicjantów - dość wariacji to
                                                    wewnętrzna droga osiedlowa!
                                                  • Gość: gościówka PO co tak szalejecie po osiedlu IP: 217.11.142.* 21.10.04, 16:20
                                                    Zaobserwowałam jakis tydzień temu, że niektórzy z was to na osiedlu szaleja jak
                                                    conajmniej na Puławskiej (o 23.00 naturalnie). Moze bez przesady.. Wpadnie
                                                    czyiś piesek, kotek a niedaj Boze dzidzia i bedzie koszmar.. Wolniej czasem...
                                                    ok Pozdrawiam pana CZARNYM BMW - (owszem ładny, owszem szybki, ale bez
                                                    przesady..)
                                                  • Gość: aga Ochrono bądź inna IP: 217.11.142.* 21.10.04, 16:15
                                                    No ale ja włąśnie jestem dla nich miła. Dzien Dobry, dziękuje itd.. Nie kojarza
                                                    mnie nawet. To jest smutne. Czasami jak ide na piechte to chcę cos zagadac ale
                                                    nic żadnego odzewu. Nie kłóce sie , nie trąbie no nich NIC NIE DIZŁA. A tak w
                                                    ogołe to dlaczego nie można mieć pilota do szlabanu. A tak np. NAD STRUMYkiem
                                                    osiedle przy Lesie Kabackim, kazdy ma pilota do bramy, SŁONECZY SAD tak samo. I
                                                    nie ma tam ochrony na bramce. A są to segmenty... czy my mamy takiegopecha
                                                  • archog Re: Ochrono bądź inna 21.10.04, 16:22
                                                    a ja znam kilka osiedli gdzie na wejściu jest ochroniaż, pyta po co do kogo i
                                                    pilocikiem który trzyma w łapce otwiera bramę.

                                                    co w tym złego, to tak jak by mieć ooćwiernego któy mówi dzieńdobry i otwiera
                                                    przed tobą dzwi...warszawa ma to do siebie że ludzie się nie witają a jak ktoś
                                                    coś chce to na niego z ryjem....

                                                    w kwadracie moze być inaczej, wszystko zależy od nas...
                                                  • Gość: gość Re: Ochrono bądź inna IP: 80.50.13.* 21.10.04, 16:30
                                                    pod warunkiem że ów ooćwierny akurat nie śpi, jest trzeźwy, miły i ma akurat
                                                    pilocika on a nie jego kolega który gdzieś poszedł dalej , wtedy fajnie sie
                                                    czeka
                                                  • archog Re: Ochrono bądź inna 21.10.04, 17:02
                                                    oczywiście masz rację, jeśli ktoś śpi albo pije w pracy to się takiego lewego
                                                    odźwiernego zwalnia.
                                                    To tak oczywiste że nie ma sensu robić z tego zagadnienia..
                                                  • Gość: Aga Masz winetkę z autostrady wjedziesz! IP: 217.11.142.* 22.10.04, 08:21
                                                    przykład z wczoraj tzn. 21.10.04. Dzwoni do mnie znajmomy stoję pod Twoim
                                                    blokiem. A jak wjechałeś? Normalnie poświecili mi w samochód zobaczyli cos tam,
                                                    nie wiem co i jestem.
                                                    Potem jechałam z nim samochodem i się okazało, że winetka z autstrady wystarczy
                                                    (jest taka sama malutka itd.), żeby wjechac na teren naszego osiedla.EEE tam z
                                                    ta ochroną. Śmieszne! W dodatku ten jego samochód to nie mini moris tylko byku.
                                                  • artur_filipowicz Re: Ochrono bądź inna 22.10.04, 08:54
                                                    Witam szanownych sąsiadów,
                                                    Kilka spostrzeżeń odnośnie naszej ochrony:
                                                    - faktycznie nazbyt mili nie są - i myślę że przyczyną nie jest fakt że
                                                    mieszkańcy są niemili dla nich. Z własnej praktyki - mam dość dużo doczynienia z
                                                    Ochroniarzami (z różnych powodów) i przez podobny czas z Panami z Juwentusa to
                                                    już się zaprzyjaźnić zdążyłem :) Wiem, ochrona nie jest po to zeby się z nimi
                                                    przyjaźnić - ale myślę że na pewno nie zaszkodziłoby im jakby byli nieco
                                                    przyjemniejsi w rozmowie i może odrobinę bardziej "myślący"
                                                    - czytaliście zapewne informację z ostatniego zebrania Zarządów z Hublem -
                                                    chodzi mi o pkt. 2 - ten o wjeździe gości na osiedle. Nasza szanowna ochrona jak
                                                    sie dowiedziała że ma żądać autoryzacji przed wejściem Gościa na osiedle to mi
                                                    dostarczyciela pizzy nie wpuściła, pomogło dopiero jak poszedłem i opieprzyłem
                                                    wszystkich których spotkałem (jednego bo był winien, a pozostałych bo cholera
                                                    nie myślą). Po zgłoszeniu panu Hublowi stwierdził ze są "luki" w systemie i
                                                    zadzwonił do inspektora z Ateny zeby kurierów i listonoszy wpuszczać.
                                                    - kilka dni temu rozmawiałem z Hublem odnośnie pilotów do bramy lub szlabanu
                                                    (mysle ze to naprawde dobry pomysł jest - a przy okazji odciązający ochronę no i
                                                    zmniejszający jej koszty) - w odpowiedzi usłyszałem "Nie ma mowy - na osiedlu
                                                    jest za duży ruch i będzie sie brama/szlaban psuła." Próbowałem dyskutować i
                                                    przekonywać przez dobre 20 minut - ale nasz Administrator jak sie uprze to...
                                                    szkoda słów :(

                                                    Podsumowując - ja osobiście naprawdę próbowałem coś zrobić w sprawie ochrony (i
                                                    jeszcze kilku innych) ale niestety widze że przy uporze Hubla i jego przekonaniu
                                                    o własnej nieomylności (no i jeszcze myślę "olewaniu" większości mieszkańców) to
                                                    chęć na proponowanie zmian mnie minęła. (W zamian za zwracanie uwagi na błędne
                                                    działanie ochrony usłyszałem w końcu od Admina że mam "fobie ochroniarską").
                                                    Myśle ze jak się wkrótce nie spotkamy i nie ustalimy sami jakiś zasad (chodzi mi
                                                    o Zarządy) i nie przedstawimy tego Hublowi jako rzecz do wykonania (nie
                                                    dyskusji) to wkrótce bedziemy mieszkać na osiedlu gdzie Hubl będzie robił co
                                                    będzie chciał a my nie za bardzo będziemy mogli z tym dyskutować.

                                                    Pozdrawiam wszystkich.
                                                    Artur
                                                  • Gość: zakochana Re: I jeszcze jedno IP: 217.11.142.* 21.10.04, 16:16
                                                    NO KOCHAM CIĘ!!!
                                                  • Gość: Wejder Re: I jeszcze jedno IP: 212.160.172.* 21.10.04, 16:42

                                                    ? mnie ?

                                                    sorki, ale już jestem zajęty :)

                                                  • Gość: zakochana Re: I jeszcze jedno IP: 217.11.142.* 21.10.04, 16:54
                                                    Nie Ciebie! Słuchacza... Spodobał mi się.. Słodki i konkretny
                                                    Ale gdzie on mieszka?
                                                  • Gość: zakochana Słuchacz kim jestes? IP: 217.11.142.* 21.10.04, 16:55
                                                    szukam Cię
                                                  • archog po IP: 80.50.13.* go wyśledź :) 21.10.04, 17:04
                                                    hehehe

                                                    jak go kofasz to chyba warto :)))
                                                  • zolgunia Re: po IP: 80.50.13.* go wyśledź :) 21.10.04, 17:22
                                                    a jak sluchacz okaze sie sluchaczka? ;-)
                                                  • archog Re: po IP: 80.50.13.* go wyśledź :) 21.10.04, 22:02
                                                    no to była by miłość platoniczna :)
                                                  • Gość: słuchacz do IP: 217.11.142.* Re: Słuchacz kim jestes? IP: 80.50.13.* 22.10.04, 09:54
                                                    Też jestem zajęty. ale miło..
                                                    IP: 217.11.142.* ...coś sugeruje
                                                  • Gość: słuchacz do IP: 217.11.142.* Re: Słuchacz kim jestes? IP: 80.50.13.* 22.10.04, 09:57
                                                    PS
                                                    I nie jestem Piotrkiem, jego IP to też 80.50.13.*, ale bywa inne ;-]
                                                  • Gość: Zakochana do IP: 217.11.142.* Re: Słuchacz kim jestes? IP: 217.11.142.* 22.10.04, 10:04
                                                    Musisz byc fajnym gościem, bo spodobały mi sie Twoje wypowiedzi. Ale ja jesteś
                                                    zajęty...to trudno.
                                                    Pomarzyc dobra rzecz.
                                                  • Gość: słuchacz do IP: 217.11.142.* Re: Słuchacz kim jestes? IP: 80.50.13.* 22.10.04, 10:14
                                                    przecież my się znamy Agnieszko
                                                  • Gość: zakochana do IP: 217.11.142.* Re: Słuchacz kim jestes? IP: 217.11.142.* 22.10.04, 10:16
                                                    O to juz pożartowac nie można.... tylko gacie, ochrona i miejsca postojowe.
                                                    Jaka Agnieszko?
                                                  • Gość: słuchacz do IP: 217.11.142.* Re: Słuchacz kim jestes? IP: 80.50.13.* 22.10.04, 10:36
                                                    no i jeszcze psy które się łamią przed cudzą klatką :-0
                                                    Jasne, że lepiej pożartować niż jakieś przytyki sobie robić typu biedny-bogaty
                                                    etc..
                                                    róbmy listy i głosujmy
                                                    Może przy okazji jeszcze jakieś tematy są do przegłosowania - jedna robota
                                                    będzie
                                                  • sp501 Re: do Zosi + refaktury za gaz 21.10.04, 15:12
                                                    Jakie refaktury za gaz. Ja nic nie dostałem.
                                                  • zolgunia refaktury za gaz 21.10.04, 15:20
                                                    a kiedy odebrales mieszkanie? bo my w marcu, a te refaktury przyszly we
                                                    wrzesniu, wiec pani syndyk sie specjalnie nie spieszyla ;-)
                                                    chociaz jak nie dostales, to chyba dobrze, nie?
    • Gość: Piotrek Re: Przedstawiciele i decyzje IP: 80.50.13.* 22.10.04, 09:40
      Dla tych, co nie wiedzą. Przedstawiciele wspólnot zostali wybrani przez
      mieszkańców wspólnot na zebraniach wspólnoty. Ich zadaniem jest reprezentowanie
      pozostałych mieszkańców na zebraniach. Robią to za darmo (to znaczy nie biorą
      działki za podjecie decyzji). Jakakolwiek decyzja dotycząca całego osiedla
      odbywa się na zasadzie głosowania przedstawicieli danych wspólnot. Jak wszyscy
      wiedzą co Polak to inne zdanie. Więc decyzja jest uzależniona od większości
      głosów i zawsze część osób nie będzie z niej zadowolona.
      Moja propozycja jest taka:
      - ustalmy tematy, które dotyczą całego osiedla np.:
      1. Kto jest za pilotami do bramy?
      2. Kto jest za przeznaczeniem chodnika wzdłuż drogi dojazdowej od bramy na
      dodatkowe miejsca parkingowe?
      - powinny powstać listy zawierające te pytania
      - listy powinny przejść po mieszkaniach i każdy powinien odpowiedzieć na
      pytanie (tak/nie i podpis)
      - przedstawiciele wspólnot na podstawie list z podpisami mają ustaloną
      odpowiedz (decyduje większość), jaka jest decyzja danego budynku.
      - organizujemy zebranie u Hubla i jeśli większość wspólnot jest za pilotami
      (znowu większość głosów) to powstaje uchwała.
      - potem tylko wyłożenie kasy na zakup i temat zakończony.
      Takie jest moje zdanie i jeśli to my mieszkańcy wystąpimy do administratora z
      decyzją większości to on musi się do niej podporządkować.
      • Gość: gosc Re: Przedstawiciele i decyzje IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 22.10.04, 09:55
        jestem za
        • Gość: słuchacz Re: Przedstawiciele i decyzje IP: 80.50.13.* 22.10.04, 10:01
          Ja również. Jest w tym pewna analogia do mojej wcześniejszej wypowiedzi
          poczekajmy na opinie pozostałych...
      • Gość: Aga Robimy liste i do dzieła IP: 217.11.142.* 22.10.04, 10:01
        W takim razie robimy taką liste i zaczynamy. na co czekać. Musimy sie tylko
        umówić wszyscy na kiedy te listy z podpisamy maja byc gotowe. Bloki nr 5 i 7
        przygotujemy.
        Aga
        • Gość: mazik Re: Robimy liste i do dzieła IP: 217.153.131.* 22.10.04, 10:17
          Poinformujcie proszę swoich przedstawicieli o tej inicjatywie (Niewiadomo czy
          wszyscy to forum czytają).
          Poproście ich aby się spotkali, stworzyli odpowiednią listę z poszczególnymi
          postulatami i rozwiązaniami i do dzieła. My wszyscy się podpiszemy lub nie i
          sytuacja będzie jasna.
          Nie będzie Admin pluł nam w twarz !!!
          • Gość: Aga Re: Robimy liste i do dzieła IP: 217.11.142.* 22.10.04, 10:33
            Ja jestem z zarządu 5 i 7 . Przygotuje te dwie listy i zobaczymy. Potem tylko
            musimy sie umówić. Wiem że Pan Artur Filipowicz jest z e wspólnoty A lub B z
            zarządu. Reszte to musicie nam podpowiedzieć.
            • Gość: Blondyna z dużym.. Re: Robimy liste i do dzieła IP: 217.5.191.* 22.10.04, 12:02
              wszystko fajnie, pomysł dobry, tylko podstawowe pytanie - kto za to zapłaci?
              przerobienie chodnika na miejsca postojowe kosztuje, może nie majątek ale
              pewnie ze trzy zera.
              już widzę spntaniczość podczas zrzutki.
              chyba, że jest jakieś inne rozwiązanie.
              • Gość: Piotrek Re: Robimy liste i do dzieła IP: 80.50.13.* 22.10.04, 12:11
                Wydaje mi się, że nie ma potrzeby przeróbki chodnika. Wystarczy, żeby ustalić i
                dopilnować jak mają tam parkować samochody. Na przykład samochody staja po
                długości chodnika 4 kołami, a może nawet wystarczy 2 kołami. Zostaje droga dla
                ruchu w dwie strony i manewry do miejsc postojowych.
                • Gość: Czesława Końdzioł Re: Robimy liste i do dzieła IP: 217.5.191.* 22.10.04, 12:18
                  jeżeli już, to najbardziej ekonomiczne rozwiązanie uzyskuje się poprzez
                  parkowanie pod kątem 45 st. do krawędzi chodnika/jezdni (w tym przypadku.
                  dużo się upchnie a zwiękjsza się prześwit ciągu komunikacyjnego drogi.
                  ale wtedy trzebaby się pozbyć chodnika.
                  • Gość: słuchacz Re: Robimy liste i do dzieła IP: 80.50.13.* 22.10.04, 12:23
                    To też jest rozwiązanie, wymaga co prawda większej dyscypliny (wskazane
                    wymalowanie pasów), ale to jest alternatywa. Problemem może być dla niektórych
                    zawracanie (w przypadku np większych samochodów). Ale rozważmy i taki wariant.
              • Gość: słuchacz Re: Robimy liste i do dzieła IP: 80.50.13.* 22.10.04, 12:17
                Jest - po prostu parkować na chodniku 4 kołami lub 2 kołami równolegle do
                jezdni tak aby możliwy był wjazd w miejsca z pachołkami. Ale to wymaga zgody
                wiekszości.
                • Gość: Beauty Queen Re: Robimy liste i do dzieła IP: 217.5.191.* 22.10.04, 12:19
                  słuchaczu, czy Ty masz coś wspólnego z Mambą ? ;)
                  • Gość: słuchacz Re: Robimy liste i do dzieła IP: 80.50.13.* 22.10.04, 12:24
                    coś konkretniej?
                    • Gość: Beauty Queen Re: Robimy liste i do dzieła IP: 217.5.191.* 22.10.04, 12:29
                      konkretniej nie mogę, ale odpowiedź wskazuje, że chyba nie masz.
                      pozdrw.
        • Gość: Ludmiła Bąbel Re: Robimy liste i do dzieła IP: 217.5.191.* 22.10.04, 12:33
          wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł, tak przy okazji miejsc parkingowych.
          aby ułatwić mieszkańcom posiadającym już miejsca postojowe przy drodze
          dojazdowej możnaby je też trochę przerobić właśnie w ten sposób, aby wjeżdżało
          się do nich pod kątem 45 stopni. wielu osobom ułatwi to napewno wjazd i wyjazd,
          nawet jeżeli jakiś baran stanie z tyłu przy chodniku.
          taką mam koncepcję.
          • zolgunia Miejsca parkingowe 22.10.04, 12:50
            Boje sie, ze zaraz znow rozpetam burze - ale jesli chodzi o te miejsca wzdluz
            chodnikow, czy na chodnikach - to komu one maja sluzyc? Bo jak przyjezdnym
            gosciom, panom od pizzy, mechanikom itp., ktorzy beda tam parkowac sporadycznie
            to moze i jest to rozwiazanie. W koncu p. syndyk nie zaplanowala miejsc dla
            naszych gosci - moze uznala, ze jestesmy niegoscinni ;-)).
            Ale jak maja tam parkowac mieszkancy... to, obawiam sie, niestety, znow wraca
            drazliwy temat...
            • Gość: aga Re: Miejsca parkingowe IP: 217.11.142.* 22.10.04, 12:54
              Wydaje mi się, ze dla naszych gości.. Zauwazcie, że budynek nr 4 nie ma jeszcze
              garazu podziemnego otwrtego dla mieszkańcow. Wtedy tez zmniejszy sie liczba
              samochodow.
              • Gość: słuchacz Re: Miejsca parkingowe IP: 80.50.13.* 22.10.04, 13:10
                Myślę ,że docelowo dla gości, ale póki co najważniejsze jest aby odblokować
                osiedle - umożliwić wjazd do miejsc z pachołkami - mało kto z nich korzysta.
                Chodników na całym osiedlu i tak nie uda się odblokować.
                Proponuję zinwentaryzować ilości pojazdów mieszkańców i ilości miejsc w
                garażach i po za. Wtedy z pewnością dojdziemy do wniosku , ze miejsc jest za
                mało (chyba już to wiemy) ale bedziemy w stanie oszacować skalę problemu. Może
                w miedzy czasie znajdziemy jakieś rozwiązanie. 5 i 7 ma już jakiś pomysł - to
                super.
            • Gość: Sex-Szprycha Re: Miejsca parkingowe IP: 217.5.191.* 22.10.04, 12:59
              pewnie tak będzie...niestety.
              problem jest wg mnie następujący (zakładając, że osiedle jest ogrodzone):
              ludzie są na tyle leniwi, że przejście piechotą 100 m sprawia im taki wysiłek
              (nie tylko fizyczny), że nie dopuszczają do siebie że wogóle istnieje możliwość
              parkowania w miejscu innym niż 2 m od domu.
              a przecież jeszcze niedawno cześć z tych osób stawiała samochody gdzieś w
              centrum mokotowa, woli, itd. niekoniecznie na parkingach strzeżonych i
              niekoniecznie pod samym domem.
              jak mają buchnąć to z garażu w domku jednorodzinnym też wyprowadzą (znam z
              autopsji).
              chyba, że jest to matka z dzieckiem na ręku, siatami pełnymi zakupów - to już
              inna para kaloszy.
              • Gość: Piotrek Re: Miejsca parkingowe IP: 80.50.13.* 22.10.04, 13:05
                Wydaje mi się, że rozwiązanie z kątem 45 stopni napotka się z dużym problemem,
                czyli finanse do przeróbki chodnika.
                • Gość: Krwawa Merry Re: Miejsca parkingowe IP: 217.5.191.* 22.10.04, 13:14
                  niestety też tak mi się wydaje...
                  ze stu tysięcy pomysłów może wkońcu coś konstruktywnego wymyślimy...
                • Gość: Krwawa Merry Re: Miejsca parkingowe IP: 217.5.191.* 22.10.04, 13:15
                  niestety też tak mi się wydaje...
                  ze stu tysięcy pomysłów może wkońcu coś konstruktywnego uda si wybrać...
                • Gość: mk Re: Miejsca parkingowe IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 22.10.04, 13:29
                  z tymi 45 stopniami to lepiej sobie darujmy. Po pierwsze, za dużo rozgrzebywania
                  i koszty, a po drugie ukośnie miejsce parkingowe ma 2 opcje na ciasnym osiedlu:
                  1. łatwiejszy wjazd - trudniejszy wyjazd
                  2. trudniejszy wjazd - latwiejszy wyjazd

                  czyli wychodzi na "0"

                  co do pozbycia się chodnika na dojazdówce do osiedla, to pierwszy o tym pisałem.
                  A i koszty tez powinny byc niewygórowane. Wjeżdzanie na krawężniki częściowo
                  bądź całym samochodem odradzam - przy próbach oszczędnego dla przestrzeni
                  parkowania nie wykosztujecie się na felgi i opony...
                  • Gość: Piotrek Re: Miejsca parkingowe IP: 80.50.13.* 22.10.04, 14:12
                    To może zamiast likwidacji chodnika i sporych kosztów z tym związanych
                    należałoby tylko zmienić krawędzie na skośne (nie wiem jak fachowo to się
                    nazywa), czyli zamiast krawężnika będzie podjazd. Obserwując forum i znając
                    sytuacje dużego grona ludzi na osiedlu, to nie znajdzie się za dużo osób
                    chętnych do wyłożenia kasy. ¾ osób ma kredyty i jeszcze nie urządziła mieszkań
                    z powodu braku gotówki.
                    • Gość: Una Palona Bianca Re: Miejsca parkingowe IP: 217.5.191.* 22.10.04, 14:45
                      to może zróbmy najprościej jak się da i jak się powinno to zrobić:
                      możesz znaleźć firmę, która zobaczy tą drogę z krawężnikami u na miejscu, na
                      tej podstawie przedstawi nam ofertę/kosztorys na wykonanie prac, później
                      przedstawisz to na forum i zobaczymy jaki będzie odzew?
                      bo tak teoretycznie rozmawiając jak teraz to robimy możemy pobudować drugą
                      wierzę Eifa :)) ale inaczej zaczynają ludzie rozmawiać w momencie
                      przedstawienia konkretnych kosztów.
                      uwerz mi.
                      pozdrawiam
                      • Gość: słuchacz Re: Miejsca parkingowe IP: 80.50.13.* 22.10.04, 14:59
                        zanim bedziemy przerabiać krawężniki powinniśmy mieć odebrane osiedle. Podobno
                        ten gość co robi odbiory to niezła schiza i trauma.
                      • madeleine7 Re: Miejsca parkingowe 22.10.04, 15:21
                        Gość portalu: Una Palona Bianca napisał(a):

                        ale inaczej zaczynają ludzie rozmawiać w momencie
                        > przedstawienia konkretnych kosztów.
                        > uwerz mi.

                        Ja nie uwierzę.Zgadzam się że ludzie spłacaja kredyty, urzadzają mieszkania,
                        nie mają kasy. Już o mieszkańcach 5 i 7 nie wspominając, którzy od 1,5 roku nic
                        nie robią tylko dopłacają do każdej kolejnej rzeczy.
                        • Gość: Aga Re: Miejsca parkingowe IP: 217.11.142.* 22.10.04, 16:05
                          I jeszcze na luksusy typu domofon czy skrzynka na listy robia zrzutę. Nawet nie
                          myłsimy o krzaczkach i drzewkach, bo na humus musimy zebrac coby trawke na
                          wiosne posadzić. Ale wiem, że są chętni do pilotow do bram i jakby koszt
                          przeróbki na lokal wynosił 50 zł to ludzie się zrzuca. To nie jest koszmarnie
                          duża suma.
                          • brzeszczotka1 Re: Miejsca parkingowe 25.10.04, 17:37
                            Miejsca na ktorych rosna trawniki naleza do wszystkich-kazdy ma tutaj swoj
                            udzial w gruncie. Sprzedane na wlasnosc zostaly tylko miejsca parkingowe. Wiec
                            raczej nie podlega glosowaniu wspolnoty moja wlasnosc, czyli to-czy wiekszosc
                            sie zgadza na te przerobki czy nie. Jezeli ktos sie nie zgadza, to jego
                            wlasnosc nie moze zostac przeglosowana. Wiec jak to ma byc rozwiazane pod katem
                            prawnym? Ponadto-czesc osob kupila miejsca parkingowe, a czesc-jak z tego
                            wynika-ma dostac gratis (mala zrzutka calosci (?) na przerobienie trawnika w
                            parking). Moze by tak oplata za wynajem dla calej wspolnoty? :P:P
                            • Gość: AS Re: Miejsca parkingowe IP: *.eranet.pl 27.10.04, 12:04
                              Chciałem tą wypowiedź zamieścić na nowym forum, ale mi się nie udało i w
                              związku z tym powróciłem na dotychczasowe. Jest ono bardziej przejrzyste i
                              łatwiejsze w użyciu. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś je czyta.
                              Wracając do rzeczy, to ja byłbym bardziej radykalny i umożliwił wjazd na odeśle
                              tylko tym osobom, które maja gdzie zaparkować samochód. Osoby, które z własnej
                              woli zrezygnowały z miejsc parkingowych nie mogą sobie rościć prawa do
                              stawiania aut na terenie osiedla, po prostu podjęły taką decyzję i tyle. Tak
                              samo jak jedni z nas podjedli decyzję o zakupie mieszkania dwupokojowego, a
                              inni jednopokojowego i raczej nikt przy zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie,
                              że ktoś kiedyś przyjdzie do mojego mieszkania i powie, że gdy kupował
                              mieszkanie nie przewidział, że będzie miał dziecko, a teraz ma i potrzebuje
                              dodatkowego miejsca i że jest to nasz wspólny problem, może w związku z tym
                              zabudujemy wspólnie część klatki schodowej, a może ktoś mu odda jedno ze swoich
                              pomieszczeń.

                              Jestem za wybudowaniem miejsc dla gości wzdłuż drogi dojazdowej i rozłożeniem
                              kosztów tej inwestycji na wszystkich lokatorów lub wszystkich, którzy są tym
                              zainteresowani. Miejsca te powinny być przeznaczone tylko i wyłącznie dla
                              gości, a nie dla osób, które świadomie i z własnej woli nie wykupiły miejsc
                              postojowych.

                              • Gość: magggie Re: Miejsca parkingowe IP: *.energis.pl 27.10.04, 12:39
                                Zgadzam się z AS. Dlaczego wszyscy mamy ponosić konsekwencję za czyjąś
                                bezmyślność?
                                Co innego, jeśli ktoś nie kupił miejsca bo nie mial takiej możliwości...
                                • archog Re: Miejsca parkingowe 28.10.04, 18:50
                                  Moim zdaniem pożądek musi być nawet kosztem wygody

                                  Wiechać każdy może np na chwilę zakupy zanieść (10-15 minut max)

                                  Ale parkujemy tylko w miejscach wyznaczonych do tego, a kto nie ma gdzie
                                  parkuje przed bramą.

                                  Można postawić jakieś słupki ew klomby aby skutecznie uniemożliwić zaparkowanie
                                  w miejscach niebezpiecznych.
                                  • Gość: mateusz Re: Miejsca parkingowe IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 29.10.04, 10:09
                                    Witam sąssiadów z Osiedla Kwadrat.
                                    Mieszkam niedaleko Was na Osiedlu Zakątek i od jakiegoś czasu przyglądam się
                                    Waszej dyskusji na temat miejsc parkingowych i z tego co zobaczyłem na tym
                                    forum macie nie lada orzech do zgryzienia. Mam jednak do Was serdeczną prośbę -
                                    jesli ktoś z Was/Waszych gości stawia samochód przed bramą niech odrobinę
                                    pomyśli o pieszych. W chwili obecnej nie można przejechać chodnikiem z wózkiem
                                    bo jest po prostu zastawiony. Rozwiązujecie problem na swoim osiedlu ale
                                    przenosicie go na mieszkańców sąsiednich osiedli, chyba nie o to chodzi.
                                    • lord_wiader Re: Miejsca parkingowe 29.10.04, 12:02
                                      Witam Sąsiada z osiedla Zakątek :)
                                      niestety na idiotów i ćwierćmózgów nie ma rady.
                                      zawsze można wezwać straż miejską ale:
                                      1. nie ma zakazu
                                      2. nie o to chodzi, żeby się od razu straszyć policją itp.
                                      3. nie podejrzewam, żeby ktoś z osiedla Kwadrat stawiał samochód tak daleko -
                                      ludzie są zbyt leniwi, wszyscy ci cwaniaczkowie wolą blokować uliczki wewnątrz
                                      osiedla.
                                      pozdrawiam
                          • artur_filipowicz Zapraszam do testów forum osiedlowego 26.10.04, 12:24
                            Witam wszystkich serdecznie
                            Pragne poinformować, ze pod adresem forum.kwadratowa.waw.pl pojawiło się forum
                            osiedlowe.
                            Mam nadzieje ze ułatwi nam nieco komunikację międzysąsiedzką :) i pozwoli nieco
                            usystematyzować nasze dyskusje :)
                            Proszę o testy i opinie - no i oczywiście o przeniesienie dyskusji na temat
                            osiedla i sieci osiedlowej na nasze forum. (Chwilowo nie działa funkcja
                            wysyłania maili z forum).
                            Pozdrawiam
                            Artur Filipowicz
                            afilipowicz@kwadratowa.waw.pl
                    • Gość: Wejder Hej wszystkim IP: 212.160.172.* 22.10.04, 19:39

                      zbywa mi 400.000 złotych, zarobiłem na skradzionym w piasecznie transporcie
                      rowerów ;) z chęcią kaskę przeznaczę na brakujące miejsca parkingowe...

                      ale w zamian będziecie do mnie mówić Wielce Czcigodny Hrabio Wejderze ;)
                      i kłaniać się od 45-90 stopni :)

                      co wy na to ? :)

                      :D
                      he
                      • Gość: AS Re: Hej wszystkim IP: *.eranet.pl 22.10.04, 19:46
                        Wielce Szanowny........ i tak dalej mam jeszcze nie wykończone mieszkanie i
                        przydało by mi się parę złotych ekstra i tak pomyślałem, że bardzo chetnie bedę
                        się do Waszej Wysokości tak zwracał w zamian za niewysoką wpłatę na mój fundusz
                        remontowy.
                        • archog możesz mnie 25.10.04, 21:00
                          cmoknąć w D. pod kątem 45 lub 90 stopni :)))

                          za darmo w dodatku :))))

                          hehehe

                          Wielce Wielki Arczi vel Śp. Maphistofeles :P
    • Gość: ssss !!! Nowe Forum IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 26.10.04, 21:33
      !! FORUM NOWE
      forum.kwadratowa.waw.pl/
      • Gość: asss Jesteśmy na nowym forum IP: 217.11.142.* 28.10.04, 14:30
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka