figa33
09.07.08, 16:10
Chodzi o samą Warszawę.
Ponad rok czekałam na spełnienie wielkich obietnic spadku cen i
generalnie... tylko o rok się postarzałam. Kilka inwestycji w
międzyczasie zdążyło się dawno wybudować i aktualnie dostępne są
wyłącznie z wtórnego. Człowiek teraz sobie pluje w brodę, czemu nie
kupował wcześniej (bo było za drogo, a teraz - jeszcze drożej bo na
wtórnym). Nowe inwestycje powstają co prawda licznie, ale termin
realizacji to minimum koniec 2009.
Przejrzałam dziś po długiej przerwie gazetowe nieruchomości i
zauważyłam że
a) reklamują się wciąż te same inwestycje co pół czy nawet rok temu,
b) sporo nowych ale z dalekim czasem realizacji,
c) wiele mieszkań z tych, którymi interesowaliśmy się wcześniej
(popychani przez deweloperów, że niby to klienci już w kolejce
czekają na wybrane przez nas lokale więc czas sie decydować) okazuje
sie wciąż niesprzedane!
Przykładowo w inwestycji SUPO na Chrościckiego, mieszkanie którym
interesowaliśmy się pól roku temu wciąż stoi niesprzedane. Podobnie
z kilkoma lokalami w Eolian Park. Przy czym Supo ani nie zeszło z
ceny, ani nie wprowadziło żadnych promocji. W Eolian powróciła
promocja na balkony i garaże gratis w zalezności od metrażu. Już
jakiś krok w stronę klienta, ale ciągle drogo...
Reasumując, czy są w Warszawie (obrzeża juz dawno wybiłam sobie z
głowy) jakieś inwestycje z terminem realizacji max 1 kwartał 2009,
gdzie za 2 pokoje (lub do 60 m) da się zapłacić mniej niż 500 tyś ?
Chodzi o lewy brzeg Wisły, absolutnie nie biorę pod uwagę Białołęki,
Tarchomina i im podobnych. No i bez JWC naturalnie.