Gość: Marko IP: *.aster.pl 10.09.08, 21:55 ft.onet.pl/110364,14529,szesc_wirtualnych_miliardow,komentarz.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: investor Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.chello.pl 10.09.08, 23:14 polacy lubią być jebani w dype :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawik Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.aster.pl 11.09.08, 00:05 jak ktos slucha idiotow a olpen fanjknas i innych debili to takie ma efekty ... jak sie bierze kredyt na 30-40 lat to glupota jest oczekiwac tylko trendu spadkowego ... byc moze za 2 lata frank bedzie po 5 zl powinni w ogole zakazac brac kredytow w walutach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szy Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.waw.cdp.pl 11.09.08, 10:34 > jak ktos slucha idiotow a olpen fanjknas i innych debili to takie > ma efekty ... Ale przecież pożyczone CHF oddaje się przez te 30-40 lat, więc odporność na czasowe wahania walut jest duża. Najwyżej zapłaci się parenaście rat wyższych. Jak CHF by z jakichś powodów zaczął rosnąć bardziej długoterminowo, zawsze jest opcja przewalutowania... > oczekiwac tylko trendu spadkowego ... byc moze za 2 lata frank > bedzie po 5 zl a być może po 20 gr, pitolisz zwyczajnie Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 11.09.08, 10:41 >Najwyżej zapłaci się parenaście rat wyższych. Najwyzej pare wyzszych rat to mozesz zaplacic za LCD w salonie. Jesli bierzesz mieszkanie czesto na styk to takie "parenascie" wiekszych rat moze byc zabojcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szy Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.waw.cdp.pl 11.09.08, 11:00 > >Najwyżej zapłaci się parenaście rat wyższych. > > Najwyzej pare wyzszych rat to mozesz zaplacic za LCD w salonie. > Jesli bierzesz mieszkanie czesto na styk to takie "parenascie" wiekszych rat > moze byc zabojcze. I zgodnie z artykułem alternatywą jest kredyt w PLN, gdzie raty są jeszcze wyższe? Rozmawiamy o wzroście kredytu w CHF z 300 na 340 tys ze względu na różnice kursowe. Przy racie 1500 zł byłby to wzrost (bardzo upraszczając) do ok. 1700 zł. Nie przesadzajmy. Druga rzecz - w (tak tu mieszanym z błotem) Open Finance czy Expanderze doradcy mówią klientom, aby nie brać kredytu w CHF z ratą na styk. Zapożyczasz się tak, żeby dało radę spłacać kredyt w PLN a różnicę odkładasz, inwestujesz, itp. - generalnie trzymasz na wypadek wzrostów i zawirowań. Odpowiedz Link Zgłoś
gorbibanki Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 11.09.08, 11:05 Problem w tym, że wątek jest o kredytach wziętych na górce. Kurs franka nigdy nie wróci do 2 zł bo do strefy euro to się wchodzi tylko raz a potem to i tak będzie euro. Mamy więc 360 większych średnio o 15% rat. Nie istnieje osobnik, który byłby w stanie takie coś spłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajec czyli znasz już kurs przewalutowania - podziel się IP: *.warszawa.supermedia.pl 11.09.08, 16:44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qrnamol Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.gdynia.mm.pl 11.09.08, 11:17 Mówić sobie mogą, a ludzie i tak robią swoje, tzn. nie podają praktycznie żadnych kosztów w rubryce "Koszty utrzymania/życia" itp, maksymalnie naciągając swoją zdolność kredytową... Wiem jak jest bo sam to przerabiałem (całe szczęście na czas się ocknąłem), i wielu moich znajomych którzy teraz sobie plują w brodę strasznie, bo zdolność na styk a tu kryzys idzie wielkimi krokami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajec a paręnaście rat mniejszych??? co wtedy? IP: *.warszawa.supermedia.pl 11.09.08, 16:42 pitolisz, jak poprzednik. Wiesz, jakie będą kursy walut? Jeśli tak, to inwestuj. Na kredyt składa się jeszcze stabilność stóp procentowych, ich wysokość, moment brania kredytu. Pamiętasz chf po 2.92? Może było warto wtedy coś kupić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szy Re: a paręnaście rat mniejszych??? co wtedy? IP: *.waw.cdp.pl 15.09.08, 16:22 > pitolisz, jak poprzednik. Wiesz, jakie będą kursy walut? Jeśli tak, to inwestuj > . > Na kredyt składa się jeszcze stabilność stóp procentowych, ich wysokość, moment > brania kredytu. Pamiętasz chf po 2.92? Może było warto wtedy coś kupić? Czyli co, wniosek że nie należy brak kredytów tylko kupować za cash?:) Czy może wynegocjować kredyt na 30 lat ze stałym oprocentowaniem?:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mx Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.ydp.com.pl 11.09.08, 11:16 i co ci da robaczku przewalutowanie po wyższym kursie niż brałeś kredyt ? strate! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szy Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.waw.cdp.pl 11.09.08, 13:31 Ale stratę ograniczoną Kredyt w walucie to ryzyko i każdy biorący go musi się z tym liczyć Z drugiej strony sytuacja tych, którzy brali kredyt przy kursie 2,9 jest całkiem sympatyczna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcus2 Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: 81.210.16.* 11.09.08, 17:06 Hmm, a wczoraj była wiadomość że Euro już w 2011. Ryzyko kursowe CHF vs. Euro jest jednak trochę niższe niż zloty, wiec za 3 lata ten problem zniknie. Problem w tym ze Ci co maja kredyt w Eur tez maja ryzyko kursowe - bo przeciez przelicza tez po nieznanym kursie (no dobra place po tym samym wiec jest zabezpieczenie), ale jesli ktos wzial 300k zlotych i 150k CHF (po kursie 2) to moze sie okazac ze za 3 lata jeden ma 150k CHF a drugi np. 150k Eur (po kursie 2) lub 75k Eur (po kursie 4). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 15:35 Witam, Ja brałam kredyt we franku jak było po 2.35 (około połowy grudnia 2006) na 30 lat. Myslicie, że lepiej było wziąć w złotówkach? (pytam powaznie) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szy Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.waw.cdp.pl 15.09.08, 16:18 tak poważnie, to nikt Ci nie odpowie - okaże się po tych 30 latach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.chello.pl 15.09.08, 18:30 Poważnie to pytanie brzmi ile kosztuje Cię przewalutowanie. To że złotówa będzie słabnąć to raczej oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
zkat Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 15.09.08, 20:07 Jesli mamy wejsc do strefy euro to nie powinna slabnac. W koncu jednym z warunkow wejscia jest niski procent inflacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noody Re: Kredyt 300 tys w CHF w lipcu - dzis to już 34 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 22:55 zkat napisała: > Jesli mamy wejsc do strefy euro to nie powinna slabnac. W koncu > jednym z warunkow wejscia jest niski procent inflacji. Ale to oznacza, że będzie słabnąć :-)) Niska inflacja to niskie stopy procentowe ergo niski zwrot z obligacji skarbu państwa ... a na co komu złotówka do kupowania obligacji z niską stopą zwrotu ?? Oczywiście rentowność obligacji skrbu państw to tylko jeden czynnik. BTW przejścia na euro to zeby na nie wydymano jak Niemców przy ustalaniu kursu wymiany marka do euro przy wprowadzeniu strefy euro :-// Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K0pytko Wirtualne straty IP: 195.22.119.* 16.09.08, 09:21 Gość portalu: Pawik napisał(a): > jak ktos slucha idiotow a olpen fanjknas i innych debili to takie > ma efekty ... jak sie bierze kredyt na 30-40 lat to glupota jest > oczekiwac tylko trendu spadkowego ... byc moze za 2 lata frank > bedzie po 5 zl > > powinni w ogole zakazac brac kredytow w walutach A kto z tych, którzy wzięli kredyt w lipcu w całości go dzisiaj spłaca??? Dziś 340.000, za trzy lata 260.000, za osiem lat 400.000, za siedemnaście lat 180.000, za 22 lat 420.000, a za 28 lat 300.000. To wszystko wirtualne straty i wirtualne zyski, dopóki ich nie realizujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Wirtualne straty 16.09.08, 10:51 > A kto z tych, którzy wzięli kredyt w lipcu w całości go dzisiaj spłaca??? Dziś > 340.000, za trzy lata 260.000, za osiem lat 400.000, za siedemnaście lat > 180.000, za 22 lat 420.000, a za 28 lat 300.000. To wszystko wirtualne straty i > wirtualne zyski, dopóki ich nie realizujesz Ta "wirtualnosc" odbija sie zwykle w czasie kryzysow kiedy z praca gorzej a do splaty duzo wiecej.. Ryzyko kalkuluje sie na bessie nie na hossie. Odpowiedz Link Zgłoś
kruder76 Re: Wirtualne straty 16.09.08, 12:45 > > Ta "wirtualnosc" odbija sie zwykle w czasie kryzysow kiedy z praca gorzej a do > splaty duzo wiecej.. > > Ryzyko kalkuluje sie na bessie nie na hossie. Jeśli z pracą gorzej to masz problem obojętnie w jakiej walucie jest twój kredyt. Jednak śmieszy mnie sugerowanie, że jak ktoś wziął 300.000 kredytu to stracił 40.000. Straci jak teraz spłaci cały kredyt. Płaci po prostu wyższą ratę i to jest właśnie ryzyko kursowe - nie ma znaczenia kiedy kalkulujesz ryzyko, bo wiesz, że zjawisko zmiany trendu będzie występowało w okresie kredytowania (oczywiście przy założeniu, że rozmawiamy o okresie ...naście, ...dziesiąt lat). Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Wirtualne straty 17.09.08, 13:27 >Jeśli z pracą gorzej to masz problem obojętnie w jakiej walucie >jest twój >kredyt Nie do konca rozumiesz o co mi chodzilo. Chodzi mi mianowicie o to ze szansa nalozenia sie wyzszego bezrobocia z problemami zlotowki (czyli drozszym frankiem) jest duza gdyz te dwa czynniki pozostaja w korelacji spowodowanej spowolnieniem/recesja. Wtedy kredyt wziety w czasach wzrostu i taniego franka (we frankach) jest wiekszym koszmarem niz kredyt zlotowkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kruder76 Re: Wirtualne straty 18.09.08, 10:05 steady_at_najx napisał: > >Jeśli z pracą gorzej to masz problem obojętnie w jakiej walucie >jest > twój > >kredyt > > Nie do konca rozumiesz o co mi chodzilo. > Chodzi mi mianowicie o to ze szansa nalozenia sie wyzszego bezrobocia z problem > ami zlotowki (czyli drozszym frankiem) jest duza gdyz te dwa czynniki pozostaja > w korelacji spowodowanej spowolnieniem/recesja. > > Wtedy kredyt wziety w czasach wzrostu i taniego franka (we frankach) jest wieks > zym koszmarem niz kredyt zlotowkowy. > No rzeczywiście nie rozumiem, co ma bezrobocie do kursu franka. Bezrobocie wśród kredytobiorców uderza tak samo w tych co mają kredyty walutowe jak i złotówkowe. Nie masz przychodów nie masz na ratę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? nadpłacić czy nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.08, 11:10 Mam 100000 CHF kredytu branego po 2,27 i 90000 złotych oszczędności. Co robić? Nadpłacić czy trzymać na lokacie i czekać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.netia.com.pl 16.09.08, 12:39 Nadpłacić. Franek tańszy już nie będzie. I ciekawostka: informacja po ile był franek jak brałeś kredyt jest zupełnie nieistotna dla podejmowania decyzji teraz. Ktoś się nie zgadza ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K0pytko Re: nadpłacić czy nie IP: 195.22.119.* 16.09.08, 12:58 Po co pozbywać się gotówki? Skoro frank będzie drożał to kup za tą kasę co masz franki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szy Re: nadpłacić czy nie IP: *.waw.cdp.pl 16.09.08, 13:19 > Po co pozbywać się gotówki? Skoro frank będzie drożał to kup za tą kasę co masz > franki. A który bank pozwala na spłatę kredytu w gotówce? Dopóki UKNF ich do tego nie zmusi, to będziemy skazani na złodziejski spread. Odpowiedz Link Zgłoś
fido1979 Re: nadpłacić czy nie 16.09.08, 17:09 Gość portalu: templariusz napisał(a): > Nadpłacić. Franek tańszy już nie będzie. > > I ciekawostka: informacja po ile był franek jak brałeś kredyt jest > zupełnie nieistotna dla podejmowania decyzji teraz. Ktoś się nie > zgadza ? Ja się nie zgadzam i to bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.netia.com.pl 16.09.08, 17:22 Czekałem na to;) Wytłumacz jakie ma znaczenie czy jak brałem kredyt to Frank był po 2 PLN czy po 3 PLN ? Odpowiedz Link Zgłoś
fido1979 Re: nadpłacić czy nie 16.09.08, 17:30 Gość portalu: templariusz napisał(a): > Czekałem na to;) > > Wytłumacz jakie ma znaczenie czy jak brałem kredyt to Frank był po 2 > PLN czy po 3 PLN ? Twoje pytanie nie ma wiele wspólnego z zapytaniem wyżej, ale odpowiem najpierw na nie. Potrzebuję 100 tys. zł, CHF jest po 3 zł, zatem zadłużam się na 33,33 tys. CHF, a przy kursie 2 zł zadłużam się na 50,00 CHF. A co do spłaty jakiejś części, to na pewno bardziej opłaca się, gdy sporą sumę spłacasz po kursie niższym niż zaciągnąłeś zobowiązanie. oczywiście nie mówimy o kwestii co będzie dalej, tylko mówimy o stracie lub nie na moment częściowej spłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.netia.com.pl 16.09.08, 17:58 ;) Klasyczny przypadek. Czyli jeżeli jestem w plecy na wahaniach to mam czekać, a jeżeli do przodu to mam przewalutowywać ? Ale przecież przyszły kurs franka nie zależy od tego po jakim kursie ja, Kowalski, wziąłem kredyt.. Ile będę w plecy/do przodu przez kolejny rok zależy tylko od obecnego kursu CHF i kursu za rok.. gdzie w tym równaniu miejsce na kurs sprzed roku ? Przemyśl to jeszcze raz, wierzę że dojdziesz do jedynych słusznych wniosków;) hm.. podpowiedź: mam akcje, załóżmy hipotetycznie że JWC;) Czy informacja za ile je kupiłem ma jakiekolwiek znaczenie dla decyzji czy mam je sprzedać czy trzymać dalej ? Odpowiedz Link Zgłoś
fido1979 Re: nadpłacić czy nie 16.09.08, 18:05 Gość portalu: templariusz napisał(a): > ;) > > Klasyczny przypadek. Klasyki są w modzie ;) > Czyli jeżeli jestem w plecy na wahaniach to mam czekać, a jeżeli do > przodu to mam przewalutowywać ? A gdzie mowa o przewalutowaniu? >Ale przecież przyszły kurs franka > nie zależy od tego po jakim kursie ja, Kowalski, wziąłem kredyt.. 100% racji > Ile będę w plecy/do przodu przez kolejny rok zależy tylko od > obecnego kursu CHF i kursu za rok.. gdzie w tym równaniu miejsce na > kurs sprzed roku ? Mówimy o spłacie na dany moment i stracie, gdy spłacę na kursie wyższym niż wziąłem kredyt. > Przemyśl to jeszcze raz, wierzę że dojdziesz do jedynych słusznych > wniosków;) Tutaj nie ma jedynego słusznego wniosku, tylko są różne możliwości. > hm.. podpowiedź: > > mam akcje, załóżmy hipotetycznie że JWC;) > Czy informacja za ile je kupiłem ma jakiekolwiek znaczenie dla > decyzji czy mam je sprzedać czy trzymać dalej ? Nie, nie ma najmniejszego znaczenia ;) Zysk/strata, kto by na to patrzył? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 21:02 > > mam akcje, załóżmy hipotetycznie że JWC;) > > Czy informacja za ile je kupiłem ma jakiekolwiek znaczenie dla > > decyzji czy mam je sprzedać czy trzymać dalej ? > > Nie, nie ma najmniejszego znaczenia ;) Zysk/strata, kto by na to > patrzył? Pytam o wpływ tej informacji na DECYZJĘ którą muszę teraz podjąć. Jaki on jest? Powtórzę: żaden. Jeżeli jest jakiś to napisz pliz jaki. btw: oczywiście, rozmawialiśmy o nadpłacaniu a nie przewalutowywaniu, sorry za zamieszanie. Ale wpływ kursu franka w momencie kiedy brałeś kredyt na decyzję którą musisz podjąć teraz jest dokładnie taki sam;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: nadpłacić czy nie IP: *.acn.waw.pl 16.09.08, 21:35 Kolego, podejmując decyzję o sprzedaży akcji, zawsze patrzę jaka jest moja sytuacja (ile zarobiłem i/lub straciłem) - a to jestem w stanie oszacować na podstawie informacji o cenie zakupu akcji. Jakie ma dla Ciebie wysokość kursu franka? Sama ta informacja nie ma żadnego znaczenia, dopiero znaczenia nabiera w odniesieniu do Twojej sytuacji na podstawie oceny czy straciłeś, zyskałeś itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 21:58 Widzisz kolego, zatem zawsze podejmujesz decyzje na podstawie złych przesłanek;) Nie wiem skąd mi się włączyło zacięcie pedagogiczne, ale popatrz. Załóżmy uproszczony model. możesz podjąć dwie decyzje: A- sprzedać B- nie sprzedawać kurs może 1 - pójść w górę o 10% 2 - pójść w dół o 10% W sytuacji 1 okazuje się że optymalna była decyzja B W sytuacji 2 na odwrót. Kurs po którym ty kupowałeś nie ma nic do rzeczy. Wiesz, decyzje możesz podejmować nawet na podstawie wróżenia z wątroby wołu, co nie znaczy że wygląd wątroby wołu ma jakikolwiek wpływ na decyzję którą powinieneś podjąć;) Odpowiedz Link Zgłoś
j_7 Re: nadpłacić czy nie 17.09.08, 10:00 Nie mam zacięcia pedagogicznego więc powiem krótko - Twoja wypowiedź "Widzisz kolego, zatem zawsze podejmujesz decyzje na podstawie złych przesłanek;)" przeczy sensowi istnienia mechanizmu stop loss oraz idei cięcia strat i realizacji wcześniej założonego zysku. Za bardzo upraszczasz lub za bardzo komplikujesz. Tak, czy inaczej gubisz to co istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: nadpłacić czy nie IP: *.acn.waw.pl 17.09.08, 10:01 No dobrze, to popatrz na kontrprzykład: Akacje firmy X kosztują 0,2 PLN. Tak jak słusznie zauważyłeś możesz podjąć dwie decyzje: A- sprzedać B- nie sprzedawać Załóżmy, że mój portfel jest mocno zdywersyfikowany i moim celem w każdym przypadku jest co najmniej "wyjść na zero". Czy decyzję podejmę tylko i wyłącznie na podstawie tego czy kurs pójdzie w góre czy w dół? NIE, decyzję podejmę wtedy, gdy aktualny kurs zbliży się mocno do kursu po którym kupiłem. Czy rozumiesz, że decyzja zależy od wielu czynników, w tym od strategii inwestowania? Ja zawsze decyzje podejmuje w odniesieniu do stanu wyjściowego i od tego jakie sobie cele założyłem. Rozumiem, że jak ktoś przyjdzie do Ciebie z zapytaniem "sprzedać czy kupować" to wysatczy dla Ciebie wyłącznie info o aktualnych zmianach kursu (nie mając informacji po ile ten kotś kupił akcje danej firmy). Życzę powodzenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.netia.com.pl 17.09.08, 10:41 Kontrprzykładem powinna być sytuacja w której to, czy lepsza jest decyzja A czy B zalezy od kursu po którym kupowałem. Tylko istnienie takiej sytuacji dowodziłoby że kurs po którym kupowałem powinien mieć wpływ na podejmowanie decyzji obecnie. Albo na odwrót: jeżeli nie istnieje sytuacja w której kurs po którym kupowałem na wpływ na to która spośród aktualnie dostępnych decyzji jest optymalna, oznacza to że kurs po którym kupowałem nie powinien mieć brany pod uwagę przy podejmowaniu obecnie decyzji. Możecie dokonać rozbioru logicznego tego co piszę i czekam aż ktoś to obali. Odpowiedz Link Zgłoś
j_7 Re: nadpłacić czy nie 17.09.08, 11:15 Skoro upraszczasz to ja też uproszczę: Pan X nadepnął na coś. Ty każesz mu podjąć decyzję, czy ma to podnieść, czy zostawić i iść dalej. Każdy normalny człowiek przed podjęciem decyzji chciałby wiedzieć, czy nadepnął np. na banknot 200 zł, czy na kupkę łajna (zysk/stratę). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.netia.com.pl 17.09.08, 11:51 Ok, nie upraszczajmy zatem. Podaj przykład o który proszę zmieniając jakiekolwiek założenia. Nie ma takiego przykładu, he ? ;) A Twój przykład dotyczy zupełnie innego przypadku. Przekładając kierowanie się już poniesionymi stratami/zyskami na temat nadeptywania powinno brzmieć tak: Człowiek nadepnął na przedmiot A Podniósł. Potem okazało się że A to było 200 zł. Po roku nadepnął na przedmiot B Nie wie czy przedmiot B to gó*wno czy 200 zł. Czy informacja że przedmiot A po podniesieniu okazał się banknotem jest pomocna w podejmowaniu decyzji ? Odpowiedz Link Zgłoś
j_7 Re: nadpłacić czy nie 17.09.08, 12:16 Nie zrozumiałeś przykładu. Ten człowiek wcale nie musi podnosić przedmiotu, żeby dowiedzieć się czy to zysk czy strata. Może to obliczyć posiadając PEWNĄ informację. Jak myślisz, jaką? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.netia.com.pl 17.09.08, 13:18 Zrozumiałem przykład. To Ty najwyraźniej nie rozumiesz że ma się on nijak do omawianego tematu. Powtarzam. Poproszę o wykazanie błędu w rozumowaniu: jeżeli nie istnieje sytuacja w której kurs po którym kupowałem na wpływ na to która spośród aktualnie dostępnych decyzji jest optymalna, oznacza to że kurs po którym kupowałem nie powinien być brany pod uwagę przy podejmowaniu obecnie decyzji. Albo przedstawienie takiej sytuacji. Albo stwierdzenie "kurs po którym kupowałem nie powinien być brany przy podejmowaniu decyzji teraz" Albo stwierdzenie "uważam że podejmując decyzje nie należy kierować się logiką" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: nadpłacić czy nie IP: 193.201.167.* 17.09.08, 14:29 jesli masz wybrac optymalnie to jest to bardzo duze znaczenie za ile kupowales franka, bo musisz podjac dezycje przewalutowac czy nie , a wiec musisz okreslic jaka poniesiesz strate/zyski w chwili przewalutowania. pozatym twierdzisz ze frank juz nie bedzie spadac, a skad to wiesz ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.netia.com.pl 17.09.08, 14:50 PROSZĘ ZATEM PRZYKŁAD KIEDY OPTYMALNOŚĆ/NIEOPTYMALNOŚĆ DECYZJI PODEJMOWANEJ DZISIAJ ZALEŻY OD KURSU PO KTÓRYM KUPOWAŁEM! Przykład. Rozumiesz ? np. jeżeli obecnie kosztuje X a za rok będzie kosztował Y, to - jeżeli kupowałem po Z to za rok okaże się że optymalna była decyzja A - jeżeli kupowałem po Z' to za rok okaże się że optymalna była decyzja B A skąd wiem że frank nie będzie spadać ? Jest masa przesłanek, ale najważniejsza to taka że zwykle dzieje się dokładnie na odwrót niż mówią "eksperci". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: nadpłacić czy nie IP: 193.201.167.* 17.09.08, 14:59 wedlug tego rozumowania mozna powiedziec ze nie ma wplywu na ta dezycje, czyli nie ma znaczenia jaka podejmiesz decyzje, mozesz zucic moneta, na jedno wyjdzie bo zawsze mozesz sie pomylic pozatym sam sobie odpowiedziales a wiec jesli Z jest wiekszy od Y to moge poczekac z przewalutowaniem i zobaczyc jak sie bedzie kurs franka zachowywal, w drugim przypadki gdy Z << Y musze okreslic czy ewentualne ryzyko jest warte poniesienia pewnej straty, nie zmieniajac na ZL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: nadpłacić czy nie IP: *.netia.com.pl 17.09.08, 15:33 > wedlug tego rozumowania mozna powiedziec ze nie ma wplywu na ta > dezycje, czyli nie ma znaczenia jaka podejmiesz decyzje, mozesz > zucic moneta, na jedno wyjdzie bo zawsze mozesz sie pomylic sorry, ale to jakiś nonsens. > a wiec jesli Z jest wiekszy od Y to moge poczekac z przewalutowaniem > i zobaczyc jak sie bedzie kurs franka zachowywal, > w drugim przypadki gdy Z << Y musze okreslic czy ewentualne ryzyko > jest warte poniesienia pewnej straty, nie zmieniajac na ZL sorry, ale to też jest jakiś nonsens. Przykład! Ale gdzie jest przykład ? Przecież zysk/strata wynikła z decyzji A/B nie zależy od przeszłego kusu! Jeżeli przez ostatni rok umoczyłeś/zarobiłeś to TO JUŻ SIĘ STAŁO i nie zmienisz tego. Przykładu się nie doczekam bo w matematyce takie zjawisko nie istnieje. Sorry, ale ta dyskusja donikąd nie prowadzi, bo przedstawiacie absurdalną tezę i nie potraficie jej udowodnić ani teoretycznie, ani na przykładach. Templariusz out. Odpowiedz Link Zgłoś
j_7 Re: nadpłacić czy nie 17.09.08, 16:09 Cały czas Ci powtarzam, że za bardzo upraszczasz. Piszesz o decyzji optymalnej, a nie zdefiniowałeś funkcji celu. Wystarczy tak ustalić funkcję celu, żeby zależała od kwoty zakupu. Wtedy decyzja optymalna też będzie zależeć od kwoty zakupu. W praktyce giełdowej jest to oczywiste - ciąć straty, realizować wcześniej założone zyski. Podaj jaką ty przyjąłeś funkcję celu? Odpowiedz Link Zgłoś
fido1979 Re: nadpłacić czy nie 17.09.08, 16:55 Gość portalu: templariusz napisał(a): > Przykładu się nie doczekam bo w matematyce takie zjawisko nie > istnieje. Sorry, ale ta dyskusja donikąd nie prowadzi, bo > przedstawiacie absurdalną tezę i nie potraficie jej udowodnić ani > teoretycznie, ani na przykładach. > > Templariusz out. Jak i przykład? Ktoś ma dylemat. Jest zadłużony we frankach i ma gotówkę w PLN. Zastanawia się czy nadpłacić, by zmniejszyć sobie ratę (przyjmujemy kurs franka nie ma znaczących wahań) czy płacić ratę. Gotówkę może pomnażać (choćby na lokacie) i w przypadku wzrostu kursu odsetki mogę mu niwelować ratę - to przykład. Nie sądzę, aby ktoś, kto ma taką gotówkę czuł porzymus nadpłaty, raczej jest to opcja, zatem kurs po jakim przeliczono kredyt jest istotny, bo zawsze masz mniejsze zadłużenie we frankach, jeśli spłacisz po kursie mniejszym niż wziąłeś. To co będzie później z kursem nie zmieni faktu, że samych franków w przypadku nadpłaty będzie do spłaty mniej. Odpowiedz Link Zgłoś