Dodaj do ulubionych

naganianie na 4-5k / m2

25.11.08, 20:41
Nie wiem czy zauwazyliscie pewna prawidlowosc tlumu na rynku
mieszkaniowym. Na forum jestem od poczatku boomu i wtedy podczas
wzrostow wszyscy mowili (naganiali) o 10k dla Warszawy za m2.
Generalnie do tylu wzroslo (+/-), mowimy o mieszkaniach w ciekawych
lokalizacjach (dobra komunikacja).

Obecnie jestesmy na poczatku fali spadkowej (po bardzo dlugiej fazie
'stabilizacji' - ponad rok). Teraz jak sobie czytam komentarze pod
wieloma informacjami (gazeta, wp, onet - czyli tlum) to coraz
glosniej pojawia sie cena docelowa 4-5 k m2 za te lokalizacje. Tak
wiec istnieje realne zagrozenie/szansa (jak kto woli), ze tam sie
znajdziemy. Biorac pod uwage inflacje, to ceny realne beda zblizone
do cen sprzed banki, a nawet nizsze...

Pamietajmy, ze to tlum decyduje swoimi pieniedzmy i to tlum w tym
momencie bedzie odpowiedzialny za tak gwaltowny spadek cen, zreszta
tak samo odpowiedzialny jak za wzrosty. Bez wzgledu na to czy,
developerzy sie obraza, przestana budowac czy nie...


--
a nie mowilem ?
Obserwuj wątek
    • stoje_i_patrze Re: naganianie na 4-5k / m2 25.11.08, 22:19
      Bo to jest realna kwota za jaką widzę sprzedaż mieszkań w Wawie.

      Trzeba przy tym wziąć pod uwagę trzy czynniki:
      a) sprzedaż kredytów w CHF -> droższe kredyty i niższe kwoty kredytów
      b) rekomendacja wkładu własnego czy zalecenie?
      c) rodzina na swoim - obecnie 6.6 w wawie, ma byc 7.1 od stycznia
      d) obnizka podatków od 2009
      e) recesja w Polsce
      f) dostępność kredytowania - ogólna

      Wszystko zależy jak te czynniki się ułożą. Powinny ceny zejśc do około 4,5-5 w
      miare dobrej lokalizacji. Jednak jest możliwe że przy złym układzie powyższych
      punktów (spisanych bardzo na szybko) możemy stanać i na 6 (za mieszkanie nowe w
      ok lokalizacji, plyty oczywiscie taniej).

      Zobaczymy jak się sprawy potoczą. Na chwilę obecną są duże szanse na pierwszy
      zakres cen (bo chociażby wszędzie na świecie się sypie, dzisiaj podali np. dane
      że w Niemczech spadek produkcji m/m najgorszy od 1949 roku). Jednak nie
      wykluczam tego i drugiego przypadku. Bardzo bym był zaskoczony i zadowolony
      gdyby staniały do poniżej 4,5 w ok lokalizacji
    • Gość: gildia Re: naganianie na 4-5k / m2 IP: *.chello.pl 25.11.08, 23:30
      czyli twoim zdaniem wiekszosc czytajacych forum nie kupi mieszkania.
      Bo taki spadek cen moglby nastapic, gdyby wlasnie dramatycznie nie
      bylo popytu i to przez dlugi czas. Czyli ilus tam chetnych
      straciloby robote/baloby sie ze zaraz starci robote/nie mialoby
      szans na kredyt. Ale jak rozumiem, to dlugo wyczekiwany i radosny
      scenariusz.
      • Gość: raf Re: naganianie na 4-5k / m2 IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.08, 07:53
        lepiej nie miec roboty rok i kupić mieszkanie za pół ceny na 15 lat niż ją mieć
        i kupić 2 razy drożej. BTW polecam wykres ropy 5 lat . Jak była po 145$
        naganiali na 200$ a teraz naganiają na 30$. Ostatnio biznesy robi się na ruchu
        (wszystko jedno czy w dół czy w górę) anie na stałym wzroście jakiegokolwiek dobra.

        www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=ROPA&format=chart&period=5Y&size=B&waluta=
        • scott22 naganianie na 4-5k / m2 26.11.08, 08:17
          uwielbiam te wasze zapędy w kierunku CENA W DÓŁ.
          jedyne co z tego wynika to super padaka dla całej gospodarki.
          Pomimo jakiajkolwiek ceny, społeczeństwo nic nie kupi, bo nie ma
          kasy nawet na zaspokojenie podstawowych swoich potrzeb.
          wbijcie sobie raz na zawsze: JAK NIE MA PRACY TO NIE MA KOŁACZY.
          CZŁOWIEK, KTÓRY NIE PRACUJE TO BEZROBOTNY.
          A bezrobotny NIE MA Ż.A.D.N.E.J. ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ.
          żadnej.
          jemu jest/będzie wszystko jedno, ile wynosi cena m2, bo nie
          ma/będzie miał ŻADNEJ zdolności na pozyskanie kredytu-
          ani w chf ani w złotych. poz
          • Gość: jacek ale absurd - deweloperka idac na gielde wyssala ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 08:28
            kase z innych branz - pomyslec gdyby w tym czasie ten debilny rzad
            pis wypuscil na gilede kilka panstwowych firm !!!

            zawyzone ceny mieszkan powodowaly zmniejszenie popytu w innych
            dzialach i doporowadzily od bankowych szalenstw - vidde oddzialy
            bankow wypierajce uslugi z centrow miast

            pekniecie banki deweloperskiej nie ma negatywnego wplywu na
            gospodarke w zakresie odpowiadajacym spadkowi zawyzonych cen o
            polowe - tak jak te zawyzone ceny i kilkadziesiat tysiecy
            dodatkowych miejsc pracy z okresu banki nie mialy pozytywnego
            wplywu na reszte gospodarki
            • scott22 Re: naganianie na 4-5k / m2 26.11.08, 09:31
              żeby osiągnąc cenę od dołu muszą zaistnieć warunki, które będą temu
              sprzyjać.
              musi nastąpić ogólna padaka.
              ludzie z branży, czyli wykonawcy muszą nie mieć pracy.
              wtedy ich pracownicy zaakceptują wynagrodzenie rzędu 5-8.50 za
              godzinę[ takie płace były w budownictwie przed bańką] a nie takie
              jak obecnie 10-20/h.
              musi stać się naprawdę bardzo żle.
              tylko zwróccie uwagę, że przez ten czas nie ma zbytu na materiały
              budowlane, producenci robią zwolnienia.
              wzrasta liczba bezrobotnych.
              przybywa ludzi niezadowolonych z istniejącej sytuacji.
              może dojść do przewrotu?
              przypomnijcie sobie początki obalenia caratu w rosji.
              cara nie obalili bolszewicy , ale ogół niezadowolonych obywateli
              rosji.
              dopiero potem bolszewicy przejeli władzę od chwiejnych demokratów.
              wygrali nieliczni, którzy potem stworzyli nomenklaturę.
              cała reszta miała tylko puste kieszenie i obitą mordę. poz
      • mieszkaniiec Re: naganianie na 4-5k / m2 26.11.08, 14:57
        Gość portalu: gildia napisał(a):

        > Czyli ilus tam chetnych
        > straciloby robote/baloby sie ze zaraz starci robote/nie mialoby
        > szans na kredyt. Ale jak rozumiem, to dlugo wyczekiwany i radosny
        > scenariusz.
        >

        Nie tyle radosny scenariusz co konsekwencja zachowan wczesniejszych.
        To troche jest tak jak z wodka, jak pijesz to jest dobrze, ale jak
        za duzo to glowa nie boli od razu tylko nastepnego dnia...

        Co do utraty pracy - czy slyszales/as o cyklach gospodarczych ? O
        samej zasadnosci kryzysu moznaby pisac, ale nie w tym watku. Jednak
        aby wiedziec, ze czasami jest lepiej a czasami gorzej to chyba nie
        trzeba wiedzy tajemnej...

        --
        a nie mowilem ?
    • Gość: wee Re: naganianie na 4-5k / m2 IP: *.chello.pl 26.11.08, 09:20
      Moim zdaniem nie mozliwy jest spadek o 50%, i jesteście nad wyraz
      optymistyczni i teraz ludzie nakręcają sie w drugą strone.

      Mieszkanie tanieją, bo jest cięzko z kredytami ...dewelperzy
      wstrzymuja swoje inwestycje bo ludzie nie są w stanie kupować. W tej
      chwili mamy spora podaz mieszkań, gożej z popytem ( przedewszytkim
      ze względow kredytowych, brak kredytu we frankach, wplata wlasna ).
      Na początku roku znowu zaostrzą kryteria, ale sytulacja w przyszłym
      roku powinna się ustabilizować.
      A co wtedy gdy kredyty znów będa bardziej dostępne ???
      Wzrośnie popyt na mieszkań ze wzgledu na zastój na rynku znowu
      będzie brakować mieszkań. Deweloperzy ruszą z inwestycjami i co
      myślicie ze bedą sprzedawac za 4-5 z m2?

      Ceny mogą się co najwyzej ustabilizować na 6-7tyś ale nie spadna o
      50%.

      Ostatnio sprzedane mieszkania na bemowie w nowym budownictwie
      sprzedały się za 8 tyś... i gdzie ten ogromny spadek?

      pozdr

      • satorianus Re: naganianie na 4-5k / m2 26.11.08, 09:27
        Jeśli gospodarka będzie się trzymała jako-tako to rzeczywiście ceny nie powinny
        znacznie spaść. Ale nie zanosi się na to. Oczywiste jest, że kiedyś ceny znowu
        zaczną rosnąć, ale najpierw z tych 16000tys. nowych mieszkań w Warszawie musi
        się sprzedać przynajmniej 10000tys. W normalnym tempie sprzedaży - kwestia roku.
        Przy obecnym - nie mniej niż 5lat
      • arkaszka1 Re: naganianie na 4-5k / m2 26.11.08, 09:37

        Ostatnio sprzedane mieszkania na bemowie w nowym budownictwie
        > sprzedały się za 8 tyś... i gdzie ten ogromny spadek?
        >
        Lawina ruszył dopiero teraz, we wrześniu, październiku trwały
        dożynki tych jelonków które wystraszyły się zmniejszenia zdolności
        kredytowej i zwiększenia wkładu własnego. Na początku września
        pisałem na forum, że to będzie ostatnia szansa na dobrą sprzedaż,
        wystarczyło zrobić promocje, obniżyć ceny i można było jeszcze coś
        sprzedać, kto się zgapił, chciał być sprytnym i chytrym, ma problem.
        --
        UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
        SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
      • Gość: Spinacz Biurowy Wybacz szczerość IP: 212.160.227.* 26.11.08, 09:50
        ale mi to pachnie naganianiem, zadłuż się, zastaw się a postaw się i
        KUP TERAZ, bo to tylko chwilowe, a taniej nie będzie. Otóż przykro
        mi bardzo. Na początku tego roku (gdy nikt nie mówił o kryzysie)
        piewcy wzrostów na forum i w prasie głosili: owszem, mamy
        stabilizację niewielką, ale już po wakacjach nastąpi odbicie i
        będzie kolejna fala wzrostów. Jak to wygląda teraz. Bez komentarza.
        Skoro tak optymistycznie ma być, to skąd się biorą te obniżki?
        Dlaczego rynek pierwotny i wtórny zaczyna powoli wyprzedawać po
        coraz niższych cenach? Przecież chciwość jest dobra. Niech poczekają
        jeszcze parę miesięcy i by mogli więcej zarobić.
      • Gość: dziadek Re: naganianie na 4-5k / m2 IP: *.128.14.130.static.crowley.pl 26.11.08, 10:49
        > A co wtedy gdy kredyty znów będa bardziej dostępne ???

        No właśnie, dobre pytanie,Tylko nie oczekuj, że naganiacze podejmą
        ten temat.

        Nie ma się co łudzić, że wszyscy będą czekali na spadki do poziomu
        4-5 tys. Dla jednych jest teraz dużo za drogo, ale dla innych tylko
        trochę za drogo. Tym bardziej, że wybór dobrych rozkładów w
        przyzwoitych lokalizacjach jest i będzie mocno ograniczony i nie dla
        wszystkich ich starczy. Może i ktoś będzie budował za 4,5 tys/m2 ale
        raczej pod miastem i z najtańszych materiałów. Ktoś to pewnie kupi,
        tak samo jak ktoś kupi na złotej 44, ale nie te segmenty rynku będa
        decydować o jego obliczu.
        Bańka mieszkaniowa już była - teraz nabrzmiewa bańka popytowa.
        Popyt odłozony (bo że ludzie nie kupują teraz nie znaczy, ze
        przestali potrzebować mieszkania), nałoży się na popyt bieżącym i
        kiedyś ta bańka pęknie. A to jak bardzo ceny wtedy wzrosną, zależeć
        będzie głownie od tego jak bardzo spadną teraz.

        NIe zależy zapominać, że developerzy w nowych inwestycjach
        mogą zmniejszyć metraż lokali i w ten sposób obronić nieco ceny za
        m2. Ten, komu mieszkanie jest autentycznie potrzebne będzie
        szczęśliwy, jeśli zamiast 2 pokoi na 55 m2 za 440 tys zł kupi np. 50
        m2 za 390 tys. Rodzina szukająca 3 pokoi chętnie, zamiast 76-78 m,
        kupi 65 - 67 m, jeśli pozwoli jej to zaoszczędzić 70 tys.
        Dla forumowej, często napływowej arystokracji głoszącej hasła
        "mogę kupić, ale nie muszę bo mogę wynająć" - przyzwyczajonej
        zapewne do "hektarów" w rodzinnych domach, wariant taki jest nie do
        przyjęcia, ale według mnie raczej nie do uniknięcia.


        • steady_at_najx Re: naganianie na 4-5k / m2 26.11.08, 11:04
          >Bańka mieszkaniowa już była - teraz nabrzmiewa bańka popytowa.

          Litosci. Nie wiem czy sam w to wierzysz czy probujesz tylko innych przekonac. Litosci k.. litosci.

          --
          Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
          Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
          • muffaa Re: naganianie na 4-5k / m2 07.12.08, 17:51
            Grucha zaliczona!! Perwersie Ty!!

            --
            Uwaga: muffaa i mufffaa to podszywki spłodzone niedawno w
            sfrutrowanym łbie stypiego, który nagania w ten sposób na spadki i bankrutuje deweloperów. Tylko muffaa (2f i 2a) to oryginalny brand i bat na gołodupców, tylko muffaa jest w archiwum od 2007 roku.
            sprzedam działki i mieszkanie - dobra cena!!
      • Gość: analityk_amator Re: naganianie na 4-5k / m2 IP: *.chello.pl 29.11.08, 10:38
        Gość portalu: wee napisał(a):


        > Moim zdaniem nie mozliwy jest spadek o 50%, i jesteście nad wyraz
        > optymistyczni i teraz ludzie nakręcają sie w drugą strone.
        >
        > Mieszkanie tanieją, bo jest cięzko z kredytami ...dewelperzy
        > wstrzymuja swoje inwestycje bo ludzie nie są w stanie kupować. W tej
        > chwili mamy spora podaz mieszkań, gożej z popytem ( przedewszytkim
        > ze względow kredytowych, brak kredytu we frankach, wplata wlasna ).


        Jakie ty możesz dawać rady skoro nie potrafisz nawet pisać poprawnie
        po polsku?
    • Gość: wee Re: naganianie na 4-5k / m2 IP: *.chello.pl 26.11.08, 09:50
      mnie to i tak nie dotyczy bo własnie kupuje mieszkanie za 6 tys od społdzielni w
      okolicach wola parku...
      Nie sądze ze ceny spadną o 50% bo w innyn wypadku czekalbym z kupnem jeszcze 1,5
      roku i kupił jak mówicie za 4,5, gotowe do oddania:D
      Dla mnie jest to malo realne...
      rozmawiałem też z doradcą inwestycyjnym który mnie do tego przekonał
      • slavko.matejovic Re: naganianie na 4-5k / m2 26.11.08, 09:54
        No i pięknie, cieszę się, że stać Cię było na mieszkanie i udało Ci
        się kupić. W końcu masz swoje. To jest najważniejsze i to się liczy.
        Tylko jedno mnie zastanawia. Twoja obecność tutaj. Bo skoro wszystko
        jest pięknie i gites malina to dlaczego tak walczysz z ludźmi co
        piszą o obniżkach? Przecież masz już mieszkanie i nie powinno Cię to
        obchodzić. Kupiłeś, mieszkasz a reszta to małe piwo. Już wyskoczyłeś
        z tego pociągu. Ale czyżby gdzieś w podświadomości tliła się
        iskierka strachu - a co jak mnie naciągnęli?
      • steady_at_najx Re: naganianie na 4-5k / m2 26.11.08, 09:57
        >Dla mnie jest to malo realne...
        rozmawiałem też z doradcą inwestycyjnym który mnie do tego przekonał

        A biurze dewelopera nawet mowili ze wzrosnie. To moze kup 2 bo przeciez zarobisz.

        --
        Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
        Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
        • Gość: wee Re: naganianie na 4-5k / m2 IP: *.chello.pl 26.11.08, 10:03
          akurat nie rozmawiałem na ten temat z deweloperem - to po pierwsze.

          Po drugie mieszkanie się buduje :) wiec jeszcze w nim nie mieszkam.

          Po trzecie mam już jedno mieszkanie na własność więc teoretycznie
          nie musze brać udzialu w żadnym wyścigu. Mógłbym oczywiście
          spokojnie z inwestycją poczekać do lepszych czasów jak to mówicie
          cen 50%, tylko nie bardzo w nie wierze.

          Chodzi o to że teraz w drugą stronę ludzie się nakręcają, spadek o
          30% jest realny , ale o 50 to już przesada.
          Na forum już było głosy że mieszkania w wa-wie powinny kosztować 3
          tyś :) to już w ogóle jakiś kosmos.



            • kensi0 prawdziwa prognoza makroekonomiczno-statystyczna 26.11.08, 15:19
              wszelkie znaki na niebie, ziemii i wykresach wskazuja, ze najbardziej
              prawdopodobny scenariusz, to spadek o ~15% w 2009 sredniej ceny dla wawy z
              (realnie) obecnie 7600-8000 do okolicy 6500/m2. ceny wowczas zatrzymaja sie na
              tym poziomie az do 2011, kiedy zaczna sie spowrotem wzrosty spowodowane silnym
              pobudzeniem gospodarki przez Euro 2012 (zwlaszcza w branzy budowlanej). Przez
              najblizsze 4-5 lat srednie zarobki w Wawie powinny wzrosnac z 4600-4800 obecnie
              do 6500-7000/mies. Wtedy osiagniemy zdrowy zachodnioeuropejski wspolczynnik 1m2
              = 1 pensja.
            • j.bartosiewicz.00 Re: naganianie na 4-5k / m2 29.11.08, 08:26
              W debacie o cenach na rynku RE jednak racje mialy byki.

              Wystarczy spojrzec na barometr cen GW, ktora jest najbardziej powazanym
              opiniotworczym dziennikiem w Polsce i widac ze w okresie luty-pazdziernik wzrost
              cen RE byl znaczacy - w okolicy 6.2%

              Nie jest to jeszcze dynamiczny trend jaki ja prognozowalem na Q4 2008, ale jest
              to juz znaczacy trend boczno-stabilizujacy po olbrzymich spadkach cen w 2007 roku.

              Oczywiscie rynek RE zostal dotkniety swiatowym kryzysem finansowym oraz
              zawirowaniami wokol kursu PLN, ale obronil sie calkiem niezle - w
              przeciwienstwie do takiej gieldy na przyklad.

              6.2% wzrostu na aktywach RE w okresie 7 miesiecy jest porownywalne z defensywnym
              lokowaniem w papiery skarbowe czy lokaty bankowe.

              Dodatkowo zostal zbudowany potencjal na znaczacy wzrost ktory bedzie napedzany
              olbrzymia obnizka podatku PIT dla klasy sredniej w przyszlym roku.

              O tym bede pisal na forum - dzielac sie wiedza z userami !
              --
              J. Bartosiewicz prognozuje: wzrost cen nieruchomosci w Q1 2009
              J. Bartosiewicz reczy honorem za: Property Development
    • stoje_i_patrze Re: naganianie na 4-5k / m2 27.11.08, 22:51
      dobry kawał

      zapomniałeś o nadchodzącym dużym spowolnieniu w PL jak i recesji (silnej) we
      wszystkich krajach do krótych exportujemy. Zapomniałeś dodać że kurczy się z
      każdym dniem dostępność pustego pieniądza (kredytu).

      eee co ja będę się rozpisywał, po prostu jesteś śmieszny hahaha
      • scott22 Re: za rok cena4000PLN/m2 bedzie cena wyjsciowa;- 02.12.08, 14:58
        tak masz rację, teraz będziemy budowali domy z blachy.
        mamy wzory, od np.brazylii.
        takie favele.
        może i cena będzie niższa.
        bo tam brak wody i kanalizacji oraz deszczówki.
        nie trzeba żadnych warunków zabudowy, pozwoleń na budowę ani
        jakichkolwiek uzgodnień.
        po prostu- TANIOCHA.
        tak jak chcecie. poz
        • Gość: jacek a slyszales o prefabrykatach ? na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 17:41
          ciezarowka przywozi gotowe elementy - ceramiczne sciany z izolacja -
          nie trzeba niczego wiercic, kuc, instalacje sa juz w scianach

          kilku pracownikow wykonuje prace kilku brygad wiecznie pijanych
          Joziow, Zdzisiow i Stasiow - i niczego nie trzeba poprawiac

          jesli dom jednorodzinny w stanie pod klucz kosztuje 2300 za m kw -
          to czemu stan deweloperski wielorodzinnego ma byc cztery razy
          wyzszy ???

          ujemna premia za hurt ?



          • scott22 Re: za rok cena4000PLN/m2 bedzie cena wyjsciowa;- 05.12.08, 09:18
            satorianus, wspominasz odległe czasy.
            ale wtedy ludzie mniej zarabiali.
            przy cenie dolara 100 zł dobra pensja to było 20 dolarów,
            a w sklepach pewex półlitra wyborowej kupowałeś poniżej jednego
            dolara.
            dlaczego nie wspominasz tego faktu i nie domagasz się takiej samej
            ceny za wódę ? poz
            • arkaszka1 Re: za rok cena4000PLN/m2 bedzie cena wyjsciowa;- 05.12.08, 09:31
              Wg mnie 4000 PLN/m2 to cena realna za niektóre wytwory developerów,
              szczególnie na obrzeżach miasta np. Elektra, mieszkania w wielkiej
              płycie do generalnego remontu itd, fajne projekty w dobrych punktach
              będą droższe, te najlepsze pewnie nawet 2x. Scott wg twojej oceny za
              minimum ile twoi koledzy gotowi są budować mieszkania w standardzie
              popularnym?
              --
              UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
              SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
              • Gość: jacek 2700 za mkw domu jedn pod klucz oferuja wykonawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 17:45
                na setkach stron internetowych - z porzadnymi oknami i dachami oraz
                armatura

                dodatkowo na allegro mozna znalezc jeszcze tansze oferty - pewnie w
                bardziej 'popularnym' standardzie

                deweloper stawiacy dom wielorodzinny w stanie 'deweloperskim' bez
                klopotu zejdzie ponizej 2300 pln za m kw samych kosztow budowy i
                materialow (kupowanych w cenach hurtowych)

                biorac pod uwage marze i koszt dzialki i uzbrojenia 4 k PLN jest
                goodziwa cena za przecietna lokalizacje i standard - to potwierdzaja
                to takze materialy deweloperow

                a scott22 zamiast produkowac sie na forum powinien zapoznac sie z
                nowoczesnymi technologiami budowlanymi oraz zarzadzaniem projektami,
                jesli przez swoja nieudolnosc nie potrafi kontrolowac kosztow -
                powtorzy los Tritona
                  • Gość: jacek 2700 za mkw domu jedn pod klucz oferuja pod klucz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 14:46
                    w calkiem przyzwoitym standardzie - to jest fakt latwy do
                    sprawdzenia

                    na allegro sa oferty po 2300 - w bardziej popularnym standardzie -
                    to jest drugi fakt latwy do sprawdzenia

                    nie moglem wiec napisac ze za m kw wykonczonego domu ktos wiezmie
                    tylko 2000 (tu raczej wchodzilaby w gre technologia kanadyjska,
                    ktorej sie niektorzy boja - poza tym w Polsce nie powstal jeszce
                    blok na 100 mieszkan w takiej technologii)- a jesli opierasz sie na
                    smolnych podszywkach - ktore produkuja kilkanascie postow dziennie -
                    w czasie gdy uczciwi ludzie pracuja lub spia - to dzwon do property
                    development, smolna
                    • scott22 cena 09.12.08, 12:18
                      - już parokrotnie spotkałem się z innymi inwestorami w sprawie
                      dyskusji o tym co się dzieje.
                      podsumowania wszystkich rozmów są takie, że padaczka, która już jest
                      jeszcze trochę potrwa.
                      wielu inwestorów już wstrzymało budowy.
                      pracownicy wrócili do domu.
                      dla nich najbliższa perspektywa jest czarna.
                      ci ludzie zaakceptują, po kilku miesiącach swojej bezczynności,
                      przyszłe wynagrodzenie, które może nawet spaść do 50% obecnego.
                      mogą też stanieć materiały budowlane.
                      o.k.
                      ale skąd brać kasę na finansowanie nowych inwestycji ?
                      tu jest bardzo duży problem.
                      bardzo duży.
                      może dojść do tego, że to właśnie: banki, fundusze inwestycyjne,
                      fundusze emerytalne - same będa budować i wynajmować.
                      pisałem już wcześniej, że deweloperka z ludzką twarzą umarła. poz
                      • steady_at_najx Re: cena 09.12.08, 12:24
                        >deweloperka z ludzką twarzą umarła. poz

                        juz dawno - tak ok 2005 roku

                        --
                        Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
                        Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
                        • scott22 Re: cena 11.12.08, 11:39
                          nie lubię bezczynności.
                          nie mam też wpływu na obecną sytuację.
                          ale mogę się przygotować na przyszłość.
                          wcześniej pisałem, że mam obecnie dwa pozwolenia na budowę
                          z klauzulą ostateczności.
                          mocno przyjrzałem się projektom.
                          doszedłem do wniosku, że nie wolno walczyc z rynkiem.
                          dlatego obecnie przeprojektowałem jeden projekt.
                          powstała niestety , namiastka tego co zamierzałem.
                          ale szukam oszczędności.
                          nie proponuję już balkonów i tarasów gratis.
                          nie proponuję też bardzo fikuśnej architektury.
                          obniżam koszty produkcji.
                          czekam na nowe ceny produktów i robocizny.
                          tyle, że nowe inwestycje będę prowadził z własnej kasy.
                          małe i kameralne budynki do stu mieszkań.
                          blokasy out.
                          proszę mi powiedzieć, skąd inni deweloperzy znajdą żródło
                          finansowania budowy?
                          ponieważ konkurancja nie zakończy swoich wszystkich realizacji
                          zostaną tylko ci, którzy zrobią gotowy produkt.
                          są klienci, którzy chcą kupować.
                          tak są tacy.
                          tylko, że gotowe mieszkania.
                          ci ludzie nie chcą się użerać przy odbiorze mieszkań, gdy okazuje
                          się, że trzeba naprawiać usterki.
                          nie chcą mieć bezsennych nocy, gdy kołycze do nich myśl, że
                          deweloper może paść.
                          to też wam wcześniej mówiłem.
                          podsumowując- bogatemu Pan Bóg dzieci kołysze a ............. poz
              • scott22 cena 14.12.08, 14:43
                jaka będzie cena to napewno nie wiadomo.
                modlicie się do ceny 4k.
                ale dlaczego nie np.3,5k albo jeszcze niżej.
                oszczędności może być mnóstwo, ale produkt będzie lipny.
                tak nie wstydzmy się tego nazwać po imieniu -LIPNY.
                już Mokołaj Kopernik, który robił pieniądze mówił, że słaby pieniądz
                wypiera dobry.
                mam swój ulubiony film pt.ziemia obiecana.
                tam panowie fabrykanci zarabiają miliony na tandecie.
                tak - TANDETA.
                to was czeka.
                kiepskie mieszkania, byle jak wykonane, ale tanie.
                już tak jeden deweloper buduje.
                opinia pisze,że jego budynki się rozsypują i pokazują tu i tam.
                a klienci to coś kupują.
                bo nic nie mogą kupić lepszego.
                mówiłem, że fawele czekają na przyszłych klientów.
                fawele to ładna nazwa.
                co tam apartamenty czy plaza.
                teraz czas na nowe nazwy- FAWELE. poz
                    • scott22 cena 15.12.08, 08:08
                      bardzo podoba mi się jak wy wszyscy tak łatwo żonglujecie tysiącami,
                      setkami tysięcy, milionami.
                      a prawda jest taka, że żadna z was/żaden z was nie widział na własne
                      oczy kwoty np.jeden milion pln.
                      już nie mówiąc o tym, że nie ma możliwości dostępu do takiej kwoty.
                      tak więc mówicie o jakiejś abstrakcji.
                      równie dobrze możecie dyskutować o cenie działek na księżycu.
                      ktoś, kto zna pojęcie pieniądz doskonale wie, że ma on swoją
                      wartość.
                      wszyscy podniecacie się, że jest kryzys [ten sam o którym
                      uprzedzałem tu wcześniej, ale mówiono, że szczoch bredzi].
                      tylko żaden internauta nie zauważył, że to rozleje się na inne
                      dziedziny gospodarki.
                      dlatego zapanuje ogólna -B.I.D.A.- poz
                      • ro1nik Re: cena 15.12.08, 08:41
                        > dlatego zapanuje ogólna -B.I.D.A.- poz

                        i to jest normalny stan w gospodarce, nie ma możliwości stałego wzrostu ...
                        tylko pożal się boże "ekonomyści" mogą tak twierdzić
                      • Gość: jacek scott22 bredzi i po raz kolejny zaplatal sie swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:39
                        wlasne logiczne "nogi"

                        wlasnie dlatego, ze w polsce tylko kilka pct podatnikow przekracza
                        drugi prob wyborczy - a nawet sposrod jeszcze mniejszej grupy
                        placacych 40% podatku w 2008 widzialo na oczy 1 milion w PLN obecne
                        ceny nieruchomosci przekroczyly jakikolwiek sens ekonomiczny

                        BIDA byla caly czas - tylko deweloperzy uwierzyli ze piramida
                        finansowa zapewni zamoznosc obywatelom na wieczny kredyt

                        w BIDNYM kraju trzeba budowac tanio i cieszyc sie z niskiej marzy

                        jednym slowem kryzys sie skonczyl i ceny nieruchomosci spadna do
                        poziomu uzasadnionego mozliwoscia mieszkancow tego kraju - ktorzy
                        ZAWIEDLI swoich deweloperow w tak okrutny sposob
                  • Gość: jacek jak nie wiesz to po co klepiesz na forum bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 11:36
                    nawet jako naganiacz nie prezentujesz zbyt wysokiego poziomu

                    na wiosne cena bedzie w okolicy 4 klocki za em kwa za najlepsze miejscowki.
                    czyli takie gdzie wazniaki i krawaciarze beda bulic za prestirz. pracuje z
                    takimi w banku, wiekszosc to naplyw do Stolicy

                    niestety to wciaz za drogo dla takiego szaraka jak ja, chociaz Warszawski
                    meldunek mam w dowodzie

                    ja wchodze w Jaktorow na trasie SKMki - od stycznia wspolny bilet, mozna pozyc
                    jak czlowiek

                    a ty nie klep bez sensu na forum, wez sie do uczciwej pracy
                    • scott22 jak nie wiesz jaka cena to...... 15.12.08, 15:27
                      nie wiem czy to było do mnie.
                      ale powiem tak, że mocno jestem przygotowany na nadchodzący czas.
                      powiedziałem wam, że przeprojektowałem już istniejący projekt.
                      bo ja chcę być pierwszy.
                      obawiam się , że w nadchodzącej przyszłości może być duży problem
                      z uzyskaniem przez klientów kredytu na zakup mieszkania.
                      dlatego moja oferta będzie skierowana do instytucji finansowych.
                      po co mają udzielać kredyt i mieć ból czy klient będzie miał kasę na
                      spłatę rat.
                      ja mam badania rynkowe, że w tej okolicy jest zapotrzebowanie na
                      takie właśnie mieszkania jakie ja mam.
                      inwestor ma dać mi kasę.
                      dla obu stron interes.
                      inwestor nie mrozi kasy, nie chodzi za kwitami tylko dostaje gotowy
                      produkt.
                      problem tylko jest taki, że moja oferta musi być obliczona dla cen
                      przyszłorocznych.
                      widzicie, że klienci nic nie ugrają.
                      jak zwykle bogaci się wzbogacą a.... poz
                      • Gość: pies fafik Re: jak nie wiesz jaka cena to...... IP: 212.160.172.* 15.12.08, 15:59
                        > dlatego moja oferta będzie skierowana do instytucji finansowych.

                        nie rozumiem - tzn bedziesz budował np dla banku albo funduszu
                        inwestycyjnego? Ale przeciez jezli juz są ogromne problemy z
                        kredytami (nie BEDZIE duyzch problemow z usyskaniem przez szaraka
                        kredytu - one JUŻ SĄ) to nikt nie kupi drozszego mieszkania - bo w
                        jego cenie musi byc i Twój zyski i zysk dla własciciela inwestycji?

                        > ja mam badania rynkowe, że w tej okolicy jest zapotrzebowanie na
                        > takie właśnie mieszkania jakie ja mam.

                        A czy przy badaniu popytu brałes pod uwaga popyt faktyczny czy
                        deklarowany? Chodzi o zdolnośc finasową klientów - jaka Twoim
                        zdaniem jest realna cena za m2 (biorac pod uwage kompromis miedzy
                        zyskiem developera a jakościa wykonastwa)? Poza tym argument
                        o "loklanym" popycie jest nietrafiony - ludzie kupuja mieszkania na
                        drugim koncu miatsa , jezeli cena i loklaizacja sa sensowne...
                      • satorianus Re: jak nie wiesz jaka cena to...... 15.12.08, 16:11
                        > problem tylko jest taki, że moja oferta musi być obliczona dla cen
                        > przyszłorocznych.

                        > widzicie, że klienci nic nie ugrają.

                        A czy właśnie przyszłoroczna cena nie będzie tym co ugrają klienci? No chyba, że
                        inwestor sam zamierza mieszkać z rodziną w dwóch budynkach naraz:)

                        BTW, jaka skalę obniżek jest w stanie "wytrzymać" ten projekt?
                        • scott22 Re: jak nie wiesz jaka cena to...... 15.12.08, 18:29
                          zenek, pls rozmawiajmy merytorycznie a nie opowiawajmy sobie
                          o komornikach.
                          ja sytuację widzę następująco- fundusz kupi cały blok i będzie go wynajmował.
                          skoro jest taki problem z uzyskaniem kredytu to wynajem mieszkań będzie dla
                          podmiotu finansowego jedną z wielu form uzyskiwania przychodów tzw.
                          dyzertyfikacja portfela.
                          klient ma środki to wynajmuje, brak środków- klient out.
                          kapitalizm w najczystrzej poataci. poz
    • scott22 Re: naganianie na 4-5k / m2 16.12.08, 10:20
      zenek- myślę, że nie dostrzegasz nadchodzących zmian.
      mówisz o obecnej sytuacji a ja mówię o nadchodzącej przyszłości.
      kiedyś też było średniowiecze a potem nastało odrodzenie.
      nikt dokładnie nie wie, kiedy skończyła się jedna epoka a zaczęła
      druga.
      przyjęło się, że ta granica epok to zdobycie konstantynopola.
      ja przyjęłem taką drogę i to włeśnie czas pokaże kto ma rację.
      przecież mówię, że chcę być pierwszy.
      dlatego mój projekt jest tak zmieniony, że ma spełniać wymogi dla
      przyszłych najemców. poz
      • satorianus Re: naganianie na 4-5k / m2 16.12.08, 11:39
        Tydzień temu wróciłem z Dublina. Gdy tam na rynku zabrakło kupujących - zaczęto
        budować i kupować właśnie pod wynajem. Również nie skończyło dobrze. Sam byłem
        świadkiem jak landlord prawie płakał prosząc moich znajomych żeby się nie
        wyprowadzali. Koniec końców obniżył im stawkę do 1200EUR/msc. Rok temu obniżył
        do 1400. A jeszcze rok wcześniej do 1600.

        Tak więc może chyba nie warto kombinować... Ta kołdra jest po prostu za krótka :)
        • ifares Re: naganianie na 4-5k / m2 16.12.08, 12:04
          Czekac, czekac i jeszcze raz czekac. Nie ma mowy juz o owczym pedzie
          kupowania i prze kilka nastepnych lat gospodarki europejskie beda
          sie powoli odbijac ze "spowolnienia" gospodarczego. Przypomnijmy
          sobie, ze jeszcze niespelna dwa miesiace temu haslo - kryzys
          praktycznie w swiadomosci nie istnialo.A to dopiero
          poczatek.Wystarczy zobaczyc co sie dzieje u naszych zachodnich
          sasiadow, u nas bedzie rykoszet, z reszta juz dolatuje.Przelom
          2009/2010 bedzie dobrym okresem. Spekula spuchnie od rat za
          pustostany, wlasciciele z rynku wtornego tez oprzytomnieja.
          • scott22 Re: naganianie na 4-5k / m2 17.12.08, 08:46
            wczoraj w telewizji oficjalnie powiedzieli ile i jakie branże
            ucierpią/STRACĄ z powodu padaki w deweloperce.
            jeżeli takie infofmacje was rajcują to brawo.
            mnie nie jest do śmiechu z tego powodu, że sąsiadowi jest/będzie
            gorzej.
            można czekać z podjęciem decyzji zakupu mieszkania i nigdy się nie
            doczekać.
            czasami pewne rzeczy stają się wręcz niedostępne.
            ja zawsze twierdziłem, że własne mieszkanie to towar luksusowy.
            dlatego moja nowa oferta będzie skierowana do instytucji
            finansowych, aby one kupiły cały konkretny blok i prowadziły jego
            wynajem.
            ale do tego czasu muszą pewne ceny się ustabilizować.
            i na tej podstawie ja sformuuję moją ofertę.
            jesteśmy świadkami końca pewnej epoki.
            i nic na to nie pomogą wasze ujadania i skomlenia.
            nic. poz
            • satorianus Re: naganianie na 4-5k / m2 17.12.08, 09:14
              Bardzo się cieszę, że piszesz na tym forum, ale z przykrością muszę stwierdzić,
              że... kręcisz. Za każdym razem gdy pada niewygodne pytanie znikasz lub zaczynasz
              pisać o kończących się epokach i takie tam...

              A co do padaki, to masz rację- każdy kryzys to zmiana układu sił. I
              rzeczywiście- ciężko powiedzieć jak to będzie wyglądać. Wiele osób przekona się
              zapewne, że oprócz szansy na tanie mieszkanie można przegrać coś jeszcze. Sam
              się trochę tego obawiam, ale nie ma się co czarować - sektory rynku w których
              pracuje(administracja rządowa /IT) w obecnym kryzysie dadzą sobie radę lepiej
              niż budowlanka.

              A w ogóle to świadkami nadejścia jakiej epoki jesteśmy? Że niby powrót
              kamieniczników?
            • mieszkaniiec Re: naganianie na 4-5k / m2 17.12.08, 09:18
              scott22 napisał:

              > wczoraj w telewizji oficjalnie powiedzieli ile i jakie branże
              > ucierpią/STRACĄ z powodu padaki w deweloperce.
              > jeżeli takie infofmacje was rajcują to brawo.

              1) co to znaczy 'oficjalnie powiedzieli', tzn., ze premier juz
              zaakceptowal kto ucierpi na bance ?
              2) taki juz jest biznes, nie umiesz prowadzic biznesu to zamykasz -
              i tyle.. Tutaj ratowanie publicznymi (moimi i Twoimi) pieniedzmy nic
              nie da - zobacz przyklad gornikow, stoczniowcow. Jest tam pompowane
              tyle kasy, co zwyklemu czlowiekowi nawet trudno sobie wyobrazic i co
              ? podpowiem: chca coraz wiecej...
              3) o skutkach napompowania cen to my tu mowimy od samego poczatku,
              tylko, ze wtedy wiekszosc z forumowiczow pukala sie w czolo..
              4) stawiajac sprawe w ten sposob co Ty, tzn. czy rajcuje mnie to, ze
              upadnie wiele firm, odpowiem tak: "nie rajcuje mnie to, ze rodziny
              niszcza swoje zycie poprzez nieodpowiedzialnosc (czytaj kupowanie
              mieszkan na 50% swoich dochodow).


              --
              a nie mowilem ?
              • scott22 Re: naganianie na 4-5k / m2 18.12.08, 08:31
                na pewno mamy doczynienia z końcem epoki łatwych pieniędzy/kredytów.
                ta łatwość spowodowała to, że wiele osób podejmowało zobowiązania
                finansowe pod wpływem emocji.
                te spowodowały eskalacje cen.
                wynik sami znacie.
                to nowe, to niestety trudne pieniądze- w każdej dziedzinie.
                dlatego część instytucji finansowych, część swoich pieniędzy
                zainwestuje we własne nieruchomości.
                i będzie je wynajmować.
                lecz czy to zjawisko się przyjmię na szerszą skale to czas pokaże.
                w każdej dziedzinie są prekursorzy, ale dopiero po jakimś czasie ich
                myśli znajdują naśladowców.
                wiele pomysłów umiera w początkowej fazie.
                czy tak będzie to ja tego nie wiem.
                próbuję.
                ryzyko jest splecione z biznesem. poz
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka