ma56gazb
27.01.09, 11:07
nie moge pogodzic sie z choroba córki która ma 13 lat i od urodzenia choruje
na mózgowe porazenie dzieciece.przez te lata cały czas walcze o to aby mogła
samodzielnie sie poruszać.niestety nie jestesmy na tyle zamozni,aby jezdzić na
turnusy.ucze sie sama od rehabilitantów i codziennie córke
rehabilituje.widocznie bez efektów.Choroba to nie jedyne wyzwanie.MUSIałam
zrezygnować z pracy.Mamy jeszcze dwoje dzieci.Mąż na okągło dorabia zeby było
na podstawowe zycie.mało tego na okragło tyję,bo zajadam stres.nie wiem moze
czyjeś słowa pomogłyby mi się jakoś uporać.Kiedyś poszłam do psychiatry i
mówię ze trudno mi sie zyje z niepełnosprawnoscia dziecka a on na to-ze to
depresja.nie wiem czy wszystkie mamy tak maja czy tylko ja jestem jakas
nienormalna?