Dodaj do ulubionych

druga ciąża

22.07.04, 16:04
Proszę o pocieszające wypowiedzi mam, dla których druga ciąża była o wiele
łatwiejsza i przyjemniejsza niż pierwsza...
Obserwuj wątek
    • bei Kazda ciaza jest inna.... 22.07.04, 17:59
      wiec Twoja może być też taka...inna- czyli na pewno lepsza.....ja w mojej
      drugiej miałam wiecej patologi- ale lepsze samopoczucie fizyczne....psychicznie
      byłam dobita- ale cialo- nie orientowało sie w moim zagrożeniu- i nie
      wymiotowałam...nie mdlalam...nie bolal mnie mocno brzuszek....fak-
      lezałam...ale miałam więcej samozaparcia- ze dotrwam:)- czego i Tobie życzę:)
      • mamalgosia Re: Kazda ciaza jest inna.... 22.07.04, 20:05
        bardzo się boję, że poślą mnie znowu do szpitala, ateraz mam małe dziecko w
        domu i nie wiem, jak to zorganizować.
        I w ogóle bardzo się boję
        • gusianka Re: Kazda ciaza jest inna.... 23.07.04, 13:01
          Musze Ci się przyzanć ,że przeżywałam dokładnie to samo.W pierwszej ciązy z
          Maksem ,nie dośc że miałam operację wyroska w 4 miesiącu i resztę ciązy
          przeleżałam w szpitalu to mnósto innyc komplikacji przy okazji też sie ujawniło.
          Na szcęscie wszystko sie udało i synek urodził się cały i zdrowy. Jak miał dwa
          lata to zaszlam w ciążę z Igą i zaczęła sie gehenna.Przez całe 9 miesięcy
          modliłam się ,zeby tylko nie iśc do szpitala i nie zostawić go w domu ( bo mąż
          ma kiepski zapał do dzieci).I nie poszłam .Iga urodził się 6.11 a 8 już byłam w
          domu.Więc nic się nie martw bo wszystko będzie ok.
          Agata
          • mamalgosia Re: Kazda ciaza jest inna.... 23.07.04, 14:40
            Dzięki bardzo za to opowiadanko. Bardzo pocieszające.
            • aprze Re: Kazda ciaza jest inna.... 26.07.04, 18:24
              Cześć
              w pierwszej ciąży miałam zatrucie ciążowe i samopoczucie kiepski, a druga była
              idealna. Różnica między dziećmi jest rok i 10 miesięcy. Będąc drugi raz w ciąży
              nosiłam Bartusia na rękach, chodziłam na spacery itp
              pozdrawiam
              Agnieszka
              • sugar_mama_danielcia Re: Kazda ciaza jest inna.... 27.07.04, 09:58
                U mnie druga byla latwiejsza na poczatku, ale dlatego, ze teraz nie mam czasu
                by sobie odpoczac. Zadnego krwawienia i okrutnego zmeczenia, chociaz oprocz
                malej fasolki na rekach byl wiecznie noszony moj obecnie 18 miesieczny synek.
                Teraz jestem w 33 tygodniu i czuje sie bardzo zmeczona, ciezko mi sie uganiac
                za mlodym, ale do teraz nie cierpie na takie przypadlosci jak zgada (choc w
                pierwszej meczyla mnie juz od 5 miesiaca).
                Biorac jednak pod uwage fakt, ze pozostalo mi juz ok 7 tygodni do rozwiazania
                to pewnie dziwnym nie jest, ze czlek by tylko jadl, spal, moczyl bolace nozki i
                plecki w cieplej kapieli...a tu nie ma zmiluj sie. Mama lata po parku, wlazi za
                malym na slizgawke, nie spi po nocach, bo synkowi sie znowu odwidzialo...

                Hej, ale bedzie dobrze :))

                Sugar
                • mamalgosia sugar 27.07.04, 13:24
                  To rzeczywiście szalejesz!:))
                  • sugar_mama_danielcia Re: sugar 15.08.04, 01:17
                    :))
                    No nie ma zmiluj sie, ale da sie przezyc :))

                    Sugar
              • mamalgosia Agnieszko! 27.07.04, 13:20
                dziekuję za Twojego posta!
                Wiem, ze każda ciąża jest inna, ale jednak takie posty pocieszają
    • aniacichy Re: druga ciąża 27.07.04, 18:16

    • justynianek Re: druga ciąża 12.08.04, 22:37
      Ja w drugiej ciąży czułam się o wiele lepiej niż w pierwszej. Mniej przytyłam,
      rodziłam króciótko i wszystkim mamą życze takiej ciąży jak moja druga. Pa,
      pozdrawiam!!!
      • katarzyna251 Re: druga ciąża 13.08.04, 12:59
        Dla mnie i pierwsza i druga byly ok, tzn do konca drugiej jeszcze dwa tyg, ale
        finish tuz, tuz wiec sie nie lamie. Tyle tylko, ze teraz od jekiegos miesiaca
        sa ze mna mama albo tesciowa- upaly mnie dobijaja, a jednak staarszy synek na
        spacerki chce chodzic. Poza tym jest strasznym niejadkiem a ja nie mam sily sie
        za nim uganiac z lyzka zupy, kregoslup mi siada. Wierze ze po porodzie wszystko
        bedzie ok, tzn ze chlopcy sie dogadaja i nie bedzie wiekszych problemow-
        roznica miedzy nimi to rok i 11 m-cy. Pozdrawiamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka