Dodaj do ulubionych

iść na L4..???

31.08.04, 21:01
Drogie Mamy i Przyszłe Mamy - proszę o radę.
Jestem w 5/6 tygodniu drugiej ciąży. W pierwszej pracowałam do dnia porodu.
Tym razem jednak fatalnie znoszę początki - jestem senna, rozbita, mam wszystkie możliwe żołądkowe "atrakcje" - i jednoczesnie
odpowiedzialną i mocno stresującą pracę. Obawiam się, że któregos dnia mogę czegoś nie dopilnowaći narobić sobie kłopotów... no i
czuję sie zmęczona.
czy mogę w tak wczesnej ciąży iść na zwolnienie (lekarz da L4???)?
mam też świadomość, że jeśli firma znajdzie zastępstwo (właściwie sama muszę je znaleźć i podszkolić), to nie mam tymczasem do
czego wracać, musiałabym "przechorować" całą ciążę. Czy tak można?
mam opory, bo nie chadzam na zwolnienia i czuję się tak nieswojo..
jakie jest Wasze zdanie? Dziękuję z góry za pomoc :))))

ps. takie samo pytaie zadałam na forum edziecka "ciąża i poród".
Obserwuj wątek
    • majka.majka Re: iść na L4..??? 31.08.04, 21:47
      Ja również mam stresującą i odpowiedzialną pracę, na dodatek jej charakter
      zupełnie przekreśla możliwość bycia w ciąży. Więc w momencie gdy dowiem się, że
      jestem w ciąży (dopiero się staram) muszę iść na L4. Ale pracę zawszę mogę
      zanaleźć sobie inną (wcześniej czy później napewno znajdę nową), a dziecko jest
      najważniejsze i nie wyobrażam sobie, że mogłabym go nie mieć, a latka lecą i
      czy później tym gorzej. Dlatego nie ma co się zastanawiać i czas pomyśleć o
      zdrowiu swoim i dziecka. Pozdrawiam i trzymam kciuki, napewno wszystko samo się
      rozwiąże.
      • tiny Re: iść na L4..??? 01.09.04, 18:30
        :) serdecznie dziękuję za radę :)))
        chyba sie jednak zdecyduję...
        pozdrawiam serdecznie, tiny :)
        • j.zab Re: iść na L4..??? 01.09.04, 18:37
          Witaj :-) Tez zdecydowanie radze Ci isc na L4 - zdrowie dzidzi jest
          najwazniejsze a stres napewno by jej nie sluzyl!!A szef jesli jest wporzadku
          napewno pozwoli Ci wrocic po urlopie macierzynskim do pracy a nawet jesli nie
          to napewno znajdziesz sobie inna ciekawa prace :-) wiec nawet sie nie
          zastanawiaj !
    • ania_25 Re: iść na L4..??? 02.09.04, 09:29
      Tiny,
      ja miałam podobny "problem". Pracuje na kierowniczym stanowisku (w bardzo
      stresujących warunkach) i tak jak Ty miałam na początku duze dolegliwości
      ciążowe. Dostałam 30 dni zwolnienia, wróciłam do pracy a po 3 tyg. dostałam
      zapalenie pęcherza, więc lekarz znow wysłał mnie na zwolnienie - 30 dni. I wtedy
      musiałam podjąć tą decyzję, ponieważ mój dział nie mógł na tak długo zostać "bez
      opieki". Na szczęście bardzo pomógł mi mój dyrektor, który sam powiedział, że
      zdrowie jest najważniejesze i on rozumie że ciąża, chociaż nie jest chorobą to
      jest stanem wyjątkowym. Szybko znalezlismy rozwiązanie zastepstwa a ja poszłam
      na zwolnienie.
      Ja cały czas tłumaczę sobie to tak, że nikomu nie robię krzywdy swoim
      postępowaniem (wczesniej nie chodziłam na zwolnienia). Pracodawca nie ponosi
      kosztów mojego zwolnienia, bo płaci ZUS. A ja nie muszę żyć w stresie - jeszcze
      się w życiu napracuję :) bo za jakiś czas mam zamiar wrócić do pracy.
      Pamiętaj, że zdrowie Twoje i Tego Maleństwa które rozwija się w Tobie jest
      najważniejsze.
      Oj! rozpisałam się :) Ale reasumując, ja nie żałuję, że jestem na zwolnieniu :)
      A Tobie i Dzidziusiowi Zyczę duuuużo zdrówka !!!!
      pozdrawiam
      Ania i 32 tyg Synuś :)
      • tiny Re: iść na L4..??? 02.09.04, 15:44
        dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa :)
        jutro jadę do centrali firmy na rozmowę z kierownictwem.
        jeszcze bez zwolnienia, ale z propozycja zastepstwa...
        jak sie okazało, życie zdecydowało za mnie - dziś otrzymałam informację, że muszę podjać pewne kadrowe decyzje i... w takim razie nie ma na co czekać.
        trzymajcie proszę kciuki, aby szefowie wykazali ciut zrozumienia :))))
        pozdrawiam i jeszcze raz dizękuję - tiny :)))
        • ania_25 Re: iść na L4..??? 03.09.04, 16:53
          Tiny i co???
          daj znać jak Ci poszło...
          mysle ze wszystko dobrze :)
          pozdrawiam cieplutko
          Ania
          • tiny jestem pod wrażeniem :) 04.09.04, 09:26
            Dziewczyny, jestem zachwycona :)
            nawet w nie spodziewałam się tak wspaniałej reakcji szefowej - niesamowita kobieta się autentycznie ucieszyła :)))) i powiedziała, że wspaniale, bo to najważniejsze sprawy w życiu :D
            od poniedizałku będę miała wsparcie (osobę, którą zaproponowałam)- i jeśli będę się źle czuła - mogę isć na zwolnienie. i... mogę wrócic do pracy po porodzie albo wziąć wychowawczy :))))
            ...a tak się denerwowałam przed tą wczorajszą wizytą :)
            dziękuję Wam za wsparcie :)))) tiny.
    • iziak80 Re: iść na L4..??? 03.09.04, 18:08
      Witam.
      Jestem w 21 tyg, a na zwolnieniu od 8 tyg. Trochę się bałam, jak to odbiorą w
      pracy, ale wyszłam z założenia, że dziecko i moje samopoczucie jest ważniejsze.
      Nie planuję wrócić do pracy przed porodem. Dlatego jęsli nie czujesz się
      najlepiej to się nie krępuj i bierz L4, są ważniejsze rzeczy niż praca.
      Pozdrawiam Iziak
    • agamagda Re: iść na L4..??? 04.09.04, 21:50
      Tino,
      Uwazaj z L4 w czasie calej ciazy. Moja kolezanka ostatnio nie dostala pensji
      przez 3 ostatnie miesiace ciazy gdyz zgodnie z przepsami ZUS moze Ci placic
      tylko przez 6 miesiecy choroby. Istnieje mozliwosc obejscia tego przepisu ale
      musisz sie dowiedziec jak. Powodzenia w ciazy i wszystkiego najlepszego
      • tiny Re: iść na L4..??? 05.09.04, 07:27
        Dziękuję za ostrzeżenie - sprawdzę dokładnie co i jak...
        wiem, że ostatnie 2 tygodnie ciąży ZUS nie honoruje zwolnień od ginekologa -
        zalicza w poczet urlopu macierzyńskiego (trzeba mieć np. zwolnienie od
        rodzinnego). ale o tych 6 miesiącach postaram isę dowiedzieć.
        :))))) pozdrawiam, tiny.
    • radowinkaala Re: iść na L4..??? 05.09.04, 08:39
      Będąc na zwolnieniu lekarskim w ciąży możesz je ciagnąć przez 270 dni, jednak
      te pierwsze pół roku (180 dni)masz płatne na 100%, a na kolejne 90 dni musisz
      wysłać wniosek do ZUS-u, w którym prosisz o przedłużenie okresu zasiłkowego.
      Wniosek ten po upływie 120 dni od momentu pójścia na L4 przysyła do Ciebie ZUS -
      musi go wypełnić lekarz prowadzący ciążę i wraz z załączoną kopią dokumentacji
      medycznej dot. Twojej ciąży wysyłasz ZUS-owi. Następnie cierpliwie czekasz na :
      1) decyzję ZUS-u o przedłużeniu okresu zasiłkowego, lub 2) wezwanie na komisję
      lekarską, po której podejmą decyzję czy przedłużyć Ci ten okres.
      • tiny Re: iść na L4..??? 05.09.04, 09:54
        serdecznie dizękuję za pełną informację :)
        strasznie to wszystko skomplikowane - jakby samej ciąży i porodu było mało...
        w pierwszej ciąży pracowałam do dnia porodu, więc jestem w tej tematyce całkiem
        zielona.
        Jeszcze raz dziękuję za info :))))
        ...chyba postaram się jendak pracować jak najdłużej - przynajmniej do
        października/listopada. termin mam na 22 kwietnia... ufff... lekko nie będzie.
        pozdrawiam, tiny.
    • radowinkaala Re: iść na L4..??? 05.09.04, 13:21
      Zawsze możesz pójść na L-4 - choćby na kilka dni, żeby sobie odpocząć jak Cię
      już dopadnie kryzys. A przecież jako ciężarna masz 100% płatne. Jednak do końca
      3-go miesiąca ciąży uważaj na pracodawcę, bo ma prawo do tego by Cię zwolnić.
      Potem będziesz już chroniona przez prawo.
      • tiny Re: iść na L4..??? 05.09.04, 14:35
        ...a nie jestem chroniona od początku ciąży?
        przekopałam kodeks pracy - i według mnie prawo chroni kobietę w ciąży od początku...
        już kilka razy spotkałam sie ze sprzecznymi opiniami na ten temat...
        jak jest NA PEWNO?
        • radowinkaala Re: iść na L4..??? 05.09.04, 15:20
          Wiesz co?? My mamy jakąś głupią kadrowo/księgową!! Nie pierwszy raz ten
          babsztyl wprowadził mnie w błąd. Zawsze jak było mi to do czegoś potrzebne, to
          ją sprawdzałam, a tutaj uwierzyłam jej na słowo - bo to ona mi powiedziała, że
          dopiero po upływie 12 tygodni jestem chroniona. Przejrzałam kodeks pracy
          (art.177)i te 3 miesiące mają związek z kobietami zatrudnionymi na okres próbny
          i w dodatku prawo tutaj działa na ich korzyść, bo umowa o pracę musi zostać
          przedłużona do dnia porodu. Mnie na szczęście szef nie zwolnił i nie groziło mi
          to, więc nie musiałam babrać się w kodeksie pracy, ale niewiele brakowało a
          miałabym L-4 płacone tylko 80%, bo oczywiście nasze Panie z KADR i z
          KSIĘGOWOŚCI nie wiedzą co na zwolnieniu oznacza kod choroby B. A jeszcze cała
          przeprawa przede mną!! Na razie mam nadzieję, że dzidzia urodzi się cała i
          zdrowa - a dzień ten zbliża się nieubłagalnie. Potem będę się martwić
          formalnościami i walczyć o swoje z mało kompetentnymi Paniami z KADR i z
          KSIĘGOWOŚCI.
          • tiny Re: iść na L4..??? 05.09.04, 15:26
            :) no, ulżyło mi ;)
            ja też przekopałam kodeks i jeszcze raz forum.
            no, jestem spokojna :))))
            tym bardziej, że reakcja mojej szefowej była wspaniała :)))))
            ...i musi być ok, nie? ;)))))
            a jeśli chodzi o poród - nie denerwuj się - będzie dobrze :))))
            pozdrawiam, tiny.
            • radowinkaala Re: iść na L4..??? 05.09.04, 19:02
              Mam nadzieję, że będzie dobrze - ale już mam lekkiego cykora. Staram się być
              dobrej myśli i jakoś sobie wszystko poukładać. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka