Ciekaw jestem, co sądzicie o nowej fali zespołów, która ostatnio zalała cały
zachodni rynek muzyczny i przewróciła go do góry nogami. Mam na myśli The
Strokes (od których chyba się zaczęło), Black Rebel Motorcycle Club, The
Hives, The Vines, The White Stripes, The International Noise Conspiracy, The
Libertines itd.
Oczywiście należy się cieszyć, że w ogóle muzyka rockowa ma jeszcze tak
wielkie powodzenie, jednak czy nie uważacie, że to wyjątkowo przereklamowane
grupy? Ja mam takie odczucie, szczególnie przy The Vines, The Hives i The
White Stripes. Praktycznie nic nowego, a tyle szumu, jakby co najmniej nowi
Rolling Stones...
Ale może źle słuchałem? W takim razie proszę o wyprowadzenie z błędu